>
Wg zasady, że rasy pisze się dużą, masz rację.Tyle tylko, że biały lub czarny to nie nazwy ras ale kolorów.
Przecież można napisać , że do sklepu wszedł czarny Murzyn. I nie będzie to pleonazm, bo są Murzyni mniej i więcej czarni. Ale czy można byłoby napisać że do sklepu wszedł biały Biały, albo pobladły Biały, lub czarny Biały, bo się opalił na słońcu? Wtedy rzeczywiście mają sens słowa Prezesa, że nikt go nie przekona że czarne jest czarne a białe jest białe.
Ale czarną robotę wykonać może za kogoś murzyn, czyli "człowiek anonimowo wykonujący pracę za kogoś". Jedno jest niewątpliwe, że o prawdziwym Murzynie zawsze piszemy Murzyn, tak jak i o Murzynce - Murzynka.
Nawet i o małym Murzynku piszemy Murzynek:
"Lecz mama kocha swojego synka,
Bo dobry chłopak z tego Murzynka."
Nie wiem więc o co się Murzyni obrażają, skoro piszemy o nich dużą literą.
Z kolei czy Mulat to jakaś rasa? To mieszaniec, za przeproszeniem.
W ogóle wszystko to jest okropnie pomieszane. Żyd czy żyd? Arab, ale arab (koń rasy arabskiej).
Definicja słowa rasa: «grupa ludzi wyróżniających się określonym zespołem cech przekazywanych dziedzicznie».
"Termin rasa wzbudza kontrowersje związane z brakiem porozumienia, czy dotyczy on stosowanej w klasyfikacji biologicznej naturalnej jednostki, czy też jest konstruktem społecznym."
Trzeba by z tego zrobić osobny wątek.
>
Skoro Legierskiemu było przykro z powodu przykrości matkiLegierskiemu było przykro, że matce się nie podobało, że się na niego gapią. Że jej to niejako przeszkadzało, a jemu, że się gapią na niego, nie przeszkadzało.