 |
Co to jest chorba psychiczna Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-06-2016 21:05 | Jan Tadeusz S. (157 punktów) (zablokowany) | Co to jest chorba psychiczna
1 na 1 | Nawiązuję tutaj poniekąd do wpisów BelfraOO na pewien temat. Choroba psychiczna, nerwica, zaburzenie osobowości. Kiedy seksualność człowieka może podpadać po te kategorie? Wydaje mi się, że wtedy , kiedy człowiek nad swoją seksualnością nie panuje. I nie jest istotne czy jest to seksualność heteroseksualna, homoseksualna czy też pedofilna. Nadmienię skromnie, że o tych sprawach pisał już Platon, o erosie wszetecznym i o erosie niebiańskim. Dzisiaj eksponuje się w mediach erosa wszetecznego. Abp. Wesołowski, Roman Polański, abp. Paetz, a nawet, o zgrozo, zalicza się do niego Mariusza Trynkiewcza. A jakoś mało, albo i wcale, nie wspomina się o erosie niebiańskim. A dlaczego? Czyżby eros niebiański był tak samo groźny jak i wszeteczny? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 Dalej..#481 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Co to jest lewactwo | > Odpisałeś na moją analogię, że próbujesz przekonać narkomana> do wzięcia działki> To co napisałeś teraz w tym akapicie to moim zdaniem poboczny wątek.Twoją 'pułapkę' konkluduję pisząc, że jeśli wychodzisz w związku przed orkiestrę i 'zadbasz' o zdrowie swojej grubej parterki bardziej gorliwie niż ona sama (jak w twojej pułapce) - skończy się to porażką raczej prędzej, niż później. Mam nadzieję, że chociaż to jest dla Ciebie w miarę jasne. > >> a psychologia i seksuologia udają, że nie ma problemu> >Tak, przynudzasz o tym od 2 tygodni. Nie interesuje mnie to, gdyż to juz powiedziałeś a ja pamięć mam dobrą.> No więc co Ci szkodzi przyznać, że psycholodzy i seksuolodzy w tej kwestii się mylą?Mogę, ale po co? Bo podwyższy to samoocenę Wiedzącemu Wszystko Lepiej Olsonowi?  > Stosujesz tu błędny model, żadna tusza nie jest tutaj fetyszem,> tylko jest to element tak samo ważny jak płeć, ładna twarzMoja powiedź jest wyżej - patrz n.t. estetyki, ale oczywiście możesz to ubierać jak chcesz, tyle że fetysz od ładnego ubierania go nie stanie się czymś innym, a jeszcze mocniej się utwierdzi. > Nie pisałem też o żadnej swojej wartościOwszem, to tylko było moje spostrzeżenie. > Psychologia i seksuologia jakoś nie klasyfikuje tego problemu tak> jak Ty i tu jest właśnie problem, bo powinni to uznać za chorobę.To co powinni niech Cię nie boli, na Twoim miejscu zająłbym się raczej leczeniem własnej choroby zamiast szukania dziury w całym, 'udowadniania' indolencji psychologom, czczego gadania etc. Trzymaj się Olku-Ślimaku (ślimak od przysysania się do obcej powierzchni)
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > > prawda ma gdzieś pozytywy i negatywy. Nie mylmy analizy faktów z ich oceną.> Zgadzam się, tyle że podświadomie nie rozumiejąc o czym piszę robisz dygresję od tego, o czym tu mówimy.No to o czym piszesz? Jeśli prawda jest fatalna dla jednostki, to myślenie pesymistyczne nie jest chorobą, tylko świadczy o braku zaburzeń poznawczych. > > Są pozytywy i po to jest wiara. Zamyka często człowieka w strefie> > komfortu i odciąga go od myślenia, a wtedy nie ma świadomości> > negatywów i jest spokój w chwili obecnej. W ten sposób wiara kusi> > ofiarę, a potem z nawiązką "odbiera" sobie te pozytywy, pokazując> > ciemną stronę medalu.> Zgadzam sie, choć osobiście odbieram wiarę wyznaniową bardziej w kategoriach rozwojowych: ktoś mówi kroczeniu naprzód i odrzucaniu starych skorup 'nie' i wierzy w coś, co uznaje za niezmienne tracąc resztę świata. Zgadzam się przede wszystkim z Twoim 'odciąga od myślenia' choć nie we wszystkich dziedzinach. W końcu trzeba w społeczeństwie jakoś funkcjonować, planować wakacje etc.Czasem ta "reszta świata" jest zbędna, gdy nie można mieć tego co się chce, a "kroczenie naprzód" jest wbrew uczuciom i staje się przymusem narzuconym siłą przez zły świat. Sama niezmienność przekonań w jakiejś kwestii wcale nie musi wynikać z wiary. Może wynikać z faktycznej sytuacji i argumentów. > >Chyba nie potrafię Ci wytłumaczyć, że powód i odpowiedzialność to zamienne słowa> I nie przetłumaczysz (wytłumaczenie nie jest tu trafne) gdyż odpowiedzialność jest typowo ludzką cechą którą niewiedzieć czemu rozszerzasz na rzeczy i zjawiska.> OD-POWIEDZIALNOŚĆ. Czyli też odpowiedź. Kapujesz?Typowo ludzką cechą - można powiedzieć, że iluzją, której ulegają typowi ludzie. Zgoda  > > Jeśli człowiek jest przyczyną jakiegoś działania, to mówimy wtedy o odpowiedzialności.> Nie. O odpowiedzialności mówimy jedynie wtedy, jeśli na nim spoczeła. Jeśłi jej nie podjął, mómy o jej braku.A mówiąc o jej braku mówimy o odpowiedzialności, tak jak myśląc żebyś nie myślał o różowym słoniu akurat o nim myślisz. > > wiemy, że żadne "ja" nie jest przyczyną mającą wolną wolę> > i odpowiadającą przed kimś za czyny> Odpowiadasz przede wszystkim przed sobą i bliźnim, któremu jesteś coś winienPrzed sobą czyli przed kim i kto odpowiada?  Żadnemu bliźniemu nie jestem nic winien, bo do niczego takiego się nie zobowiązywałem. > > Odpowiada człowiek, któremu pojawił się w głowie wybór i przymus podjęcia tego wyboru.> Nie tyle odpowiada, co wchodzi działanie lub nie wchodzi. Odpowiedzialność pojawia się wtedy, gdy powstają skutki tego działania, które chce zniwelować lub ponieść.Ale to czy było działanie i czy ktoś decyduje się być za nie odpowiedzialnym, to skutek przyczyn niezależnych od nikogo, bo mówimy o mechanizmach. > > Piłkarz chce trafić, a jednak pudłuje i podobnie jest z ludzkimi czynami> > w codziennym życiu.> Później dobry piłkarz bierze odpowiedzialność za swoje pudło i daje z siebie 120% żeby to wyrównać. Zły kładzie laskę zniechęcając się. Takie życie.Daje 120% i traci luz, przez co pudłuje kolejny raz, a potem się zacina. A ten kto wzruszy ramionami i gra swoje, czyli profesjonalista, strzela za chwilę bramkę. A jak nie za chwilę to w następnym meczu. > > jednak nie zgodziłeś się z fachowcami> Z niektórymi na pewno, poza tym nie muszę - nie jestem fachowcem  No ok, czyli klasyfikujesz ten przypadek jako chorobę, a terapeuci (nie niektórzy) nie. O to mi właśnie chodziło i to próbowałem wcześniej wytłumaczyć Panu Andrzejowi Bogusławskiemu. > > Także sprzeczność między poszczególnymi modelami psychologicznymi.> Na tym polega właśnie ich różnorodność.To tak jak polityk PO mówi, że w partii jest różnorodność poglądów, bo są tak naprawdę bezideowi  > Ty szukasz sprzeczności i intelektualnie sycisz się nimi w poczuciu wyższości, inny poszuka w tej różnorodności czegoś dla siebie co działa i się wyleczy. To kompletnie dwie różne postawy.Niczym się nie szczycę, w żadnym poczuciu wyższości. Nie wiem skąd to wziąłeś. Chciałem poszukać w tej różnorodności czegoś dla siebie co działa, ale nie znalazłem. Poza tym te sprzeczności świadczą o czymś istotnym - te modele to nie prawda, tylko religia/filozofia. Sprzeczności w tym przypadku obalają ich słuszność, więc jeśli fałsz ma pomóc to nie mnie, bo nie jestem w stanie w coś takiego uwierzyć i uznać tego za prawdę. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo |
> Nie tak prosto. Najpierw wykaż skuteczność, później z pewnością klienci będą walić do Ciebie drzwiami i oknami, może nawet parę zdrowych grubasek się trafi  Może jeszcze się trafią niewidzialne różowe jednorożce i zdrowi diabetycy... Po co skuteczność? Obecne metody mają ją na niskim poziomie, a mimo to działają oficjalnie. Psychoanaliza oficjalnie okazała się kłamstwem, a mimo to nadal są terapeuci pracujący w tym nurcie i leczący się u nich naiwniacy. > Wyczuwam żal, żeś się nie załapał.. mam rację? Hihi  Nie  > Aleś ty mądry Od kiedy niespójność niszczy wiarę? Wiesz ile w Biblii jest niespójnosci?Mam i zniszczyło to kiedyś moją wiarę. Te same argumenty, dzięki którym odrzuciłem religię i bozię, teraz nie pozwalają mi na wiarę w żadne terapie. > Masz świadomość ile w nauczaniu Kościoła jest opisanych praktyk uznanych za środowisko lekarskie za chore?  Konkurencyjne ideologie się zwalczają, ot żadna nowość. Podobnie Kościół uznaje niektóre oficjalne nauki jako chore. > Nic nie zniszczy jeśli człowiek chce wierzyć. Zwłaszcza niespójności nie zniszczą.No tak, ale gorzej tu mają racjonaliści, którzy chcą wiedzieć jak to jest naprawdę i gardzą wiarą. Przede wszystkim nigdy już nie będę miał takiego komfortu żeby wierzyć w jakąś "prawdę", a do tego zanim coś stwierdzę analizuję szukając sprzeczności między modelami i nie mogę ich przyjąć. > >No takie ustawienia Hellingera> W jednym i drugim zupełnie o co innego chodzi, choć z zewnątrz wygląda podobnie. Wot i cała Twoja 'wiedza'  Chodzi o to samo. Ktoś płaci i wierzy, tylko do metody Hellingera jest dorobiona metafizyczna otoczka, co klasyfikuje tą metodę jako niemoralną. Mamy tu takie samo odp.....e rytuału, element wiary w działanie i kapłana (terapeutę), ofiara (zapłata). > > Wszyscy fałszywi jak w książce o mafii, a prawdziwych> > problemów nie ma kto rozwiązywać> Faktycznie, skoro utraciłeś wiarę i siły..  No a Ty byś nie utracił, słysząc te same bzdury od kolejnych "specjalistów"? |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | Ale przecież sprecyzowałem co mam na myśli pisząc "pulchne" na potrzebę tej dyskusji - ok 15-25 kg nadwagi. |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > Twoją 'pułapkę' konkluduję pisząc, że jeśli wychodzisz w związku przed orkiestrę i 'zadbasz' o zdrowie swojej grubej parterki bardziej gorliwie niż ona sama (jak w twojej pułapce) - skończy się to porażką raczej prędzej, niż później. Mam nadzieję, że chociaż to jest dla Ciebie w miarę jasne.To jest wątek poboczny. > >No więc co Ci szkodzi przyznać, że psycholodzy i seksuolodzy w tej kwestii się mylą?> Mogę, ale po co? Bo podwyższy to samoocenę Wiedzącemu Wszystko Lepiej Olsonowi?  Nie, bo to nie ma nic wspólnego z żadną samooceną. Po to tu właśnie dyskutuję żeby wykazać, że psycholodzy i seksuolodzy mylą się w tej kwestii, lub otrzymać argumenty na to, że jest odwrotnie i zmienić zdanie. > > Stosujesz tu błędny model, żadna tusza nie jest tutaj fetyszem,> > tylko jest to element tak samo ważny jak płeć, ładna twarz> Moja powiedź jest wyżej - patrz n.t. estetyki, ale oczywiście możesz to ubierać jak chcesz, tyle że fetysz od ładnego ubierania go nie stanie się czymś innym, a jeszcze mocniej się utwierdzi.Na tej zasadzie fetyszem (tylko zdrowym) jest heteroseksualizm. Nie mówimy o obiekcie wywołującym podniecenie, tylko o cechach, które wchodzą w skład preferencji, więc orientacja seksualna jest tu lepszym modelem, a my tu teraz dyskutujemy o orientacji polegającej na pociągu do kobiet z nadwagą. Tak chyba też podchodzą do tego seksuolodzy i psychoterapeuci, więc chciałbym żebyś uznał w końcu czy mylą się czy nie. > > Psychologia i seksuologia jakoś nie klasyfikuje tego problemu tak> > jak Ty i tu jest właśnie problem, bo powinni to uznać za chorobę.> To co powinni niech Cię nie boli, na Twoim miejscu zająłbym się raczej leczeniem własnej choroby zamiast szukania dziury w całym, 'udowadniania' indolencji psychologom, czczego gadania etc.No to też przychodzę do seksuologów i terapeutów żeby wyleczyć chorobę, ale słyszę od nich, że to nie choroba, lub że nie da się tego leczyć, ani też nie da się pogodzić z samotnością. To gdzie mam wg Ciebie pójść, do szamana?  |
#486 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Co to jest lewactwo | > No to też przychodzę do seksuologów i terapeutów żeby wyleczyć chorobę,> ale słyszę od nich, że to nie chorobaKtoś wskazuje ci ksieżyc, a ty z uporem maniaka czepiasz się słów i definicji, czyli widzisz sam palec wskazujący. 10ty raz ci powtarzam, że niczyje rady, ani propozycje Ci nie pomogą. > lub że nie da się tego leczyć, ani też nie da> się pogodzić z samotnością... ok, to pozostało Ci jeszcze zanudzić tym innych, najlepiej cały świat  > To gdzie mam wg Ciebie pójść, do szamana? Co powinieneś wg mnie zrobić to juz sie 10 razy dowiedziałeś, a dalej udajesz Greka. I znów mnie pytasz, żeby później zamiast z tego skorzystać nieudolnie dyskredytować moją propozycję?  A idź sobie nawet do samego diabła. Bye bye.
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie? |
| Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Co to jest lewactwo | |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest lewactwo | > Ktoś wskazuje ci ksieżyc, a ty z uporem maniaka czepiasz się słów i definicji, czyli widzisz sam palec wskazujący. 10ty raz ci powtarzam, że niczyje rady, ani propozycje Ci nie pomogą.Przecież nie czepiam się żadnych słów. Mówię o problemie dotyczącym słońca, a Ty odpowiadasz o księżycu, to nic dziwnego, że Twoje propozycje nie pomogą, bo nie dotyczą tematu. I jak to się ma do twierdzeń seksuologów i terapeutów, które jednak różnią się od Twoich? |
| Belfer00 (720 punktów) | Odp: Co to jest choroba psychiczna | Mimo upływu czasu odpowiem jednak, może przeczytasz, choć odpowiedzieć (przynajmniej pod tym nickiem) już niestety nie możesz. > >Myślę, że jeśli Twoje wypowiedzi na forum miały na celu zmianę choć w niewielkim stopniu postaw uczestników wobec poruszanych zagadnień, to niestety nie ma chyba na to szans.> Przecież wiemy obaj, że w Polsce o pedofilii wolno mówić, ale tylko źle.> Wszelkie inne informacje są albo blokowane albo podawane w krzywym zwierciadle i wyśmiewane.> Ludziom się wciska stereotypy na temat pedofilów i pedofilii.Owszem. > Dlaczego postawy ludzi zmieniają się na lepsze w stosunku do homoseksualizmu?> Dlatego, że ludziom dostarczany jest rzetelny obraz, rzetelna wiedza o homoseksualizmie i to z wielu stron. Od strony naukowców, mediów, literatury , filmów itp. Wielu gejów się ujawnia i ludzie widzą, oooo Kowalski to gej? Taki porządny facet, a ja myślałem, że wszyscy geje to zboki i świry.Prezentowany obraz homoseksualności jest zniekształcony, a postawy zmieniają się na lepsze tylko wobec pewnych jej form. Tolerowane w "naszej" kulturze są tylko te formy homoseksualności, które odpowiadają podstawowym "naszym" normom seksualnym, przede wszystkim normom egalitaryzmu, diadyczności i monogamii. Czyli stabilne i wierne pary dorosłych gejów czy lesbijek (związki teleiofilne). Takie wykluczanie krytykowała np. Gayle Rubin. Tolerowani są właśnie tylko "porządni faceci" (i "porządne kobiety"). A przecież początkowo termin "gay" oznaczał kogoś "zakręconego", "odjechanego" a nawet "rozwiązłego". Szczególnie wykluczona współcześnie z obszaru homoseksualności jest pederastia (boylove, efebofilia), a przecież to ona stanowiła niegdyś podstawową jej postać. > >Kiedy zorientowano się, że ideologia "dobrej pedofilii" zagraża fundamentom społecznym> Ale w czym rzekomo miała by zagrażać?W tym, że dopuszcza (a nawet pochwala) zachowania seksualne naruszające normy seksualne "naszej" kultury, Normy te zakładają, że seks ma mieć miejsce tylko między osobami równymi mocą społeczną i złączonymi wzajemną więzią społeczną. Tylko wtedy seks jest czynnikiem umacniającym "naszą" formę rodziny, a to przecież rodzina jest miejscem reprodukcji cielesnej i duchowej (wychowanie). Oczywiście, jak pewnie zauważyłeś, ja dość krytycznie odnoszę się do owej "naszej" kultury, a szczególnie do "naszej" formy rodziny > >A uparte lansowanie przez Ciebie zasady "przyjemnie mu, zgadza się, więc nie ma problemu" jeszcze pogarsza sprawę.> >Zamiast rzeczowej dyskusji nad zjawiskiem parafilii, czy konkretnie pedofilii, zaczyna być to jakaś ideologiczna agitacja.> Przecież dyskutujemy.> Możesz zakwestionować przecież moje twierdzenie , że mimo iż dziecko akceptuje kontakt z pedofilem bo jest mu w tym związku dobrze i miło, to jednak jest problem.> No jest, bo społeczeństwo tego nie akceptuje. Ale czy nie jest to przypadkiem problem społeczeństwa?To jest niestety problem nie tylko społeczeństwa, ale i pedofila i dziecka. Pozdrawiam. |
Ramirez (247 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest choroba psychiczna | > Szczególnie wykluczona współcześnie z obszaru homoseksualności jest pederastia (boylove, efebofilia), a przecież to ona stanowiła niegdyś podstawową jej postać.Przypadkiem się zdarzyło, że śledzę różne dyskusje na Forum to i na tę natrafiłem. Wydaje mi się że pederastia została wykluczona, bo podciągnięto ją pod pedofilię. A to wszystko przez ustanawianie tego kretyńskiego wieku zgody. Na przykład w takiej Irlandii wiek zgody wynosi lat 17! Kto to słyszał, aby siedemnastoletniego chłopaka traktować jak dziecko!? Nie wiem czy zetknąłeś się z ostatnią książką prof. Jaczewskiego "Seksualność dzieci i młodzieży. Pół wieku badań i refleksji." Pisze on tam: "Jeżeli rozważamy zjawisko zachowań seksualnych wobec nieletnich, to wydaje się, że należy dokonać istotnych zróżnicowań. Podzieliłbym okres rozwoju na trzy grupy: - grupa I - małe dzieci do lat trzech, - grupa II - średnia od 3 do 8 lat, - grupa III - młodzież od 9 lat do pełnoletniości. Myślę, że zupełnie czym innym jest kontakt z dzieckiem małym i tu wydaje mi się taką granicą właśnie wiek 8 lat. Zupełnie czym innym jest kontakt seksualny (jakim by nie był) z nastolatkiem w okresie dojrzewania. W tym okresie młodzi ludzie zwykle wiedzą, na czym on polega i najczęściej mają dość odwagi by nie zgadzać się na propozycje, które są im niemiłe. Także trauma, jaka może powstać po kontakcie (nazwijmy go tu jeszcze) z pedofilem może być mniejsza, bowiem wydaje się, że poza przypadkami przestępczych działań (zgwałceń, szantażu) istnieje jakiś stopień przyzwolenia młodego człowieka na daną aktywność. Postuluję, by określenie "pedofil" zachować tylko do grupy średniej i najmłodszej. Natomiast nie używać jej w odniesieniu do grupy wiekowej najstarszej. Należy nazywać ich efebofilami. Określenie efebofilia (z gr. éphebos - ten, który zaczął pokwitać + miłość) nie występuje w klasyfikacjach zaburzeń psychicznych DSM-5 i ICD-10. Program ochrony powinien dotyczyć oczywiście każdej grupy wiekowej, ale dla każdej powinien być inny. Także odpowiedzialność karna w przypadkach przestępczych powinna być zróżnicowana. Myślę, że w odniesieniu do grupy najstarszej powinna być taka sama jak w stosunku do dorosłych. Bardzo ostro karane zgwałcenie, przymus, wykorzystanie stosunku zależności, ale kontakty dobrowolne i świadome nie powinny być karane przynajmniej w najstarszej grupie." Czyli jak dobrze rozumiem profesor opowiada się za wiekiem zgody 9 lat, co by się i też zgadzało z wiekiem przystępowania do pierwszej spowiedzi i komunii świętej. Skoro dziewięcioletnie dziecko może dokonywać rachunku sumienia to jest na tyle rozumne że i może udzielić tzw. świadomej zgody. Zresztą z wiekiem zgody jest ten kłopot, że jest on ustalany arbitralnie. Ale to było by jeszcze pół biedy, bo wiele rzeczy w prawie ustalane jest arbitralnie, ale szkopuł w tym, że to ustalenie nie wiadomo na czym jest oparte, bo jak pisał bodajże boziak nie ma badań nad seksualnością małych dzieci więc nie wiemy jakie są ich potrzeby w tym względzie ani też nie określono co to jest psychiczna dojrzałość i kiedy się ją osiąga? |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Co to jest choroba psychiczna |
> kontakt seksualny (jakim by nie był) z nastolatkiem w okresie dojrzewania. W tym okresie młodzi ludzie zwykle wiedzą, na czym on polega i najczęściej mają dość odwagi by nie zgadzać się na propozycje, które są im niemiłe.To nie jest kwestia odwagi, tylko realnie przysługujących praw; wiek ochronny powinien sięgać pełnoletności, ponieważ dorosły ma nad niepełnoletnim prawną przewagę, a niektórzy też władzę. A kto uważa, że dorastamy wcześniej, niech raczej postuluje obniżenie granicy pełnoletności. > Postuluję, by określenie "pedofil" zachować tylko do grupy średniej i najmłodszej.Stosowanie terminu "pedofilia" w prawie dyskryminuje osoby ze względu na stan zdrowia, co jest wbrew konstytucji. > z wiekiem zgody jest ten kłopot, że jest on ustalany arbitralnieZsynchronizowanie wieku zgody z pełnoletnością problem rozwiązuje. > nie określono co to jest psychiczna dojrzałość i kiedy się ją osiągaW takim razie powoływanie się na "psychiczną dojrzałość" jest bełkotem.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
Ramirez (247 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest choroba psychiczna | > To nie jest kwestia odwagi, tylko realnie przysługujących praw;Profesor ma zapewne na myśli, że starsze dzieci nie są już tak uległe jak młodsze i potrafią "postawić" się dorosłemu jeśli się nie chcą z nim kochać, albo postawić mu, jeśli chcą. Prawa z kolei mogą przysługiwać ale nie każden chce lub może albo umie je egzekwować. A nawet może nie wiedzieć, że mu jakieś prawa przysługują. Zresztą wiek zgody nie został przecież ustanowiony dla dzieci tylko dla dorosłych. To dorosły ma się powstrzymywać od kontaktów erotycznych z dzieckiem, a nie dziecko z dorosłym. > wiek ochronny powinien sięgać pełnoletności,Ale nie sięga i tutaj jest kolejna niekonsekwencja związana z tą pożal się Boże, instytucją. > dorosły ma nad niepełnoletnim prawną przewagęNie sądzę aby obcy dorosły miał nad niepełnoletnim prawną przewagę. Nie może przecież łamać wobec niego prawa. Z kolei rodzice mają w stosunku do dziecka prawa wychowawcze, opiekuńcze. Też przecież nie mogą go bezkarnie lżyć , gwałcić, bić. Dziecko zawsze się może zwrócić do rzecznika praw dziecka. Natomiast owa osławiona władza rodzicielska to właśnie nic innego jak obowiązek opieki i wychowania dziecka. Rodzic posługując się tą władzą nie może przecież kazać zaprząc dziecka do pługa i orać mu pola. Może co najwyżej egzekwować obowiązek nauki do określonego wieku i inne prospołeczne zachowania. Może np. zabraniać dziecku przyjaźnić się lub kontaktować z daną osobą, ale ten zakaz nie ma mocy prawnej. Dziecko może go zwyczajnie olać i żadne sankcje mu za to nie grożą. Dzieci przecież mogą być nieposłuszne rodzicom. Prawo zaś wkracza tylko wtedy, kiedy dzieci je łamią. Pobiją kogoś, coś ukradną, migają się od szkoły itp. Rodzic nic nie wskórałby kiedy poszedłby do sądu lub na policję i powiedział, że syn albo córka go nie słucha. Wtedy ewentualnie odesłali by go do psychologa, jeśli to nieposłuszeństwo nie łamało by prawa. > niech raczej postuluje obniżenie granicy pełnoletności.Tak w zasadzie to granica pełnoletności jest sztuczna. Dlaczego np. posłem nie mógłby zostać genialny czternastolatek lub czternastolatka z jakimś pomysłem ekonomicznym czy politycznym? A zakaz sprzedaży dzieciom alkoholu i papierosów jest śmieszny. Kto zechce to i tak się napije i do tego sobie zapali. > > Postuluję, by określenie "pedofil" zachować tylko do grupy średniej i najmłodszej.> Stosowanie terminu "pedofilia" w prawie dyskryminuje osoby ze względu na stan zdrowia, co jest wbrew konstytucji.Ale profesor nie chce tego terminu wprowadzać do języka prawnego. Broń Panie Boże. Profesorowi chodzi zdaje się o to, że dzisiaj nawet Jego Ekscelencję arcybiskupa Juliusza Paetza nazywa się pedofilem. Być może prosty lud polski nie odróżnia kleryka od ministranta. Chociaż i ministranci nie muszą być dziećmi. Widziałem w swoim życiu i starych ministrantów. A kiedy pedofilia przestanie być wreszcie uważana za chorobę to problem zniknie. I tak jak dziś niektórzy celebryci mówią o sobie - jestem gejem, tak będą mówili z otwartą przyłbicą - jestem pedofilem. > W takim razie powoływanie się na "psychiczną dojrzałość" jest bełkotem. Też tak mniemam. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Co to jest choroba psychiczna |
> Profesor ma zapewne na myśli, że starsze dzieci nie są już tak uległe jak młodsze i potrafią "postawić" się dorosłemuWyrażanie sprzeciwu wobec działań dorosłego to jedno, rozeznanie drugie, a formalna zależność trzecie i najważniejsze. Człowiek zaczyna jako istota biologicznie i fizycznie zależna, z czasem zależność przybiera postać prawną, w czym w miarę potrzeb opiekunów wspiera państwo. > Prawa z kolei mogą przysługiwać ale nie każden chce lub może albo umie je egzekwować. A nawet może nie wiedzieć, że mu jakieś prawa przysługują.Dotyczy to przecież także dorosłych w każdym wieku. > Zresztą wiek zgody nie został przecież ustanowiony dla dzieci tylko dla dorosłych.No a skoro wiek zgody jest dla dorosłych, to dla tychże dorosłych jest zarówno zakaz wobec młodszych niepełnoletnich, jak i przyzwolenie wobec starszych niepełnoletnich. I tu powstaje pytanie po kiego grzyba dorosłym przyzwolenie na czynności seksualne wobec osób niepełnoletnich, czyli nie posiadających równych z pełnoletnim praw? > > wiek ochronny powinien sięgać pełnoletności,> Ale nie sięga i tutaj jest kolejna niekonsekwencja związana z tą pożal się Boże, instytucją.Czyli się zgadzamy.  > Nie sądzę aby obcy dorosły miał nad niepełnoletnim prawną przewagę. Nie może przecież łamać wobec niego prawa.Ale ma większe prawa, np. w sądach powszechnych jest skuteczny bez żadnego rzecznika, a także np. sam może zmienić miejsce zamieszkania. > Dziecko zawsze się może zwrócić do rzecznika praw dziecka.Zwracać to się może każdy gdzie chce, więc co to za prawo? > Natomiast owa osławiona władza rodzicielska to właśnie nic innego jak obowiązek opieki i wychowania dziecka. Rodzic posługując się tą władzą nie może przecież kazać zaprząc dziecka do pługa i orać mu pola. Może co najwyżej egzekwować obowiązek nauki do określonego wiekuMa i prawa, z bardziej zasadniczych kwestii może wymuszać miejsce zamieszkania czy dobór metod leczenia. No a tłumacząc się różnymi względami rodzic decyduje także o takich kwestiach jak wyjazdy na wakacje, strój, spędzanie wolnego czasu, wizyty kolegów czy dostęp do mediów. > Dzieci przecież mogą być nieposłuszne rodzicom. Prawo zaś wkracza tylko wtedy, kiedy dzieci je łamią. Pobiją kogoś, coś ukradną, migają się od szkoły itp.Dopilnowanie by w tych dziedzinach wszystko grało obowiązuje rodziców. Tyle, że w razie uchybień nie oni lądują w jakimś quasi więzieniu czyli placówce wychowawczej, lecz dziecko; dla rodziców za całą karę robi okrojenie rodzicielskich praw. > kiedy pedofilia przestanie być wreszcie uważana za chorobęToż przecież każdy pedofil może sobie poczytywać się za normalnego, tak samo zresztą jak taki np. kleptoman.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
Ramirez (247 punktów) (zablokowany) | Odp: Co to jest choroba psychiczna | > >wiek ochronny powinien sięgać pełnoletności,> Ale nie sięga i tutaj jest kolejna niekonsekwencja związana z tą pożal się Boże, instytucją.> Czyli się zgadzamy.Nie zgadzamy się. Aby być konsekwentnym to powinien sięgać pełnoletności. A skoro nie sięga to cóś musi być na rzeczy. Ja zaś uważam, że w tej akurat dziedzinie nie powinno być żadnego wieku ochronnego. Bo nie wiadomo przed jakim zagrożeniem miałby ten wiek chronić? Samo uprawianie seksu jako takiego niczym nie grozi. > po kiego grzyba dorosłym przyzwolenie na czynności seksualne wobec osób niepełnoletnich, czyli nie posiadających równych z pełnoletnim praw?Zasadnicze i podstawowe prawa są przecież równe dla wszystkich. Jest parę, które akurat w naszym nieszczęsnym kraju nie są takie same dla dzieci i dorosłych. U nas dzieci nie mogą zawierać małżeństwa a w Indiach lub gdzie indziej mogą. Nawet pojazdy mechaniczne mogłyby prowadzić. Dzieci wiejskie już od dziecka jeżdżą traktorami i powożą koniami. > może wymuszać miejsce zamieszkania czy dobór metod leczenia. No a tłumacząc się różnymi względami rodzic decyduje także o takich kwestiach jak wyjazdy na wakacje, strój, spędzanie wolnego czasu, wizyty kolegów czy dostęp do mediów.A co by było gdyby dziecko zamieszkało u pedofila? Oczywiście bez seksu, tylko tak. Jak je zmusić do powrotu na łono domu rodzinnego. To pedofila by szarpano. Czy dziecko niechcące mieszkać z rodzicami popełnia jakieś przestępstwo? Czy są jakieś przepisy prawne zmuszające je aby do pełnoletności mieszkało z mamą i tatą? Czy takie dziecko zamknęli by w jakimś ośrodku na mocy decyzji sądu? Czy sąd mógłby nakazać dziecku powrót do domu? Takie dziecko nie uciekałoby przecież z domu aby się włóczyło, kradło, prostytuowało się czy spało po śmietnikach. Ono by tylko wybrało sobie "wujka" z którym by chciało mieszkać. A metody leczenia to chyba dobiera lekarz? Z kolei czy można zmuszać dziecko do poddania się pewnym badaniom czy procedurom medycznym? Czy na przykład można na siłę zrobić dziesięcioletniej dziewczynce badanie ginekologiczne na fotelu ginekologicznym? Ona mówi, że się nie zgadza i nie usiędzie, więc czy ją siłą można brać? Nakazem sądowym? Co do wolnego czasu, wakacji stroju, kolegów, mediów to dziecko słuchać nie musi i mądrzy rodzice negocjują, a głupi wdają się w przepychanki. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Co to jest choroba psychiczna |
> uważam, że w tej akurat dziedzinie nie powinno być żadnego wieku ochronnego> Bo nie wiadomo przed jakim zagrożeniem miałby ten wiek chronić?Wiek ochronny ma zabezpieczać wolność seksualną. > Samo uprawianie seksu jako takiego niczym nie grozi.Skąd to wiesz? Przecież w seksie ma się partnera, który zawsze jest "jakiś", więc "samo uprawianie seksu jako takiego" nie zachodzi. > > po kiego grzyba dorosłym przyzwolenie na czynności seksualne wobec osób niepełnoletnich, czyli nie posiadających równych z pełnoletnim praw?> Zasadnicze i podstawowe prawa są przecież równe dla wszystkich.To nie jest odpowiedź na pytanie "po co dorosłym przyzwolenie na czynności seksualne wobec niedorosłych?".> U nas dzieci nie mogą zawierać małżeństwa a w Indiach lub gdzie indziej mogą.A w USA to do 2005r dziecko miało prawo zostać stracone mocą wyroku sądowego! > A co by było gdyby dziecko zamieszkało u pedofila? Oczywiście bez seksu, tylko tak.> Jak je zmusić do powrotu na łono domu rodzinnego. To pedofila by szarpano.A niby skąd by wiedziano, że to pedofil?  > Czy są jakieś przepisy prawne zmuszające je aby do pełnoletności mieszkało z mamą i tatą?Zamiast prawa stosuje się od razu przymus: dziecko albo ulegnie rodzicom, albo zostawione bez opieki wyląduje przymusowo w domu dziecka; rodzice przecież mogą, a i powinni powiadomić policję, że z powodu wyjazdu dziecku zagraża pozostawienie go bez opieki. > A metody leczenia to chyba dobiera lekarz?Dentysta ma w ofercie różne wypełnienia zęba, można stosować dodatkowe szczepienia ochronne, no i chyba można się zgodzić lub nie na jakąś operację. > Czy na przykład można na siłę zrobić dziesięcioletniej dziewczynce badanie ginekologiczne na fotelu ginekologicznym? Ona mówi, że się nie zgadza i nie usiędzie, więc czy ją siłą można brać? Nakazem sądowym?A słyszałeś o takich przypadkach? Niby z uwagi na naszą obyczajowość z jednej i dziecięcą hardość z drugiej strony powinny być w naszej obyczajowości takie protesty częste, a jednak jakoś udaje się dziewczynki, które należy przebadać przekonać do uległości. > Co do wolnego czasu, wakacji stroju, kolegów, mediów to dziecko słuchać nie musiA co to znaczy nie musi, dziecko chce w sobotę urządzić urodziny dla kolegów, a rodzice na sobotę zaproszą ciotki i wujków; dziecko chce destroyed denim, a rodzice te spodnie wyrzucą, bo podarte; tv przełączą na inny kanał, w ogóle pozakładają blokady i co pociecha im zrobi?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|