 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2012 11:47 | Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Racjonalizm Edyty Stein
3 na 3 | Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.
Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał: "Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."
W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)
Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"
W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.
W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.
W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> >Według niektórych kierunków filozoficznych (także według Edyty Stein) człowiek jest bytem złożonym z dwóch odrębnych pierwiastków, nawzajem do siebie ostatecznie niesprowadzalnych: materialnego i duchowego. Obydwa są jednakowo realne i stanowią części składowe jednej (wewnętrznie jednolitej) natury człowieka.> >W radykalnej opozycji do tego poglądu pozostają dwa skrajne kierunki filozoficzne:> >1) kierunki materialistyczne (np. materializm dialektyczny: pojmuje on człowieka wyłącznie jako twór materii i byt materialny, natomiast zjawiska duchowe utożsamiane ze świadomością uważa za formę wysoko zorganizowanej materii)> >2) kierunki skrajnie spirytualistyczne, np. Platon i Kartezjusz: ich zdaniem stosunek duszy do ciała jest tylko zewnętrzny, wskutek tego nie wytwarzają one wewnętrznej jedności bytowej, czyli według nich człowiek jest duchem bytującym w ciele, nie zaś bytem złożonym z duszy i ciała.> To Pański podział i Pańskie uproszczenie, mające się nijak do złożonej filozoficznej rzeczywistości.A jaki podział Pan by zaproponował? > Ja też czasem dokonuję dualistycznego podziału ludzkich poglądów:> 1) Poglądy oparte na wierze - niezależnie od jej przedmiotu/ów.> Zdecydowana większość ludzkości wierząca w religie/ideologie, autorytety.> 2) Poglądy sceptyczne - wątpiące we wszystko.Ten podział nie jest przydatny w zastosowaniu do kierunków filozoficznych, gdyż żadna filozofia nie jest oparta na wierze. > Panie Marku, Pan naprawdę zapomina, że znalazł się Pan już w XXI wieku. Napisałem już Panu, że bardzo sobie cenię materializm, pozytywizm i neopozytywizm, scjentyzm, szkołę analityczną, fizykalizm, darwinizm, marksizm, ale to już było. Teraz trzeba myśleć po nowemu - biorąc pod uwagę cały dorobek współczesnej nauki. Trudno jest określić precyzyjnie swój światopogląd, ale nazywam go na dziś "naturalizmem ontologicznym". Nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu. Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze.Proszę zwrócić uwagę, że Pańska deklaracja w ostatnim zdaniu pokrywa się z poglądem Edyty Stein w roku 1917... A co się tyczy XXI wieku - historia filozofii dowodzi, że postęp w filozofii nie ma charakteru linearnego (co najwyżej spiralny) i że te same koncepcje wracają czasem w nowych formach nawet po kilkuset latach. > Istnieje dla mnie tylko obiektywna rzeczywistość świata dostępnego ludzkim zmysłomW tym punkcie Edyta Stein i inni przedstawiciele fenomenologii nie zgodziliby się z Panem - dlaczego ograniczać się tylko do zmysłów? > >Dziękuję za mnóstwo komentarzy i pytań - to chyba najbardziej popularny wątek Racjonalisty w ostatnich miesiącach ; niektóre ich elementy się powtarzają, więc odniosę się do nich łącznie:> Wypadało by jednak oddzielnie, ale niech będzie łącznie. Kiedy i gdzie się Pan do nich odniesie? Oczywiście jestem najbardziej zainteresowany odniesieniem się do mojej krytyki Pańskich koncepcji i sposobu wyciągania wniosków.Staram się i oddzielnie, ale ponieważ tych komentarzy jest bardzo dużo, to być może coś pominąłem - czy mógłby prosić o przypomnienie pominiętej krytyki? |
#197 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | . > Gdybym mógł, to bym dał więcej plusów. Zbyt wielu filozofów patrzy tylko w przeszłość.Dziękuję, ale mam tak dzięki wielu mądrym ludziom, do których zbioru także Pana zaliczam. Pozdrawiam. @@@ . |
#198 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >>Na przykład miłość.> >Ja mam parę pytań do Ciebie.> >1. Czy mógłbyś mi powiedzieć, czym dla Ciebie są idee i skąd się biorą?> >2. Skąd się biorą emocje?> >3. Jaka jest różnica, a jaka zależność między ideami a doświadczalnym poprzez zmysły światem fizycznym?> >Prawdziwa miłość, kolego, objawia się zawsze w praktyce - w konkretnych ludzkich zachowaniach.> To bardzo szeroka problematyka!Potrafiłbym udzielić na te pytania (bardzo ogólnej) odpowiedzi w dwóch zdaniach, a nawet w dwóch słowach. Uważam, że mają one bardzo wiele wspólnego z kwestią, czym jest miłość (choć szczegółowa odpowiedź jest rzeczywiście szeroka i złożona, a nawet nie w pelni jeszcze zbadana). Jednak przede wszystkim chciałbym po prostu wiedzieć, z kim rozmawiam. Zaczynasz wątek od przybliżenia sylwetki Edyty Stein, ale jaka jest właściwie Twoja teza? Co chcesz tu forumowiczom przekazać? (Podobnie było kiedyś z tematem "początku życia ludzkiego". Zaserwowałeś parę cytatów lekarzy, wedle których takim początkiem jest moment zapłodnienia, ale nie napisałeś w wątku, co by z tego miało wynikać. Ja się nawet mogę zgodzić, że umownie można to nazwać początkiem, tak samo, jak umownie można z innych względów przyjąć inne momenty jako początek, np. zagnieżdżenia albo może wykształcenia mózgu, skoro podkreślamy słowo ludzkiego) Chcialbym abyś napisał szczerze i prosto z mostu, czy Twoim zdaniem: - człowiek ma duszę, która pochodzi od Boga czy też: - człowiek - wraz z umysłem, który jest funkcją mózgu - powstał w wyniku ewolucji, a o Bogu niczego nie wiemy poza opowieściami innych ludzi
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
Jesteś pewien?...  |
#200 2 na 2 damian1301 (937 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > > Naprawdę wyobrażasz sobie, że ktoś, kto poważnie zastanawia się nad sensem własnego życia, znajduje odpowiedź (lub choćby jej tam szuka) w książkach z zakresu fizyki?> Czytanie książek z zakresu nauk przyrodniczych, a zwłaszcza z fizyki, jest najlepszą drogą na zrozumienie sensu życia.> Czy znasz kogoś takiego?> Nie tylko znam wielu takich ludzi, ale jestem jednym z nich.Nie ma ważniejszej sprawy intelektualnej niż znalezienie sensu. Więc bardzo proszę podzielisz się tym, co tam znalazłeś?
Jest nie do pomyślenia, by miłość naszego życia miała być czymś lekkim, czymś bez wagi. |
#201 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Jesteś pewien?... <2 x tak : - pierwsze tak : pierwiastki chemiczne są elementami i składnikami materialnego Wszechświata - w tym również człowieka jako bytu złożonego! Deklaracja Fizyka (z całym szacunkiem) nie jest konieczna - to wynika z logiki! - drugie tak : jesteś "infantylnym kaznodzieją"
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#202 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Według niektórych kierunków filozoficznych (także według Edyty Stein) człowiek jest bytem złożonym z dwóch odrębnych pierwiastków, nawzajem do siebie ostatecznie niesprowadzalnych: materialnego i duchowego. Obydwa są jednakowo realne i stanowią części składowe jednej (wewnętrznie jednolitej) natury człowieka.Zadam pytanie na poziomie pięciolatka, w jaki sposób duchowa dusza jest przytwierdzona do materialnego ciała. Drugie pytanie, jeżeli duchowa część człowieka jest realna to zajmuje się nią nauka, jakie "nauki przyrodnicze" zajmują się badaniem duchowej części człowieka. > W radykalnej opozycji do tego poglądu pozostają dwa skrajne kierunki filozoficzne:> 1) kierunki materialistyczne (np. materializm dialektyczny: pojmuje on człowieka wyłącznie jako twór materii i byt materialny, natomiast zjawiska duchowe utożsamiane ze świadomością uważa za formę wysoko zorganizowanej materii)Jeżeli to jest kierunek skrajny, to powstaje kolejne pytanie czy prawda zawsze musi leżeć po środku. |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >Według niektórych kierunków filozoficznych (także według Edyty Stein) człowiek jest bytem złożonym z dwóch odrębnych pierwiastków, nawzajem do siebie ostatecznie niesprowadzalnych: materialnego i duchowego. Obydwa są jednakowo realne i stanowią części składowe jednej (wewnętrznie jednolitej) natury człowieka.> Zadam pytanie na poziomie pięciolatka, w jaki sposób jest duchowa dusza przytwierdzona do materialnego ciała.Pytanie o "przytwierdzeniu" jest skierowane do skrajnych spirytualistów, np. do Platona. Dojrzalszą koncepcję duszy stworzył Arystoteles - według niego człowiek jest hilemorficzną jednością duszy i ciała, a dusza jest formą ciała. Późniejsze koncepcje jedności duchowo-cielesnej człowieka rozwijają tę właśnie koncepcję Arystotelesa. > Drugie pytanie, jeżeli duchowa część człowieka jest realna to zajmuje się nią nauka, jakie "nauki przyrodnicze" zajmują się badaniem duchowej części człowieka.Nauki przyrodnicze zajmują się tylko światem materialnym. > > W radykalnej opozycji do tego poglądu pozostają dwa skrajne kierunki filozoficzne:> > 1) kierunki materialistyczne (np. materializm dialektyczny: pojmuje on człowieka wyłącznie jako twór materii i byt materialny, natomiast zjawiska duchowe utożsamiane ze świadomością uważa za formę wysoko zorganizowanej materii)> Jeżeli to jest kierunek skrajny, to powstaje kolejne pytanie czy prawda zawsze musi leżeć po środku.Nie, nie musi. Ale w tym przypadku leży (moim zdaniem oczywiście). |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
Zapewne Fizyk jest Ci wdzięczny za te głębokie rozważania, interpretacje i ogólne wsparcie...  |
#205 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> A jaki podział Pan by zaproponował?Przecież propozycję podałem, a gdy Pana interesuje historia filozofii, to warto zauważyć, że większość filozofów dokonuje własnych podziałów. > Ten podział nie jest przydatny w zastosowaniu do kierunków filozoficznych, gdyż żadna filozofia nie jest oparta na wierze.To Pańskie nieuzasadnione zdanie świadczące, iż nie czyta Pan tego co się do niego pisze. Przecież wyżej napisałem:Zapewne nie znam tak dobrze filozofii chrześcijańskiej jak Pan, ale staram się z jej dokonaniami zapoznawać i wiem, że już w samych "założeniach sprzeczna jest z ustaleniami nauk przyrodniczych" - patrz np tu "Za filozofię chrześcijańską uznać trzeba [...] wszelką filozofię, która rozgraniczając dwa porządki poznania (wiarę i rozum) uznaje Objawienie chrześcijańskie zawarte w Biblii nie tylko za niezbędną pomoc dla rozumu ale i konieczną inspirację, bez której pewne problemy filozoficzne nie zostałyby podjęte w ogóle." - Étienne Gilson, Duch filozofii średniowiecznej; Warszawa 1958, s. 38-39 Panie Marku, Pan naprawdę zapomina, że znalazł się Pan już w XXI wieku. Napisałem już Panu, że bardzo sobie cenię materializm, pozytywizm i neopozytywizm, scjentyzm, szkołę analityczną, fizykalizm, darwinizm, marksizm, ale to już było. Teraz trzeba myśleć po nowemu - biorąc pod uwagę cały dorobek współczesnej nauki. Trudno jest określić precyzyjnie swój światopogląd, ale nazywam go na dziś "naturalizmem ontologicznym". Nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu. Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze.> Proszę zwrócić uwagę, że Pańska deklaracja w ostatnim zdaniu pokrywa się z poglądem Edyty Stein w roku 1917...Już bardzo dawno temu zauważono, że gdy dwoje mówi to samo, to wcale nie musi to samo znaczyć. W czasach studenckich nauczono mnie, że wyrwanie z kontekstu myśli jednego zdania świadczy o nierzetelności naukowej i że nie należy tego robić. Nie wiem także czy zwrócił Pan uwagę na mój post: www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,11#w513441> A co się tyczy XXI wieku - historia filozofii dowodzi, że postęp w filozofii nie ma charakteru linearnego (co najwyżej spiralny) i że te same koncepcje wracają czasem w nowych formach nawet po kilkuset latach.O ile bardzo interesuje mnie postęp w nauce o tyle postęp w filozofii zupełnie średnio, a dlaczego wyjaśniłem to za prof. Chwedeńczukiem: Źródła niepokoju. Sprawia mi kłopot, od dawna mi go sprawia, odpowiedź na pytanie, czego właściwie dowiedziałem się od filozofii. Dowiedziałem się wielu rzeczy o filozofii, natomiast w moim katalogu wiedzy filozoficznej - ubogo. Gorzej, gdybym kierował się filozofią, nie wiedziałbym nawet, na czym polega to, że się coś wie. Każdy z filozofujących wskaże coś, co filozoficznie wie. Nie ma jednak czegoś, co wszyscy filozofujący wskażą jako to, co filozoficznie wiedzą. I dalej: [Załącznik]> >Istnieje dla mnie tylko obiektywna rzeczywistość świata dostępnego ludzkim zmysłom> W tym punkcie Edyta Stein i inni przedstawiciele fenomenologii nie zgodziliby się z Panem - dlaczego ograniczać się tylko do zmysłów?Natomiast zgodziliby się ze mną filozofowie, którzy kształtowali mój światopogląd, a co w tym jest najważniejszego, to jest to zgodne z dorobkiem nauki. Pisałem tu o tym wielokrotnie, a i w tym wątku podesłałem Panu stosowne linki. Czy Pan je przeczytał? > Staram się i oddzielnie, ale ponieważ tych komentarzy jest bardzo dużo, to być może coś pominąłem - czy mógłby prosić o przypomnienie pominiętej krytyki?A po co? Skoro Pan nie zrozumiał, to i odpowiedź nie będzie interesującą, ale gdy Pan chce to można suwakiem poprzesuwać i przeczytać co tu pisałem, a nawet wystarczy tylko przeczytać dokładnie ze zrozumieniem ten mój post wraz z linkami. Miłego dnia. @@@ . |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Jednak przede wszystkim chciałbym po prostu wiedzieć, z kim rozmawiam. Zaczynasz wątek od przybliżenia sylwetki Edyty Stein, ale jaka jest właściwie Twoja teza? Co chcesz tu forumowiczom przekazać?Moja teza?... Postać Edyty Stein jest fascynująca, przynajmniej dla mnie, więc uznałem, że warto się tym podzielić, zwłaszcza z ludźmi, którzy - tak jak w Edyta Stein w pierwszym okresie swojego życia - są ateistami. Uznałem, że 70 rocznica jej tragicznej śmierci to dobra okazja, żeby to uczynić. > Chcialbym abyś napisał szczerze i prosto z mostu, czy Twoim zdaniem:> - człowiek ma duszę, która pochodzi od Boga> czy też:> - człowiek - wraz z umysłem, który jest funkcją mózgu - powstał w wyniku ewolucji, a o Bogu niczego nie wiemy poza opowieściami innych ludziZ przyjemnością! Moim zdaniem prawdziwe jest pierwsze zdanie oraz pierwsza część drugiego zdania, tzn. "człowiek ma duszę, która pochodzi od Boga" oraz "człowiek [a dokładniej: jego ciało] - wraz z umysłem [a dokładniej: ze zdolnością myślenia], który jest funkcją mózgu - powstał w wyniku ewolucji". Druga część drugiego zdania też jest prawdziwa w przypadku wielu osób, tzn. wiele osób "o Bogu niczego nie wie poza opowieściami innych ludzi". Ale jest też wiele osób, które coś wiedzą o Bogu na podstawie własnego doświadczenia. |
#207 5 na 5 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Zapewne Fizyk jest Ci wdzięczny za te głębokie rozważania, interpretacje i ogólne wsparcie... < Po pierwsze - Forum jest ogólnodostępne, każdy może się włączyć w dyskusje kiedy tylko chce. Po drugie - Fizyk nie potrzebuje mojego wsparcia - inteligencją i zakresem wiedzy nie dorastam mu nawet do pięt (wiem to(!) z lektury jego wypowiedzi). Po trzecie - Pozwoliłem sobie "użyć" nicka (i wypowiedzi) Fizyka - tylko dlatego, by Ci pokazać logiczną konsekwencję Jego wypowiedzi - której Ty, swoim "kaznodziejskim umysłem" nie potrafisz dostrzec, infantylnie podając definicję słowa - "pierwiastek". Nie ośmieszaj się już więcej - wystarczy! I do merytoryczny wypowiedzi dąż - sam ciągle o nie przecież "nawołujesz"!
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#208 8 na 8 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Moim zdaniem prawdziwe jest pierwsze zdanie oraz pierwsza część drugiego zdania, tzn. "człowiek ma duszę, która pochodzi od Boga" Skąd to wiesz?> jest też wiele osób, które coś wiedzą o Bogu na podstawie własnego doświadczenia.W ogóle dowiedzieć się czegokolwiek można zawsze tylko na podstawie własnego doświadczenia poznawczego. Pytanie tylko, skąd różne doświadczenia się biorą: pl.wikipedia.org/wiki/Neuroteologiapl.wikipedia.org/wiki/Doświadczenie_religijne Doświadczenie religijne - zbiorcza nazwa rozmaitych przeżyć człowieka w relacji do obiektów przekonań właściwych dla tradycji religijnej, w której owe przekonania zostały ukształtowane (np. w chrześcijaństwie Bóg, Jezus Chrystus, Duch Święty, w islamie Jedyny Bóg - Allach) Pomimo różnic historycznych i kulturowych doświadczenia religijne mają wspólne charakterystyczne cechy. Prawie w każdym przypadku doświadczenie religijne poprzedzone jest załamaniem psychicznym lub nerwowym. Podczas trwania tego doświadczenia zawsze następuje zmiana percepcji, która może być wynikiem nadstymulacji zmysłowej lub braku stymulacji. Na przykład długotrwałe słuchanie głośnej muzyki, charakteryzującej się wieloma powtórzeniami rytmicznymi.
Według Shundéna warunkiem wystąpienia doświadczenia religijnego jest posiadanie religijnych ram odniesienia, w postaci znajomości mitów i symboli religijnych charakterystycznej dla danej kulturyA jeśli Twoim zdaniem te doświadczenia po prostu biorą się od Boga, to ponownie pytam: Skąd to wiesz?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#209 1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >To popatrz tu:> >Te subiektywne spirale są obiektywnie kołami.> Eeeee, tak trywialne rzeczy Brzostowski wie! Jeno Brzostowski w swoich pseudointelektualnych ciemnotach... pardon... ciągotach musi Ci przypomnieć, że istnieje metodycznie niezerowe prawdopodobieństwo, że te koła to jednak spirale tylko jakieś Gremlinsy czy inny Bóg robią zmyłkową projekcję kiedy tylko zerkniesz na obrazek...> On w takich obszarach z lubością operuje.Szkoda, że niczego nie zrozumiałeś z tej dyskusji o niezerowym prawdopodobieństwie, wyjaśnienie znajdziesz w odpowiedzi dla Fizyka, o "jaśnie ociemniony", pardon oświecony. |
#210 1 na 3 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >> Te subiektywne spirale są obiektywnie kołami.> > [...] istnieje metodycznie niezerowe prawdopodobieństwo, że te koła to jednak spirale tylko jakieś Gremlinsy czy inny Bóg robią zmyłkową projekcję kiedy tylko zerkniesz na obrazek...> Chyba chciałeś powiedzieć, że jak palcem wodzę to takiej subiektywnej spirali i palec wraca mi do punktu wyjścia to jest niezerowa szansa, powiedzmy 1%, że palec mi przeskoczył na sąsiednią "spiralę". A jak próbę powtórzę, to ta szansa zmniejszy się do 0.01%. A jak powtórzę jeszcze 100 razy... A jak jeszcze milion ludzi powtórzy... No tak, ale dokładnie zerem ta szansa na spiralę nigdy nie będzie.Istnieją dwa aspekty tego niezerowego prawdopodobieństwa. Pierwszy dotyczy sytuacji, w której z zasady jesteśmy sceptyczni i nie ufamy niczemu na 100%, w tym naszym zmysłom. Na przykład patrzysz na krowę i widzisz krowę, ale z zasady nie masz 100% pewności czy to jest krowa. Ten aspekt dotyczy właśnie tego o czym piszesz. Drugi aspekt dotyczy braków w wiedzy lub niemożliwości sprawdzenia. Na przykład: gdyby grafika, którą prezentujesz miała nieskończenie wiele tych okręgów, to nie moglibyśmy sprawdzić czy gdzieś jednak nie zaczyna się spirala, albo z powodów ograniczoności zmysłów lub narzędzi nie byłbyś w stanie tego sprawdzić. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|