 |
Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-03-2014 14:30 | Hejtibeats (210 punktów) | Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :)
-6 na 12 | Witam Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań. Każdy kto ma ochotę, niech przedstawi swój pogląd w sprawie tematu. Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, żadne super siły, napisz krótko z jakiego powodu, jednym zdaniem co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej..#256 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | . > Bardzo dobrze napisane,> >>>Przez teistę.> Jeśli tak, to czy to nie dowód, że osoba wierząca nie musi być chora psychiczne jak twierdzi niejaki "Wacek" którego wypowiedź przywołał Pan do swojego komentarza jako trafną w tej materii, wg wyżej podanego linku.Według mnie pan "Wacek" ma prawo do własnego zdania, to nie jest moje zdanie, ale dostrzegam w nim sporo trafnych spostrzeżeń. Wiara jest terminem wieloznacznym i stopniowalnym. Nawet wśród religijnie wierzących należy odróżnić należy odróżnić wiarę np. ks. prof. Życińskiego od ks. prof. Oko. Z pełnym przekonaniem twierdzę, iż każda wiara (niezależnie od jej przedmiotu) ogranicza nas intelektualnie, a im jest głębszą bardziej fundamentalistyczną to tym bardziej. Ale znamy również poważnych myślicieli religijnych wielce sceptycznych do przedmiotu swej wiary o ogromniej wiedzy i ciekawej refleksji intelektualnej. > Cytat:> "Człowiek zdrowy psychicznie z właściwie pracującym rozumem nie potrafi wierzyć." Strasznie Pan ten cytat okastrował, a najważniejsze z tego fragmentu: "Zdrowy psychicznie wierzący zawsze ma wątpliwości", z którego widać, iż Pan Wacek też uważa, że osoba wierząca "nie musi być chorą psychicznie". > Ja odrzucam tego typu tezy, bo widzę tu przesadę wynikającą z nieprecyzyjności pojęć takich jak zdrowie psychiczne, wiara czy pojęcie Boga oraz z nieznajomości psychologicznych, osobowych uwarunkowań wiary.Które tezy? Te przez siebie wymyślone i przypisywane innym? Musimy posługiwać się tymi pojęciami, które istnieją wraz z ich precyzją. Ja - oby w miarę możliwości wiedzieć co piszę - co nie co postudiowałem. > Nie chcę, żeby komuś dotychczasowy świat się zawalił, z wielu względów, wolę żeby sobie takie rzeczy powoli sam poukładał.Wprost błagam Szanownego Pana, wrzuć mi Pan parę argumentów, aby mi się "świat zawalił", ba takich, abym parę dni mógł nad nimi pomyśleć. Nie proszę Szanownego Pana po wstępnym procesie socjalizacji wszyscy budujemy sobie sami światopogląd, a jego fundamenty powstają pomiędzy 12 a 25 rokiem życia. W tym okresie można podrzucić młodym ludziom, trochę materiału dla własnych przemyśleń, ale bez obaw - nawet gdy jest Pan geniuszem argumentacji, to nikomu Pan świata nie zawali. > Dlatego promuję zawsze samodzielne myślenie, a w dyskusjach na tematy światopoglądowe prawie zawsze do tego jest okazja, a często do ciekawych spostrzeżeń.Ło Boże, a Bogusławski od prawie ośmiu lat proponuje cokolwiek innego. Do kogo ta mowa i po co ta deklaracja? > Nie kibicuję tym którzy są lepiej wyposażeni, a według mnie nowi ateiści są lepiej wyposażeni w argumenty racjonalne, gdy teiści mogą się powoływać głównie na swoją wiarę, która manifestuje się wewnętrznie w sferze uczuć, a to za mało dla ateisty.Wielce Szanowny Panie, Pan zdaje się na zdaje sobie zupełnie sprawy z tego ile kosztuje promowanie. Kasa, Szanowny Panie, kasa. Trzeba mieć pieniądze na telewizję, radio, książki, gazety. Na utrzymywanie kleru, kościołów, uczelni i wydziałów religijnych, katechetów, to wszystko kosztuje, ale ten biznes się dobrze opłaci. Proszę zobaczyć co mogą temu ogromnemu mechanizmowi przeciwstawić ci wstrętni "nowi ateiści"? Tak, ma Pan rację rozum i racjonalne argumenty. Tyle że ten racjonalizm trzeba upowszechniać, a do tego brak wyposażenia w konieczne do tego środki. Nawet taką niszę racjonalizmu jak jest Racjonalista.pl próbuje się zawłaszczyć lub osłabić jej siłę racjonalnej, antyfideistycznej argumentacji. A ponadto - proszę popatrzeć na taką ciekawostkę: Najpierw oburzenie na "Wacka", a następnie robienie z teistów idiotów, którzy wymagają specjalnej ochrony, gdyż nie dają sobie rady, a przecież muszą. > Inteligentniejsi teiści czują chyba to swoje skromne wyposażenie i dlatego unikają dyskusji światopoglądowych.Tak, też mi się wydaje, za to ci mniej inteligentni i o mniejszym poziomie wiedzy, wchodzą tu i próbują nas nauczać i pouczać na wszelkie dostępne im sposoby. > Ale cieszę się, że wchodzą na to forum teiści i próbują nawiązać kontakt w formie rozmowy światopoglądowej i wcale nie uważam, to próby ewangelizowania ateistów, wręcz przeciwnie, mogą to być próby poszerzenia swojego horyzontu widzenia świata.Nigdy, nie wnioskowałem o zbanowanie kogoś, nie klikam też minusów. Natomiast niech Pan łaskawie i mnie pozwoli na własne oceny. Pan nie dostrzega, a widzę wprost nachalność tych prób. To otwarte forum i każdy może tu wejść i każdy może sobie dobierać tematy i partnerów do rozmów na własnym poziomie, ale też każdy powinien się tu liczyć z krytyką jego wypowiedzi. Nie powinno tu być żadnej ochrony nad sprawnymi intelektualnie inaczej. To forum dla ludzi dorosłych i inteligentnych. Nie wszyscy muszą się tu zmieścić, to nie jest jedyne forum w internecie. > Gdyby wyznawcy swoich ideologii gromadzili się sami na swoich forach to ich rozmowy przypominałyby odgłosy stada baranów .Proponuję, w takim razie, wchodzenie na katolickie fora, aby rozgonić te monoideologiczne stada, forum Racjonalisty nigdy takim nie było ani nikt do takiego tu nie dążył. Ma Pan dosyć dziwny obraz naszego forum, zresztą nie tylko forum, ale z tutejszych racjonalistów robi Pan jakieś agresywne dziwadła "walczących ateistów" dręczące "uczuciowych fideistów". > Mnie taka monokultura nie odpowiada dlatego cieszę się z każdego, kto trafia na to forum z odmiennymi poglądami.A ja jestem zwolennikiem forum monokultury ludzi inteligentnych o zróżnicowanych poglądach i zróżnicowanej wiedzy. Bardzo lubię sobie podyskutować na wiele tematów, czy tylko porozmawiać, ale bardzo nie lubię pieprzenia głupot. Ten poziom dyskursu bawi mnie mało i nie o poglądy tu chodzi. Pozdrawiam. @@@ . |
#257 7 na 7 | Piękny Lolo (2082 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > Ten poziom dyskursu bawi mnie mało i nie o poglądy tu chodzi.Ale wskażę usera do ewentualnego zlinczowania, czyż nie? Bo Wilhelm Wokulski elektryzujący, charyzmatyczny, elokwentny, oczytany, pióro Jego lekkie, a styl wyborny, a ja, najogólniej rzecz biorąc, sobie z Nim nie radzę! A tu walka o pozycję forumowego samca alfa, po prostu. Każda formuła się wyczerpuje, Panie Bogusławski, a "łaska userów na pstrym koniu jeździ" (w cudzysłowie, bo nie wykluczam, że to tekst autorstwa jednego z userów tego forum) i może trzeba się pogodzić z przegraną i z godnością, bez tego nudnego i do zerzygania jojczenia o fideistach i rzekomym upadku tego forum. |
#258 3 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Fizyka sformułowała kompletny obraz Wszechświata. To stwierdzenie nawet nie zasługuje na miano fałszywego. Jest po prostu niedorzeczne. Obraz (nawet językowy) z założenia, z definicji jest niekompletny, jest zawsze sporządzony z pewną dokładnością i zawsze może być sporządzony z większą. "Kompletny obraz" to wewnętrzna sprzeczność. Przyjmując jednakże życzliwą interpretację (być może pospiesznego i lekkomyślnego twierdzenia) można powiedzieć; "obraz Wszechświata jest kompletny = uwzględnia wszystkie rodzaje rzeczy faktycznie istniejących we Wszechświecie i wszystkie prawa rządzące rzeczami tego rodzaju". Przy takiej interpretacji nasz "opis Wszechświata" jest prawie na pewno jest niekompletny, mimo zapewnień ze strony naiwnego p. Dokowskiego, nieświadomie popadającego w zabobon myślenia życzeniowego - chcielibyśmy przecież, aby nasz obraz świata był kompletny. Jeszcze jedna uwaga. Nawet zakładając, że "Fizyka sformułowała kompletny obraz Wszechświata" nie wynika stąd, że jest to jedyny kompletny opis wszechświata. Ateizm nie wynika z twierdzenia "Fizyka sformułowała kompletny obraz Wszechświata", ale z twierdzenia "Fizyka sformułowała jedyny kompletny obraz Wszechświata", które jednak nie jest wcale udowodnione. P. Dokowski nie odróżnia warunku wystarczającego od warunku koniecznego. Można więc w skrócie powiedzieć, że ateizm wypływa z nieznajomości logiki klasycznej. Naprawdę scyzoryk się w kieszeni otwiera, gdy czyta się takie niedorzeczności - nawet biorąc poprawkę na to, że od racjonalistów nie można zbyt wiele wymagać. Niech Pan się nie wypowiada na tematy, dla których nie ma Pan głębszego zrozumienia. |
#259 7 na 7 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Jeszcze jedna uwaga. Nawet zakładając, że "Fizyka sformułowała kompletny obraz Wszechświata" nie wynika stąd, że jest to jedyny kompletny opis wszechświata.Proponuję wstrzymać się od takich stwierdzeń bez postulatu innego opisu wszechświata. Słowo daje, tak trudno pojąć, że żeby negacja czegoś miała jakiś sens w zamian wypadałoby zapostulować coś lepszego ? > Ateizm nie wynika z twierdzenia "Fizyka sformułowała kompletny obraz Wszechświata", ale z twierdzenia "Fizyka sformułowała jedyny kompletny obraz Wszechświata", które jednak nie jest wcale udowodnione."Fizyka sformułowała najlepszy z dostępnych obrazów Wszechświata. Jak znajdę lepszy, to ją obalę, a póki co powinienem siedzieć cicho". > P. Dokowski nie odróżnia warunku wystarczającego od warunku koniecznego. Można więc w skrócie powiedzieć, że ateizm wypływa z nieznajomości logiki klasycznej.Można więc w skrócie powiedzieć, że Elasp uwielbia wielkie nadinterpretacje. > Niech Pan się nie wypowiada na tematy, dla których nie ma Pan głębszego zrozumienia.> Niech Pan postuluje coś sensownego w zamian, miast negować na potęgę. |
#260 4 na 4 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > To stwierdzenie nawet nie zasługuje na miano fałszywego. Jest po prostu niedorzeczne. (...)> Naprawdę scyzoryk się w kieszeni otwiera, gdy czyta się takie niedorzeczności - nawet biorąc poprawkę na to, że od racjonalistów nie można zbyt wiele wymagać. Niech Pan się nie wypowiada na tematy, dla których nie ma Pan głębszego zrozumienia.Jestem w szoku po tej zjadliwej, absurdalnej napaści. Spójrzmy na pytanie źródłowe: "co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje?" Odpowiedziałem po prostu na to proste pytanie. Wystarczy chwila skupienia, aby zrozumieć nie tylko to pytanie, ale także intencje pytającego. Nie będę obrażał Waszej inteligencji wyjaśniając Elaspowi te oczywiste sprawy. Żeby nie było za łatwo, zadam inne pytanie: "dlaczego jesteś pewien, że żaden Bóg nie istnieje?" Jednak dopóki takie pytanie nie padnie, nie będę karmił Elaspa. Przy okazji dodam, że nie jedno było źródło mojego zrozumienia kwestii Boga. Oprócz klarownego obrazu Wszechświata bez Boga, miałem też dowód negatywny - krzywdy wyrządzane dzieciom przez nauczycieli i rodziców. Zanim zrozumiałem, że żaden Bóg nie istnieje, przekonałem się, że Bóg jest złem, i że służą mu źli ludzie. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że to wszystko są absurdy, które znikają, gdy już się zrozumie, że żaden Bóg nie istnieje.
doku (Tomasz Kamiński) |
#261 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
No to proszę otrząsnąć się z szoku. Wszyscy popełniamy błędy, Pan także. > Przy okazji dodam, że nie jedno było źródło mojego zrozumienia kwestii Boga.Oprócz klarownego obrazu Wszechświata bez Boga... Obraz klarowny to nie to samo, co kompletny, a użył Pan słowa "kompletny", do którego się odnosiłem. > miałem też dowód negatywny - krzywdy wyrządzane dzieciom przez nauczycieli i rodziców.To nie jest żaden dowód. Wynika stąd co najwyżej, że nie istnieje Bóg natychmiast reagujący na krzywdy, a nie że nie istnieje Bóg w ogóle. Tego rodzaju "dowody negatywne" są zresztą w obiegu od 2000 lat ("si Deus est, unde malum?"). Nie wymyśla więc Pan niczego nowego. > Zanim zrozumiałem, że żaden Bóg nie istnieje, przekonałem się, że Bóg jest złem, i że służą mu źli ludzie.Chyba zbyt proste, aby było prawdziwe. Prawda bardzo często jest złożona - dlaczego miałaby być prosta akurat w tym przypadku? Coś w rodzaju nieprzemyślanego sloganu p. Bogusławskiego. |
#262 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> To nie jest żaden dowód. Wynika stąd co najwyżej, że nie istnieje Bóg natychmiast reagujący na krzywdy, a nie że nie istnieje Bóg w ogóle. Tego rodzaju "dowody negatywne" są zresztą w obiegu od 2000 lat ("si Deus est, unde malum?"). Nie wymyśla więc Pan niczego nowego.A co jest dowodem, ze nie ma Allaha? Jest w ogole taki? |
#263 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | . > Ale wskażę usera do ewentualnego zlinczowania, czyż nie? Nie!Panowie Wilhelm, Elasp, Brzostowski, Konowal, Vancalar, Bielecki mieli i mają tu swoich czytelników i zwolenników, a teraz jeszcze zostali wsparci przez dwie znakomite panie. Wielce Szanowna Pani, każdy sądzi według siebie, ale każdy ma prawo do swoich subiektywnych ocen. Różnimy się bardzo w tych ocenach i chyba jeszcze to tu dozwolone?> Bo Wilhelm Wokulski elektryzujący, charyzmatyczny, elokwentny, oczytany, pióro Jego lekkie, a styl wyborny, a ja, najogólniej rzecz biorąc, sobie z Nim nie radzę!No, właśnie, gdy Pani się coś podoba, to najprawdopodobniej mnie się nie podoba, ale to otwarte forum i każdy ma tu prawo wyrażać swoje zdanie i może pozwoli Szanowna Pani, aby mnie się poziom niektórych wypowiedzi nie podobał. Nawet wtedy, kiedy one Pani bardzo się podobają. Mamy tu prawo do wyrażania swoich ocen i swoich przekonań, a Pani próbuję mi zamknąć wolność wypowiedzi. > Każda formuła się wyczerpuje, Panie Bogusławski, a "łaska userów na pstrym koniu jeździ" (w cudzysłowie, bo nie wykluczam, że to tekst autorstwa jednego z userów tego forum) i może trzeba się pogodzić z przegraną i z godnością,Zawiadamiam Panią - choć wiem, że sprawiam przykrość - że wcale nie czuję się tu przegranym. Jest zupełnie odwrotnie, choćby już Pani - pełen nienawiści post (wraz z plusami) - pod moim adresem świadczy o moim sukcesie. Ja nie piszę dla wszystkich i nie wszystkim chcę się podobać. Piszę tylko dla tych, którzy zrozumieć mnie potrafią, a ciągle na naszym forum jest ich zdecydowana większość. > bez tego nudnego i do zerzygania jojczenia o fideistach i rzekomym upadku tego forum.Tak, chciałbym aby już się zakończyło to nudne i do zerzygania jojczenie o dyskryminacji kogokolwiek i kiedykolwiek na tym forum za poglądy, gdyż jest to kłamstwo i próby zamataczenia rzeczywistości. Tak, była tu słuszne dyskryminowana głupota, a szczególnie ta zacietrzewiona i upierdliwa. (Co się teraz stało nie bardzo rozumiem, choć każdy - nawet ci mniej inteligentni - mogą dostrzec nie tylko obniżenie ogólnego poziomu merytorycznych dyskusji {oczywiście nie wszystkich}, ale także spadek zainteresowania tymi dyskusjami. Daj Boże, aby przejściowy!)> A tu walka o pozycję forumowego samca alfa, po prostu.Tak, o Liliac, Meretseger, Big_zyda, Nietsche i tak dalej. Dobrze, że jeszcze sporo samodzielnie myślącej inteligencji tu pozostało: www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,606077#w606230 Jak na razie stanowią oni zdecydowaną większość, a więc o jakiej przegranej może być tu mowa? PS. Proszę się tak nie pieklić, a postawić wniosek o zbanowanie mnie. Znajdzie Pani sporo userów, którzy go poprą. Miłego dnia. @@@ . |
#264 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > A co jest dowodem, ze nie ma Allaha? Jest w ogole taki?Ależ to jest elementarne. Dowodem na nieistnienie Allaha jest istnienie boga chrześcijan. Z drugiej jednak strony jak w takim razie wytłumaczyć istnienie muzułmanów? Nie oddawaliby przecież czci czemuś czego nie ma.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#265 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > drugiej jednak strony jak w takim razie wytłumaczyć istnienie muzułmanów? Nie oddawaliby przecież czci czemuś czego nie ma.Alez to jest elementarne - istnienie muzulmanow nie jest dowodem, ze Jahwe nie istnieje  Po prostu nic nie jest dowodem, ze Jahwe nie istnieje. Natomiast wszystko jest dowodem, ze Jahwe istnieje  Tak rzekl Elasp. |
#266 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > zabobon myślenia życzeniowego - chcielibyśmy przecież, aby nasz obraz świata był kompletny.Twierdzisz zatem, że każdy kompletny obraz świata będzie zabobonny - zaś po to, by był wolny od zabobonu musi być niekompletny (i wzbraniający się przed myśleniem życzeniowym)? > scyzoryk (..) od racjonalistów nie można zbyt wiele wymagać.Masz na myśli scyzoryk z ostrzami na kształt krzyża czy półksiężyca (tzw. sierpak)? [To był zbędny akapit - daleki od deklarowanej wcześniej "życzliwej interpretacji".] W wypowiedzi inicjującej wątek padło m.in. pytanie o wiarę w "super siły". Twój przedmówca przyznaje, że mogą istnieć inne "bogopodobne" cywilizacje. Jak sądzisz - czy UFO jest bardziej prawdopodobne niż "Bóg"? [Wiadomo, że nie wszystko co ludzkie opiera się na fizyce (a i są racje serca obce rozumowi). Jednakowoż nauki przyrodnicze i gospodarka (dałby "bóg", że również polityka) muszą bazować na prawach fizycznych - w odróżnieniu od spotów reklamowych, religii czy 'kreatywnej księgowości' (które zdają się podlegać "myśleniu życzeniowemu"). Gdzie więc umieścić zabobon - wśród zasad nauki czy w interesach osób lub firm?] |
#267 5 na 5 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | > Obraz klarowny to nie to samo, co kompletny, a użył Pan słowa "kompletny", do którego się odnosiłem.Wtedy, gdy zrozumiałem, że Boga nie ma, nie łapałem siebie za słówka, jak Ty to teraz robisz. Dla mnie ten obraz był wtedy prosty, spójny, pełny i klarowny. > To nie jest żaden dowód.Nikt mnie nie pytał o dowód. Pytanie w tym wątku jest o coś innego. Skup się na meritum, zamiast nakręcać tę swoją nienawiść do ateistów. Widzę, że sam nie potrafisz zrozumieć, o co chodzi w tym meritum, więc Ci to wyłożę wprost. W tym wątku mamy za zadanie przypomnieć sobie, jak to się stało, że uzyskaliśmy pewność, że Boga nie ma. Pytanie było osobiste, więc odpowiedź powinna być szczera: co sprawiło, że dziecko zaczyna rozumieć, iż żaden Bóg nie istnieje? A jeśli dziecko zna i rozumie pojęcie "dowodu", to naturalnie posługuje się tym słowem. Dziecko nie rozumie jeszcze różnicy między "dowodem", a "dowodem formalnym" (a czy Ty rozumiesz?), więc uznaje za dowód coś, co za kilka lat określi, jako "dowód z lukami". Twoja ocena jakości tego dowodu jest tutaj zupełnie nieistotna. Istotne jest, czy dowód ten jest przekonujący dla dziecka. Przypuśćmy, że istnieje dobry Bóg, Niebo, anioły i święci. Wiemy, że zbrodniarze zostają świętymi. Wiemy, że anioły nie są stróżami, tylko mordercami i sadystami, znęcającymi się nad dziećmi. Wiemy, że Bóg wszystkich osądza i wybacza zło, i nakazuje czcić złych rodziców. Bóg jest też stworzycielem tego wszystkiego. Wniosek jest taki, że Bóg jest zły i jest źródłem zła. Wniosek jest absurdalny, sprzeczny z założeniem, że Bóg i Niebo to dobro i nagroda za dobro. Udowodnione więc zostało a.a. że Bóg i Niebo nie istnieją. Powyższy dowód ma luki, ale dziecku trudno je dostrzec, szczególnie wtedy, gdy samodzielnie ten dowód ułoży w pierwszym przebłysku rozumu. Mam nadzieję, że już rozumiesz, o czym mówimy w tym wątku. Jeśli jednak chcesz poznać nasze poglądy, to załóż inny wątek i spytaj, co myślimy (jeśli masz odwagę), a wtedy chętnie Ci objaśnię swoje poglądy.
doku (Tomasz Kamiński) |
#268 1 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Twierdzisz zatem, że każdy kompletny obraz świata będzie zabobonny - Twierdzę, że każdy kompletny obraz świata jest niemożliwy - mniej więcej tak jak większa połowa. Wynika to z definicji obrazu. Obraz kompletny pokrywa się idealnie z tym, co obrazuje, tak więc jest (a raczej: byłby) tożsamy z tym, co obrazowane. Dokowski tego nie rozumie. > W wypowiedzi inicjującej wątek padło m.in. pytanie o wiarę w "super siły". Twój przedmówca przyznaje, że mogą istnieć inne "bogopodobne" cywilizacje.> Jak sądzisz - czy UFO jest bardziej prawdopodobne niż "Bóg"? Prawdopodobieństwo jest kwestią wyliczenia, a nie opinii. Ażeby jednak odpowiedzieć na Pańskie pytanie przyznam, że istnienie UFO wydaje mi się całkiem prawdopodobne, biorąc pod uwagę liczbę układów planetarnych we wszechświecie oraz fakt, iż nasze Słońce tudzież nasza Galaktyka (z tego, co nam wiadomo) nie mają żadnych nietypowych cech - są najzupełniej przeciętne. Nie widzę powodu, aby odrzucać możliwość, że wiele z obcych cywilizacji jest lepiej rozwiniętych od naszej i bardziej przypomina Bóstwo (jeżeli takowe istnieje) niż nasza dość nędzna kondycja (wynika stąd także, że "humanizm" jest kompromitującym i zaściankowym zabobonem - można było być "humanistą" w wieku XVI, ale, na Boga, mamy wiek XXI). |
#269 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) |
> Widzę, że sam nie potrafisz zrozumieć, o co chodzi w tym meritum, więc Ci to wyłożę wprost. W tym wątku mamy za zadanie przypomnieć sobie, jak to się stało, że uzyskaliśmy pewność, że Boga nie ma.Sprawdźmy zatem. "Jako osoba wierząca od niedawna podejmę wymianę zdań. Każdy kto ma ochotę, niech przedstawi swój pogląd w sprawie tematu. Jeżeli nie wierzysz w żadnego Boga, żadne super siły, napisz krótko z jakiego powodu, jednym zdaniem co przekonało Cię, że żaden Bóg nie istnieje." > Pytanie było osobiste, więc odpowiedź powinna być szczera: co sprawiło, że dziecko zaczyna rozumieć, iż żaden Bóg nie istnieje?Pytanie brzmi: co przekonało cię, że żaden Bóg nie istnieje? Nie jest to żadne "pytanie osobiste", niczego nie trzeba tu "przypomnieć sobie". Jest to pytanie o racje, które uznaliśmy (i nadal uznajemy) za rozstrzygające kwestię istnienia Boga. To pytanie o to, na jakiej podstawie rościmy sobie prawo do pewności metodologicznej w kwestii nieistnienia Boga, a nie pytanie, kiedy i pod jakim wpływem uzyskaliśmy pewność psychologiczną w tej kwestii (ewentualnie później zamienioną na pewność metodologiczną). Widać to zresztą z odpowiedzi udzielanych autorowi - wystarczy zadać sobie trud i sprawdzić. Nie podejrzewam zresztą, aby autor był zainteresowany historiami z Pańskiego dzieciństwa. Ciekawią go raczej Pańskie argumenty, które kiedyś uznał Pan za rozstrzygające i nadal je takimi uznaje. Zresztą pytanie tytułowe brzmi: " dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga? Może warto". Jest to ewidentnie pytanie o (obiektywne) racje, które uznajemy nadal za rozstrzygające, a nie o (osobiste) motywy, które wpłynęły na nasz obecny, bardziej wyrafinowany światopogląd. > Pytanie było osobiste, więc odpowiedź powinna być szczera: co sprawiło, że dziecko zaczyna rozumieć, iż żaden Bóg nie istnieje?Nie przypadkiem słowa "zaczyna rozumieć" nieświadomie bierze Pan właśnie w znaczeniu metodologicznym, a nie psychologicznym. "Zaczynam rozumieć, że A" implikuje, że "jest prawdą, że A". > Przypuśćmy, że istnieje dobry Bóg, Niebo, anioły i święci. Wiemy, że zbrodniarze zostają świętymi. Wiemy, że anioły nie są stróżami, tylko mordercami i sadystami, znęcającymi się nad dziećmi. Wiemy, że Bóg wszystkich osądza i wybacza zło, i nakazuje czcić złych rodziców. Bóg jest też stworzycielem tego wszystkiego. Wniosek jest taki, że Bóg jest zły i jest źródłem zła. Wniosek jest absurdalny, sprzeczny z założeniem, że Bóg i Niebo to dobro i nagroda za dobro. Udowodnione więc zostało a.a. że Bóg i Niebo nie istnieją.Być może jest to środek służący uzyskaniu psychologicznej pewności, że Bóg nie istnieje, faktycznie dostosowany do umysłowości dziecka. Nie ma to żadnego znaczenia dla tematyki wątku. > a wtedy chętnie Ci objaśnię swoje poglądy.Obaliłem te poglądy dokładnie 1 stycznia 2013 r. - nie zdobył się Pan na odpowiedż. Niestety nic nie da się z tym zrobić. |
#270 1 na 3 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Dlaczego nie wierzysz w żadnego Boga ? Może warto :) | Cytat:[...](wynika stąd także, że "humanizm" jest kompromitującym i zaściankowym zabobonem - można było być "humanistą" w wieku XVI, ale, na Boga, mamy wiek XXI). Według mnie humanizm jest religią ateistyczną a bałwanem - sam człowiek. Słowo "klucz" = pycha.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|