Racjonalista - Strona głównaDo treści
Korzyści płynące z religii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
25-11-2012 14:18dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Korzyści płynące z religii
Ocena -8 na 12
Zauważyłem w jednym z wątków pochwałę pewnego portalu, m.in. za to, że jest tam taki temat. Nic prostszego, jak założyć taki temat u nas. Zacznę od argumentu etycznego: Religia jest lepsza niż zupełny brak etyki.

Wielokrotnie pisałem tutaj, że mój ateizm ma swoje źródła w etyce, nie w agnostycyzmie. Nie skupiam się na filozoficznej kwestii istnienia Boga, ale na szkodliwości religijnych nauk moralnych. A jednak, jeśli przyjąć założenie, że nie istnieje inne źródło nauk moralnych, to religię należy ocenić pozytywnie.

Podstawową kwestią w tym rozumowaniu jest założenie, że istnieją ludzie, którzy nie mają dostępu do innego niż religia źródła nauk moralnych. Zastanówmy się więc, jakie oprócz religii istnieją źródła moralności. W ogólności widzę trzy: wychowanie niereligijne, dyscyplina filozofii zwana etyką i instynkty moralne. Bez wnikania w szczegóły tych trzech niekoniecznie odrębnych obszarów, zastanówmy się, jak duży odsetek ludzkości nie ma dostępu do żadnego z nich:

Jak wiele jest dzieci, które otrzymują religijne wychowanie, nie czytają filozofii i nie mają dobrze rozwiniętych instynktów moralnych?

Jak wiele jest dzieci, które nie otrzymują żadnego wychowania, nie czytają filozofii i nie mają dobrze rozwiniętych instynktów moralnych?

Jak wiele jest dzieci, które otrzymują antywychowanie, nie czytają filozofii i nie mają dobrze rozwiniętych instynktów moralnych?

A może w tym rozumowaniu ukrywa się przede mną jakiś podstawowy błąd...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 Dalej..
#601
13-01-2013 21:17
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi setarkos

Przecież szczęście to stan, w którym zrealizowane są wszystkie cele, które powinienem osiągnąć (kwantyfikator "wszystkie" zdradza, iż jest to pojęcie maksymalne), zaś świat to wszystkie zdarzenia teraźniejsze, przeszłe oraz przyszłe.

Jest jasne, iż szczęście tak rozumiane jest zjawiskiem stosunkowo rzadkim. Szczęście to nie żadne uczucie. Uczucie szczęścia nie jest szczęściem, tak jak uczucie nieważkości jeszcze nieważkością nie jest.

Świat nie redukuje się do "teraz", a nawet gdyby się redukował, to i tak pojęcie świata obejmowałby wszystkie zdarzenia teraźniejsze. Czy ktoś spostrzega wszystkie zdarzenia teraźniejsze? Nikt, może poza Panem Bogiem.

Tak przynajmniej te pojęcia (i ich zawartość) rozumiem.

Załączam pozdrowienia.

#602
13-01-2013 21:38
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Elasp
> Pomoc USA dla Izraela w latach 1949-1979 wyniosła 134 791 507 200 dolarów.

Świadczy to o solidarnosci tego narodu oraz żyłce do robienia biznesu. Te dwie rzeczy są znane chyba każdemu, który coś słyszał o Żydach.

> W judaizmie właśnie chodzi o to, że 12-letnia dziewczynka
> i 13-letni chłopcy mają prawo być traktowani jak osoby dorosłe.
> Mogą więc nie zgodzić się na jakikolwiek dalszy "rozwój pod okiem
> rodziców", tak jak w Polsce może sie nie zgodzić 18-letnia
> dziewczyna (czy chłopak).

Trudno mi to ocenić, nie mam osobistych doświadczeń. Jednak myślę, że trzeba tu oddzielić dwie rzeczy: co mówi litera prawa, a co praktyka (zwyczaj).
My, tzw. nowoczesny naród będący częścią Europy oburzamy się na proceder, jaki panuje w Indiach, gdzie w 50% pary kojarzą rodzice małżonków.
Gdy jednak porozmawia pan z Hindusem o tym i wytłumaczy on panu, jak to się w praktyce odbywa - nastrój bojowy znacznie spada. Proszę mi wierzyć
Chętnie się teraz dowiem od pana o statystyce tzn. ile na rok zawieranych jest takich małżeństw gdzie 12-13 letni małżonkowie od razu dostają osobne mieszkanie i żyją w nim, jak dorośli.

>> Jaki konkretnie jej aspekt?
> Kolonizacja ziem na których mieszkają Palestyńczycy.

Znów osobny wątek do dyskusji, z resztą chyba wciąż na tym forum aktualny (pamiętam że coś w nim pisałem chyba w listopadzie 2012) Jeśli chce pan porozmawiać - sugeruję go odszukać.

> Krajewski myśli nielogicznie. Przecież jest to oczywiste, a zarazem zdumiewające.
> Odróżnijmy dwie tezy:
> a) Chrześcijanie twierdzą, że Chrystus jest Bogiem,
> b) Chrystus jest Bogiem.
> Krajewski uznaje a), natomiast odrzuca b) jako bezsensowne.
> A to jest nielogiczne, albowiem jeżeli b) jest bez sensu, bezsensowne jest też i a).

Prosze wybaczyć, ale nie dość że okopuje się pan w swoim zdaniu jak jeden z najgorszych ultrakonserwatystów, to działa pan strasznie zerojedynkowo, co aż razi. Przecież dla 15 latka widać, ze Krajewski zawarł w swojej wypowiedzi pewną dozę tolerancji na zasadzie: "inni wierzą w coś innego niz ja (z czym się nie zgadzam) ale ja ich szanuję jako ludzi i innowierców, nie zamierzam ich zwalczać ni nawracać, bo oni maja swoją drogę, a ja swoją". Nie widzi pan tego? Naprawdę??
Dla pana jeśli ktoś (coś) jest nielogiczne, to od razu go to przekreśla (!). Bez sensu. Tak narobi sobie pan tylko wrogów w życiu, własnie dlatego min. Kościół chyli się ku upadkowi.
Kościół nie ma wyłączności na prawdę. Pan też nie, ani ja.

Cytat:

Krajewski: Najważniejszy problem w tym wymiarze to wypracowanie bardziej pozytywnego stosunku do religijnego pluralizmu, a szczególnie dla roli chrześcijaństwa z jego pozycją "stowarzyszonego członkostwa w domu Izraela" (..)
- Czy istnieją dwie drogi zbawienia - przez Jezusa (dla chrześcijan) i przez Torę (dla Żydów)?
Tak.

Na marginesie pana wypowiedzi o prezerwatywach - ciekaw jestem, dlaczego wg pana dopuszczanie ich w Afryce byłoby dobre, a np. w USA złe.
pozdrowienia

---

#603
13-01-2013 21:58
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Jak Pan to sobie wyobraża: żyję w XV wieku, uznaję
>>(chcąc nie chcąc), że Jezus jest w piekle i gotuje się w ekskrementach
>> i co... oczekuję tolerancji?
>Rozumiem. Czyli w zamian co? Cios wyprzedzający, tak?

Nie wiem. Po prostu staram się zrozumieć ówczesną sytuację.

>> Przecież czasy były ciężkie i okrutne, władcy byli mordowani przez
>> członków własnych rodzin, oślepiani, wyrywano im języki, kłamcy
>> musieli odszczekiwać swoje słowa pod stołem, złodzieje byli
>> pozbawiani rąk, wieszani na oczach tłumu, topieni, itp., nawet jeżeli
>> byli chrześcijanami. Za najmniejszą przewinę karano bardzo surowo
>> (w stosunku do czasów nam współczesnych).
>Zgadza się. Były to czasy trudne - karano za to, co ktoś powiedział przede wszystkim, a nie za to co zrobił.

Skąd takie informacje?

>Czy to jednak usprawiedliwia chrześcijan? Nie. Dla mnie, jeśli ktoś wyznaje tak pacyfistyczne zasady spisane w swojej Świętej Księdze - wymaga się od niego dużo więcej.

Jakie pacyfistyczne zasady? Żaden katolik nie głosi, że każda wojna albo użycie siły jest złem. Wojna (użycie siły) jest czasem moralnie uprawnione.

>> Innymi słowy, albo odsłaniamy wszystkie karty, albo żadnej (Krajewski odsłania niektóre).
>Ale jednak. Kto dziś z drugiej strony pamięta choćby słowa Prymasa Tysiąclecia z czasu bezposrednio przed II woja światową o żydach? Pan pamięta?
>Ale mówiliśmy o Biblii - pomijając juz słowa doktorów kościoła, świętych i papieży (choćby słynne już słowa Papieża Pawła IV o zakładanie gett, określaniu żydów mianem skazanych na wieczną niewolę oraz oburzenie, że nie noszą oznak hańby itp). Oczywiscie, teraz właśnie odkrył pan tą kartę przytaczając artykuł o książce prof. Petera Schäfera. Szanuję to. Natomiast jedna rzecz nam się tu gubi i chcę teraz zwrócić na nią pana uwagę:

To temat dla historyków. Z pewnością nikt nie jest bez wad. Kościół też ma wiele na sumieniu.

>Ogólnie Talmud jest uporządkowanym zbiorem praw religijnych, opartych na rozważaniach rabinów żyjących między III w. p.n.e. a VI w. n.e. Redakcję Talmudu Jerozolimskiego np. ukończono w IV w.n.e.
>Relacje o Jezusie i fantazje na jego temat spisane były jakiś czas po wiadomych zdarzeniach, a raczej ich zapisach w Biblii NT chrześcijan.
>I tu pytanie:
>Czy zastanowiło pana może, w reakcji na co żydzi ułożyli tak obrzydliwe obrazy Jezusa?

Według Schaefera: "Rabini widzieli w chrześcijaństwie zagrożenie dla swoich wpływów, obawiali się, że ta nowa religia odbierze im wyznawców i głosząc takie tezy, starali się od niej odstraszyć ludzi."

To wyjaśnia ich działania, ale ich nie usprawiedliwia.

>> Tak, ale myślą tak teraz, po 1700 lat dominacji chrześcijaństwa
>> w Europie i po prześladowaniach, jakie ich spotkały.
>No tak, strasznie długo im zabrało dojscie do >>prawdy<< którą trzeba im było wbijać młotkiem do głowy. Bezmyślne wstrętne półgłowki, a fe!!

Ja nie używam takiego języka, więc proszę mi go nie imputować. Myślę jednak, iż historia narodu żydowskiego pokazuje, że pomylili się fundamentalnie właśnie w tym, że - nieskorzy do ryzyka - nie poszli za Jezusem. Gdyby nie ich asekuranctwo, staliby się na 1700 lat przywódcami i arystokracją chrześcijańskiej Europy, klasą nie tyle ciemiężoną czy sekowaną, co uprzywilejowaną (vide kalifowie w krajach arabskich). Stało się inaczej, wygrały barbarzyńskie, niepiśmienne plemiona, które przyjęły chrześcijaństwo (okrucieństwo średniowiecza to w niemałym stopniu przejaw barbaryzmów - genów nie da się ochrzcić), a Żydzi spadli do roli pariasów.







#604
13-01-2013 22:32
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi big_zyd

Niechże Pan już lepiej nie obchodzi tego Dnia Dobroci.

Przez judaizm można rozumieć pewien zbiór zdań oznajmujących i rozkazujących, zaś przez chrześcijaństwo - inny zbiór zdań tego typu.

Zawsze mogę zapytać, jaki jest związek logiczny między zdaniami z obydwu zbiorów.

Można w odpowiedzi np. dojść do wniosku, że kto uznaje wszystkie zdania z pierwszego zbioru, musi odrzucić zdania A, B, C z drugiego zbioru, itd.

Nie interesuje mnie więc tak naprawdę, kto, kiedy, w jakiej liczbie, jak długo, z jakiego powodu i z jakim skutkiem uznawał zdania z tych zbiorów. To kwestie nieistotne przy tak postawionym pytaniu, a tylko ono mnie interesuje.

Jeżeli historyczni Żydzi nie są autentycznymi wyznawcami judaizmu, proszę bardzo, niech nie będą. Po zdefiniowaniu takiego wyznawcy jako kogoś, kto akceptuje wszystkie zdana z pierwszego zbioru, będzie można wysnuwać twierdzenia "autentyczny wyznawca judaizmu musi odrzucić twierdzenie A", itp.

Naprawdę nie rozumiem. Każde zdanie wypowiedziane przeze mnie na tym forum - doprawdy, każde zdanie! - jest nie tylko prawdziwe, ale i w oczywisty, w banalny sposób prawdziwe, a mimo to moje wypowiedzi budzą tak bezsensowny i energiczny sprzeciw.

#605
14-01-2013 00:47
 Ocena 5 na 5
maceox (6766 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Elasp
> Naprawdę nie rozumiem. Każde zdanie wypowiedziane przeze mnie na tym forum - doprawdy, każde zdanie! - jest nie tylko prawdziwe, ale i w oczywisty, w banalny sposób prawdziwe, a mimo to moje wypowiedzi budzą tak bezsensowny i energiczny sprzeciw.
Zastanawia mnie jak to się dzieje, że inteligentny człowiek posiadający sporą wiedzę - jakim niewątpliwie jesteś - jest w stanie wypowiedzieć takie zdanie, jak to powyższe.
Sądzę, że dzieje się tak dla tego, że wiara prowadzi do wejścia w posiadanie Jedynej Słusznej Prawdy, a to wiąże się automatycznie z wręcz bezgranicznym rozdymaniem EGO jej nosiciela.
Z tego balonu nie sposób spuścić powietrza, gdyż każda wbita szpilka prowadzi tylko do odpowiednio większego weń dmuchania, tak by niezależnie od wszystkiego nieustannie się zwiększał.

#606
14-01-2013 07:35
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Elasp
> Jakie pacyfistyczne zasady? Żaden katolik nie głosi, że każda wojna
> albo użycie siły jest złem. Wojna (użycie siły) jest czasem moralnie
> uprawnione.

Gdzie i kto tak głosi? A co ważniesze - kto tak choćby w przeszłości, gdy papiestwo miało realną władzę polityczną i militarną robił?
Przypomina pan sobie przykład Jezusa nadstawiania drugiego policzka?

> Natomiast jedna rzecz nam się tu gubi i chcę teraz zwrócić na nią pana uwagę:
> To temat dla historyków. Z pewnością nikt nie jest bez wad. Kościół też ma wiele na sumieniu.

Właśnie.

>> Czy zastanowiło pana może, w reakcji na co żydzi ułożyli tak obrzydliwe obrazy Jezusa?
> Według Schaefera: "Rabini widzieli w chrześcijaństwie zagrożenie dla swoich
> wpływów, obawiali się, że ta nowa religia odbierze im wyznawców i głosząc takie
> tezy, starali się od niej odstraszyć ludzi."

Myślę, że reakcja alergiczna była na coś jeszcze: realistycznie bardzo mało prawdopodobna wersja NT skazania Jezusa z tłumem żydowskim "ukrzyżuj!" w tle.

> Ja nie używam takiego języka, więc proszę mi go nie imputować

Spokojnie, to była tylko ironia. Nie używa pan istotnie, ale proszę być ostrożnym, pewna doza tolerancji i pokory nigdy nie będzie tu mała.

> Myślę jednak, iż historia narodu żydowskiego pokazuje, że pomylili
> się fundamentalnie właśnie w tym, że - nieskorzy do ryzyka - nie
> poszli za Jezusem. Gdyby nie ich asekuranctwo, staliby się na 1700 lat
> przywódcami i arystokracją chrześcijańskiej Europy, klasą nie tyle ciemiężoną
> czy sekowaną, co uprzywilejowaną

Przykro mi, ale było to w kontekście Biblii NT niemożliwe.

> Żydzi spadli do roli pariasów.

Właśnie. W tym kontekście przypominam zapis w NT, prosze już więcej się nie łudzić, że mogło być inaczej.
Nowy Testament wyraźnie sugeruje, że odpowiedzialność za tą zbrodnię ponoszą głównie Żydzi:
"cały lud zawołał: - Krew Jego na nas i na dzieci nasze" Mt 27, 24 n. + "Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat, z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły " Dz 4, 27 n.

Jak pan to sobie wyobraża: mają z dnia na dzień porzucić swoją wiarę praojców, która ma 3 tysiące lat, tradycję by żyć z tym piętnem będąc arystokracją chrześcijańskiej Europy, uprzywilejowaną - jak pan to zgrabnie nazywa?

Zaiste wielki z pana optymista, do tego niezbyt szanuje pan innowierców - jest to z resztą w kontekście chrześcijańskim aż nazbyt dobrze zrozumiałe
Smutne.
miłego dnia

#607
14-01-2013 07:47
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Elasp

>Krajewski myśli nielogicznie.(...)
>a) Chrześcijanie twierdzą, że Chrystus jest Bogiem,
>b) Chrystus jest Bogiem.
>Krajewski uznaje a), natomiast odrzuca b) jako bezsensowne. A to jest nielogiczne, albowiem jeżeli b) jest bez sensu, bezsensowne jest też i a).
Doprawdy?
a) Indianie Guarani twierdzą, że Tupã jest bogiem - stwórcą świata.
b) Tupã jest bogiem - stwórcą świata.
"Meretseger uznaje a), natomiast odrzuca b) jako bezsensowne. A to jest nielogiczne, albowiem jeżeli b) jest bez sensu, bezsensowne jest też i a)."
Przecież to się kupy nie trzyma. Oczywiście, że a) jest sensowne, bo oni tak twierdzą i nie ma znaczenia, czy ich zdanie jest prawdziwe, czy fałszywe. Co to za jakaś dziwna logika z innej galaktyki?

#608
14-01-2013 08:00
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Meretseger
> Oczywiście, że a) jest sensowne, bo oni tak twierdzą i nie
> ma znaczenia, czy ich zdanie jest prawdziwe, czy fałszywe.
> Co to za jakaś dziwna logika z innej galaktyki?

Tą dziwną logikę z innej galaktyki zapoczątkował Jezus mowiąc "Ja jestem drogą prawdą i życiem. Kto wierzy we mnie - ma życie wiecznie" + wysyłajac Apostołów na misje.
W konsekwencji po 2 tys. lat mamy watykański dokument "Dominus Iesus" - deklarację o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła.
Gdzie tu ekumenizm i poszanowanie drogi innowierców - trudno powiedzieć.
Dobrze, że choć oni niezbyt się tym przejęli
miłego dnia!

---

#609
14-01-2013 08:37
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Myślę, że reakcja alergiczna była na coś jeszcze: realistycznie bardzo mało prawdopodobna wersja NT skazania Jezusa z tłumem żydowskim "ukrzyżuj!" w tle.

To Pańskie przypuszczenie. Nie rozumiem, dlaczego jest to wersja "bardzo mało prawdopodobna". Czy trudno zebrać tłum żądny krwi?

>> Myślę jednak, iż historia narodu żydowskiego pokazuje, że pomylili
>> się fundamentalnie właśnie w tym, że - nieskorzy do ryzyka - nie
>> poszli za Jezusem. Gdyby nie ich asekuranctwo, staliby się na 1700 lat
>> przywódcami i arystokracją chrześcijańskiej Europy, klasą nie tyle ciemiężoną
>> czy sekowaną, co uprzywilejowaną
>Przykro mi, ale było to w kontekście Biblii NT niemożliwe.
>> Żydzi spadli do roli pariasów.
>Właśnie. W tym kontekście przypominam zapis w NT, prosze już więcej się nie łudzić, że mogło być inaczej.
>Nowy Testament wyraźnie sugeruje, że odpowiedzialność za tą zbrodnię ponoszą głównie Żydzi:
> "cały lud zawołał: - Krew Jego na nas i na dzieci nasze" Mt 27, 24 n. + "Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat, z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły " Dz 4, 27 n.

Jakoś te słowa pisali Ewangeliści-Zydzi i żadna krzywda im się nie stała. Gdyby Żydzi poszli za Jezusem, mogliby dowolnie przeedytować wszystkie Ewangelie i całą naukę Jezusa. Zresztą powszechnie wiadomo o wpływie na chrześcijaństwo dawnego jej wroga Saula, czyli oczywiście św. Pawła z Tarsu (który pewnie co nieco właśnie przeedytował). Myli więc Pan skutek z przyczyną: treść Ewangelii to właśnie skutek nieobecności Żydów w chrześcijaństwie, a nie przyczyna.

>Jak pan to sobie wyobraża: mają z dnia na dzień porzucić swoją wiarę praojców, która ma 3 tysiące lat, tradycję by żyć z tym piętnem będąc arystokracją chrześcijańskiej Europy, uprzywilejowaną - jak pan to zgrabnie nazywa?

Jakoś mogli pójść za Mojżeszem, który też był innowatorem. Ale może widzieli wtedy bezpośrednią korzyść (zrzucenie jarzma egipskiego), której nie widzieli w przypadku Jezusa (mała szansa na zrzucenie jarzma rzymskiego).

#610
14-01-2013 08:51
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Meretseger

Wyrażenie bezsensowne to wyrażenie niezrozumiałe. Jak dla mnie wyrażenie b) "Tupã jest Bogiem" jest może fałszywe, ale bezsensowne nie jest. Natomiast Krajewski uważa wyrażenie "Jezus jest Bogiem" za (aż) bezsensowne, a nie (tylko) fałszywe.

Inaczej mówiąc, przyjmijmy, że wyrażenie a) *&^%$#op22 jest bezsensowne. Jeżeli tak, to bezsensowne jest też wyrażenie b) Indianie Guarani twierdzą, że *&^%$#op22.

Jeżeli bezsensowna jest część, to i bezsensowna jest całość, a wyrażenie a) jest częścią wyrażenia b).

#611
14-01-2013 09:25
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Elasp
> To Pańskie przypuszczenie. Nie rozumiem, dlaczego jest to wersja
> "bardzo mało prawdopodobna". Czy trudno zebrać tłum żądny krwi?

Po pierwsze nie tylko moje. Po drugie - tłum zebrać owszem łatwo, ale czy zadał pan sobie kiedyś trud pytania, co w temacie cedowania odpowiedzialności przez Namiestnika prowincji Cesarstwa Rzymskiego mówi historia - inna, niż quasi-historyczny zaspis w Ewangeliach?
Podobnie w kwestii ułaskawienia. Czy wie pan, kto faktycznie miał taką władzę w CR?

> Jakoś te słowa pisali Ewangeliści-Zydzi i żadna krzywda im się
> nie stała.

No tak, "kruk krukowi oka nie wykole". Poza tym kto jeszcze panu powiedział, że pisały je 4 osoby w tych czasach, które sugeruje tradycja chrześcijańska?

> Gdyby Żydzi poszli za Jezusem, mogliby dowolnie przeedytować
> wszystkie Ewangelie i całą naukę Jezusa

Czyli mogliby okłamać innych ludzi, czy tak?

> Zresztą powszechnie wiadomo o wpływie na chrześcijaństwo
> dawnego jej wroga Saula, czyli oczywiście św. Pawła z Tarsu
> (który pewnie co nieco właśnie przeedytował). Myli więc Pan skutek
> z przyczyną: treść Ewangelii to właśnie skutek nieobecności Żydów
> w chrześcijaństwie, a nie przyczyna.

Co-nieco, ładnie powiedziane.
Nie proszę pana. Ta konkretnie treść Ewangelii to nie skutek nieobecności Żydów w chrześcijaństwie, tylko wygoda jej autorów posiadających do tego trudny orzech do zgryzienia: skoro Rzymianie nie mogli być winni smierci Mesjasza (a oficjalnie nie mogli - choć jednak byli), to "ktoś" przeciez musiał.

> Jakoś mogli pójść za Mojżeszem, który też był innowatorem.
> Ale może widzieli wtedy bezpośrednią korzyść (zrzucenie
> jarzma egipskiego), której nie widzieli w przypadku Jezusa
> (mała szansa na zrzucenie jarzma rzymskiego).

No widzi pan. Ale Polacy 2 tys. lat później jakoś za Piłsudskim mogli pójść, i nikt im dzisiaj nie przypisuje egoistycznych intencji. Pan jednak ma olbrzymią swobodę w przypisywaniu jej Żydom.
Widzę przy tym, że zupełnie pan nie rozumie, czym dla ludzi pokoroju Żydów jest ich tożsamość i tradycja, te terminy to dla pana tylko słowa. Smutne niezrozumienie, a nawet niechęć do wniknięcia w głąb innych kultur i ich wiary.
miłego dnia

#612
14-01-2013 09:29
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Elasp
> Za obrzucanie potencjalnymi winami powinien być potencjalny minus. A mówiąc poważnie, ten trop jest fałszywy, co wykazałem powyżej, w odpowiedzi na prowokacyjne i nielogiczne posty p. "Big-Żyda".

W odpowiedzi na moje posty niczego nie wykazałeś, robaczku, najwyżej dowody powalającej głupoty własnej Publiczności przedłożyłeś.
Mniejsza o to.
Minusa za obgadywanie adwersarza za plecami dostajesz .

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)

#613
14-01-2013 09:36
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Elasp
> Krajewski uznaje a), natomiast odrzuca b)
> jako bezsensowne

W którym miejscu znalazł pan, że Krajewski "odrzuca b) jako bezsensowne"?
W wywiadzie z nim znajdziemy określenia "nie akceptuję, "nie rozumiem", "elementy są mi obce".. ale bezsensowne?
Gdzie pan to znalazł?


---

#614
14-01-2013 10:08
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi big_zyd

Jak to za plecami? Przecież forum jest publiczne. Jest wiele postów mówiących (niepochlebnie) o mnie, a skierowanych do innych forumowiczów (proszę sprawdzić!) i do głowy mi nie przyszło mieć o to pretensje do kogokolwiek.

Słowa "robaczku", itp. może Pan sobie darować, bo zdradzają tylko Pański brak kultury i nie obrażają, tylko budzą zdziwienie i niesmak, albowiem mam racjonalistów za ludzi kulturalnych. Myślę, że będzie lepiej dla wszystkich, jeżeli będzie Pan trzymać nerwy na wodzy.

#615
14-01-2013 10:18
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Korzyści płynące z religii
W odpowiedzi Jacek Głodzik

Słowa Krajewskiego: "Nie rozumiem, że Jezus jest Bogiem". Krajewski mówi w ten sposób: "Słowa "Jezus jest Bogiem" nie mają dla mnie uchwytnego znaczenia, nie wiem, o co w nich chodzi, nie dostrzegam żadnego sensu w nich".

Rozumiem, że można odrzucać twierdzenie, że Jezus jest Bogiem, tzn. uważać to zdanie za fałszywe, nawet w oczywisty sposób fałszywe. Ale jak można utrzymywać, że się nie rozumie tego zdania?


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365