 |
Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-05-2014 10:25 | paganus (731 punktów) | Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"?
4 na 4 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 Dalej..#391 1 na 1 Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? |
> Nie?Jeśli mnie Pan przekona wartościowością swego światopoglądu to rozważę tę możliwość. Pan za to odrzuca moją wiarę a priori. Fanatyzm jednak? |
rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > >belief> Jestem przekonana że Bóg istnieje. Mam do niego zaufanie.Jesli jestes tylko przekonana, ze bog istnieje to po przeczytaniu paru postow na tacjonalista.pl oraz paru ksiazek na temat religii (jak i po przeczytaniu samej biblii) musisz dojsc do wniosku, ze bog nie moze istniec. I Twoj belief (przekonani, zaufanie) ulegnie zmiania (na podstawie myslenia, logicznych argumentow i zyciowego doswiadczenia). Jesli natomiast masz faith in god to zadne argumety, ksiazki czy dowody nie sprawia, ze zmienisz zdanie. Faith idzie znacznie dalej niz belief. Einsteinowi nie moge dawac faith. Einsteinowei moge jedynie belief. Jesli przyjdzie Kowalski i naukowymi metodami udowodni, ze Einstein sie mylil to moje belief sie zmieni i nie bede wiecej ufal i uwazal za poprawna TW. Roznica miedzy belif a faith jest fundamentalna - belief nie jest w 100% pewny i moze (i musi) podlegac ciaglej weryfikacji. Natomiast faith jest ostateczne, jedyne i nie znosi srzeciwu a tym bardziej jakiejkolwiek weryfikacji czy poddawniu watpliwosci. |
#393 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | Elaspie, dobrze wiesz, że pomiędzy tymi dwoma słowami jest znaczna semantyczna różnica lecz wciąż są to synonimy i można ich używać w tym kontekście. Niepotrzebny zamęt tu tylko tworzysz. |
#394 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > >Nie?> Jeśli mnie Pan przekona wartościowością swego światopoglądu to rozważę tę możliwość.Nie zamierzam. Nawraca się przemocą, przekonuje przykładem. Nie mam możliwości ani Pani przekonać, ani nawrócić. Nie zależy mi też na tym. Pytałem jednak, czy mój pogląd, że Cytat:byłbym nieszczęśliwy wierząc tak samo jak Pani zaprawdę czyni ze mnie fanatyka? Czy, skoro Pani nie chce wierzyć tak jak ja, jest Pani fanatyczką? To chyba logiczne, że skoro fanatyzmem jest nie chcieć wierzyć tak jak Pani, to fanatyzmem jest nie chcieć wierzyć tak jak ja.... > Pan za to odrzuca moją wiarę a priori.> Fanatyzm jednak?Nie odrzucam Pani wiary a priori, ale a posteriori, zapoznawszy się wprzódzi z Pani poglądami. Przy czym nie odrzucam i nie zamierzam odrzucać całości Pani wiary a jedynie (sporą) jej część. To Pani (!!!) napisała, że każdy katolik wierzy inaczej. Jest Pani bardzo oczytana w pismach ojców i doktorów koscioła, więc zapewne zna Pani też poglądy św. Tomasza Akwińskiego na temat rozbieżności między nauką a Biblią. Nauka twierdzi, że człowiek jest małpą, jak skomentowałby to stwierdzenie Tomasz? |
Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > Nauka twierdzi, że człowiek jestZ którą nauką? Medycyna mówi by leczyć się u lekarza, a nie weterynarza. |
| Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? |
> to believe -> beliefwww.racjonalista.pl/forum.php/s,545469> The Apostle's Creed Podczas rozmowy z przyjacielem na temat naszego stosunku do Boga zaczęliśmy się zastanawiać: to znaczy do czego? Cóż znaczy ten termin? Czy obaj tak samo go rozumiemy i czy takie rozumienie jest powszechne? Żyjemy w Polsce, a więc najważniejszym dla nas jest, jak to pojęcie jest rozumiane przez wiernych Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz chrześcijan innych wyznań, ale dla lepszego zrozumienia koniecznym jest zarówno sięgnięcie do jego genezy, jak i dokonania religioznawczych porównań, gdyż w takim wywodzie z jednej strony należy odnosić się do specyfiki określonej religii z drugiej zaś uniwersalistycznych koncepcji Boga zawartych w europejskiej kulturze.
Zacząłem szukać. Najpierw zajrzałem do najnowszego Katechizmu Kościoła Katolickiego (wprowadzonego mocą Konstytucji Apostolskiej Fidei Depositum z 1992 r.), gdzie znalazłem Symbol Nicejsko-Konstantynopolski. Jest to połączenie Nicejskiego wyznania wiary (325), symbolu który "nie dawał żadnego określenia Ducha Świętego; nie rozróżniał jasno hypostasis od ousia", z Symbolem Konstantynopolskim (381), uzupełniającym braki, oraz dodatkiem "filioque", czyli wyraźnym orzeczeniem pochodzenia Ducha Świętego wprowadzonym na soborze w Toledo (589), wraz z dodatkami stosowanymi obecnie.
Brzmi on: "Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem.(...) Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. (...)". W Brewiarium Fidei, czyli wyborze doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, znalazłem dopełnienie katolickiego rozumienia Boga pochodzące z Soboru Powszechnego Laterańskiego w 1215 roku, gdzie został On opisany w poniższy sposób: "Całą mocą wierzymy i bez zastrzeżenia wyznajemy, że jeden tylko jest prawdziwy Bóg, odwieczny i nieskończony, niezmienny, niepojęty, wszechmocny i niewymowny, Ojciec, Syn i Duch Święty: Trzy wprawdzie Osoby, ale jedna istota, substancja, czyli natura zupełnie niezłożona. Ojciec od nikogo nie pochodzi, syn tylko od Ojca, Duch Święty od Obydwóch, i to bez początku, zawsze i bez końca. Ojciec Rodziciel, Syn zrodzony, Duch Święty pochodzący: współistotni i równi sobie, wszechmocni i współwiekuiści. Są jedynym wszystkich rzeczy początkiem, stwórcą wszystkiego co widzialne i niewidzialne, co duchowe i materialne. [Ten jeden Bóg] wszechmocną swoją potęgą równocześnie, od początku czasu, stworzył z nicości jeden i drugi rodzaj stworzeń, tj. istoty duchowe i materialne: aniołów i ten świat, a na koniec naturę ludzką łączącą te dwa światy, złożoną z duszy i ciała".
Chcąc porównać tamte, wywodzące się ze starożytności, opisy z opisem wyrażonym dzisiejszym językiem przez współczesnych teologów zajrzałem do kilku encyklopedii i słowników, które już w założeniach dążą do lapidarności tekstu. Były to: Mały słownik teologiczny pod redakcją K. Rahnera i H. Vorgrimlera, Słownik teologiczny pod redakcją A. Zuberbiera oraz Leksykon religii pod redakcją F. Königa i H. Waldenfelsa, znajdując chyba najbardziej typowy dla filozofii chrześcijańskiej opis charakterystyki Boga w Małym słowniku terminów i pojęć filozoficznych "dla studiujących filozofię chrześcijańską": "[Bóg] byt pierwszy, rozpoznawany dzięki analizie struktury bytów niesamoistnych, (...). Będąc samoistnym istnieniem, jest na mocy tego realny sam z siebie i jest czystym aktem. Nie przenikniony możnością ani nie uzupełniony przypadłościami, także fizycznymi, jest bytem duchowym. Różni się od innych bytów odrębnym obszarem bytowym (...), posiada tożsame z samym sobą własności transcendentalne". Ale najbardziej encyklopedycznie streścił uniwersalistyczną ideę Boga zgodnie z teraźniejszym, tradycyjnym teizmem R. Swinburne w Spójności teizmu, gdzie określa go jako "osobę bez ciała, tj. ducha, który jest wieczny, wolny, zdolny do zrobienia wszystkiego, wszystko wiedzący, doskonale dobry, będący odpowiednim obiektem ludzkiej czci i posłuszeństwa oraz stwórcą i podstawą wszechświata". Bogom monoteistycznym - nawet wtedy, a może wręcz szczególnie wtedy, gdy są trynitarni (troiści - od Trinitas = Trójca św.) przypisuje się transcendencję (zewnętrzność, istnienie poza zasięgiem naszego doświadczenia i poznawalności), immanencję (wewnętrzność, pozostawanie w świecie dostępnemu naszemu poznaniu) omniprezencję (wszechobecność), immortalizm (nieśmiertelność) omnipotencję (wszechpotężność), omnisciencję (wszechwiedzę) omnibenewolencję (wszechmiłosierność). Gdy wszystkie powyższe atrybuty będziemy przypisywać jednej postaci, niektóre z nich staną się wzajemnie lub wewnętrznie sprzeczne, ale tu nie obowiązują znane nam prawa logiki i według niektórych religii Bóg może być np. jednocześnie transcendentny i immanentny, omnibenewoletny i zgadzać się na istnienie zła. Religijna wiara umożliwia umysłowe przyjęcie za oczywistość, że zarówno poszczególne cechy Boga jak również tych cech zestawienie nie muszą być (i najczęściej nie są) logicznie spójne, a wręcz czasami paradoksalność zestawień jest wprost podkreślana, jak w XIX-wiecznej kolędzie będącej mottem tego artykułu. "Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice - Nieskończony Wzgardzony - okryty chwałą, śmiertelny - król nad wiekami A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami"
@@@ . |
#397 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > >Nauka twierdzi, że człowiek jest> Z którą nauką?> Medycyna mówi by leczyć się u lekarza, a nie weterynarza.Z biologią. Podział na lekarza geriatrę i lekarza weterynarii jest tylko umowny Każde zwierzę leczy się u lekarza. Weterynarz to też lekarz Pominęła Pani wszytskie pozostałe ( o wiele ważniejsze) części mojej wypowiedzi, skupiając się na najmniej istotnej i posługując się argumentem, który wynika jedynie z polskiego języka Nazwała mnie Pani fanatykiem, ponieważ nie chcę wierzyć tak jak Pani, proszę odpowiedzieć czy Pani jest fanatyczką ponieważ nie cchce wierzyć tak jak ja? Proszę napisać co Pani nie podoba się w moim światopoglądzie skoro Pani go nawet nie zna |
Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > lekarza weterynariiJeśli chodzi o językową ścisłość kogo?- co? leczy lekarz weterynarii? Weterynarię jak Pan napisał?  > Weterynarz to też lekarzLekarz kogo? Zwierząt. Do uprawnień lekarza weterynarii należy: badanie stanu zdrowia zwierząt rozpoznawanie, zapobieganie i zwalczanie chorób zwierząt leczenie zwierząt udzielanie porad i konsultacji pielęgnacja zwierząt wydawanie opinii i orzeczeń wykonywanie czynności związanych z określeniem zdolności rozrodczych zwierząt i ich zaburzeń oraz biotechniką rozrodu wykonywanie detalicznego obrotu produktami leczniczymi weterynaryjnymi, paszami leczniczymi oraz wyrobami medycznymi przeznaczonymi dla zwierząt, na zasadach określonych w odrębnych przepisach wypisywanie recept lekarskich na leki gotowe, apteczne czy też leki recepturowe przeznaczone dla zwierząt wykonywanie badań laboratoryjnych i innych badań diagnostycznych usypianie zwierząt, jeśli uzna, że choroba, na którą te cierpi jest nieuleczalna, bądź uleczenie jej będzie dla zwierzęcia zbyt dużym cierpieniem. Dlaczego nie leczy ludzi należących do świata zwierząt? |
Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > >człowiek jest zwierzęciem,> Można tak powiedzieć.> Tymczasem proszę podać adres weterynarza u którego się Pan leczy Panie Bogusławski?Nie wiem za co to ostrzeżenie. Człowiek to zwierzę więc nie rozumiem dlaczego ludzie nie leczą się u weterynarzy  |
#400 2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > Jeśli chodzi o językową ścisłość kogo?- co? leczy lekarz weterynarii?A wie Pani, że na lekarza mówi się prawidłowo lekarz medycyny? Na weterynarza z kolei lekarz weterynarii. > Weterynarię jak Pan napisał?>  > >Weterynarz to też lekarz> Do uprawnień lekarza weterynarii należy:> badanie stanu zdrowia zwierząt> rozpoznawanie, zapobieganie i zwalczanie chorób zwierząt> leczenie zwierząt> udzielanie porad i konsultacji> pielęgnacja zwierząt> wydawanie opinii i orzeczeń> wykonywanie czynności związanych z określeniem zdolności rozrodczych zwierząt i ich zaburzeń oraz biotechniką rozrodu> wykonywanie detalicznego obrotu produktami leczniczymi weterynaryjnymi, paszami leczniczymi oraz wyrobami medycznymi przeznaczonymi dla zwierząt, na zasadach określonych w odrębnych przepisach> wypisywanie recept lekarskich na leki gotowe, apteczne czy też leki recepturowe przeznaczone dla zwierząt> wykonywanie badań laboratoryjnych i innych badań diagnostycznych> usypianie zwierząt, jeśli uzna, że choroba, na którą te cierpi jest nieuleczalna, bądź uleczenie jej będzie dla zwierzęcia zbyt dużym cierpieniem.Prawne ustalenia zakresu zadań lekarza weterynarii nijak się mają do faktu, że to nadal lekarz. > Dlaczego nie leczy ludzi należących do świata zwierząt?> Dlaczego endokrynolog nie robi operacji na otwartym sercu? |
Władysława_Rybnik (-74 punktów) (zablokowany) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > mówi się prawidłowo lekarz medycyny? Na weterynarza z kolei lekarz weterynarii.Bo leczy medycynę, z kolei drugi weterynarię? > Prawne ustalenia zakresu zadań lekarza weterynarii nijak się mają do faktu, że to >nadal lekarzWięc dlaczego się Pan u niego nie leczy? > Dlaczego endokrynolog nie robi operacji na otwartym sercu?To jest kwestia specjalizacji. Skoro ludzie to zwierzęta wypada by weterynarz leczył ludzi prawda? |
#402 1 na 3 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > Bo leczy medycynę, z kolei drugi weterynarię?A mi się wydawało, że i jeden i drugi leczy pacjentów. > Więc dlaczego się Pan u niego nie leczy?Bo nie potrafiłby mnie wyleczyć w przeciwieństwie chociażby do leczenia mojego kota. > To jest kwestia specjalizacji.Otóż to, kwestia specjalizacji. > Skoro ludzie to zwierzęta wypada by weterynarz leczył ludzi prawda?Skoro i mózg i serce są w ciele człowieka to wypada by neurochirurg instalował mi stenty, prawda? Pani argumenty per analogiam są tak nietrafione, że aż absurdalne. Jak większość Pani tłumaczeń z resztą. |
#403 6 na 8 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > >Homo sapiens nie jest zwierzęciem??> Ależ jest.To czego bzdury opowiadasz? Weź się ogarnij. > Dlatego leczy się Pani u lekarza weterynarii?> Do uprawnień weterynarza należy:[..] To wszystko robią "weterynarze dla ludzi", ogólnie znani jako lekarze. Ty pewnie myślisz, że studia weterynaryjne się jakoś znacznie różnią od medycyny, ale jak już wielokrotnie udowadniałaś - wiele nie wiesz. To ja cię oświecę: różnią się głównie mniejszą ilością wyższych specjalizacji. Cała podstawa jest ta sama - fizjologia, anatomia, biochemia. Działamy tak samo, tylko na swoim gatunku nam bardziej zależy, to się bardziej ciekawimy jak się psujemy i jak to naprawiać. Nic więcej. Ja wiem, że twój typ lubi o sobie myśleć, że jest specjalny i oddzielny od Animalia. No, ale jedna rzecz wymysły, druga - rzeczywistość. Jesteśmy mocno skomplikowane worki pełne chemii - jedni są na tyle silni umysłowo, że im to nie przeszkadza, a wręcz się cieszą z tego poziomu komplikacji, potrafią ją celebrować i uważają za niesamowitą samą w sobie; inni sobie nie radzą i muszą sobie dorabiać fantazmaty. Trudno. Byle się tylko z nimi innym ludziom w życie nie wpychać na chama i byłoby pięknie... 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin |
#404 2 na 4 | paganus (731 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? | > Skoro ludzie to zwierzęta wypada by weterynarz leczył ludzi prawda?Rzeczywiście, można doszukać się różnic między zwierzętami a ludźmi, stworzonymi na podobieństwo boga, którzy potrafią zrobić z siebie na wzajem mydło, albo palić na stosach. Tak, też jestem zdania, że człowiek to nie zwierzę. To coś gorszego.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam. |
#405 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Lekarze coraz chętniej podpisują "deklarację wiary"? |
Nie, nie tworzę, tworzy go raczej Paweł73. "Faith" oznacza to, co my nazwalibyśmy raczej "ślepą wiarą", a więc zaufanie świadomie nie poparte żadnymi świadectwami. W tym znaczeniu wiara chrześcijańska nie jest ślepa - nie na darmo proponowano przecież wykazać istnienie Boga, poza tym zdawano się na przekaz biblijny oraz opisane tam cuda, itp. Gdyby wiara chrześcijańska była ślepa, nie przejmowano by się zarówno argumentami, jak kontrargumentami. Tymczasem od samego początku chrześcijaństwa istnieje przecież chrześcijańska apologetyka. pl.wikipedia.org/wiki/Apologetyka Można się rzecz jasna zastanawiać, czy używane tam argumenty są racjonalne (zwłaszcza biorąc pod uwagę współczesne nam standardy racjonalności), nie można jednak odmówić apologetom przekonania, iż ich argumenty są racjonalne oraz dążenia do tego, by ich argumenty były racjonalne. Jest to ważny szczegół, który łatwo przeoczyć, a który skądinąd nietrudno zilustrować. Załóżmy, że zabłądziłem w lesie i nagle majaczy mi coś, co wygląda jak udeptana ścieżka. Moje postanowienie, by iść w tamtą stronę, jest racjonalne, nawet jeżeli okaże się, iż nie jest to żadna ścieżka. Widać stąd, że przekonanie, aby było racjonalne, wcale nie musi się opierać na prawdziwych przesłankach. Można powiedzieć: jeżeli przekonanie opiera się na pewnych przesłankach, to jest racjonalne, ale niekoniecznie na odwrót. Utożsamienie wiary religijnej ze ślepą wiarą jest więc katastrofalnym nieporozumieniem. Właśnie tego unikają Anglicy, którzy posługują się terminem "religious belief" o wiele częściej aniżeli Polacy jego rodzimym odpowiednikiem (zamiast "przekonanie religijne" powiemy po prostu: "wiara"). |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|