 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2012 11:47 | Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Racjonalizm Edyty Stein
3 na 3 | Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.
Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał: "Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."
W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)
Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"
W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.
W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.
W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#346 1 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | Moim zdaniem judaizm nieźle przygotował grunt pod katolicyzm  Widać nie była przekonana do ateizmu. Może to była tylko taka poza? Młodzież w wieku 14 lat bywa przekorna. W dodatku to był rok 1905, rok rewolucji  Była wrażliwa, więc się jej udzielił zapał rewolucyjny, w końcu z Warszawy do Wrocławia nie tak daleko. A potem wskutek fascynacji mistrzem (Schelerem) zrzuciła "więzy racjonalistycznych przesądów"  . Widocznie była zbyt wrażliwa i dała się zmanipulować  |
#347 2 na 2 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Moim zdaniem judaizm nieźle przygotował grunt pod katolicyzm  > Widać nie była przekonana do ateizmu. Może to była tylko taka poza? Młodzież w wieku 14 lat bywa przekorna. W dodatku to był rok 1905, rok rewolucji Była wrażliwa, więc się jej udzielił zapał rewolucyjny, w końcu z Warszawy do Wrocławia nie tak daleko. A potem wskutek fascynacji mistrzem (Schelerem) zrzuciła "więzy racjonalistycznych przesądów" .> Widocznie była zbyt wrażliwa i dała się zmanipulować  To hipoteza nr 1. Mało prawdopodobna, bo z jej życiorysu wynika, że nie była podatna na manipulacje, a za swojego mistrza uważała (i to do końca życia) Husserla, a nie Schelera. Hipoteza nr 2: Przyczyną jej ewolucji światopoglądowej były: niezależność i rzetelność intelektualna, brak uprzedzeń oraz dążenie do prawdy. |
#348 9 na 13 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | Nieprawda, bowiem przyjęła pod wpływem zewnętrznym wygodną religię większości, jak wiele Żydów przed nią. Niektórzy dla ocalenia życia. Nie zadała sobie trudu aby przestudiować dogłębnie wszystkie inne religie i dowiedzieć się, która niematerialność jest "prawdziwie" niematerialna, a która nieprawdziwie. Natomiast pytanie było zwrócone do Ciebie. Masz okaleczające Cię przekonanie, pełne pychy, że znasz już prawdę. Za tą Twoją prawdą stoi deal. Chcesz być nieśmiertelny. Uważasz, że skoro tak dużo ludzi wokół Ciebie kultywuje daną iluzję, to z pewnością jest to prawdą. To samo złudzenie mieli słuchacze mów Hitlera, czy składający Jowiszowi ofiarę z byka Rzymianie. Wszyscy wokół wierzyli w to samo. Takie wspólnie ćpanie... A że stała za tym oczekiwana urojona nagroda, trudno się było oprzeć... No i Ty się nie opierasz. Znasz już swoją wygodną, schlebiającą Ci i wysoce opłacalną "prawdę". Źle by było, gdyby ta "prawda" okazała się nieprawdziwa (a z całą pewnością jest nieprawdziwa), więc, podobnie jak Twoi współwyznawcy, za wszelką cenę pielęgnujesz złudzenie. Wyznawcy innych religii i ideologii czynili i czynią podobnie. Twoja pewność jest czymś smutnym - to prawdziwe, mentalne kalectwo. |
#349 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > .. "Istnieje tylko materia" (..). Czy taka postawa nie może być nazwana "materialistyczną wiarą" lub "materialistyczną religią"?...Obserwacja przyrody może dostarczać przeżyć podobnych do mistycznych. Zachwyt nad pięknem kryształów, złożoną budową organizmów, wspaniałymi ludźmi lub mechaniką nieba nie wydaje się czymś niezwykłym. Należy jednak zauważyć, że nie mówimy wtedy o 'materii samej', rozumianej jak tworzywo(?), lecz o jej strukturze - sposobie ułożenia. Nikt nie będzie się upierać, jakoby istniał tylko 'bezkształtny surowiec'*, skoro sam jest uporządkowanym układem, a i instrumenty do badania świata wymagają pewnej złożoności. Materializm polega bodaj na doświadczaniu relacji pomiędzy skupiskami materii i na badaniu zmian struktury jednych w oddziaływaniu z drugimi (przy założeniu braku ingerencji pozaludzkich podmiotów). W takim ujęciu nie może być mowy o materialistycznej "wierze", bo kandydatka na taką zajmuje się rzeczami mierzalnymi i sprawdzalnymi. Podejście racjonalne nie zajmuje się przeżyciami (chyba że skodyfikowanymi przez psychologię) lecz tym, co obserwowalne. Różnicę widać np. w porównaniu badań trój-symetrii CPT do kontemplacji "Trójcy Świętej". [(*) Moim zdaniem można całkiem zrezygnować z naiwnego rozumienia materii, jako ostatecznego podłoża, opoki czy oparcia (materia jest w zasadzie prawie zupełnie 'dziurawa')) - wystarczą relacje między strukturami.] |
#350 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Przyczyną jej ewolucji światopoglądowej były: niezależność i rzetelność intelektualna, brak uprzedzeń oraz dążenie do prawdy.Przyjrzyjmy się temu dokładniej: > niezależnośćOd kogo/ czego? > rzetelność intelektualnaWedług jakiej miary mierzona? Czy przeżycie "wczucia" może być zweryfikowane obiektywnie? I dlaczego odmówić prawidłowego wczucia tym, którzy - odwrotnie, niż ona - dokonali konwersji z chrześcijaństwa na judaizm? Ponieważ judaizm dopuszcza reinkarnację, niektórzy rabini uważają, że osoby bez pewności co do posiadania żydowskich przodków, które jednak odczuwają nieracjonalną więź z judaizmem, mogą mieć żydowską duszę, czyli mogły być w poprzednich wcieleniach Żydami. Stąd brać się u takich osób może chęć przejścia na judaizm. Takie dusze miałyby się najczęściej reinkarnować u dalekich potomków osób, które porzuciły judaizm, lub u sąsiadów rodzin żydowskich. Według kabalistów osoby te wcale nie stają się Żydami, lecz po prostu powracają do narodu żydowskiego. Konwersję na judaizm przeszło wiele znanych osób, szczególnie w USA, m.in. Marilyn MonroeMoje wczucie mówi mi na przykład, że to Marilyn Monroe miała więcej racji od Stein. Powiesz może, że to zupełnie inna waga intelektualna? A czyż wobec Boga nie są wszyscy równi? Czy może wczucie w Boga brunetek intelektualistek ma być lepsze od wyczucia Boga seksownych blondynek? > brak uprzedzeńSądzę, że warunkiem braku uprzedzeń jest sceptycyzm, a tego warunku Stein nie spełnia. > dążenie do prawdyCzyjej prawdy? Istnieją miliardy ludzi wierzących w przeróżne religie i mnóstwo z nich z różnych przyczyn (także za głosem wewnętrznego wczucia) konwertuje z jednych religii na drugie i vice versa. Także same religie ewoluują i to na gruncie innych, wcześniejszych religii, a już rozwinięte integrują treści z innych religii - a to dlatego, że to ludzie przekazują sobie te idee, które podlegają permanentnemu wymieszaniu i rozwojowi (choć najczęściej jest to dostrzegalne dopiero z dłuższej perspektywy czasu). I Ty przychodzisz i zdajesz się twierdzić, że to akurat świadectwo Edyty Stein świadczy o prawdzie. Choć w zasadzie nie wiem już, czy Twoja argumentacja jest taka, że: a) Przejście na katolicyzm przez Stein świadczy o prawdziwości jej filozofii czy też taka, że b) Fakt, że Stein jest uznanym filozofem (w każdym razie piszą o niej w encyklopediach), świadczy o prawdziwości katolicyzmu (skoro na niego przeszła). Jeśli chodzi Ci o argumentację a), to nic ona nowego nie wnosi, bo kryterium jest tu jak zawsze słuszna nauka kościoła katolickiego i wowczas żadnej Stein nie potrzeba, do potwierdzenia tej słuszności. Jeśli natomiast chodzi o argumentację b), to wówczas kryterium prawdy ustanawia sama Stein, a prawdziwość nauki kościoła jest utrzymana tylko dlatego, że Stein konwertowała. W tym przypadku ja wolę świadectwo Marylin Monroe. Jest dla mnie w kwestiach wiary bardziej przekonująca od Stein. Uważam bowiem, że wiekszą wagę ma wiara prosta, nieprzeintelektualizowana i bliska życia, niż wiara filozofów, a właśnie o ten pierwszy rodzaj wiary bardziej posądzam Monroe, niż Stein.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#351 6 na 6 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >>Niestety, ciągle na tym forum spotykam następujący pogląd: "Jest całkowicie pewne, że istnieje tylko materia."> >Bardzo dobrze Pan trafił, gdyż jestem konsekwentnym rzecznikiem tego poglądu.> Ale pogląd ten nie został udowodniony na gruncie nauk przyrodniczych, więc skąd ta pewność?...  Może stąd, że mamy tylko pięć zmysłów - a za ich pomocą to tylko materię można doświadczać? A może też stąd, że mamy wszak także umysł, który potrafi ulegać różnym złudzeniom, a nawet konfabulować różne bardzo wymyślne konstrukcje ideowe, a ponieważ człowiek ostatecznie musi się odnaleźć w tym tu świecie, to miarodajna jest ostatecznie jedynie weryfikacja zgodności tych idei ze światem obiektywnym - tym odbieranym poprzez zmysły, a więc materialnym? > Ale pogląd ten nie został udowodniony na gruncie nauk przyrodniczych, więc skąd ta pewność?...  Uwielbiam tą chwilę w dyskusji z wierzącymi, w której wierzący próbują podważyć jakąś tezę ateisty podpierając się przy tym wręcz nieskazitelną logiką i prawie całkowicie konsekwentnym sceptycyzmem. Wszystko rozbija się o to "prawie" Jeśli uważasz, że pogląd "Jest całkowicie pewne, że istnieje tylko materia" jest nieuprawniony, to wykaż, że poza materią istnieje coś jeszcze innego!!! A przede wszystkim: ZASTOSUJ SWÓJ SCEPTYCYZM (do którego najwyraźniej jesteś w pełni zdolny) W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI DO SWOICH WIERZEŃ (czyli do wiary w opowieści innych ludzi i do oceny prawomocności wniosków wyciąganych z Twoich ewentualnych przeżyć mistycznych).
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#352 3 na 3 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Moim zdaniem judaizm nieźle przygotował grunt pod katolicyzm  Dokładnie. > Widać nie była przekonana do ateizmu. Może to była tylko taka poza? Młodzież w wieku 14 lat bywa przekorna.Trudno powiedzieć, ale jeżeli rodzice (najczęściej oni) wypiorą dziecku mózg, a to zostanie sobie później ateistą, to nie oznacza wcale, że nawrotu choroby nie będzie. To zależy od wielu czynników, tak biologicznych, jak kulturowych/środowiskowych. U jednych "układ odpornościowy" nie dopuści już wirusa do aktywizacji, ale będą przypadki, kiedy pojawi się jakiś czynnik/bodziec/mem, który wirusa pobudzi (coś jak herpes simplex). Bo on tam, w mózgu, jest wdrukowany, ale uśpiony/ukryty. Stein zachorowała ponownie po zażyciu Teresy z Avili. Dobrze wyprany religią mózg będzie miał skłonności do zapadania na chorobę religii, bo tu już biochemia wchodzi w grę i jeżeli nawet rozum swoje, to uczucia i emocje swoje. Jeżeli Teresa mocno popędziła Edycie chemię do układu nagrody, to ta swój rozum dostosowała do wiary, czyt. swoich potrzeb. Edyta nie odkryła oczywiście żadnej prawdy, tylko skuteczny sposób na robienie sobie dobrze, a pewnie i bardzo dobrze, czego prawdopodobnie judaizm nie umiał, ale utrzymał w niej uśpiony potencjał. |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > przyjęła pod wpływem zewnętrznym wygodną religię większości, jak wiele Żydów przed nią. Niektórzy dla ocalenia życia.Argumenty kompletnie chybione: 1) W jej otoczeniu katolicyzm nie był "religią większości". 2) Edyta Stein przyjęła chrzest w roku 1922, czyli z pewnością nie "dla ocalenia życia". 3) Przyjęcie katolicyzmu nie było dla niej związane z żadną "wygodą". Itd... Próbujesz na siłę znaleźć wytłumaczenie dla faktów, których wymowa Ci nie odpowiada. I dlatego podajesz wytłumaczenia jawnie fałszywe. > Nie zadała sobie trudu aby przestudiować dogłębnie wszystkie inne religie i dowiedzieć się, która niematerialność jest "prawdziwie" niematerialna, a która nieprawdziwie.Naprawdę łudzisz się, że decyzja Edyty Stein była pochopna i powierzchowna?... Decyzje światopoglądowe wszystkich innych ludzi (w tym Twoja) są z pewnością bardziej pochopne i powierzchowne. > Masz okaleczające Cię przekonanie, pełne pychy, że znasz już prawdę. Za tą Twoją prawdą stoi deal. Chcesz być nieśmiertelny. Uważasz, że skoro tak dużo ludzi wokół Ciebie kultywuje daną iluzję, to z pewnością jest to prawdą. To samo złudzenie mieli słuchacze mów Hitlera, czy składający Jowiszowi ofiarę z byka Rzymianie. Wszyscy wokół wierzyli w to samo. Takie wspólnie ćpanie... A że stała za tym oczekiwana urojona nagroda, trudno się było oprzeć... No i Ty się nie opierasz. Znasz już swoją wygodną, schlebiającą Ci i wysoce opłacalną "prawdę". Źle by było, gdyby ta "prawda" okazała się nieprawdziwa (a z całą pewnością jest nieprawdziwa), więc, podobnie jak Twoi współwyznawcy, za wszelką cenę pielęgnujesz złudzenie. Wyznawcy innych religii i ideologii czynili i czynią podobnie.> Twoja pewność jest czymś smutnym - to prawdziwe, mentalne kalectwo.Z łatwością przychodzi Ci ocenianie innych ludzi i ich motywacji... Czy masz pewność, że Twoja ocena jest trafna? A może jednak jest nieprawdziwa, niesprawiedliwa, krzywdząca?... Jak sądzisz - czy jest możliwe, że Ty się mylisz, a rację mają Ci, których tak ostro i negatywnie oceniasz?... Ile wynosi prawdopodobieństwo takiego zdarzenia?... |
#354 6 na 6 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Z łatwością przychodzi Ci ocenianie innych ludzi i ich motywacji... Czy masz pewność, że Twoja ocena jest trafna? A może jednak jest nieprawdziwa, niesprawiedliwa, krzywdząca?... Jak sądzisz - czy jest możliwe, że Ty się mylisz, a rację mają Ci, których tak ostro i negatywnie oceniasz?... Ile wynosi prawdopodobieństwo takiego zdarzenia?...Przez pewien czas wydawało mi się, że Ty chcesz dyskutować. Dyskusja wymaga jednak przemyślenia argumentów drugiej strony. Popatrz tylko: > Jak sądzisz - czy jest możliwe, że Ty się mylisz, a rację mają Ci, których tak ostro i negatywnie oceniasz?... Ile wynosi prawdopodobieństwo takiego zdarzenia?...Ile razy i na jakie sposoby trzeba Ci powtarzać to: Na świecie istnieje około 10 tys. religii i wyznań? Jakie jest zatem prawdopodobieństwo, że Ty się nie mylisz? 1 do 10 000? A tych, którzy z chrześcijaństwa konwertowali na judaizm to już nie bierzesz pod uwagę? Oni się nie liczą? Tylko ta Twoja Stein się liczy? Przeczytałeś już to co napisałem o Marylin Monroe i dlaczego ona jest dla mnie bardziej wiarygodna od Edyty Stein: www.racjonalista.pl/forum.php/s,511985#w516273? I tak jak nie przepadam za Dawkinsem jako religioznawcą, to poniższa jego odpowiedź idelanie pasuje do Twojego pytania: www.youtube.com/watch?v=6mmskXXetcg
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#355 5 na 5 | maruda (5550 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > > Sugerujesz, że o Jezusie Chrystusie nie słyszałeś?...> Czytało się odrobinkę, czytałem również że lubuje się w zadawaniu cierpienia poszczególnym osobom. Czy to nie jest raczej domena diabelska? Tak czy siak to kwestia interpretacji i jedynie interpretacji. Zmysły da się oszukać. Cytat:Około roku 1556, przyjaciele Teresy z Ávili zasugerowali, że jej nowo odkryta wiedza jest dziełem diabła, a nie Boga. Zaczęła więc stosować praktyki pokutnicze i umartwiać się, chcąc w ten sposób odpokutować swoje odejście od nauki Kościoła katolickiego. [...] W roku 1559, w święta świętego Piotra, Teresa z Ávili doświadczyła widzenia Jezusa Chrystusa, który ukazał jej się w postaci cielesnej, choć niewidzialny. Była ona całkowicie przekonana o prawdziwości tej wizji. Widzenia Jezusa Chrystusa trwały w sposób nieprzerwany przez okres ponad dwóch lat. W innej wizji, Serafin wielokrotnie wbił w jej serce rozżarzony do czerwoności czubek złotej lancy, powodując niepojęty duchowo-fizyczny ból. wikiWracając do Jezusa, to z jego rozpoznawaniem mieli problem nawet ci którzy go podobno dobrze znali. "A gdy już było rano, stanął Jezus na brzegu; wszakże nie wiedzieli uczniowie, żeby był Jezus." (J 21,4) |
#356 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Jacku, nie zgadzam się z Tobą, ale to inny temat. Zwróć uwagę, że maruda błędnie napisał, że "Jehowa we wszystkich swoich 3 postaciach jest nierozpoznawalny dla zmysłów ludzkich", więc wymagało to sprostowania. Ponieważ Objawienie miało miejsce w historii, więc może być w niektórych aspektach badane także przez historię.I tu następuje poplątanie, objawienie o którym piszesz jest tylko historią, czyli opowiastką, nie historią jako złożoną z zaistniałych faktycznych zdarzeń częścią naszej wspólnej przeszłości. Historycy faktycznie badają opowieści, bo jest to jedna z możliwych dróg dojścia do faktów. Znowu próbujesz tanim chwytem posługując się autorytetem nauki podbudować istnienie Jezusa, a przecież historia nie daje potwierdzenia tych najbardziej spektakularnych informacji zawartych w ewangeliach. |
#357 -1 na 3 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > > Ponieważ Objawienie miało miejsce w historii, więc może być w niektórych aspektach badane także przez historię.> I tu następuje poplątanie, objawienie o którym piszesz jest tylko historią, czyli opowiastką, nie historią jako złożoną z zaistniałych faktycznych zdarzeń częścią naszej wspólnej przeszłości.To Twoja opinia. Temat był już wielokrotnie omawiany na tym forum, więc nie będę powtarzał, które zdarzenia są przedmiotem badań historyków, a które nie. |
#358 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > To Twoja opinia. Temat był już wielokrotnie omawiany na tym forum, więc nie będę powtarzał, które zdarzenia są przedmiotem badań historyków, a które nie.Tak to moja opinia, czyż nie jest prawdziwa? Temat był już wielokrotnie wałkowany, dlatego z pewnym zażenowaniem ciągle przypominam, że podczas pisania o nim stosujesz ciągle te same sztuczki. |
#359 -2 na 4 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
 OK, czytaj dalej... Ale opisy doświadczeń mistycznych lepiej sobie zostaw na później - to trudna tematyka. |
#360 -2 na 4 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >To Twoja opinia. Temat był już wielokrotnie omawiany na tym forum, więc nie będę powtarzał, które zdarzenia są przedmiotem badań historyków, a które nie.> Tak to moja opinia, czyż nie jest prawdziwa?Prawdziwa? Myślałem, że nie lubisz pojęcia "prawdy". Nie, nie jest prawdziwa, ale za to jest typowa na tym forum. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|