Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prześladowania chrześcijan w Polsce

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-12-2009 10:21Koraszewski (82900 punktów)Prześladowania chrześcijan w Polsce
Ocena 44 na 46
„...prześladowanie wierzących jawi się we współczesnym świecie także przez działania zmierzające do usuwania krzyży z miejsc publicznych.” –ks. profesor Jan Dyduch.
Od czasów rzymskich prześladowania chrześcijan nigdy nie były w Polsce tak okrutne. Kapłanów wygnano z kościołów, zabroniono im wygaszania kazań, każdego dnia dziesiątki chrześcijan rzuca się lwom na pożarcie. Zostali wypchnięci do katakumb, gdzie każdego dnia muszą słuchać w radio i w telewizji sączącej się od rana do nocy ateistycznej propagandy. Głodne lwy biegają od sanktuarium do sanktuarium wyłapując wystraszonych chrześcijan przemykających pod ścianami, żeby zanieść błagania do Maryi. Sterroryzowani chrześcijanie nigdzie nie znajdują spokoju. Leżą krzyżem w piwnicach i nie odważają sie wyjść na ulice, gdzie czyhają na nich watahy strasznych ateistów. Trybunały odmawiają im prawa do oddychania. Biedni chrześcijanie, ateiści rozbestwili się tak bardzo, że odważają się zadawać pytania, kwestionować biskupia moralność, krytykować, a nawet mówią, że państwo nie musi być własnością Kościoła. Czy nie powinniśmy ograniczyć troszkę prześladowania chrześcijan?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 Dalej..
#226
09-01-2010 01:07
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Konowal
Hitler też zyskał poparcie większości. Później uczcił to na paskach napisem "Gott mit uns" (czy jakoś tak).

#227
09-01-2010 02:03
 Ocena 5 na 5
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Autografka
Niestety. Choć jednak coraz bardziej patrzę krzywo na "Umysł zniewolony" Miłosza, czy "1984" Orwella. Wydaje mi się, że wielki pisarz powinien zwracać uwagę na tendencje ogólne i pomniejsze. Totalitaryzmy były straszne. Ale były one tylko czątką, niewielką cząstką, totalitarnego myślenia jakie wypracowały sobie monoteizmy. Hitler rządził przez kilkanaście lat. Stalin i Lenin trochę dłużej. A wirtualny, najgroźniejszy Big Brother działał w przypadku naszej cywilizacji przez prawie dwadzieścia wieków i nadal działa. Ilość cierpień z tym związanych jest nieporównywalna do komunizmu, czy faszyzmów, zwłaszcza, że w przypadku tych ostatnich Największy Brat miał wiele do powiedzenia (przez swoich oddanych sługów i naćpane nim tłumy). To samo oczywiście dotyczy islamu dodam na wszelki wypadek.

#228
09-01-2010 02:28
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Jacek Tabisz

Masz rację, bo kult jednostki de facto jest monoteizmem, z tą różnicą, że obiekt kultu nie jest nazywany bogiem.
Jest takim świeckim bogiem (bogiem -człowiekiem ), a najważniejszym jego boskim atrybutem, jest nieograniczona władza nad zniewolonymi przez niego ludźmi. W totalitaryzmach, podobnie jak w monoteizmie, występują elementy kary i nagrody. Jednak w totalitaryzmie kara jest bardziej namacalna, a nagroda nie tak słodka. Stąd religie chyba jednak trochę subtelniej oddziałują na ludzkie umysły, stosują bardziej pozytywną motywację - są więc trwalsze. Ale nie upieram się, że to co napisałam, nie jest jakąś piramidalną bzdurą.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

#229
09-01-2010 02:40
 Ocena 6 na 6
Stiller (372 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>A to dziwne. We Wrocławiu ciężko znaleźć przedszkole, gdzie nie uczą religii katolickiej... A przecież już dawno się okazało, że nie ma nic wspólnego z prawdą... Do czego zatem służy szkoła? Do ogłupiania czy do oświaty?

Kościołowi służy do indoktrynowania i korzystania z jego skutków.
Państwu:
- jako pretekst do ściągania podatków
- jako narzędzie kształtowania wygodnego w użyciu pospólstwa (źle wykształcony obywatel stanowi mniejsze zagrożenie dla pewnego typu władzy)
- jako sposób na mydlenie oczu rodzicom uczniów.
Rodzicom - jako nadzieja na przyzwoite wykształcenie ich dzieci (bardzo naiwne).
Uczniom - nierzadko jako miejsce umęczenia, degeneracji osobowości, doświadczenia prymitywnych zachowań i relacji społecznych, kontaktów towarzyskich, ale też i zdobywania wiedzy czy umiejętności.
Wielka szkoda, że przy okazji rozważań na temat wieszania krzyży w szkołach tak mało mówi się o zasadniczym przeznaczeniu szkoły niewyznaniowej. A przecież szkoła jest jednym z ważniejszych czynników kształtowania społeczeństwa.

Stiller

#230
09-01-2010 04:51
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Stiller
Cytat:
Wielka szkoda, że przy okazji rozważań na temat wieszania krzyży w szkołach tak mało mówi się o zasadniczym przeznaczeniu szkoły niewyznaniowej. A przecież szkoła jest jednym z ważniejszych czynników kształtowania społeczeństwa.


Słuszna uwaga. Tak naprawdę w demokratycznym państwie nie powinno być miejsca na szkoły wyznaniowe. Ani publiczne, ani prywatne. Szkoła powinna uczyć tego, co do czego uczciwi badacze mają duży stopień pewności. Moim zdaniem już w ostatnich klasach podstawówki powinny pojawić się zajęcia z psychologii ewolucyjnej, aby pokazać w możliwie przystępny sposób uczniom ograniczenia i zalety tego, czym jesteśmy - naszego umysłu. Opowiadać o tym skąd biorą się niektóre popularne urojenia, zarówno proste (bezpodstawny gniew, tzw. "podświadomość") jak i bardziej ogólne - pewność wierzeń w tą czy inną religię. Dobre państwo powinno dawać swoim młodym obywatelom to co najlepsze. Do tego można by dodać pewne elementy socjologii ewolucyjnej, o działaniu w grupach, o naturalnym powstaniu języka w obrębie rozwijających się relacji społecznych (bez twórcy, czy anielskiego pośrednika). Dopiero po tym historia i zajęcia z literatury nabrałyby rumieńców. No i oczywiście nauki ścisłe powiązane ze sobą, bez sugerowania, że chemia, fizyka, astronomia są tylko umiejętnościami potrzebnymi do specjalizacji w przyszłym zawodzie. Nie - bez chemii nie byłoby Mickiewicza, ani Homera. Naszym domem jest Ziemia krążąca wokół Słońca, współtworząca z nim jeden z wielu układów planetarnych w naszym wszechświecie, dopiero później zaś "Litwo ojczyzno moja"... .

Uczeń, nawet niezbyt utalentowany, powinien móc wynieść ze szkoły to, że mózg nie jest czymś odrębnym od myślenia i czucia, ani też od chemi, ani od procesu rozwoju całego wszechświata, dzięki któremu mamy pierwiastki chemiczne.

Dziś uczy się tak (nie tylko w Polsce) jakby jakaś dusza zawarta w uczniu i nauczycielu spoglądała na Tablicę Mendelejewa zastanawiając się łaskawie, czy zechce kiedyś robić karierę przy wytwarzaniu szamponów marki Benedykt XVI.

#231
09-01-2010 06:52
 Ocena-1 na 5
Adamiak (36436 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Sylwek
>No, dokładnie jak w przypadku heteroadopcji. A jednak heterycy mogą "sobie dysponować"
   To prawda, heretycy mogą, ale homotycy chcą móc, co jest podejrzane ze względu na to, że w sposób normalny nie chcą.
   Jeśli nie chcą mieć dzieci w wyniku działania normalnego u homo sapiens instynktu rozrodczego, to chęć ich posiadania nasuwa bardzo uzasadnione przesłanki do przypuszczeń, że chcą mieć cudze dzieci w zupełnie innym celu, niż to instynkt rozrodczy "przewiduje".

>(co samo w sobie jest absurdalnym zarzutem bo procedury adopcyjne rządzone są określonymi prawami a nie wolą potencjalnych rodziców).
   A co mają do tego procedury adopcyjne?

>>   Taaa, bo zdanie samych zainteresowanych już masz w głębokim poważaniu.
>Tak, tak, user, dzieci nikt się nigdy nie pytał czy im dobrze czy źle w homo rodzinach i ty wiesz na pewno że źle...
   To oczywiste, że w podtekście żądań homoadopcji chcesz za dzieci gadać, ale za mnie nie konfabuluj, poradzę sobie.

   Otóż nie wiem, czy dzieciom u pseudo-rodziców homotyków będzie źle, ale jedno wiem na pewno: będzie inaczej.
   Mając na względzie to, co na wstępie, czyli przypuszczenie o instrumentalnie przedmiotowym traktowaniu dzieci w przypadku homoadopcji, wniosek nasuwa się jeden: to inaczej będzie z dużym prawdopodobieństwem znaczyło gorzej.

>Ale tak dla twojej uwagi...
   Czytam uważnie....

>... tym razem zamiast racjonalnych argumentów (na które w tej kwestii jesteś głuchy, ma to swoją nazwę, ale...)
   ... ale masz problem z ich wymyślaniem, tych racjonalnych argumentów, wiem.

>... filmik z chłopcem spaczonym pedalskim wychowaniem.
   Obejrzę równie uważnie.

>www.youtube.com/watch?v=c0fXMnIfA2Q
   Obejrzałem i jak zwykle kłamiesz user.

   Po pierwsze: to nie jest filmik z chłopcem spaczonym... Tak, wiem, to miał być sarkazm, cóż, kiedy sam sobie bacik ukręciłeś, bo po drugie: ten filmik nie jest o żadnym chłopcu, tylko o chciejstwie autora tekstu piosenki, producenta filmiku oraz innych osobników maczających homopaluchy w propagowaniu homoadopcji wyłącznie pod kątem swoich interesów.

   Bo mimo usilnych starań nie dostrzegam, by to były żądania dzieci o dostąpienie szczęścia bycia homoadoptowanym, tylko wręcz przeciwnie - tekst sugeruje żałosny pisk dzieciaka chcącego samemu znaleźć się w sytuacji, w której dorośli go postawili.
   Dzieciak w filmiku żałośnie próbuje uwierzyć przez powtarzanie, jak papuga, że istnieje coś takiego, jak dwóch ojców.

   Nie przypadkiem natrętnym lajtmotiwem filmiku jest tekst "dwóch prawdziwych ojców", co już z gruntu sygnalizuje hipokryzję autora poprzez chęć windoktrynowania słuchaczom tej bzdury - nie uważasz, że normalnie i "prawdziwie" ma się jednego ojca?
   Nie chcę konfabulować, dlaczego autor nie napisał " dwóch normalnych ojców", ale pewnie wiedział, że to jest już za śmieszne, jak na czyjąś tragedię.

   Przedstawiłeś dowód przeciw homoadopcji - masz jakieś inne?

>>No tak, przecie jeszcze nie mają głosu, to można sobie przy "pomocy" szczeniaków załatwić przyśpieszoną akceptację społeczną.
>A to już zwyczajna niedorzeczność na co już ci zresztą zwracałem uwagę - wspominanie o homoadopcji obniża akceptację społeczną.
   Nie po raz pierwszy udowadniasz w dyskusjach, że jesteś świetny jedynie w niedokładnym czytaniu, lub, co bardziej prawdopodobne, w tendencyjnym przekręcaniu znaczenia tekstów, co samo w sobie już budzi podejrzenia, a co dopiero jeśli weźmie się pod uwagę cel temu "przyświecający".

   Otóż nie pisałem o wspominaniu o homoadopcji, tylko o homoadopcji, która ma w domyśle usankcjonować "normalność" związku homo.

>Ponadto, jak zwykle pomijasz kontekst możliwych adopcji - nie bierzesz pod uwagę, że "szczeniak" jest biologicznym dzieckiem jednego z partnerów, a drugi nie ma możliwości uzyskania jakiejkolwiek prawnej opieki. Prowadzi to do dramatów w wypadku śmierci rodzica biologicznego.
   Masz oczywistą słuszność, tylko wykaż, że po to, by zapewnić optimum dla tego, śladowego odsetka populacji jest sens zmieniać prawo tak, by dotyczyło również przypadków związków zdeklarowanych homo, którzy własnych dzieci nie chcą, na co wybitnie wskazuje ich homoorientacja.

   Takie, jednostkowe przypadki (ile rocznie w Polsce:- dwa?- pięć) można załatwiać zupełnie indywidualnie, bez konieczności dawania prawnego instrumentarium osobnikom chcącym przy pomocy dziecka poprawić sobie zaniżone ostracyzmem społecznym samopoczucie.

   Zupełnie bezinteresownie- bo mnie to nic nie kosztuje- ci życzę, byś swoją pozycję społeczną poprawił, ale na tę poprawę kosztem dzieci się nie zgadzam.

>Ale tego jakoś nie uważasz za sankcjonowany prawnie eksperyment, czy, jako że skutki są dobrze znane, torturę jakiej poddawane są dzieci.
   Mówisz o zupełnie innym przypadku i chcesz zrobić z tego paralelę... Masz chwilkę czasu?- to szukaj głupich gdzie indziej.

>Spokojnych snów.
   I bez tego spokojnie śpię, ale dzięx i miłego dnia.

P.S. Jedyne co możesz mi zupełnie uczciwie i serio zarzucić, user, to zbyt uważne czytanie.
<

#232
09-01-2010 07:08
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Wydaje mi się, że wielki pisarz powinien zwracać uwagę na tendencje ogólne i pomniejsze.

   A mnie się wydaje, że im większy pisarz, tym mniejszą wagę przywiązuje do recenzji czytelników po x latach, jeśli przywiązuje w ogóle.

#233
09-01-2010 07:23
 Ocena-2 na 6
Adamiak (36436 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Sylwek
>Jeśli się napisze że papież to pedofil, to każdy katolik może donieść do prokuratury o popełnieniu przestępstwa - obrazy uczuć religijnych.
   I to jest rozbój w biały dzień, bo niczyje zboczenie nie ma związku z obrazą firmy dla której pracuje - to tak, jakby ktoś obraził MPK, bo nazwał jego dyrektora pedofilem.

>Ale jak tandetny brukowiec regularnie porównuje gejów do zoofili i nekrofili, to nikt nic nie może zrobić o ile jakieś prywatne osoby nie złożą pozwu.
   A tu nie widzę błędu, bo wszystkie z wymienionych preferencji seksualnych są zboczeniami.

   Ale ogólnie plus.

#234
09-01-2010 08:54
 Ocena 8 na 8
Adamiak (36436 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Konowal
>Tak jak ateiści którzy korzystają z owoców pracy większości chrześcijańskiej.
   Jest nawet katalog waszych wyrobów ogrodniczych.

>No kiedyś też uważali że coś cięższego od powietrza nie może latać ..... dziwne prawda.
   Jedyne cięższe od powietrza w kościele, co potrafi latać, to pleban z tacą.
   Prócz anielskiej głupoty.

#235
09-01-2010 13:04
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Adamiak

>   Otóż nie pisałem o wspominaniu o homoadopcji, tylko o homoadopcji, która ma w domyśle usankcjonować "normalność" związku homo.
Zauważyłem już, że nie mieści ci się w głowie, że para homo może po prostu chcieć mieć dziecko, swoje a nie uzyskane na drodze dziwnych układów z osobami trzecimi w postaci matek do zapłodnienia (pary gejowskie) lub ojców rozpłodowych (pary lesbijskie). Zamiast tego wymyślasz sobie niestworzone historie, które poza wszytkom ignorują fakt, że w wielu krajach homoadopcje już są od dawna i nikomu krzywda z tego powodu się nie dzieje.

>   Masz oczywistą słuszność, tylko wykaż, że po to, by zapewnić optimum dla tego, śladowego odsetka populacji jest sens zmieniać prawo tak, by dotyczyło również przypadków związków zdeklarowanych homo, którzy własnych dzieci nie chcą, na co wybitnie wskazuje ich homoorientacja.
Sorry ale bredzisz. Jakby nie chcieli to by nie chcieli. A homoorientacja dotyczy popędu płciowego, wciąż widzę do ciebie nie dotarło. Na szczęście nie muszę już dalej z tym dyskutować bo naprawdę poza własnym wyobrażeniem nie masz żadnych dowodów na swoje dosyć absurdalne tezy. I właśnie dlatego Adamiak, zakaz homo-adopcji jest dyskryminacją - ona naprawdę nie różni się od stwierdzenia należy leczyć czy zabijać gejów BO TAK.

>   Takie, jednostkowe przypadki (ile rocznie w Polsce:- dwa?- pięć) można załatwiać zupełnie indywidualnie, bez konieczności dawania prawnego instrumentarium osobnikom chcącym przy pomocy dziecka poprawić sobie zaniżone ostracyzmem społecznym samopoczucie.
Cóż, ja czytałem o kilkudziesięciu tysiącach takich dzieci. No ale to najpewniej homopropaganada homolobby.

>   Zupełnie bezinteresownie- bo mnie to nic nie kosztuje- ci życzę, byś swoją pozycję społeczną poprawił, ale na tę poprawę kosztem dzieci się nie zgadzam.
Koszt dzieci, to ponoszą z racji istnienia takich postaw jak twoje. Reszta "kosztu" to cyniczna egoistyczna manipulacja, wstrętna retoryka będąca homofobicznym chwytaniem się brzytwy, bo wciąż najłatwiej obudzić lęk wobec homoseksualistów bajdurząc o zagrożeniach dla dzieci.

dnoterlikowskiego.blogspot.com/

#236
09-01-2010 13:06
 Ocena 1 na 3
Sylwek (15472 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Adamiak

>   A tu nie widzę błędu, bo wszystkie z wymienionych preferencji seksualnych są zboczeniami.

To smutne Panie Adamiak, żeś się świadomie zmieszał z gnojowicą. Pana wola. Choć Pana poglądy zawsze zalatywały gnojem, to jednak nie sądziłem, że problem jest aż tak głęboki.

dnoterlikowskiego.blogspot.com/

#237
09-01-2010 13:07
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Autografka
>Masz rację, bo kult jednostki de facto jest monoteizmem, z tą różnicą, że obiekt kultu nie jest nazywany bogiem.
A najczęstszym marzeniem tych "demokratycznie" wybranych jest trafić do panteonu historii. Inaczej korupcja zjadała by ten system.
>Jest takim świeckim bogiem (bogiem -człowiekiem ), a najważniejszym jego boskim atrybutem, jest nieograniczona władza nad zniewolonymi przez niego ludźmi.
W wypadku "demokracji" na ich własne życzenie, bo system daje im iluzję podejmowania decyzji przez udział w wyborach.
>W totalitaryzmach, podobnie jak w monoteizmie, występują elementy kary i nagrody. Jednak w totalitaryzmie kara jest bardziej namacalna, a nagroda nie tak słodka. Stąd religie chyba jednak trochę subtelniej oddziałują na ludzkie umysły, stosują bardziej pozytywną motywację - są więc trwalsze.
Obecnie manipuluje się strachem przed utratą wolności zewnętrznej i motywuje obietnicami bez pokrycia, min. dzięki zastosowaniu taktyk opracowanych przez Edwarda L. Bernaysa. Ojca chrzestnego nowej nazwy dla propagandy, zwanej dzisiaj public relations.
>Ale nie upieram się, że to co napisałam, nie jest jakąś piramidalną bzdurą.
Moim zdanie zupełnie nie potrzebnie
>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

Szczególnie nadmiaru zielonego koloru w górnej części okienka wypowiedzi.

#238
09-01-2010 13:19
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Sylwek
>No, dokładnie jak w przypadku heteroadopcji. A jednak heterycy mogą "sobie dysponować" (co samo w sobie jest absurdalnym zarzutem bo procedury adopcyjne rządzone są określonymi prawami a nie wolą potencjalnych rodziców).
>Tak, tak, user, dzieci nikt się nigdy nie pytał czy im dobrze czy źle w homo rodzinach i ty wiesz na pewno że źle...
I to ma być powód by poszerzyć grono mogących "sobie dysponować".
>A to już zwyczajna niedorzeczność na co już ci zresztą zwracałem uwagę - wspominanie o homoadopcji obniża akceptację społeczną.
Najdrożsi na świecie doradcy P.R. są niezbędni, by gejowscy aktywiści mogli pomarzyć o ukręceniu na tym temacie jakiegoś loda.
>Ponadto, jak zwykle pomijasz kontekst możliwych adopcji - nie bierzesz pod uwagę, że "szczeniak" jest biologicznym dzieckiem jednego z partnerów, a drugi nie ma możliwości uzyskania jakiejkolwiek prawnej opieki. Prowadzi to do dramatów w wypadku śmierci rodzica biologicznego.
>Ale tego jakoś nie uważasz za sankcjonowany prawnie eksperyment, czy, jako że skutki są dobrze znane, torturę jakiej poddawane są dzieci.
Już chyba wszystko w tym temacie zostało napisane na tym forum jakieś pół roku temu. Znasz już odpowiedzi na na te pytania i nie rozumiem zupełne po co jeszcze raz rzucasz tym samym grochem.

#239
09-01-2010 13:24
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Smith

>Już chyba wszystko w tym temacie zostało napisane na tym forum jakieś pół roku temu. Znasz już odpowiedzi na na te pytania i nie rozumiem zupełne po co jeszcze raz rzucasz tym samym grochem.
Uznałbym za dorzeczną tą uwagę, gdybyś zastosował ja do Adamiaka bzdur, kiedy w tym wątku wystąpił z klasyczną swoją do znudzenia w kółko powtarzana tą samą homofobiczną, oderwaną od rzeczywistości i faktów gadką.

dnoterlikowskiego.blogspot.com/

#240
09-01-2010 13:55
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)Odp: Prześladowania chrześcijan w Polsce
W odpowiedzi Smith

W ten sposób każdą zorganizowaną postać społeczeństwa, można przyrównać do totalitaryzmu. Moim zdaniem to porównanie trochę na wyrost, bo demokracja zakłada przecież weryfikowalność (przez obywateli) przydatności polityków. I o ile w totalitaryzmie "odwołanie" dyktatora wymaga od odwołujących podjęcia działań charakteryzujących się dużym ryzykiem (do utraty życia włącznie), o tyle w demokracji raczej nikt się nie obawia pójść i zagłosować przeciw aktualnie rządzącym. Politycy muszą się więc liczyć ze zdaniem wyborców, co skądinąd też nie zawsze wychodzi społeczeństwu na dobre. W każdym razie, wiedzą o tym, że na status boga, nie mają co liczyć. I dobrze, bo im większa władza, tym bardziej uderza do głowy.

>>Ale nie upieram się, że to co napisałam, nie jest jakąś piramidalną bzdurą.
>Moim zdanie zupełnie nie potrzebnie

Przyjmuję krytykę.

>>
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

>Szczególnie nadmiaru zielonego koloru w górnej części okienka wypowiedzi.

Cóż, wszystkim nie sposób dogodzić.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365