 |
Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-03-2014 14:30 | Hejtibeats (210 punktów) | Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
-6 na 12 | Witam Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań. Każdy kto ma ochotę, niech przedstawi swój pogląd w sprawie tematu. Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, żadne super siły, napisz krótko z jakiego powodu, jednym zdaniem co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej..| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Spodziewałem się wiele, ale nie tego, że też i ty udowodnisz, że religia jest dla 13-letnich dzieci lub innych na poziomie rozwoju 13-latka. Szczerze powiedziawszy nie ma dla mnie większego znaczenia co się przypomina p. Fizykowi albo czego się spodziewał a czego nie p. Holman. Interesuje mnie odpowiedż na pytanie. |
#752 4 na 4 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Bo dotychczasowa wiara w naukę pokazała mi, że nauka nie jest wyjaśnieniem wszystkiego i nie wszystko da się uprościć do podstawowego modelu, a uproszczenia powodują błędy w pojmowaniu, choć dają złudne poczucie posiadania wiedzy.hej, Nauka to nie wiara . Nauce się nie wierzy ale się ją testuje , sprawdza , weryfikuje , poprawia , zmienia , dopasowuje , przerabia ... Jest prawdopodobne , że nigdy nie będziemy wiedzieć wszystkiego ( co to znaczy : wiedzieć wszystko ? ) ale ten fakt nie ma żadnego przełożenia na szukanie odpowiedzi w wymyślaniu sobie wszechmocnego i wszechwiedzącego tajemniczego opiekuna . Jeżeli nauka nie potrafi mi odpowiedzieć to ja sobie wymyśle boga , który będzie potrafił . Bzdura do kwadratu makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
#753 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > Jak się to zatem dzieje, że gdy śni mi się morze, a na mim biały statek, to impulsy w moim mózgu - obserwowane z zewnątrz - nie przypominają ani jednego, ani drugiego?> Skąd taka dysproporcja między tym, co dane "od wewnątrz", a tym, co dane "od zewnątrz", jeżeli jest to jedno i to samo?Bo system jest złożony. |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Bo system jest złożony. Jeżeli A=B, to musi istnieć jakieś podobieństwo między A i B. Stąd, że z A, za sprawą jakiegoś mechanizmu (czy działania jakiegoś systemu) mogę otrzymać B, i że B mogę otrzymać tylko z A za sprawą tego mechanizmu, nie wynika, że A=B. Oczywiście, w omawianym przypadku A=wyładowania elektryczne, B=przeżycie świadome, systemem (mechanizmem) będzie zaś budowa i praca naszego mózgu. |
#755 6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > Jak się to zatem dzieje, że gdy śni mi się morze, a na mim biały statek, to impulsy w moim mózgu - obserwowane z zewnątrz - nie przypominają ani jednego, ani drugiego?Wbrew temu co sugerujesz, to przypominają - impulsy w Twoim mózgu śniącym o statku przypominają jego impulsy gdy widzisz statek prawdziwy. > Skąd taka dysproporcja między tym, co dane "od wewnątrz", a tym, co dane "od zewnątrz", jeżeli jest to jedno i to samo?To nie jest to samo - to "od wewnątrz" jest reprezentacją tego "od zewnątrz". |
#756 -1 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Wbrew temu co sugerujesz, to przypominają - impulsy w Twoim mózgu śniącym o statku przypominają jego impulsy gdy widzisz statek prawdziwy.Nie o to podobieństwo chodzi - nie o podobieństwo między impulsami, ale między impulsami a tym, co dane "od wewnątrz". Sni mi się kolor zielony, ale żaden z impulsów w moim mózgu, przynajmniej zgodnie z obserwacją prowadzoną od zewnątrz (i na obecnym etapie możliwości technicznych), nie jest literalnie zielony. > To nie jest to samo - to "od wewnątrz" jest reprezentacją tego "od zewnątrz". P. Przemek J. utożsamił obydwa zjawiska i mój post dotyczył tego utożsamienia. Powiedzenie, ze to "od wewnątrz" jest reprezentacją tego "od zewnątrz" tak naprawdę zresztą niczego nie zmienia - mogę wszakże zapytać o naturę tej reprezentacji oraz o sposób jej powiązania z tym, co reprezentowane. To, co reprezentowane, znajduje się w mózgu - gdzie znajduje się to, co reprezentuje? Jeżeli także w mózgu, to musi być także impulsem, a przecież impulsy miały być dane przez reprezentację. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > Przysłowiowa blondynka nauczywszy się obsługi aparatu fotograficznego mówi: "Już wszystko rozumiem, ale jak to się zatem dzieje, że obiektyw jest okrągły, a zdjęcia wychodzą prostokątne?"Albo na odwrót, przysłowiowy  policjant stoi na moście i rzuca do wody płyty chodnikowe. Podchodzi facet i pyta: Co pan robi? A policjant: popatrz no pan, jakie dziwne zjawisko, rzucam kwadraty, a wychodzą koła! . |
#758 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > Śni mi się kolor zielony, ale żaden z impulsów w moim mózgu, przynajmniej zgodnie z obserwacją prowadzoną od zewnątrz (i na obecnym etapie możliwości technicznych), nie jest literalnie zielony.A dlaczego impulsy nerwowe miałyby być zielone? Czy słowo "zielone" musi być zielone? > To, co reprezentowane, znajduje się w mózgu - gdzie znajduje się to, co reprezentuje?Zazwyczaj w Twoim otoczeniu, chyba że śnisz lub fantazjujesz - wtedy nigdzie. |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > > Śni mi się kolor zielony, ale żaden z impulsów w moim mózgu, przynajmniej zgodnie z obserwacją prowadzoną od zewnątrz (i na obecnym etapie możliwości technicznych), nie jest literalnie zielony.> A dlaczego impulsy nerwowe miałyby być zielone? Czy słowo "zielone" musi być zielone? Co jest zatem zielone, gdy śni mi się zielona trawa, jeżeli impulsy w moim mózgu nie są zielone? > > To, co reprezentowane, znajduje się w mózgu - gdzie znajduje się to, co reprezentuje?> Zazwyczaj w Twoim otoczeniu, chyba że śnisz lub fantazjujesz - wtedy nigdzie. Nie. W otoczeniu znajduje się to, co reprezentowane, a mówimy o tym, co reprezentuje. Powyżej podkreślenie dla sprawdzenia. Być nigdzie to albo nie być przedmiotem fizycznym, albo nie istnieć. Jeżeli to, co reprezentuje w czasie gdy fantazjuję, nie jest przedmiotem fizycznym, wtedy 1:0 dla fideisty. Jeżeli nie istnieje, jak może cokolwiek reprezentować? Jaka jest różnica (przecież uchwytna od wewnątrz) między snem bez marzeń sennych a snem z m. s., jeżeli reprezentacja nie istnieje zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku? |
#760 3 na 3 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > Niewątpliwie jednak wszystko da się uprościć do podstawowego modelu, ale jak sam mówisz:> >uproszczenia powodują błędy w pojmowaniu, choć dają złudne poczucie posiadania wiedzy.hej, Takim definitywnym uproszczeniem jest przyjęcie modelu wszechmogącego boga , który to model jako zapchajdziura "niby " wszystko wyjaśnia ... a jest przecież wręcz spektakularnym uproszczeniem ! makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
#761 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > >> Śni mi się kolor zielony, ale żaden z impulsów w moim mózgu, przynajmniej zgodnie z obserwacją prowadzoną od zewnątrz (i na obecnym etapie możliwości technicznych), nie jest literalnie zielony.> > A dlaczego impulsy nerwowe miałyby być zielone? Czy słowo "zielone" musi być zielone?> Co jest zatem zielone, gdy śni mi się zielona trawa, jeżeli impulsy w moim mózgu nie są zielone?Jeżeli śnią Ci się Błonia krakowskie, to trawa na Błoniach jest zielona. Jeżeli śni Ci się trawnik w biblijnym raju, to nic nie jest zielone - po prostu w Twoim mózgu istnieje neuronowa reprezentacja nieistniejącego obiektu. Nie rozumiem czego tu nie rozumiesz. Czy jak czytasz "Anię z Zielonego Wzgórza", to też poszukujesz tej zieleni? Na zadrukowanych stronach? Dziwisz się, że tego wzgórza naprawdę nigdzie nie ma? (Bo zaczynam wątpić, czy wiesz jak to jest z tym aparatem fotograficznym.) |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Jeżeli śnią Ci się Błonia krakowskie, to trawa na Błoniach jest zielona. Jeżeli śni Ci się trawnik w biblijnym raju, to nic nie jest zielone - po prostu w Twoim mózgu istnieje neuronowa reprezentacja nieistniejącego obiektu.> Nie rozumiem czego tu nie rozumiesz. Czy jak czytasz "Anię z Zielonego Wzgórza", to też poszukujesz tej zieleni? Na zadrukowanych stronach? Dziwisz się, że tego wzgórza naprawdę nigdzie nie ma? (Bo zaczynam wątpić, czy wiesz jak to jest z tym aparatem fotograficznym.) Pana wypowiedź opiera się na pomieszaniu (utożsamieniu) reprezentacji symbolicznej (zwł. propozycjonalnej) z ikoniczną. A) Jeżeli mam zdjęcie Błoń krakowskich, to jest coś literalnie zielonego - kawałek papieru jest literalnie zielony, a jego zieleń reprezentuje zieleń Błoń. B) Jeżeli mam napis: "Błonia krakowskie są teraz zielone", to słowo "zielone" też tę zieleń reprezentuje, chociaż inaczej niż czyni to kawałek papieru w przykładzie A. Pan chce mi najwyraźniej wmówić, że marzenie senne jest czymś takim jak B, a nie jak A; jest snuciem się myśli, a nie obrazów. Jest to oczywiście stanowisko D. Dennetta (wcześniej innych behawiorystów, np. N. Malcolma i L. Wittgensteina). Na Pana miejscu nie polegałbym na autorytecie, ale na własnym zastanowieniu. Dostrzeże Pan wtedy absurdalność takiego postawienia sprawy. |
#763 1 na 1 | Damian Kamiński (216 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > > Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, żadne super siły, napisz krótko z> >jakiego powodu, jednym zdaniem co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje.  > Dlatego, że nie przekonano mnie, że istnieje. Podobnie jak nie przekonano mnie, że istnieje Wisznu, św. Mikołaj i transcendentalne istoty o kształcie trójkąta równoramiennego.A czy to nie jest przypadkiem tak, że trochę mieszamy "wiem że Bóg istnieje" z "wierzę że Bóg istnieje ?" Nie wypowiadam się co do istnienia / nieistnienia, nie mam stanowiska w tym temacie. Natomiast sądzę że ideą każdej wiary, jest wierzenie w istnienie czegoś pomimo braku niezbitych dowodów na fakt istnienia. Gdyby mnie ktoś przekonał że istnieje, przestał bym wierzyć a zaczął bym wiedzieć. Ja osobiście mam problem z wiarą jako taką, tam gdzie nie mam pewności posługuję się prawdopodobieństwem a nie wiarą czy nadzieją.
Chcę zrozumieć rzeczywistość ... Chcę być dobrym człowiekiem ... Chce by moje dzieci były lepsze ode mnie ... |
#764 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > A) Jeżeli mam zdjęcie Błoń krakowskich, to jest coś literalnie zielonego - kawałek papieru jest literalnie zielony, a jego zieleń reprezentuje zieleń Błoń.> B) Jeżeli mam napis: "Błonia krakowskie są teraz zielone", to słowo "zielone" też tę zieleń reprezentuje, chociaż inaczej niż czyni to kawałek papieru w przykładzie A.> Pan chce mi najwyraźniej wmówić, że marzenie senne jest czymś takim jak B, a nie jak A; jest snuciem się myśli, a nie obrazów."A" jest wykluczone, bo w mózgu po prostu nie ma nic zielonego - są tam tylko neurony wysyłające impulsy elektryczne. "B" jest bliższe prawdy, ale też niepoprawne, bo neuronowe reprezentacje obrazów nie mają struktury zdań. Mechanizm kodowania obrazów, włącznie z kolorami, został w dużym stopniu rozpracowany i można o nim poczytać na przykład tu. |
#765 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> "A" jest wykluczone, bo w mózgu po prostu nie ma nic zielonego - są tam tylko neurony wysyłające impulsy elektryczne.> "B" jest bliższe prawdy, ale też niepoprawne, bo neuronowe reprezentacje obrazów nie mają struktury zdań. Mechanizm kodowania obrazów, włącznie z kolorami, został w dużym stopniu rozpracowany i można o nim poczytać na przykład tu. "w mózgu po prostu nie ma nic zielonego" "mechanizm kodowania obrazów, włącznie z kolorami", itd. Wygląda na to, że kolory w dosłownym tego słowa znaczeniu w ogóle nie istnieją. W mózgu istnieją reprezentacje kodujące kolory, nie ma niczego zielonego. Na zewnątrz, w fizycznym otoczeniu, też dosłownie rozumianych kolorów nie ma; fizycznie rozumiana trawa jest zielona w tym tylko znaczeniu, że pochłania fale elektrom. pewnej długości, inne odbija i ta własność trawy jest kodowana lub dekodowana przez mózg. Świadomości, jako różnej od impulsów kodujących, też nie ma, bo to przesąd. Kolory w dosłownym tego słowa znaczeniu więc nie istnieją. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|