Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
13-09-2014 13:45Kaganek (669 punktów)
(zablokowany)
Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
Ocena 7 na 7
Bóg jakikolwiek (dopuszczany przez niektórych agnostyków).

Bóg który nie wpływałby na wszechświat, nie mógł nas ochronić przed taką czy inną katastrofą z kosmosu i sam wyznaczyć datę końca ludzkości jest dziwny!

Jeszcze bardziej dziwny i bez sensu (jak kwiatek do kożucha) jest Bóg który nie oferuje nam życia pozagrobowego.

Życie pozagrobowe "dusz" jest dziwne po pierwsze z racji materialnej natury myślenia i decydowania wynikającej wprost z ewolucyjnego pochodzenia naszego mózgu od zwierzęcego.

A teraz najciekawsze. Znam z autopsji (to znaczy z pewnego środowiska, w którym mieszkałem) dwa podobne przypadki.

Pierwszy. Chłopca w szkole podstawowej co miał nierozpoznany w porę wylew krwi do mózgu.
O mało nie umarł. Stał się osobą co prawda chodzącą oraz mówiąca od biedy ale bardzo infantylną i niesamodzielną. Sytuacja poprawiała się z latami ale bardzo powoli i nigdy nie wróci do normy.

Drugi. Jakiś wypadek, nurkowanie, czy nieudana narkoza, nie pamiętam ale duża już dziewczynka (liceum) straciła przytomność i doznała niedotlenienia.
Wróciła do siebie na tyle, że wróciła do szkoły i dała rade ją skończyć.

Ale była już inna. Szczególnie głupia i ujawniająca sporą AMORALNOŚĆ gdy na imprezach poczęstowano ją alkoholem.

Obie te osoby mogą w życiu trafić w towarzystwo które wykolei je do reszty.

Mając 12 czy 17 lat te osoby były inteligentnymi, oczytanymi osobami mającymi już ciekawe poglądy. Ale przeżyją jeszcze kilkadziesiąt lat. W jakiej wersji pójdą do nieba.

Bóg gdyby był musiałby wpuścić do nieba kopie takiego człowieka z każdego tygodnia życia.

W sumie kilkanaście tysięcy różnych klonów (z różnych chwil).
To samo dotyczy każdego innego człowieka. Z wiekiem można zinfantylizować się z powodu zwykłej, podstępnej choroby neurologicznej.

Dlatego dusz nie ma bo nie ma ani jednego konkretnego człowieka. Chyba ze niebo jest pełne zidiociałych (medycznie to rozumiem) staruszków, staruszek i pół-debili (w sensie medycznym - nie obrażam tych ludzi) PRZEMIESZANYCH z tymi co im się udało dotrwać do zgonu w wyśmienitej formie intelektualnej i poglądowej - to ostatnie słowo (poglądy w chwili śmierci) też ważne bo kształtują tożsamość człowieka.
Ktoś powie, a może one wszystkie nagle zmądrzeją? Nielogiczne!
Uczynić mądrymi takich ludzi to dać im ogrom nowej wiedzy, nowych poglądów, nowego sposoby rozumowania. To będzie stwór całkowicie sztuczny.
Równe dobrze Bóg mógłby sobie od razu (z pominięciem życia na Ziemi)
stworzyć bilion takich dusz i z nimi gadać i gadać i gadać!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..
setarkos (10757 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
> wypowiadał się nt. słowa "racjonalizacja".
____________________________________
Słownik języka polskiego
racjonalizacja
1. «stosowanie środków zmierzających do usprawnienia czegoś»
2. «ujmowanie czegoś w kategoriach rozumowych, a nie emocjonalnych»
3. «wynajdywanie racjonalnych argumentów dla umotywowania własnych czynów i postaw mających źródło w uczuciach i motywach, do których człowiek nie chce się przyznać przed sobą»
____________________________________
Którą racjonalizację masz na myśli?

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi setarkos

>Którą racjonalizację masz na myśli?

Tę, o której się Pan wypowiadał w nota bene założonym przez siebie wątku:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,603964

#603
22-10-2014 18:38
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
.
To niech Szanowny Pan udowodni, iż Pański tekst po "łangelsku" przekracza "artystyczną sensowność" Pańskiego wiersza, który w linku przywołałem i z tym nowym Pańskim tekstem (tak, jak go zrozumiałem) tu zestawiłem, gdyż inaczej, to znowu Pan pieprzy co się Panu zdaje lub po prostu bełkocze w zapiekłej złości.
> Jeżeli się Panu nie podoba, zawsze może Pan napisać lepszy.
Oczywistym jest, że Pan swój wierszyk uważa za poetycki majstersztyk. Proponuję więc wysłać na jakiś konkurs poetycki,
a główna nagroda murowana.
Nie napiszę ani lepszego, ani gorszego. Nie jestem grafomanem i mam poczucie autokrytycyzmu, dlatego nie biorę się za rzeczy, o których mam niewielkie pojęcie i staram się tak tu, jak i gdzie indziej, bzdur nie wypisywać.

Ale nadal czekam na dowód, iż Pański tekst po "łangelsku" przekracza "artystyczną sensowność" Pańskiego wiersza po polsku?

@@@
.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości

>Ale nadal czekam na dowód, iż Pański tekst po "łangelsku" przekracza "artystyczną sensowność" Pańskiego wiersza po polsku?@@@

Ależ jest Pan namolny.

Ju a łelkam, mister Litl Hanger.
You are welcome, Mister Little Hunger.
Bardzo proszę, panie Mały Głodzie (= Głodziku).

Aj totali egri łiz ju. Bogusławski not stjupid et ol. Bogusławski wery klewer.
I totally agree with you. Bogusławski not stupid at all. Bogusławski very clever.
Całkowicie się z Panem zgadzam. Bugusławski wcale nie głupi. Bogusławski bardzo mądry.

For mi, hi is e feit-killa. Hi is not e bazed. Hi is mo lajk e blak mamba.
For me, he is a a faith-killa (= killer). He is not a buzzard. He is more like a black mamba.
Dla mnie on jest zabójcą wiary. Nie jest zgredem {dosł. myszołowem]. Jest bardziej niczym czarna mamba [wąż].

Aj noł hi łil izli distroj ol enemis of łisdom ent pis, espeszli zad dżerk Elasp.
I know he will easily destroy all enemies of wisdom and peace, especially that jerk Elasp.
Wiem, że z łatwością zniszczy wszystkich wrogów wiedzy i pokoju, w szczególności tego palanta Elaspa.

Nadal nie wychwytuje Pan sensu? Nadal coś jest dla Pana niejasne?

#605
22-10-2014 20:07
 Ocena 2 na 2
szarley (54906 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
>>Ale nadal czekam na dowód, iż Pański tekst po "łangelsku" przekracza "artystyczną sensowność" Pańskiego wiersza po polsku?@@@
> Ależ jest Pan namolny.
> Ju a łelkam, mister Litl Hanger.
> You are welcome, Mister Little Hunger.
O k***a! to był angielski!

#606
22-10-2014 20:11
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
.
> Nadal nie wychwytuje Pan sensu? Nadal coś jest dla Pana niejasne?
Ten bezsens wychwyciłem już dawno, ale nadal czekam na dowód, iż Pański tekst po "łangelsku" przekracza "artystyczną sensowność" Pańskiego wiersza po polsku? Czy to zupełnie przekracza Pańskie możliwości zrozumienia, czy też Pan, jak prawie zawsze, miga się od konkretnej odpowiedzi?

@@@
.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
>.
>> Nadal nie wychwytuje Pan sensu? Nadal coś jest dla Pana niejasne?
>Ten bezsens wychwyciłem już dawno,

Jaki bezsens? Gdzie ma Pan bezsens?

"Przekraczać "artystyczną sensowność"" - bełkot. Nie zna Pan ani angielskiego, ani (niestety) nawet polskiego. Jest Pan niestety nieukiem. Czy nieuk może "rozbić w racjonalizmie", chociażby na zasadzie racjonalistycznej MO? Okazuje się, że - może.

#608
22-10-2014 20:44
 Ocena 2 na 2
mayolina (2278 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
na twoim miejscu powstrzymałabym się jednak od rzucania kamieniem. Twój tekst (bo do wiersza to mu baaardzo daleko) też niekoniecznie wskazuje na świetną znajomość języka angielskiego.

#609
22-10-2014 23:58
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
.
> Jaki bezsens? Gdzie ma Pan bezsens?
> "Przekraczać "artystyczną sensowność"" - bełkot. Nie zna Pan ani angielskiego, ani (niestety) polskiego. Jest Pan niestety nieukiem. Czy nieuk może "rozbić w racjonalizmie", chociażby na zasadzie racjonalistycznego ORMO? Okazuje się, że - może.
Tak, deprecjonowanie i epitetowanie poglądów, których fideista nie jest w stanie pojąć, to stara katolicka metoda i choć
w merytorycznych dyskusjach najczęściej brak Panu nawet podstawowej wiedzy, ale za to we wszelkich pyskówkach jest Pan wprost niedościgłym
:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,628213/z,0#w628306
www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,611775#w612758
www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,621939#w622513
www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,622763#w624056

Ale Pańskie epitety są tylko wyrazem Pańskiej merytorycznej bezsilności.
www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,622763#w624059
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,618781#w619812
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,618781#w619875
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,618781#w619922
www.racjon(*).php/z,0/d,23/s,635357#w637857
www.racjon(*).php/z,0/d,38/s,612740#w616248

Przecież udowodnił Pan na naszym forum już dawno wszystkim (a na "Plotku" Pan to potwierdza) iż Pan jest ogromnie mentalnie i intelektualnie małym człowieczkiem, wyładowującym agresywnie i po chamsku swoje kompleksy oraz frustracje na ludziach reprezentujących coś lepszego od Pana w jakiejkolwiek dziedzinie. Na przykład - Pański ostatni popis.

Dalej Pan się miga Panie Elasp, oj nieładnie. Przecież grzecznie zapytałem:
Ten bezsens wychwyciłem już dawno, ale nadal czekam na dowód, iż Pański tekst po "łangelsku" przekracza "artystyczną sensowność" Pańskiego wiersza po polsku? Czy to zupełnie przekracza Pańskie możliwości zrozumienia, czy też Pan, jak prawie zawsze, miga się od konkretnej odpowiedzi?
Choć jak napisałem oba Pańskie teksty, a jeszcze sporo takich Pańskich popisów na naszym forum (np. ten), to wszystko to zwyczajny bezsens grafomana z ambicjami na wieszcza.

Oczywiście wierzących mamy i na naszym forum, to kibicują Panu jak mogą.
_________________

PS.
>"Przekraczać "artystyczną sensowność"" - bełkot.
Szanowny Panie Elasp, trudno to Panu wytłumaczyć czym jest sensowność każdej wypowiedzi, czy jest to proza, czy mowa wiązana, gdy jako wróg alkoholi do świętych Pan nie należy:

"Qui bibit, dormit, qui dormit, non peccat, qui non peccat, sanctus est, ergo: qui bibit, sanctus est."
Kto pije, ten śpi; kto śpi, nie grzeszy; kto nie grzeszy, jest święty; zatem: kto pije, jest święty.

"Gramatyka idzie najpierw. Dbajmy o nią, choć zbytniej dbałości nie wymaga. Daje sobie radę sama. Potem idzie logika. Sąd powinien być dobrze pomyślany. Nie ufajmy efektownej formie - baczmy, by treść była prawdziwa i istotna. Retoryka idzie na końcu: uretorycznijmy to co logiczne". /J. Bralczyk/

"Pytanie o sens sztuki (artystycznego jej wyrazu) może być zadane jedynie na gruncie myślenia ten sens uwzględniającego. Tak więc jedynie humanizm zdolny jest zasadnie pytać o sens, podczas gdy wszystkie formy antyhumanizmu namawiają nas do zniesienia tego pytania i poddania się absolutowi bądź siłom życia. O sensie można mówić tylko wtedy, gdy pojawia się relacja człowieka do człowieka, gdy istnieje chęć przekazu i zrozumienia więź, która łączy dwie wole. Struktura sensu jest zatem osobowa, coś ma sens, ponieważ osoba ma intencję przekazania nam czegoś. Sens powstaje między osobami."

Zgadzam się z Panem, iż o artystyczności (artyzmie) w Pańskim przypadku trudno mówić i to odrzucam, ale nadal czekam na dowód, iż Pański tekst po "łangelsku" przekracza sensowność Pańskiego wiersza po polsku?

W szkole wielu z nas uczono - "co też ten poeta chciał tu powiedzieć" Pan proponuję aby przypinać Pana do tekstu spinaczem biurowym "Widzę jednak, że potrzeba paru podpowiedzi". Czy sądzi Pan, iż Pański "łangelsku" tekst po "przełożeniu" zyskał na sensowności przekazu czy stracił? A w moim przypadku pytaniem było i jest, czy przekracza kiepską sensowność Pańskiego wiersza, gdyż uważam, że cała Pańska "tfurczość" jest na podobnym słabiutkim poziomie sensowności i artystyczności.

@@@
.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi mayolina
>na twoim miejscu powstrzymałabym się jednak od rzucania kamieniem. Twój tekst (bo do wiersza to mu baaardzo daleko) też niekoniecznie wskazuje na świetną znajomość języka angielskiego.

Jaki znowu wiersz? Wiersz napisałem po polsku (p. Bogusławski robi mi darmową reklamę, bo wiersz sam w sobie chyba nie najgorszy!). Natomiast gdy miałem odpowiedzieć powyżej, na kolejny, niemiłosiernie nudny post kol. Głodzika, pomyślałem sobie, że nie muszę tego zrobić w sposób śmiertelnie poważny. Wyobraziłem więc sobie jakiegoś tubylca, który odpowiada w paru słowach Głodzikowi. Nie jest to więc wiersz, tylko wypowiedź. Głodzik chyba nie załapał, Bogusławski oczywiście także nie i tylko dramatycznie pogrążył się kolejnymi postami. Z osób, która zadały sobie fatygi, by odnieść się do tego niewinnego żartu, tylko Ty bronisz honoru "Racjonalisty".

Oczywiście, angielszczyzna jest gdzieniegdzie wypaczona ("Bogusławski not stupid, Bogusławski very clever") na potrzeby żartu, dodałem też dla efektu słowa wzięte ze slangu ("killa", "buzzard"), jak również coś, co ma się kojarzyć z Afryką (czarną mambę!).

Pozdrowienia.

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
.
> Jaki znowu wiersz?
www.racjon(*).php/z,0/d,40/s,635357#w639426

@@@
.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
>.
>Zgadzam się z Panem, iż o artystyczności (artyzmie) w Pańskim przypadku trudno mówić i to odrzucam, ale nadal czekam na dowód, iż Pański tekst po "łangelsku" przekracza sensowność Pańskiego wiersza po polsku?

Niech Pan napisze w życiu choć jedno zdanie po angielsku, to po pierwsze, a później oceni zdolności innych. Po drugie, nadal nie wiem, na czym miałoby polegać "przekroczenie sensowności", na którego wykazaniu tak usilnie Panu zależy. Po trzecie, wiersz jest o wiele bardziej sensowny od owej wypowiedzi "tubylca" - wyjaśnienie pomysłu tej drugiej znajdzie Pan powyżej, w odpowiedzi na post p. Mayoliny, więc nie mogę udowodnić, że ta druga jest bardziej sensowna od pierwszej, gdyż sam uważam (jeżeli cokolwiek w tej sprawie uważam), że jest właśnie odwrotnie. Parę uwag na ten temat poniżej, dla najwyraźniej zafascynowanego moją poezją i prozą p. Andrzeja.

Tekst "tubylczy" był żartem, i to skierowanym nie do Pana, gdyż wiem nie tylko, że nie zna Pan angielskiego, ale wiem i to, że nie Pan poczucia humoru, lecz do kol. Głodzika. Czy żart zawsze musi być głęboko sensowny? Pytanie o stopień sensowności żartu (i porównywanie jej z czym innym) jest chyba w sumie pozbawione sensu. Osobie, która ma choćby elementarne poczucie humoru przypuszczalnie nie trzeba by takich rzeczy tłumaczyć. Wiersz ("wiersz", pseudo wiersz - proszę nazwać wedle uznania) natomiast wytłumaczyłem w innym poście, i są zresztą w tym wierszu inne jeszcze aluzje, ale nie widzę powodu zagłębiać się w tę mą "artystyczną twórczość", która dla mnie samego nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Coś, co napisałem w ciągu 15 minut, Pan będzie teraz, z egzaltacją ubierając coraz mocniejsze intelektualne okulary, drążył przez dwa tygodnie i zasypywał mnie postami i ponagleniami. Takim postępowaniem tylko mi Pan pochlebia. Powinien Pan raczej skupić uwagę na swoich, niemiłosiernie nudnych, rozwlekłych i jałowych postach, które, choć natrętne, wszędobylskie i wielkiej ilości, przechodzą przez to forum bez jakiegokolwiek echa, czego, jak się zdaje, Pan w ogóle nie chce albo nie potrafi dostrzec. Te posty przypominają starą i brzydką kobietę, która, umalowana i pstrokato ubrana, wychodzi z domu by paradować po mieście z dwoma pieskami (Ironią i Sarkazmem), w nadziei, że - niczym młoda dziewczyna - wzbudzi powszechny zachwyt i zainteresowanie.

#613
23-10-2014 13:53
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
.
> Niech Pan napisze w życiu choć jedno zdanie po angielsku, to po pierwsze, a później oceni zdolności innych.
Gdy Pan tak wszystkich poucza spróbuję i ja. Niech Pan najpierw spróbuje czytać teksty ze zrozumieniem, a później sensownie się do nich ustosunkowywać zamiast głupio się wyzłośliwiać. Co tu mają za znaczenie moje lingwistyczne zdolności, gdy ja się nimi nie popisuję. Oceniam innych wypowiedzi tylko w zakresie, o którym mam pojęcie.

>Po drugie, nadal nie wiem, na czym miałoby polegać "przekroczenie sensowności", na którego wykazaniu tak usilnie Panu zależy.
Doskonale wiem, iż Pan tego nie potrafi zrozumieć i nawet stąd moje trochę złośliwe pytanie. Po prostu nikt sam siebie nie przeskoczy i cała Pańska "tfurczość" nie przekracza grafomańskiego poziomu. Jest Pan w tym równym, choć może i niezrównanym.

>Po trzecie, wiersz jest o wiele bardziej sensowny
Czyli Pańskim zdaniem, to wiersz jest bardziej sensownym. Czy wraz z tłumaczeniem o co Panu w nim chodziło, czy bez tego tłumaczenia?

>Po trzecie, wiersz jest o wiele bardziej sensowny od owej wypowiedzi "tubylca" - wyjaśnienie pomysłu tej drugiej znajdzie Pan powyżej, w odpowiedzi na post p. Mayoliny, więc nie mogę udowodnić, że ta druga jest bardziej sensowna od pierwszej, gdyż sam uważam (jeżeli cokolwiek w tej sprawie uważam), że jest właśnie odwrotnie.
Ja uznałem, że obie wypowiedzi są na podobnym poziomie - nawet przy ogromnie dobrej woli zrozumienia, tego co też Pan zechciał Pan nam przekazać - to poziom tego tekstu nie przekracza innych Pańskich popisów "artystycznej sensowności".

> Tekst "tubylczy" był żartem, i to skierowanym nie do Pana, gdyż wiem nie tylko, że nie zna Pan angielskiego, ale wiem i to, że nie Pan poczucia humoru,
Ależ tu w znakomitej większości jesteśmy wprost oszołomieni Pańską wiedzą na temat innych osób. Przecież większość Pańskich wypowiedzi w internecie dotyczy oceny innych ludzi. A my zdecydowanie się różnimy - nie tylko poczuciem humoru.

>Czy żart zawsze musi być głęboko sensowny?
Każda wypowiedź powinna sensowna, no chyba, że to takie pieprzenie o Szopenie, w jakim Pan jest niezrównanym mistrzem.

>Pytanie o stopień sensowności żartu
Czy mam podać bibliografię.

>jest chyba w sumie pozbawione sensu.
Tak, gdy ktoś w całości tekstów sens wypowiedzi z trudnością utrzymuje.

>Osobie, która ma choćby elementarne poczucie humoru przypuszczalnie nie trzeba by takich rzeczy tłumaczyć. Wiersz ("wiersz", pseudo wiersz - proszę nazwać wedle uznania) natomiast wytłumaczyłem w innym poście, i są zresztą w tym wierszu inne jeszcze aluzje, ale nie widzę powodu zagłębiać się w tę mą "artystyczną twórczość", która dla mnie samego nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
Pan proponuję aby przypinać Pana do tekstu spinaczem biurowym "Widzę jednak, że potrzeba paru podpowiedzi".

>Coś, co napisałem w ciągu 15 minut, Pan będzie teraz, z egzaltacją ubierając coraz mocniejsze intelektualne okulary, drążył przez dwa tygodnie i zasypywał mnie postami i ponagleniami. Takim postępowaniem tylko mi Pan pochlebia.
Czy ja jeszcze Panu pochlebiać potrzebuję, gdy podobnych Pańskich samoocen znaleźć można wiele: "Bo te zdania mają doskonały sens, a wiersz sam w sobie chyba nie najgorszy"! Rozumiem, iż wynikają one z konieczności, gdyż gdyby Pan sam się nie pochwalił, to kto by to uczynił?

>Powinien Pan raczej skupić uwagę na swoich, niemiłosiernie nudnych, rozwlekłych i jałowych postach, które, choć natrętne, wszędobylskie i wielkiej ilości, przechodzą przez to forum bez jakiegokolwiek echa, czego, jak się zdaje, Pan w ogóle nie chce albo nie potrafi dostrzec.
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,15061
www.racjonalista.pl/index.php/s,47/k,49545

>Te posty przypominają starą i brzydką kobietę, która, umalowana i pstrokato ubrana, wychodzi z domu by paradować po mieście z dwoma pieskami (Ironią i Sarkazmem), w nadziei, że - niczym młoda dziewczyna - wzbudzi powszechny zachwyt i zainteresowanie.
Znowu stara Elaspowa śpiewka, a Przecież udowodnił Pan na naszym forum już dawno wszystkim (a na "Plotku"
Pan to potwierdza) iż Pan jest ogromnie mentalnie i intelektualnie małym człowieczkiem, wyładowującym agresywnie i po chamsku swoje kompleksy oraz frustracje na ludziach reprezentujących coś lepszego od Pana w jakiejkolwiek dziedzinie.
Na przykład -
Pański ostatni popis.

Tak, deprecjonowanie i epitetowanie poglądów, których fideista nie jest w stanie pojąć, to stara katolicka metoda i choć
w merytorycznych dyskusjach najczęściej brak Panu nawet podstawowej wiedzy, ale za to we wszelkich pyskówkach jest Pan wprost niedościgłym
:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,628213/z,0#w628306
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,611775#w612758
>www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,621939#w622513
>www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,622763#w624056
A Pańskie epitety są tylko wyrazem Pańskiej merytorycznej bezsilności.

Powtórzę jednak pytanie na które nie jest Pan z sensem odpowiedzieć: Czy sądzi Pan, iż Pański "łangelsku" tekst po "przełożeniu" zyskał na sensowności przekazu czy stracił? A w moim przypadku pytaniem było i jest, czy przekracza kiepską sensowność Pańskiego wiersza, gdyż uważam, że cała Pańska "tfurczość" jest na podobnym słabiutkim poziomie sensowności i artystyczności.

Miłego dnia.

@@@
.

#614
24-10-2014 09:42
 Ocena 5 na 5
Hejtibeats (210 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
>>Musiałem źle kliknąć, już cofnąłem.
>Zawsze warto przed zrobieniem czegokolwiek pomyśleć choć chwilę.

Zwyczajnie w świecie pomyliłem się, może miałem dać komuś innemu i pod złym postem kliknąłem, może nie dopatrzyłem, może coś się przesunęło, a może miałem dać plusa, nie wiem, czy to teraz takie istotne.

Ja natomiast jedno widzę Andrzeju, nie ma w Tobie nici chęci porozumienia z drugim człowiekiem jeżeli ma odmienne zdanie, wciąż wklejasz sobie te odnośniki, kolorowe napisy, cytaty, mądrości, wyczytane, oczytane, elokwentne, na poziomie, odpowiedniej płaszczyźnie, intelektualne..

a wszystko to marność, marność, marność, bo gdy człowiek za coś przeprasza oponenta, Ty wciąż nic nie rozumiesz, wciąż wklejasz, kolorujesz, mądrzysz, linkujesz, odnosisz, wciąż nic nie rozumiesz, choć czytasz i czytasz i czytasz.

Hejtibeats (210 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Kaganek
wszystko zależy od założeń w jaki może funkcjonować świadomość, a tych jest tyle ilu ludzi, często rozmowy już nie toczą się o sam sens i początek, a jedynie o prawdziwość założeń początkowych, śmiem twierdzić, że i jedni i drudzy mogą się mylić, a właściwe założenia jeszcze nie zostały przedstawione

jest wiele pięknych wierzeń i wspaniałych odkryć naukowych, prawda może leżeć gdzieś po środku, jednak te dwa środowiska jak na razie nie potrafią ze sobą rozmawiać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365