Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
13-09-2014 13:45Kaganek (669 punktów)
(zablokowany)
Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
Ocena 7 na 7
Bóg jakikolwiek (dopuszczany przez niektórych agnostyków).

Bóg który nie wpływałby na wszechświat, nie mógł nas ochronić przed taką czy inną katastrofą z kosmosu i sam wyznaczyć datę końca ludzkości jest dziwny!

Jeszcze bardziej dziwny i bez sensu (jak kwiatek do kożucha) jest Bóg który nie oferuje nam życia pozagrobowego.

Życie pozagrobowe "dusz" jest dziwne po pierwsze z racji materialnej natury myślenia i decydowania wynikającej wprost z ewolucyjnego pochodzenia naszego mózgu od zwierzęcego.

A teraz najciekawsze. Znam z autopsji (to znaczy z pewnego środowiska, w którym mieszkałem) dwa podobne przypadki.

Pierwszy. Chłopca w szkole podstawowej co miał nierozpoznany w porę wylew krwi do mózgu.
O mało nie umarł. Stał się osobą co prawda chodzącą oraz mówiąca od biedy ale bardzo infantylną i niesamodzielną. Sytuacja poprawiała się z latami ale bardzo powoli i nigdy nie wróci do normy.

Drugi. Jakiś wypadek, nurkowanie, czy nieudana narkoza, nie pamiętam ale duża już dziewczynka (liceum) straciła przytomność i doznała niedotlenienia.
Wróciła do siebie na tyle, że wróciła do szkoły i dała rade ją skończyć.

Ale była już inna. Szczególnie głupia i ujawniająca sporą AMORALNOŚĆ gdy na imprezach poczęstowano ją alkoholem.

Obie te osoby mogą w życiu trafić w towarzystwo które wykolei je do reszty.

Mając 12 czy 17 lat te osoby były inteligentnymi, oczytanymi osobami mającymi już ciekawe poglądy. Ale przeżyją jeszcze kilkadziesiąt lat. W jakiej wersji pójdą do nieba.

Bóg gdyby był musiałby wpuścić do nieba kopie takiego człowieka z każdego tygodnia życia.

W sumie kilkanaście tysięcy różnych klonów (z różnych chwil).
To samo dotyczy każdego innego człowieka. Z wiekiem można zinfantylizować się z powodu zwykłej, podstępnej choroby neurologicznej.

Dlatego dusz nie ma bo nie ma ani jednego konkretnego człowieka. Chyba ze niebo jest pełne zidiociałych (medycznie to rozumiem) staruszków, staruszek i pół-debili (w sensie medycznym - nie obrażam tych ludzi) PRZEMIESZANYCH z tymi co im się udało dotrwać do zgonu w wyśmienitej formie intelektualnej i poglądowej - to ostatnie słowo (poglądy w chwili śmierci) też ważne bo kształtują tożsamość człowieka.
Ktoś powie, a może one wszystkie nagle zmądrzeją? Nielogiczne!
Uczynić mądrymi takich ludzi to dać im ogrom nowej wiedzy, nowych poglądów, nowego sposoby rozumowania. To będzie stwór całkowicie sztuczny.
Równe dobrze Bóg mógłby sobie od razu (z pominięciem życia na Ziemi)
stworzyć bilion takich dusz i z nimi gadać i gadać i gadać!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..
#286
03-10-2014 20:19
 Ocena 13 na 13
Fizyk (17637 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
> Racjonalizm ateistyczny jest nieporozumieniem.

Irracjonalizm fideistyczny jest obłąkaniem.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
>.
>> Nie wynika stąd, że liczby i Bóg są tworami myślowymi. Pytasz po co - moim zdaniem po to, żeby mieć świadomość ograniczeń i nie popaść w zabobon, zgodnie z którym świat = to, co empiryczne.
>A czymże innym są ludzkie "narzędzia opisu"?

Narzędzie nie musi być wymyślone, może być odkryte. Małpa posługuje się kijem, ale go nie wymyśla. Człowiek posługuje się liczbą, ale nie wymyśla jej.

>> Bóg, jeżeli istnieje, jest podobny do liczb - w tym, że jest poza światem empirycznym.
>Jeżeli by istniał i miał dla ludzi jakiekolwiek znaczenie, to oddziaływałby na rzeczywistość i pozostawiał w niej swój ślad.

Po pierwsze, pewna jest implikacja odwrotna: "jeżeli zostawia ślad, to istnieje", a nie implikacja "jeżeli istnieje, to zostawia ślad". Po drugie, może zostawiać ślad, którego nie potrafimy odczytać. Odrzucenie tej możliwości czyni człowieka sędzią spraw boskich, co oczywiście jest humanistycznym zabobonem. Bóg, wedle takiego antropocentrycznego przesądu, nie jest inteligentniejszy od nas i nie zostawi śladów, których nie potrafilibyśmy zrozumieć.

>>Nie mamy żadnego wyobrażenia o tym co tam się znajduje, o którym to wyobrażeniu moglibyśmy wiedzieć, że jest adekwatne.
>Nic nie mamy poza wywodzącymi się ze starożytności spekulacjami ludzi.

To prawda, ale czy to coś złego? Nie. Państwo też jest wymysłem starożytnych, a tkwimy w nim do dzisiaj.

>>Stąd miejsce dla wiary.
>Chyba nie istnieje taki wymysł, w który ludzie nie byliby w stanie uwierzyć. Mitologie są pięknymi wyrazami kultur i były bądź nadal są przedmiotami wiary.

Wyraz kultur może być nośnikiem prawdy, może w sobie zawierać choćby cząstkową lub ułamkową prawdę.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi makuś

>O wiele bardziej prawdopodobne jest nie-istnienie tego wydumanego konstruktu niż jego istnienie - a to dlatego , że sam przyznajesz , że wszystko co możesz powiedzieć na ten temat jest wyłącznie spekulatywne . W twoich spekulacjach nie ma ani jednego mierzalnego parametru .

Nie rozumiem, dlaczego nieokreślenie ma czynić mniej prawdopodobnym. Wydaje mi się, że jest wręcz odwrotnie i teza będzie mniej prawdopodobna, gdy użyję mierzalnych parametrów i powiem np., że Bogów jest w mojej opinii 324.

>Ich charakter świadczy raczej o twoim agnostycyzmie niż o wierze ...

Jako jeden z niewielu zwróciłeś na to uwagę - oceniający moje wypowiedzi na ogół kierują się rozmaitymi uprzedzeniami.

>Nie możesz pozwolić sobie na odrzucenie wiary ponieważ znajdujesz dużo wątpliwości w fakcie , że nie potrafimy wszystkiego wyjaśnić i wytłumaczyć - logicznie , racjonalnie , naukowo i ten fakt stanowi dla ciebie mocny argument za tym , że jeżeli nie potrafisz całkowicie czegoś odrzucić to być może to coś jest bardziej rzeczywiste niż komuś mogłoby się wydawać .

Moim zdaniem równie ważny jest argument pragmatyczny - na "samodzielne myślenie" może sobie pozwolić garstka ludzi, natomiast większość musi w coś wierzyć, nie ma bowiem ani możliwości, czasu ani ochoty samodzielnie zdobywać i przetwarzać informacje, a zwłaszcza roztrząsać co dobre, a co złe. Jeżeli nie zawierzą jakiemuś bytowi transcendentnemu (który być może w ogóle nie istnieje), zawierzą w końcu politykowi w rodzaju Hitlera. Dlaczego ktoś taki jak Hitler nie pojawił się w ciemnym średniowieczu? Ano dlatego, że autorytet człowieka stan wtedy poniżej autorytetu boskiego. Jeżeli jednak powiemy "Gott ist tot", pozostanie autorytet człowieka. Aby było inaczej, musielibyśmy rozumnie wybrać autorytet, co jest sprzecznością samą w sobie. Wszak to taki czy inny autorytet mówi, że to jest rozumne, a to nie.

Inną rzeczą jest to, że powołanie się na autorytet Boga może służyć usprawiedliwieniu ewidentnych niegodziwości - o to zapewne chodzi Bogusławskiemu. Należałoby zatem dokonać rachunku zysków i strat - porównać społeczeństwo religijne z niereligijnym. Nie sądzę jednak, żeby to porównanie wypadało na korzyść społeczeństwa niereligijnego, trudno zresztą o takie społeczeństwo.

Sytuacja, w której wszyscy ludzie jak tylko potrafią posługują się własnym rozumem, jest pewnym ideałem, swoistym rajem, oczekiwanym przez racjonalizm. Nic nie wskazuje jednak ani na to, że taki raj kiedykolwiek nastanie, ani na to, że w ogóle warto podążać do takiego raju. Owszem, dzięki rozumowi (nauce) życie stało się dłuższe i wygodniejsze, ale też ten sam rozum powiadamia, że z biologicznego punktu widzenia supremacja danego gatunku zawsze obraca się przeciwko niemu - osłabia go, pozbawiając naturalnych wrogów.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi makuś

>Twierdzisz , że miejsce dla wiary jest tam gdzie : Nie mamy żadnego wyobrażenia o tym co tam się znajduje

Żadnego wyobrażenia, o którym moglibyśmy wiedzieć, że jest adekwatne.

#290
04-10-2014 15:50
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
.
A czymże innym są ludzkie "narzędzia opisu"?
> Narzędzie nie musi być wymyślone, może być odkryte. Małpa posługuje się kijem, ale go nie wymyśla. Człowiek posługuje się liczbą, ale nie wymyśla jej.
Tyle, iż do użycia narzędzia potrzebną jest inteligencja, a Pan mojej wypowiedzi nie przeczytał, bądź nie zrozumiał. "Natomiast kontynuując tu wątkowe pytanie - Czy istnieje rzeczywistość niematematyczna? chcę uzupełnić je pytaniem bardziej ogólnym (filozoficznym) - Do czego (po co) bezmyślnemu światu matematyka? Ludziom jest bardzo przydatną i zgodną z ich ewolucyjnymi strukturami mózgu:www.racjon(*)gowa.podstawa.dla.zmyslu.liczb "

"Produktem mózgu jest umysł, którego wytworem jest nie tylko cała nasza kultura w ogólności i matematyka w szczególe, ale nawet te głupoty, które zechciał Pan tu napisać".

> Bóg, jeżeli istnieje, jest podobny do liczb - w tym, że jest poza światem empirycznym.
Jeżeli by istniał i miał dla ludzi jakiekolwiek znaczenie, to oddziaływałby na rzeczywistość i pozostawiał w niej swój ślad.
> Po pierwsze, pewna jest implikacja odwrotna: "jeżeli zostawia ślad, to istnieje", a nie implikacja "jeżeli istnieje, to zostawia ślad".
Implikacja, czy pozbawiona logicznego sensu spekulacja? Zdania zawierające nazwy puste, czy nazwy pozorne
bezsensowne.
www.racjon(*).php/z,0/d,35/s,562660#w567831

>Po drugie, może zostawiać ślad, którego nie potrafimy odczytać.
Ludzka wyobraźnia i fantazja jest prawie bezgraniczna. Wyspekulować sobie można wiele, ale trzeba mieć umysł mocno ograniczony przez wiarę, aby przykładać wagę do takich spekulacji.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635645#w635811
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,618781#w619812
www.racjon(*).php/z,0/d,17/s,618781#w620242
Jeżeli nie istnieją (nie zostały nigdzie odnalezione) jakiekolwiek ślady oddziaływania takiego bytu na istniejącą rzeczywistość, to dla ludzi jego istnienie nie ma żadnego znaczenia. Natomiast ma i to ogromne, wiara w zmistyfikowaną rzeczywistość.

>Odrzucenie tej możliwości czyni człowieka sędzią spraw boskich, co oczywiście jest humanistycznym zabobonem.
Takie wypowiedzi są tylko świadectwem ograniczenia intelektualnego i merytorycznej bezsilności. Cóż Panu poza epitetami jeszcze pozostało?

>Bóg, wedle takiego antropocentrycznego przesądu, nie jest inteligentniejszy od nas i nie zostawi śladów, których nie potrafilibyśmy zrozumieć.
Wielość i zmienność idei pojmowania bogów ma długą historię i wykreśla długi łańcuch wyobrażeń religijnych i sił nadprzyrodzonych. Toteż religioznawczej refleksji nad bogami - obejmującej ich różnorodność oraz swoistości związane z określoną kulturą, ich ewolucyjne przemiany w przebiegu rozwoju cywilizacyjnego, jak i przeprowadzenie innych analiz porównawczych, w tym filozoficznych rozważań o możliwości wypracowania uniwersalistycznej teorii Boga - nie da się wyprowadzić ze znajomości, nawet bardzo dobrej, jednej religii. Dla przeprowadzenia porównań koniecznym jest poznanie różnorodnych koncepcji.

(...) znajdziemy tysiące bogów, bóstw, bóstewek i różnych sił nadprzyrodzonych, w które ludzie wierzyli, oraz sporo takich, w które wierzą nadal. W których ręce oddawali swój los i gotowi byli poświęcić w ich obronie życie własne, nie mówiąc już o cudzym. Wszak wyłącznie, jedynie prawdziwym, nasz Bóg jest, a jeżeli już godzimy się, że nie jest wyłącznym, to już na pewno jest najpotężniejszym wśród znanych. Pomimo wszelakich poświęceń, w zawierusze dziejów wraz z wyznawcami umierają ich bogowie. Gdy trwają przez pokolenia, to pomimo doniosłości tradycji i dogmatu o niezmienności, rzeczywistość wymusza permanentną aktualizację ich atrybutów.

>Nie mamy żadnego wyobrażenia o tym co tam się znajduje, o którym to wyobrażeniu moglibyśmy wiedzieć, że jest adekwatne.
Nic nie mamy poza wywodzącymi się ze starożytności spekulacjami ludzi.
>To prawda, ale czy to coś złego? Nie.
To zależy od naszej osobowości. Ja - jak pisałem wielokrotnie - znaczenie wyżej stawiam osobowości heretyckie od autorytarnych. Jest wiele złego w istocie wiary, która im jest bardziej dogmatyczną tym jest groźniejszą.

>Państwo też jest wymysłem starożytnych, a tkwimy w nim do dzisiaj.
Proponuję jest jakieś lektury dotyczące historii państwa i prawa oraz doktryn politycznych. Z tamtego ustroju organizacyjnego to już chyba tylko nazwa pozostała.

>Stąd miejsce dla wiary.
Chyba nie istnieje taki wymysł, w który ludzie nie byliby w stanie uwierzyć. Mitologie są pięknymi wyrazami kultur i były bądź nadal są przedmiotami wiary.
> Wyraz kultur może być nośnikiem prawdy, może w sobie zawierać choćby cząstkową lub ułamkową prawdę.
Jakiej prawdy. Prawd jest wiele. Nie dostrzegam prawie żadnej prawdy (poza przypadkowymi zbieżnościami) w opisach istniejącej obiektywnie rzeczywistości zawartej w starożytnych mitologiach. "Na początku stworzył Pan niebo i ziemię. A ziemia była męt i zamęt, ciemno było nad odmętem i duch Pański unosił się nad wodami". Itd.

@@@
.

#291
04-10-2014 16:06
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
> Narzędzie nie musi być wymyślone, może być odkryte. Małpa posługuje się kijem, ale go nie wymyśla. Człowiek posługuje się liczbą, ale nie wymyśla jej.

Ale kij to nie narzędzie. Narzędziem będzie dźwignia czy pałka, którą z kija wymyśliła małpa.

> To prawda, ale czy to coś złego? Nie. Państwo też jest wymysłem starożytnych, a tkwimy w nim do dzisiaj.

Różnica jest taka, że państwo jest sensownym konceptem starożytnym, a religia nie specjalnie.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości

narzędzia[/url] potrzebną jest inteligencja, a Pan mojej wypowiedzi nie przeczytał, bądź nie zrozumiał. "Natomiast kontynuując tu wątkowe pytanie - Czy istnieje rzeczywistość niematematyczna? chcę uzupełnić je pytaniem bardziej ogólnym (filozoficznym) - Do czego (po co) bezmyślnemu światu matematyka? Ludziom jest bardzo przydatną i zgodną z ich ewolucyjnymi strukturami mózgu:www.racjon(*)gowa.podstawa.dla.zmyslu.liczb "

Niczego właściwie nie wnosi ta uwaga i nie ma sensu przykładać do niej większej wagi, ale odpowiem. To, że matematyka jest zgodna z strukturą mózgu nie jest dziwne, bo sam mózg działa w sposób matematyczny. Gdyby nie matematyka, nie istniałby mózg, działający na zasadzie połączonych maszyn Turinga.

> "Produktem mózgu jest umysł, którego wytworem jest nie tylko cała nasza kultura w ogólności i matematyka w szczególe, ale nawet te głupoty, które zechciał Pan tu napisać".

To, że dwa jabłka to więcej niż jedno, jest wytworem mojego mózgu? Wytworem mojego mózgu jest konstatacja, że dwa jabłka to więcej niż jedno, a więc świadomość pewnego faktu, a nie ów fakt.

>> Bóg, jeżeli istnieje, jest podobny do liczb - w tym, że jest poza światem empirycznym.
> Jeżeli by istniał i miał dla ludzi jakiekolwiek znaczenie, to oddziaływałby na rzeczywistość i pozostawiał w niej swój ślad.
>> Po pierwsze, pewna jest implikacja odwrotna: "jeżeli zostawia ślad, to istnieje", a nie implikacja "jeżeli istnieje, to zostawia ślad".
> Implikacja, czy pozbawiona logicznego sensu spekulacja? Zdania zawierające nazwy puste, czy nazwy pozorne są bezsensowne.

To także absurdalne twierdzenie, wyjęte zapewne z konstatacji Stanoszowej. Należy odróżniać język idealny, logiczny, od języka potocznego. W języku idealnym, sztucznym, wyrażenia z nazwami pustymi są bezsensowne, natomiast w języku naturalnym - nie. Inaczej np. stwierdzenie, że "Napoleon Bonaparte był wybitnym strategiem" byłoby pozbawione sensu, skoro nazwa "Napoleon Bonaparte" jest pusta od roku 1821. Zdanie to jednakże jest sensowne i może być przetłumaczone na wiele innych języków.

Oczywiście Stanoszowa jako logik formalny patrzy na każdy język z tego wyidealizowanego punktu widzenia. Niemniej jednak jest to błąd.

W dalszych częściach niestety nie zawarł Pan, moim zdaniem, nic godnego uwagi.

Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Sygnał

>Ale kij to nie narzędzie. Narzędziem będzie dźwignia czy pałka, którą z kija wymyśliła małpa.

Dlaczego kij to nie narzędzie?

#294
04-10-2014 18:59
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp

> Niczego właściwie nie wnosi ta uwaga i nie ma sensu przykładać do niej większej wagi, ale odpowiem.
Nie pierwszą i nie ostatnią argumentację Pan tu odrzuca:
www.racjon(*).php/s,635357/z,0/d,13#w637116

>To, że matematyka jest zgodna z strukturą mózgu nie jest dziwne, bo sam mózg działa w sposób matematyczny.
Muszę przyznać, iż zupełnie nie rozumiem. Matematyka zgodna ze strukturą mózgu? Mózg działa w sposób matematyczny? Może choć odrobiny podstawowej wiedzy o mózgu i umyśle Panu by się przydało?
neurologiaa.prv.pl/mozg.html
www.racjon(*)/q,Na.poczatku.jest.mozg.gadzi
www.racjon(*)raba.slonia.a.posilkiem.zachwy

>Gdyby nie matematyka, nie istniałby mózg,
W mojej ocenie podanie tu za przyczynę Boga jest bardziej racjonalnie.

>działający na zasadzie połączonych maszyn Turinga.
Maszyna Turinga plus Maszyna Turinga?
www.kognit(*)encyklopedia/test-turinga.html

"Produktem mózgu jest umysł, którego wytworem jest nie tylko cała nasza kultura w ogólności i matematyka w szczególe, ale nawet te głupoty, które zechciał Pan tu napisać".
> To, że dwa jabłka to więcej niż jedno, jest wytworem mojego mózgu?
Nie, wytworem Pańskiego mózgu jest umysł.

>Wytworem mojego mózgu jest konstatacja, że dwa jabłka to więcej niż jedno, a więc świadomość pewnego faktu, a nie ów fakt.
Pan ma dosyć swoiste wytwory swojego mózgu, za które nie biorę żadnej odpowiedzialności. Proszę się wysilić i spróbować zrozumieć wypowiedzi panów Sceptymuchy, Drosser i Dehaene.
> Bóg, jeżeli istnieje, jest podobny do liczb - w tym, że jest poza światem empirycznym.
Jeżeli by istniał i miał dla ludzi jakiekolwiek znaczenie, to oddziaływałby na rzeczywistość i pozostawiał w niej swój ślad.
> Po pierwsze, pewna jest implikacja odwrotna: "jeżeli zostawia ślad, to istnieje", a nie implikacja "jeżeli istnieje, to zostawia ślad".
Implikacja, czy pozbawiona logicznego sensu spekulacja? Zdania zawierające nazwy puste, czy nazwy pozorne są bezsensowne.

> To także absurdalne twierdzenie, wyjęte zapewne z konstatacji Stanoszowej.
www.racjon(*).php/s,635357/z,0/d,13#w637116
www.racjon(*).php/z,0/d,11/s,635357#w636924
www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469#w545566

>Należy odróżniać język idealny, logiczny, od języka potocznego.
Można, ale czy koniecznie trzeba?
niemal.wor(*)17/filozofia-jezyka-idealnego/
ekulczycki(*)oads/2011/01/utopia_jezyka.pdf
www.wykop.(*)60/czy-istnieje-jezyk-idealny/
Konieczność sztucznych wyspekulowanych tworów dla znalezienia sensu w bezsensie?
Do mnie to nie przemawia.

>W języku idealnym, sztucznym, wyrażenia z nazwami pustymi są bezsensowne, natomiast w języku naturalnym - nie.
Niezależnie jakby się nie wykręcił to dupa zawsze z tyłu będzie.

>Inaczej np. stwierdzenie, że "Napoleon Bonaparte był wybitnym strategiem" byłoby pozbawione sensu, skoro nazwa "Napoleon Bonaparte" jest pusta od roku 1821.
Za Pańskie rozumienie i uprawianie logiki nie odpowiadam. Bzdury Pan tu opowiada.
Zdanie, iż w przyszłości urodzi się człowiek, który uporządkuje rozumienie całej złożoności istniejącej obiektywnie rzeczywistości jest sensownym, choć zawiera niewiadome. Zdanie - "Jezus zwany Chrystusem był prorokiem" - nie jest zdaniem bezsensownym, natomiast zdanie - "Jezus jest (czy też był) bogiem" - takim jest.

>Zdanie to jednakże jest sensowne i może być przetłumaczone na wiele innych języków.
Zdanie - "Bóg jest bytem troistym, istniejącym poza zasięgiem naszego doświadczenia i poznawalności, a jednocześnie pozostającym świecie dostępnemu naszemu poznaniu" - pomimo możliwości wyrażenia jego treści w wielu językach jest zdaniem bezsensownym, gdyż zawiera terminy puste.

>Oczywiście Stanoszowa jako logik formalny patrzy na każdy język z tego wyidealizowanego punktu widzenia. Niemniej jednak jest to błąd.
Gdzie prof. Stanosz do Pana Elaspa. On nawet czytać nie musi aby stwierdzić jej głupotę.

> W dalszych częściach niestety nie zawarł Pan, moim zdaniem, nic godnego uwagi.
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,635357#w637116
Muszę zmartwić Szanownego Pana, ale jego oceny mam w głębokim poważaniu, pamiętając przy tym, iż nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.

@@@
.

#295
04-10-2014 17:14
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp
> Dlaczego kij to nie narzędzie?
>

Bo kij nie ma swojego logicznego przeznaczenia, jest jedynie kawałkiem drewna.Jeśli użyje się go jako dźwigni, to będzie de facto dźwignią, która narzędziem już będzie. Wszystko kwestia poziomu abstrakcji opisu.

#296
04-10-2014 18:24
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Sygnał

>Bo kij nie ma swojego logicznego przeznaczenia, jest jedynie kawałkiem drewna.Jeśli użyje się go jako dźwigni, to będzie de facto dźwignią, która narzędziem już będzie. Wszystko kwestia poziomu abstrakcji opisu.

Jestem tego samego zdania, tylko wyraziłem się w sposób bardziej skrótowy.

#297
04-10-2014 22:45
 Ocena 1 na 1
niestadny (2492 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp

Hejka!
A co ze Świadkami Jehowy? Mnie - ceniącemu ludzi z zasadami - jawią się jako prawdziwi chrześcijanie.
Podobno Wielka Nierządnica to m.in. Krk.
Co Ty na to?

Pozdro


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

niestadny (2492 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości

>Mitologie są pięknymi wyrazami kultur i były bądź nadal są przedmiotami wiary.

Na całym globie ludzkie myśli podążały w tę samą stronę.
www.ksiazka.net.pl/?id=archiwum09&uid=10779

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

farmer (22440 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp

> Narzędzie nie musi być wymyślone, może być odkryte.

Mógłbyś podać przykład czegoś wymyślonego.

#300
04-10-2014 23:16
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Dusze nieśmiertelne są niemożliwe z racji problemu tożsamości
W odpowiedzi Elasp

> Racjonalizm ateistyczny jest nieporozumieniem.
Eee tam. Dla mnie ateizm(brak wiary* co do istnienia bóstw wszelakich) jest oczywistą konsekwencją racjonalizmu. Niewierny Tomasz przewodnikiem!

* - głębokiego, graniczącego z pewnością przekonania


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365