Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
20-03-2014 14:30Hejtibeats (210 punktów)Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
Ocena -6 na 12
Witam

Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań. Każdy kto ma ochotę, niech przedstawi swój pogląd w sprawie tematu. Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, żadne super siły, napisz krótko z jakiego powodu, jednym zdaniem co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej..
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi dokowski

>> Pana błąd
>A gdzie Pańska litość? Dałem się nabrać na tę litość i teraz sam ją czuję,

Niech Pan sobie oszczędzi tych (zbytecznych) złośliwości i po prostu zastanowi się nad tym, co napisałem powyżej. A może chce Pan powiedzieć, ze autor to pytanie, które Pan uważa za najważniejsze, też za takie uważa i że o to pytanie mu chodziło i motywowany tym pytaniem pytał o to, jak to się stało, że itd.? Nie rozumie Pan, że to, co Pan uważa za ważne, dla kogoś innego może być nieważne?

Litość dotyczyła tego, ze nie roztrząsałem innych zarzutów, jakie można by postawić w stosunku do Pańskiego postawienia sprawy, a tylko je zasygnalizowałem - na nic się więc Pan nie nabrał, tylko czasami nieuważnie Pan czyta.

Pozdrawiam.

dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Elasp
> pytanie, które Pan uważa za najważniejsze, też za takie uważa i że o to pytanie mu chodziło i motywowany tym pytaniem pytał o to, jak to się stało, że itd.? Nie rozumie Pan, że to, co Pan uważa za ważne, dla kogoś innego może być nieważne?

Ja to rozumiem, ale Pan tego nie rozumie. To Pan zaatakował moje poglądy w sposób wysoce niegrzeczny, tylko dlatego, że Pana zdaniem źle interpretuję intencje pytającego.

Ja nie zaatakowałem Pańskiej interpretacji, bronię jedynie swojego prawa do swojego zdania przed Pańską agresją. Panu zaś pozwalam mieć własne zdanie. Może Pan wierzyć w to, że pytający chciał poznać Pański aktualny światopogląd.

Może Pan o swoim światopoglądzie pisać bez obawy, bo my ateiści nie zaatukujemy Pana, bo nie jesteśmy agresywni wobec osób o odmiennych poglądach. Panu natomiast scyzoryk się w kieszeni otworzył tylko dlatego, że odczytałem intencje pytającego zgodnie z tym, co napisał.

doku (Tomasz Kamiński)

Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi dokowski

>> pytanie, które Pan uważa za najważniejsze, też za takie uważa i że o to pytanie mu chodziło i motywowany tym pytaniem pytał o to, jak to się stało, że itd.? Nie rozumie Pan, że to, co Pan uważa za ważne, dla kogoś innego może być nieważne?

>Ja to rozumiem, ale Pan tego nie rozumie. To Pan zaatakował moje poglądy w sposób wysoce niegrzeczny, tylko dlatego, że Pana zdaniem źle interpretuję intencje pytającego.

Miał Pan pełne prawo tak odebrać moją wypowiedz (jako wysoce nieelegancką) - przepraszam. Uwagi o scyzoryku w kieszeni i im podobne były faktycznie nie na miejscu i sam ich później żałowałem. A to, że nie nie przeprosiłem Pana od razu jest błędem, do którego chętnie się przyznaję.

>Ja nie zaatakowałem Pańskiej interpretacji,

Owszem, zaatakował Pan twierdząc, że jest błędna i to w jaskrawy sposób.

>bronię jedynie swojego prawa do swojego zdania przed Pańską agresją. Panu zaś pozwalam mieć własne zdanie. Może Pan wierzyć w to, że pytający chciał poznać Pański aktualny światopogląd.

Tak uważam - i ten światopogląd zamierza(ł) zmienić (vide: "może warto", a nie "może warto było"). Jak Pan inaczej wytłumaczy pytanie autora "może warto?". Jest ono zupełnie niezgodne z całością Pana interpretacji.

>Może Pan o swoim światopoglądzie pisać bez obawy, bo my ateiści nie zaatukujemy Pana, bo nie jesteśmy agresywni wobec osób o odmiennych poglądach.

Ależ skąd, ateiści nie są wobec mnie agresywni i nie atakują mnie wcale ("zakuta pała", "jesteś głupszy niż moje sanki", "gówno prawda", "chcesz w ryj", ostatnio "trollik", setki minusów, prześmiewczych zdjęć i emotikonów). Ich pech polega na tym, że środki te są dla mnie najlepszą oznaką ich słabości, czego zdają się nie dostrzegać.

>tylko dlatego, że odczytałem intencje pytającego zgodnie z tym, co napisał.

Jak rozumiem, pytanie, które Pan uważa za ważne, było też ważne dla autora i stanowiło intencję z jaką wątek założył? Innymi słowy autor wątku uważa, że dzieci są indoktrynowane religijnie i trzeba temu przeciwdziałać, tzn. budzić w nich rozum? Jeżeli uważa Pan, że jest to stanowisko autora, to na jakiej podstawie tak Pan sądzi?

#574
18-04-2014 18:25
 0 na 2
panTeista (6808 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Karton.R
>Wiek Wszechświata wynosi około 13,82 miliardów lat, nie trwa on od nieskończoności.

Wielki Wybuch był lokalnym końcem odwiecznej* inflacji kosmologicznej <=>
lokalnym początkiem Naszego Wszechświata, stąd należałoby mówić analogicznie: Nasz WW.

Teoria inflacji kosmologicznej doczekała się przed miesiącem doświadczalnego potwierdzenia w danych z eksperymentu BICEP2, związanego z wykryciem pierwotnych fal grawitacyjnych wyemitowanych tuż po Naszym Wielkim Wybuchu - zgodnych z przewidywaniami modeli inflacyjnych. Potwierdzenie tych danych spodziewane jest w październiku, na bazie o wiele dokładniejszych danych z kosmicznej misji sondy PLANCK.

To wszystko oznacza, że mamy (co najmniej inflacyjny) Wieloświat! Nasz Wszechświat jest jednym z nieskończenie* wielu "wszechświatów bąbelkowych", a ponieważ proces Inflacji Kosmologicznej nie może się zatrzymać - a ponadto jest *najprawdopodobniej odwieczny - i prowadzi do nieskończonego podwajania 'czaso-przestrzenio-materii-energii'.

en.wikiped(*)thematical_universe_hypothesis


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch

#575
18-04-2014 22:52
 Ocena 16 na 16
czes (4083 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Elasp
> ... zrozumiał jego intencje niejaki p. Andrzej.51.

"niejaki" to jestes ty przybledo.
Andrzej.51 jest czlowiekiem znanym i powazanym na tym forum (i nie tylko tutaj).
Prosze wiec abys nie pozwalal sobie na nieodpowiednie zachowania. Jestes tutaj gosciem i nikim wiecej.

> Niech p. Andrzej.51 nie gmera w Biblii, bo nic to nie da.

Twoje pouczanie p. Andrzeja gdzie nie powinien gmerac i co to da lub nie sa zachowaniem wiecej niz gowniarskim. Ty osesku chcesz dawac wytyczne mistrzowi?!
A poszedl ty w buraki!


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.

#576
19-04-2014 12:36
 Ocena-1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Andrzej.51

>Apostołowie Jezusa nie należeli niewątpliwie do intelektualnej elity narodu żydowskiego. Byli to ludzie prości i niewykształceni.

>Faktem jest, że w Nowym Testamencie zostali przedstawieni przez ewangelistów jako ludzie niewiele rozumiejący, a na dodatek jeszcze tchórzliwi. Mimo, że Jezus nie mówił do nich niczego szczególnie mądrego, czego można by było nie zrozumieć,

Czego nie można by zrozumieć po 2000 lat. Popełnia Pan anachronizm - własne rozumienie miesza z ówczesnym sposobem pojmowania. To, co mówił, mogło stanowić novum dla apostołów. Na takiej samej zasadzie dla Pana studia wyższe kobiet są rzeczą naturalną, a jeszcze 200 lat temu były zupełnie nie do pomyślenia.

>to oni ciągle "nie rozumieli" i "nie pojmowali" jego słów, ciągle "zastanawiali się" nad tym, co Jezus mówi i robi, "jego słowa były przed nimi zakryte", a na dodatek jeszcze zapominali o tym wszystkim, co Jezus im mówił i nie dawali wiary temu, co wokół nich się działo.

Mieli prawo, przyzwyczajeni do religii żydowskiej i zapewne nawet jej nie rozumiejący do końca.

>Osobiście jednak wątpię, by tacy byli w rzeczywistości.

Na jakiej podstawie Pan wątpi?

>> Apostołowie mieli być prowadzeni przez Ducha Św., a więc nie mogli się mylić w swoich poczynaniach. Jeżeli mylili się, nie byli prowadzeni przez Ducha Świętego, a zatem i Jezus nie czuwał nad nimi. Jeżeli nie czuwał, nie był Bogiem, tylko po prostu człowiekiem, który umarł i którego słowa można było źle zinterpretować.

>Rozumujesz zaiste po chrześcijańsku. Logika tego, co piszesz, powala na kolana... ze zdziwienia, że można coś takiego napisać.

Nie rozumie Pan, więc jedyne, co Pan może powiedzieć to to, że rozumowanie "powala Pana na kolana".

Chodzi o to, że jeżeli założenie Kościoła było pomyłką, Boskość Jezusa była pomyłką. Mamy więc do wyboru dwa rozumowania:

Ateista: 1. Jeżeli założenie Kościoła było pomyłką, Boskość Jezusa była pomyłką.
2. Założenie kościoła było pomyłką.
----------------------------------------------------
3. Boskość Jezusa była pomyłką.

Teista: 1. Jeżeli założenie Kościoła było pomyłką, Boskość Jezusa była pomyłką.
2. Boskość Jezusa nie była pomyłką.
-----------------------------------------------------
3. Założenie kościoła nie było pomyłką.


Obydwa dobre z logicznego punktu widzenia.

>Końcowy Twój wniosek jest jednak prawidłowy. Zapewne przypadkowo, ale jednak prawidłowy.

Niestety nieprzypadkowo prawidłowy.

>Jezus rzeczywiście nie był bogiem. Jezus był człowiekiem... Itd.

Bo tak uznał p. Andrzej 51. Ateizm sprowadza Pan do dowcipu intelektualnego, który można opowiedzieć tak oto:

- Jezus był tylko człowiekiem.
- Niby dlaczego?
- Bo istnieją ludzie, a nie bogowie.
- A skąd o tym wiesz?
- Przecież Jezus był tylko człowiekiem, a nie żadnym bogiem!

Z tego, ze Jezus był człowiekiem nie wynika, że był tylko człowiekiem. Jak Pan wykaże, że był tylko człowiekiem? Słowo "tylko" jest tym, co istotne, a nie biografia Jezusa, której szczegóły i tak nie są znane. Skąd Pan wie, że był biologicznym synem Józefa - jakie ma Pan na to dowody?

>Kościół powstał dlatego, że pewnego dnia wyżej wspomniany niejaki Szaweł z Tarsu w Cylicji, zwany później Pawłem, będąc w drodze do Damaszku miał rzekomo wizję, która w sposób zasadniczy zmieniła jego życie: z zagorzałego wroga rodzącego się chrześcijaństwa stał się jego gorącym zwolennikiem.

Dlaczego "rzekomo wizję"? Jeżeli wizja jest rzekoma, to i rzekome jest wyjaśnienie odwołujące się do wizji.

>To on - czy też w głównej mierze on - stworzył Kościół.

Jeżeli tworzył pod wpływem wizji wszystko jest OK. Proszę wykazać, ze nie miał wizji, albo że była ona tylko produktem jego wyobraźni. Oczywiście może Pan to zrobić jeżeli założy Pan, że Jezus był tylko człowiekiem i po śmierci nie mógł żadnej informacji przekazać, ale w ten sposób porusza się Pan po błędnym kole.

#577
19-04-2014 19:13
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Elasp
> Świadomość konsekwencji luźno wiąże się z autentycznym
> wyborem. Mogę włamać się do apteki, ukraść trochę najróżniejszych
> lekarstw, a następnie spośród kolorowych pigułek wybrać jedną
> w celu jej zażycia.

Przypomnę, że zasugerował Pan wcześniej, iż decyzję podejmuje osoba dojrzała, dyskwalifikując przez to możliwość podjęcia jej przez małe dziecko czy zwierzę.
Włamanie i zażycie również jest konsekwencją pewnej, wcześnie podjętej decyzji.

> Ponadto, biorąc pod uwagę, że każdy czyn pociąga za
> sobą nieskończenie wiele konsekwencji, zarówno wiedza
> dziecka o konsekwencjach, jak i dorosłego, są (przynajmniej
> z matematycznego punktu widzenia) zaniedbywalnie małe.

Robi Pan niepotrzebny krok w stronę matematyki, a to tylko zaciemnia meritum.
Życie tak się nie toczy.
Jeśli mówimy o czyjejś wiedzy czy niewiedzy o konsekwencjach, ważne jest uświadomienie sobie jaki podzbiór konsekwencji wchodzi w grę. Realne i znaczące możliwości dla podejmującego decyzję wydatnie zawężają całość matematycznego spektrum.

> Czy komar kalkuluje i podejmuje decyzje?

Oczywiście! Komar nie ma łatwego życia. Jeśli uda mu się uśpić naszą czujność, musi jeszcze znaleźć odpowiednie miejsce do ukąszenia. Nadaje się do tego tylko 5 % naszej skóry, gdzie tuż pod jej powierzchnią znajdują się naczynia krwionośne. W upalne popołudnie, na które czasem czeka przez wiele dni nie może pozwolić sobie na chwilę nieuwagi.
Pojąc się krwią, gdy nie jest już w stanie zmieścić w sobie więcej, specjalne receptory reagujące na rozciągnięcie skóry wysyłają do mózgu sygnał: "zakończ posiłek". By znaleźć żywiciela, komary posługują się dwoma zmysłami - węchem i zmysłem termicznym. Wykrywają swojego żywiciela nawet po ciemku, gdyż przyciąga je ciepło ciała. Reagują też na wysokie stężenia dwutlenku węgla - zwraca więc ich uwagę nawet nasz oddech. Wreszcie nęci je zapach potu, a konkretnie kwasu mlekowego, który się w nim znajduje.
Komary potrafią 'przewidzieć' pogodę. Gdy zbliża się burza, komarzyce zaczynają kąsać szczególnie zaciekle.

Widzi Pan, jakie szerokie pole do podejmowanie różnorakich i skomplikowanych decyzji: gdzie i kiedy polecieć, żeby namierzyć ofiarę, którą wybrać (jeśli jest ich więcej), jak się wkłuć, żeby przeżyć, jak się później schować przed naturalnymi wrogami etc.
Komar nie ma łatwego życia

> Zgoda, tylko że zwierzęcia, a nie zwierzaka.

Oj tam. Dla Pana dobra proszę, by mi Pan pozwolił pisać czasem słownictwem potocznym.

> Wybór autentyczny to coś, co moglibyśmy dokonać
> wbrew instynktowi. Nie jestem pewien, czy zwierzęta
> dokonują tak rozumianych wyborów.

Z pewnością mniej.
Dla mnie: instynkt i autentyczność są ze sobą związane w sposób pozytywny.
W skrócie, niechorobliwy impuls płynący z wewnątrz powinien generować autentyczny wybór.
Kopiowanie cudzych wzorców bez ich uprzedniego przetrawienia i zrozumienia jest nieautentyczne.
Ja jakoś zupełnie swobodnie zawsze rozpoznawałem ludzi autentycznych i nieautentycznych w tym, co robią..

>> Kiedyś naśladowało się świętych, dziś naśladuje się celebrytów.
> Kto i kiedy w historii naśladował świętych?
> Wielu ludzi, inna rzecz, ze raczej w odległych czasach.

Czasem bywa Pan niepoprawnym pesymistą, czasem optymistą.
Tu akurat optymistą.
Niestety tak to już jest, że im dalej w przeszłość, tym mniej mamy niezależnych możliwości sprawdzić kto jaki był. A to jest właśnie pożywka dla poglądów typu "dawno dawno temu wielu ludzi naśladowało świętych" .

Serdecznie pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#578
19-04-2014 20:55
 Ocena-2 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)

>Czy to ma być odpowiedź na moją wypowiedź, itd.

Niech Pan się powstrzyma od publikowania tego rodzaju postów, gdyż z całą pewnością nie dają one Panu powodu do chluby. Naraża Pan swój racjonalizm na jawne pośmiewisko, a samego siebie - na późniejszy wstyd i niesmak.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>> Świadomość konsekwencji luźno wiąże się z autentycznym
>> wyborem. Mogę włamać się do apteki, ukraść trochę najróżniejszych
>> lekarstw, a następnie spośród kolorowych pigułek wybrać jedną
>> w celu jej zażycia.
>Przypomnę, że zasugerował Pan wcześniej, iż decyzję podejmuje osoba dojrzała, dyskwalifikując przez to możliwość podjęcia jej przez małe dziecko czy zwierzę.

Ten wybór podejmuje osoba dojrzała - jest świadoma, że nie zna konsekwencji swojego działania. Dziecko nie jest świadome tego rodzaju niewiedzy i występuje ona u dziecka zawsze (oczywiście dziecko wyrasta z niej stopniowo).

>> Ponadto, biorąc pod uwagę, że każdy czyn pociąga za
>> sobą nieskończenie wiele konsekwencji, zarówno wiedza
>> dziecka o konsekwencjach, jak i dorosłego, są (przynajmniej
>> z matematycznego punktu widzenia) zaniedbywalnie małe.
>Robi Pan niepotrzebny krok w stronę matematyki, a to tylko zaciemnia meritum.
>Życie tak się nie toczy.

Zgoda, to zbyt spekulatywny argument (obmyślony naprędce). Chętnie z niego zrezygnuję.

>> Czy komar kalkuluje i podejmuje decyzje?
>Oczywiście! Komar nie ma łatwego życia...

Tak, mniej więcej wiem, jak działa komar. Jeżeli komar podejmuje decyzje, to czy podejmuje decyzje 1:1 kopia komara wykonana w laboratorium - przewody elektryczne zamiast nerwów, procesor zamiast mózgu, siłowniki zamiast mięśni? Mogę obmyślić elektro-komara, który plastikową rurką będzie wysysać krew i zamieniać ją w środku na energię, potrzebną mu do funkcjonowania. Jeżeli elektro-komar nie podejmuje decyzji, to dlaczego nie?

Jeżeli natomiast elektro-komar podejmuje decyzje, to czy podejmuje decyzje jeszcze coś prostszego, np. strumień elektronów przepływający od chmury do podłoża ziemi? Istnieje sposób opisania działania elektro-komara na zasadzie algorytmu, ale tak samo można już podać reguły opisujące sposób w jaki "zachowują się" wyładowania elektryczne. Dlaczego zatem piorun nie miałby wybierać (miejsca, w które uderzy)?

>> Zgoda, tylko że zwierzęcia, a nie zwierzaka.
>Oj tam. Dla Pana dobra proszę, by mi Pan pozwolił pisać czasem słownictwem potocznym.

Proszę niech Pan nie mówi "oj tam" - przynajmniej do mnie. Mówi się "oj", albo "e tam", ale nie "oj tam".

>> Wybór autentyczny to coś, co moglibyśmy dokonać
>> wbrew instynktowi. Nie jestem pewien, czy zwierzęta
>> dokonują tak rozumianych wyborów.
>Z pewnością mniej.
>Dla mnie: instynkt i autentyczność są ze sobą związane w sposób pozytywny.
>W skrócie, niechorobliwy impuls płynący z wewnątrz powinien generować autentyczny wybór.

Tak, tyle że przechodzimy z deszczu pod rynnę. Bardzo trudno jest zdefiniować chorobę. Daje to zresztą okazję do rozmaitych kombinacji, np. wykreślania rożnych zjawisk z listy chorób.

#580
19-04-2014 21:37
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Elasp
> Mieli prawo, przyzwyczajeni do religii żydowskiej
> i zapewne nawet jej nie rozumiejący do końca.

Z udzielonej przez Pana odpowiedzi można przypuszczać, że dzisiejsi chrześcijanie dużo więcej rozumieją ze swojej religii, niż kiedyś żydzi. Może nawet rozumieją chrześcijaństwo do końca.
Jeśli tak, chętnie podzielę się paroma kwestiami, które chyba od zawsze były dla mnie mało zrozumiałe. Co najmniej jedna z nich nigdy na tym forum nie stanęła.

Przy okazji proszę powiedzieć, z jakiego powodu niejaki p. Andrzej.51 wg Pana mniej rozumie intencje Jezusa zawarte w Biblii, niż apostołowie czy nawet papieże?
Wyklucza Pan to a priori, czy jest to może poparte jakimiś - prócz wiary - argumentami?
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#581
20-04-2014 17:15
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Elasp
.
Czy to ma być odpowiedź na moją wypowiedź, itd.
> Niech Pan się powstrzyma od publikowania tego rodzaju postów,
Do kogo tam mowa, tu nie kazalnica, a Pan za mądrego też na naszym forum nie robi.

> gdyż z całą pewnością nie dają one Panu powodu do chluby.
Nikomu tu żadne rozmowy z Panem chluby nie przynoszą.

>Naraża Pan swój racjonalizm na jawne pośmiewisko,
To co jest pośmiewiskiem dla durnia może być czymś ciekawym dla mędrca i odwrotnie. Którą mądrą dyskusję z Pańskim udziałem nam poleci Pan do przeczytania, a pisuje Pan tu od 5 grudnia 2012? Przede mną popisywanie się swoimi mądrościami Pan tu zaczął. Zaś przed panem Dokowskim o trzy dni wcześniej. Przez półtora roku i rozmów z tyloma różnymi polemistami swojego ośmieszania się i kompletnej na naszym forum kompromitacji Pan nie zauważył, to jak może Pan zauważyć ją u innych?

Napisałem do Pana: Naprawdę ogromnie staram się aby nigdy nie atakować rozmówców, natomiast jako racjonalista jestem przewrażliwiony na punkcie głupoty wykazuję ją i atakuję nawet brutalnie. Niektórzy ludzie tak bardzo przywiązani są do swoich poglądów i tekstów, że wykazywanie ich głupoty i niedostatecznej argumentacji poglądów, odbierają bardzo osobiście. Twierdzę, że wiele głupot Pan już tu powypisywał, ale nie twierdzę - choćby już dlatego, że nie mam do tego dostatecznych podstaw, nie mówiąc już o kulturze - iż Pan jest głupcem.

O Pańskiej samokompromitacji jestem całkowicie przekonanym i starałem się ją wykazać, ale zakładam,
iż mogę się mylić i najlepszym sędzia są tu nasi czytelnicy.


Wyżej napisałem do pana Macieja: Myślę, że niezbyt warto się przejmować tym, co się umysłom mocno ograniczonym wiarą wydaje. Oni są na wszelkie argumenty całkowicie są nieprzemakalni i nikt wierzącego nie przekona, iż białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej i dlatego z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Pan Elasp od ponad roku tu ewangelizuje i osiągnął w tym nawet pewne sukcesy {np. zmiana formuły i większe otwarcie się naszego forum na zacietrzewioną głupotę fideistów} natomiast on nie przyjął stąd zupełnie niczego. Wszystko po nim spłynęło, jak woda po kaczce.)

>a samego siebie - na późniejszy wstyd i niesmak.
Ma Pan tu rację. Wszelkie rozmowy z Panem - tak jak z każdym trollem - niesmak pozostawiają, a czasem i zażenowanie,
że dajemy się sprowokować i zejść do ulubionego przez Pana poziomu szamba i prób unurzania w nim Pańskich partnerów rozmów, ale gdy nie ma na forum moderatorów, to czasem ewidentne wykazanie permanentnej działalności trolla jest koniecznym. Można, to zrobić tak, jak kiedyś robił to nieodżałowany Big_zyd, a teraz Czes nie zdzierżył, a można tak jak Bogusławski.

Skąd Pan te głupoty bierze, które tu wypisuje?
Klapki na oczach chomąto na szyi i wio przed siebie.
Czyli - Alleluja i do przodu!

Całą swoją parafię Pan kompromituje.

@@@
.

#582
19-04-2014 22:33
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Elasp
> Ten wybór podejmuje osoba dojrzała - jest świadoma,
> że nie zna konsekwencji swojego działania.

Nieprawda. Osoba dojrzała i odpowiedzialna przeważnie zna konsekwencje swojego działania.
Gdyby ich nie znała, nie mogłaby brać na siebie ciężaru odpowiedzialności. W konsekwencji nie wzbudzałaby ufności (np. nie mogłaby być księdzem).
Z pewnością kojarzy Pan powiedzenie "wie co robi" versus "robi co wie".

> Dziecko nie jest świadome tego rodzaju
> niewiedzy i występuje ona u dziecka zawsze (oczywiście
> dziecko wyrasta z niej stopniowo).

Z tym nie sposób się nie zgodzić.
Jednak wróćmy do genezy opieki (czuwania) z naszej wymiany wpisów.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,612740#w615698
Napisał Pan "Jeżeli mylili się, nie byli prowadzeni przez Ducha Świętego, a zatem i Jezus nie czuwał nad nimi". Ja z kolei zasugerowałem, że jest w tym coś z relacji rodzica i dziecka.
Co takiego było w Apostołach, że - wg przekazu - Jezus i Duch święty podjęli się nad nimi czuwać? Czy to może była jakaś potrzeba, albo rodzaj niedojrzałości ówczesnych ludzi?
Czy można powiedzieć, że pod bożą kuratelą Apostołowie wyrośli z błogiej nieświadomości na.. no właśnie. Na kogo?
No i z czego (kogo) właściwie wyrośli?

> Zgoda, to zbyt spekulatywny argument (obmyślony naprędce).

W porządku.

> Mogę obmyślić elektro-komara, który plastikową rurką
> będzie wysysać krew i zamieniać ją w środku na energię,
> potrzebną mu do funkcjonowania.

Właśnie wymyślił Pan scenariusz filmu "Matrix"

> Jeżeli elektro-komar nie podejmuje decyzji, to dlaczego nie?

Wymyślić Pan może. Ale obawiam się, że to co Pan wymyśli i zrealizuje (zrealizuje - ważny punkt) nie będzie żywe.

> Jeżeli natomiast elektro-komar podejmuje decyzje,
> to czy podejmuje decyzje jeszcze coś prostszego,
> np. strumień elektronów przepływający od chmury do podłoża ziemi?

Chodzi Panu zapewne o to, że życie komara jest ściśle zdeterminowane.
Widzi Pan, tu jest pewien problem, ponieważ ludzie mają z komarami niezmiernie dużo wspólnego - strzelam: jakieś 90% kodu genetycznego.
Oznacza to, że kiedyś mieliśmy wspólnego przodka.
To co Pan wymyśli (elektrycznego komara) niestety nie będzie tożsame z komarem, chociażby dlatego, że tak naprawdę nie wie Pan, co to jest życie i jak działa, na czym polega mechanizm wzrostu, rozwoju, replikacji itp.
A nie wiedząc co to jest życie trudno jest rozumnie przejść do rozważań nad strumieniem elektronów tzn. nieożywioną materią.

> można już podać reguły opisujące sposób w jaki "zachowują się" wyładowania elektryczne.

Dobrze Pan trafił. Pisałem na ten temat pracę magisterską.

> Dlaczego zatem piorun nie miałby wybierać (miejsca,
> w które uderzy)?

To istotnie jest dość skomplikowane zjawisko, ale do pięt nawet nie dorasta rozmnażaniu istot żywych i ich ewolucji.
Z piorunem tylko dla uproszczenia mówi się, że "coś wybiera".
W istocie jest całkiem inaczej. Przypadkowe zawirowania powietrza, jego temperatura, lokalne zawartości wilgoci, jonów, zanieczyszczeń itp. tworzą dynamiczne zmienne konfiguracje potencjalnych możliwości jonizacji w atmosferze.

Jonizacja którą widzimy w postaci błyskawicy nie nastąpi dotąd, dopóki coś jej nie zainicjuje. A zainicjować ją może tylko dostatecznie wysoki ładunek elektrostatyczny w chmurze względem ziemi. Jeśli powietrze w danym miejscu ulega przebiciu, później mamy narastający efekt lawiny, prąd po prostu "szuka" sobie drogi, gdzie ma najmniejszy opór.
Tutaj nie ma żadnych tajemnic, problemem jest jedynie uchwycenie jakimś sensownym modelem procesu rozwoju tej lawiny.

W uproszczeniu: piorun "wybiera" miejsca, w które uderzy, bo tak mu po drodze i nie ma w tym niczego magicznego.
Z tego samego powodu prąd wybiera drogę od elektrowni do gniazdka, w które wpiął Pan swój komputer: po kablu. Bo ktoś jego (prądu) drogę wymościł miedzią.

> Proszę niech Pan nie mówi "oj tam" - przynajmniej do mnie.
> Mówi się "oj", albo "e tam", ale nie "oj tam".

Ok. Uwzględnię Pana prośbę, jeśli pozwoli mi Pan pisać "zwierzaki".

> Tak, tyle że przechodzimy z deszczu pod rynnę. Bardzo trudno jest zdefiniować chorobę.

Istotnie nie jest to łatwe, choć na potrzeby konkretnego przypadku nie jest niemożliwe.

> Daje to zresztą okazję do rozmaitych kombinacji, np.
> wykreślania rożnych zjawisk z listy chorób.

Wiem, o czym Pan myśli. Pisałem o tym już wielokrotnie, np. tu niedawno:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,612237#w615232
www.racjonalista.pl/forum.php/s,612237#w615202

Łącząc pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#583
19-04-2014 23:14
 Ocena-1 na 1
Ulydighet (242 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
>>Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań.
>Przydarzył Ci się wypadek i chcesz o tym porozmawiać?

Dlaczego sugeruje Pani, że ktoś kto wierzy jest człowiekiem po wypadku?

#584
20-04-2014 01:09
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Ulydighet
>>>Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań.
>>Przydarzył Ci się wypadek i chcesz o tym porozmawiać?
>Dlaczego sugeruje Pani, że ktoś kto wierzy jest człowiekiem po wypadku?
Chodzi tu o nieszczęśliwy wypadek światopoglądowy.

#585
20-04-2014 20:16
 Ocena 1 na 3
Ulydighet (242 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
>>>>Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań.
>>>Przydarzył Ci się wypadek i chcesz o tym porozmawiać?
>>Dlaczego sugeruje Pani, że ktoś kto wierzy jest człowiekiem po wypadku?
>Chodzi tu o nieszczęśliwy wypadek światopoglądowy.

Wiara w Boga to "nieszczęśliwy wypadek światopoglądowy"?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365