 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2012 11:47 | Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Racjonalizm Edyty Stein
3 na 3 | Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.
Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał: "Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."
W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)
Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"
W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.
W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.
W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#361 1 na 3 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >Przyczyną jej ewolucji światopoglądowej były: niezależność i rzetelność intelektualna, brak uprzedzeń oraz dążenie do prawdy.> >niezależność> Od kogo/ czego?Niezależność intelektualna. Badanie wszystkiego przy pomocy własnego rozumu. Zamiast bezrefleksyjnego przyjmowania poglądów z otoczenia, przepuszczanie ich przez filtr własnego rozumu. Niepodatność na manipulacje. Brak uprzedzeń intelektualnych. Porównywanie różnych poglądów, koncepcji, idei z zastosowaniem własnych kryteriów. > >rzetelność intelektualna> Według jakiej miary mierzona?Według kryterium prawdziwości. Tzn. przyjmowanie i głoszenie poglądów tylko wtedy, gdy uważa się je za prawdziwe (a nie np.: użyteczne, wygodne, modne, oryginalne, przynoszące korzyść itd.). |
#362 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | . > Niestety, ciągle na tym forum spotykam następujący pogląd: "Jest całkowicie pewne, że istnieje tylko materia."> >>>Bardzo dobrze Pan trafił, gdyż jestem konsekwentnym rzecznikiem tego poglądu.> Ale pogląd ten nie został udowodniony na gruncie nauk przyrodniczych, więc skąd ta pewność?...  "Na gruncie nauk przyrodniczych" pogląd o obiektywnym istnieniu tylko świata rzeczywistego poznawalnego bezpośrednio i pośrednio za pomocą zmysłów został już dawno udowodniony we wszelakich doświadczeniach. To elementarz. Piotr Bylica: Naturalizm metodologiczny jako konieczny warunek naukowości
Zgodnie z postulatem naturalizmu metodologicznego świat przyrody, włączając ludzi, wyjaśnia się w nauce jedynie przy pomocy pojęć odnoszących się do przedmiotów i procesów występujących w przyrodniczym porządku przyczynowym. Nie stosuje się żadnych odwołań do czynników nadnaturalnych czy transcendentnych wobec przyrody.
Czołowy ewolucjonista, Niels Eldredge, pisze na ten temat: (...) uczeni są ograniczeni do formułowania wszystkich swoich twierdzeń w terminach 'naturalistycznych', po to po prostu, by móc je wówczas testować.
Uczonym wolno formułować tylko takie idee, które odnoszą się do materialnego wszechświata, a mogą je formułować tylko w taki sposób, który pozwala na ich testowanie za pomocą świadectw empirycznych wykrywalnych dla naszych zmysłów.
Według uczonych "cudy nie wchodzą w zakres nauki". Jak pisze Michael Ruse: "Kreacjoniści wierzą, że świat rozpoczął swe istnienie od cudu. Ale cudy leżą poza nauką, która z definicji traktuje jedynie o czymś, co jest naturalne, powtarzalne, co jest rządzone przez prawo."
Konieczność stosowania zasady naturalizmu metodologicznego, jako warunku naukowości, dostrzegają też niektórzy teiści. Wyrażona jest ona, na przykład, w następujących słowach Życińskiego: Jako zasadnicza linia podziału [w kontrowersjach łączonych z teorią ewolucji] pojawia się bowiem spór między naturalizmem metodologicznym a naturalizmem ontologicznym. Pierwszy z nich stanowi konieczny warunek uprawiania nauki w sposób zgodny z metodologią wypracowaną w epoce Galileusza i Sir Isaaca Newtona.
Zdaniem zaś Hellera: "Przyjęcie naturalizmu metodologicznego dla myślącego chrześcijanina nigdy nie stanowiło poważniejszego problemu."
Naturalizm metodologiczny z założenia jest więc warunkiem koniecznym uprawiania nauki. Jest częścią jej definicji. Na mocy tej definicji wszelkie wyjaśnienia odwołujące się do jakichś bytów nieprzyrodniczych muszą być nienaukowe.
Można przyjąć, że uznanie adekwatności obrazu świata prezentowanego przez teorie naukowe bazujące na naturalizmie metodologicznym może skłaniać do przyjęcia innego stanowiska, jakim jest naturalizm metafizyczny.W tym samym wątku odrobinę wcześniej: Pan Bielecki: >To mamy już trzeci pogląd, co do którego się zgadzamy. Bogusławski: Tak, ale do pewnego stopnia. Dla mnie nauki przyrodnicze permanentnie nas zbliżają do jedynej prawdy - istniejącej obiektywnie (niezależnie od poznającego ją podmiotu) rzeczywistości i choć jeszcze dalecy jesteśmy do jej całkowitego poznania, to już dziś możemy mieć pewność, iż nic ponad tę rzeczywistość nie istnieje. Jest to pośredni dowód na nieistnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzonej rzeczywistości ("Boga"). Istnieje wiecznie tylko jeden byt, do określenia którego ciągle najlepszym (choć już chyba niewystarczającym) jest termin - "materia". Pan Fizyk: Pojęcie materii jest rzadko używane w nauce, bo nauka nie napotkała innych bytów oprócz materii. W nauce w zasadzie wszystko jest materią. Wynika to z dążenia do unifikacji wszystkich teorii. Na przykład, w teorii pola wszystko jest polem i pole zastępuje pojęcie materii.
Jeżeli ktoś mówi o bytach niematerialnych to powinien tę niematerialność zawsze jasno zdefiniować, bo różni ludzie różnie ją rozumieją. Nie ma w tej kwestii naukowej definicji bo to teren filozofii a nie nauki. Warto też zajrzeć tu: www.racjon(*).php/z,0/d,14/s,492110#w495894Miłego dnia. @@@ . |
#363 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> U jednych "układ odpornościowy" nie dopuści już wirusa do aktywizacji, ale będą przypadki, kiedy pojawi się jakiś czynnik/bodziec/mem, który wirusa pobudzi (coś jak herpes simplex). Bo on tam, w mózgu, jest wdrukowany, ale uśpiony/ukryty. Stein zachorowała ponownie po zażyciu Teresy z Avili. Dobrze wyprany religią mózg będzie miał skłonności do zapadania na chorobę religii, bo tu już biochemia wchodzi w grę i jeżeli nawet rozum swoje, to uczucia i emocje swoje. Jeżeli Teresa mocno popędziła Edycie chemię do układu nagrody, to ta swój rozum dostosowała do wiary, czyt. swoich potrzeb. Edyta nie odkryła oczywiście żadnej prawdy, tylko skuteczny sposób na robienie sobie dobrze, a pewnie i bardzo dobrze, czego prawdopodobnie judaizm nie umiał, ale utrzymał w niej uśpiony potencjał.Czy takie "biologiczno-chemiczne" wytłumaczenie genezy światopoglądów stosujesz także do swojego światopoglądu?... |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Na świecie istnieje około 10 tys. religii i wyznań> ?> Jakie jest zatem prawdopodobieństwo, że Ty się nie mylisz?> 1 do 10 000?Można powiedzieć więcej: na świecie istnieje kilkanaście tysięcy różnych światopoglądów. Jakie jest zatem prawdopodobieństwo, że Ty się nie mylisz?... |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Jeśli uważasz, że pogląd "Jest całkowicie pewne, że istnieje tylko materia" jest nieuprawniony, to wykaż, że poza materią istnieje coś jeszcze innego!!!Ciężar dowodu tego poglądu, o którym rozmawiamy, spoczywa na tym, kto go głosi. Oczywiście wiem, że taki dowód nie istnieje. A jeśli chodzi o wykazywanie, że "poza materią istnieje coś jeszcze innego", to odsyłam do historii filozofii. |
#366 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Niezależność intelektualna. Badanie wszystkiego przy pomocy własnego rozumu. Zamiast bezrefleksyjnego przyjmowania poglądów z otoczenia, przepuszczanie ich przez filtr własnego rozumu. Niepodatność na manipulacje. Brak uprzedzeń intelektualnych. Porównywanie różnych poglądów, koncepcji, idei z zastosowaniem własnych kryteriów.> >>rzetelność intelektualna> >Według jakiej miary mierzona?> Według kryterium prawdziwości. Tzn. przyjmowanie i głoszenie poglądów tylko wtedy, gdy uważa się je za prawdziwe (a nie np.: użyteczne, wygodne, modne, oryginalne, przynoszące korzyść itd.).Brzmi interesująco. Tylko, że zauważ, że masz tu pełny subiektywizm: kryteria mają być własne, a poglądy przyjęte tylko wtedy, gdy uważa się je za prawdziweI dlatego właśnie najważniejszy ze wszystkich jest SCEPTYCYZMCzyli: jeśli czegoś nie wiemy na pewno (i więcej nawet - jeśli brak jakichkolwiek dowodów, że to coś więcej niż tylko ludzkie wyobrażenia), to trudno to przyjmować za prawdziwe jedynie w oparciu o wiarę.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#367 8 na 8 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > > Na świecie istnieje około 10 tys. religii i wyznań> >?> >Jakie jest zatem prawdopodobieństwo, że Ty się nie mylisz?> >1 do 10 000?> Można powiedzieć więcej: na świecie istnieje kilkanaście tysięcy różnych światopoglądów.> Jakie jest zatem prawdopodobieństwo, że Ty się nie mylisz?...Mogę się mylić we wszystkim, a nawet sądzę, że jest bardzo prawdopodobne, a nawet pewne, że w wielu sprawach się mylę. Wątpię we wszystko. Sądzę jednak, że raczej na pewno istnieję (bo kto by to inaczej pomyślał), no i zakładam, że te wszystkie zapachy, kształty, dźwięki odbierane tym, co nazywam zmysłami pochodzą z zewnętrznego wobec mnie świata, który - sądząc z doświadczenia - podlega pewnym regułom sprawdzającym się w praktyce. Natomiast najbardziej sceptyczny jestem wobec wszelkich ludzkich idei - a im są one bardziej oderwane od doświadczenia - tym bardziej jestem wobec nich sceptyczny. Interesuje mnie jednocześnie skąd te idee się biorą. Sądzę, że u Ciebie jest trochę na odwrót - poddajesz się ideom, uznajesz je za Prawdę i masz już spokój. Tak więc różnica między nami polega na tym, że ja wiem, że mogę się mylić.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#368 4 na 4 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Czy takie "biologiczno-chemiczne" wytłumaczenie genezy światopoglądów stosujesz także do swojego światopoglądu?...Biorę to zawsze pod uwagę, choć mój sceptyczno-krytyczny stosunek do wszelkich światopoglądów dość dobrze chroni mnie przed tego typu fiksacjami, mam nadzieję. Zamiast jednokierunkowego prania mózgu w dzieciństwie dostałem szerszy horyzont i chyba słabo reaguję na poszczególne znaki, symbole, sytuacje, skojarzenia, a na pewno jestem podejrzliwy, co do swoich reakcji/zachowań. Cały myk religii polega na zgraniu sytuacji religijnej z przyjemną reakcją wewnętrzną. Obrazki, pieśni, dzwon, dzwoneczki, witraże, atmosfera, wspólnota, "mistycyzm", pan ksiądz, bóg, niebo, komunia, koszyczek ze święconką, święta, choinka, przyjemna atmosfera i dobre jedzenie, prezenty, aniołki, maryjki, pochwały dorosłych, ładne ubranko. Tego typu bodziec lub tylko skojarzenie/wspomnienie musi zostać tak zbudowane, żeby powodowało uczucie przyjemności. Im więcej tych bodźców, tym lepiej dla religii i ich mocodawców. Taki wdruk zostaje w człowieku na wieki wieków amen najczęściej, a kiedy już dany delikwent zbuduje sobie swoja bardziej złożoną, własną narrację z takim czy innym bogiem, jakąś własną wersję tego typu historii, to będzie się trzymał rękami i nogami zazwyczaj, bo to stanowi fundament jego psychologicznego zakotwiczenia w rzeczywistości, poczucie jej spójności, źródło satysfakcji, bezpieczeństwa, pewności itd. I będzie wykonywał wszelkiego rodzaju fiku miku, jak Ty tutaj, byleby tylko to wszystko zachować, wbrew racjonalnym wskazówkom innych osób. Ale jakiś niepokój/wątpliwość w Tobie musi być skoro tutaj jesteś. |
#369 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >Jeśli uważasz, że pogląd "Jest całkowicie pewne, że istnieje tylko materia" jest nieuprawniony, to wykaż, że poza materią istnieje coś jeszcze innego!!!> Ciężar dowodu tego poglądu, o którym rozmawiamy, spoczywa na tym, kto go głosi. Oczywiście wiem, że taki dowód nie istnieje.Jest znacznie gorzej! Nie tylko nie istnieje dowód na to, że istnieje wyłącznie tylko materia, ale także nie istnieje dowód na to, że istnieje cokolwiek poza materią, jak np. dusza, albo Bóg. I dlatego właśnie racjonaliści podchodzą do tych ideowych koncepcji z dużym sceptycyzmem. > A jeśli chodzi o wykazywanie, że "poza materią istnieje coś jeszcze innego", to odsyłam do historii filozofii.Wspaniale. A te wszystkie wpisy i artykuły (zwłaszcza Pana Andrzeja) dotyczące tego, co ostatecznie daje filozofia, to były jak rzucanie grochem o ścianę. Czy do Ciebie dotrze w końcu, że filozofia, to są idee, a idee mogą być zwyczajnie w świecie wyssane z palca?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#370 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Pan Andrzej najczęściej przytaczał taką to definicję filozoficzną:> "Materia jest filozoficzną kategorią, która dana jest człowiekowi we wrażeniach, którą nasze wrażenia kopiują, fotografują, odzwierciedlają, a która istnieje niezależnie od nich"> I o ile mnie pamięć nie myli (a nie znajduję odpowiedniego postu) napisał nawet kiedyś: "czyli w skrócie to, co odbieramy zmysłami"To właśnie zdecydowanie wolę nazywać empirią. > Czy takie wyobrażenie materii jest sprzeczne z nauką? Sądzę, że wszystko zależy właśnie od przyjętej DEFINICJI. Pan Andrzej zgodził się rownież z komentarzem Fizyka:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,492110#w496481> Cytat:Pojęcie materii jest rzadko używane w nauce, bo nauka nie napotkała innych bytów oprócz materii. W nauce w zasadzie wszystko jest materią. Wynika to z dążenia do unifikacji wszystkich teorii. Na przykład, w teorii pola wszystko jest polem i pole zastępuje pojęcie materii. Myślę, że fizycy nie protestowaliby, gdybym materię zdefiniował na szybko jako to wszystko, co jest obdarzone masą spoczynkową ("grzęźnie" w polu Higgsa). > Czyli to, co odbieramy zmysłami. Jeśli bardziej podoba Ci się słowo empiria, niż "materia", to ja nie widzę przeszkód, tyle że empiria jest jakby drugą - już tą przez czlowieka odebraną - stroną niezależnie od niego istniejącej materii w najszerszym rozumieniu.Żeby się tylko jaki Berkeley nie przypętał...  > Obawiam, się, że Pary Arystoteles - Platon i Bogusławski - Bielecki nie są w żaden sposób proporcjonalne, i to nie tylko dlatego, że jedynie Bielecki z nich wszystkich poznał Prawdę o bycie.Porównuję nie te pary, a typ i skalę filozoficznej kontrowersji. > No - wiem - ale nie potrafiłem się powstrzymać - choć ostatecznie dyskutuję przecież tylko z ich publicznie opublikowanymi twierdzeniami, więc liczę na to, większego faux pas nie popełniam.Nie popełniasz, ale naprawdę proponuję zamknąć temat - nie ma wielkiego sensu dyskutować za kogoś, gdy delikwenci są wszak na miejscu i w każdej chwili mogą się sami wypowiedzieć. www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb |
#371 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> ) otwartość dyskutantów na dialog> >>>A jaki miałby być cel tego dialogu?> Wyjaśnienie stanowisk. Ujawnienie ukrytych założeń. Weryfikacja poprawności rozumowań. Lepsze zrozumienie drugiego człowieka. Itd.Możliwość dialogu jest tylko wówczas, gdy partnerzy potrafią się wspólnie zrozumieć (nie mówię tu o jakiejkolwiek akceptacji, a tylko o zrozumieniu słów i treści), a Pan zupełnie, lub w bardzo niewielkim stopniu rozumie to co piszę. (Dotyczy to też innych polemistów rozmawiających z Panem.) > >>>Dla mnie nauki przyrodnicze permanentnie nas zbliżają do jedynej prawdy - istniejącej obiektywnie (niezależnie od poznającego ją podmiotu) rzeczywistości> Czyli zgadzamy się co do tego, że prawda ma charakter obiektywny - to kolejny nasz wspólny pogląd. Tu też mamy zupełnie inne poglądy i się ze sobą nie zgadzamy.Po pierwsze - nie mamy wspólnej definicji prawdy i "prawda" ma dla nas inne znaczenie. Po drugie - dla mnie istnieje tylko obiektywna (niezależna od poznającego ją podmiotu) rzeczywistość poznawalna (pośrednio i bezpośrednio) za pomocą zmysłów (rzeczywistość poznawalna acz jeszcze nie do końca poznana). Poznawanie oraz rozumienie rządzących tą obiektywną rzeczywistością mechanizmów jej jest jedyną naukową prawdą.Uczeni znają już wiele prawd, czy nawet systemów prawd dotyczących tej rzeczywistości (a najwyższym stopniem weryfikacji prawdy jest tu praktyka), ale nie znają (jeszcze?) prawdy ogólnej (nie opracowali "teorii wszystkiego") dotyczącej tej rzeczywistości. I dalej: www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,24#w516433Miłego dnia: @@@ . |
#372 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Prawdziwa? Myślałem, że nie lubisz pojęcia "prawdy". Nie, nie jest prawdziwa, ale za to jest typowa na tym forum.Wracamy do punktu wyjścia, jeżeli "dyskusja z wiarą" ma polegać tylko i wyłącznie na tym że to wiara ma monopol na prawdę, to jest to zwyczajne oszukiwanie i strata czasu. |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Myślę, że fizycy nie protestowaliby, gdybym materię zdefiniował na szybko jako to wszystko, co jest obdarzone masą spoczynkową ("grzęźnie" w polu Higgsa).Gdybym się chciał zabawić w Wujka Dobra Rada, to powiedziałbym: nie zapuszczaj się na ten zbyt grząski dla Ciebie teren...  |
#374 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >Myślę, że fizycy nie protestowaliby, gdybym materię zdefiniował na szybko jako to wszystko, co jest obdarzone masą spoczynkową ("grzęźnie" w polu Higgsa).> Gdybym się chciał zabawić w Wujka Dobra Rada, to powiedziałbym: nie zapuszczaj się na ten zbyt grząski dla Ciebie teren...  Nigdzie się nie zapuszczam. Bezpiecznie sobie brodzę przy brzeżku, gdzie nic złego mi się stać nie może  . www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> zdajesz się twierdzić, że to akurat świadectwo Edyty Stein świadczy o prawdzie.> Choć w zasadzie nie wiem już, czy Twoja argumentacja jest taka, że:> a) Przejście na katolicyzm przez Stein świadczy o prawdziwości jej filozofii> czy też taka, że> b) Fakt, że Stein jest uznanym filozofem (w każdym razie piszą o niej w encyklopediach), świadczy o prawdziwości katolicyzmu (skoro na niego przeszła).Trochę inaczej. Edyta Stein jest fascynującą postacią. Jej droga życiowa jest zadziwiająca. Jej teksty są niezwykle interesujące. Jej życie jest jak dzieło sztuki. Czy nie warto takich postaci przypominać? Czy nie warto rozmawiać o ich życiu i dziełach, szukając odpowiedzi na różne pytania, które nas nurtują?... |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|