 |
Zmiany na forum Racjonalisty Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-02-2014 08:53 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Zmiany na forum Racjonalisty
19 na 25 | Ponieważ niektórzy z Was są zaniepokojeni zmianami moderatorskimi na forum Racjonalisty, poniżej skreślam kilka słów, w odpowiedzi na trafne pytanie "Co dalej?" Dalej otóż będzie dynamiczny rozwój Racjonalisty, nie wyłączając forum, które ma być miejscem ścierania się poglądów, stanowisk, racji - ścierania dodajmy kulturalnego, bez ataków personalnych. Nie chcę jednak, by kogokolwiek wypychano z tego forum i zasypywano bezmyślnymi kampaniami minusowymi tylko dlatego, że ma inne zdanie niż dominująca większość. Racjonalista musi w tym względzie wrócić do swoich wolnomyślicielskich korzeni. Już jakiś czas temu zwróciłem uwagę, że na forum źle się dzieje, że się ono zapada. Poprosiłem też moderatorów o złagodzenie polityki moderacyjnej, w szczególności w sytuacjach, kiedy ktoś nowy dołącza do forum. Nie podobały mi się niektóre sytuacje na które sami forumowicze zwrócili mi uwagę, kiedy ktoś nowy o innych poglądach wystarczyło, że popełnił kilka regulaminowych błędów, dostawał nierzadko kilka ostrych strzałów moderatorskich i szybko dawał sobie spokój z forum. Takie coś powoduje tworzenie monolitu i atrofii polemicznej. Naturalnie są także trolle, które złośliwie dążą do rozbijania dyskusji lub spychania jej na absurdalne tory, ale jednak w pewnym momencie głównym problemem forum stały się nie trolle, a nadużywanie tego pojęcia. Faktem jest, że słabo znam forum, nie mam czasu ani możliwości, by śledzić jego całokształt, dlatego ograniczam się do niektórych wątków. Zbyszek Bryłowski napisał wczoraj, że źle z forum Racjonalisty zaczęło się dziać od 2010. Nie pamiętam co się wówczas wydarzyło, ale muszę przyznać, że dobrze to zdiagnozował. Od 2002 do 2010 forum Racjonalisty nieustannie kwitło. Po 2010 nieustannie i dynamicznie się zapadało. Obrazuje to poniższy wykres aktywności na forum.  Wykres w wysokiej rozdzielczości: [Załącznik]Zapewne niektórzy rzucą tutaj, że aktywność nie świadczy o poziomie, tylko powinien pamiętać, że jego ocena dobrego i złego poziomu może być czysto subiektywna. Faktem jest natomiast, że od 2010 systematycznie coraz mniej ludzi miało chęć, by dyskutować na naszym forum. I dotyczy to zarówno aktywności w wątkach, jak i tworzenia nowych tematów do dyskusji. Coś więc jest ewidentnie na rzeczy zgodnie z tym, co zasugerował Zbyszek. Chcę wrócić do tego, co zatrzymane zostało w 2010: realny pluralizm i wielość różnych punktów widzenia, które najlepiej kształtują nasz światopogląd. Nie ortodoksyzacja, lecz właśnie ścieranie się różnych opinii. Nie znaczy to jednak, że chcę wrócić do takiego samego sposobu moderowania jak dawniej. Nie brak tutaj bardzo dobrych kandydatów na moderatorów, ale w międzyczasie zaczął się rozwijać w Racjonaliście zupełnie inny typ moderowania: rozproszony jak w Wikipedii, dokonywany przez stałych użytkowników. Dlatego na pytanie co dalej odpowiadam, że dalej moderatorami będą stali forumowicze, którzy już dziś korzystają z opcji "Zgłoś nadużycie". Teraz forma rozproszonej moderacji będzie rozwijana i zachęcam stałych forumowiczów do korzystania z niej. Damy sobie pół roku, jeśli to się nie sprawdzi - przejdziemy do opcji klasycznej. Potencjalnie jednak sądzę, że rozproszony sposób kontroli będzie lepszy niż koncentracja władzy moderatorskiej. Racjonalista będzie miejscem żywej dyskusji i wymiany poglądów. Już dziś serwis powrócił do swego dynamicznego rozwoju. Mamy wiele ciekawych propozycji publikacji, dużo nowych czytelników. Te zmiany naturalnie nie wszystkim się podobają. Organizowane są na mnie małostkowe nagonki, próby zniesławiania itd - ale ja robię to już od 14 lat i skórę mam bardzo grubą  Potrafię być stanowczy i ostry, ale cały czas towarzyszy mi szczere przekonanie: "Możesz być w błędzie, musisz być stale gotowy do tego, by przyznać się do błędu". Jeśli kogoś stąd pochopnie usunę - może wrócić - czasami z mojej inicjatywy, czasami z inicjatywy drugiej strony. Exemplum Zbyszek Bryłowski. Niegdyś sam go stąd usunąłem, jakiś czas temu do mnie napisał, zaczęliśmy korespondować, zrozumiałem pewne swoje błędy i dziś Zbyszek znów jest aktywnym forumowiczem i pomaga w kreowaniu lepszego serwisu. Każdego zachęcam do aktywnego uczestnictwa w forum, nikogo do tego nie zmuszam. Proszę jednak o unikanie ataków personalnych, nagonek, tępego misjonarstwa w imieniu jakiejkolwiek sekty religijnej czy świeckiej. To miejsce będzie tętniło życiem i wiem już z długiego doświadczenia jaka droga do tego prowadzi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 Dalej..| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > jeden to się mnie nawet dopytuje czy cosik tam potrafię?> A guzik jemu do mojego potrafieniaMyślę, że Ty potrafisz udowodnić, że "każdy" uważa się za racjonalistę. Mam teraz w środku takie jakieś mocne przeświadczenie  > bo ani ze mnie stara młoderatorka, ani na młodom kandydatka.Stary / młody - pojecia względne. Ważne, jak się człowiek czuje. > >Jak wszytcy to wszystcy, a babcia też  Ładnieś pedzioła. Jak wszytcy to wszystcy, i babcia racyjonalistą tyż, a co! > A dyć to to nie żadna lustracyja była, tylko łokropne jakoweś> zbójnictwo grupowe, no, ale to wtenczas babcię pominięto> całkiem niesprawiedliwe. Bo babci też należy się!Hę, a czy to czasem nie jest tak, babcia o której tu mowa ze strachu przed młodymi duchem młoderatorkami (pseudonim ku-klux-klan) specjalnie schowała w jakimś kurniku, a teraz wyszła? Jeśli tak, to w sumie jest to całkiem rozsądne i racjonalne podejście 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > Myślę, że Ty potrafisz udowodnić, że "każdy" uważa się za racjonalistę.Na razie badam czy i jak można by takiego wykazywania się uniknąć. > babcia o której tu mowa [....] specjalnie schowała w jakimś kurniku,Taka już babcina filozofia, żeby się do kurnika schować przed ryśkiem...  |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > badam czy i jak można by takiego wykazywania się uniknąć.I mnie to czasem męczy. Ale pociesz się, że to tylko na początku. Ludzie chcą się poznać, nawzajem nadgryźć itp. Czasem jest, jak z dziećmi: sprawdzją, jak twarda czyjaś głowa i jak długo można na niej posiedzieć.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#619 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > pociesz się, że to tylko na początku.Z takim nastawieniem popadnę w rutynę. |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | Nie wydaje mi sie, żebyś miała wrodzoną skłonność do rutyny. Nie Ty. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#621 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > Nie wydaje mi sie, żebyś miała wrodzoną skłonność do rutyny.Masz rację, ja to już rutynowo nie popadam w rutynę.  |
#622 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > Wiara - jak miłość - potrafi zaślepić tych mniej odpornych na jej> "uroki"; zepchnąć racjonalne myślenie w przysłowiowy kąt.Czuję się w obowiązku utemperować (skorygować) kol. niestadnego. Mówisz zdaje się o wierze jak o stanie permanentnego zakochania. Wiara to nie miłość. A kysz! Miłość widzi 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#623 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > > chyba skopiowało Ci się formatowanie jednego wersu z mojego> poprzedniego wpisu, 3/4 Twojego ma małe literki.> Hm. U mnie wygląda normalnie. Może moderator poprawił  Raczej nie. Przynajmniej do teraz:  > Według Ciebie niektórym użytkownikom powinny przysługiwać> większe prawa niż innym. Nawet jeśli nie jest to nigdzie oficjalnie powiedziane,> to Ty czy ja możemy sobie np. dosadnie "nazywać rzeczy po imieniu",> jak ktoś tu ładnie chamstwo nazwał.Chamstwa osobiście nie lubię. Ale do pewnego stopnia jestem w stanie je w drugich tolerować. Dużo zależy od magicznej mieszanki: błyskotliwość i nowatorstwo + chamstwo. Jeśli delikwent mnie zaciekawia - jestem w stanie pewną dozę chamstwa zdzierżyć. Najbardziej jednak męczą mnie wypowiedzi trochę chamskie, trochę narcystyczne - osoby posługujące się prymitywną siłą i chcące wmuszać w drugich swoje argumenty, jak kleik w gardło niemowlaka. Tu jestem zwolennikiem delikatnej izolacji z jednoczesną dyskretną obserwacją wyników kuracji.  > Bo my mamy na tym forum wypowiedzi> liczone w tysiącach, długi staż i poglądy zgodne z linią.Co złego jest w nazywaniu dosadnie rzeczy po imieniu, jeśli nie jest to chamskie? A można to tak zrobić. Plusiki: Jadzie, wystarczy poczytać już kilka, kilkanaście wpisów danego forumowicza, by zorientować się co kto sobą reprezentuje. Mnie raczej nietrudno sobie wyobrazić sytuację, gdzie np. 50-latek wchodzi na nasze forum mając już za sobą spory odcinek ciekawego życia, z którym zmagał się w sposób mądry i ma teraz sporo do powiedzenia. Na początku cyferki mogą mylić, później z resztą też. Ale coś tam (szczególnie plusy) jednak mówią. Nie zrozum mnie źle, nie powinniśmy mięć większych praw za same plusiki, ale za to co piszemy, za treść, za to czy coś wnosimy sobą i swoim doświadczeniem, wiedzą do cudzych głów. Za to, czy jesteśmy doceniani przez osoby czerpiące z tego Portalu autenyczną i nietoksyczną satysfację. Popatrz na poniższego forumowicza. Jak uważasz, w jaki sposób powinien być tu traktowany? www.racjonalista.pl/forum.php/s,607128#w607258> Ktoś nowy nie może sobie na to pozwolić tym bardziej im krócej> się tu udziela i im bardziej jego wpisy są niezgodne z linią a przecież> wcale nie musi być od nas głupszy i akurat nie mieć racji.Zaraz zaraz. Linia nie jest tak a znów wąska, żeby więszość (o ile nie wszyscy) ludzie inteligentni i z klasą się tutaj nie odnaleźli. > Nawet jeśli nie ma jej w ogólności to może warto przemyśleć> niektóre jego argumenty tak jak Ty rozważasz moje a ja Twoje  Niekiedy z pewnoscią warto. Ale czy warto też nadwyrężać własne poczucie estetyki, czytając choćby linkowanego wyżej Roberta Górskiego? Kol. szarley napisał: Cytat: Wchodząc do jakiegoś klubu zapoznaję się z regulaminem i staram się go prezestrzegać, jeśli mi nie odpowiada zmieniam lokal, albo buntuję się licząc się z konsekwencjami w postaci wywalenia przez ochroniarza. Wchodząc na portal mający w nazwie i w regulaminie słowo "racjonalista" spodziewam się, że forum dyskusyjnego , wolnomyślicielskiego, z dużym zakresem wolności słowa, ale jednak na pewnym poziomie. Jeśli sam od tego poziomu odstaję, muszę się zgodzić z wyrzuceniem z klubu, ale jak narazie nikt mi odstawania od poziomu nie zarzucił. Nie muszę, a nawet nie chcę zgadzać się ze wszystkimi, wadzę się z Elaspem, ale nie zamierzam wnioskować o jego usunięcie, wadzę się w p. Dokowskim, ale słucham jego argumentów, niemal w niczym nie zgadzam się z Iwanem Denisowiczem, ale go szanuję (..) Jeśli w tym klubie będzie obowiązywać zasada, że wszyscy muszą być we wszystkim zgodni, to ja zmieniam klub, ale proponuję jednak łagodnie wypraszać ludzi, którzy przychodzą tu żeby trochę pośmiecić, tym bardziej, że i tak ich bytność na tym forum zazwyczaj jest chwilowa. Wytłuszczenia moje. I z tym sie zgadzam, bo jest tam sporo racji. Pisałem zresztą o czymś podobnym wcześniej "nie chciałbym, aby było mu tu zbyt ciepło i przytulnie. Z wyrzucaniem nie przesadzajmy, ale jakieś metody dyscyplinowania mogłyby się przydać".Mam nadzieję Jadzie, że doszliśmy do jakiegoś, nikłego choćby konsensusu.  Łącząc pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#624 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > A zwolennicy moderatorskiego zamordyzmu usztywnili stanowiska jak rzadko No takie to juz z nas sztywniaki  > Wymieniłam z kilkoma po parę postów i zero przychylności dla definiowania zasad,Tu jest kilka z moich propozycji i luźnych zasad: www.racjonalista.pl/forum.php/s,606077#w609409> jedno wielkie parcie by dać moderatorom przyzwolenie na koszenie jak leci, bo przecież widać kto troll.Ano widać. > Więc za niedługo znów będą bany bez uzasadnienia.Niekoniecznie. Dajmy mu sznasę jednak. www.racjonalista.pl/forum.php/s,607128#w609418
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#625 2 na 2 | niestadny (2492 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty |
> Mówisz zdaje się o wierze jak o stanie permanentnego zakochania.Masz rację. Dzięki za korektę. > Miłość widzi  Z ciekawości: Jak rozumiesz przysłowie mówiące, że miłość jest ślepa? Chciałbym skonfrontować Twoją z moją interpretacją. Mówi się także o "ślepej wierze". Czy każda wiara jest z natury rzeczy ślepa? Ślepa na argumenty? Wydaje mi się, że tak, ponieważ tam, gdzie zaczynają się wątpliwości - a więc rozum zaczyna dochodzić do głosu/włącza się typowy dla racjonalisty sceptycyzm - kończy się wiara. Często wśród hierarchów Krk słychać nawoływania do umacniania wiary. Dlaczego wiarę należy umacniać? Czyżby miała skłonnośc do słabnięcia? Czy wiarę można stopniować? Mierzyć jej natężenie? W jakich jednostkach?
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/ |
#626 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > Z ciekawości: Jak rozumiesz przysłowie mówiące, że miłość jest ślepa?> Chciałbym skonfrontować Twoją z moją interpretacją.Sądzę, że dotyczy to głównie ludzi b. młodych, w których rządzą instynkty, hormony i stereotypy, a wiedza o życiu jeszcze jest mała. Młodzi zakochują się, są ze sobą rok-dwa i w końcu przychodzi proza życia, gdzie trzeba się już wykazać zaradnością, odpowiedzialnością a nadto tolerancją na drugą stronę, która czasem nie omieszka nam świadomie czy nieświadomie podkręcić ciśnienia. I tu już wypada coś widzieć. Na szczęście wtedy ludziom z reguły otwierają się oczy. Ale jak się upra i chcą zostać ślepo zakochanymi, to święty Boże nie pomoże - w konsekwnecji trudno im przejść do dalszych etapów. Tak to rozumiem. > Mówi się także o "ślepej wierze". Czy każda wiara jest z> natury rzeczy ślepa? Ślepa na argumenty?Tu też różnie bywa. Ilu ludzi - tyle wiar. Spotkałem w moim życiu paru inteligentnych ludzi wierzących, nawet księży. Wcale nie musi tak być, że są ślepi. Po prostu starają się w życiu łączyć racjonalność i praktyczność z wiarą. Wychodzi różnie. Jeden z mądrzejszych ludzi wierzących, których miałem przyjemność posłuchać a nawet podać dłoń to ks. prof. Jan Andrzej Kłoczowski. Cenię również ks. Jacka Prusaka, który jest jednocześnie psychologiem i psychoterapeutą. Lubię go zwłaszcza za merytoryczną krytykę poczynań ks. Oko. Kilka razy p. Andrzej Bogusławski pisał z szacunkiem o ludziach wierzących, których spotkał w swoim życiu i których bardzo ceni. Jeśli będzie chciał - może uzupełni moją odpowiedź i poda Ci linki do tamtych postów. > tam, gdzie zaczynają się wątpliwości - a więc rozum> zaczyna dochodzić do głosu/włącza się typowy dla racjonalisty sceptycyzm - kończy się wiara.Coś w tym jest. Kiedyś p. Koraszewski napisał ciekawy artykuł o wywiadzie z ks. prof. Hellerem. Niestety dziś na Racjonalista.pl juz go nie znajdziesz, a na www.listyznaszegosadu.pl jeszcze go nie ma. > Często wśród hierarchów Krk słychać nawoływania do umacniania wiary.> Dlaczego wiarę należy umacniać? Czyżby miała skłonnośc do słabnięcia?Moim zdaniem tak. Człowiek nie rodzi się z wiarą, ale wytwarza ją w sobie wraz z dojrzewaniem i tzw. "wychowaniem". Inni z powodów o których niżej mu ją zaszczepiają i pilnują, żeby ją chłonął. Jak byłem mały, miałem to szczęście, że odbierałem ją jakoś b. sztucznie i nie miałem później problemów z myleniem, co jest naturalne a co sztuczne. Wiarę z punktu widzenia ludzi wierzących należy umacniać, bo jedną z ważniejszych rzeczy, gdzie oni lokują swoją siłę, dobre emocje i spokój ducha, to ilość i jakość współwyznawców. Zauważ, że jeśli od wiary odchodzi ktoś ważny, bardzo niewielu ludzi wierzących-komentujących to stać na neutralność, nie mówiąc o życzliwości. Większość wierzących człowieka, który śmiał wybrać własną drogę potępia i uważa go za słabego moralnie i charakterologicznie. To taki zabieg socjotechniczny: bo wtedy jakby "nic się nie traci". Zagadnąłem kiedyś ks. Oko o prof. Tomasza Polaka (kiedyś ks. prof. Węcławskiego). To dawny znajomy ks. Oko. Jak się spodziewałem, ks. Oko mówił mi o nim w sposób lekceważący, a przecież Węcławski był kiedyś uznawany za największego z polskich teologów. Wśród ludzi wierzących istnieje olbrzymia potrzeba posiadania w swoich szeregach ludzi sławnych, o mocnych charakterach, wymiernych osiągnięciach, prestiżu itp. Oni wiarę legitymizują. Dlatego właśnie "nawraca się" na łożu śmierci osoby takich formatów, jak Kotarbiński, przypisuje się wiarę Einsteinowi, czy nawet Piłsudskiemu (temu ostatniemu przypisuje wiarę jedna osoba b. mocno wierząca ode mnie z pracy). To jest właśnie dosłowne (i trzeba podkreślić nieuczciwe) umacnianie wiary. Temu wszystkiemu towarzyszy uzasadniony lęk, że jak wiary nie będzie się w innych umacniać, to nasze dobra stopnieją (uznanie i wpływ na otaczące się życie, władza, szacunek wiernych, w końcu dobra doczesne). Najgorsze dla wiary nie są wcale mocne dowody na jej irracjonalność, afery, grzech, zepsucie, nagonka - ale wątpliwości współwyznawców, powodujące stopniowy odpływ wiernych. Dlatego 'należy' ją umacniać wszelkimi dobrymi i złymi metodami. Bez wiernych wiara nie istnieje, a ostatni jej wyznawcy tracą rację bytu. W konsekencji i oni musza zrewidować swój sposób bycia i rozumienia świata, ale taki okolicznościowy przymus osoby wierzące cholernie boli.. > Czy wiarę można stopniować? Mierzyć jej natężenie? W jakich jednostkach?A jakbyś to chciał robić? Stopniowanie rzecz względna. W takim np. ojcu Pio na przykład wiara była ogromna. Podobnie w Faustynie Kowalskiej. Tłumaczyć sobie własne niemałe w końcu cierpienie fizyczne jako dar od Boga, zamiast szukać możliwości jego uśmierzenia, to trzeba w sobie sporą wiarę mieć... albo być ogromnie indoktrynowanym, co najczęściej na jedno wychodzi. Kiedyś czytałem w "Charakterach" (czasopismo popularyzujące wiedzę z zakresu psychologii) artykuł, w którym jeden z psychologów uważał, że widzenia Faustyny były efektem choroby psychicznej. I coś w tym jest: zdrowej, spełniajacej się i dobrze funkcjonującej społeczecznie jednostce raczej nie zdarzają się doświadczenia mistyczne. Odpukać  . Zaryzykowałbym twierdzenie, że człowiek małej wiary jest zdroworozsądkowo sprawniejszy, niż dużej. Osobiście sympatyzuję więc z postacią św. Tomasza  (niewiernego) Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#627 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > No takie to juz z nas sztywniaki  > Tu jest kilka z moich propozycji i luźnych zasadNiechby zasady się usztywniły, a ludzie wyluzowali. |
#628 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > Niechby zasady się usztywniły, a ludzie wyluzowali... a moderzatorzy pod groźbą lustracji spowiadali z każdego bana, najlepiej w ogóle ich zaniechali. Masz zadatki na szefa (w pojęciu lidera). 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#629 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > jedno wielkie parcie by dać moderatorom przyzwolenie na koszenie jak leciNa szczęście moderatorzy są niezawiśli w swoich decyzjach od użytkowników, a użytkownicy zależni od moderacji. No i jest jeszcze jeden Super-Moderator p. Agnosiewicz, który jest niezależny od moderacji (a ona, jak pokazały wypadki ostatnich tygodni - zależna od niego). Chyba nie ma co tak strasznie narzekać..tak łatwo tego wszystkiego schrzanić się nie da 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#630 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Zmiany na forum Racjonalisty | > Na szczęście [...] użytkownicy zależni od moderacji.Zależność szczęścia nie daje.  > tak łatwo tego wszystkiego schrzanić się nie da  Bo może "to wszystko" JUŻ schrzaniono?  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|