Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm Edyty Stein

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2012 11:47Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Racjonalizm Edyty Stein
Ocena 3 na 3
Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.

Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał:
"Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."

W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)

Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"

W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.

W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.

W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
#646
19-09-2012 18:16
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Jeden z najbardziej cenionych publicystów francuskich,
>>>>Naprawdę wierzy Pan, że dla pozakościelnej inteligencji ma jego dorobek jakieś większe znaczenie?
>Przez wiele lat Frossard był czołowym publicystą "Le Figaro" - czy to jest pismo "kościelnej inteligencji"?...
Znam jego biografię i czytałem "36 dowodów na istnienie diabła" oraz "Bóg i ludzkie pytania", jak dla mnie wystarczy.
Pan np może być czołowym publicystą "Areopagu XXI" i co z tego wynika?
Przez wiele lat (1966-90) byłem pilnym czytelnikiem prasy katolickiej, a i teraz co mądrzejszych tytułów nie unikam. Takie już mam zainteresowania, ale kto z polskich katolickich publicystów wniósł znaczący dorobek od polskiej refleksji intelektualnej? Może Pan wrzuci parę nazwisk wychodzących poza środowisko. Robi się co prawda różne sztuczne baloniki, jak ostatnio np sympatyczny i mądry ksiądz Boniecki, ale czy jego dorobek ma jakieś większe znaczenie. Nie wiem, ale wątpię.

>>>>Czy to nie jest zbyt duże ograniczenie intelektualne do dyskusji na racjonalistycznym forum, gdy jest Pan w stanie tylko tyle zrozumieć, na ile Panu wyobraźnia podpowiada i kurczowo trzymać się tego w co Pańskie autorytety każą Panu wierzyć. Najciekawszym zjawiskiem jest Pana 100% impregnacja. Do Pana żadne, ale to naprawdę żadne argumenty nie docierają.
>Jak Pan sądzi - w jakim stopniu powyższa charakterystyka pasuje do Pana?...
Bardzo proszę nich Pan przedstawi racjonalne uzasadnienie Pańskiego przekonania, ja spokojnie pozostawiam ocenę naszym czytelnikom, a to jednak forum ludzi myślących samodzielnie oraz samodzielnie dokonujących ocen i takich tu znakomita większość.

Miłego dnia.

@@@
.

#647
19-09-2012 20:18
 Ocena 1 na 1
Baluu (95 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki

>Istnienie w danej kwestii wielu sprzecznych poglądów nie oznacza, że każdy z tych poglądów jest nieprawdziwy.

Oczywiście, że tak, ale na jakiej podstawie może Pan powiedzieć, że akurat ta czy inna instytucja ma receptę na wszelkie problemy tego świata?

Jeszcze bym zrozumiał, gdyby faktycznie zastosowanie katolickich dogmatów w praktyce przynosiło same korzyści, a ludziom żyłoby się dostatniej. Jednak przykładów, że to nieprawda jest multum, wspomnę tylko o implikacjach stosunku KrK do antykoncepcji i jego wpływu na Afrykę.

#648
19-09-2012 21:20
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein

>Ja co najwyżej wierzę, iż doznał jakiegoś mózgowego bodźca (typu "pęknięta żyłka"), który spowodował umysłową przemianę i intelektualne ograniczenie w samodzielnym myśleniu.

Ponieważ w przypadku nawrócenia Frossarda dokonał Pan redukcji dysonansu poznawczego w sposób prosty jak konstrukcja cepa ("pęknięta żyłka"), ciekaw jestem, czy w niemal identycznym przypadku nawrócenia Ratisbonne'a wymyśli Pan coś nowego:

Alphons Ratisbonne (1814-1884) był francuskim Żydem, uważał się za sceptyka i ateistę. Do Kościoła katolickiego miał stosunek taki jak Pan. Pewnego dnia towarzyszył swojemu znajomemu, który załatwiał formalności pogrzebowe. Czekając na znajomego, z nudów wszedł do kościoła, zaczął bezmyślnie snuć się po świątyni i wtedy wydarzyło się to samo, co w przypadku Frossarda: nagle, w jednej chwili, ujrzał duchowy wymiar rzeczywistości, odczuł miłość i przebaczenie, a jednocześnie została mu udzielona wiedza o prawdach wiary, o których nie miał wcześniej pojęcia. "Przy wchodzeniu do kościoła niczego nie wiedziałem, a przy wyjściu wszystko już jasno widziałem" - wspominał po latach.

Czy nie sądzi Pan, że przypadki nawrócenia na katolicyzm tych dwóch francuskich Żydów są nieco tajemnicze?... Przejście od ateizmu do wiary w jednej chwili, bez wcześniejszego przygotowania, bez zewnętrznej lub wewnętrznej przyczyny...

(Zachęcam także Jacka Tabisza do skomentowania tego przypadku.)

#649
19-09-2012 22:53
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Przejście od ateizmu do wiary w jednej chwili, bez wcześniejszego przygotowania, bez zewnętrznej lub wewnętrznej przyczyny...

Pierwsza strona po wyguglowaniu

www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=1409

Cytat:
Alfons, chociaż był Żydem, przyjaźnił się z protestantami i katolikami.


Cytat:
Magisterium humanistyczne Ratisbonne uzyskał w instytucie, który uchodził za protestancki.


Tu już mogą być podwaliny

i pomimo

Cytat:
Dlatego nienawidził Kościoła katolickiego i walczył z nim.


to

Cytat:
W czasie, gdy Ratisbonne wyruszał w swoją podróż, miała lat szesnaście i była, jak to opisywał: "najsłodszą, najmilszą i najbardziej czarującą dziewczyną, jaką można sobie wyobrazić". Do tego bardzo zakochaną w narzeczonym. To jej delikatność i cicha obecność sprawiała, jak mówił Alfons, że on, sceptyk i ateista, instynktownie zwracał się do Boga (!), dziękując mu za taki skarb.


siła fiuta bywa niezwykła, magiczna i mistyczna.
Do tego kościoła wlazł więc całkiem nieźle przygotowany. A tak w ogóle, to sposób argumentowania za wiarą na tych wszystkich przykładach jest bez sensu (jak każdy inny zresztą).

Ode mnie jeszcze kołysanka na dobranoc. Z elementem mistycznym. I bardzo ładnym zakończeniem.

www.tekstowo.pl/piosenka,coma,schizofrenia.html

#650
20-09-2012 15:00
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki

Pan Bielecki:
>Nawrócenie Frossarda odbyło się bez żadnego wcześniejszego przygotowania, w zupełnie tajemniczy sposób.

Bogusławski:
Można zacząć nowy wątek, ale polecałbym najpierw z dokładnym zapoznaniem się z wątkiem Mistycyzm, jako subiektywne doświadczenie psychiczne. Nie jestem w stanie zaprzeczyć, ale trudno wyobrazić mi sobie inteligentnego dwudziestolatka żyjącego w wielkim mieście, który nigdy nie był w kościele. Ja w tym wieku byłem już we wszystkich dostępnych mi świątyniach i na cmentarzach, tylko z ciekawości. Trudno też mi sobie wyobrazić aby w inteligenckim domu nie mówiono o religiach, a najtrudniej jest mi uwierzyć jak można być "ateuszem" nic nie wiedząc o Bogu.
Panie Marku, pan Frossard, tylko w swoim opisie racjonalizuje irracjonalne przeżycie, którego doświadczył i jedyne z czym mogę się zgodzić to to, że "figle" które potrafi nam sprawić mózg są fascynujące. Dlatego namawiam młodszych do zajęcia się kognitywistyką.

Właśnie dlatego, że wiedziałem, iż by mi nie uwierzono, milczałem przez ponad 30 lat, pracowałem intensywnie, aby wyrobić sobie nazwisko jako dziennikarz oraz pisarz i aby mieć w ten sposób nadzieję, że nie zostanę wzięty za szaleńca, gdybym spłacił swój dług: opowiedział to, co mi się wydarzyło.
No i co? Pan by mu uwierzył, że nawrócił się na Pańską wiarę od razu. Ja co najwyżej wierzę, iż doznał jakiegoś mózgowego bodźca (typu "pęknięta żyłka"), który spowodował umysłową przemianę i intelektualne ograniczenie w samodzielnym myśleniu.www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,42#w519944
-------------------------------

>Ponieważ w przypadku nawrócenia Frossarda dokonał Pan redukcji dysonansu poznawczego w sposób prosty jak konstrukcja cepa ("pęknięta żyłka"),
Wiem, że Pan na naszym forum przeżywa stale dysonans poznawczy, ale nie wiem, jak było z Frossardem. Nie przebadał go żaden psychiatra, a może można byłoby coś powiedzieć o jego przypadku, gdyby przebadało go kilku, a po śmierci przeprowadzono dokładne badania mózgu. Ale prawdopodobnie nie stwierdzono by niczego (no, bo jak po niezaobserwowanym fakcie stwierdzić np "pomroczność jasną"?) i stąd moje żartobliwe określenie "pęknięta żyłka". Sądziłem, że ma Pan bardziej skomplikowany umysł, niż jak Pan pisze "konstrukcja cepa" i potrafi Pan to, z kontekstu wypowiedzi, zrozumieć. Ponadto odesłałem Pana do wątku Mistycyzm, jako subiektywne doświadczenie psychiczne, gdzie starałem się bardziej szczegółowo opisać, co na ten temat sądzi nauka.
Ale po co miałby Pan coś przeczącego Pańskiej głębokiej wierze przeczytać?
Prawda Szanowny Panie Marku?

>ciekaw jestem, czy w niemal identycznym przypadku nawrócenia Ratisbonne'a wymyśli Pan coś nowego:
Niczego nowego na temat przypadku, o którym wiem jeszcze mniej nie napiszę. Gdy chce Pan poznać takich przypadków więcej, to może Pan sobie np przeczytać:



I później wdychać:
Ło Boze! Bozisicku!
- Cuda najprawdziwsze!

I dalej pisać:
Czy nie sądzi Pan, że przypadki nawrócenia na katolicyzm tych dwóch francuskich Żydów są nieco tajemnicze?... Przejście od ateizmu do wiary w jednej chwili, bez wcześniejszego przygotowania, bez zewnętrznej lub wewnętrznej przyczyny...
Nie, nie sądzę i szukam przyczyn porównując takie przypadki z przypadkami opisanymi przez uczonych. Jest ich sporo i dziwię się, że inteligentny człowiek aż tak bardzo może być zamkniętym na naukę, a tak otwartym na religijne bzdury. Racjonalistycznej inteligencji zainteresowanej przyczynami polecam np książkę:



Jedną z wielu pozycji pokazujących jakie figle z naszym umysłem może mózg czynić.
Oczywiście książka Saksa jest tylko dla inteligentnych czytelników, którzy potrafią z niej coś zrozumieć, a napisana jest prostym komunikatywnym językiem i czyta się ją wspaniale. Polecam.

Miłego dnia.

@@@
.

#651
20-09-2012 01:13
 Ocena 7 na 7
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
Być może jest pan, panie Marku, przed nawróceniem na sziwaizm... Zobaczy pan jakiś posążek i natchnie pana. Więc lepiej niech pan uważa na to, co pisze, bo karmiczne grzechy generują się bez spowiedzi

A tak bardziej na serio - martwi mnie Panie Marku, iż nie zauważa Pan piękna rzeczywistości. Oraz innych ludzi. Moi koledzy i moje koleżanki naprawdę traktują Pana z ogromnym humanizmem - tłumaczą rzeczy zgodne z prawdą, tłumaczą je dobrze, czytam ich wypowiedzi z ogromną przyjemnością i uczę się od nich. Szkoda, że Pan nie może się już niczego nauczyć. Życzę Panu, aby to był stan przejściowy.

#652
24-09-2012 10:20
 Ocena 1 na 3
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Jacek Tabisz

>Moi koledzy i moje koleżanki (...) tłumaczą rzeczy zgodne z prawdą, tłumaczą je dobrze,

Oj, Jacku, Jacku... Widzisz argumenty tam, gdzie ich nie ma. Spróbuj spojrzeć obiektywnie na to, jak Twoi koledzy próbują tłumaczyć nawrócenia Edyty Stein, Frossarda lub Ratisbonne'a:

"Ja co najwyżej wierzę, iż doznał jakiegoś mózgowego bodźca (typu "pęknięta żyłka"), który spowodował umysłową przemianę i intelektualne ograniczenie w samodzielnym myśleniu." (Andrzej Bogusławski)

"siła fiuta bywa niezwykła, magiczna i mistyczna" (darkside)

Widać tu całkowitą bezradność światopoglądu Twoich kolegów wobec tych fenomenów nawrócenia. Istota ich "argumentacji" polega de facto na apriorycznym zaprzeczaniu rzeczywistości, na istnienie której wskazują te fenomeny.

#653
24-09-2012 11:45
 Ocena 6 na 8
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
Lepiej skup się na wyjaśnieniu mi, dlaczego Jezus był prawdziwym bogiem, a Sziwa nie był prawdziwym bogiem. I - znając Twoją odpowiedź - dlaczego jesteś nadczłowiekiem w stosunku do wierzącego w Sziwę Hindusa. I - skoro jesteś nadczłowiekiem - gdzie tu owa dobroć Jahwe? Jak się ją definiuje? "Niedobra dobroć"? "Co mnie to obchodzi, ja wiem"?

Moi koledzy nie mają żadnych problemów z przekazaniem Ci, że mózg płata figle. Ty skup się na innej odpowiedzi. Skoro święci uzdrawiają za życia i poprzez relikwię, skoro modlitwa wstawiennicza uzdrawia, to dlaczego nikomu nie odrosła kończyna??? Zastanowiało cię to kiedyś? "Można" odwrócić śmierć, wskrzesić, przywrócić wzrok/słuch/chodzenie, ale nie można odrosnąc kończyny... Nie dziwne?

Skoro pogadaliśmy chwilkę o uzdrowieniach, wróćmy do objawień. Ludzie z chrześcijańskimi mózgami, chcący uwierzyć, widzieli nagle zjawisko optyczne, albo mieli nagle moment snu na jawie (często się zdarza) i nagle wreszcie mogli krzycząc radoścnie uwierzyć w bzdurne mity, które od dawna łaziły im po głowach... Lol!

#654
24-09-2012 12:32
 0 na 2
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Jacek Tabisz

>Skoro święci uzdrawiają za życia i poprzez relikwię, skoro modlitwa wstawiennicza uzdrawia, to dlaczego nikomu nie odrosła kończyna??? Zastanowiało cię to kiedyś? "Można" odwrócić śmierć, wskrzesić, przywrócić wzrok/słuch/chodzenie, ale nie można odrosnąc kończyny... Nie dziwne?

Oj, Jacku, Jacku... pl.wikipedia.org/wiki/Cud_z_Calandy

#655
24-09-2012 12:55Nie na temat
 Ocena 6 na 6
Artur@R (7115 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Oj, Jacku, Jacku... <
Daruj sobie ten protekcjonalny ton.
Ani wiedzą, ani intelektem wielu dyskutantom, w tym Jackowi Tabiszowi, nie dorastasz nawet do pięt (co pokazuje treść Twoich postów)
Hmm, a może właśnie dlatego sobie na to pozwalasz...?


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#656
24-09-2012 15:13
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Spróbuj spojrzeć obiektywnie na to, jak Twoi koledzy próbują tłumaczyć nawrócenia Edyty Stein, Frossarda lub Ratisbonne'a:
>"Ja co najwyżej wierzę, iż doznał jakiegoś mózgowego bodźca (typu "pęknięta żyłka"), który spowodował umysłową przemianę i intelektualne ograniczenie w samodzielnym myśleniu." (Andrzej Bogusławski)

>Widać tu całkowitą bezradność światopoglądu Twoich kolegów wobec tych fenomenów nawrócenia. Istota ich "argumentacji" polega de facto na apriorycznym zaprzeczaniu rzeczywistości, na istnienie której wskazują te fenomeny.
Tak, dostrzegam całkowitą swoją bezradność w rozmowie z ludźmi, których nikt i nic nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Ludzi, którzy nie potrafią zrozumieć najprostszego tekstu, a nawet jasnego twierdzenia, które nie potwierdza ich niczym racjonalnie nieuprawnionej wiary.

Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda, co ewidentnie permanentnie Pan tu egzemplifikuje.

Nie zauważyłem nigdzie aby racjonaliści przeczyli oczywistościom, a już na pewno nie przeczę nigdy jej ja. Tak, Pańska wiara, tak jak wiara, objawienia, ekstazy zdarzają się w rzeczywistości, a więc są faktem, tylko co z tego faktu wynika dla naukowego opisu rzeczywistości?
Czy to, że ich objawienia są prawdziwe?
Jeżeli tak to już fatalna konstatacja dla Pańskiego katolicyzmu, gdyż objawienia zdarzają się we wszystkich religiach i dotyczą tylko mitów zgodnych z wiedzą tego, któremu się objawiają. czytelnia.onet.pl/0,2922,0,1,nowosci.html czy www.racjonalista.pl/ks.php/k,967
Nie, nauka nie może w żaden sposób wypowiedzieć się co do prawdziwości subiektywnych wizji, a już sama różnorodność tych wizji przeczy aby którekolwiek z nich były bardziej prawdziwymi od innych. Nauka bada tylko przyczyny tych wizji i ich wspólne elementy i te badania całkowicie przeczą ich cudowności.

>Widać tu całkowitą bezradność światopoglądu Twoich kolegów wobec tych fenomenów nawrócenia.
Nie, Wielce Szanowny Panie Marku, nauka nie jest bezradna wobec fenomenów ludzkiego umysłu. Poznaje je i opisuje. Tyle tylko wiedza naukowa jest skomplikowaną i zrozumienie jej wymaga inteligencji i intelektualnej pracy, której jak zauważył prawie przed stuleciem H. L. Mencken w artykule "Homo Neanderthalensis" fideiści nie chcą lub nie potrafią podjąć: "Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki. Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. (... ) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie".
Jedyne czego Pan tu dowiódł to to, że nie zrozumiał Pan niczego z moich wypowiedzi.

Miłego dnia.

@@@
.

#657
24-09-2012 16:25
 0 na 4
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Lepiej skup się na wyjaśnieniu mi, dlaczego Jezus był prawdziwym bogiem, a Sziwa nie był prawdziwym bogiem. I - znając Twoją odpowiedź - dlaczego jesteś nadczłowiekiem w stosunku do wierzącego w Sziwę Hindusa.

Jacku, już o tym rozmawialiśmy. Nie jestem "nadczłowiekiem w stosunku do wierzącego w Sziwę Hindusa"; nawet nie wiem, jak coś takiego mogło Ci przyjść do głowy. Mamy wszyscy tę samą godność ludzką. Ja, ponieważ należę do Kościoła katolickiego, mam jedynie większe obowiązki: Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą (Łk 12,48).

#658
24-09-2012 16:28
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Jacek Tabisz

> Ludzie z chrześcijańskimi mózgami, chcący uwierzyć, widzieli nagle zjawisko optyczne, albo mieli nagle moment snu na jawie (często się zdarza) i nagle wreszcie mogli krzycząc radoścnie uwierzyć w bzdurne mity, które od dawna łaziły im po głowach... Lol!

Edyta Stein, Frossard i Ratisbonne nie widzieli żadnych "zjawisk optycznych". Nie mieli też "chrześcijańskich mózgów". To nie jest wiarygodne wyjaśnienie.

#659
24-09-2012 16:39
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52272 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Edyta Stein, Frossard i Ratisbonne nie widzieli żadnych "zjawisk optycznych". Nie mieli też "chrześcijańskich mózgów". To nie jest wiarygodne wyjaśnienie.
Zgoda! Chrześcijański mózg zaczyna się dopiero od wiary w takie brednie. Oni mieli tylko mózgi predestynowane przez Boga do katolicyzmu i On ich cudownie oświecił prawdą, gdzie leży jedynoprawda.

Prawda Panie Marku?

Pan dla mnie jest najprawdziwszym cudem nad cudami. Jeżeli Pan wierzy w to co mówi, to każdy może opowiadać swoje bzdury. Tylko dlaczego inni mieliby w nie wierzyć?

Miłego dnia.

@@@
.

#660
24-09-2012 16:44
 Ocena-1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein

>Nie, nauka nie może w żaden sposób wypowiedzieć się co do prawdziwości subiektywnych wizji,

Nie, nie może.

> a już sama różnorodność tych wizji przeczy aby którekolwiek z nich były bardziej prawdziwymi od innych.

To jest niestety błąd logiczny.

> Nauka bada tylko przyczyny tych wizji i ich wspólne elementy i te badania całkowicie przeczą ich cudowności.

To stwierdzenie jest sprzeczne z pierwszym Pańskim stwierdzeniem.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365