Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm Edyty Stein

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2012 11:47Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Racjonalizm Edyty Stein
Ocena 3 na 3
Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.

Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał:
"Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."

W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)

Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"

W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.

W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.

W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
#376
30-08-2012 15:01
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd
>>>Myślę, że fizycy nie protestowaliby, gdybym materię zdefiniował na szybko jako to wszystko, co jest obdarzone masą spoczynkową ("grzęźnie" w polu Higgsa).
>>Gdybym się chciał zabawić w Wujka Dobra Rada, to powiedziałbym: nie zapuszczaj się na ten zbyt grząski dla Ciebie teren...
>Nigdzie się nie zapuszczam. Bezpiecznie sobie brodzę przy brzeżku, gdzie nic złego mi się stać nie może .

Ryzykant z Ciebie...

To Ci może podpowiem: pomyliłeś kolumnę pierwszą tej tabelki ("materia masywna") z ostatnią ("materia")...

#377
30-08-2012 15:07
 Ocena 3 na 5
Artur@R (7115 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd
> Bezpiecznie sobie brodzę...<

Oj tam, oj tam - Wielki Brat B. wie, że się zapuszczasz....bo jak "pole Higgs"- to i "jego cząstka", a jak cząstka i do tego Higgsa to wiadomo, że jest "boska".

Aaaaa i jeszcze ta "podwójna ciemnota"....ta ciemna energia, ciemna materia i cholerna grawitacja - to nimi duszyczki wyplata Wielki Krator.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#378
30-08-2012 15:19
 Ocena 9 na 9
maceox (6766 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Edyta Stein jest fascynującą postacią. Jej droga życiowa jest zadziwiająca. Jej teksty są niezwykle interesujące. Jej życie jest jak dzieło sztuki. Czy nie warto takich postaci przypominać? Czy nie warto rozmawiać o ich życiu i dziełach, szukając odpowiedzi na różne pytania, które nas nurtują?...
Uważam, że warto i jeśli tylko taki był cel Twojego wątku, to nie mam nic przeciwko.

... dopóki znów nie odniosę wrażenia, że próbujesz przemycić myśl, jakoby Stein do Jedynej i Absolutnej Prawdy doszła. Widzisz - takie właśnie uprzedzenie mi się w rozmowie z Tobą przyplątało. Czy jest to tylko uprzedzenie? Chcesz mi pomóc, żebym się go pozbył?


Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

#379
30-08-2012 15:33
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>To Ci może podpowiem: pomyliłeś kolumnę pierwszą tej tabelki ("materia masywna") z ostatnią ("materia")...

Niczego nie pomyliłem, posłużyłem się bowiem tą z jak najbardziej uznawanych w nauce definicji materii, która najbardziej odpowiadała mojej potrzebie jasnego porządkowania zjawisk.
Mogłem posłużyć się definicją inną, np. tą ostatnią, ta jednak znacznie mniej mi praktycznie dogadza, zgodnie z nią bowiem do materii wlicza się m. in. i energię, co jest - i owszem - po fizycznemu poprawne, z perspektywy jednak ludzkiego codziennego doświadczenia, w którym o efekty kwantowe i relatywistyczne nie tak łatwo, jasnemu rozróżnianiu raczej przeszkadza niż pomaga, skoro do jednej kategorii zalicza i kamień i światło.

www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb

#380
30-08-2012 15:55
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maceox
.
>Trochę mnie dziwi, że w swym długim i - sądząc po wybranych wpisach i punktacji - bogatym doświadczeniu na forum nie spotkałeś się jeszcze z postami Pana Andrzeja poświęconymi definicjom materii - w tym również w szczególności jej definicji filozoficznej. Pan Andrzej ma słuszny zwyczaj przypominania co jakiś czas tych definicji, najczęściej wówczas właśnie, gdy w tego rodzaju dyskusjach termin ten zaczyna się pojawiać coraz częściej, a jego rozumienie zdaje się wówczas stanowić kryterium oddzielające wierzących od tych, co Boga w sercu nie mają.
Nie mogę nic tu dodać.
Bogusławski.

Pozdrawiam.

@@@
.

#381
30-08-2012 16:22
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd
.
>Jakichby ścisłych definicji materii Andrzej Bogusławski nie tworzył,
Zbyt słabym się czuję na tworzenie własnych definicji. Przytaczam definicję filozoficzną z Wikipedii, z którą się zgadzam.
"Materia jest filozoficzną kategorią, która dana jest człowiekowi we wrażeniach, którą nasze wrażenia kopiują, fotografują, odzwierciedlają, a która istnieje niezależnie od nich", zapewne - jak wielokrotnie tu powtarzam - postęp nauki uczynił ją aktualnie niepełną lub niewystarczającą, ale jak na razie nikt nie przedstawił lepszej. (Ponieważ lepsze jest wrogiem dobrego, to oczekuję z niecierpliwością na jakąś lepszą.)

Odwołuję się także do rozumienia materii w fizyce,
a także ze zdaniem Pana Fizyka:
Pojęcie materii jest rzadko używane w nauce, bo nauka nie napotkała innych bytów oprócz materii. W nauce w zasadzie wszystko jest materią. Wynika to z dążenia do unifikacji wszystkich teorii. Na przykład, w teorii pola wszystko jest polem i pole zastępuje pojęcie materii.

>nie zmieni faktu, że w języku potocznym słówko materia (i różne od niego pochodne) rozumieć można na bardzo różne sposoby i taki właśnie wypadek to chyba zachodzi.
W języku potocznym materialista, to taki który garnie do siebie, ale wydawało mi się, iż tu trochę poważniejszy dyskurs prowadzimy.

>Co - przypuszczam - ma na myśli Bielecki o materii pisząc, wyraźnie się różni od tego, co ma na myśli Bogusławski.
Myślę, iż nie tylko takie różnice - w rozumieniu świata i używanej terminologii - pomiędzy Panem Bieleckim a Bogusławskim występują.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#382
30-08-2012 16:11
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd
>>To Ci może podpowiem: pomyliłeś kolumnę pierwszą tej tabelki ("materia masywna") z ostatnią ("materia")...
>Niczego nie pomyliłem, posłużyłem się bowiem tą z jak najbardziej uznawanych w nauce definicji materii, która najbardziej odpowiadała mojej potrzebie jasnego porządkowania zjawisk.
>Mogłem posłużyć się definicją inną, np. tą ostatnią, ta jednak znacznie mniej mi praktycznie dogadza, zgodnie z nią bowiem do materii wlicza się m. in. i energię, co jest - i owszem - po fizycznemu poprawne, z perspektywy jednak ludzkiego codziennego doświadczenia, w którym o efekty kwantowe i relatywistyczne nie tak łatwo, jasnemu rozróżnianiu raczej przeszkadza niż pomaga, skoro do jednej kategorii zalicza i kamień i światło.

OK, czyli np. foton to dla Ciebie nie jest materia...

#383
30-08-2012 16:26
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>>Niczego nie pomyliłem, posłużyłem się bowiem tą z jak najbardziej uznawanych w nauce definicji materii, która najbardziej odpowiadała mojej potrzebie jasnego porządkowania zjawisk.
>>Mogłem posłużyć się definicją inną, np. tą ostatnią, ta jednak znacznie mniej mi praktycznie dogadza, zgodnie z nią bowiem do materii wlicza się m. in. i energię, co jest - i owszem - po fizycznemu poprawne, z perspektywy jednak ludzkiego codziennego doświadczenia, w którym o efekty kwantowe i relatywistyczne nie tak łatwo, jasnemu rozróżnianiu raczej przeszkadza niż pomaga, skoro do jednej kategorii zalicza i kamień i światło.
>OK, czyli np. foton to dla Ciebie nie jest materia...

Powiększyłem Ci to i owo, a i podkreśleń nie pożałowałem, bo coś chyba z percepcją (jeśli nie ze zwykłym rozumieniem) u Ciebie niezbyt tęgo, ale już nie proś mnie więcej .


www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb

#384
30-08-2012 16:42
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
>Zbyt słabym się czuję na tworzenie własnych definicji. Przytaczam definicję filozoficzną z Wikipedii, z którą się zgadzam.
>"Materia jest filozoficzną kategorią, która dana jest człowiekowi we wrażeniach, którą nasze wrażenia kopiują, fotografują, odzwierciedlają, a która istnieje niezależnie od nich", zapewne - jak wielokrotnie tu powtarzam - postęp nauki uczynił ją aktualnie niepełną lub niewystarczającą, ale jak na razie nikt nie przedstawił lepszej. (Ponieważ lepsze jest wrogiem dobrego, to oczekuję z niecierpliwością na jakąś lepszą.)
>Odwołuję się także do rozumienia materii w fizyce,
>a także ze zdaniem Pana Fizyka:
Pojęcie materii jest rzadko używane w nauce, bo nauka nie napotkała innych bytów oprócz materii. W nauce w zasadzie wszystko jest materią. Wynika to z dążenia do unifikacji wszystkich teorii. Na przykład, w teorii pola wszystko jest polem i pole zastępuje pojęcie materii.


Oba ujęcia uważam za mylące. Pozostanę przy swoim rozumieniu materii, jako tego, co posiada masę spoczynkową.

>>nie zmieni faktu, że w języku potocznym słówko materia (i różne od niego pochodne) rozumieć można na bardzo różne sposoby i taki właśnie wypadek to chyba zachodzi.
>W języku potocznym materialista, to taki który garnie do siebie, ale wydawało mi się, iż tu trochę poważniejszy dyskurs prowadzimy.

I w trochę poważniejszym dyskursie o duże rozbieżności w rozumieniu łatwo.
Pozwolę sobie odesłać do tego, co pisałem nieco wyżej, o tym, że Bielecki rozumie materię jako tylko materię.

>Myślę, iż nie tylko takie różnice - w rozumieniu świata i używanej terminologii - pomiędzy Panem Bieleckim a Bogusławskim występują.

Też tak myślę .


www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb

#385
30-08-2012 16:47
 Ocena-1 na 3
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd

>>OK, czyli np. foton to dla Ciebie nie jest materia...
>Powiększyłem Ci to i owo, a i podkreśleń nie pożałowałem, bo coś chyba z percepcją (jeśli nie ze zwykłym rozumieniem) u Ciebie niezbyt tęgo, ale już nie proś mnie więcej .

Nie zamierzam - jak dla mnie to możesz sobie stosować nawet własne definicje koła.

#386
30-08-2012 16:56
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki

>Można powiedzieć więcej: na świecie istnieje kilkanaście tysięcy różnych światopoglądów.
Tak - dla rozmydlenia sprawy istnieje ich tysiące, ale ja dokonuję zasadniczego podziału tylko na dwa - fideistyczny i afideistyczny. Zgodnie z tym co red. Izdebski napisał:

Spójna niespójność

"Zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata wraz z wynikającymi z nich ideałami - to, w wielkim skrócie, nasz światopogląd. Dochodzimy do niego przez całe życie i dopóki żyjemy nie można uznać go zamkniętym. Choć każdy z nich, jest swoistym i niepowtarzalnym, to ludzie, żyjący w tym samym czasie, podobnych warunkach i poddani podobnym procesom socjalizacji, mają zbliżone poglądy na świat. Czy według jakiś kryteriów można je pogrupować? W dyskusjach mówi się o światopoglądach: naukowym, religijnym, materialistycznym, idealistycznym, pragmatycznym, sceptycznym, teistycznym, deistycznym i kilkudziesięciu innych.

Weźmy pod uwagę dwa pierwsze. Czy są one antagonistyczne? Czy nie mogą być połączone w jednej psychice? Zdecydowanie mogą, skoro wielu uczonych było ludźmi głęboko religijnymi i wcale im to nie przeszkadzało wypracowaniu ogromnego naukowego dorobku.

Akt wiary nie wymaga uzasadnień naukowych, a człowiek, który podczas przeżycia mistycznego spotkał Boga, wierzy weń bezkrytycznie i żadne naukowe uzasadnienia nie są mu potrzebne. Twierdzenia naukowe wymagają uzasadnień empirycznych wraz z koniecznością przeprowadzenia żmudnej i trudnej procedury falsyfikacji z późniejszym dokładnym opisem całego procesu, w celu jego zweryfikowania.

Nie można idealizować nauki, która nigdy nie była ani czysta ani jednolita. Tworzona jest przez ludzi i dlatego obarczona jest wszelkimi ludzkimi ułomnościami: sporami ideowymi i sporami różnych klik, rywalizacją i wzajemną niechęcią, a także przesądami i tyranią dominujących poglądów.

Ponadto zrozumienie wyżyn obecnej nauki np. fizyki kwantowej wymaga ogromnej wiedzy specjalistycznej i nie posiadający takowej - a przecież, jest nas zdecydowana większość - muszą przyjąć jej twierdzenia "na wiarę". Próby logicznego zrozumienia rzeczywistości mogą jeszcze się powieść, gdy mówimy o trzech wymiarach i czasie, ale jak zrozumieć układ np. dwunastu wymiarów? (Burkhard Heim)

Toteż nasz światopogląd (zmieniający i rozwijający się w czasie) jest najczęściej mieszaniną socjalizacji i doświadczeń osobistych ze zdobytą wiedzą. W świadomości człowieka następuje swoiste, dla danej jednostki, połączenie tych różnorodnych źródeł, doprowadzając, niezwykle rzadko, do ich całkowitej spójności. Wydaje się, że właśnie niespójność trzeba uznać za normalne zjawisko i że zasadnicza różnica występuje dopiero przy próbie dychotomicznego podziału na: występujący - nader rzadko w czystej postaci - światopogląd krytyczny, domagający się "dowodów na wszystko" i fideistyczny - opierający porządek świata na wierze.

Przy światopoglądzie krytycznym - sama empiria nie wystarcza i do akceptacji jakiegoś poglądu, warunkiem koniecznym, jest jeszcze jego racjonalna zgodność. Przy światopoglądzie fideistycznym - można wierzyć, że Bóg istnieje, a można wierzyć, iż go nie ma. Jego istotą jest wiara i irracjonalne odczucie, które wcale nie muszą być religijnymi. Trzeba pamiętać, że oprócz religii istniały i istnieją parareligie. Kult bogów żywych bywał nie mniejszy od kultu bogów transcendentnych. W ich imieniu dokonywano zarówno wielkich czynów jak i pospolitych i ludobójczych zbrodni."


>Jakie jest zatem prawdopodobieństwo, że Ty się nie mylisz?...
Jesteśmy tylko ludźmi i możemy się mylić, ale "Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy obiektywnej. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę."

Miłego dnia.

@@@
.

#387
30-08-2012 17:10
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd
.
>Oba ujęcia uważam za mylące. Pozostanę przy swoim rozumieniu materii, jako tego, co posiada masę spoczynkową.
Jak Panu Bieleckiemu wolno zupełnie po swojemu rozumieć rzeczywistość, to czemu Pan miałby być ograniczonym?
Ja - przy skromnej swojej wiedzy - pozostanę przy definicjach materii wymyślonych przez innych. Tym bardziej, że są one dla mnie dosyć jasne i dobrze rozróżniają dwie wizje rozumienia świata. W mojej rozumieniu materią jest i to "co posiada masę spoczynkową" i energia i informacja. Ale nie namawiam Pana do przyjęcia naturalizmu ontologicznego, jako swojego rozumienia świata. Pan może mieć inny.

Pozdrawiam.

@@@
.

#388
30-08-2012 17:12
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>>coś chyba z percepcją (jeśli nie ze zwykłym rozumieniem) u Ciebie niezbyt tęgo
>Nie zamierzam - jak dla mnie to możesz sobie stosować nawet własne definicje koła.

Więc jednak problem z rozumieniem...
Powtarzam:

Cytat:
W różnych działach fizyki i innych nauk przyrodniczych używa się kilku różnych definicji materii.

W fizyce stosuje się termin materia na określenie, co najmniej, trzech różnych kategorii fizycznych (trzy definicje węższe):

- z masą (spoczynkową), jako atrybutem - materia to wszystkie obiekty, o różnej od zera masie spoczynkowej (tzw. materia masywna).

-itd...


Używana przeze mnie deficja nie jest mojego autorstwa a należy do powszechnego zasobu terminologicznego fizyki.
Ulituj się nad sobą i oszczędź sobie dalszych kompromitacji.


www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb

#389
30-08-2012 17:23
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
>Jak Panu Bieleckiemu wolno zupełnie po swojemu rozumieć rzeczywistość, to czemu Pan miałby być ograniczonym?
>Ja - przy skromnej swojej wiedzy - pozostanę przy definicjach materii wymyślonych przez innych. Tym bardziej, że są one dla mnie dosyć jasne i dobrze rozróżniają dwie wizje rozumienia świata. W mojej rozumieniu materią jest i to "co posiada masę spoczynkową" i energia i informacja. Ale nie namawiam Pana do przyjęcia naturalizmu ontologicznego, jako swojego rozumienia świata. Pan może mieć inny.

No, ja się, kurde, pochlastam normalnie!...

www.racjonalista.pl/forum.php/s,511985#w516507



www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb

#390
30-08-2012 17:51
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd
.
>>>>Jak Panu Bieleckiemu wolno zupełnie po swojemu rozumieć rzeczywistość, to czemu Pan miałby być ograniczonym?
>No, ja się, kurde, pochlastam normalnie!...
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,511985#w516507
Nie ma ani po co, ani o co!
Zasadnicze różnice pomiędzy panami wszyscy dostrzegają, ale jak wolno mieć poglądy pana Bieleckiego, to i inne też wolno. Ja tu (o materii) mam takie, a Pan inne. Za to w wielu innych się zgadzamy.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365