 |
Co to jest chorba psychiczna Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-06-2016 21:05 | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Co to jest chorba psychiczna
1 na 1 | Nawiązuję tutaj poniekąd do wpisów BelfraOO na pewien temat. Choroba psychiczna, nerwica, zaburzenie osobowości. Kiedy seksualność człowieka może podpadać po te kategorie? Wydaje mi się, że wtedy , kiedy człowiek nad swoją seksualnością nie panuje. I nie jest istotne czy jest to seksualność heteroseksualna, homoseksualna czy też pedofilna. Nadmienię skromnie, że o tych sprawach pisał już Platon, o erosie wszetecznym i o erosie niebiańskim. Dzisiaj eksponuje się w mediach erosa wszetecznego. Abp. Wesołowski, Roman Polański, abp. Paetz, a nawet, o zgrozo, zalicza się do niego Mariusza Trynkiewcza. A jakoś mało, albo i wcale, nie wspomina się o erosie niebiańskim. A dlaczego? Czyżby eros niebiański był tak samo groźny jak i wszeteczny? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 Dalej..#376 1 na 1 Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo |
> zdajesz się mieć bardzo daleko idące zaufane do kleru Tu z kolei ja ironizuję. > Może warto jednak co-nieco poczytać o tym, co faktycznie mówią ofiary molestowania.Nie wszystkie dzieci są ofiarami. Poczytaj co mówią dzieci które chętnie uczestniczyły w seksie. niniwa22.cba.pl/PEDO2.HTM> A gdzie masz tu cokolwiek o 'dobrym pedofilu' z punktu widzenia molestowanego? Jakoś nie widzę. Chociażby to, że " Pozostał przy swym mistrzu aż do jego śmierci w 1519 r." Gdyby go Leonardo molestował wbrew jego woli, pewnie by też wywiesił na balkonie banner. |
#377 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Co to jest lewactwo | > Chłopie: a czymże Ty krzywdzisz ową grubą dziewoję będąc z nią - możesz mi to wytłumaczyć jak 2 latkowi?  Przecież tłumaczy od dawna. Jeśli babka zacznie mieć problemy zdrowotne i lekarz każe jej schudnąć, (a z bardzo dużym prawdopodobieństwem tak będzie) to ona stanie przed wyborem: zdrowie albo miłość partnera. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > Przecież tłumaczy od dawna.Do betonowych głów nic nie trafia. Tak się właśnie przejawia brak empatii i myślenie, które nie wychodzi poza emocje osób, które to piszą. Jakichkolwiek argumentów bym nie użył, to im nie wytłumaczę, bo oni już sobie coś postanowili. Tak właśnie wygląda fideizm w praktyce, bo pisać hasła to sobie każdy może, ale rzeczywistość to weryfikuje. > Jeśli babka zacznie mieć problemy zdrowotne i lekarz każe jej schudnąć, (a z bardzo dużym prawdopodobieństwem tak będzie) to ona stanie przed wyborem: zdrowie albo miłość partnera.I w tym przypadku nie ma mowy o miłości. Jest ona uniemożliwiona przez złe upodobania, czyli jest to choroba. Przeciwna teza wymagałaby podania konkretnych, silnych argumentów, ale fideista takowych nie poda, tylko w zamian powoła się na swój autorytet, jak katolik na papieża. Treść wypocin takiego delikwenta nie ma znaczenia, dopóki nie ma argumentów. |
#379 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > .> >Piszę tu o przypadku zboczenia, bo o tym jest wątek.> Nie odpowiadam za niczyje "zboczenia", a Pan tu już od wielu dni pisze o swojej obsesji. Przecież każdy może sobie sobie poczytać.> @@@> .> Kolejny raz mogę tu wytknąć Panu trolling. Jest mowa o jakimś przypadku, a Pan nazywa to obsesją żeby zamknąć dyskusję bez argumentów i postawić na swoim. I tak w kółko... > Mama mówiła o gównie aby go nie ruszać, gdyż śmierdzi, ale Pan wszystko wie lepiej.> @@@> .W porównaniu z Panem faktycznie wiem lepiej, a Pan gorzej. Tylko gorzej, że Pan myśli, że myśli Pan lepiej, ale nie wytłumaczę koniowi teorii względności, więc nie liczę już też na to, że Panu dałoby się cokolwiek wytłumaczyć. Chyba, że oficjalne stanowisko nauki zmieni się w tym temacie (a pewnie się kiedyś zmieni), to wtedy Pan je zaakceptuje. Argumenty się dla Pana nie liczą. |
#380 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > .> >Zobacz jak Andrzej Bogusławski się plącze przez to, że próbuje poprzeć tu stanowisko naukowe,> www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,711671#w712484> www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,711671#w712490> Tak, ma Pan rację. Dla Bogusławskiego stanowisko nauki zdecydowanie ma najistotniejsze znaczenie w prawie wszystkich sprawach.Czyli nie argumenty przemawiające za danym stanowiskiem, tylko sama nieprzemyślana treść stanowiska. To widać i bynajmniej nie przemawia to na Pana korzyść. A szczególnie śmiesznie wygląda to w zderzeniu z Pana tekstami na temat fideizmu  Jeszcze raz przypomnę aby wskazał Pan na argument, którego rzekomo Pan użył i napisał dlaczego nie uznaje Pan moich argumentów. Nie umie Pan tego zrobić i to Pana kompromituje. Każdy idiota może sobie przeczytać jakie jest stanowisko nauki na dany temat i bronić go stwierdzeniem, że "takie jest stanowisko nauki, tak myślą ludzie inteligentni, tak myśli większość". Wielokrotnie miał Pan okazję wykazać takie argumenty, ale Pan tego nie zrobił. Wszystko jest jasne, a Pana ucieczki od tematu zdradzają kto tu jest trollem. Jeśli to ja nie odnoszę się merytorycznie do Pana wpisów, to proszę wskazać najważniejszą treść konkretnych wpisów. > > a nie potrafi podać na to argumentów i atakuje personalnie, kręci, ucieka od meritum.> Przekonuje swoimi argumentami znakomitą większość czytelników naszego forum, a iż nie może przekonać wierzących we własną rację, to chyba oczywiste.To są jakieś urojenia wielkościowe. Nie sądzę aby przekonywał Pan jakąś większość, szczególnie w dyskusji, w której nie użył Pan merytorycznych argumentów. > >Myślisz, że czemu? Myślę, że temu, iż obaliłem fundamenty jego ideologii opartej na... fideizmie i krytyce fideizmu.> Wierzyć można prawie we wszystko, ale wiara nie jest żadnym dowodem. To, iż pan Olson w coś głęboko wierzy jest ważnym, a nawet bardzo ważnym, ale tylko dla pana Olsona.> @@@> .Tylko, że ja w nic nie wierzę, w przeciwieństwie do fideisty Andrzeja Bogusławskiego, który wierzy w swoją nieomylność i to, że zawsze ma rację. Ja zakładam, że mogę się mylić i dlatego proszę o konkretne argumenty, o wskazanie miejsca, w którym się do czegoś nie odniosłem. Proszę też o to żeby Pan nie uciekał od odpowiedzi klasyfikując sobie treść moich wpisów jako np "obsesję". Takie traktowanie w realu jest uznawane za kompromitację, więc dlaczego tu miałoby być inaczej? |
#381 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > >Kopernik nie potrzebował setek lat, ani dorobku nauki> Dorobku ówczesnego nauki potrzebował. Setek lat nie, ale nie o tym mówimy.> Mówimy o perspektywie.Przypomnę co napisałeś: > Na dzieło Kopernika patrzymy z perspektywy setek lat i dorobku nauki.No więc z perspektywy setek lat Kopernik nie potrzebował właśnie tych setek lat tworzących dorobek nauki, przez pryzmat którego teraz patrzymy na sprawę. Przekręciłeś trochę i tak to jest jak się dyskutuje rozbijając wypowiedzi na mniejsze wątki  > >. To on odmienił naukę i to jest tylko bardzo znany przypadek,> > ale właśnie na tym polega nauka> Fajnie że mnie oświecasz, bo nie wiedziałem  No czasem mam wrażenie, że dla niektórych nauka polega na wierze w prawdy objawione, którymi jest obecne oficjalne stanowisko większości naukowców. Takie przypadki jak ten Kopernika, czy Einsteina pokazują, że to właśnie osoby myślące inaczej przyczyniają się do rozwoju, a plebejscy pseudo-naukowcy powtarzają to co ktoś ogłosił i podają to jako prawdę objawioną, jak to właśnie czyni Andrzej Bogusławski. I taki delikwent myśli, że już nie trzeba argumentować, bo wystarczy się powołać na stanowisko nauki i to wystarczy. > >No nie mam rozwiązania, ale obecna nauka też go nie ma> W 60% przypadków jednak ma, ale psychologia, psychiatria czy też psychoterapia nie daje precyzyjnej recepty, jak u Kopernika w ruchu planet.> Dlatego z jeszcze jednego powodu przywoływanie Kopernika nie jest trafione.Ano właśnie, psychologia to wróżenie z fusów, a nie nauka. Szach i mat  W takich przypadkach jak ten, o którym dyskutujemy psychologia nie ma recepty, a w wielu tych gdzie terapia się powiodła można mówić o działaniu osoby terapeuty i placebo, a nie skuteczności samych metod. Te są lepsze lub gorsze, ale wszystkie jeszcze słabe i potrzeba wielu lat bądź szybkiego rozwoju technologicznego zanim będzie można mówić o psychologii na poziomie. > > a w dodatku błędnie klasyfikuje pewne zjawiska> Jak dla mnie po prostu bawisz się w psychologa. Miłej zabawy  Nie bawię się w psychologa. Skąd ten pomysł? > > Wbrew zdrowemu rozsądkowi i moralności.> Nie bardzo rozumiem co z tym wspólnego ma moralność.> I pewnie nie zrozumiem.Dbanie o siebie i podejmowanie decyzji na temat tego co się je, a także doboru partnera i traktowania tej osoby to kwestie moralne. Czego tu można nie rozumieć? > Sorki ale zupełnie nie pamiętam, jakie to niby 'twarde argumenty' podawałeś, a pamięć mam dobrą.Argument zdrowotny, argument odwołujący się do moralności i decyzji, argument wartościujący osoby otyłe jako chore tak jak narkomani (także z różnicami w mózgu, emocjach, myśleniu). Takie preferencje wykluczają miłość, wykluczają wzajemne dbanie o siebie, powodują dysonans między emocjami i logiką, a także uniemożliwiają cieszenie się pięknem. Poza tym odbiera to poczucie wolności, bo nie można wybrać w takiej sytuacji zdrowych upodobań. > > Zobacz jak Andrzej Bogusławski (ciach)> Czytam waszą rozmowę która przerodziła się w pyskówkę i wzajemne zarzuty zdawkowo.Podejrzewam, że właśnie o to mu chodziło aby nikt już nie czytał tej permanentnej ucieczki od argumentów i skłonności Pana Andrzeja do wycieczek personalnych i projektowania ich na rozmówcę. |
#382 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > .> >Kopernik nie potrzebował setek lat, ani dorobku nauki.> No tak, według Pana Kopernik należał do "geniusi", którzy wszystko wiedzą sami z siebie już od narodzenia. Zresztą żadna nauka - nawet pisania i czytania - przed Kopernikiem nie istniała. To tylko Bogusławski wierzy, iż Kopernik choć żył tylko lat kilkadziesiąt potrzebował do stworzenia swoich teorii poznania dotychczasowego dorobku ludzkości. Dlatego aż do swojej śmierci czytał dużo i ze zrozumieniem.Pan za to zupełnie nie czyta ze zrozumieniem i tylko szuka Pan na siłę okazji żeby mi dopiec, dopiekając tym samym samemu sobie. Była mowa o spojrzeniu na dokonania Kopernika z perspektywy setek lat i dorobku nauki, więc mowa tu o PÓŹNIEJSZYCH dokonaniach nauki. Pan natomiast znów udowadnia, że nie rozumie Pan słowa pisanego i interpretuje Pan te słowa po swojemu. Tak to właśnie jest kiedy emocje przeważają nad rozumem. > Zobacz jak Andrzej Bogusławski się plącze przez to, że próbuje poprzeć tu stanowisko naukowe,> www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,711671#w712484> www.racjon(*).php/z,0/d,16/s,711671#w712490> > Tak, ma Pan rację. Dla Bogusławskiego stanowisko nauki zdecydowanie ma najistotniejsze znaczenie w prawie wszystkich sprawach. Ale Bogusławski rozumie i wcale tego nie ukrywa, na czym nauka polega. Proszę sobie przeczytać i postarać się też zrozumieć.> @@@> .No i kolejny raz mamy do czynienia z bełkotem. Natomiast argumentów unika Pan nadal jak ognia. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | Panie kłamco, proszę wskazać mi konkretnie do których argumentów się rzekomo nie odniosłem. Proszę o to od kilkudziesięciu postów, a Pan nadal ich nie podał. Brandzluje się Pan tylko swoimi starymi cytatami, które powtarza Pan jak bot i wkleja Pan cytaty innych, które można odnieść do Pana. Nie podaje Pan argumentów, za to potrafi Pan tylko obrażać i uciekać od tematu. Koniec z tym: proszę o ARGUMENTY, w punktach, z konkretnym wskazaniem do czego się nie odniosłem i jakich argumentów Pan użył i co jest nie tak w moich. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > Pan Brzostowski, to jeszcze oprócz swojej głębokiej wiary i zacietrzewienia starał się jakoś zrozumieć rzeczywistość i sobie w głowie coś tam poukładać, dlatego dopóki jego opcja nie zwyciężyła: [Załącznik] to bywał nawet inspirujący. Natomiast nie tylko pan Brzostowski reprezentuje tu własną logikę: www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,20#w614787 takich uczestników forumowego dyskursu mamy przecież wielu. Na przykład ostatni ciekawy pod tym kątem wątek to: www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,711506#w712914 Jest w czym wybierać. Głęboko wierzącym we własną rację, atakujących w zacietrzewieniu swoich oponentów nikt nie jest w stanie niczego wytłumaczyć. Nawet tego, iż sami siebie kompromitują.> @@@> .I dlatego nie zrozumie Pan tego, że to Pan się tu kompromituje najbardziej. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > > Zupełnie nie o to chodzi. Nie mówię o szukaniu zdrowej partnerki> .. ale chciałbyś by Twoja partnerka była zdrowa. Więc?> > Piszę o tym gdy komuś podoba się choroba> Faktycznie nie mówisz o szukaniu zdrowej partnerki, bo Tobie.. yyy. komuś podoba się choroba. I wszystko jasne.No więc zauważ, że jest to ewidentna sprzeczność, którą tworzą złe preferencje, a więc są one chorobą. Wytłumacz mi wg jakiej logiki miałaby to nie być choroba, bo ciekaw jestem argumentów na to. Uczciwi terapeuci w takiej sytuacji przyznają rację i mówią, że ich możliwość pomocy się w tym momencie wyczerpuje. Nieuczciwi chcą wyciągnąć kasę lub bez argumentów wciskać pacjentowi swoją ideologię. > > a jednocześnie pragnie dobra dla swojej partnerki, więc godzenie> > się z takimi preferencjami byłoby niezgodne z sumieniem, niezgodne> > z miłością i dobrem> Odwrotnie: jak ją kochasz, to pogodzisz się z tym, czego nie możesz zmienić. Z miłości.Tu nie ma mowy o miłości. Dobro to nie choroba, a miłość oznacza, że chce się dobra dla swojej partnerki. > > Poza tym mowa o czymś co można, a nawet trzeba zmienić> Niestety nie masz doświadczeń i tylko spekulujesz, że namowami i truciem możesz coś zmienić. W praktyce nie. Jeśli partnerka sama nie chce - Ty nic nie zrobisz, a jeszcze sytuację swojego małżeństwa pogorszysz. Spróbuj, a się przekonasz.A kto mówił o namowach i truciu? Nie wiem gdzie to przeczytałeś. > > Otyłość wynika głównie ze złego trybu życia - zła dieta, brak> > ruchu, często narkotyczne uzależnienie od jedzenia (narkomanek> > należy unikać i się im nie ufa), stres. Kiedy ktoś jest gruby to ciężko> > też uniknąć poczucia winy, czucia się kimś gorszym, a wtedy nie można> > mówić o miłości.> Już to mówiłem: znajdź sobie dziewczynę na tyle grubą żebyś czuł wobec niej pociąg, ale na tyle jeszcze mało monstrualnie grubą, żeby jej nadwaga nie wynikała ze złego trybu życia lub uszkodzonych genów.Pisałem Ci, że to jest niemożliwe w tym przypadku i że nie trzeba tu mówić o monstrualnej grubości (po co ta hiperbola? żeby mniejsze zło nie wydawało się aż tak złe, czy co?). > > stres> Stres często działa odwrotnie więc nie ma co zakładać, że u Twojej partnerki będzie powodował otyłość.Pisałem o tym, że nadwaga jest skorelowana ze stresem. > > Kiedy ktoś jest gruby to ciężko> > też uniknąć poczucia winy, czucia się kimś gorszym, a wtedy nie można> > mówić o miłości.> Niekoniecznie musi wywoływać poczucie winy, ale mam wrażenie że Ty znajdziesz sobie taką właśnie partnerkę, coby swoje naciągane teorie potwierdzić.Niekoniecznie musi, bo tak powiedziałeś? Zazwyczaj wywołuje, a jeśli nie, to znaczy, że z taką osobą jest coś nie tak i nie ma jakiegoś naturalnego sygnału ostrzegawczego. > >> Po drugie, pewna doza akceptacji dla ludzkich ułomności> >> czy upodobań jest jak najbardziej wskazana w życiu. Inaczej> >> zostaje się samotnym, jeśli myśli się tylko o sobie i własnych upodobaniach.> >Tak, ale bez przesady.> Mówiłem o pewnej dozie, a nie całkowitej lub dużej.A ja mówię o przykładzie, w którym nie ma mowy o pewnej dozie, tylko o dużej. > >Ale przynajmniej nikogo tym nie krzywdzimy> Chłopie: a czymże Ty krzywdzisz ową grubą dziewoję będąc z nią - możesz mi to wytłumaczyć jak 2 latkowi?  To już było wytłumaczone i pod spodem Episode_2 to wyjaśnił. Jak widać niektórzy rozumieją. > >>Babka będzie szczęśliwa w dwójnasób a ty razem z nią.> >>Być może krócej, być może na końcu z problemami zdrowotnymi ale zawsze lepsze coś, niż nic  > >Lepsze już w takiej sytuacji nic> Wcale nie. Nic jest gorsze. Nie przeczytałeś uważnie mojego akapitu.> Spróbuj nic nie zrobić a zobaczysz, że po 30 latach będziesz cholernie żałował. Myślę, że Twoja potencjalna partnerka też.Jaka potencjalna partnerka i jak sobie wyobrażasz treść takiego żałowania?  Nic nie jest w tej sytuacji gorsze. Czasem w imię wyższych wartości trzeba zrezygnować z chwilowych przyjemności, czy swojego własnego poczucia sensu w życiu, choć w tym przypadku na to nie ma i tak szans, więc nie ma czego żałować. Jedynie tego, że trafiła się taka choroba, ale przecież za to nikt nie ponosi winy. > > niż takie sztuczne szczęście, którego nawet nie ma jak zracjonalizować.> 'Zracjonalizować szczęście'.. hihihi  > Sztuczne jest dlatego, że Ty się w ogóle boisz związków i jak dla mnie wymyślasz kwadratowe jaja, żeby w nich nie być: to krzywdzenie partnerki, to zanik pociągu, jakby po 2-3 latach miał być niewiadomo jaki.To jest dorabianie interpretacji i szukanie kwadratowych jaj w sprawie, która ma dużo prostsze wytłumaczenie. To Twoje nie trzyma się wg mnie kupy. > Jesteś boski Olson A na poważnie: bierność i poddanie się są najłatwiejsze i przeznaczone dla mało ambitnych, ale może Ty właśnie taki jesteś? Żyj już jak chcesz.> PozdrawiamPoddaniem się byłoby w takiej sytuacji szukanie dziewczyny żeby zaspokoić chwilowe potrzeby. |
#386 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > .> > Zobacz jak Andrzej Bogusławski (ciach)> Czytam waszą rozmowę która przerodziła się w pyskówkę> Już dawno Pan Olson przekształcił naszą rozmowę w pyskówkę i jest ona podobna do np. Pańskiej z panem Krystkonem.Kłamstwo. Pyskówkę wywołał Pan, a prawdopodobnym jej powodem było to, że utarłem Panu kiedyś nosa, a Pan jest typem, który "się nie myli" i "ma rację", więc musiał to Pan "udowodnić" kolorowymi linkami, cytatami nie na temat, pisaniem o Brzostowskim, chwaleniem się plusikami od "elity", atakami ad personam, nazywaniem moich argumentów atakami personalnymi na Pana, unikaniem odpowiedzi mimo moich wielu próśb, kłamaniem, że podał Pan argumenty. Cały czas odwracał Pan kota ogonem przypisując mi to co sam Pan robi. Argumentów Pan jednak nie użył. Kiedy ja podaję argumenty albo je Pan omija, albo nazywa je Pan np obsesją i przeramowuje tak żeby nie odpowiadać. Tak jakby zgadzanie się z Pana stanowiskiem miało być tak oczywiste, że nie potrzeba argumentów. A kiedy ktoś poprosi o argumenty, to Pan napisze, że "troll i tak nie zrozumie". Za to kiedy Pan nie rozumie, to wina zawsze jest po stronie rozmówcy, czyli "trolla", bo bełkocze i bredzi. Pan tylko komentuje moje wpisy, co jest zwykłym hejtingiem. Tak, jest Pan hejterem, który potrafi obrażać, oceniać, klasyfikować ludzi i zdarzenia w jakieś szufladki, ale nie potrafi Pan samodzielnie myśleć, ani używać argumentów i kontrargumentów. Oczywiście nie podał Pan argumentów, bo troll i tak nie zrozumie, ale to nie przeszkadza Panu twierdzić, że jednak podał Pan argumenty i że ja się rzekomo do nich nie odniosłem, co jest poparte linkami, w które wchodzę, a tam pyskówka i brak argumentów. > i wzajemne zarzuty zdawkowo.> A ja głupio liczę, iż racjonaliści powstrzymają choć trochę panoszący się tu ostatnio trollizm. Jeżeli wszyscy dla świętego spokoju będą tu trolli omijać, to forum straci walor merytorycznych dyskusji na przyzwoitym dla inteligencji poziomie.> @@@> .Szczerze mówiąc właśnie na to liczyłem i dlatego przyczepiłem się do Pańskiego bełkotu i megalomanii. Jednak Pan sprytnie sprowadził dyskusję na takie tory żeby kompromitacja rozmyła się w gąszczu postów, które mało kto chce czytać. |
| Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to jest lewactwo | . Już dawno Pan Olson przekształcił naszą rozmowę w pyskówkę > Kłamstwo. Pyskówkę wywołał Pan, a prawdopodobnym jej powodem było to, że utarłem Panu kiedyś nosa, a Pan jest typem, który "się nie myli" i "ma rację", więc musiał to Pan "udowodnić" kolorowymi linkami, cytatami nie na temat, pisaniem o Brzostowskim, chwaleniem się plusikami od "elity", atakami ad personam, nazywaniem moich argumentów atakami personalnymi na Pana, unikaniem odpowiedzi mimo moich wielu próśb, kłamaniem, że podał Pan argumenty. Cały czas odwracał Pan kota ogonem przypisując mi to co sam Pan robi. Argumentów Pan jednak nie użył. Kiedy ja podaję argumenty albo je Pan omija, albo nazywa je Pan np obsesją i przeramowuje tak żeby nie odpowiadać. Tak jakby zgadzanie się z Pana stanowiskiem miało być tak oczywiste, że nie potrzeba argumentów. A kiedy ktoś poprosi o argumenty, to Pan napisze, że "troll i tak nie zrozumie". Za to kiedy Pan nie rozumie, to wina zawsze jest po stronie rozmówcy, czyli "trolla", bo bełkocze i bredzi. Pan tylko komentuje moje wpisy, co jest zwykłym hejtingiem. Tak, jest Pan hejterem, który potrafi obrażać, oceniać, klasyfikować ludzi i zdarzenia w jakieś szufladki, ale nie potrafi Pan samodzielnie myśleć, ani używać argumentów i kontrargumentów.> Oczywiście nie podał Pan argumentów, bo troll i tak nie zrozumie, ale to nie przeszkadza Panu twierdzić, że jednak podał Pan argumenty i że ja się rzekomo do nich nie odniosłem, co jest poparte linkami, w które wchodzę, a tam pyskówka i brak argumentów.A ja głupio liczę, iż racjonaliści powstrzymają choć trochę panoszący się tu ostatnio trollizm. Jeżeli wszyscy dla świętego spokoju będą tu trolli omijać, to forum straci walor merytorycznych dyskusji na przyzwoitym dla inteligencji poziomie.> Szczerze mówiąc właśnie na to liczyłem i dlatego przyczepiłem się do Pańskiego bełkotu i megalomanii. Jednak Pan sprytnie sprowadził dyskusję na takie tory żeby kompromitacja rozmyła się w gąszczu postów, które mało kto chce czytać.www.racjon(*).php/s,710119/z,0/d,11#w712633www.racjon(*).php/s,710119/z,0/d,12#w712639Miłego dnia. @@@ . |
| Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to są obsesje seksualne? | . Oto przykład jak obsesję, które bywają chorobami prowadzą do wiary w wydumane koncepcje i wypisywania bzdur. > No więc zauważ, że jest to ewidentna sprzeczność, którą tworzą złe preferencje, a więc są one chorobą. Preferencja - przedkładanie czegoś nad coś, uważanie za ważniejsze w danej hierarchii. Co to są preferencje seksualne? mini wykład Analizując literaturę przedmiotu można dojść do wniosku, że aczkolwiek pojawia się w niej termin "preferencje seksualne", to jednak trudno znaleźć wyczerpujące i zadowalające przybliżenie tego pojęcia. Najogólniej używa się je w miejscu opisu takich zjawisk, jak reaktywność seksualna, orientacja seksualna, psychospołeczne aspekty zachowań seksualnych, zagadnienia normy i patologii seksualnej. I tak na przykład E. Mahoney (Mahoney, 1983) terminu preferencja używa w dwojakim znaczeniu. Po pierwsze, preferencja to inaczej orientacja seksualna, a więc skłonność do kontaktów heteroseksualnych, biseksualnych lub homoseksualnych. Tu preferencja polega na wyborze pożądanego partnera pod względem posiadanej przez niego płci. Po drugie, preferencja oznacza najbardziej pożądane cechy partnera seksualnego, takie jak charakterystyka wyglądu zewnętrznego, posiadanie określonych atrybutów, cechy zachowania i tym podobne, które mają dominujący wpływ na pojawienie się podniecenia seksualnego. W tym drugim wypadku należy mówić o wyborze partnera ze względu na posiadane przez niego cechy, odbierane przez danego osobnika jako podniety seksualne. itd.Znalazł się wielki autorytet, który decyduje o tym, które to są "złe preferencje" i jako choroba muszą podlegać leczeniu. > Wytłumacz mi wg jakiej logiki miałaby to nie być choroba, bo ciekaw jestem argumentów na to.A według jakiej logiki wybór, który nie odpowiada panu Olsonowi, ma być chorobą? Choroba - jedno z podstawowych pojęć medycznych; ogólne określenie każdego odstępstwa od pełni zdrowia organizmu.
Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia.
Choroba polega na zaburzeniu funkcji lub uszkodzeniu struktury organizmu. O zaistnieniu choroby można mówić wtedy, gdy działanie czynnika chorobotwórczego wywołuje niepożądane objawy, różniące się od czynności zdrowego organizmu.Preferencje seksualne są całkowicie zgodne z naturą i nie są żadnymi chorobami. To prosta logika wynikająca z podstaw wiedzy o człowieku, jego biologii i kulturze. mini wykład, ciąg dalszy: Ewolucja musiała tak sterować doborem naturalnym, aby u przedstawicieli obu płci, wytworzyły się preferencje komplementarne, co powodowało silną potrzebę psychiczną do tworzenia par i wzajemnego "obdarowywania się" cechami pożądanymi. Preferencje zatem utrwalały więź psychiczną i pobudzały do aktywności nastawionej na współpracę w kierunku maksymalizowania szansy na prawidłową prokreację i wychowanie dzieci. D. Buss analizuje odrębnie preferencje kobiece i męskie, czyli upodobanie kobiet do odpowiednich cech męskich i odwrotnie. Kobiece preferencje seksualne w wyborze partnera dotyczą jego zasobów materialnych, dobrych perspektyw finansowych, wysokiej pozycji społecznej, starszego wieku, ambicji i pracowitości, stałości i odpowiedzialności, siły fizycznej, dobrego zdrowia, miłości oraz gotowości do inwestowania w dzieci. Męskie preferencje seksualne w wyborze partnerki dotyczą natomiast takich cech kobiecych jak: młody wiek, uroda, krągłość sylwetki i stosunek obwodu talii do obwodu bioder oraz wierność. Wszystkie te cechy zarówno u mężczyzn, jak i kobiet służą celom obopólnie korzystnym. > Uczciwi terapeuci w takiej sytuacji przyznają rację i mówią, że ich możliwość pomocy się w tym momencie wyczerpuje. Nieuczciwi chcą wyciągnąć kasę lub bez argumentów wciskać pacjentowi swoją ideologię.I znowu ideologiczny kit obsesjonata, nie mogącego się samodzielnie ze swojej obsesji uwolnić. On uważa się za autorytet upoważniony do tego aby oceniać, którzy lekarze, czy terapeuci są uczciwi, a którzy nie. Logika jednak podsuwa tu odwrotne wnioskowanie. To nieuczciwy terapeuta twierdzi, iż zdrowy jest chorym, gdyż to leczenie pozwala mu na wyciągnięcie kasy. Ale dla mnie uczciwy lekarz, czy terapeuta to taki, który diagnozuje na podstawie najbardziej aktualnego stanowiska nauki w danej sprawie. Lekarz powinien być na bieżąco z literaturą medyczną. Stanowisko nauki dotyczące preferencji seksualnych, a także przeróżnych patologii z tym powiązanych - jak np. uporczywe obsesje - jest łatwo dostępne. Szkoda, iż nie ma z nami tu tu doktor Liliac, która by to dobrze z medycznego punktu widzenia wytłumaczyła. @@@ . |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | Proszę się odnieść do posta, na który Pan odpowiada, albo zamilknąć. |
#390 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to jest lewactwo | . > Proszę się odnieść do posta, na który Pan odpowiada, albo zamilknąć.Pocałuj mnie Pan w klawiaturę i przestań Pan tu bzdury wypisywać. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|