Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
23-02-2014 15:17Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
Ocena 27 na 27
.
Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie:
"Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" i to zdanie pan Niestadny wczoraj (22.02) uzupełnił:
Ech, to były czasy... Ateistyczne mohery/ateooszołomstwo nie doszło jeszcze do głosu a wytwór ludzkiej wyobraźni
o nazwie "Bóg" nie był głównym tematem na Racjonaliście.

A pan Klapacjusz dzisiaj uzupełnił akapitem pana Śmigielskiego podsumowującym jego wątek:
"A może zajęlibyście się racjonalizmem?!"
W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.

Pan Sobieski20 zaś pyta: Co to znaczy wojujący ateista?? Czy ktoś kto publicznie mówi że bóg to urojenie jest już wojującym ateistą? A jeśli otwarcie mówi że krasnoludki są tylko w bajkach to też jest Wojującym krasnoludkowym ateistą?

Red. Mariusz Agnosiewicza ostatnio nam zadeklarował:
Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Mówi się często że nikt tak intensywnie nie dyskutuje o bogu jak ateiści i coś w tym jest. Ale tak być nie musi, nie powinno. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali., ale muszę przyznać, iż w kontekście jego życiowego dorobku tej deklaracji nie rozumiem. Już łatwiej mi zrozumieć atakującego racjonalizm światopoglądowy pana Elaspa.

Red. Agnosiewicz napisał: Racjonalista po odejściu Małgorzaty i Andrzeja z pewnością obciążony będzie moimi wadami, moim stylem myślenia. Mogę jednak zapewnić, że Racjonalista nie będzie ograniczony moimi poglądami. Racjonalista nie będzie się ograniczał do tego, co odpowiada mnie i moim przekonaniom, czy mojej wizji racjonalizmu. Chcę, by portal był wielogłosowy. Chcę, by było w nim miejsce dla różnych nurtów wolnej i rozumnej myśli. Mam dziś na to dostatecznie dużo pokory.

Jeszcze nigdy nie przeczytałem tak wiele w swoim życiu, jak w mijającym roku. Otwarło to przede mną nowe horyzonty i znacznie lepszą umiejętność przyznawania się do błędów. Mówiłem już o tym w przeszłości, że kształt Racjonalisty to dzieło interaktywne: tworzą go redaktorzy w interakcji z czytelnikami. Ja sam czuję się tworem wspólnoty wirtualnej skupionej wokół Racjonalisty. Wiele mediów wychodzi do odbiory ze ściśle określoną agendą. Racjonalista był projektem wspólnego poszukiwania prawdy, wspólnego rozwijania własnego światopoglądu opartego na krytycznej myśli i racjonalnym argumentowaniu. Kiedy w 2000 roku opublikowałem swe pierwsze krytyczne myśli dotyczące instytucji Kościoła katolickiego, nie miałem jeszcze pojęcia, że strona ta stanie się ateistycznym centrum krytyki religii jako takiej. Wynikło to dopiero z twórczej interakcji z czytelnikami. Później Racjonalista z tematyki stricte religioznawczej zaczął wychodzić ku innym tematom. Proces ten cały czas uważam za żywy i twórczy.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,9511 Ale interpretacje tego wywodu mogą być przeróżne

Racjonaliści moim zdaniem powinni się zdecydowanie różnić od religiantów, a religiant według słownika języka polskiego, to bigot, dewot, człowiek przesadnie gorliwy w wierze i praktykach religijnych.

"Teista - religiant" definiuje swojego boga, personifikuje go, i dobiera sobie jakiś zestaw wierzeń. Skoro czysty teista tego nie robi to jakie konsekwencje w życiu codziennym ten światopogląd rodzi? Czy jest to tylko intelektualna spekulacja?
Nie istnieją żadni "czyści teiści", tak jak nie istnieją "czyści ateiści". Wszyscy w miarę naszych możliwości poszukujemy sensu naszego istnienia.

Czy ateistą może być osobą wierząca?
Zdecydowanie tak! Można wierzyć, że Bóg jest i można wierzyć, że Boga nie ma.
Można wyznawać bogów transcendentalnych i w bogów ziemskich. Żadna z tych wiar nie jest nawet odrobinę lepsza od drugiej. Tak, jak z powodu samego przekonania teizm-ateizm nie wynika mądrość określonego człowieka.

Dlatego ja wielokrotnie tu powtarzam, że nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym.

Skomplikowane? Może trochę, ale warto do tego dość, aby odrzucić wszelki fideizm.
Muszę przyznać się bez bicia, że jakoś wcale nie bolą mnie epitety: "wojujący ateista", "antyklerykał", "bezbożnik", "fanatyk niewiary", a śmieszy przypisywanie sobie postawy agnostycznej, czy też oportunizm koncesjonowanych ateistów, którzy grzecznie trzymają się miejsca przez Kościół im wyznaczonym.

Wojujący ateista, bezbożnik i fanatyk niewiary.
Bogusławski.


PS. Jestem zdecydowanym antyfideistą, a wierzyć można naprawdę we wszystko. Najgorszą jest zaś ślepa wiara w jedynosłuszność własnych przekonań. Tylko konieczność przedstawiania racjonalnych argumentów na całość swoich twierdzeń może nas bronić przed własną głupotą.

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..
#256
02-03-2014 06:43
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi maceox
>> Ty z tym niesieniem miłości tak na serio czy tylko sobie jaja robisz?
> Moja wypowiedź była jako całość na serio, choć posłużyłem się
> sformułowaniami zaczęrpniętymi ze słownika nadużywanego przez stronę,
> że tak powiem, przeciwną - czyli przez fideistów.

Ale czy my naprawdę musimy aż z nigo czerpać?

>Tak przy okazji może warto byłoby zdefiniować "miłość".
>Hmm. Ponieważ pierwszy użyłem tego nieszczęsnego słowa, to
> na mnie spoczął teraz, kurna Felek, ciężar jego zdefiniowania,

Zgadza się.

> ale to nie o tej porze s'il te plait.

Przez tydzień można odpocząć. Prosze zdefiniuj. Pozdrowienia o poranku (u mnie właściwie już trochę późno - 9:40 i pora zjeść śniadanie).

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Elasp (6859 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Uważasz, że lepiej pozostać na tej ławce niż realizować to, o czym pisał Maceox, bo to się może źle skończyć?

Zasugerowałem (oczywiście pół żartem, pół serio), jak się generalnie kończy konfrontacja racjonalizmu z fideizmem. Scena przedstawia trzy osoby, które nietrudno zidentyfikować.

#258
02-03-2014 10:21
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Elasp
> Scena przedstawia trzy osoby, które nietrudno zidentyfikować.

Znów nie bardzo rozumiem co to ma w praktyce oznaczać. Ale tak widocznie ma być.
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#259
02-03-2014 10:38
 Ocena-1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Jacek Głodzik

Rany... Gość wchodzący do domu to p. Maceox, dziewczyna na ławce to Chętnie racjonalistka, a "Leatherface" to...

W ogóle cały film jest wart obejrzenia, najlepiej wieczorową porą.

#260
02-03-2014 10:49
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Elasp
Acha

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#261
02-03-2014 19:38
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Elasp
> youtu.be/8ZfUu-W8wnw
> W ogóle cały film jest wart obejrzenia, najlepiej wieczorową porą.

Dziwny masz gust. To chyba czytaniem Biblii taki sobie wyrobiłeś.

#262
02-03-2014 22:07
 Ocena 3 na 3
maceox (6766 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Elasp
> Rany... Gość wchodzący do domu to p. Maceox, dziewczyna na ławce to Chętnie racjonalistka, a "Leatherface" to...
No właściwie to ... nie wiem ?
Jacek Głodzik, Jezus z Nazaretu, czy Ty?

> W ogóle cały film jest wart obejrzenia, najlepiej wieczorową porą.
Nie przestaje mnie Pan zadziwiać.

#263
03-03-2014 08:50
 Ocena 5 na 5
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Fizyk
> To chyba czytaniem Biblii taki sobie wyrobiłeś.

I to chyba Starym Testamentem..

Księga Liczb 31. 7
"Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn."

1 Księga Samuela 15.2
"Tak mówi Pan Zastępów: Ukarzę Amaleka za to, co uczynił Izraelitom, jak stanął przeciw nim na drodze, gdy szli z Egiptu. 3 Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły."

Księga Ezechiela 9.5
"Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! 6 Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni! I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. 7 Następnie rzekł do nich: Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami! Wyszli oni i zabijali w mieście."

Księga Liczb 31. 17
"Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie
wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu."


Izajasz 13, 9,15-16
"Oto dzień Pański nadchodzi okrutny, najwyższe wzburzenie i straszny gniew, żeby ziemię uczynić pustkowiem
i wygładzić z niej grzeszników. (...)Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza. Dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony - zgwałcone"


Wj 23,27,31
"Lęk wzbudzę przed tobą oraz przyprawię o przerażenie wszelki lud, do którego przyjdziesz. Sprawię, że będą uciekać przed tobą wszyscy twoi nieprzyjaciele /../ oddam w ręce wasze mieszkańców tego kraju, a ty ich przepędzisz spośród was"

Księga Liczb 31,7-17. 33,52,53)
"Według rozkazu jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn /../ Następnie uprowadzili w niewolę kobiety i dzieci /../ Spalili wszystkie miasta, które tamci zamieszkiwali i wszystkie obozowiska namiotów /../ macie wypędzić wszystkich mieszkańców kraju przed sobą /../ albowiem ja dałem wam tę ziemię w posiadanie"

Pwt 2,31. 13,16. 19,1. 20,13,16
"Zacznij zajmować, bierz w posiadanie jego kraj /../ mieszkańców tego miasta wybijesz ostrzem miecza /../ Gdy Pan, Bóg twój wytępi narody, których ziemię ci daje /../ abyś zamieszkał w ich miastach i domach /../ Skoro ci je Pan, Bóg twój odda w ręce - wszystkich mężczyzn wytniesz ostrzem miecza /../ niczego nie zostawisz przy życiu".

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#264
03-03-2014 10:26
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>>> youtu.be/8ZfUu-W8wnw . W ogóle cały film jest wart obejrzenia, najlepiej wieczorową porą.
>> Dziwny masz gust. To chyba czytaniem Biblii taki sobie wyrobiłeś.
> I to chyba Starym Testamentem.

Nowy też niewiele lepszy. Nic mnie tak ostatnio nie zraziło do religii chrześcijańskiej jak obejrzenie "Pasji" Mela Gibsona.

#265
04-03-2014 07:15
 Ocena 4 na 4
Vytautas (4394 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Elasp
>jak napiszesz jeden post poprawną i elegancką polszczyzną.
   Jak? Ja bym napisał "jeżeli".

#266
05-03-2014 00:29
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>>>>>Kabalistyczny argument za racjonalizmem?
>>MÓJ BOŻE! Pan - Polak i katolik zabawia się w odczytywanie argumentów kabalistycznych? Wstydziłby się Pan!
>Pierd... O przepraszam! Zepsuć publicznie powietrze to sobie każdy może, ale wypadałoby rozumieć pojęcia, których się używa. Pan Elasp ma takie same pojęcie o kabale jak i o racjonalności - nawet w jej katolickim wydaniu.
>Ot utrzymać tu poziom pomiędzy Jaskinią Trolli, a Onetem, to On potrafi, gdyż od tego to mało go "kiepeła" boli.
Gdy bawiłem się w w moim wpisie w zaznaczanie literek biblijnego tesktu spodziewałem się, że Elasp natychmiast połknie haczyk z "ukrytym kodem" i miałem już wcześniej przygotowaną odpowiedź na tę okoliczność. W najśmielszych marzeniach jednak nie przewidywałem, że on to nazwie aż kabałą ... co tylko poprawiło zamierzony przez mnie efekt.

Na forum do kabały już kiedyś krótko nawiązałem:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,411555#w412205
powołując się przy tym na dość nowoczesną interpretację drzewa życia, choć zasięgniętą ze źródła raczej bliskiego tradycji:
www.kabbalahsociety.org/wp/

Kiedyś z dużym zainteresowaniem przeczytałem tę pozycję:
lubimyczyt(*)z-wode-i-ogien-biblia-i-kabala
Posiadam też w domu bardziej lub mniej dogłębnie przewertowane przeze mnie opracowania z zakresu tego zagadnienia ludzkiej kultury. Faktem jest, że ostatnio interesują mnie nieco inne aspekty rzeczywistości.

Tak przy okazji, czasem odczuwam na forum niedosyt rozmów pomiędzy ludźmi, którzy mieliby coś merytorycznie ciekawego do powiedzenia w tematach związanych z kulturoznawstwem i religioznawstwem. Mam tu na myśli podobne rozmowy, jak kiedyś Pańska wymiana myśli na temat historyczności Jezusa z Andrzejem 51 (mogę odszukać link), która też dość szybko się skończyła.
Tymczasem znacznie częściej preferujecie obydwaj Panowie rozmowę z Panem Brzostowkim. Oczywiście rozumiem Pańskie motywy, ale pozwoliłem sobie wyrazić tylko mój niedosyt.

Bardzo chętne poczytałbym merytoryczną wymianę myśli w temacie np. ewolucji myśli religijnej. Oczywiście to akurat jest temat-gigant, ale mamy też na forum wciąż głowy nie od parady.

Coś w tym jest, że ja również powoli przestaję mieć ochotę na czytanie po raz n-ty argumentów stanowiących racjonalno-ateistyczny elementarz (kwestia definicji Boga, brzytwa Ockhama, ciężar dowodu, naukowy sceptycyzm jako najbardzej wiarygodne źródło wiedzy itp.).

Chętnie douczyłbym się w tematach, których tak dobrze jeszcze nie poznałem, jak na przykład prawdziwe imiona Bogów istniejących w historii ludzkości i przemiany ich cech w czasie.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że od tego są książki. Tak się jakoś składa, że akurat mnie dyskusje na forum ostatnio przyciągają ... bardziej, ale wynoszę z nich wiele inspiracji, również do dalszych lektur.

Pozdrawiam serdecznie

Vancalar (1804 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Sygnał
Cytat:
>>Uważasz, że "wybierając" zmuszasz rzeczywistość do określonego zachowania?
>>Ty "wybierasz , co Ci pasuje. Czy to co "wybrałeś" to rzeczywistość, czy to, co istnieje naprawdę?
>Kiepsko z czytaniem ze zrozumieniem, co? Oczywiście, że mój model rzeczywistości może być błędny i mój model nie zmienia rzeczywistego kształtu tej rzeczywistości. Ale o ile jest prosty, elegancki i tłumaczy co się dzieję spokojnie można go uznać za prawdę.

   Sorry ale zdaje się, że masz rację, "ciężko z czytaniem ze zrozumieniem...".
Bardzo często "proste i eleganckie" wytłumaczenia przyczyniają się do skazania kogoś na karę śmierci a po kilkunastu latach okazuje się, że... zabito niewinnego człowieka. "Spokojne" uznawanie różnych rzeczy za prawdę, z uwagi na "elegancję" tłumaczenia było powodem dla którego np. Giordano Bruno czy Galileo źle skończyli...

Cytat:
>>   A Powiedz mi, jakie ma znaczenie "ilość problemów" wobec rzeczywistości?
>>Bóg albo istnieje albo nie. To, czy TOBIE się wydaje, że coś jest "bardziej" albo "mniej" proste nie ma żadnego znaczenia... Czyż nie?
>A no ma, bo skomplikowane i nic nie tłumaczące modele są bezużyteczne.

   Kiedy Kopernik zaproponował teorię heliocentryczną, jego "skomplikowany i niczego nie tłumaczący pomysł" został uznany za bezużyteczny...

Cytat:
>>   No jak to?
>>Czemu się nad tym nie zastanawiać? Ma Pan jakieś dowody, które takie "zastanawianie się" podważają?
>Pański czas, pańska zabawa, pańskie zastanawianie się. Sęk w tym, że tego typu domysły nijak więcej o rzeczywistości Panu nie powiedzą. W obliczu zabawy słowem i pomiaru zajmujmy się jednak pomiarami.
>>   Czyli NIE DA SIĘ UDOWODNIĆ czegokolwiek ? Czemu więc Ty masz rację? a Ja nie ?
>>Pozdrawiam
>Odnoszę się tylko do niematerialnego i niepoznawalnego stwórcę, którego teiści jak najbardziej materialnie poznają.p

   ??? No ja jestem teistą; W jakiż to sposób "materialnie poznaję " stwórcę???
Tego akurat nie rozumiem...

Cytat:
>Jeśli chce Pan wskoczyć w dyskusję, zapraszam serdecznie, ale ja nie znoszę się powtarzać, a Pańskie zarzuty już odrzuciłem w poprzednich wypowiedziach.


Cytat:
Oczywiście, że mój model rzeczywistości może być błędny i mój model nie zmienia rzeczywistego kształtu tej rzeczywistości. Ale o ile jest prosty, elegancki i tłumaczy co się dzieję spokojnie można go uznać za prawdę.


Nie, odrzucił Pan tylko i wyłącznie modele rzeczywistości, które WEDŁUG PANA są "nieproste" i nieeleganckie" uznając ich "nieprostość i nieeleganckość" za wystarczający powód ich odrzucenia, w skrócie mówiąc:
"To co według mnie jest głupie, jest głupie i nie istnieje..."
...
Ta...

Pozdrawiam

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

#268
05-03-2014 01:01
 Ocena-1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Vytautas

Proszę zatem napisać.

#269
05-03-2014 01:06
 Ocena 6 na 6
maceox (6766 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>>> Ty z tym niesieniem miłości tak na serio czy tylko sobie jaja robisz?
>> Moja wypowiedź była jako całość na serio, choć posłużyłem się
>> sformułowaniami zaczęrpniętymi ze słownika nadużywanego przez stronę,
>> że tak powiem, przeciwną - czyli przez fideistów.
>Ale czy my naprawdę musimy aż z nigo czerpać?
Sorry, z kogo?

>>Tak przy okazji może warto byłoby zdefiniować "miłość".
>>Hmm. Ponieważ pierwszy użyłem tego nieszczęsnego słowa, to
>> na mnie spoczął teraz, kurna Felek, ciężar jego zdefiniowania,
>Zgadza się.
>> ale to nie o tej porze s'il te plait.
>Przez tydzień można odpocząć. Prosze zdefiniuj.
No dobrze. Ja tu nie widzę innej drogi, jak poprzez praktykę. Liczy się tylko ta miłość, która jest praktykowana wobec drugiego człowieka. Chodzi tu o konkretne sposoby zachowania.
Kiedyś byłem na zorganizowanym w domu kultury spotkaniu z Wojciechem Eichelbergerem. Zapytałem się go, czy istnieje miłość. Odpowiedział, że miłość, to sposób, w jakim podajemy drugiej osobie herbatę.
Myślę, że w tej kwestii miał rację.
No.
A my - jako racjonalni ateiści - właśnie dlatego niesiemy miłość naszym fideistycznym przeciwnikom.
To oni nadymają, wydymują i dymają się Wielkimi Słowami i Jakiejś Tam Strasznie Wielkiej Kurna Za Siedmioma Rzekami MIŁOŚCI mieszkającej w Niebie, spływającej na ludzi i dopiero przez ten Święty Spływ przez nas odczuwalnej. Gdyby nie Bóg i nie Jezus i nie relikwie i nie klęczenie i nie święte obrazy, to kurde w ogóle nie byłoby ani jak, ani kogo na świecie kochać.
Drugi człowiek jest według nich celem miłości o tyle tylko, o ile boski Pośrednik tak nakaże i zawsze jest to jakaś strasznie WIELKA wprawdzie, ale zupełnie nieuchwytna idea. Wielkie słowa, wielkie idee ... i tyle.

Tymczasem humanistyczny ateizm ma właśnie dokładnie tę niepodważalną przewagę, że z miłością może dotrzeć do drugiego człowieka bez żadnych pośredników. Zamiast Wielkich Ideii jest od razu relacja człowiek-człowiek i bogom nic do tego.

Uwalniamy miłość od zbędnych balastów iluzji i koncentrujemy się bezpośrednio na bliźnim.
Dlatego właśnie zupełnie na serio napisałem w poprzednim poście, że niesiemy ludziom miłość.

A dokładniejsze rozwinięcia tej koncepcji i część źródeł moich inspiracji w tym temacie znajdziesz we wpisach Darkside'a. On co jakiś czas powtarza całkiem słuszny wykładzik, jak to ludzie się przez Pośredników mają w zwyczaju kochać, tak jakby nie mogli bezpośrednio.

Pozdrawiam
P.S. A u Ciebie - jeśli dobrze pamiętam Twe geopolityczne położenie - jak mówi się o aktualnej sytuacji wokół Krymu - że tak od razu właśnie do praktycznych przykładów bezpośredniości nawiążę?

#270
05-03-2014 07:44
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi maceox
>>> sformułowaniami zaczęrpniętymi ze słownika nadużywanego przez stronę,
>>> że tak powiem, przeciwną - czyli przez fideistów.
>>Ale czy my naprawdę musimy aż z nigo czerpać?
>Sorry, z kogo?

Przepraszam za moją literówkę. Oczywiście, ze słownika nadużywanego przez stronę przeciwną - czyli przez fideistów.

> Kiedyś byłem na zorganizowanym w domu kultury spotkaniu z
> Wojciechem Eichelbergerem. Zapytałem się go, czy istnieje miłość.
> Odpowiedział, że miłość, to sposób, w jakim podajemy drugiej osobie herbatę.
>Myślę, że w tej kwestii miał rację. No.

Miał dużo racji i nieźle to ujął. Dokładnie tak.

>A my - jako racjonalni ateiści - właśnie dlatego niesiemy miłość naszym fideistycznym przeciwnikom.

A co, jak oni tej herbaty nie chcą pić?

>To oni nadymają, wydymują i dymają się Wielkimi Słowami
> i Jakiejś Tam Strasznie Wielkiej Kurna Za Siedmioma Rzekami MIŁOŚCI
> mieszkającej w Niebie, spływającej na ludzi i dopiero przez ten Święty
> Spływ przez nas odczuwalnej. Gdyby nie Bóg i nie Jezus i nie relikwie i
> nie klęczenie i nie święte obrazy, to kurde w ogóle nie byłoby ani jak, ani kogo na świecie kochać.

Hehe, dobrześ to ujął Kiedyś ks. prof. Józef Tischner napisał jedno zdanie, które nie omieszkam czasem użyć w towarzystwie nazbyt nadymających się naszych rodzinnych katolików. Powiedział: "poza chrześcijaństwem jest dobro". I to właściwie zamyka sprawę, ponieważ miłość to też dobro.

>Drugi człowiek jest według nich celem miłości o tyle tylko, o
> ile boski Pośrednik tak nakaże i zawsze jest to jakaś strasznie
> WIELKA wprawdzie, ale zupełnie nieuchwytna idea. Wielkie słowa,
> wielkie idee ... i tyle.

A praktyka skrzeczy..

>Dlatego właśnie zupełnie na serio napisałem w poprzednim poście, że niesiemy ludziom miłość.

No tak. Ale co wtedy, gdy nasze szczodre dary odrzucają? Co wtedy robisz? ("ty" w sensie ogólnym, nie Ty - maceox)

> A dokładniejsze rozwinięcia tej koncepcji i część źródeł moich inspiracji
> w tym temacie znajdziesz we wpisach Darkside'a. On co jakiś czas
> powtarza całkiem słuszny wykładzik, jak to ludzie się przez Pośredników
> mają w zwyczaju kochać, tak jakby nie mogli bezpośrednio.

Zwrócę przy okazji baczenie, akurat tego nie kojarzę.

> P.S. A u Ciebie - jeśli dobrze pamiętam Twe geopolityczne położenie
> - jak mówi się o aktualnej sytuacji wokół Krymu - że tak od razu
> właśnie do praktycznych przykładów bezpośredniości nawiążę?

Tu w Rosji pranie mózgu odchodzi permanentnie. Oczywiście Rosjanie wkraczają do Ukrainy, by bronić mniejszości rosyjskiej od "faszystów i bojówek wichrzycieli". Wśród Rosjan (m.in. naszej księgowej) opinia jest taka, że Ukraińcy nic nie potrafią zrobić sami, więc jak ich się puści samopas, to tylko stworzą zagrożenie.
Z drugiej jednak strony przesiąka świadomość, że wojna jest zła. No i żal, że tak otwarcie przeciwstawiają się ingerencji "niosącym pokój".

Spotkałem się z tym żalem już parę lat temu. Wtedy Rosjanie mówili nam Polakom, że niepotrzebnie wyszliśmy z bloku wschodniego w 1989r., ponieważ razem wg nich stanowiliśmy poważną siłę na świecie i my Polacy powinniśmy się z nimi dobrze czuć. Oni kompletnie nie rozumieją dążności jakiegoś inne narodu go narodu niż oni sami do samostanowienia, tu jest ściana.

Osobiście myślę jeszcze, ze akurat Krym jest bardzo strategicznym miejscem dla Rosjan. Chodzi o Flotę Czarnomorską i port, który ona używa. I teraz diabli wiedzą co tam będzie, jeśli Kijów wybierze prezydenta i rząd dążący realnie do niezależności.
Ukraina, jako wasal Rosji jest wygodna jeszcze z jednego powodu: jako rynek zbytu towarów. Wyobraź sobie, co by było, gdyby ich granice i uwarunkowania celne otworzyły się na oścież dla towarów z Uni, a przetargi były rozstrzygane uczciwie.

Pozdrawiam Cię z lotniska w Moskwie

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365