 |
Korzyści płynące z religii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-11-2012 14:18 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Korzyści płynące z religii
-8 na 12 | Zauważyłem w jednym z wątków pochwałę pewnego portalu, m.in. za to, że jest tam taki temat. Nic prostszego, jak założyć taki temat u nas. Zacznę od argumentu etycznego: Religia jest lepsza niż zupełny brak etyki.
Wielokrotnie pisałem tutaj, że mój ateizm ma swoje źródła w etyce, nie w agnostycyzmie. Nie skupiam się na filozoficznej kwestii istnienia Boga, ale na szkodliwości religijnych nauk moralnych. A jednak, jeśli przyjąć założenie, że nie istnieje inne źródło nauk moralnych, to religię należy ocenić pozytywnie.
Podstawową kwestią w tym rozumowaniu jest założenie, że istnieją ludzie, którzy nie mają dostępu do innego niż religia źródła nauk moralnych. Zastanówmy się więc, jakie oprócz religii istnieją źródła moralności. W ogólności widzę trzy: wychowanie niereligijne, dyscyplina filozofii zwana etyką i instynkty moralne. Bez wnikania w szczegóły tych trzech niekoniecznie odrębnych obszarów, zastanówmy się, jak duży odsetek ludzkości nie ma dostępu do żadnego z nich:
Jak wiele jest dzieci, które otrzymują religijne wychowanie, nie czytają filozofii i nie mają dobrze rozwiniętych instynktów moralnych?
Jak wiele jest dzieci, które nie otrzymują żadnego wychowania, nie czytają filozofii i nie mają dobrze rozwiniętych instynktów moralnych?
Jak wiele jest dzieci, które otrzymują antywychowanie, nie czytają filozofii i nie mają dobrze rozwiniętych instynktów moralnych?
A może w tym rozumowaniu ukrywa się przede mną jakiś podstawowy błąd... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 Dalej..#646 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii |
Gdzie i kiedy Jezus uzurpował sobie ten tytuł? Bądźmy poważni. |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > >Dla mnie argumentacja Irracji jest raczej zrozumiała.> Nie chodzi o jej zrozumiałość, ale jej zasadność.Dla mnie jest zrozumiała i zasadna. > Całe rozumowanie Panów opierało się na tym, że zarzut obrazy> majestatu można było potraktować poważnie. Jednak obydwaj> musicie przyznać, że wypowiedzi Jezusa po prostu nie dotyczyły> władzy ziemskiej, więc w niczym nie uchybiały majestatowi> cesarza i Piłat dobrze to rozumiał.Piszę pan, jakby nie czytał naszych wczesnieszych postów. Przypomnę zdanie p. Irracja, proszę szczególną uwagę zwrócić na część wytłuszczoną a być może wszystko stanie się jasne: "używanie tytułu "króla" przez inne osoby. Obraza majestatu była wówczas traktowana jak "zdrada stanu", a Jezus określał się jako "król". To że jako "król niebios" nie ma większego znaczenia skoro nie był oficjalnie uznany (przez cesarza) za takiego. Inna sprawa, że tytuł cesarza wiązał się też z atrybutem boskości"> Można by więc odpowiedzieć słowami Piłata: "nie znajduję winy w tym człowieku".Dlaczego go więc nie puścił wolno? Ma pan jakieś rozwiązanie tego casusu, niesprzeczne z tym, co wiemy z historii tematego okresu? > A więc zgadza się Pan ze mną, a pisze Pan powyżej, że przekonuje> go argumentacja p. IrracjiZgadzm się w jednym aspekcie z panem, nie w całości. Ten aspekt: "bycie religijnym królem żydowskim mogło Piłata interesować" ale nie było głównym kryterium w wydawaniu przez niego wyroku. Nie wyolbrzymim tego aspektu. W reszcie kwestii mam kompletne inne zdanie od Pana. Czy teraz moje stanowisko jest jaśniesze? > Ażeby wzmocnić wyraz poparcia dla p. Irracji wysuwa> Pan hipotezę o potencjalnym militarnym zagrożeniu> ze strony Jezusa.Nie robię tego, aby wzmocnić poparcie dla kogoś. To jest moje indywidualne zdanie, chcę aby nie przypisywano mi intencji, których nie żywię. > Obawiam się, że rozsądny Piłat tej hipotezy w ogóle nie brał pod uwagę.W prorządku, może się pan "obawiać". Myślę jednak, że dla niego była kluczowa. Tu się różnimy. > Nikt zdrowy na umyśle nie może wydać wyroku na> podstawie "dozy lęku". Taki argument można zastosować do wszystkiego,> poza tym jest niesprawdzalny.Jest niesprawdzalny, to fakt. Ale to tylko poszlaka. Tak naprawdę podstawa jest gdzie indziej. Pamięta pan jeszcze moje pytania z dnia wczorajszego? Druga sprawa - jest pan młody, ale proszę powyższego arguentu nie lekceważyć. Lekceważący je nie zna życia. > Ale więc tu nie ma Pan wątpliwości co do psychiki Piłata, a wcześniej> potrafił Pan zaszczepić w jego umysł "dozę lęku".Pan znów zero-jedynkow  Proszę zrozumiec, że ten lęk w moim mniemaniu tylko przyśpieszył wydanie skazującego wyroku na Jezusa. Każy przecież się czegoś lęka w życiu albo boi. I z tym żyje. Czy pan jest w swoim życiu wzorem odwagi?  > Poza tym przecież go uwolnił! Przeczy Pan temu, co wiemy o Barabaszu.Wg mnie (i nie tylko mnie) całe to zakończenie procesu jest zmyślone. Historycznie taki proces w ogóle nie mógł mieć miejsca. > > Nie musi wytrzymywać, mimo to jest to argument ważny.> Proszę pokazać, w jaki sposób Jezus obraził cesarza, a> nie argumentować ad hominem (poniżej).Wrócimy do tego, ale na razie nie ma pan postaw żeby moją argumentację zrozumieć. Proszę najpierw sięgnąć do tekstów Józefa Flawiusza i Filona z Aleksandrii, lub ich omówień. łącząc pozdrowienia
--- |
| Irracja (4721 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > >Nie zgodzę się z Tobą. Wszak Schafer mówi o tym dość wyraźnie w ustępie o Talmudzie Babilońskim... ... muszę przyznać, że oprócz sporadycznych fragmentów to nie czytałem tego... mea culpa...  ... punkty 1,2 i 4, jak i w dużej części 3, to zdecydowanie przestępstwa przeciw lokalnemu bogu i nie interesowały rzymian. Oczywiście oprócz akceptacji kary śmierci, jeżeli taka by zapadła. A więc sensowny jest tylko sąd według praw Talmudu, to zaś pozwala już na wniosek, że wątek sądu rzymskiego był bardzo na rękę kapłanom "nowej wiary". Trudno wymagać od wiernych, by przestrzegali "praw religijnych" i słuchali kapłanów, skoro ich "główny bóg" krytykował religię i poniósł śmierć z powodu nieposłuszeństwa kapłanom i "prawu religijnemu" ... punkt 5 (częściowo i 3) pewnie by Sanhedryn najchętniej wykorzystał, ale w owych czasach nie mieli takiego prawa. To podlegało pod prawo rzymskie, więc wystarczyłby proces przed Piłatem. Tak, czy tak - wątek "podwójnego procesu nie trzyma się kupy"... ... udanego dnia... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
| Irracja (4721 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > Gdzie i kiedy Jezus uzurpował sobie ten tytuł? Bądźmy poważni.... wszak sam mówił o "królestwie niebieskim i jego władcy" (władca czyli król). Sam określała się jako jego syn - syn króla to królewicz, przyszły król. Sam tytuł "pretendenta do tronu" było nieraz powodem śmierci niejednego członka rodziny cesarskiej, a myślisz że uszłoby to płazem "jakiemuś Żydowi"? Bo tak o Jezusie myśleli władcy rzymscy...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > ... punkty 1,2 i 4, jak i w dużej części 3, to zdecydowanie przestępstwa> przeciw lokalnemu bogu i nie interesowały rzymian. Oczywiście> oprócz akceptacji kary śmierci, jeżeli taka by zapadła.Tak. Schafer analizuje to zdecydowanie nie z punktu widzenia Rzymian, a Żydów. > to zaś pozwala już na wniosek, że wątek sądu rzymskiego> był bardzo na rękę kapłanom "nowej wiary".W tym co piszesz znów jest dużo racji  . Nie taki "straszny" znów z Ciebie Irrracja Grzegorz  > Trudno wymagać od wiernych, by przestrzegali "praw religijnych" i> słuchali kapłanów, skoro ich "główny bóg" krytykował religię i poniósł> śmierć z powodu nieposłuszeństwa kapłanom i "prawu religijnemu"Dokładnie. Miał przecież wypełnić przepowiednie ST. Tu najlepiej pasuje wątek jednostronnego odrzucenia "reformatora" ze strony żydów, i to bardziej ludu (choć saduceuszy i faryzeuszy też - i tak mamy poboczny wątek raczej pozytywnej roli faryzeuszy (w historii) "uziemionej" przez Ewangelie. > To podlegało pod prawo rzymskie, więc wystarczyłby proces> przed Piłatem. Tak, czy tak - wątek "podwójnego procesu nie trzyma się kupy"...Tak, za dużo zachodu. Myślę, że to się odbyło dużo szybciej i bardziej za kulisami, niż to jest przedstawione w Ewangeliach o wydźwięku raczej PRowskim. miłego dnia
--- |
#651 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > >>Dla mnie argumentacja Irracji jest raczej zrozumiała.> > Nie chodzi o jej zrozumiałość, ale jej zasadność.> Dla mnie jest zrozumiała i zasadna.> > Całe rozumowanie Panów opierało się na tym, że zarzut obrazy> > majestatu można było potraktować poważnie. Jednak obydwaj> > musicie przyznać, że wypowiedzi Jezusa po prostu nie dotyczyły> > władzy ziemskiej, więc w niczym nie uchybiały majestatowi> > cesarza i Piłat dobrze to rozumiał.> Piszę pan, jakby nie czytał naszych wczesnieszych postów. Przypomnę zdanie p. Irracja, proszę szczególną uwagę zwrócić na część wytłuszczoną a być może wszystko stanie się jasne:> "używanie tytułu "króla" przez inne osoby. Obraza majestatu była wówczas traktowana jak "zdrada stanu", a Jezus określał się jako "król". To że jako "król niebios" nie ma większego znaczenia skoro nie był oficjalnie uznany (przez cesarza) za takiego. Inna sprawa, że tytuł cesarza wiązał się też z atrybutem boskości"> Można by więc odpowiedzieć słowami Piłata: "nie znajduję winy w tym człowieku". Tak, szkopuł tylko w tym, że słowa "To, że jako "król niebios" nie ma większego znaczenia" to już dodatek p. Irracji, przemycony do opisu owego przestępstwa obrazy majestatu. Ten dodatek ma kluczowe znaczenie, trzeba jakoś więc pokazać, że faktycznie nie miało to znaczenia. Przecież cytowana przeze mnie definicja tej obrazy (proszę sprawdzić) nie daje podstaw do powiedzenia, iż osoba, która powie, "królestwo moje nie jest tego świata", będzie skazana. > Dlaczego go więc nie puścił wolno? Ma pan jakieś rozwiązanie tego casusu, niesprzeczne z tym, co wiemy z historii tematego okresu? W obawie przed zamieszkami i konfliktem z kapłanami. Jezus nie był dla niego nikim ważnym, o kogo warto by się starać, nawet jeżeli był niewinny. > >A więc zgadza się Pan ze mną, a pisze Pan powyżej, że przekonuje> > go argumentacja p. Irracji> Zgadzm się w jednym aspekcie z panem, nie w całości. Ten aspekt: "bycie religijnym królem żydowskim mogło Piłata interesować" ale nie było głównym kryterium w wydawaniu przez niego wyroku.> Nie wyolbrzymim tego aspektu. W reszcie kwestii mam kompletne inne zdanie od Pana.Na jakiej podstawie ma Pan to inne zdanie? > > Obawiam się, że rozsądny Piłat tej hipotezy w ogóle nie brał pod uwagę.> W prorządku, może się pan "obawiać". >Myślę jednak, że dla niego była kluczowa. Tu się różnimy.> > Nikt zdrowy na umyśle nie może wydać wyroku na> > podstawie "dozy lęku". Taki argument można zastosować do wszystkiego,> > poza tym jest niesprawdzalny.> Jest niesprawdzalny, to fakt. Ale to tylko poszlaka. Tak naprawdę podstawa jest gdzie indziej. Pamięta pan jeszcze moje pytania z dnia wczorajszego?> Druga sprawa - jest pan młody, ale proszę powyższego arguentu nie lekceważyć. Lekceważący je nie zna życia. To argumentacja ad hominem, której nie należy używać. > > Ale więc tu nie ma Pan wątpliwości co do psychiki Piłata, a wcześniej> > potrafił Pan zaszczepić w jego umysł "dozę lęku".> Pan znów zero-jedynkow Proszę zrozumiec, że ten lęk w moim mniemaniu tylko przyśpieszył wydanie skazującego wyroku na Jezusa. Każy przecież się czegoś lęka w życiu albo boi. I z tym żyje. Czy pan jest w swoim życiu wzorem odwagi?  Modeluje Pan psychikę Piłata tak, aby zgadzała się z Pańską hipotezą. Powinno być odwrotnie. > > Poza tym przecież go uwolnił! Przeczy Pan temu, co wiemy o Barabaszu.> Wg mnie (i nie tylko mnie) całe to zakończenie procesu jest zmyślone. Historycznie taki proces w ogóle nie mógł mieć miejsca. Ewangeliści kłamali więc w żywe oczy, "na bezczelnego"? > >> Nie musi wytrzymywać, mimo to jest to argument ważny.> > Proszę pokazać, w jaki sposób Jezus obraził cesarza, a> > nie argumentować ad hominem (poniżej).> Wrócimy do tego, ale na razie nie ma pan postaw żeby moją argumentację zrozumieć. Znów ad hominem. Muszę kiedyś wynotować sobie wszystkie epitety, które usłyszałem od racjonalistów. A będzie tego niemało. |
#652 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii |
Ale zawsze chodziło o królestwo duchowe, niematerialne. Podejrzewam, że to prawo, karzące za obrazę majestatu, miało przeciwdziałać tendencjom niepodległościowym. Postawa Jezusa odnośnie polityki (i cesarza) jest znana. |
| Irracja (4721 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > > Czy naprawdę uważa Pan, że Piłat rozpoznał w słowach Jezusa obrazę> > majestatu, opisaną jak powyżej? Owszem, na to liczyli kapłani, ale> > Piłat wyśmiał ich (nic dziwnego).> Jestem tu akurat bliski pana rozumowaniu. Nie mniej jakaś tam doza lęku w Piłacie (ukrywana) mogła jednak być. ... a tak przy okazji, Jacku. Właśnie zwróciłeś uwagę na powód dla którego kapłani zdecydowali się na wzięcie udziału w procesie przed Piłatem. To mógł być szantaż wobec Piłata, wykorzystanie lęku Piłata o własną przyszłość. Gdyby nie osądził Jezusa zgodnie z ich wolą, to mogliby oskarżyć go na podstawie prawa crimen laesae maiestatis. A kto da gwarancję, że cesarz będzie miał takie samo zdanie jak Piłat? Tylko strach o własny los i życie, może logicznie i sensownie "usprawiedliwić" postawę Piłata w tym procesie. Jednak nadal uważam, za co najmniej bardzo wątpliwe by uwolnił Barabasza...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
| Irracja (4721 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | ... tak naprawdę to Piłat może i miał wątpliwości, ale to jego prywatna spraw i nie jest to ważne. Jak już wspomniałem, tytuł cesarza wiązał się też z atrybutem boskości. Cesarz to był "bóg", wiec i pojawienie się innego boga na ziemi było zagrożeniem i obrazą dla cesarza. Przez całą historię Rzymu, prócz cesarza nikt inny nie był "żywym bogiem" na ziemi, a przynajmniej nie na terenach rzymskich. Piłat mógł się obawiać Sanhedrynu tylko z jednego powodu. Miał do wyboru dwie możliwości. Albo uznałby interpretację Sanhedrynu postawy Jezusa - albo by ja zbagatelizował. W tym drugim wypadku narażał się na postawienie (za sprawą donosu Sanhedrynu) w stan oskarżenia jako zwolennik kogoś kto dopuścił się przestępstwa crimen laesae maiestatis. A więc sam mógł być tak sądzony i skazany. Strach (wspomniany przez Jacka), strach o własny los i życie przesądził o postawie Piłata...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > > Inna sprawa, że tytuł cesarza wiązał się też z atrybutem boskości> > Można by więc odpowiedzieć słowami Piłata: "nie znajduję winy w tym człowieku".> Tak, szkopuł tylko w tym, że słowa "To, że jako "król niebios" nie ma> większego znaczenia" to już dodatek p. Irracji, przemycony do> opisu owego przestępstwa obrazy majestatuCzy tylko przemycony - nie sądzę. Znów opiera pan swoją argumentację tylko i wyłącznie na Ewangeliach, które bierze pan za obiektywną historię, a to błąd. > Ten dodatek ma kluczowe znaczenie, trzeba jakoś więc pokazać,> że faktycznie nie miało to znaczenia.Ok, to jest pana pytanie do Irracji. Ja mam w tym względzie nieco inne zdanie, już o tym z resztą mówiliśmy. > > Dlaczego go więc nie puścił wolno? Ma pan jakieś rozwiązanie> > tego casusu, niesprzeczne z tym, co wiemy z historii tematego okresu?> W obawie przed zamieszkami i konfliktem z kapłanami1. A czego miałby się obawiać od kapłanów? 2. W temacie "uległego Piłata" już pisałem i nie mam zamiaru się powtarzać. > Jezus nie był dla niego nikim ważnym, o kogo warto> by się starać, nawet jeżeli był niewinny.Tu akurat ma pan rację. > > Zgadzm się w jednym aspekcie z panem, nie w całości. Ten aspekt:> > "bycie religijnym królem żydowskim mogło Piłata interesować" ale nie> > było głównym kryterium w wydawaniu przez niego wyroku.> > Nie wyolbrzymim tego aspektu. W reszcie kwestii mam kompletne inne zdanie od Pana.> Na jakiej podstawie ma Pan to inne zdanie?Na podstawie relacji hiostoryczncyh z tamtej epoki, innych niż quasi-historyczne Ewangelie. > > Druga sprawa - jest pan młody, ale proszę powyższego arguentu> > nie lekceważyć. Lekceważący je nie zna życia.> To argumentacja ad hominem, której nie należy używać.Dlaczego? Pozwala mi to lepiej zrozumieć ważkośći pana argumentacji, lub jej brak. Jak tu już czytałem, często spłyca pan argumentację, a to wynika właśnie nieraz z braków oczytania w źródłach, oraz wieku. To nie jest ani ad hominem, ani ad persona. Po prostu uważnie pana czytam i aboslutnie nic, co pan pisze a priori nie odrzucam. > Modeluje Pan psychikę Piłata tak, aby zgadzała się> z Pańską hipotezą. Powinno być odwrotnie.Po pierwsze - to nie tylko moja hipoteza. Po drugie Piłat też był człowiekiem, a to oznacza, że wszelka analiza socjologiczna oraz psychologiczna (nomen-omen nauki humanistyczne) jest tu w pełni uprawniona. Innymi słowy, jeśli ktoś ją potrafi zastosować - tym lepiej dla podmiotu badanego. > Ewangeliści kłamali więc w żywe oczy, "na bezczelnego"?Pozostawmy na boku emocje. Moim zdniem niekiedy mocno koloryzowali, a niekiedy zmieniali zapisy próbując forsować swoją wersję zdarzeń "żeby na chwilę obecną pasowało". Wie pan, jak usuwa cienie pod oczemi kobieta, po nieprzespanej nocy? > > Wrócimy do tego, ale na razie nie ma pan postaw żeby moją> > argumentację zrozumieć.> Znów ad hominem. Muszę kiedyś wynotować sobie wszystkie> epitety, które usłyszałem od racjonalistów. A będzie tego niemało.Proszę się nie czuć obrażonym. Stwierdzam tylko suchy fakt. To nie epitet. Ja naprawde mam ndzieję, że z ową historią się pan kiedyś zapozna i kiedyś do tej rozmowy na spokojnie wrócimy. łącząc pozdrowienia
--- |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > To mógł być szantaż wobec Piłata, wykorzystanie lęku Piłata o> własną przyszłość. Gdyby nie osądził Jezusa zgodnie z ich wolą,> to mogliby oskarżyć go na podstawie prawa crimen laesae maiestatis.Tak, pytanie tylko, czy była prawnie taka możliwość żeby weszli oficjalnie w proces. Tego nie wiem. Nie mniej jednak jestem przekonany że co najmniej zakulisowo prowadzili taką grę. > A kto da gwarancję, że cesarz będzie miał takie samo zdanie> jak Piłat? Tylko strach o własny los i życie, może logicznie> i sensownie "usprawiedliwić" postawę Piłata w tym procesie.> Jednak nadal uważam, za co najmniej bardzo wątpliwe by> uwolnił Barabasza...Właśnie. Moim zdaniem Piłat był po prostu nadgorliwy, to z resztą wynika z relacji historycznych tamtej epoki. A nadgorliwcy wzbudzają powszechną niechęć, stąd mnożą się powstańcy + panuje powszechna bieda i taki Namiestnik może być później uważany za nieudolnego. Mnie bardziej Grzegorz pasuje wersja, że saduceusze wydali Jezusa Piłatowi, wzbudzi jego podejrzenia (w jakiejś tam części uprawnione) jak na tacy, a on go z marszu skazał. Mogło być też nieco inaczej: Jezus został zamknięty w wiezieniu za nieporządek a saduceusze w swoim interesie rozdmuchali sprawę, doprowadzając go do krzyża. Wszystko to jednak pod warunkiem, że choć cześć argumentacji Ewangelii jest prawdziwa. W praktyce mogło być też tak, ze Jezus miał dużo mniej pacyfistyczne poglądy, niż się dziś sądzi.. miłego dnia
--- |
| Irracja (4721 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > >... Nie taki "straszny" znów z Ciebie Irracja Grzegorz  ... prawdę mówiąc, to nieraz się zastanawiałem dlaczego tak straszy ludzi irracjonalizm. Racjonalizm to najkrótsza, najlogiczniejsza, najsensowniejsza, najkorzystniejsza, itp. droga do celu. Zaś całkowity brak logiki i sensu to aracjonalizm, ewentualnie anty racjonalizm. Dla mnie irracjonalizm to myślenie i działanie w myśl zasady, że "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu". To szukanie innych, okrężnych lecz równie racjonalnych wyjść. Wadą tego jest pozbawienie racjonalizmu przyrostka "naj" we wszystkich jego przymiotnikach. Zaletą, że można nieraz rozwiązać problem pozornie, z punktu widzenia klasycznego racjonalizmu, nierozwiązywalny... I tak narodził się Irracja, a gdy otrzymałem dostęp do netu, to "wypłynął na szerokie wody"... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > Ale zawsze chodziło o królestwo duchowe, niematerialne.> Podejrzewam, że to prawo, karzące za obrazę majestatu,> miało przeciwdziałać tendencjom niepodległościowym. Postawa> Jezusa odnośnie polityki (i cesarza) jest znana.Raz zdaje się pan znać prawo jakie wówczas panowało w Rzymie i całym Cesarstwie, innym razem nie bierze pod uwagę sytuacji geopolitycznej tamtej epoki z mentalnością żydowską włącznie. Do tego niestety widać, jak wybiórczo zna pan prawo rzymskie. Czasem myślę sobie, że chrześcijanie pozostają wierzącymi tylko i wyłącznie z powodu nieznajomości faktów historycznych, oraz odkryć takich dziedzin jak socjologia i psychologia. łącząc pozdrowienia
--- |
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > Dla mnie irracjonalizm to (..) szukanie innych, okrężnych lecz równie> racjonalnych wyjśćJesteś tego pewien? Może to po prostu ułomny racjonalizm  ale nie szukajmy ideału, jego chyba po prostu nie ma. > Wadą tego jest pozbawienie racjonalizmu przyrostka> "naj" we wszystkich jego przymiotnikach.I ja nie jestem za gloryfikacją racjonalizmu. Z resztą nazwa nazwą, po co przykładać do niej jakieś nadmiernie znaczenie? Ważne co się pod nią kryje i co takie podejście daje. > Zaletą, że można nieraz rozwiązać problem pozornie,> z punktu widzenia klasycznego racjonalizmu,> nierozwiązywalny...Ja jestem prostym człowiekiem: rozwiązanie problemu pozorne to raczej wada, ale może jest tu jeszcze coś, czego nie widzę. Mnie irracjonalność kojarzy się raczej z kobiecością (chyba kolejny raz się naraziłem..  ) łącząc pozdrowienia
--- |
| Irracja (4721 punktów) | Odp: Korzyści płynące z religii | > Ale zawsze chodziło o królestwo duchowe, niematerialne. Podejrzewam, że to prawo, karzące za obrazę majestatu, miało przeciwdziałać tendencjom niepodległościowym. Postawa Jezusa odnośnie polityki (i cesarza) jest znana. ... owszem, są podstawy do takiego myślenia. Jednak uwzględnijmy szerszy kontekst. Właśnie przeciwdziałania powstaniom. Bez względu na stopień zagrożenia, przez Jezusa dla cesarstwa, to całkowite odrzucenie takiego zagrożenia mogło wywołać rozruchy w Jerozolimie. Piłat tłumu nie musiał się obawiać, to byłaby "zwykła rozróba" jakie często się wtedy zdarzały. Mało na ten temat wiemy, bo tego nikt nie notował i było okrutnie "zgniatane w zarodku". Tylko raz odnotowano takie zajścia w historii Rzymu, no ale skala powstania Spartakusa była ogromna i realnie zagroziła istnieniu Rzymu. Inaczej to wygląda gdyby było poparcie dla tłumu ze strony Sanhedrynu, za którym stanęły by też inne elity. To już nie zwykła "draka", to już ma znamiona "powstania narodowego". A wtedy Piłat mógł być oskarżony, nawet o zdradę skoro to sprowokował. A więc znów strach, zwykły strach o własny los i życie spowodował uznanie tego za "realną obrazę majestatu". Wszystko to dość mocno uprawdopodobnia możliwość zastosowania (przez Sanhedryn)szantażu wobec Piłata. Wobec takiej możliwości, udział pospólstwa i samo uwolnienie Barabasza nie ma żadnego znaczenia. To nie Żydzi, jako całość, lecz wyłącznie interesy Sanhedrynu (kapłanów i establishmentu) stały za całą sprawą...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne... |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|