Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co to jest chorba psychiczna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-06-2016 21:05Jan Tadeusz S. (157 punktów)
(zablokowany)
Co to jest chorba psychiczna
Ocena 1 na 1
Nawiązuję tutaj poniekąd do wpisów BelfraOO na pewien temat.
Choroba psychiczna, nerwica, zaburzenie osobowości.
Kiedy seksualność człowieka może podpadać po te kategorie?
Wydaje mi się, że wtedy , kiedy człowiek nad swoją seksualnością nie panuje. I nie jest istotne czy jest to seksualność heteroseksualna, homoseksualna czy też pedofilna.
Nadmienię skromnie, że o tych sprawach pisał już Platon, o erosie wszetecznym i o erosie niebiańskim.
Dzisiaj eksponuje się w mediach erosa wszetecznego. Abp. Wesołowski, Roman Polański, abp. Paetz, a nawet, o zgrozo, zalicza się do niego Mariusza Trynkiewcza.
A jakoś mało, albo i wcale, nie wspomina się o erosie niebiańskim.
A dlaczego?
Czyżby eros niebiański był tak samo groźny jak i wszeteczny?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 Dalej..
#391
11-06-2016 11:56
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to jest lewactwo
Bzdury to tutaj Pan wypisuje, co wielokrotnie tu wykazałem. Pan natomiast nie potrafił się do tego odnieść i podać argumentów.

#392
11-06-2016 12:01
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Co to jest lewactwo
W odpowiedzi olson
.
>No czasem mam wrażenie, że dla niektórych nauka polega na wierze w prawdy objawione, którymi jest obecne oficjalne stanowisko większości naukowców. Takie przypadki jak ten Kopernika, czy Einsteina pokazują, że to właśnie osoby myślące inaczej przyczyniają się do rozwoju, a plebejscy pseudo-naukowcy powtarzają to co ktoś ogłosił i podają to jako prawdę objawioną, jak to właśnie czyni Andrzej Bogusławski. I taki delikwent myśli, że już nie trzeba argumentować, bo wystarczy się powołać na stanowisko nauki i to wystarczy.
Ten delikwent wytłumaczył tu już "jak krowie na rowie", we wszystkich aspektach czym jest nauka i na czym stanowisko nauki polega, wytłumaczył także jak można korzystać z argumentów z dorobku nauki i kiedy powołanie się na stanowisko nauki jest argumentem wystarczającym, a kiedy nie. Tyle tylko, iż do zacietrzewionych trolli, głęboko wierzących we własną rację nic nie dociera i każde ewidentne wykazywanie im wypisywanych tu bzdur przekształcają w osobiste pyskówki.
To argumenty z wiary we własną racje, a nie argumenty z dorobku nauki, kompromitują na forum racjonalisty

@@@
.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to są obsesje seksualne?
>Oto przykład jak obsesję, które bywają chorobami prowadzą do wiary w wydumane koncepcje i wypisywania bzdur.

Tu jeszcze powinien Pan uzasadnić co i dlaczego jest obsesją. Ja tu żadnej obsesji nie widzę.

>>No więc zauważ, że jest to ewidentna sprzeczność, którą tworzą złe preferencje, a więc są one chorobą.
> Preferencja - przedkładanie czegoś nad coś, uważanie za ważniejsze w danej hierarchii.
>Co to są preferencje seksualne? mini wykład[...]

No więc te preferencje mogą być chorobą jeśli uniemożliwiają podniecenie seksualne przy stosunku ze zdrowym osobnikiem, uniemożliwiają miłość.

>Znalazł się wielki autorytet, który decyduje o tym, które to są "złe preferencje" i jako choroba muszą podlegać leczeniu.

Nie trzeba być autorytetem, tak samo jak nie muszę być autorytetem żeby stwierdzić, że astmę powinno się leczyć.

>>Wytłumacz mi wg jakiej logiki miałaby to nie być choroba, bo ciekaw jestem argumentów na to.
>A według jakiej logiki wybór, który nie odpowiada panu Olsonowi, ma być chorobą?

O jakim wyborze Pan mówi? Ja piszę o preferencjach seksualnych, czyli czymś co leży poza wyborem i jest dla jednostki aprioryczne. Człowiek najpierw ma upodobania, a potem je identyfikuje. Następnie tych upodobań póki co nie można zmienić, więc mogą być one zdrowe lub chore. O chorobie mówimy kiedy preferencje powodują cierpienie, uniemożliwiają miłość, przeczą czyjejś moralności.

> Choroba - jedno z podstawowych pojęć medycznych; ogólne określenie każdego odstępstwa od pełni zdrowia organizmu.
>Zdefiniowanie stanu chorobowego jest tak samo trudne, jak sprecyzowanie stanu pełni zdrowia.
> Choroba polega na zaburzeniu funkcji lub uszkodzeniu struktury organizmu. O zaistnieniu choroby można mówić wtedy, gdy działanie czynnika chorobotwórczego wywołuje niepożądane objawy, różniące się od czynności zdrowego organizmu.

>Preferencje seksualne są całkowicie zgodne z naturą i nie są żadnymi chorobami. To prosta logika wynikająca z podstaw wiedzy o człowieku, jego biologii i kulturze.
> mini wykład, ciąg dalszy: Ewolucja musiała tak sterować doborem naturalnym, aby u przedstawicieli obu płci, wytworzyły się preferencje komplementarne, co powodowało silną potrzebę psychiczną do tworzenia par i wzajemnego "obdarowywania się" cechami pożądanymi. Preferencje zatem utrwalały więź psychiczną i pobudzały do aktywności nastawionej na współpracę w kierunku maksymalizowania szansy na prawidłową prokreację i wychowanie dzieci. D. Buss analizuje odrębnie preferencje kobiece i męskie, czyli upodobanie kobiet do odpowiednich cech męskich i odwrotnie. Kobiece preferencje seksualne w wyborze partnera dotyczą jego zasobów materialnych, dobrych perspektyw finansowych, wysokiej pozycji społecznej, starszego wieku, ambicji i pracowitości, stałości i odpowiedzialności, siły fizycznej, dobrego zdrowia, miłości oraz gotowości do inwestowania w dzieci. Męskie preferencje seksualne w wyborze partnerki dotyczą natomiast takich cech kobiecych jak: młody wiek, uroda, krągłość sylwetki i stosunek obwodu talii do obwodu bioder oraz wierność. Wszystkie te cechy zarówno u mężczyzn, jak i kobiet służą celom obopólnie korzystnym.

W tej samej książce Bussa jest napisane, że preferencje i strategie seksualne są bardzo zróżnicowane. Jaka zasada mówi o tym, że żadne preferencje nie mogą być nieprawidłowe? Weźmy np stosunek obwodu talii do obwodu bioder - co jeśli ktoś preferuje niekorzystne parametry? Mówimy wtedy o odstępstwie od normy, a to na ile to odstępstwo jest niekorzystne, decyduje o tym czy mamy do czynienia z chorobą.

>> Uczciwi terapeuci w takiej sytuacji przyznają rację i mówią, że ich możliwość pomocy się w tym momencie wyczerpuje. Nieuczciwi chcą wyciągnąć kasę lub bez argumentów wciskać pacjentowi swoją ideologię.
>I znowu ideologiczny kit obsesjonata, nie mogącego się samodzielnie ze swojej obsesji uwolnić. On uważa się za autorytet upoważniony do tego aby oceniać, którzy lekarze, czy terapeuci są uczciwi, a którzy nie. Logika jednak podsuwa tu odwrotne wnioskowanie. To nieuczciwy terapeuta twierdzi, iż zdrowy jest chorym, gdyż to leczenie pozwala mu na wyciągnięcie kasy. Ale dla mnie uczciwy lekarz, czy terapeuta to taki, który diagnozuje na podstawie najbardziej aktualnego stanowiska nauki w danej sprawie. Lekarz powinien być na bieżąco z literaturą medyczną. Stanowisko nauki dotyczące preferencji seksualnych, a także przeróżnych patologii z tym powiązanych - jak np. uporczywe obsesje - jest łatwo dostępne. Szkoda, iż nie ma z nami tu tu doktor Liliac, która by to dobrze z medycznego punktu widzenia wytłumaczyła.
>@@@
>.
>

No i znów nie mogę się odnieść, bo pisze Pan o jakichś obsesjach, a ja z kolei piszę o niewłaściwych preferencjach. Jedno z drugim może mieć jedynie taki związek, że złe upodobania mogą jako skutek spowodować coś na kształt obsesji, gdyż uniemożliwiają człowiekowi miłość, a to jedno z podstawowych pragnień człowieka. Natomiast co do terapeutów, to ci przyznający się uczciwie, że nie są w stanie pomóc, nie mogą wyciągać kasy, bo to koniec spotkań z danym specjalistą. Lekarz powinien brać pod uwagę stanowisko nauki, ale też argumenty pacjenta.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to są obsesje seksualne?
W odpowiedzi olson
Tym razem odpowiedział Pan normalnie i zastanawiam się dlaczego nie zrobił Pan tak od razu.

Cała ta sytuacja ma swoje poważne filozoficzne konsekwencje. Dziecko dorasta, poznaje swoją seksualność, zauważa, że podobają mu się tylko dziewczyny z nadwagą, a w tych szczupłych nie ma nic ciekawego, podobnie jak w facetach, małych dzieciach, dziurze w ścianie itd. Nie widzi w tym nic złego, a wręcz przeciwnie. Powstaje pragnienie miłości z taką kobietą, która mu się podoba, a ludzie krytykujący takie dziewczyny i śmiejący się z nich wydają mu się puści. W jego życiu dzieją się różne rzeczy, ale pragnienie miłości trzyma go w dobrym nastroju pomimo wszystkiego. W pewnym momencie orientuje się pod wpływem badań, że to niezdrowe, że jeśli będzie z taką dziewczyną, to ona powinna schudnąć, że ma ona jakiś problem z psychiką i emocjami, że jest to porównywalne do narkomanii. Mniej więcej w tym samym czasie orientuje się, że dziewczyny, które mu się podobają, ważą więcej niż oceniał to na oko. W tej sytuacji upodobania seksualne stają się sprzeczne z miłością, a miłość staje się niemożliwa.

Moralność jest ściśle związana z wartością człowieka, a prawidłowe (zgodne z sumieniem) wybory stanowią o poczuciu wolności jednostki. Jednak upodobania seksualne nie są zależne od człowieka, nie powinno się nikogo oceniać przez ich pryzmat. Za to wybór czy zaakceptować preferencje i je realizować, czy też próbować z tym walczyć, to już kwestia moralna. Jednakże pojawia się tutaj rażąca sprzeczność, bo wychodzi na to, że moralny wybór jest rezygnacją z tego po co w ogóle się żyje, więc taka moralność traci sens. Co z tego, że wybiorę dobrze jeśli nic z tego nie będę miał i trzeba czekać na śmierć i jakoś dożyć do końca bez realizacji swoich marzeń i celów? W takiej sytuacji najlepsza wydaje się eutanazja, ale po czasie emocje słabną i da się pogodzić z bezsensem i bezcelowością własnego życia i przegraną.

Ostatecznie i tak wszyscy jesteśmy tylko zwierzętami, które myślą, że mają na coś wpływ i coś wybierają, choć taka iluzja jest tylko skutkiem braku uświadomionych wewnętrznych sprzeczności. Moralność jest tylko zbiorem zasad korzystnych dla ogółu społeczeństwa, ale niekoniecznie dla każdej jednostki z osobna. Jednocześnie jednostka mająca sumienie i będąca świadomą konsekwencji swoich postępowań, nie wybierze źle, ale będzie się męczyć z tym, że moralność przeczy jej pragnieniom. Czym jest wybór? Tym, że ktoś musiał wybrać tak, a nie inaczej, bo tak wynika z "obliczeń" jego mózgu.

Z punktu widzenia jednostki sama moralność nie ma sensu, sam wybór tak naprawdę nie istnieje, bo jednostka zastaje w swojej głowie gotowe myśli i wybory.

#395
11-06-2016 13:29
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to jest lewactwo
>Ten delikwent wytłumaczył tu już "jak krowie na rowie", we wszystkich aspektach czym jest nauka i na czym stanowisko nauki polega, wytłumaczył także jak można korzystać z argumentów z dorobku nauki i kiedy powołanie się na stanowisko nauki jest argumentem wystarczającym, a kiedy nie.

Nigdy nie jest argumentem wystarczającym, przynajmniej nie na racjonalistycznym forum. Za stanowiskiem nauki stoi jakaś teza i argumenty, które ją podpierają i to na tych argumentach powinniśmy się skupiać, a stanowisko nauki rozumie się wtedy samo przez się, wraz ze zrozumieniem argumentacji. Na czym polega nauka to ja wiem i polega ona także na ciągłej negacji i zestawianiu jednych modeli z drugimi żeby szukać między nimi sprzeczności w celu ulepszania definicji i teorii i szukania nowych argumentów.

Niech Pan zauważy, że gdy Krystkon, czy Duch Prawdy piszą swoje teorie, to bardzo łatwo jest się do nich odnieść i wyjaśnić co jest błędem i co konkretnie twierdzi na ten temat nauka. Nie trzeba wtedy pisać, że nauka tak twierdzi, bo wystarczą same argumenty.

Tutaj np wypowiedział się Pan jak należy: www.racjonalista.pl/forum.php/s,711671#w713107
więc dlaczego nie jest tak za każdym razem? Przecież nawet łatwiej jest się odnosić do argumentów niż komentować tego kto coś napisał. Jednak gdy mówi Pan o jakimś stanowisku nauki, a ja o jakimś przypadku, które ma mu przeczyć, to powinien się Pan odnieść do przypadku przez pryzmat naukowego stanowiska.

>Tyle tylko, iż do zacietrzewionych trolli, głęboko wierzących we własną rację nic nie dociera i każde ewidentne wykazywanie im wypisywanych tu bzdur przekształcają w osobiste pyskówki.
>To argumenty z wiary we własną racje, a nie argumenty z dorobku nauki, kompromitują na forum racjonalisty
>@@@
>.
>

Warto podawać te argumenty i odnosić je do treści wpisów rozmówcy. W przeciwnym razie jest to dyskusja z pozycji autorytetu, który wie wszystko, bo jacyś naukowcy tak ustalili. Nas na tym forum powinna interesować treść tego stanowiska, a nie sama konkluzja podana jako niepodważalny fakt.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Co to są obsesje seksualne?
W odpowiedzi olson
.
>No i znów nie mogę się odnieść, bo pisze Pan o jakichś obsesjach, a ja z kolei piszę o niewłaściwych preferencjach.
Wiem, o czym piszę, ale kieruję swoje wypowiedzi tylko do osób, które je zrozumieć potrafią. Wcale nie zależy mi na dalszej Pańskiej kompromitacji, a więc odnoszeniu się do moich wypowiedzi. Aby zaś odnieść się z sensem, to musiałby Pan nadrobić spore zaległości w oczytaniu w problematyce, w której zabiera Pan tu głos i co najważniejsze spuścić trochę powietrza z balonika zadufania we własną rację.

>Jedno z drugim może mieć jedynie taki związek, że złe upodobania mogą jako skutek spowodować coś na kształt obsesji, gdyż uniemożliwiają człowiekowi miłość, a to jedno z podstawowych pragnień człowieka.
Jak to widać nawet tu. Upodobanie do pieprzenia głupot w internecie zabiera czas, który można by poświęcić miłości lub poszerzeniem horyzontów umysłowych, a z miłością od strony wiedzy nauk przyrodniczych (a dla mnie to podstawa rozumienia rzeczywistości) to tak prosto nie jest.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3692/q,Chemia.milosci
www.racjon(*)iecej.niz.tylko.hormon.milosci
www.racjon(*)p/s,3721/q,Biologia.moralnosci
www.racjonalista.pl/kk.php/s,6189


Bzdury to tutaj Pan wypisuje, co wielokrotnie tu wykazałem. Pan natomiast nie potrafił się do tego odnieść i podać argumentów.

Czy to trzeba pisać, kto tu bzdury wypisuje? Może jakieś głupki nawet Panu uwierzą, ale inteligentny samodzielnie myślący czytelnik ocen dokonuje sam.

@@@
.

#397
11-06-2016 14:33
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Co to jest lewactwo
W odpowiedzi olson
.
>Niech Pan zauważy, że gdy Krystkon, czy Duch Prawdy piszą swoje teorie, to bardzo łatwo jest się do nich odnieść i wyjaśnić co jest błędem i co konkretnie twierdzi na ten temat nauka.
Wykazanie pisania bzdur opartych głównie na wierze we własną rację jest równie łatwe przy uczestnikach forum, których Pan wyżej wymienił, jak i przy wielu innych, a wśród nich na przykład Pana. Tyle tylko, iż zacietrzewionych i tak nikt nie przekona. Oni na wszelkie argumenty są teflonowi i cała, nawet i najsensowniejsza argumentacja, spływa po nich jak woda po kaczce. Dlatego odnosząc się do Waszych postów warto swoją krytykę już z założenia kierować tylko do czytelników zdolnych ją zrozumieć.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Co to jest lewactwo
W odpowiedzi olson
.
Ten delikwent wytłumaczył tu już "jak krowie na rowie", we wszystkich aspektach czym jest nauka i na czym stanowisko nauki polega, wytłumaczył także jak można korzystać z argumentów z dorobku nauki i kiedy powołanie się na stanowisko nauki jest argumentem wystarczającym, a kiedy nie.
>Nigdy nie jest argumentem wystarczającym, przynajmniej nie na racjonalistycznym forum. Za stanowiskiem nauki stoi jakaś teza i argumenty, które ją podpierają i to na tych argumentach powinniśmy się skupiać, a stanowisko nauki rozumie się wtedy samo przez się, wraz ze zrozumieniem argumentacji. Na czym polega nauka to ja wiem i polega ona także na ciągłej negacji i zestawianiu jednych modeli z drugimi żeby szukać między nimi sprzeczności w celu ulepszania definicji i teorii i szukania nowych argumentów.
I tu jest właśnie zasadnicza różnica pomiędzy nami. Pan wie "na czym polega nauka" , a ja na "czym stanowisko nauki polega" opisuję odwołując do encyklopedycznych definicji - podając przy tym odpowiednie zalinkowane cytaty. Pan wie, iż Bogusławski jest zły i brzydki, a ja ewidentnie wykazuję bzdury które Pan tu wypisuje - podając konkretne zalinkowane cytaty. I można tak w koło Wojtek na racjonalistycznym forum, tylko co z tego wynika dla inteligentnego czytelnika.

@@@
.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to są obsesje seksualne?
>.
>>No i znów nie mogę się odnieść, bo pisze Pan o jakichś obsesjach, a ja z kolei piszę o niewłaściwych preferencjach.
>Wiem, o czym piszę, ale kieruję swoje wypowiedzi tylko do osób, które je zrozumieć potrafią. Wcale nie zależy mi na dalszej Pańskiej kompromitacji, a więc odnoszeniu się do moich wypowiedzi. Aby zaś odnieść się z sensem, to musiałby Pan nadrobić spore zaległości w oczytaniu w problematyce, w której zabiera Pan tu głos i co najważniejsze spuścić trochę powietrza z balonika zadufania we własną rację.

A już przez chwilę myślałem, że w końcu zmienił Pan retorykę. Proszę uzasadnić co w tym przypadku jest obsesją i jak to się ma do złych czy dobrych preferencji seksualnych.

>>Jedno z drugim może mieć jedynie taki związek, że złe upodobania mogą jako skutek spowodować coś na kształt obsesji, gdyż uniemożliwiają człowiekowi miłość, a to jedno z podstawowych pragnień człowieka.
> Jak to widać nawet tu. Upodobanie do pieprzenia głupot w internecie zabiera czas, który można by poświęcić miłości lub poszerzeniem horyzontów umysłowych, a z miłością od strony wiedzy nauk przyrodniczych (a dla mnie to podstawa rozumienia rzeczywistości) to tak prosto nie jest.
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,3692/q,Chemia.milosci
>www.racjon(*)iecej.niz.tylko.hormon.milosci
>www.racjon(*)p/s,3721/q,Biologia.moralnosci
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,6189
>
> Bzdury to tutaj Pan wypisuje, co wielokrotnie tu wykazałem. Pan natomiast nie potrafił się do tego odnieść i podać argumentów.

>Czy to trzeba pisać, kto tu bzdury wypisuje? Może jakieś głupki nawet Panu uwierzą, ale inteligentny samodzielnie myślący czytelnik ocen dokonuje sam.
>@@@
>.

No i znów to samo. Natomiast treść tych linków jest mi dobrze znana. Jak to się ma do tematu? Prosiłbym o wypowiadanie się swoimi słowami, a nie tylko wklejanie linków, które w jakiś sposób są pokrewne do omawianych wątków, ale bezpośrednio się do nich nie odnoszą.

#400
11-06-2016 15:08
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to jest lewactwo
>.
>>Niech Pan zauważy, że gdy Krystkon, czy Duch Prawdy piszą swoje teorie, to bardzo łatwo jest się do nich odnieść i wyjaśnić co jest błędem i co konkretnie twierdzi na ten temat nauka.
>Wykazanie pisania bzdur opartych głównie na wierze we własną rację jest równie łatwe przy uczestnikach forum, których Pan wyżej wymienił, jak i przy wielu innych, a wśród nich na przykład Pana. Tyle tylko, iż zacietrzewionych i tak nikt nie przekona. Oni na wszelkie argumenty są teflonowi i cała, nawet i najsensowniejsza argumentacja, spływa po nich jak woda po kaczce. Dlatego odnosząc się do Waszych postów warto swoją krytykę już z założenia kierować tylko do czytelników zdolnych ją zrozumieć.
>@@@
>.

No nie może Pan tak w moim przypadku stwierdzić, gdyż nie podał Pan tych argumentów, a jedynie dyskutuje Pan z pozycji "ja wiem lepiej". Kiedy ktoś bredzi, to najlepiej odpowiedzieć co konkretnie jest w tym brednią i dlaczego tak jest, a także napisać jakie jest poprawne podejście do tematu. Wtedy rozmówca może sobie nie rozumieć. Natomiast mając rację i przedstawiając ją jako prawdę objawioną, bez argumentów, stwarza się wrażenie, że się tej racji nie ma. Potem narzeka Pan, że rozmówcy są teflonowi, bo domagają się argumentów.

Jeszcze raz powtórzę co tu jest kluczowe: Ktoś pisze o teorii X na temat K, a Pan nie odnosząc się do X pisze o tym, że istnieje alternatywna teoria Y na temat K, ale zamiast podać jej TREŚĆ, pisze Pan tylko, że tak jest, bo tak ustaliła do tej pory nauka. W tym momencie wypadałoby napisać DLACZEGO nauka ma w tej kwestii takie stanowisko, z czego ono wynika i jak to się ma do teorii X.

I tylko o to mi chodzi w "pyskówce" z Panem, bo sam fakt, że używa Pan argumentu ad personam nie jest niczym strasznym. Jako przykład forumowicza, który uzasadnia swoje wypowiedzi wymieniłbym choćby Drobnera. Pan natomiast rzuca hasło, z którym każdy musi się zgadzać, bo nauka coś tam twierdzi. Są jednak kwestie, w których nauka może się mylić i na tym polega naukowość teorii, że da się za jej pomocą wytłumaczyć wątpliwości, które ludzie mają wobec niej. W tym wypadku wystarczyłoby napisać dlaczego dana preferencja nie jest chorobą, odnosząc się do moich argumentów na to dlaczego uważam, że nią jest.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Co to są obsesje seksualne?
W odpowiedzi olson
.
>Tym razem odpowiedział Pan normalnie i zastanawiam się dlaczego nie zrobił Pan tak od razu.
No tak, zadufany balonik uważa, iż jego autorytet jest najważniejszym i to on decyduje co jest, a co nie jest autorytetem i co jest, a co nie jest normalne.

>Cała ta sytuacja ma swoje poważne filozoficzne konsekwencje.
Jaka sytuacja, jakie konsekwencje? Czym jest filozofia? I jaki materiał jest przedmiotem filozoficznych spekulacji. Według mnie nie można współcześnie uprawiać sensownie i odpowiedzialnie filozofii, bez bardzo dobrej znajomości aktualnego dorobku nauk przyrodniczych. Inna współczesna filozofia to zwyczajnie "pieprzenie o Szopenie", gdzie autor baje, to co mu się zdaje. Pisałem o tym sporo na naszym forum.

> Dziecko dorasta, poznaje swoją seksualność, zauważa, że podobają mu się tylko dziewczyny z nadwagą, a w tych szczupłych nie ma nic ciekawego, podobnie jak w facetach, małych dzieciach, dziurze w ścianie itd. Nie widzi w tym nic złego, a wręcz przeciwnie.
Ja też niczego złego w tym nie dostrzegam, to jest ich sprawa i ich problem, choć interesującym poznawczo jest dlaczego takie a nie inne preferencje się u określonych osobników tworzą. Ile w tym jest udziału kultury wbijanej w psychikę w procesie socjalizacji, a na ile biochemii.

> Powstaje pragnienie miłości z taką kobietą, która mu się podoba, a ludzie krytykujący takie dziewczyny i śmiejący się z nich wydają mu się puści.
Nie podobają mi się i nigdy nie podobały kobiety z nadwagą, ale w procesie socjalizacji nabyłem trwałego stereotypu, iż ludzie krytykujący innych ludzi z powodów ich defektów psychicznych, fizycznych, preferencji, tak jak koloru skóry, narodowości itd. wydają mi się co najmniej puści. Praktycznie oceniam ich znacznie ostrzej.

> W jego życiu dzieją się różne rzeczy, ale pragnienie miłości trzyma go w dobrym nastroju pomimo wszystkiego. W pewnym momencie orientuje się pod wpływem badań, że to niezdrowe, że jeśli będzie z taką dziewczyną, to ona powinna schudnąć, że ma ona jakiś problem z psychiką i emocjami, że jest to porównywalne do narkomanii. Mniej więcej w tym samym czasie orientuje się, że dziewczyny, które mu się podobają, ważą więcej niż oceniał to na oko. W tej sytuacji upodobania seksualne stają się sprzeczne z miłością, a miłość staje się niemożliwa.
Opisuje Pan tu obsesję przeradzającą się w chorobę i z takim stanem należy zwrócić się do lekarza specjalisty. Preferencje niezależnie od ich przedmiotu dopóty są zdrowe, dopóki są akceptowane przez człowieka je posiadającego i nie czynią krzywdy innym ludziom, a już szczególnie dzieciom. Preferencje też dotąd są tylko preferencjami, a nie chorobliwymi obsesjami dopóki samemu się panuje na nimi.

>Moralność jest ściśle związana z wartością człowieka, a prawidłowe (zgodne z sumieniem) wybory stanowią o poczuciu wolności jednostki.
Pisałem tu sporo na temat etyki i moralności. Co nie co wiem na ten temat i dlatego zupełnie nie podejmuję się tu dyskusji z Panem.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816
www.racjonalista.pl/forum.php/s,700629

>Ostatecznie i tak wszyscy jesteśmy tylko zwierzętami, które myślą, że mają na coś wpływ i coś wybierają, choć taka iluzja jest tylko skutkiem braku uświadomionych wewnętrznych sprzeczności.
Wielka bzdura, choć oczywiście, iż jesteśmy zwierzętami, to jesteśmy fenomenalnym zwierzęciem, które na bazie wielce skomplikowanego (złożonego) mózgu posiada umysł i zbudowało kulturę. www.racjon(*),Czlowiek..fenomenalne.zwierze
Oczywiście, iż "Bóg" nie równo dzielił.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Co to jest lewactwo
W odpowiedzi olson
.
>Niech Pan zauważy, że gdy Krystkon, czy Duch Prawdy piszą swoje teorie, to bardzo łatwo jest się do nich odnieść i wyjaśnić co jest błędem i co konkretnie twierdzi na ten temat nauka.
Wykazanie pisania bzdur opartych głównie na wierze we własną rację jest równie łatwe przy uczestnikach forum, których Pan wyżej wymienił, jak i przy wielu innych, a wśród nich na przykład Pana. Tyle tylko, iż zacietrzewionych i tak nikt nie przekona. Oni na wszelkie argumenty są teflonowi i cała, nawet i najsensowniejsza argumentacja, spływa po nich jak woda po kaczce. Dlatego odnosząc się do Waszych postów warto swoją krytykę już z założenia kierować tylko do czytelników zdolnych ją zrozumieć.
>No nie może Pan tak w moim przypadku stwierdzić, gdyż nie podał Pan tych argumentów, a jedynie dyskutuje Pan z pozycji "ja wiem lepiej". Kiedy ktoś bredzi, to najlepiej odpowiedzieć co konkretnie jest w tym brednią i dlaczego tak jest, a także napisać jakie jest poprawne podejście do tematu. Wtedy rozmówca może sobie nie rozumieć. Natomiast mając rację i przedstawiając ją jako prawdę objawioną, bez argumentów, stwarza się wrażenie, że się tej racji nie ma. Potem narzeka Pan, że rozmówcy są teflonowi, bo domagają się argumentów.
>Jeszcze raz powtórzę co tu jest kluczowe: Ktoś pisze o teorii X na temat K, a Pan nie odnosząc się do X pisze o tym, że istnieje alternatywna teoria Y na temat K, ale zamiast podać jej TREŚĆ, pisze Pan tylko, że tak jest, bo tak ustaliła do tej pory nauka. W tym momencie wypadałoby napisać DLACZEGO nauka ma w tej kwestii takie stanowisko, z czego ono wynika i jak to się ma do teorii X.
>I tylko o to mi chodzi w "pyskówce" z Panem, bo sam fakt, że używa Pan argumentu ad personam nie jest niczym strasznym. Jako przykład forumowicza, który uzasadnia swoje wypowiedzi wymieniłbym choćby Drobnera. Pan natomiast rzuca hasło, z którym każdy musi się zgadzać, bo nauka coś tam twierdzi. Są jednak kwestie, w których nauka może się mylić i na tym polega naukowość teorii, że da się za jej pomocą wytłumaczyć wątpliwości, które ludzie mają wobec niej. W tym wypadku wystarczyłoby napisać dlaczego dana preferencja nie jest chorobą, odnosząc się do moich argumentów na to dlaczego uważam, że nią jest.
Wykazanie pisania bzdur opartych głównie na wierze we własną rację jest równie łatwe przy uczestnikach forum, których Pan wyżej wymienił, jak i przy wielu innych, a wśród nich na przykład Pana. Tyle tylko, iż zacietrzewionych i tak nikt nie przekona. Oni na wszelkie argumenty są teflonowi i cała, nawet i najsensowniejsza argumentacja, spływa po nich jak woda po kaczce. Dlatego odnosząc się do Waszych postów warto swoją krytykę już z założenia kierować tylko do czytelników zdolnych ją zrozumieć.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Co to są obsesje seksualne?
W odpowiedzi olson
.
Wiem, o czym piszę, ale kieruję swoje wypowiedzi tylko do osób, które je zrozumieć potrafią. Wcale nie zależy mi na dalszej Pańskiej kompromitacji, a więc odnoszeniu się do moich wypowiedzi. Aby zaś odnieść się z sensem, to musiałby Pan nadrobić spore zaległości w oczytaniu w problematyce, w której zabiera Pan tu głos i co najważniejsze spuścić trochę powietrza z balonika zadufania we własną rację.
>Jedno z drugim może mieć jedynie taki związek, że złe upodobania mogą jako skutek spowodować coś na kształt obsesji, gdyż uniemożliwiają człowiekowi miłość, a to jedno z podstawowych pragnień człowieka.
Jak to widać nawet tu. Upodobanie do pieprzenia głupot w internecie zabiera czas, który można by poświęcić miłości lub poszerzeniem horyzontów umysłowych, a z miłością od strony wiedzy nauk przyrodniczych (a dla mnie to podstawa rozumienia rzeczywistości) to tak prosto nie jest.

www.racjonalista.pl/kk.php/s,3692/q,Chemia.milosci
>www.racjon(*)iecej.niz.tylko.hormon.milosci
www.racjon(*)p/s,3721/q,Biologia.moralnosci
www.racjonalista.pl/kk.php/s,6189
__________

> No i znów to samo.
Dokładnie cały czas jest Pan teflonowy i bzdury wypisuje.

> Natomiast treść tych linków jest mi dobrze znana.
Gdyby była znana, to nie wypisywałby Pan tu bredni. Oczywiście jestem w stanie uwierzyć, iż Pan te artykuły widział, może nawet przeczytał, ale, iż Pan nic nie zrozumiał, to wynika z Pańskich wypowiedzi.

> Jak to się ma do tematu?
To nieprzenikniona tajemnica.

> Prosiłbym o wypowiadanie się swoimi słowami, a nie tylko wklejanie linków, które w jakiś sposób są pokrewne do omawianych wątków, ale bezpośrednio się do nich nie odnoszą.
Przykro mi, ale nie do Pana kieruję swoje wypowiedzi, gdyż Pan już się tu wielokrotnie wykazał niemożliwością zrozumienia tego co ja piszę, a ja jak wyżej napisałem i często powtarzam kieruję je tylko do tych, którzy je zrozumieć potrafią.
Powtórzę jeszcze raz - zupełnie własnymi słowami: a z miłością od strony wiedzy nauk przyrodniczych (a dla mnie to podstawa rozumienia rzeczywistości) to tak prosto nie jest, ale dalej nic z tego Pan nie zrozumie.

@@@
.

#404
11-06-2016 16:38
 Ocena 3 na 3
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to jest lewactwo
No i znów powtórzył Pan jak bot to co już było i na co przed chwilą odpowiedziałem. Niezależnie od Pana wiedzy, sam sposób w jaki przekazuje Pan swoje zdanie jest trollingiem.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Co to są obsesje seksualne?
>.
>>Tym razem odpowiedział Pan normalnie i zastanawiam się dlaczego nie zrobił Pan tak od razu.
>No tak, zadufany balonik uważa, iż jego autorytet jest najważniejszym i to on decyduje co jest, a co nie jest autorytetem i co jest, a co nie jest normalne.

I kolejny raz ad personam zamiast argumentacji. Ja IGNORUJĘ całkowicie jakiekolwiek autorytety i wymagam od rozmówców ARGUMENTÓW. Jak można nie rozumieć czegoś tak prostego?

>>Cała ta sytuacja ma swoje poważne filozoficzne konsekwencje.
>Jaka sytuacja, jakie konsekwencje? Czym jest filozofia? I jaki materiał jest przedmiotem filozoficznych spekulacji. Według mnie nie można współcześnie uprawiać sensownie i odpowiedzialnie filozofii, bez bardzo dobrej znajomości aktualnego dorobku nauk przyrodniczych. Inna współczesna filozofia to zwyczajnie "pieprzenie o Szopenie", gdzie autor baje, to co mu się zdaje. Pisałem o tym sporo na naszym forum.

No tak, zadufany Andrzej Bogusławski tak uważa, to musi tak być. Natomiast indywidualna sytuacja w jakiej ktoś się znajduje może zdecydowanie przeczyć stereotypowym społecznym przekonaniom, np o wolnej woli, o "ja", o sensie życia, o moralności.

Wg Pana to pewnie nie ma po co dyskutować, tylko lepiej od razu podać tytuły książek. Ja natomiast jestem zwolennikiem samodzielnego myślenia i dyskusji o konkretnych zagadnieniach.

>> Dziecko dorasta, poznaje swoją seksualność, zauważa, że podobają mu się tylko dziewczyny z nadwagą, a w tych szczupłych nie ma nic ciekawego, podobnie jak w facetach, małych dzieciach, dziurze w ścianie itd. Nie widzi w tym nic złego, a wręcz przeciwnie.
>Ja też niczego złego w tym nie dostrzegam, to jest ich sprawa i ich problem, choć interesującym poznawczo jest dlaczego takie a nie inne preferencje się u określonych osobników tworzą. Ile w tym jest udziału kultury wbijanej w psychikę w procesie socjalizacji, a na ile biochemii.

A mnie głównie interesują skutki takich upodobań, to jak fakty niezależne od jednostki determinują samą jednostkę i jej wybory, sposób myślenia, życie społeczne. Większość ludzi wokół powie "jego wybór", albo "jego wina", a ktoś myślący dokładniej powie "tak ułożyły się przyczyny i skutki".

>> Powstaje pragnienie miłości z taką kobietą, która mu się podoba, a ludzie krytykujący takie dziewczyny i śmiejący się z nich wydają mu się puści.
>Nie podobają mi się i nigdy nie podobały kobiety z nadwagą, ale w procesie socjalizacji nabyłem trwałego stereotypu, iż ludzie krytykujący innych ludzi z powodów ich defektów psychicznych, fizycznych, preferencji, tak jak koloru skóry, narodowości itd. wydają mi się co najmniej puści. Praktycznie oceniam ich znacznie ostrzej.

Ok, ale ma to jednak swoje uzasadnienie i może w rzeczywistości bardziej puste są osoby z nadwagą, które nic z tym nie robią?

>Opisuje Pan tu obsesję przeradzającą się w chorobę i z takim stanem należy zwrócić się do lekarza specjalisty. Preferencje niezależnie od ich przedmiotu dopóty są zdrowe, dopóki są akceptowane przez człowieka je posiadającego i nie czynią krzywdy innym ludziom, a już szczególnie dzieciom. Preferencje też dotąd są tylko preferencjami, a nie chorobliwymi obsesjami dopóki samemu się panuje na nimi.

Nie opisuję obsesji, tylko skutek uświadomienia sobie przez jednostkę, że jej upodobania seksualne są złe, a przecież nie ma na to wpływu. No i właśnie po to taki człowiek przychodzi do psychoterapeuty, czy seksuologa aby nauczyć się jak przejąć nad tym kontrolę i to zmienić, a tymczasem o zmianie nie ma mowy, bo ci "fachowcy" twierdzą, że:
- nie da się
- że to nie choroba
- trzeba się z tym pogodzić
A jednocześnie twierdzą, że terapeuta nie narzuca niczego klientowi.

No i właśnie to podejście uważam za krzywdzące i pozbawione logiki.

>>Ostatecznie i tak wszyscy jesteśmy tylko zwierzętami, które myślą, że mają na coś wpływ i coś wybierają, choć taka iluzja jest tylko skutkiem braku uświadomionych wewnętrznych sprzeczności.
>Wielka bzdura, choć oczywiście, iż jesteśmy zwierzętami, to jesteśmy fenomenalnym zwierzęciem, które na bazie wielce skomplikowanego (złożonego) mózgu posiada umysł i zbudowało kulturę. www.racjon(*),Czlowiek..fenomenalne.zwierze
>Oczywiście, iż "Bóg" nie równo dzielił.
>@@@
>.
>

Co konkretnie jest tu bzdurą? Kolejny raz komentuje Pan bez argumentacji.

Ten Sam Harris to pewnie też wg Pana same bzdury opowiada? www.youtube.com/watch?v=ihXDOaKWztA

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365