Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
20-03-2014 14:30Hejtibeats (210 punktów)Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
Ocena -6 na 12
Witam

Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań. Każdy kto ma ochotę, niech przedstawi swój pogląd w sprawie tematu. Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, żadne super siły, napisz krótko z jakiego powodu, jednym zdaniem co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej..
#196
27-03-2014 19:03
 Ocena-3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi panTeista
>>Nie wiem jakie ma znaczenie, czy jest sens się do niego modlić itd... to sprawa wierzących.
>To że wierzą i się modlą to ich sprawa ale próbują swoje przekonania religijne przekuwać na prawo państwowe i ciągną pieniądze podatników, a to już nie jest mi obojętne.
OK, no tak jest w świecie demokratycznym, że większość decyduje i jeśli jakieś sprawy dotyczą większości, to kszatłtują tak prawo, że jest ono wygodne dla tej większości. Dlatego jest zasiłek dla bezrobotnych (też części ludzi się to nepodoba), są darmowe studia (bezdzietni też kręcą nosami - niektórzy), itd ... Masz prawo walczyć o swoje.
>>Wiem jednak iż racjonalnie rzecz biorąc bóg taki (miłosierny i wszechmogący) może istnieć, co wykazałem.
>Krasnoludki i Latający Potwór Spaghetti też mogą istnieć. Nieistnienia nie można wykazać. A za istnieniem nie ma argumentów.
Słusznie. Ale to Ty pisałeś, że "Boga miłosiernego i wszechmocnego nie ma", to wykazałem Ci, że może istnieć.

Krasnoludki i FSM to jednak coś innego: brak ugruntowanej filozofii, nauka się nimi za bardzo też nei zajmuje, itd... Nikt nie bierze tego na poważnie, racjonaliści także, bo przecież gdyby było inaczej pisaliby o krasnoludkach częściej.
Istnienie FSM jest tak samo prawdopodobne jak istnienie boga: PYRRRPPPYPPA, tymczasem taki Jezus istniał faktycznie, a Biblia mimo wielu sprzeczności opisuje jednak pewne fakty zgodne z prawdą.

Jest różnica.

Chociaż oczywiście masz rację.

>Twoim zdaniem miłosierny i wszechmogący ale połowa ludności świata nie jest o tym przekonana, czyżby nie dotarł do nich przekaz z Biblii lub Koranu?
Moim zdaniem taki bóg może istnieć, tylko tyle.
>Nie jest kwestią dowodów ale kwestią rozumienia Biblii i Koranu oraz wyciągnięcia wniosku. Ty przeczytałeś Biblię i wyciągnąłeś wniosek, że główny bohater jest miłosierny i wszechmogący. Ja również przeczytałem Biblię i w mojej ocenie główny bohater nie zasługuje na miano miłosiernego, dobrego, współczującego dla ludzi.
To zupełnie coś innego, teraz piszesz o swojej ocenie tego co rozumiesz, a nie piszesz twierdząco o tym że On nie istnieje. Ja nie pisałem nic o tym, że uważam iż istnieje taki bóg, tylko że może istnieć.
>>Nie żartuj, setki forumowiczów na tym portalu myśli, że dowodem na nieistnienie boga jest to, że istnieje zło. Wyjaśniłem chyba dość jasno, że to absurd.
>Wyjaśniłeś sobie samemu i tym którzy oceniają Boga tak jak Ty. Setki forumowiczów na tym portalu oceniła, że główny bohater Biblii nie zasługuje na miano miłosiernego i uzasadniła które czyny za taką oceną (niezrównoważony mściciel) przemawiają. Ty przyjmujesz że jakiś plan, zamysł bohatera, usprawiedliwia morderstwa przez Boga dokonane. Połowa ludności świata albo nie wierzy w Boga albo wyznaje innych (bardziej moralnych bogów).
Prawo do oceny to coś innego niż twierdzenie, że nie istnieje na podstawie nieuprawnionych wniosków.
>>Tak, dodatkowo można wyjaśnić setkom racjonalistów kilka absurdów, które powtarzają w sieci.
>Uważasz że twierdzenie, iż główny bohater Biblii jest niezrównoważonym mordercą, jest absurdem? Możesz oceniać po swojemu ale Twoje (i innych) wyjaśnienia nie wybielą mordercy w oczach agnostyków, ateistów, buddystów, taoistów, konfucjanistów, hinduistów itd.

Kręcisz. Twierdzę, iż nie można mówić iż boga nie ma na podstawie tego, że istnieje zło, bo możemy boga nie rozumieć. To jest absurdalne. Natomiast ocena boga to coś innego.
>>A jeśli chodzi o większą liczbę forumowiczów, to można zrobić zpecjalny dział dla teistów i będzie więcej, a co!
>Forum jest podzielone na działy. Religia, nauka, antyklerykalizm, itd. więc nie wiem o jaki specjalny dział dla teistów chodzi?
No wiesz jakiś taki dla moherów.
>Przecież teista może założyć wątek w dowolnym interesującym go dziale i wybrać opcję publikuj po sprawdzeniu. W ten sposób może uniemożliwić publikowanie postów które poczytuje jako zbyt agresywne, czy z innych powodów niestosowne.
Słusznie.

#197
27-03-2014 19:09
 Ocena 5 na 5
Barbiel (1106 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Brzostowski
>może być to bóg jakiś (niepojęty), może być (...) pijakiem,
Bardzo mnie cieszy, że zacząłeś dopuszczać istnienie FSM, bo niedawno miałeś jakieś zastrzeżenia.

#198
27-03-2014 19:12
 Ocena 8 na 8
i.czaplicka (5782 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Brzostowski

>Istnienie FSM jest tak samo prawdopodobne jak istnienie boga: PYRRRPPPYPPA, tymczasem taki Jezus istniał faktycznie, a Biblia mimo wielu sprzeczności opisuje jednak pewne fakty zgodne z prawdą.
Makaron i piraci istnieja.

#199
27-03-2014 19:23
 Ocena 6 na 6
panTeista (6808 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi gostyx
>>To już kopanie się z koniem, ale to ty jesteś stroną manipulującą.
>Nie rozumiem czemu? Mówię bez ogródek co myślę o Twoim sposobie dyskusji i to wszystko. To już manipulacja? Pytam bez złośliwości: dlaczego uważasz, że manipuluję? Gdzie?

Rozmawiasz z pozycji rodzica karcącego dziecko. Pouczasz i strofujesz: Iwan tak się nie robi, jesteś niegrzeczny. Nie przeszkadzaj Hejtibeatsowi w sianiu wątpliwości u ateistów.
Traktujesz Denisowicza jak smarkacza i dziwisz się dlaczego ironizuje i jest uszczypliwy.

Maitrea Budda


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch

#200
27-03-2014 20:08
 Ocena 4 na 4
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi farmer
>Jakaś moda zapanowała na bliżej nieokreślone bóstwo.

To jest jedyne bóstwo, które poprzez brak informacji o nim można próbować bronić. Wszyscy teiści już się zorientowali, że każdy bóg o jakim coś wiadomo, jest do rozniesienia w strzępy w kilka minut .

Stąd ostatnia popularność bóstw deistycznych, jednak niezwykle często pisanych przez duże B i zalatujących biblią

PS: Wszyscy bogowie nieokreśleni padają przy pytaniu "Kto pierwszy o nich usłyszał? Kto pierwszy ich wywnioskował? Skąd, od kogo i na jakiej podstawie?"

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

#201
27-03-2014 20:12
 Ocena 1 na 1
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Świętowit
>Ale dlaczego Bóg się ukrywa? Dlaczego wymaga czci? Co takiego wspaniałego jest w wierzeniu w coś? I dlaczego przedkłada tą naiwną wiarę bez żadnych dowodów nad sceptycyzm i racjonalny osąd?

And the Oskar goes....
Znaczy się Nobel w kategorii Pulitzera za miażdżącą skuteczność w stawianiu pytań. Trzy pytania i pozamiatane.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).

#202
27-03-2014 21:14
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Brzostowski
>nie można być jednocześnie ateistą i wierzyć w FSM.
Uważasz więc, że FSM jest bogiem?

#203
27-03-2014 23:15
 Ocena 6 na 6
panTeista (6808 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Brzostowski
>Słusznie. Ale to Ty pisałeś, że "Boga miłosiernego i wszechmocnego nie ma", to wykazałem Ci, że może istnieć.

Nadal podtrzymuję, że jeżeli jakiś Bóg (a raczej Kreator) istnieje, to nie jest On miłosierny i wszechmogący. A to jest równoznaczne ze stwierdzeniem "Boga miłosiernego i wszechmocnego nie ma". Wykazałeś mi tylko i wyłącznie że jakiś bóg może istnieć, nie wykluczałem takiej możliwości. Ale to że może istnieć Bóg miłosierny i wszechmogący wykazałeś tylko sobie i tym którzy już wierzyli. Na to że "Boga miłosiernego i wszechmocnego nie ma" przedstawiłem uzasadnienie.Twoje podważanie mojego ateizmu nie wzbudziło we mnie najmniejszych wątpliwości. Prawdopodobieństwo istnienia jakiegoś Kreatora jest śladowe (może jeden promil), Prawdopodobieństwo istnienia Boga miłosiernego i wszechmogącego wynosi zero.

>Istnienie FSM jest tak samo prawdopodobne jak istnienie boga:

Dokładnie. Tutaj zgadzam się całkowicie. Istnienie Latającego Potwora Spaghetti jest tak samo prawdopodobne jak istnienie boga Jahwe czy Chrystusa.

>tymczasem taki Jezus istniał faktycznie, a Biblia mimo wielu sprzeczności opisuje jednak pewne fakty zgodne z prawdą.

Jezus to było popularne imię, więc istniał i miał swoją sektę, ale nie zmartwychwstał, ani nie wskrzesił Łazarza. Prawdziwość kilku informacji zawartych w legendzie, nie czyni prawdziwymi innych doniesień tej samej legendy.
Opowieść o Smerfach też opisuje pewne fakty zgodne z prawdą chociażby te że drzewa w Smerfowym lesie rosną korzeniami w glebie, a liśćmi na gałęziach nad ziemią.

>>Twoim zdaniem miłosierny i wszechmogący ale połowa ludności świata nie jest o tym przekonana, czyżby nie dotarł do nich przekaz z Biblii lub Koranu?
>Moim zdaniem taki bóg może istnieć, tylko tyle.
Natomiast moim zdaniem może istnieć jakiś bóg ale wykluczam u niego miłosierdzie wobec zwierząt na Ziemi, w tym ludzi.

>>Nie jest kwestią dowodów ale kwestią rozumienia Biblii i Koranu oraz wyciągnięcia wniosku. Ty przeczytałeś Biblię i wyciągnąłeś wniosek, że główny bohater jest miłosierny i wszechmogący. Ja również przeczytałem Biblię i w mojej ocenie główny bohater nie zasługuje na miano miłosiernego, dobrego, współczującego dla ludzi.
>To zupełnie coś innego, teraz piszesz o swojej ocenie tego co rozumiesz, a nie piszesz twierdząco o tym że On nie istnieje. Ja nie pisałem nic o tym, że uważam iż istnieje taki bóg, tylko że może istnieć.

Unikasz wyrażenia swojej oceny postępowania bohatera Biblii.
Nigdy nie pisałem twierdząco że On istnieje, co najwyżej że może istnieć jakiś bóg ale z pewnością nie miłosierny (i wszechmogący) dla ludzi. A ja nie pisałem że Ty pisałeś że istnieje.

>>Wyjaśniłeś sobie samemu i tym którzy oceniają Boga tak jak Ty. Setki forumowiczów na tym portalu oceniła, że główny bohater Biblii nie zasługuje na miano miłosiernego i uzasadniła które czyny za taką oceną (niezrównoważony mściciel) przemawiają. Ty przyjmujesz że jakiś plan, zamysł bohatera, usprawiedliwia morderstwa przez Boga dokonane. Połowa ludności świata albo nie wierzy w Boga albo wyznaje innych (bardziej moralnych bogów).
>Prawo do oceny to coś innego niż twierdzenie, że nie istnieje na podstawie nieuprawnionych wniosków.

Jednakże z tej oceny Jego postępowania wynika, że nie jest On miłosierny, dobry, dla ludzi. A skoro Ten nie jest miłosierny, to miłosierny nie istnieje. Nie można wykluczyć, że jakiś bóg istnieje ale jest pewne, że jeżeli nawet istnieje, to nie jest miłosierny dla ludzi.

>>>Tak, dodatkowo można wyjaśnić setkom racjonalistów kilka absurdów, które powtarzają w sieci.
>>Uważasz że twierdzenie, iż główny bohater Biblii jest niezrównoważonym mordercą, jest absurdem? Możesz oceniać po swojemu ale Twoje (i innych) wyjaśnienia nie wybielą mordercy w oczach agnostyków, ateistów, buddystów, taoistów, konfucjanistów, hinduistów itd.
>Kręcisz. Twierdzę, iż nie można mówić iż boga nie ma na podstawie tego, że istnieje zło, bo możemy boga nie rozumieć. To jest absurdalne. Natomiast ocena boga to coś innego.

Nie można mówić iż boga nie może być w ogóle, ale można mówić iż bóg o ile jest, to z pewnością nie jest miłosierny wobec ludzi i wszechmogący. W świetle zła które dotyka ludzi ze strony Natury, mówienie że istnieje bóg miłosierny (dla ludzi) i wszechmogący jest absurdalne.

No to doszliśmy do tego czym różnią się nasze przekonania.

>>Forum jest podzielone na działy. Religia, nauka, antyklerykalizm, itd. więc nie wiem o jaki specjalny dział dla teistów chodzi?
>No wiesz jakiś taki dla moherów.

Moher może założyć wątek i dopuszczać do publikacji tylko te posty które uzna za stosowne.

Maitrea Budda


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch

#204
28-03-2014 08:50
 Ocena 4 na 4
Sygnał (4252 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Hejtibeats
>No właśnie. Wychodzi na to, że wierzysz tylko w to, co możesz zaobserwować i zmierzyć, zważyć, powiedzieć, że widziałeś to i jest. Ok. ja nie mam nic do dodania, wierzę, że są też rzeczy niepojęte dla ludzkiego umysłu, ale czy to powód, żeby się nie szanować ?

Inna sprawa. Kompletnie nie szanuję idei Twoich poglądów w tej kwestii, a nie Ciebie. Jeśli ten pogląd definiuje Cię w stu procentach, to pokazuje jedynie, że jesteś niedojrzały.

>Te piękne uczucia o których piszesz powodują, że ja wierzę, że to jest byt piękne, żeby było dziełem przypadku wyrośniętym od przypadku, ktoś inny wierzy, że to tylko chemia, jeszcze inny wierzy, że to tylko funkcja mózgu. Kwestia wiary, bo dowodów nie ma nikt.

Biologowie, neurolodzy, kognitywistycy pragną się z Tobą nie zgodzić.

#205
28-03-2014 11:21
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Hejtibeats
> wierzę, że są też rzeczy niepojęte dla ludzkiego umysłu
Chodzi o to, że jesteś z czegoś słaby i szukasz korepetytora?

#206
28-03-2014 11:24
 Ocena 4 na 4
panTeista (6808 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Brzostowski
>Teiści wierzą, a nie jednocześnie wierzą i nie wierzą.

Teiści wierzą w boga Jahwe lub Allacha i w dusze idące do nieba, a jednocześnie nie wierzą w Krysznę i reinkarnację dusz. Nie wiadomo dlaczego nie wierzą w reinkarnację skoro są argumenty za reinkarnacją.
O reinkarnacji pisali św. Klemens z Aleksandrii (150-220 r.n.e) i Orygenes.
Św. Grzegorz (257-332 r.n.e.) nauczał:
"Absolutnie koniecznym jest, aby dusza została uzdrowiona i oczyszczona, a jeśli nie stanie się to za jej życia na Ziemi ,musi się dokonać w przyszłych wcieleniach."

Wraz z potępieniem dzieł Orygenesa na V Soborze Ekumenicznym w Konstantynopolu w 553 roku -
wyrzucono reinkarnację z nauki Kościoła. Tyle, że mało kto wie, iż był to sobór świecki, zwołany przez cesarza bizantyjskiego Justyniana pozostającego pod presją swej okrutnej i bezwzględnej żony Teodory.

Wędrówka dusz podważała boskość obojga. Jak można być bogiem, skoro w poprzednim wcieleniu mogło się być żebrakiem? By nie wzbudzać w poddanych takich wątpliwości, zdecydowali się wykreślić z Biblii wszystkie akapity mówiące o wędrówce dusz.
Na na sobór nie dopuszczono oczywiście papieża, który się sprzeciwiał wszelkim wykreśleniom, a wkrótce
sobór ten potępił.
W ten oto sposób reinkarnacja, z woli przede wszystkim Teodory, która przyspieszyła zejście z tego świata co najmniej dwóch kolejnych papieży - została raz na zawsze wyłączona z religii chrześcijańskiej...
Sam Jahwe wcielił się w człowieka (Jezusa), a potem ponownie w Boga.
"Jan Chrzciciel był reinkarnacją Eliasza" - Mat. 11,13-15 i Mat. 17,10-13 i Mal. 3, 23-24
(Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia)
W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego.
Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
Umarłem jako minerał i stałem się rośliną,
Umarłem jako roślina i stałem się zwierzęciem,
Umarłem jako zwierzę i byłem człowiekiem.
Dusza ludzka jest jak woda;
spada z nieba i do nieba wzlatuje,
i znów spada na ziemię,
wiecznie zmienna
[Johann Wolfgang von Goethe]
Nie jest bardziej zaskakujące narodzić się dwa razy, niż raz
[Wolter]
doktryna reinkarnacji nie jest ani absurdalna, ani bezużyteczna
[Wolter]
Bóg śpi w kamieniu, oddycha w roślinie, śni w zwierzęciu i budzi się w człowieku
Idea reinkarnacji jest niezwykle rozpowszechniona i występuje właściwie we wszystkich religiach i wierzeniach. Pojawiała się również w pracach dawnych myślicieli chrześcijańskich, zwanych ojcami kościoła, np. u św. Hieronima czy św. Augustyna.
Rozważania na temat reinkarnacji znajdziemy również w powieściach i poezji największych autorów. Wiedzieli o niej m.in. Platon, Giordano Bruno, Artur Schopenhauer, Johann Wolfgang von Goethe, Lew Tołstoj, Honore de Balzac, Jack London, Louise May Alcott, Walt Whitman, Immanuel Kant, Carl Gustav Jung czy Benjamin Franklin.
Specjalnie używam tu słowa "wiedzieli" a nie "wierzyli", ponieważ rozumienie reinkarnacji i prawa karmy nie jest kwestią wiary, lecz wiedzy. Każdy, kto osiągnął odpowiedni stopień rozwoju intelektualno-duchowego osiągnął też zdolność wglądu filozoficznego oraz zrozumienie praw duchowych, rządzących światem.
Fakt, że idea ta jest lub była obecna w każdej religii powinien dać nam do myślenia.
Każda rzecz ma duszę. Ma ją nawet kamień, roślina, owad i zwierzę. Dusza ta, bardzo początkowo nieświadoma i niedoskonała przechodzi kolejne etapy rozwoju, od kamienia do człowieka.
Na początku dusza nie ma rozeznania i żyje w stanie zagrożenia. Kieruje się instynktami, jest agresywna lub lękliwa. Najlepiej czuje się w gromadzie i pod silnymi rządami, podobnie jak wtedy, gdy żyła w stadzie zwierzęcym, prowadzonym przez przywódcę stada. Skądś to znamy? Owszem, to dresiarze, kibole i gangi o strukturze mafijnej. Kradną, biją się z innymi stadami, a władza ma z nimi mnóstwo kłopotów. Łagodniejsze stworzenia grupują się wokół kapłana i posłusznie poddają się jego przewodnictwu. Ale nawet one skłonne są do agresji i chętnie atakują tych, którzy nie należą do ich grupy. Żyjąc w ten sposób gromadzą obfitą karmę, którą spłacają potem przez wiele wcieleń, dopóki nie nauczą się tolerancji i bezwarunkowej miłości.
Dla tego, kto się narodził, śmierć jest pewna, a dla tego, kto umarł, nieuniknione są narodziny.
[Bhagavad Gita (2:27)]
Tak, jak człowiek zakłada nowe ubrania, zdejmując stare, podobnie dusza przyjmuje nowe materialne ciała, porzucając stare i zużyte.
[Bhagavad Gita (2:22)]
Tak, jak wcielona dusza bezustannie wędruje w tym ciele, od wieku chłopięcego, poprzez młodość aż do starości, podobnie przechodzi ona w inne ciało po śmierci. Zmiany takie nie zwodzą duszy samozrealizowanej.
[Bhagavad Gita (2:13)]
Żywa istota, okryta siłą ignorancji natury materialnej, czasami jest mężczyzną, czasami kobietą, czasami eunuchem, czasami istotą ludzką, czasami półbogiem, ptakiem, zwierzęciem itp. W ten sposób podróżuje ona przez ten materialny świat. Działania, które wykonuje pod wpływem sił natury, powodują, że przyjmuje różne rodzaje ciał. Żywa istota jest jak głodny pies, który włóczy się od drzwi do drzwi w poszukiwaniu pożywienia. Zależnie od przeznaczenia, czasami dostaje cięgi i jest wypędzany, innym razem dostaje coś do jedzenia. Podobnie, żywa istota - ulegając tak wielu pragnieniom - podróżuje w różnych gatunkach życia, zgodnie z przeznaczeniem. Czasami jest na górze, czasami na dole, czasami udaje się na planety niebiańskie, czasami do piekła, czasami na środkowe systemy planetarne itp.
[Śrimad Bhagavatam (4:29:29-31)]
I byłeś martwy, a On przywrócił cię do życia. I On spowodował twoją śmierć, i ponownie przywrócił cię do życia, aby w końcu zagarnąć cię z siebie.
[Koran 2,28]

Maitrea Budda


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Twój Ruch

#207
28-03-2014 11:34
 Ocena 1 na 1
gostyx (347 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi panTeista
>Rozmawiasz z pozycji rodzica karcącego dziecko. Pouczasz i strofujesz: Iwan tak się nie robi, jesteś niegrzeczny.
Nie podoba mi się jego podejście do rozmówcy; co mogę zrobić - i robię - to wyrazić swoją opinię na temat jego zachowania. Czy to manipulacja? Zresztą, nie oszukujmy się, Iwan jest często-gęsto po prostu niegrzeczny dla rozmówcy.
Mała dygresja nie wnosząca nic do rozmowy - gdyby moje dziecko dyskutowało w taki sposób z kimkolwiek, to fakt - natychmiast wziąłbym je do siebie na dłuższą rozmowę. Denisowicz nie jest jednak moim dzieckiem, tylko pełnoprawnym obywatelem RP i nie widzę powodu, abym miał go strofować czy karcić, bo nie mam do tego prawa. Ale mówiłem: wyrazić swoją opinię mogę i to robię. A że moja opinia o jego sposobie dyskusji jest mało pochlebna? Cóż, taka jest.

>Traktujesz Denisowicza jak smarkacza i dziwisz się dlaczego ironizuje i jest uszczypliwy.
Możesz mieć rację, nastawienie do rozmówcy a la Iwan Denisowicz to chyba rzeczywiście pewnego rodzaju smarkateria, ale jak pisałem wyżej, traktuję go jako dorosłego, któremu wprost mówię, co mi się w jego zachowaniu nie podoba. Iwan może zrobić z tym sobie, co zechce. Ja go zmieniać nie mam zamiaru - trafi do niego mój punkt widzenia, to trafi, nie to nie, ale nie widzę powodu, dla którego miałbym odmawiać sobie wyrażenia swojej opinii. Tym bardziej, że robię to właśnie dlatego, że Denisowicz jest, mówiąc eufemistycznie, "ironiczny" i "uszczypliwy".

True breakthroughs are the outcome of serendipity and are (by definition) unforeseen.
It is misguided to place too much faith in the funding of strategic, highly networked, business-like, results-driven research.
Axel D. Becke

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi farmer
>>Natomiast logiczne jest to, że skoro boga nie rozumiemy, to może być to bóg jakiś (niepojęty), może być diabłem, a może dobrym panem, a może pijakiem, nie wiadomo. Ale istnieć może, nie jest to sprzeczne z nauką.
>Jak to nie rozumiemy, ludzie maja spotkania z Matką Boską to już chyba wiadomo jak przynajmniej wygląda matka boga. Siejesz zamęt. Idź do kościoła to zobaczysz obraz boga który chodził po ziemi 2000 lat temu, ma zresztą odbity wizerunek na całunie.
Ty rozumiesz boga? To wyjaśnij dlaczego dopuszcza zło? Ja tego nie rozumiem. To jak wygląda matka boska nie ma nic wspólnego z tym kim dzisiaj jest, gdzie jest, co robi, czy warto się do niej modlić, ile może, itd... Ty to wiesz? Ja nie wiem.
>Bóg nie jest pijakiem. Przez osiem lat szkoły nigdy ksiądz tak nie mówił o bogu. Chyba nie ma gorszych informacji od Ciebie. Tylko mieszasz w głowie.
A skąd wiesz czy bóg nie jest pijakem? Ksiądz nie mówił że pije, ale też nie mówił że jest abstynentem prawda? Ja zatem nie wiem, czy pije czy nie. Poza tym ograniczenie bogu możliwości picia stoi w sprzeczności z jego wszechmocą.

Mam nadzieję, że te posty traktujesz też jako humor.

#209
28-03-2014 13:38
 Ocena 2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi Barbiel
>>może być to bóg jakiś (niepojęty), może być (...) pijakiem,
>Bardzo mnie cieszy, że zacząłeś dopuszczać istnienie FSM, bo niedawno miałeś jakieś zastrzeżenia.
Dopuszczam, dopuszczam. Moje zastrzeżenia budzą tylko wierzący ateiści, dlatego też najbardziej jestem sceptyczny wobec wiary tych, którzy nie wierzą i do istnienia czegoś w co oni wierzą i nie wierzą jednocześnie.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
W odpowiedzi i.czaplicka
>>Istnienie FSM jest tak samo prawdopodobne jak istnienie boga: PYRRRPPPYPPA, tymczasem taki Jezus istniał faktycznie, a Biblia mimo wielu sprzeczności opisuje jednak pewne fakty zgodne z prawdą.
>Makaron i piraci istnieja.
Wiem że niektórym to wystarcza, aby wierzyć w FSM.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365