 |
Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-02-2014 15:17 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
27 na 27 | . Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie: "Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" i to zdanie pan Niestadny wczoraj (22.02) uzupełnił: Ech, to były czasy... Ateistyczne mohery/ateooszołomstwo nie doszło jeszcze do głosu a wytwór ludzkiej wyobraźni o nazwie "Bóg" nie był głównym tematem na Racjonaliście.A pan Klapacjusz dzisiaj uzupełnił akapitem pana Śmigielskiego podsumowującym jego wątek: "A może zajęlibyście się racjonalizmem?!"W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.Pan Sobieski20 zaś pyta: Co to znaczy wojujący ateista?? Czy ktoś kto publicznie mówi że bóg to urojenie jest już wojującym ateistą? A jeśli otwarcie mówi że krasnoludki są tylko w bajkach to też jest Wojującym krasnoludkowym ateistą? Red. Mariusz Agnosiewicza ostatnio nam zadeklarował: Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Mówi się często że nikt tak intensywnie nie dyskutuje o bogu jak ateiści i coś w tym jest. Ale tak być nie musi, nie powinno. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali., ale muszę przyznać, iż w kontekście jego życiowego dorobku tej deklaracji nie rozumiem. Już łatwiej mi zrozumieć atakującego racjonalizm światopoglądowy pana Elaspa. Red. Agnosiewicz napisał: Racjonalista po odejściu Małgorzaty i Andrzeja z pewnością obciążony będzie moimi wadami, moim stylem myślenia. Mogę jednak zapewnić, że Racjonalista nie będzie ograniczony moimi poglądami. Racjonalista nie będzie się ograniczał do tego, co odpowiada mnie i moim przekonaniom, czy mojej wizji racjonalizmu. Chcę, by portal był wielogłosowy. Chcę, by było w nim miejsce dla różnych nurtów wolnej i rozumnej myśli. Mam dziś na to dostatecznie dużo pokory.
Jeszcze nigdy nie przeczytałem tak wiele w swoim życiu, jak w mijającym roku. Otwarło to przede mną nowe horyzonty i znacznie lepszą umiejętność przyznawania się do błędów. Mówiłem już o tym w przeszłości, że kształt Racjonalisty to dzieło interaktywne: tworzą go redaktorzy w interakcji z czytelnikami. Ja sam czuję się tworem wspólnoty wirtualnej skupionej wokół Racjonalisty. Wiele mediów wychodzi do odbiory ze ściśle określoną agendą. Racjonalista był projektem wspólnego poszukiwania prawdy, wspólnego rozwijania własnego światopoglądu opartego na krytycznej myśli i racjonalnym argumentowaniu. Kiedy w 2000 roku opublikowałem swe pierwsze krytyczne myśli dotyczące instytucji Kościoła katolickiego, nie miałem jeszcze pojęcia, że strona ta stanie się ateistycznym centrum krytyki religii jako takiej. Wynikło to dopiero z twórczej interakcji z czytelnikami. Później Racjonalista z tematyki stricte religioznawczej zaczął wychodzić ku innym tematom. Proces ten cały czas uważam za żywy i twórczy. www.racjonalista.pl/kk.php/s,9511 Ale interpretacje tego wywodu mogą być przeróżne Racjonaliści moim zdaniem powinni się zdecydowanie różnić od religiantów, a religiant według słownika języka polskiego, to bigot, dewot, człowiek przesadnie gorliwy w wierze i praktykach religijnych. "Teista - religiant" definiuje swojego boga, personifikuje go, i dobiera sobie jakiś zestaw wierzeń. Skoro czysty teista tego nie robi to jakie konsekwencje w życiu codziennym ten światopogląd rodzi? Czy jest to tylko intelektualna spekulacja? Nie istnieją żadni "czyści teiści", tak jak nie istnieją "czyści ateiści". Wszyscy w miarę naszych możliwości poszukujemy sensu naszego istnienia. Czy ateistą może być osobą wierząca?Zdecydowanie tak! Można wierzyć, że Bóg jest i można wierzyć, że Boga nie ma. Można wyznawać bogów transcendentalnych i w bogów ziemskich. Żadna z tych wiar nie jest nawet odrobinę lepsza od drugiej. Tak, jak z powodu samego przekonania teizm-ateizm nie wynika mądrość określonego człowieka. Dlatego ja wielokrotnie tu powtarzam, że nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym. Skomplikowane? Może trochę, ale warto do tego dość, aby odrzucić wszelki fideizm. Muszę przyznać się bez bicia, że jakoś wcale nie bolą mnie epitety: "wojujący ateista", "antyklerykał", "bezbożnik", "fanatyk niewiary", a śmieszy przypisywanie sobie postawy agnostycznej, czy też oportunizm koncesjonowanych ateistów, którzy grzecznie trzymają się miejsca przez Kościół im wyznaczonym. Wojujący ateista, bezbożnik i fanatyk niewiary. Bogusławski.PS. Jestem zdecydowanym antyfideistą, a wierzyć można naprawdę we wszystko. Najgorszą jest zaś ślepa wiara w jedynosłuszność własnych przekonań. Tylko konieczność przedstawiania racjonalnych argumentów na całość swoich twierdzeń może nas bronić przed własną głupotą. Pozdrawiam. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..#586 2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > Bo i kto by cały taki długi wątek czytał...A i czasu szkoda... Tako rzecze klasyk.
"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa |
#587 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | . > Przepraszam, że się zupełnie nie na temat pod Twoją wypowiedź podpinam ale zastanawiam się kiedy drzewko rozrośnie się na tyle, że w jednej linijce zmieści się mniej niż jedna litera i co wtedy właściwie.A nie wie - Wielce Szanowny Pan, iż można wybrać opcję "niedrzewkową", tylko chronologiczną? Pode mnie zupełnie nie warto się podpinać. Ja z zupełnie innej opcji jestem - o czym właśnie w wyższym poście napisałem. @@@ . |
#588 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > ...można wybrać opcję "niedrzewkową", tylko chronologiczną?Rzeczywiście. Chyba kiedyś o tym wiedziałem ale już zapomniałem. Dzięki. |
#589 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > Spoko macek,  macek??? Nie czepiam się ewentualnych literówek, tylko nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem. > OK, jak zrobię coś złego to mi powiedz.Ok. Bronisz tego wpisu Elaspa: Elasp:Licho wie, co drzemie w Pani podświadomości. Zna Pani własną świadomość i teraz ją opisuje. Ale to tylko cząstka "Meterseger". Elasp:"Starannie mi zwisa"... Obawiam się, że ma Pani te zasady właśnie na przekór im (fideistom). Ma Pani (zepchnięte do podświadomości) pretensje do Pana Boga - oto gleba, na której wyrasta krzew Pani "racjonalizmu", wydający psiary "ateizmu". Nie chce Pani przyjąć do wiadomości, że owoce te są marne i nadają się tylko do wyrzucenia. Uważasz, że ta elaspowska analiza jest uprawniona, dlatego że Meretseger Twoim zdaniem zachęciła do rozmawiania o niej w ten sposób słowami "czy Ty przypadkiem nie usiłujesz mnie w tym momencie obrazić?". I właśnie dlatego to Twoje konkretne zachowanie jest złe. Inteligentna jesteś już od zawsze, ale to jeszcze nie świadczy, ani o słuszności, ani o moralności, ani tym bardziej o -obejmującej te dwie poprzednie cechy - mądrości. Tak ogólnie uważam, że jesteś na forum wartościową forumowiczką, również dlatego, że ja osobiście dostrzegam u Ciebie (minimalny, ale jednak) rozwój w stronę mądrości. Tyle że to jeszcze jak na mój gust trochę niestabilne widząc takie wypowiedzi, jak powyższa. Oczywiście Ty sama decydujesz o swoim rozwoju. I ja akurat czuję się uprawniony do kierowania takich właśnie uwag do Ciebie, po pierwsze dlatego, że (w przeciwieństwie do Meretseger względem Elaspa) Ty mnie rzeczywiście upoważniłaś: > OK, jak zrobię coś złego to mi powiedz.Po drugie dlatego, że staram się być sprawiedliwy, choć wiem, że to bardzo trudne. A po trzecie dlatego, że trzymam za Ciebie kciuki. |
#590 1 na 1 | Barbiel (1106 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > Zrównywanie tak specyficznych warunków jak w tym eksperymencie ze zwykłym wyjściem z domu, nawet przy braku nadzorcy (czy to boskiego, czy prawnego) jest mocnym nadużyciem. W tym pierwszym musiało wystąpić znacznie więcej czynników, żeby pchnąć ludzi do takiego a nie innego zachowania i to jeszcze specyficznych dla równie specyficznego środowiska i okoliczności. Kiedy wychodzisz na ulicę nie posiadasz nadanej władzy, nie ma hierarchii i środków przymusu stwarzających poczucie pewnej, oczywistej przewagi. Na ulicy nie masz poczucia, że powinnaś innych dyscyplinować, bo tego wymaga od ciebie rola, do której się zobowiązałaś, a innych nie postrzegasz jako przestępców i nawet autorytet żaden cię nie prowokuje, tobą nie manipuluje.Tylko, że to, co widzimy na ulicy to też są specyficzne warunki. Sporo ludzi musiało się napracować, żeby zbudować takie spłeczeństwo, jakie mamy. Jakieś zachowana są wymagane i ludzie ich przestrzegają. A jeśli te warunki się zmienią? Np. wybuchnie wojna i jedni będą musieli dyscyplinować drugich? Albo w pracy trzeba będzie podłożyć świnię koledze i donosić na wszystkich, żeby nie zostać zwolnionym? |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > >Spoko macek,  > macek???> Nie czepiam się ewentualnych literówek, tylko nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem. "Macek" to zdrobnienie od "Maceox"... |
#592 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | . Ciąg dalszy. > >>>Niektórzy twierdzili, że wszyscy mamy te same żołądki, a teraz inni twierdzą, że wszyscy jesteśmy na tym samym poziomie intelektualnym.> A nie mamy takich samych żołądków?I co Pan usiłuje tu wmówić, że ten, który bibliotekę ze zrozumieniem przeczytał ma taki sam umysł, jak ten, który nie wyszedł poza szkolne podręczniki i omówienia? Że Polacy potrafią zrealizować Leninowski postulat, aby kucharka ministrem zostawała. U nas elektryk może być prezydentem, a posadzkarz wykładowcą na uczelni. Nie dawno na wykład prof. Baumana troglodytów w maskach zaproszono. Ale było to inspirujące! Tak trzymać, to ta nowa kultura! (...) teraz inni twierdzą, że wszyscy jesteśmy na tym samym poziomie intelektualnym.> Co do inteligencji nie zauważyłem by ktokolwiek na fR coś podobnego nawet sugerował. Zechce podać Pan stosowny cytat?Nie zupełnie nie zechcę, gdyż w całej dyskusji o zmianach na forum ten postulat się przeplata. Oczywiście można go pięknie omotać w różne słowa - jak Pan to czyni poniżej - ale przecież teraz to właśnie o to chodzi - o całkowite zrównanie ludzi na racjonalistycznym forum, niezależnie od tego co swoim poziomem reprezentują. > Pewnie, że nie ten poziom, ale nikt nikomu tytułów nie zamierza odbierać ani ogromu wiedzy podważać.Zawsze podziwiałem u fideistów umiejętność wybiórczego czytania, ale Pan przecież tu sceptyczny afideizm deklaruje. Nic Pan teraz nie zauważył? Naprawdę nic? (Na forum jakiekolwiek tytuły dyskutantów nie mają żadnego znaczenia, a po paru postach i tak wiadomo z kim mamy do czynienia)> Nawet jednak przysłowiowy prosty człowiek może mieć coś interesującego do powiedzeniaTyle, iż warto odróżniać prostotę od prostactwa, a głupotę od niewiedzy. Nie tylko przysłowiowy, ale prawdziwy prosty człowiek, nie jest ani głupcem, ani prostakiem, a głupcem i prostakiem to może być nawet ks. abp prof. zw. dr hab. Żadne tytuły przed tym nie chronią. > oraz całkiem trafne, niekonwencjonalne(o wolnomyślicielskim charakterze), dające do myślenia i rozważenia, wnioski wyciągać czy też myśli formułować. Owe wnioski czy myśli mogą być następnie twórczo rozwijane bądź "poddawane próbie" przez erudytów na bazie posiadanej przez nich naukowej wiedzy. W niczym nie umniejsza to jednak zasług autora tychże.Czyli Pan sądzi, że "Stańczyk" może być głupszym od króla, a ja uważam, że powinien być mądrzejszym. To tylko takim "domorosłym internetowym błaznom" może się wydawać, że ich błazenada może być inspirującą, że nikt nie pozna się co oni faktycznie sobą reprezentują. > Z drugiej strony słyszałem opinię naukowca, że nauka to ściema.Ponieważ staram się nie błaznować tylko pisać odpowiedzialnie pisałem i na ten temat wielokrotnie na forum. Dla racjonalistów nauka jest autorytetem, ale nie są już nimi poszczególni naukowcy, którzy są przecież tylko ludźmi. (Ja też takie opinie czytałem i uważam, że są właśnie przejawem utytułowanej głupoty.) > Nawet na fR naukowcy nie potrafią się ze sobą dogadać. Widać, że w wielu kwestiach nie ma między nimi konsensusu.I o czym to zdaniem Szanownego Pana świadczy? Może zechciałby Pan trochę trudu włożyć i przeczytać ten artykuł: www.racjon(*)s,4867/q,Dyskurs.nauki.i.wiary> Proszę także zwrócić uwagę, że w wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,611530 osoby kompetentne mogą sobie spokojnie dyskutowaćNo cóż - to nie jest dyskusja humanistyczna, a na humanistyce, to przecież "wszyscy się znają", choć mnie napisanie jednego posta czasem i dwa dni zajmuje, to inni są lepsi, gdyż w tym samym czasie - ot tak od niechcenia - i dwieście postów pieprznąć mogą, a ilość wejść się liczy. Wraz z reformą forum jakość przechodzi w ilość, tak bardzo, iż trzeba być całkiem zaślepionym, aby tego nie zauważyć. > i żaden "troll" im się w paradę nie wpieprza stosując się do przysłowia: "Jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz".Szanowny Panie, sam jeszcze pamiętam jak studentem byłem moje rozmowy z uczonymi, a miałem to szczęście, że zdarzało mi się rozmawiać również z tymi o światowej sławie. Zupełnie dobrze pamiętam rozmowy z moimi studentami. Tu nie różnica poziomów intelektualnych ma znaczenie, a poziom kultury. Ciekawość świata i ludzi, otwartość na poznanie, okazywanie własnych refleksji i głębszych przemyśleń - niezależnie od ich nieporadności - nie ma nic wspólnego z internetowym pouczaniem zadufanych głupków, którym się wydaje, że wszystkie rozumy pozjadali i co najmniej są wszystkim równi, a tak naprawdę to są od innych lepsi. Nie - Wielce Szanowny Panie - nie z każdym warto rozmawiać i taka postawa wcale nie wynika z braku szacunku do jakichkolwiek (nawet i najprostszych) ludzi, to jest postawa racjonalna. Nie warto walić głową o mur zaciętej głupoty. Z wiarą nie ma dyskusji, a więc czasu szkoda. Jedyną bronią przeciw głupocie jest drwina i przekłuwanie śmiechem napuszonych baloników samouwielbienia. (Ponieważ moja wiedza matematyczno-fizyczna jest dosyć słaba, to może zechce mi Pan wyjaśnić dlaczego pan Atto otrzymał minusy -4 na 4. Za trollowanie?)Pozdrawiam. @@@ . |
#593 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
> "Macek" to zdrobnienie od "Maceox"...A jakie jest zdrobnienie od Elaspa? |
| Elasp (6859 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
> I co Pan usiłuje tu wmówić, że ten, który bibliotekę ze zrozumieniem przeczytał ma taki sam umysł, jak ten, który nie wyszedł poza szkolne podręczniki i omówienia?> (Ponieważ moja wiedza matematyczno-fizyczna jest dosyć słaba, to może zechce mi Pan wyjaśnić dlaczego pan Atto otrzymał minusy -4 na 4. Za trollowanie?) Interesujące, ze opiera Pan swój światopogląd na tym, w czym - jak Pan sam przyznaje - orientuje się "dosyć słabo". I jeszcze twierdzi, że niczego (albo prawie niczego) nie przyjmuje na wiarę. Jakby było tego mało, taką postawę z pełnym przekonaniem nazywa racjonalizmem. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Nie rozumiem, dlaczego błaźni się Pan wraz z każdą wypowiedzią - czasem odnoszę wrażenie, że robi to Pan specjalnie (tylko po co?). Jakkolwiek by było, na tym forum Pan sam jest swoim najgroźniejszym przeciwnikiem. Najsurowszym i niemiłosiernym - krytykiem. Do rozważenia przez topniejącą garstkę zwolenników chyba już zupełnie zdezorientowanego i skołowanego Bogusławskiego. |
#595 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > macek???> Nie czepiam się ewentualnych literówek, tylko nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem.To był derywat tautologiczny.  > Uważasz, że ta elaspowska analiza jest uprawniona, dlatego że Meretseger Twoim zdaniem zachęciła do rozmawiania o niej w ten sposób słowami "czy Ty przypadkiem nie usiłujesz mnie w tym momencie obrazić?".Nie dlatego elaspowe analizowanie jest uprawnione, że "moim zdaniem Meretseger zachęciła", ale dlatego, że sama uczyniła siebie przedmiotem toczącej się dyskusji. W kontekście tej sprawy użyto gdzieś słowa "zaproszenie" i bardzo słusznie, a np. w rozmowie bezpośredniej taką autoprezentację nawet niegrzecznie byłoby zignorować. Więc właściwie zagłębiający się w temat Elasp postąpił nawet po dżentelmeńsku. > trzymam za Ciebie kciuki.Dziękuję.  |
#596 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | . > >>>I co Pan usiłuje tu wmówić, że ten, który bibliotekę ze zrozumieniem przeczytał ma taki sam umysł, jak ten, który nie wyszedł poza szkolne podręczniki i omówienia?(Ponieważ moja wiedza matematyczno-fizyczna jest dosyć słaba, to może zechce mi Pan wyjaśnić dlaczego pan Atto otrzymał minusy -4 na 4. Za trollowanie?)> Interesujące, ze opiera Pan swój światopogląd na tym, w czym - jak Pan sam przyznaje - orientuje się "dosyć słabo".Tak, ale wszystko w wiedzy jest dosyć względne. Nawet bardzo słabo - jeżeli zestawi się moją wiedzę z np. panami Fizykiem, czy Jacholkiem i wprost ogromna, gdy ją zestawić z wiedzą np. Elaspa. (Na górze w menu jest wyszukiwarka i można sobie wypowiedzi Pańskie i moje na tematy matematyczno-fizyczne znaleźć. Nigdy nie pisałem, iż mam jakiekolwiek - poza szkołą średnią - formalne wykształcenie w tych dziedzinach, ot trochę książek ze zrozumieniem przeczytanych)
> I jeszcze twierdzi, że niczego (albo prawie niczego) nie przyjmuje na wiarę.Jaką "wiarę"? To przecież zależne jak się ten wieloznaczny termin rozumie. Pisałem o tym tu wielokrotnie, ale ograniczeni intelektualnie religijną wiarą tego zrozumieć nie potrafią. > Jakby było tego mało, taką postawę z pełnym przekonaniem nazywa racjonalizmem. Zawsze można tu wrócić do Pańskich wywodów na temat racjonalizmu.> Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać.Najczęściej przy tego typu umysłowościach to się przeplata, bez możliwości zewnętrznego zrozumienia ich przyczyn. > Nie rozumiem, dlaczego błaźni się Pan wraz z każdą wypowiedzią - czasem odnoszę wrażenie, że robi to Pan specjalnie (tylko po co?).Nie ulega - przynajmniej dla mnie - najmniejszym wątpliwościom, iż Pan niewiele rozumie i dlatego - jak już wielokrotnie tu napisałem - nie do Pana kieruję swoje wypowiedzi, a do tych, którzy potrafią je zrozumieć. Pańskie wypowiedzi bywają tylko czasem dla mnie inspiracją do krytycznego wykazania głębokości głupoty myślenia polskiej katolickiej inteligencji. > Jakkolwiek by było, na tym forum Pan sam jest swoim najgroźniejszym przeciwnikiem. Najsurowszym i niemiłosiernym - krytykiem.Tak, Pańska ocena ma dla mnie ogromnie ważne znaczenie. I jak ślicznie uzasadnia Pan ją merytorycznie. Tyle, iż zupełnie nie warto się wysilać, natomiast warto pamiętać tą prawdę: Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Spokojnie naszą kompromitacje niech Pan pozostawi naszym czytelnikom. Pomimo, iż Pan odczuwa taką konieczność wmawiania innym - co mają myśleć i jak osądzać, to inteligencja dokonuje własnych wyborów. Tu też takich ocen dokonują. > Do rozważenia przez topniejącą garstkę zwolenników chyba już zupełnie zdezorientowanego i skołowanego Bogusławskiego.Tak, nawet mniej inteligentni zauważą nadymający się balonik zadufanych w swoją mądrość przeróżnych trolli, którzy święcie wierzą, iż przejmą władzę nad forum racjonalisty.pl. Wszystko możliwe, ale ja ciągle jestem przekonany o racjonalistycznej mądrości redaktora Agnosiewicza. Chyba on jednak choć trochę swojemu dziełu się przygląda i widzi dokąd ono teraz zmierza. PS. Prosiłem Pana, aby Pan nas odesłał do jakiś własnych mądrych wypowiedzi na naszym forum, to pominął Pan to milczeniem. Natomiast stale wdaje się Pan tu w różne prymitywne pyskówki, w których wydaje się Panu, że coś Pan ugra i czytelnicy na reprezentowanym przez Pana poziomie się nie poznają. Co mądrego zawarł Pan tu w tej polemice ze mną? Że Pan mnie nie lubi, gdyż bez pardonu wykazuję intelektualną pustkę Pańskich wywodów? To wszyscy zainteresowani już dawno zauważyliMiłego dnia. @@@ . |
#597 1 na 1 | Barbiel (1106 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > Poprzednie Pańskie minusy były równie mądre, jak Pańskie pytanie> z 6 listopada 2013 roku: "Bardziej mnie ciekawi, kto ci daje te plusy".Ponieważ już się trochę zadomowiłem na tym forum, chcę wyjaśnić jedną rzecz. Nie miałem na myśli wszystkich osób, które dają Bogusławskiemu plusy za przytrafiające mu się merytoryczne wypowiedzi. Chodziło mi o osoby plusujące wypowiedzi, które nie zawierają żadnej treści oprócz "wożenia" się po rozmówcy. Tu są wypowiedzi, które wtedy skomentowałem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,590101#w592589www.racjonalista.pl/forum.php/s,590101#w592498Podobnych wypowiedzi jest sporo i są na forum conajmniej 2 osoby, którym to się podoba. Jeśli ktoś oprócz tych 2 osób i Bogusławskiego poczuł się urażony, to przepraszam. |
#598 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | . > Ponieważ już się trochę zadomowiłem na tym forum, chcę wyjaśnić jedną rzecz.> Nie miałem na myśli wszystkich osób, które dają Bogusławskiemu plusy za przytrafiające mu się merytoryczne wypowiedzi.> Chodziło mi o osoby plusujące wypowiedzi, które nie zawierają żadnej treści oprócz "wożenia" się po rozmówcy.> Jeśli ktoś oprócz tych 2 osób i Bogusławskiego poczuł się urażony, to przepraszam.Ma Pan rację Bogusławskiego zupełnie nie należy przepraszać, gdyż nie jest on wrażliwą panienką, którą każdy potrafi urazić. Zupełnie trochę więcej niż dwie osoby na tym forum nie są w stanie mnie urazić. Zresztą Bogusławski jest przekonany o prawdziwości tego powiedzenia: Nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.PS. Nigdy nie wożę się po ludziach, choć dosyć często po głupich wypowiedziach. Całą moją tamtą polemikę z panią Luxurią nadal podtrzymuję i nie zgadzam się (choć zgodnie z regulaminem musiałem ją zaakceptować) z uwagą moderatorki. A tu jako uzupełnienie polecam ciekawą wypowiedź, z którą w dużym stopniu się zgadzam: www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,611485#w611751 Mam szacunek dla ludzi i to ogromny, ale jestem wprost przewrażliwiony na głupotę, szczególnie tą zadufaną we własną mądrość i rację. Miłego dnia. @@@ . |
#599 -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
> Nigdy nie pisałem, iż mam jakiekolwiek - poza szkołą średnią - formalne wykształcenie w tych dziedzinach, ot trochę książek ze zrozumieniem przeczytanych.Popularyzatorskich i po polsku. Przecież języków obcych Pan nie zna, mimo 70 lat. Proszę o podanie tytułu książki obcojęzycznej, którą przeczytał Pan w języku, w którym ją napisano. Przecież przeczytał Pan masę książek, na pewno więc znajdzie się niejedna tego rodzaju. Czytanie książek w oryginale też jest jakimś osiągnięciem intelektualnym. Duchowni, których Pan (jako wierzących) chętnie oskarży o ograniczenia intelektualne, bardzo często znają języki obce (chociażby łacinę i grekę, często znają też język włoski). Sporo Pan pisze o "ograniczeniach intelektualnych", stąd moje pytanie. Mam nadzieję, że nie będzie Pan próbować wymigać się (jak zawsze) od jednoznacznej i konkretnej odpowiedzi. |
#600 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | . Uważa Pan, że tym poniższym wywodem odpowiada Pan na zdane wyżej mu pytanie?: Prosiłem Pana, aby Pan nas odesłał do jakiś własnych mądrych wypowiedzi na naszym forum, to pominął Pan to milczeniem. Natomiast stale wdaje się Pan tu w różne prymitywne pyskówki, w których wydaje się Panu, że coś Pan ugra i czytelnicy na reprezentowanym przez Pana poziomie się nie poznają. Co mądrego zawarł Pan tu w tej polemice ze mną? Że Pan mnie nie lubi, gdyż bez pardonu wykazuję intelektualną pustkę Pańskich wywodów? To wszyscy zainteresowani już dawno zauważyli. > >>>Nigdy nie pisałem, iż mam jakiekolwiek - poza szkołą średnią - formalne wykształcenie w tych dziedzinach, ot trochę książek ze zrozumieniem przeczytanych.> Popularyzatorskich i po polsku. I cóż - na podstawie jakich przesłanek uzurpuje Pan sobie prawo do egzaminowania mnie.Na podstawie własnego prymitywizmu intelektualnego i kulturalnego? Ile znam języków to już tylko moja sprawa, a dotychczas to tylko egzaminatorzy i pracodawcy mieli prawo się zapytać. Pan chwali się, że zna ich wiele, tylko szkoda, iż ich kucie tak bardzo Pana ograniczyło, że niczego sensownego we własnym języku nie potrafi Pan sklecić. To czysta żenada, co Pan tu przedstawia. > Mam nadzieję, że nie będzie Pan próbować wymigać się (jak zawsze) od jednoznacznej i konkretnej odpowiedzi.Tak, jak Pan tu przedstawi wiarygodne świadectwo swojego zdrowia psychicznego, gdyż mam poważne przesłanki przypuszczać, iż ma Pan z nim spore kłopoty, to ja przedstawię swoje certyfikaty lub poddam się Pańskim egzaminom. Na podstawie kilku przeczytanych "popularyzatorskich i po polsku" książek, tak ewidentnie wykazać denną głupotę katolickiemu - znającemu literaturę obcojęzyczną - intelektualiście? Pan jeszcze bardziej chce się skompromitować? Przecież to jest niemożliwe. @@@ . |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|