Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
189.359.007 wizyt
Ponad 1065 autorów napisało dla nas 7364 tekstów. Zajęłyby one 29036 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Wojna na Ukrainie skończy się w 2022?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 220 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie należy uznawać więcej przyczyn dla rzeczy naturalnych, niż takich, które są zarówno prawdziwe i wystarczające by wyjaśnić ich cechy."
 Państwo i polityka » Energetyka

LNG Made in Poland czyli hybrydowa historia Polski [5]
Autor tekstu:

Zgodnie z rozdzielnikiem globalnych układów politycznych, Polska przypada Gazpromowi.

Już w połowie 2009 Rosja skapitulowała, oznajmiając, że nie dysponuje funduszami, by samodzielnie dobrać się do syberyjskich złóż, więc jest otwarta na zacieśnienie współpracy z Shellem. W kwietniu 2010 do Polski wysłany został komunikat, iż projekt dywersyfikacji od Gazpromu zostaje przerwany - skoro nie chcemy mieć gazu z Rosji, to będziemy mieć rosyjski gaz z Niemiec (w kwietniu 2010 zaczęła się budowa Nord Stream, wkrótce później zaczęła się wielka promocja Gazprom Germania w Polsce), czyli za próbę uwolnienia się od Gazpromu Polska wraz z Ukrainą utracą monopol tranzytowy dla rosyjskich surowców.

Polska jest przypisana do sfery interesów Gazpromu, aczkolwiek to wcale nie oznacza, że to Gazprom czy Rosja będzie egzekwowała swoje prawa do Polski — zajmą się tym kontrolowane przez zachodnie koncerny instytucje polityczne, bo to one wszak były głównymi sprawcami jak i beneficjentami układów energetycznych z Rosją. Układów, które rozpoczęły się w roku 2010 od paktu z Shellem, który dzięki niemu w roku 2015 stał się drugim ponadnarodowym koncernem naftowym świata, po ExxonMobil. Największymi udziałowcami Shella są dwie potężne instytucje finansowe: Capital Research Global Investors oraz BlackRock. Ta ostatnia, ze względu na swoje wpływy, nazywana jest największym na świecie „shadow bank". To BlackRock na mocy układu rządem USA została wyznaczona do posprzątania po kryzysie finansowym 2008.

Układy koncernów z Rosją ujawniły słabość gospodarek kontrolowanych przez instytucje ponadnarodowe oraz doniosłość budowy „narodowych czempionów". Dla Shella, który korzenie ma europejskie, który w Holandii ma swoją siedzibę i jest największym graczem na giełdzie w Londynie, nie było żadnym problemem, by pozostawić Europę a tym samym podmyć polityczne cele europejskich projektów politycznych. Gazprom otrzymał Europę, choć wcale nie wynikało to z czynników geograficzno-ekonomicznych. Gaz i ropa wydobywane na Dalekim Wschodzie i na Syberii powinny się ukierunkowywać głównie na Chiny i inne kraje azjatyckie. Tyle że tam Putin nie spodziewa się wiele ugrać politycznie, ponieważ Chiny również mają gospodarkę narodową, czyli jej rozwój koordynowany jest politycznie. Zamiast tego Putin woli Europę, bo w państwach podmytych przez potęgi ponadnarodowe, wpływy energetyczne mogą zostać łatwo zdyskontowane politycznie. Putin zazdrośnie strzeże europejskiego poletka energetycznego (np. nie ma problemu, z tym, by Turkmenistan eksportował swobodnie swoje surowce do Chin, ale nie godzi sie na ich eksport do Europy).

Układ koncernów z Putinem daje gwarancje nie tylko pilnowania określonych stref wpływów, ale i powściągnięcia rewolucji technologicznej w energetyce. Zielona energetyka póki co pozostanie niewydolna, natomiast innowacyjne technologie eksploatacji i przetwarzania surowców nie będą realnie rozwijane. Jedyna nadzieja na rozwój takich technologii może się wiązać z ich przyjęciem pod skrzydła narodowo ukierunkowanych rządów, jakkolwiek nie daje to realnych gwarancji implementacji takich technologii, wszak państwa europejskie przez swoje długi publiczne nie są autonomiczne wobec swoich ponadnarodowych wierzycieli. Jeśli do takich rządów trafią osoby zdeterminowane w rozwoju efektywnych innowacyjnych technologii energetycznych, państwa takie mogą się spodziewać wstrząsów politycznych.

W kontekście układów Shella z Gazpromem, począł się on wycofywać ze Skandynawii, z czego można wnosić, że Skandynawia została przypisana w orbitę Kremla. I stąd zapewne pozornie niezrozumiały strach państw skandynawskich przed rosyjską agresją. Obawiają się one, że ich dążenia do stworzenia gospodarek wolnych od ropy w kluczowym momencie mogą zostać przez Rosję wyhamowane. Mówiąc eufemistycznie.

W tymże kontekście zacieśnienie współpracy energetycznej właśnie z Danią i Norwegią poprzez budowę rurociągu bałtyckiego wydaje się najbardziej trafne.

Alternatywą dla obecnego układu jest budowa gospodarki narodowej, w której w szczególności energetyka pozostaje pod kontrolą państwa. Jedynie państwo narodowe może przeciwstawić się twardej polityce koncernów narodowych kontrolujących złoża oraz cyniczno-spekulacyjnej polityce energetycznej koncernów ponadnarodowych, dominujących wprawdzie w gospodarkach zachodnich, lecz bynajmniej nieuwiązanych interesem ekonomicznym z jednym państwem i z jednym narodem. Koncern związany głównie z jednym narodem i z jednym państwem nie może przehandlować rynku tego państwa w zamian za alternatywne lokalizacje.

Nie można dziś ulegać iluzji, że Zachód stoi zjednoczony przeciwko Putinowi, który bezwzględnie realizuje interesy ekonomiczne swojego państwa kosztem państw europejskich. Taki dualizm w zasadzie nigdy nie istniał, choć w latach 2005-2010 można było ulegać takiej iluzji. Po 2010 trwa sukcesywne odzyskiwanie udziałów zachodnich koncernów w rosyjskich złożach i jednoczesne sukcesywne umacnianie wpływów energetycznych Rosji w Europie.

Wydarzenia takie jak wojna w Syrii czy na Ukrainie to jedynie proces kiełznania i wygaszania europejskich projektów dywersyfikacyjnych.

Polska poligonem doświadczalnym LNG Gazpromu

Od projektu polskich autobusów zasilanych polskim gazem skraplanym w oparciu o technologie opracowane przez Polaków, doszliśmy do smutnego na dziś finału w którym Polska wyrosła na główny unijny przyczółek dla rosyjskiego LNG.

W 2013 dwa pierwsze miasta Europy zakupiły autobusy LNG i głównym tego beneficjentem był Gazprom Germania, gdyż w tego rodzaju kontraktach cena LNG oraz stacji do ich tankowania jest znacznie większa niż cena samych autobusów (np. Warszawa zakupiła 35 autobusów LNG za kwotę 114,2 mln zł, z czego koszt samych autobusów to 44,2 mln zł, zaś koszt LNG na 10 lat to 70 mln zł).



Solbus LNG w Tallinie, 2015

W grudniu 2015 Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Śremie (Wielkopolska) otworzyło pierwszą w Polsce oraz w Europie Środkowej dostępną publicznie stację LNG. PGK Śrem zbudowało stację pod kątem zakupionych ciężarówek LNG włoskiej firmy Iveco. W otwarciu obiektu wziął udział prezydencki minister Andrzej Dera, być może w przeświadczeniu, że jest to obiekt dedykowany przez wykańczany nieopodal polski gazoport. Stację zbudowała firma Cryogas M&T Poland, która należy do firmy Cryoenergy Ltd. z Cypru. W radzie nadzorczej polskiej Cryogas zasiada dwóch menedżerów Gazprombanku, który jest związany z Gazpromem. Cryogas dostał jednocześnie kontrakt na dostawę do Śremu LNG przez trzy lata. Oznacza to zatem, że pierwsza polska stacja LNG zaopatrywana będzie przez surowiec rosyjskiego Gazpromu a nie polskiego gazoportu.



Źródło: srem.pl

Trzeba przyznać, że jest czymś kuriozalnym, że polskie samorządy podpisują wieloletnie umowy na dostawę rosyjskiego LNG tuż przed uruchomieniem polskiego gazoportu.

W ten sposób poprzez Polskę Gazprom wdrożył swoje pierwsze w Unii dwa najbardziej kluczowe kierunki rozwoju dla sektora LNG: komunikacja miejska oraz transport, autobusy i ciężarówki. LNG może oczywiście służyć do tego, by go regazyfikować i używać jako zwykłego gazu ziemnego, tyle że niekoniecznie będzie on zawsze konkurencyjny cenowo wobec gazu jamalskiego. Może także służyć do tego, by gazyfikować te regiony kraju, do których nie ma wielkiego sensu ekonomicznego ciągnąć gaz systemowy. Najbardziej jednak oczywistym zastosowaniem LNG pozostają pojazdy LNG. Skoro Gazprom położył nacisk na implementowanie takich projektów LNG w kraju teoretycznie najbardziej mu nieprzychylnym w Unii, może to oznaczać, że Unia Europejska już wkrótce tak ułoży prawo, że pojawi się boom na pojazdy LNG. Gazprom ma bardzo dobre dojścia na unijne zaplecze.

Plan Morawieckiego stawia głównie na rozwój motoryzacji elektrycznej. Z technologicznego punktu widzenia jest to może wybór najbardziej perspektywiczny (aczkolwiek nie najbardziej innowacyjny, bo można by się też zastanawiać nad pojazdami wodorowymi). Czy jednak jest on najbardziej perspektywiczny z politycznego punktu widzenia? Gdybyśmy byli krajem suwerennym wówczas moglibyśmy inwestować w rozwój najbardziej perspektywicznych technologii, ale pozostając w UE trzeba brać pod uwagę głównie czynnik polityczny. Elektromobilność będzie miała największy sens ekonomiczny w naszych warunkach, jeśli prąd do tych samochodów będzie mógł być wytwarzany z polskiego węgla. Ale jeśli UE obłoży węgiel takimi obciążeniami, że energetyka taka stanie się mniej opłacalna niż niekonwencjonalna? Ostatni pakiet zimowy KE pokazuje, że idziemy w kierunku wykluczania węgla na rzecz gazu. W takim układzie mogłyby zaistnieć w Polsce takie warunki, że pojazdy NGV będą miały większy sens niż pojazdy elektryczne. Przynajmniej w sektorze pojazdów nieosobowych. Sądzę, że polskie modele rozwojowe powinny uwzględniać rozwój pojazdów LNG. Warto pamiętać, że Polska była pierwszym państwem Europy, które zbudowało i wprowadziło do komunikacji miejskiej autobusy LNG, że Polska była pierwszym krajem świata, który uruchomił fabrykę LNG z metanu kopalnianego oraz że w Polsce powstała pierwsza publiczna stacja LNG Europy Środkowej. Jeśli o tym zapomnimy, wówczas działka ta może zostać zagospodarowana przez Gazprom.

Jak wskazywałem, według układów wysokiego szczebla, Polska najpewniej została uznana za poletko Gazpromu. Tak jak lokalne mafie czy gangi, by się nie wyrzynać, dzielą między sobą tereny miast czy regionów, w taki sam sposób ponadnarodowe koncerny dzielą między sobą poszczególne państwa. Wpływy owych koncernów są dziś tak duże, że to wcale nie Rosja będzie egzekwowała swoje prawa do Europy Środkowej, ale zadba o to Unia, tak jak czyniła to w latach 2010-2016. Chyba żeby udało się tam przeprowadzić jakąś gruntowną reformę, która przetasuje układ sił i status quo.

Charakterystyczne jest, że Solbus prawdziwą promocję ogólnopolską zaczął mieć dopiero gdy sprzymierzył się z Gazpromem. Po podpisaniu kontraktu z Warszawą Gazeta Wyborcza opublikowała obszerny wyjątkowo przychylny reportaż poświęcony rodzinie Śliżaków (Krzysztof Aładowicz: Był nauczycielem, teraz jest znanym producentem autobusów, 9 lutego 2014). W tekście, który przedstawia całą historię Solbusa, aż od wczesnej młodości jego założyciela, ani słowa nie poświęcono kluczowym faktom, że koncepcja autobusów LNG opierała się przez pierwsze lata na naprawdę rewolucyjnych planach napędzania ich polskim gazem skraplanym przy kopalni Krupiński oraz z wałbrzyskiego wysypiska śmieci. Trudno powiedzieć, czy ten „reportaż" opłacił bezpośrednio sam Gazprom czy też mainstreamowe media z własnej inicjatywy promują w Polsce jedynie te projekty, które są politycznie poprawne.


1 2 3 4 5 6 Dalej..
 Zobacz komentarze (4)..   


« Energetyka   (Publikacja: 08-11-2017 Ostatnia zmiana: 09-11-2017)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 959  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 5  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Oceanix. Koreańczycy chcą zbudować pierwsze pływające miasto
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10161 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365