 |
Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-03-2014 14:30 | Hejtibeats (210 punktów) | Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
-6 na 12 | Witam Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań. Każdy kto ma ochotę, niech przedstawi swój pogląd w sprawie tematu. Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, żadne super siły, napisz krótko z jakiego powodu, jednym zdaniem co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej..#541 -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> >Nawet samo słowo "decyzja" sugeruje, że podejmuje ją osoba (już) dojrzała> Nic podobnego. W tym słowie nie ma nic, co sugerowałoby podobne ograniczenie. Owszem jest. Inaczej należałoby powiedzieć, że i zwierzęta podejmują decyzje. > >3-letnia córka Toma Cruise'a miała własną kartę kredytową> Tom Cruise jest osobnikiem bardzo specyficznym, nie jest reprezentatywny dla ogółu ludzkości. Ogół ludzkości takich pomysłów nie miewa. Zresztą mam wrażenie, że w większości krajów takie opcje są prawnie niedostępne. Kiedyś naśladowało się świętych, dziś naśladuje się celebrytów. Bóg jeden wie, ilu ludzi idzie w ślady Cruisa, człowieka najprawdopodobniej chorego na umyśle, w najlepszym razie skrzywionego przez indoktrynację scjentologów. > >jak rozumiem, 3-latka podejmowała "decyzje".> Mojej córce się zdarzało. Decydowała jednak o tym, którą bluzeczkę włoży do przedszkola (wybierała z udostępnionej przeze mnie puli) lub jakiego koloru pluszowego pieska mam jej kupić (co jej fantazja podpowiedziała). Pani nazywa to decyzją, a ja nazwę spontanicznym i niekontrolowanym działaniem, z zewnątrz podobnym do autentycznego wyboru. Jeżeli sięgam po wodę, bo chce mi się pić (a nie jeść), to jest to zachowanie przypominające wybór, a tak naprawdę spowodowane przez czynniki niezależne od mojej woli. Na podobnej zasadzie jakieś czynniki sprawiły, że Pani córka chciała raczej tę, a nie inną bluzkę (może zapadł jej w pamięć określony kolor lub fason?). Jest to odruch, rożny od odruchu u zwierząt tylko tym, że dziecko potrafi ten odruch zwerbalizować i jakoś ex post umotywować ("chcę tę bluzkę, bo mi się podoba"). > Z wiekiem pole podejmowania przez nią samodzielnych decyzji znacznie się poszerzało. Od 10 lat decyduje sama o wszystkim, a ja wciąż nad nią czuwam (z początku dyskretnie korygując błędy) i będę to robić do śmierci, bo taka jest rola rodzica. Analogia Jacka bardzo trafna. Itd.Na to się zgodzę, ale przypomnę, że mówiłem o "małych dzieciach". Dziesięciolatka jest dzieckiem, ale nie nazwiemy jej małym dzieckiem. |
#542 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> >>>Nie wiem za bardzo, na czym miałaby w szczegółach polegać ta wrażona w Pański umysł "ideologia humanistyczno-racjonalistyczna". Podejrzewam, że jest umysłową kserokopią przekonań Bogusławskiego.A przekonania Bogusławskiego, to pan Elasp zna i rozumie najlepiej - nawet lepiej od niego samego: www.racjon(*).php/s,600722/z,0/d,32#w603212www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,611775#w612758> Ma Pan prawo podejrzewać mnie o wiele rzeczy, ale tu akurat łatwo wykazać, że Pan się myli. W wielu rzeczach zgadzam się z Panem Bogusławskim (choć wcale nie we wszystkich). Jednak moja ideologia nie może stanowić kserokopii jego przekonań już z tego względu, że żyję zbyt krótko, by być zainspirowany chociażby tylko zbiorem tych samych książek,> które on przeczytał.Myślę, że niezbyt warto się przejmować tym, co się umysłom mocno ograniczonym wiarą wydaje. Oni są na wszelkie argumenty całkowicie są nieprzemakalni i nikt wierzącego nie przekona, iż białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej i dlatego z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Pan Elasp od ponad roku tu ewangelizuje i osiągnął w tym nawet pewne sukcesy {np. zmiana formuły i większe otwarcie się naszego forum na zacietrzewioną głupotę fideistów} natomiast on nie przyjął stąd zupełnie niczego. Wszystko po nim spłynęło, jak woda po kaczce.)Moim zdaniem warto ze zrozumieniem czytać innych ludzi, których się za mądrych uważa i przejmować od nich, zaakceptowaną przez siebie, część ich przemyśleń do własnych przekonań. Celnie ujął to pan Szarley - "Sztuką jest umieć pić wodę z wielu źródeł". Mnie Bozia mądrości samoistnie nie dała, aby cokolwiek wiedzieć musiałem ze zrozumieniem i krytycznie sporą biblioteczkę przeczytać. Przejmując od mądrych - moim zdaniem - ludzi, co tylko się dało i moje dzisiejsze poglądy są przeze mnie przemyślaną i skomponowaną esencją ich dorobku. Mam własny światopogląd zbudowany na barkach intelektualnych gigantów, których udało mi się ze zrozumieniem przyswoić. Światopogląd aż do mojej śmierci otwarty, który zmienia każda następna przeczytana mądra książka. Ma Pan wybór i może Pan korzystać z mądrości pana Elaspa lub Bogusławskiego, a Bogusławski poleca, korzystaj Pan z zacytowanej wyżej mądrości pana Szarley'a i pij Pan wodę wiedzy z wielu źródeł, choć zawsze krytycznie. Na podstawie lektur Pańskich postów posądzam, że Pan - podobnie jak ja - już od dawna tak czyni. Pozdrawiam. @@@ . |
#543 2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > napisz krótko z jakiego powodu, jednym zdaniem co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje> Jest to ewidentnie pytanie o (obiektywne) racje, które uznajemy nadal za rozstrzygającePytanie jest ewidentnie o dawne powody pierwszego w życiu nabycia pewności, że żaden Bóg nie istnieje. Twoje emocjonalne ataki na merytoryczne poglądy, sprzeczności w tym, co piszesz, nawet w jednym poście... jestem zaskoczony... tym bardziej, że już przecież przyznałeś się do błędu.
doku (Tomasz Kamiński) |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Pytanie jest ewidentnie o dawne powody pierwszego w życiu nabycia pewności, że żaden Bóg nie istnieje.Może niech lepiej wypowie się autor wątku. Myślę, że będzie wiedzieć trochę lepiej niż Pan, o co mu chodziło. > Twoje emocjonalne ataki na merytoryczne poglądy,oczywiście przede wszystkim na merytoryczne poglądy niejakiego p. Dokowskiego - zapomniał Pan dodać. > sprzeczności w tym, co piszesz, nawet w jednym poście...Proszę o wskazanie sprzeczności w jednym poście. Oczywiście nie wykluczam, że gdzieś sobie zaprzeczyłem, wszak zdarza się to każdemu. > jestem zaskoczony...Cóż z tego, że jest Pan zaskoczony - to (wydaje mi się) Pańska sprawa, która chyba nikogo nie interesuje. > tym bardziej, że już przecież przyznałeś się do błędu.Nigdzie nie przyznałem się do błędu, chociaż być może gdzieś błąd popełniłem. Widzę, że i Panu już puszczają nerwy, bo usilnie chce Pan tu uchodzić za znawcę i autorytet, mieć jakąś namiastkę rangi i znaczenia. Naprawdę niech Pan nie próbuje wyprowadzić mnie z równowagi, bo się to Panu nie uda. Lepsi od Pana próbowali. Pańskie metody tudzież poglądy (jak metody i poglądy p. Bogusławskiego) przekonają tylko niedoświadczonych. |
#545 3 na 3 | Kwasigroch (100 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Pan dyskutant ciągle pisze jak najmniej o braku swoich argumentów i ciągle stara się przerzucić argumentację na drugą stronę. Już od pierwszego postu.Zgadzam się, że przerzucenie argumentacji na drugą stronę nie jest w pełni uzasadnione. Z naukowego punktu widzenia powinno się najpierw udowadniać istnienie pewnej rzeczy ( np. Bóg), a nie udowadniać nieistnienie tejże rzeczy. Przykład: "Bóg istnieje, oto argumenty...", a nie "Bóg istnieje i udowodnij mi, że tak nie jest" |
#546 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > Naprawdę niech Pan nie próbuje wyprowadzić mnie z równowagi, bo się to Panu nie uda. I oto popełnił Pan plagiat  |
#547 3 na 3 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Proszę o wskazanie sprzeczności w jednym poście"co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje" "Jest to ewidentnie pytanie o (obiektywne) racje, które uznajemy nadal za rozstrzygające" Tu jest sprzeczność, w końcu ją zauważysz > Oczywiście nie wykluczam, że gdzieś sobie zaprzeczyłem, wszak zdarza się to każdemu.Nie chodzi o przeprosiny, czy coś takiego, ale o wyciągnięcie wniosku z faktu, że popełniło się błąd. Wnioskiem tym jest rezygnacja z powtarzania tego błędu, a jeszcze lepiej - zacząć mówić zdanie poprawione, już bez tego błędu. > >tym bardziej, że już przecież przyznałeś się do błędu."No to proszę otrząsnąć się z szoku. Wszyscy popełniamy błędy" > Nigdzie nie przyznałem się do błędu, chociaż być może gdzieś błąd popełniłem.Gdzież więc jest ten błąd? Aby przyznać się do błędu, trzeba najpierw zrozumieć błąd. Taka udawana uprzejmość, takie przyznawanie się na niby do błędu, którego się nie zrozumiało, jest moim zdaniem gorsze, niż szczere upieranie się, że się błędu nie popełniło > niech Pan nie próbuje wyprowadzić mnie z równowagi, bo się to Panu nie uda.Nie chcę wyprowadzić Cię z równowagi, chcę tylko pomóc Ci się skoncentrować na meritum, nakłonić Cię do tego drobnego wysiłku umysłowego, który pozwoli Ci zrozumieć, o co chodzi w tym wątku.
doku (Tomasz Kamiński) |
#548 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | Myślę, że należałoby tu rozgraniczyć decyzje w świadomości ich konsekwencji i te bez świadomości. Małe dziecko świadomości konsekwencji nie ma (ale jednak decyzje podejmuje). Średnie ma małą, duże większą, dorosły dużą itd. Świadomość to pojęcie dość ogólne. Najważniejsze w tym (wg. mnie) to umiejętność przewidywanie własnych decyzji tzn. jak wpłyną w bliskiej i dalekiej przyszłości na mnie i na innych. Mimo wszystko błędem będzie twierdzić, że zwierzę nie kalkuluje konsekwencji własnych decyzji. Działanie zwierzaka też jest przez niego ściśle kontrolowane, choć i spontaniczne. Kontrolowane przez instynkt, który go prowadzi. Zupełnie podobnie bywa u ludzi, choć ten "instynkt" u nas to narzędzie dużo szersze i pojemniejsze. Pytanie, co rozumie Pan pod pojęciem "autentycznego" wyboru. Czyżby autentyczny wybór nie mógłby być instynktowny, wtedy będzie jakiś taki "nieautentyczny", chromy czy też gorszy? > Kiedyś naśladowało się świętych, dziś naśladuje się celebrytów.Kto i kiedy w historii naśladował świętych? Chyba nie sądzi Pan, że to dotyczy papieży czy kogoś oficjalnie uznanego za ważnego w KK. Zaryzykuję tu twierdzenie, które zapewne wytworzy w Panu koci grzbiet: nadanie większego priorytetu na naśladowanie kogoś innego, niż my sami.. wcześniej czy później kończy się życiową porażką. Łącząc pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#549 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | . > >>>Naprawdę niech Pan nie próbuje wyprowadzić mnie z równowagi, bo się to Panu nie uda.> I oto popełnił Pan plagiat  Takich plagiatów, to u pana Elaspa jest na pęczki. Jest to jedna z jego intelektualnych metod prowadzenia rozmów z ludźmi, których on uznaje za wrogów. PS. Poniżej mały wybór, tylko z tego wątku, stosowanych przez niego argumentów: Twój post jest napisany jakimś racjonalistycznym slangiem. Nie wzmocni to wcale zawartych w nim argumentów, ani nie osłabi moich.
Ateista może uciec w jeszcze jeden zabobon, mianowicie zabobon "skutecznego prawa".
Jest Pan niepoważny, a odpowiedz na pozostałość Pana postu jest stratą czasu. Dalsza część Pana wypowiedzi to bowiem czystej wody trolling, który niczego nie wnosi.
Pozbądź się tego pseudo-Big_Zydowego żargonu, bo robi katastrofalne wrażenie, jak posty nieszczęsnego Big_Zyda.
Niech p. Andrzej.51 nie gmera w Biblii, bo nic to nie da.
Hartman działa na poziomie idiotki Bratkowskiej i (podejrzewam) bardziej szkodzi sobie (i sprawie) niż skłonny byłby przypuszczać. O tym, że ludzie nie chcą idei a la Hartman przekonują zresztą katastrofalne wyniki sondażowe "Twojego Ruchu". "Gazeta Wyborcza" - źródło internacjonalistycznego socjalizmu i ateizmu (ściślej: trockizmu) też na szczęście pada (vide notowania "Agory"). Trzyma się jeszcze "Nie", wydawane przez byłych SB-eków (i za ukradzione w latach 89-90 pieniądze, dzięki którym Urban rozwinął swoje "biznesy"), ale i ono padnie. Są to naturalni wrogowie Kościoła Katolickiego w Polsce i jeżeli ktoś ma choć trochę oleju w głowie (i choćby resztki kręgosłupa moralnego), powinien w tej walce stanąć po stronie Kościoła, chociażby kierując się zasadą mniejszego zła.
Tu nie ma nawet śladu argumentu - wata słowna. "Watuje" Pan, jak mówiono kiedyś w Polskim Radio.[Bogusławski] Jestem u Pana w bardzo dobrym towarzystwie, jak Pan napisał: - "Tischner był głupcem, tak więc nie jest żadnym autorytetem". U Pana wszyscy, którzy inne niż Pan poglądy mają, to za głupców robią. Nie wszyscy, ale Tischner robi na pewno. Ale prawdą jest, że gdy ktoś powiada "jestem ateistą", to w moich uszach brzmi to cokolwiek jak przyznanie się: "jestem idiotą". Sceptycyzm jest właściwym rozwiązaniem, a nie ateizm - niech Pan to zapamięta raz na zawsze.Pozdrawiam. @@@ . |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> >Proszę o wskazanie sprzeczności w jednym poście> "co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje"> "Jest to ewidentnie pytanie o (obiektywne) racje, które uznajemy nadal za rozstrzygające"> Tu jest sprzeczność, w końcu ją zauważysz TO jest ta sprzeczność? Myślałem, że wskaże Pan na sprzeczność moich przekonań, twierdzeń, które bronię. Byłoby to ciekawe i ważne dla mnie samego. A Pan - Pitera racjonalistów - znalazł racjonalistycznego dorsza. Jak powiedziałem, w kwestii rozumienia tematu wątku powinien wypowiedzieć się jego autor. Moje stwierdzenie nie jest sprzeczne z tym, co on powiedział, a moje wypowiedzi nie zwróciły uwagi moderacji - zdaje się, że to ona w ostateczności decyduje, co na temat, a co nie. Jest Pan niepoważny, a odpowiedz na pozostałość Pana postu jest stratą czasu. Dalsza część Pana wypowiedzi to bowiem czystej wody trolling, który niczego nie wnosi. |
#551 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Takich plagiatów, to u pana Elaspa jest na pęczki. Jest to jedna z jego intelektualnych metod prowadzenia rozmów> z ludźmi, których on uznaje za wrogów.> PS. Poniżej mały wybór, tylko z tego wątku, stosowanych przez niego argumentów itd. Nie wiem, jak rozumie Pan słowo "argument", ale wszystkie te przytoczone zdania były tylko (być może dosadnymi) komentarzami, a nie argumentami. Nie wiem, jak można prośbę: "Pozbądź się tego pseudo-Big_Zydowego żargonu..." uważać za argument? Prośba nie jest przecież ani zdaniem fałszywym, ani prawdziwym, a argument takim jest. Nikogo nie uważam za wroga, co najwyżej za przeciwnika - jak w każdej grze. Nie żywię do nikogo na forum żadnych negatywnych uczuć. Chętnie przyznam rację każdemu (także oczywiście i Panu), jeżeli tylko wysunięte argumenty wydadzą mi się przekonujące, chętnie też przeproszę, jeżeli ktoś poczuł się urażony. |
#552 3 na 3 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > czystej wody trolling1 troll - 2+2=5 2 troll - popełniłeś błąd 1 troll - wszyscy popełniamy błędy 2 troll - a więc ile jest 2+2 1 troll - oczywiście 5
doku (Tomasz Kamiński) |
#553 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | . > >>>Takich plagiatów, to u pana Elaspa jest na pęczki. Jest to jedna z jego intelektualnych metod prowadzenia rozmów> >>>z ludźmi, których on uznaje za wrogów.> >>>PS. Poniżej mały wybór, tylko z tego wątku, stosowanych przez niego argumentów itd.> Nie wiem, jak rozumie Pan słowo "argument",Naprawdę Pan nie wie?: Bezmyślnie sięga Pan po cytaty z "Wikipedii" (...). Można Pański światopogląd nazwać nazwać "bezmyślnym ateizmem".
Najwyraźniej nie pojmuje Pan, że to, że coś jest w "Wikipedii" naprawdę nie oznacza, że jest prawdą. Hasła piszą tam ludzie nie zawsze najlepiej przygotowani.
Niech się Pan wreszcie nauczy samodzielnie myśleć, p. Andrzeju Wikipediosławski. Nauczy tego, co z taką lubością zaleca innym. Po prostu, korzystam z Wikipedii. > ale wszystkie te przytoczone zdania były tylko (być może dosadnymi) komentarzami, a nie argumentami. Nie wiem, jak można prośbę: "Pozbądź się tego pseudo-Big_Zydowego żargonu..." uważać za argument? Prośba nie jest przecież ani zdaniem fałszywym, ani prawdziwym, a argument takim jest.Wikipedia: Argument w retoryce to fakt lub okoliczność przytaczana w komunikacie celem potwierdzenia lub obalenia tezy.
Argumenty dzielimy na:
- logiczne - oparte na indukcji, dedukcji i analogiach
- emocjonalne - odwołujące się do uczuć, ambicji, wiary słuchaczy
- rzeczowe - będące konkretnymi faktami, danymi itp.
- inne: oparte na doświadczeniu, powszechnej opinii lub wiedzy; autorytetach
> Nikogo nie uważam za wroga, co najwyżej za przeciwnika - jak w każdej grze.Jeżeli tylko na przeciwników Pan takim jadem pluje, to co dopiero z wrogami by było? > Nie żywię do nikogo na forum żadnych negatywnych uczuć.Każdy ma swój stopień wrażliwości mnie wystarcza nienawiść do mnie skierowana. Przykłady nawet w tym wątku wyżej przytoczyłem. Ale jest to zgodnie z katolicką miłością bliźniego, którą Pan tu reprezentuje (niezależnie od tego, czy Pan jest, czy też nie jest katolikiem). > Chętnie przyznam rację każdemu (także oczywiście i Panu), jeżeli tylko wysunięte argumenty wydadzą mi się przekonujące,Tyle, że chyba jeszcze tu takie nikomu się nie przytrafiły, a, jeżeli już to był, to wyjątkowy wyjątek. > chętnie też przeproszę,Prawie wszystko jest możliwe. Ja nawet istnienie świata nadprzyrodzonego na promil promila dopuszczam. Tyle, iż jedne rzeczy są bardziej prawdopodobne inne zaś zdecydowanie mniej. > jeżeli ktoś poczuł się urażony.Różni ludzie różnie wrażliwość ustawioną mają. Mnie niektórzy ludzie - ci do których sprawności intelektualnej nie mam szacunku - nie są w stanie obrazić. Pomimo, że udawało się nawet Panu wyprowadzić mnie z równowagi czego raczej się wstydzę, to nie czuję się Pańskimi chamskimi wypowiedziami urażony - one są tylko wyrazem Pańskiej intelektualnej bezsilności. Braku - logicznych, opartych na indukcji, dedukcji i analogiach; rzeczowych - będących konkretnymi faktami, danymi itp. oraz opartych na doświadczeniu, powszechnej opinii lub wiedzy; autorytetach - merytorycznych argumentów, które zastępuje Pan argumentami emocjonalnymi - odwołującymi się do uczuć, ambicji, wiary słuchaczyMiłego dnia. @@@ . |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
Widzę, że nie dociera do Pana to co się do Pana mówi - słyszy Pan samego siebie. Poświecę jednak Panu trochę czasu - nie mam go zbyt wiele, a Pan chyba za dużo - w nadziei, że Pan na to zasługuje. 1. Nigdzie nie wykazał Pan sprzeczności, tylko powiedział, że zachodzi ona między obydwoma podanymi przez Pana zdaniami. Wskazać dwa zdania + zadeklarować, że to one są sprzeczne, to nie to samo, co wykazać, że są sprzeczne. Myślę, że Pan to rozumie. Proszę więc wykazać, że wzięte razem są sprzeczne, a nie imputować mi, że popełniam taką sprzeczność, jak ktoś, kto twierdzi, że 2+2=5. 2. W kwestii właściwego rozumienia tematu powinien wypowiedzieć się autor. On wie najlepiej, o co mu chodziło. 3. Wreszcie o tym, co na temat lub nie na temat - wypowiada się moderacja. Nie sprzeciwiła się moim wypowiedziom w tym wątku - jak Pan wytłumaczy ten fakt? Jeżeli uważa Pan, że moje wypowiedzi są nie na temat, może Pan zgłosić swoje zastrzeżenia moderacji, a nie marnować mojego i własnego czasu. To chyba też Pan rozumie jako wieloletni forumowicz. 4. Przez litość wspomnę tylko, że sam Pan sobie przeczy, albowiem Pana wypowiedz: > "czystej wody trolling> 1 troll - 2+2=5> 2 troll - popełniłeś błąd> 1 troll - wszyscy popełniamy błędy> 2 troll - a więc ile jest 2+2> 1 troll - oczywiście 5> doku (Tomasz Kamiński) gdzie 1 to oczywiście troll Elasp, a 2 to niewinny racjonalista Dokowski, któremu tolling jest niesprawiedliwie imputowany przez Elaspa, jest jako żywo nie na temat, biorąc pod uwagę temat wątku. Patrz także pkt. 3. 5. Przez litość wspomnę tylko, że nie nazwałem Pana trollem, tylko powiedziałem, że pozostała część Pana wypowiedzi to trolling. To, że powie ktoś rzecz idiotyczną nie oznacza, że jest idiotą. To, że powie rzecz mądra, nie oznacza, że jest mędrcem. Tak samo dla trollingu. Bycie idiotą, mędrcem, wreszcie trollem oznacza pewną trwałą dyspozycję, o której nie należy wnosić po jednej wypowiedzi. Myślę, że i to powinien Pan rozumieć. |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> > Nikogo nie uważam za wroga, co najwyżej za przeciwnika - jak w każdej grze.> Jeżeli tylko na przeciwników Pan takim jadem pluje, to co dopiero z wrogami by było? Nie "pluję jadem", niech Pan nie przesadza. > >Nie żywię do nikogo na forum żadnych negatywnych uczuć.> Każdy ma swój stopień wrażliwości mnie wystarcza nienawiść do mnie skierowana. Nie czuję do Pana nienawiści. Przeciwnie, nawet Pana na swój sposób lubię, może za to, że umie Pan wynajdywać u innych wady, które są de facto Pańskimi wadami. Podziwiam też Pana zapał - chyba nie chciałoby mi się walczyć z taką energią o jakąkolwiek sprawę. Jedyne, co budzi moją niechęć w odniesieniu do forum, to 1) używanie emotikonów - bardzo tego nie lubię i nigdy ich nie używam, 2) niestaranna polszczyzna, z którą można mieć tu czasem do czynienia. > ...niezależnie od tego, czy Pan jest, czy też nie jest katolikiem Nominalnie jestem, ale chodzę do kościoła raz do roku, może dwa ("od wielkiego dzwonu"). > >Chętnie przyznam rację każdemu (także oczywiście i Panu), jeżeli tylko wysunięte argumenty wydadzą mi się przekonujące,> Tyle, że chyba jeszcze tu takie nikomu się nie przytrafiły, a, jeżeli już to był, to wyjątkowy wyjątek.Nie, wiele razy zdarzała się taka sytuacja. > > chętnie też przeproszę,> Prawie wszystko jest możliwe. Ja nawet istnienie świata nadprzyrodzonego na promil promila dopuszczam. Tyle, iż jedne rzeczy są bardziej prawdopodobne inne zaś zdecydowanie mniej. Przeprosiłem ostatnio Pana, więc prawdopodobieństwo, że przeprosiłem, wrasta do 100%, a że przeproszę też powinno być niemałe. > >jeżeli ktoś poczuł się urażony.> Różni ludzie różnie wrażliwość ustawioną mają. Mnie niektórzy ludzie - ci do których sprawności intelektualnej nie mam szacunku - nie są w stanie obrazić. Tak, mnie nie można obrazić. Nie jestem "obrażalski", a wszelkie urazy chętnie puszczam w niepamięć. Właśnie teraz próbuje mnie atakować p. Dokowski - ale nie mam do niego to pretensji, chociaż uważam, ze traci czas, bo nic nie zdziała. > Pomimo, że udawało się nawet Panu wyprowadzić mnie z równowagi czego raczej się wstydzę, to nie czuję się Pańskimi chamskimi wypowiedziami urażony - one są tylko wyrazem Pańskiej intelektualnej bezsilności. Przede wszystkim "pomimo że", a nie "pomimo, że". Po drugie, właśnie za tę wypowiedz Pana przeprosiłem. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|