 |
Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-10-2008 00:26 | Teresa (2693 punktów) | Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga?
-6 na 14 | Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? Odpowiedź pozytywna na to pytanie jest nonsensem bo, jakiego niby Boga nauka uczyniła istnienie zbytecznym? Boga teistów, Boga deistów, Boga panteistów a może panenteistów? 1. Bóg panteistów jest tożsamy z wszechświatem, więc twierdzić, że nauka uczyniła go zbytecznym to tak jakby twierdzić nauka, że uczyniła zbytecznym istnienia wszechświata.  To absurd. 2. Dla panenteistów świat jest częścią Boga – czy nauka uczynił zbytecznym istnienie świata, skoro jest on częścią Boga? To absurd. 3. Bóg deistów z założenia jest już taki, jakby go nie było. Wg Hawkinga Bóg deistów był potrzebny, aby wybrać „wartości początkowe” dla wszechświata– co udało się Hawkingowi „przezwyciężyć”. Tylko, że nie wiadomo, czemu Bóg miałaby być potrzebny do ustalenia wartości początkowych a nie miałby być potrzebny do ustalenia praw fizyki… Jeżeli wartości początkowe nie mogły same się wybrać to dlaczego prawa fizyki mogły? Pomysł zbyteczności Boga, więc raczej upada. 4. Z kolei Bóg teistów czyni cuda, ustanawia prawa fizyki i prawa moralne, stwarza nieśmiertelne dusze i wolną wolę. W teizmie czynnik duchowy panuje nad materia. Cóż, cuda są faktem a z faktami się nie dyskutuje. Pytanie czy Bóg stwarzając praw fizyki ograniczył swoją wszechmoc i pole działania we wszechświecie? Być może, ale w fizyce poza prawami mówi się wciąż o przypadku. Wg fizyki np. to, że Ziemia ma jeden Księżyc to przypadek, to, że wystąpił Wielki Wybuch to przypadek i to, że zachodzą prawa fizyki to jest przypadek, to ze materia istnieje to jest przypadek. Tak, więc nauka nadal nie wiele tłumaczy i wyjaśnia. Tor ruchu pojedynczego elektronu w mózgu to znowu przypadek, więc duch może nad nim panować. Każdy z nas np. na śniadanie pije najczęściej to, co lubi, a nie za każdym razem coś innego (a tak by było gdyby to była kwestia czystego przypadku). Innymi słowy Bóg teistów jest również zbyteczny wg nauki tylko wtedy jeśli wcześniej założy się że jest zbyteczny. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 Dalej..| Konowal (6291 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | oprócz tego że Bóg jest wszystkowiedzący to jest jeszcze wszechmocny i dlatego właśnie może nam zostawić wolną wolę co nie przeszkadza mu wiedzieć jaka nas czeka przyszłość, bez względu na to jaką podejmiemy decyzję - dajmy na to odwraca wrok w chwili podejmowania decyzji przez człowieka  ciekawe zagadnienie
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Bartek Górecki (1514 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | > ... Bóg ... dajmy na to odwraca wrok w chwili podejmowania decyzji przez człowieka  > ciekawe zagadnienieNie bierz tego osobiście, ale dziwi mnie nieustająco jak wymyślne i genialne sposoby mają teiści na upychanie sobie bzdur do głowy. Normalnie czapki z głów!  Tylko - na miłość boską  - po co to robić?
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | > Tylko - na miłość boską - po co to robić?a jaki jest sens życia bez wiary ? - pobawić się? - już się pobawiłem - coś zbudować ? parę babek z piasku się postawiło - napisać coś ? nie mam do tego talentu - ulepszać/pomagać ? a jakie to ma globalnie znaczenie - zapisać sie w historii ? a cóż to za różnica po śmierci czy będą pamiętali czy nie
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#499 2 na 2 | dajmonion (3663 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | Rozważania filozoficzne na temat istnienia Boga są może ciekawe ale chyba nie najważniejsze. Wydaje mi się, że wiara to przede wszystkim zaufanie. Chodzi o dokładnie takie samo zaufanie, jakim darzymy bliskie osoby. Pozostając w związku z kimś ufam, że nie zostanę zdradzony, że dana osoba mnie nie zawiedzie. Gdyby ludzie decydowali się na miłość czy przyjaźń dopiero po otrzymaniu ścisłego matematycznego dowodu, że będą trwały, to nikt nie tworzyłby więzi. Jezus też chce, żebyśmy mu zaufali. Szukanie pewności w relacjach jest komunikatem: Jeśli mi w 100% nie udowodnisz, że będę mógł ci ciągle ufać, to ci nie zaufam. Taki dowód jest niemożliwy. Z drugiej strony zaufanie to jedyna sensowna postawa w odniesieniu do osób. Jeśli potrafię komuś zaufać, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby Bogu też zaufać. Nie trzeba stawiać zbyt wygórowanych warunków. "...Zaufaj drugiemu człowiekowi. - Zaufaj sobie. i nawet gdybyś się zawiódł, pamiętaj, że to jest wyjątkowy przypadek, który nie może przekreślić twojej ufności..."ks. M. Maliński
dajmonion |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | zgadza się dlatego np w świecie coraz bardziej niewierzącym jest coraz więcej rozwodów, bo zaufanie opiera się na wierze
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#501 2 na 2 | Bartek Górecki (1514 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | > >Tylko - na miłość boską - po co to robić?> a jaki jest sens życia bez wiary?A widzisz motywacja negatywna! Odpowiedź brzmi: bo można inaczej i wciąż w zgodzie z własnym sumieniem. Wystarczy zrobić krok do tyłu, spojrzeć na religię z dystansem, a wniosek o wypisaniu się przychodzi sam. Różnica w życiu w/g ateisty, a życiu w/g teisty jest mniejsza niż Słudzy Boży chcą Owieczkom wmówić. Można żyć w zgodzie ze sobą i własnym sumieniem będąc ateistą, bez myślowej ekwilibrystyki mającej za zadanie pogodzić ogień z wodą - w sensie logicznym. > - pobawić się? - już się pobawiłem> - coś zbudować ? parę babek z piasku się postawiło> - napisać coś ? nie mam do tego talentu> - ulepszać/pomagać ? a jakie to ma globalnie znaczenie> - zapisać sie w historii ? a cóż to za różnica po śmierci czy będą pamiętali czy nieDokładnie tak samo odpowiedziałbym na powyższe pytania. I Zadam Ci dodatkowe pytanie: Czy Wszechmocny i Miłościwy Bóg miałby Ci za złe ateizm jeśli żyjesz zgodnie z własnym sumieniem? Naprawdę podpisujesz się pod odpowiedzią negatywną rękami nogami jaki chcieli by Jego Pasterze?
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel |
#502 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | > >>Tylko - na miłość boską - po co to robić?> >a jaki jest sens życia bez wiary?> A widzisz motywacja negatywna! Odpowiedź brzmi: bo można inaczej i wciąż w zgodzie z własnym sumieniem.a dlaczego negatywna ? ja nie mówię że nie można inaczej, ba nawet można inaczej i to całkiem w zgodzie z naukami KK - tylko dalej nie widzę w tym sensu. Wszystkie dokonania człowieka w chwili śmierci nie mają wtedy znaczenia - więc po co je dokonywać ? > Wystarczy zrobić krok do tyłu, spojrzeć na religię z dystansem, a wniosek o wypisaniu się przychodzi sam. Różnica w życiu w/g ateisty, a życiu w/g teisty jest mniejsza niż Słudzy Boży chcą Owieczkom wmówić. Można żyć w zgodzie ze sobą i własnym sumieniem będąc ateistą, bez myślowej ekwilibrystyki mającej za zadanie pogodzić ogień z wodą - w sensie logicznym.tyle że nie za bardzo jest po co - dal przyjemności ? to można zastosować "złoty strzał" dający przyjemność do końca życia - czego chcieć więcej > >- pobawić się? - już się pobawiłem> >- coś zbudować ? parę babek z piasku się postawiło> >- napisać coś ? nie mam do tego talentu> >- ulepszać/pomagać ? a jakie to ma globalnie znaczenie> >- zapisać sie w historii ? a cóż to za różnica po śmierci czy będą pamiętali czy nie> Dokładnie tak samo odpowiedziałbym na powyższe pytania.> I Zadam Ci dodatkowe pytanie: Czy Wszechmocny i Miłościwy Bóg miałby Ci za złe ateizm jeśli żyjesz zgodnie z własnym sumieniem?nie jeśli bym o Nim nie słyszał tak jeżeli już słyszałem > Naprawdę podpisujesz się pod odpowiedzią negatywną rękami nogami jaki chcieli by Jego Pasterze?dla mnie nie jest to odpowiedź negatywna tylko stwierdzenie faktu
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
#503 1 na 1 | Marzenka (546 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | > zgadza się dlatego np w świecie coraz bardziej niewierzącym jest coraz więcej rozwodów, bo zaufanie opiera się na wierzeNie zgadza się. Statystyki mówią wyraźnie, że rozwodów jest mniej wśród ludzi niewierzących niż wierzących. Cytat:Tylko 8%-14% populacji USA to niewierzący, ale wśród więźniów liczba ta zmniejsza się do 0,209%. Również częstotliwość rozwodów wśród ateistów i agnostyków jest niższa, niż wśród wierzących. wśród żydów wynosi 30%, wśród chrześcijańskich fundamentalistów 27%, wśród reszty chrześcijan 24%, a wśród agnostyków i ateistów tylko 21%. www.pardon(*)_ludzi_wierzy_w_ufo_niz_w_boga |
#504 2 na 2 | dajmonion (3663 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | > zgadza się dlatego np w świecie coraz bardziej niewierzącym jest coraz więcej rozwodów, bo zaufanie opiera się na wierze Nie wiem czy ateizm prowadzi do rozwodów. Może nawet rzadziej się rozwodzą. Dla mnie to bez znaczenia. Najistotniejsza jest dla mnie świadomość, że mogę zaufać Bogu tak jak ufam różnym ludziom. Tak jak Jezus zaufał Piotrowi, który przecież się go zaparł. Dyskusje jaka się tutaj toczy daje może satysfakcję intelektualną, ale w ten sposób z ateisty można zrobić co najwyżej deistę. Pytanie tylko po co? Wątpię, aby Jezus chciał, żeby Go komuś wciskać przy pomocy jakiejś dialektyki. Akt zaufania odbywa sie natomiast w atmosferze wolności. To tak jakby Bóg mówił: Zaufasz mi, ok. Jeśli mi nie zaufasz, bo masz jakieś uzasadnione wątpliwości, to też ok. Ja będę na ciebie zawsze czekał. Wydaje mi się, że tak właśnie jest.
dajmonion |
| Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? |
> Wydaje mi się, że wiara to przede wszystkim zaufanie.Daję plusa, zgadzam się z pierwszą częścią Twojego postu. Mam jednak zastrzeżenia do tego ks. M. Malińskiego. To właśnie on, Mieczysław Maliński - człowiek z otoczenia JPII, był współpracownikiem SB. I on śmie pisać o zaufaniu drugiemu człowiekowi??? Cóż za ponury żart, cóż za rechot historii, cóż za hipokryzja!!! Taki człowiek jest dla Ciebie autorytetem? Wybacz - brak mi słów. wiadomosci(*)iadomosci/1,80708,3915011.html Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna. |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | pisałem o ogóle a nie o konkretnej grupie społecznej
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Konowal (6291 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | > Jeśli mi nie zaufasz, bo masz jakieś uzasadnione wątpliwości, to też ok. Ja będę na ciebie zawsze czekał. Wydaje mi się, że tak właśnie jest.raczej nie - zresztą chyba nie zamierzasz Bogu narzucać wartościowania 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn |
| Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? |
Lubię czyste dźwięki, fałsz rani moje zmysły. Pozdrawiam po raz ostatni - Zbyszek 
Prawda jest jedna. |
#509 3 na 3 | Bartek Górecki (1514 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | > a dlaczego negatywna ?Bo nie wyobrażasz sobie innej drogi pomimo, że może i rozumiesz określenie "inna droga" w sensie semantycznym. > ja nie mówię że nie można inaczej, ba nawet można inaczej i to całkiem w zgodzie z naukami KK ...Co masz na myśli? Niewierzący praktykujący? > Wszystkie dokonania człowieka w chwili śmierci nie mają wtedy znaczenia - więc po co je dokonywać ?To nie tak. Ateizm (według mnie) to nie totalny hedonizm, to bardziej zrozumienie zasady: szanuj swoje życie, bo drugiego nie będziesz miał. Liczy się tu i teraz. Zważ na fakt, że "nagroda w niebie" to nie tylko pojęcie religijne to także skuteczna technika negocjacyjna mająca na celu skłonić stronę przeciwną do zaakceptowania gorszych warunków tu i teraz w zmian za mrzonki w przyszłości. Wolę maksymę "zaplanuj swoje życie bo inni zrobią to za ciebie". > > Wystarczy zrobić krok do tyłu,> tyle że nie za bardzo jest po co - dal przyjemności ? to można zastosować "złoty strzał" dający przyjemność do końca życia - czego chcieć więcejMożna chcieć więcej. Najłatwiejsze wybory i drogi na skróty mszczą się tak samo na teistach jak i na ateistach. Złoty strzał to finisz życia zgodnie z najprostszymi, hedonistycznymi wyborami - efekt wielomiesięcznego upodlenia - dziękuję postoję ...  > > Czy Wszechmocny i Miłościwy Bóg miałby Ci za złe ateizm jeśli żyjesz zgodnie z własnym sumieniem?> nie jeśli bym o Nim nie słyszał> tak jeżeli już słyszałemW takim razie misjonarze to świnie, bo pozbawiają co oporniejszych przedstawicieli innych kultur szansy na niebo 
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel |
#510 2 na 2 | dajmonion (3663 punktów) | Odp: Czy nauka uczyniła zbytecznym istnienie Boga? | Po prostu podoba mi się to co napisał.
dajmonion |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|