 |
Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-06-2014 23:08 | Selanos (12869 punktów) | Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży
20 na 20 | Być może słyszeli Państwo o 11-latce które zgwałcona przez dwóch kuzynów (14 i 15 lat) zaszła w ciąże. Najprawdopodobniej w tym przypadku doszło albo dojdzie do aborcji, nie ma żadnych pewnych informacji na ten temat Redaktor Terlikowski nie mógł oczywiście przejść obok tej sprawy obojętnie. Według redaktora Terlikowskiego nie ma powodów, żeby "zamordować niczemu winne dzieciątko". Lekarzem nie jestem, ale ciąża 11-latki to chyba dość niebezpieczna sprawa. Według Terlikowskiego, dziewczynkę chce się "ponownie zgwałcić aborcją". Pan T. nie pierwszy raz pokazuje, że taki dramat jak gwałt na jedenastolatce i ciąża (oraz ewentualny poród), to dla niego drobnostka. Dla redaktora T. liczy się tylko płód który jeszcze nie jest na tyle rozwinięty, żeby myśleć czy czuć. Jest to o tyle ironiczne, że to nas, złych "morderców" którzy są za aborcją, oskarża się o brak empatii. W świecie jakim chciałby go pan T. ta jedenastoletnia dziewczynka zapewne zmuszona byłaby urodzić. W jaki sposób? Możemy sobie wyobrazić, być może zostałaby odebrana rodzicom i "otoczona opieką" lekarzy którzy podpisali deklarację wiary i katolickich psychologów z KUL. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Dalej..#376 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | > Zgadza się. Po trzecie Matka Boska była przecież brzemienna wieku 12 lat. I co? I wiele  Zgadza się. Jak powszechnie wiadomo są różnie modele en.wikiped(*)List_of_youngest_birth_mothers> To po jakiego grzyba masz płacić? Przepraszam, nie rozumiem co chcesz powiedzieć przez swoje "PRAWO domagania się np. ode mnie pieniędzy przez dziewczynę mojego kuzyna na jej dziecko".Domaga się? Polskie prawo gwarantuje domaganie się alimentów od każdego członka rodziny. Innymi słowy, nie masz wpływu na poczynania np. swojego kuzyna ale możliwe, że będziesz musiał płacić alimenty za jego dziecko. |
| Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | |
#378 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | > Zgadza się. Jak powszechnie wiadomo są różnie modele  Jestem w szoku. Zastanawiam się, czy to w ogóle biologicznie możliwe? Przecież kobieta ma menstruację dopiero od 11-12 roku życia.. > Polskie prawo gwarantuje domaganie się alimentów> od każdego członka rodziny. Innymi słowy, nie masz> wpływu na poczynania np. swojego kuzyna ale możliwe,> że będziesz musiał płacić alimenty za jego dziecko.Możesz podać jakieś źródła? Powtórnie zaskoczonym. Jedna sprawa to prawo, inna stosowanie prawa. Myślę, że to powinno iść jakoś tak: ojciec dziecka nie żyje, jest kaleką lub chodzi goły w skarpetkach - płacą jego rodzice (niekoniecznie rodzeństwo) czy coś. pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#379 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | > To po co pić?No właśnie. Pamiętam, jak w wieku bodajże 18 lat pierwszy raz spróbowałem alkohol. Ohydztwo. Z drugiej strony, mając dwadzieścia parę lat usłyszałem w krakowskim radiu (to było bodajże radio Alfa) relację anonimowego alkoholika, że gdyby ktoś powiedział mu kiedyś że "wódka jest niedobra" udusiłby jedną ręką. Dla niego była to największa słodycz. To mnie mocno zastanowiło i zmotywowało do szukania odpowiedzi na ten paradoks. Oczywiście Pana autorzy bardzo celnie ujmują to słowami kulturoznawcy-psychologa: Cytat:Czynniki kulturowe wpływają na dostępność, wzorce spożywania, nastawienie wobec alkoholu i substancji, czy nawet skutki ich używania. Społeczne, rodzinne i religijne nastawienie wobec spożywania alkoholu może wpływać na wzorce jego spożywania oraz prawdopodobieństwo wystąpienia problemów alkoholowych. Zachowanie ludzi pod wpływem alkoholu może być determinowane kulturowo; zachowania agresywne i antyspołeczne (wzór "pseudokibica") nie występuje powszechnie w kulturach, w których alkohol postrzegany jest jedynie jako środek wspomagający nawiązywanie kontaktów społecznych, mimo że spożycie alkoholu kształtuje się tam na podobnym poziomie, jak w pozostałych krajach. Mam jednak poczucie niedosytu. To nie wszystko. Alkohol w sporych ilościach ogłupia. Może właśnie o to niektórym osobom chodzi, aby ogłupiał. W ogłupieniu nie mamy świadomości pewnych bolesnych rzeczy. Oczywiście nie mamy również świadomości tych radosnych, ale skoro bolesne w nadmiarze przeważają.. Takie długie ogłupienie prowadzi do trwałego uszkodzenia organizmu, degeneracji relacji - często śmierci. Rozmawiałem kiedyś z prof. Franzem Ruppertem na ten temat. Ujął mnie stwierdzeniem, że ma jak ja: jego alkohol nie rozwesela, a sprawia iż czuje się niedobrze w środku. I nie widzi potrzeby. W takim razie po co pić?  Lektura recenzji ksiażki "Religia i psychologia" autorstwa Ks. Bronisława Grulkowskiego bardzo pouczająca. Aż gęsto od różnych znajomych nam tu spraw. Chciałbym kiedyś zobaczyć (choć wiem, że to nierealne) jego rozmowę z naszym Andrzejem.51  Ale do rzeczy, parę smaczków (wytłuszczenia moje): Cytat:W kontekście stawianego sobie celu "unaukowienia" podejścia do Biblii zdumiewać musi fakt praktycznej nieobecności w Bibliografii katolickich autorów takich jak Jan Paweł II czy chociażby Hans Urs von Balthasar, kard. Joseph Ratzinger, kard. Walter Kasper i wielu wielu innych, chociaż jest cytowany Karl Rahner. Dominuje natomiast literatura psychoanalityczna i protestancka. Już zatem spojrzenie na Bibliografię nakazuje ograniczone zaufanie do treści książki i postulatu "unaukowienia" studiów biblijnych. Trudno bowiem uznać za realizację tych celów pozbawienie tych studiów dorobku całej praktycznie katolickiej biblistyki, jak najbardziej przecież naukowej. To właściwie bez komentarza. Cytat:Autor kwestionuje znaczenie pozachrześcijańskich świadectw o Jezusie Chrystusie, chociaż ich wiarygodność jest oczywista , także dla przedstawicieli nauki. Favazza twierdzi, że te jednolinijkowe wypowiedzi z pewnością nie dowodzą istnienia Jezusa (s. 61). W świetle tego gołosłownego stwierdzenia jasne się staje, dlaczego autor wykluczył ze swojej książki cały dorobek biblistyki i teologii katolickiej: miało to służyć "uzasadnieniu" rzekomego naturalizmu Biblii i zakwestionowaniu historyczności Jezusa Chrystusa. Domyślam się, że chodzi tu m.in. o słynne Testimonium Flavianum. Hm, jak długo te proste w sumie argumenty będą drążyć "skałę", z której ks. Bronisław Grulkowski zbudował swój światopogląd.. zapewne długo. Przytaczane argumenty za C. S. Lewisem dość ciekawe. Kiedyś, jako małe dziecko chciałem mieć nową latarkę. Zbiłem szybkę starej i dostałem lanie, a nie nową. Szkoda, że ks. Grulkowski nie przytoczył odpowiedzi Freuda na sugestie Lewisa, byłoby to zdecydowanie bardziej uczciwe. Choć dla mnie jasne, dlaczego nie przytoczył  Na koniec, pomijając już słynne słowa JP II o dwóch płucach: Cytat:Paradoksalnie książka potwierdza potrzebę dialogu, prawdziwego i pełnego, między nauką i wiarą. Dialog ten jest tym bardziej konieczny, jak widzimy na przykładzie prezentowanej książki, w nauce wciąż istnieje wiele irracjonalnych mitów i antyreligijnych, zwłaszcza antykatolickich, uprzedzeń. Szkoda, że Religia i psychologia jest tego smutnym potwierdzeniem. . Zastanawia mnie, kto tu bardziej potrzebuje dialogu, z jakiego powodu i dla kogo jest on konieczny? Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#380 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | > powszechnie wiadomo są różnie modele  To nie są "modele", tylko anomalie. > Polskie prawo gwarantuje domaganie się alimentów od każdego członka rodziny.Człowieku, przeczytaj sobie Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2012 poz. 788) począwszy od art. 128 i nie pleć głupstw. Od Ciebie nikt się nie będzie domagał alimentów na dziecko kuzyna. |
#381 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | . To po co pić?> No właśnie. Pamiętam, jak w wieku bodajże 18 lat pierwszy raz spróbowałem alkohol.Od maleńkości byłem ciekawy świata. Spróbowałem znacznie wcześniej i mnie od razu zasmakował. > Ohydztwo.Do tej pory uwielbiam przeróżne alkohole i próbowałem już bardzo wielu. Przy początkowych próbach zdarzyło mi się parę razy upić. Nawet mocno, ale szybko doszedłem do wniosku, że o ile tzw. rausz może być czymś dobrym, to upojenie jest czymś złym. > Z drugiej strony, mając dwadzieścia parę lat usłyszałem w krakowskim radiu (to było bodajże radio Alfa) relację anonimowego alkoholika,Alkoholizm to potworna choroba, gdyż zabija przez niszczenie mózgu nie tylko samych chorych, ale także ich rodziny i patologizuje całe środowiska. > że gdyby ktoś powiedział mu kiedyś że "wódka jest niedobra" udusiłby jedną ręką. Dla niego była to największa słodycz.Znałem wielu alkoholików, w tym osoby o wielkich talentach i umysłowościach. Obserwowałem jak staczały się na samo dno, alkohol dla sporej części ludzkości stanowi ogromne zagrożenie, ale żadna prohibicja nie jest tu lekarstwem. > To mnie mocno zastanowiło i zmotywowało do szukania odpowiedzi na ten paradoks.Chyba nie przez picie? > Oczywiście Pana autorzy bardzo celnie ujmują to słowami kulturoznawcy-psychologa: (...) Mam jednak poczucie niedosytu. To nie wszystko.Zdecydowanie nie wszystko i alkoholom i alkoholizmowi poświęcone są całe biblioteki. > Alkohol w sporych ilościach ogłupia.Tak, ale znałem takich, którzy już dobrze pijani mogli jeszcze pracować. Mnie zaś trudno nawet po "50". > Może właśnie o to niektórym osobom chodzi, aby ogłupiał. W ogłupieniu nie mamy świadomości pewnych bolesnych rzeczy. Oczywiście nie mamy również świadomości tych radosnych, ale skoro bolesne w nadmiarze przeważają..Tak, traktują alkohol jako rodzaj katharsis. > Takie długie ogłupienie prowadzi do trwałego uszkodzenia organizmu, degeneracji relacji - często śmierci.Dokładnie tak. > Rozmawiałem kiedyś z prof. Franzem Ruppertem na ten temat. Ujął mnie stwierdzeniem, że ma jak ja: jego alkohol nie rozwesela, a sprawia iż czuje się niedobrze w środku.Tyle, że różni ludzie na różne rzeczy różnie reagują. Mnie alkohol w małych ilościach po prostu smakuje, czuję się dobrze "w środku", a nawet - ponieważ zawsze go piję tylko w dobrym towarzystwie - poprawia nastrój. > I nie widzi potrzeby.Dlatego widzę potrzebę, choć nie dostrzegam żadnej konieczności. Czasem dwa trzy miesiące mijają, gdy nie wypiję nawet ani kropelki, a czasem jest miesiąc, gdy w przeliczeniu na spirytus wypiję go nawet litr. > W takim razie po co pić?  Pić, czy nie pić o to jest pytanie i każdy sam sobie musi odpowiedzieć na nie. _____________________________ > Lektura recenzji książki "Religia i psychologia" autorstwa Ks. Bronisława Grulkowskiego bardzo pouczająca. Aż gęsto od różnych znajomych nam tu spraw.> Chciałbym kiedyś zobaczyć (choć wiem, że to nierealne) jego rozmowę z naszym Andrzejem.51  Tak, to zupełnie w tym świecie już nierealne: www.rotman(*)pl/ksieza/Grulkowski_nauka.htm> Zastanawia mnie, kto tu bardziej potrzebuje dialogu, z jakiego powodu i dla kogo jest on konieczny?Dialog, a na jaki temat. Uważam, że dialog pomiędzy nauką, a religią jest niemożliwym, jak i niemożliwą jest zastosowanie zasady "NOMA": www.racjonalista.pl/kk.php/t,6629www.google(*)CNFbpsFk67Rra5l3kKO_w0_O_vMDEQ Nauka i wiara nie mogą być ze sobą sprzeczne, gdyż z punktu widzenia nauki zdania, których przedmiotem jest termin empirycznie nieweryfikowalny są nonsensem, także nonsensem jest przeczenie takim zdaniom. Zaś nauka zajmuje się porządkiem (sensem) empirycznie weryfikowalnego świata. Nie znaczy to, że uważam religię za przeżytek lub mało ważne zjawisko społeczne. I choć wiemy, że doświadczenie religijne jest wyjątkowo odporne na empiryczne badanie i wierzący wyrażają sprzeciw, gdy ich wierzenia chcemy poddawać próbom weryfikacji doświadczalno-rozumowej i racjonalnej dyskusji, to nie zapominajmy, że w religiach musi tkwić coś, co oni uważają za bardzo ważne. Wiara zaspokaja ich potrzeby i odpowiada na ważkie pytania. Religia może być, i najczęściej jest, racjonalna, gdyż jest wynikiem przemyśleń rozumnych ludzi; dlatego wiara na drodze spekulacji intelektualnych może znaleźć potwierdzenie.Mnie nie przeszkadza czyjaś wiara, ale uważam, iż uzurpacje, a nawet żądania fideistów do wniesienia ich wierzeń w dyskurs nauk przyrodniczych są żenujące i świadczą tylko o słabej sprawności intelektualnej osób - czy jest to papież, czy forumowy troll - które to usiłują czynić. Pozdrawiam. @@@ . |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży |
> > Jeżeli przyjmę jako definicję, że Wszechświat = świat fizyczny, to możemy zapytać: dlaczego fideista ma się zgodzić na taką definicję?> Dlatego, bo jest to bardzo dobra definicja. A jest bardzo dobra, bo fideista nie jest w stanie wskazać realnie istniejącego obiektu, który nie należałby do świata fizycznego. A więc świat fizyczny to wszystko, czyli Wszechświat. Co jednak rozumie się tu przez "wskazanie realnie istniejącego obiektu"? Jeżeli wskazanie z definicji polega na zastosowaniu metod empirycznych, będzie tautologią powiedzenie, że nikt nie wskazał przedmiotu spoza świata fizycznego. |
#383 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży |
. Dlatego, bo jest to bardzo dobra definicja. A jest bardzo dobra, bo fideista nie jest w stanie wskazać realnie istniejącego obiektu, który nie należałby do świata fizycznego. A więc świat fizyczny to wszystko, czyli Wszechświat.> Co jednak rozumie się tu przez "wskazanie realnie istniejącego obiektu"?Wskazanie obiektu, który może mieć jakikolwiek wpływ na dostępną ludzkiemu poznaniu rzeczywistość. > Jeżeli wskazanie z definicji polega na zastosowaniu metod empirycznych,A jakie poza empirycznymi istnieją dla człowieka możliwości poznania? Spekulacje na temat wytworów jego fantazji? > będzie tautologią powiedzenie, że nikt nie wskazał przedmiotu spoza świata fizycznego.Tautologia pod kątem językoznawczym, czy filozoficznym? Nigdy nikt nie przedstawił nawet najmniejszej weryfikowalnej przesłanki o możliwości istnienia czegokolwiek poza istniejącą rzeczywistością dostępną ludzkiemu poznaniu. Nie można poważnie zastanawiać nad zupełnie nieweryfikowalnym spekulacjami ludzkiej fantazji. www.racjonalista.pl/forum.php/s,373243/z,0www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,373243#w373548www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,373243#w373559www.racjon(*)m.php/s,373243/z,0/d,5#w373714www.racjon(*)m.php/s,373243/z,0/d,7#w373881@@@ . |
#384 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | > en.wikiped(*)List_of_youngest_birth_mothersNic tu nie pisze, w jakim stanie były dziewczynki po urodzeniu dziecka, więc co chciałeś wykazać? Nikt nie pisał, że nie da się urodzić, tylko że jest to niebezpieczne dla życia i zdrowia. Czy ta lista zawiera wszystkie matki, czy tylko te, które przeżyły? |
| vifix (2315 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | > Jestem w szoku. Zastanawiam się, czy to w ogóle biologicznie możliwe? Przecież kobieta ma menstruację dopiero od 11-12 roku życia..Biologicznie, jak widać, tak, natomiast jestem przekonany, że dla tych dzieci (i pewnie matek) poród w takim wieku nie skończył się szczęśliwie. Jakiś uszczerbek na zdrowiu takie ekstremalne sytuacje z pewnością zostawiły. > Możesz podać jakieś źródła?> Powtórnie zaskoczonym.To jest trochę skomplikowana kwestia ponieważ polskie prawo określa, że Cytat:Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo. Ale, ze tego co wiem (rozmawiałem o tym ze znajomym prawnikiem) jest furtka, którą sędziowie mogą wykorzystać by obciążyć tym obowiązkiem każdego z rodziny w postaci artykułu 132. Przepis jest bardzo niejasny (jak wiele w naszym prawie) i pozostawia wiele możliwości interpretacji. Cytat:Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami. O jednej z takich spraw czytałem kilka miesięcy temu w gazecie. Temat ogólnie był również poruszany na forum: www.racjonalista.pl/forum.php/s,607768> Jedna sprawa to prawo, inna stosowanie prawa.> Myślę, że to powinno iść jakoś tak: ojciec dziecka nie żyje, jest kaleką lub chodzi goły w skarpetkach - płacą jego rodzice (niekoniecznie rodzeństwo) czy coś.A moim zdaniem nie ma żadnego uzasadnienia by rodzice płacili za dziecko swoich dzieci. To nie jest ich wina, że ktoś sobie spłodził niemowlaka. Jest to przykład odpowiedzialności zbiorowej. |
| vifix (2315 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | Nic nie chciałem udowodnić. Chciałem pokazać Jackowi ciekawostkę odnośnie wątku, który poruszaliśmy. |
#387 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży |
> W namacalnej rzeczywistości zdarzeń ludzkich nie ma rzeczy raz na zawsze i bezwzględnie dobrych czy złych.> W danej sytuacji, zjawisku czy czynie zazwyczaj można dopatrzeć się dobrych i złych stron. Jak rozumiem, brutalny gwałt ojca na własnym dziecku nie jest raz na zawsze i bezwzględnie zły? |
#388 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | . > Jak rozumiem, brutalny gwałt ojca na własnym dziecku nie jest raz na zawsze i bezwzględnie zły?Tak, ma Pan rację - gwałt rodziców na własnym dziecku jest raz na zawsze bezwzględnie zły: www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,565416#w567002@@@ . |
#389 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | > Co jednak rozumie się tu przez "wskazanie> realnie istniejącego obiektu"? Jeżeli wskazanie z> definicji polega na zastosowaniu metod empirycznych,> będzie tautologią powiedzenie, że nikt nie> wskazał przedmiotu spoza świata fizycznego.Mam wrażenie, że tylko udaje Pan zdziwienie czytając myśl. p. Fizyka. A to trochę fałszywie brzmi. Taki przykład, proszę nad nim chwilę pomyśleć: dany prorok mówi, że przewiduje takie to a takie zdarzenia / zjawiska (wiedza spoza świata fizycznego) w przyszłości. Albo autor natchniony opisuje "zdarzenia" z przeszłości. Później czekamy, a seria wskazanych przez niego, konkretnych wydarzeń się dzieje. Historycy notują dane zdarzenia, dziejące się w bliższej i dalszej perspektywie. Przy tym literaturoznawca i językoznawca potwierdza autentyczność proroctw. Prosty i upragniony model, prawda? A jednak zawsze w przypadku analizy takich proroctw czy też relacji jest jakieś "ale", okazuje się proroctwa spoza świata fizycznego są co najmniej mętne. Jednym z przykładów takich proroctw, czy bardziej precyzyjnie: fikcji literackiej jest Księga Wyjścia ST. Podczas ponad stu lat badań archeologicznych nie odkryto niczego, co mogłoby wspierać historyczność narracyjnych elementów KW, takich jak pobyt przez cztery wieki w Egipcie, ucieczka ponad miliona Izraelitów z delty Nilu czy też trzymiesięczna wędrówka przez pustynię do Synaju. Egipskie zapiski nie zawierają wzmianek o czymkolwiek opisanym w Księdze Wyjścia, obszar południowego półwyspu Synaj nie zawiera żadnych śladów masowej migracji opisanej w Eksodusie, a praktycznie wszystkich miejsc wymienionych w Księdze - włącznie z Goszen (obszar w Egipcie, który rzekomo zamieszkiwali Izraelici), "miast na składy" - Pitom i Ramses, miejsca przekroczenia Morza Czerwonego (lub też raczej - jak twierdzą współcześni badacze Biblii - Morza Trzcin), a nawet samej Góry Synaj - nie udało się zidentyfikować. Badacze, którzy utrzymują, że Księga Wyjścia stanowi historyczną prawdę w końcu przyznali, że że dowody mogą co najwyżej sugerować możliwość. Nie chcę tu być tak całkiem pesymistą: mimo wszystko, od niedawna w obszarze oficjalnego rozumienia Biblii przez KK jakiś postęp jest. Ale.. hm. No właśnie. Jaką rzeczywistość tak naprawdę opisuje Księga Wyjścia? Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#390 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Terlikowski i zgwałcona 11- latka w ciąży | Pozwoli Pan, że zadam dużo bardziej ważkie pytanie, niż jałowe zastanawianie się nad kwestią, czy zło w brutalnym gwałcie ojca na dziecku jest złe obiektywnie czy subiektywnie. Jak podaje Watykan (za "Rzeczpospolitą" 27.06.2014) "podejrzewany o pedofilię arcybiskup Wesołowski nie jest już księdzem. Były nuncjusz apostolski na Dominikanie może wkrótce stanąć przed sądem. - Watykan musiał mieć bardzo mocne dowody potwierdzające winę - mówi "Rz" historyk Kościoła dr Magdalena Ogórek i podkreśla, że w sprawie abp. Wesołowskiego zastosowano bardzo szybką ścieżkę działania: - Błyskawicznie odwołano go ze stanowiska i wszczęto procedury wyjaśniające. A teraz równie szybko zapadła decyzja o jego wyrzuceniu. Decyzja w sprawie 66-letniego arcybiskupa nie jest na razie prawomocna. Wydał ją bowiem trybunał pierwszej instancji przy Kongregacji Nauki Wiary.. Biuro prasowe Stolicy Apostolskiej w komunikacie informującym o karze dla abp. Wesołowskiego napisało, że wobec przebywającego w Watykanie hierarchy, który dotychczas cieszył się "względną swobodą poruszania", zostaną podjęte "środki stosowne do wagi przypadku". A to oznacza, że w chwili, gdy decyzja się uprawomocni, były dyplomata stanie przed watykańskim sądem, który za akty seksualne z udziałem nieletnich może mu wymierzyć karę od 8 do 20 lat więzienia. W takim wypadku arcybiskup trafi do rzymskiego więzienia Regina Coeli, z którym Watykan ma podpisaną umowę na osadzanie skazanych". Domyślam się, że Pana zdaniem postulowana obiektywność zła w jakiś sposób wpływa na obniżenie statystyk pedofilii. I np. wpłynęło to na postawę abp. Wesołowskiego (aspekt pragmatyczny). Jeśli moje domysły są prawdziwe, to czy mógłby Pan to jakoś bliżej wytłumaczyć? Czy może znów chodzi tu tylko i wyłącznie o ideologię? Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|