Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
23-02-2014 15:17Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
Ocena 27 na 27
.
Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie:
"Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" i to zdanie pan Niestadny wczoraj (22.02) uzupełnił:
Ech, to były czasy... Ateistyczne mohery/ateooszołomstwo nie doszło jeszcze do głosu a wytwór ludzkiej wyobraźni
o nazwie "Bóg" nie był głównym tematem na Racjonaliście.

A pan Klapacjusz dzisiaj uzupełnił akapitem pana Śmigielskiego podsumowującym jego wątek:
"A może zajęlibyście się racjonalizmem?!"
W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.

Pan Sobieski20 zaś pyta: Co to znaczy wojujący ateista?? Czy ktoś kto publicznie mówi że bóg to urojenie jest już wojującym ateistą? A jeśli otwarcie mówi że krasnoludki są tylko w bajkach to też jest Wojującym krasnoludkowym ateistą?

Red. Mariusz Agnosiewicza ostatnio nam zadeklarował:
Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Mówi się często że nikt tak intensywnie nie dyskutuje o bogu jak ateiści i coś w tym jest. Ale tak być nie musi, nie powinno. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali., ale muszę przyznać, iż w kontekście jego życiowego dorobku tej deklaracji nie rozumiem. Już łatwiej mi zrozumieć atakującego racjonalizm światopoglądowy pana Elaspa.

Red. Agnosiewicz napisał: Racjonalista po odejściu Małgorzaty i Andrzeja z pewnością obciążony będzie moimi wadami, moim stylem myślenia. Mogę jednak zapewnić, że Racjonalista nie będzie ograniczony moimi poglądami. Racjonalista nie będzie się ograniczał do tego, co odpowiada mnie i moim przekonaniom, czy mojej wizji racjonalizmu. Chcę, by portal był wielogłosowy. Chcę, by było w nim miejsce dla różnych nurtów wolnej i rozumnej myśli. Mam dziś na to dostatecznie dużo pokory.

Jeszcze nigdy nie przeczytałem tak wiele w swoim życiu, jak w mijającym roku. Otwarło to przede mną nowe horyzonty i znacznie lepszą umiejętność przyznawania się do błędów. Mówiłem już o tym w przeszłości, że kształt Racjonalisty to dzieło interaktywne: tworzą go redaktorzy w interakcji z czytelnikami. Ja sam czuję się tworem wspólnoty wirtualnej skupionej wokół Racjonalisty. Wiele mediów wychodzi do odbiory ze ściśle określoną agendą. Racjonalista był projektem wspólnego poszukiwania prawdy, wspólnego rozwijania własnego światopoglądu opartego na krytycznej myśli i racjonalnym argumentowaniu. Kiedy w 2000 roku opublikowałem swe pierwsze krytyczne myśli dotyczące instytucji Kościoła katolickiego, nie miałem jeszcze pojęcia, że strona ta stanie się ateistycznym centrum krytyki religii jako takiej. Wynikło to dopiero z twórczej interakcji z czytelnikami. Później Racjonalista z tematyki stricte religioznawczej zaczął wychodzić ku innym tematom. Proces ten cały czas uważam za żywy i twórczy.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,9511 Ale interpretacje tego wywodu mogą być przeróżne

Racjonaliści moim zdaniem powinni się zdecydowanie różnić od religiantów, a religiant według słownika języka polskiego, to bigot, dewot, człowiek przesadnie gorliwy w wierze i praktykach religijnych.

"Teista - religiant" definiuje swojego boga, personifikuje go, i dobiera sobie jakiś zestaw wierzeń. Skoro czysty teista tego nie robi to jakie konsekwencje w życiu codziennym ten światopogląd rodzi? Czy jest to tylko intelektualna spekulacja?
Nie istnieją żadni "czyści teiści", tak jak nie istnieją "czyści ateiści". Wszyscy w miarę naszych możliwości poszukujemy sensu naszego istnienia.

Czy ateistą może być osobą wierząca?
Zdecydowanie tak! Można wierzyć, że Bóg jest i można wierzyć, że Boga nie ma.
Można wyznawać bogów transcendentalnych i w bogów ziemskich. Żadna z tych wiar nie jest nawet odrobinę lepsza od drugiej. Tak, jak z powodu samego przekonania teizm-ateizm nie wynika mądrość określonego człowieka.

Dlatego ja wielokrotnie tu powtarzam, że nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym.

Skomplikowane? Może trochę, ale warto do tego dość, aby odrzucić wszelki fideizm.
Muszę przyznać się bez bicia, że jakoś wcale nie bolą mnie epitety: "wojujący ateista", "antyklerykał", "bezbożnik", "fanatyk niewiary", a śmieszy przypisywanie sobie postawy agnostycznej, czy też oportunizm koncesjonowanych ateistów, którzy grzecznie trzymają się miejsca przez Kościół im wyznaczonym.

Wojujący ateista, bezbożnik i fanatyk niewiary.
Bogusławski.


PS. Jestem zdecydowanym antyfideistą, a wierzyć można naprawdę we wszystko. Najgorszą jest zaś ślepa wiara w jedynosłuszność własnych przekonań. Tylko konieczność przedstawiania racjonalnych argumentów na całość swoich twierdzeń może nas bronić przed własną głupotą.

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..
#1
23-02-2014 16:38
 Ocena 20 na 20
KORUND (4922 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie:
>"Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii"

-Czy tak może wyglądać religia?



-Kto określa kiedy ateizm jest skrajny, wojujący? Gdzie w ateizmie, nawet skrajnym (anty-teizmie), przedmiot kultu, doktryna, rytuały, obrzędy? Czyż nie wiąże się on raczej z ich całkowitym odrzuceniem i uznaniem za szkodliwe? I czyż nie jest zastanawiające, że gdy ktoś chce "dokopać" ateistom porównuje ich poglądy do religii?

#2
23-02-2014 16:39
 Ocena 26 na 26
farmer (22440 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>.
>Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie:
>"Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" i to zdanie pan

Przypomniał mi się dowcip o tym, jak to małżonek chciał powiedzieć do żony: "kochanie, podaj mi sól", a przejęzyczył się i rzekł: "spi....liłaś mi życie"

Czasem zwyczajnie inne słowa nie pasują.
To tyle w kwestii tego po tym jak przeszedłem pełną ścieżkę zdrowia z kościołem.
Jak ktoś oczekuje że odchodząc z kościoła powinienem kupić kwiaty i podziękować to chyba ma nierówno pod sufitem. Na odchodne kościół przygotował mi obiegówkę ( kto był w wojsku lub pracował wie o co chodzi). Chcesz wystąpić to zrobimy ci mały tor przeszkód.

Najpierw starszą człowieka piekłem a jak to nie działa to nazywają go Wojującym Ateistą. O nie, ja nie będę się samobiczował.

#3
23-02-2014 17:07
 Ocena 8 na 8
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi farmer
>>.
>>Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie:
>>"Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" i to zdanie pan
>Przypomniał mi się dowcip o tym, jak to małżonek chciał powiedzieć do żony: "kochanie, podaj mi sól", a przejęzyczył się i rzekł: "spi....liłaś mi życie

To oczywiste że to projekcja Pana Zbyszka, pasuje też do niej Jego aktualna ksywa
i motto...
tylko intelekt i empatia nie te.

#4
23-02-2014 17:39
 Ocena 31 na 31
SzanownyPan27 (226 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii

Z całym szacunkiem dla Świętej pamięci forumowicza, pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie.Każdy, bez różnicy czy byłby członkiem mojej rodziny, osobą umierającą na raka podłączoną do aparatury po wypowiedzeniu czegoś takiego w moim kierunku zostałby potraktowany jako światowej sławy nieuk (tutaj zaznaczam, że średnio mnie interesuje ile dostanę minusów od rozgoryczonych forumowiczów). Nie wierzę w Boga, Krasnoludki, Smerfy i Wróżkę Zębuszkę i sprawę lubię stawiać jasno "A" to "A" a "B" to "B".

Od kiedy pamiętam, za wszelką cenę kreacjoniści próbują zabić naukę tekstami o "Wierze w Ateizm". Darwin to nasz mały papież, księdzem jest Dawkins, a ślepym i zapatrzonym ministrantem jestem Ja.I tak Darwin,Dawkins i oczywiście Ja - sobie wierzymy.Zakładam wisiorek z wizerunkiem Dawkinsa, otwieram "Boga urojonego" i robię to co reszta wierzących - czytam. Nie czytam artykułów, nigdy nie przeczytałem Pisma Świętego żeby wyciągnąć wnioski,nie interesuje mnie nauka fakty i dowody tylko oświeciło mnie Darwinowskie przenajświętsze dzieło "O powstawaniu gatunków".
Od tamtej pory wpatrzony jak w obrazek oglądam swojego księdza w popularnym serwisie internetowym.

Drogi kreacjonisto kiedy Ty w końcu wyłączysz wierzenie, a włączysz myślenie.I potem ktoś mi powie, że religia nie robi papki z mózgu takiemu człowiekowi, że nie wchodzi nikomu do domu, że nie wciska swego obrzydliwego nochala do eutanazji, aborcji, seksu przedmałżeńskiego, do antykoncepcji, do przedszkoli, że nie próbuje wychowywać mi dziecka, że nie pcha się do szkół, że nikt mi nie puka do drzwi z pytaniem czy przyjmę księdza, że muszę znosić obelgi w rodzinie jakim to jestem bezbożnikiem - nawet do kościoła wyjść w niedzielę nie chcę.

Ileż można się nad wami pieścić, słuchać podobnych rzeczy i czytać na racjonaliście podobne cytaty.A już wymieniona deklaracja pana Agnosiewicza

>Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem.

Pobrzmiewa tutaj jako strach, tylko przed czym? Więc serwis racjonalista nie jest od tego żeby kreacjonista zastanowił się nad sobą - nad swoim niedouczeniem? Mam go słuchać i grzecznie odpierać jego przedszkolne "argumenty". Prędzej zjem własną czapkę niż będę marnował czas na dyskusję z człowiekiem wierzącym w niewidzialną istotę.Dzisiaj pokusiłem się żeby poczytać trochę o racjonaliście.pl, wpisałem nazwę z dopiskiem "opinie", serwis jest posądzany o to, o czym nie tak dawno wspomniałem nawet w jednym ze swoich tematów, czyli notorycznie kamuflujących się ludzi religijnych podających się za ateistów.Wtedy też ktoś napisał "Niby czemu taki człowiek religijny miałby się tutaj ukrywać?" - właśnie po to, aby takiemu człowiekowi jak ja - ewolucjoniście kraść czas.

Pozdrawiam wszystkich złodziei czasu.


#5
23-02-2014 20:43
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi SzanownyPan27
.
Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>Z całym szacunkiem dla Świętej pamięci forumowicza, pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie.
Na tym polegają dyskusje na naszym forum.

>Każdy, bez różnicy czy byłby członkiem mojej rodziny, osobą umierającą na raka podłączoną do aparatury po wypowiedzeniu czegoś takiego w moim kierunku zostałby potraktowany jako światowej sławy nieuk (tutaj zaznaczam, że średnio mnie interesuje ile dostanę minusów od rozgoryczonych forumowiczów).
To w takim razie dołączę do nieuków i określę Pańskie wypowiedzi agresywnym ateizmem, do którego wcale nie chcę się przyłączać.

>Nie wierzę w Boga, Krasnoludki, Smerfy i Wróżkę Zębuszkę
To tak jak ja.

> i sprawę lubię stawiać jasno "A" to "A" a "B" to "B".
To tak jak ja.

>Od kiedy pamiętam, za wszelką cenę kreacjoniści próbują zabić naukę tekstami o "Wierze w Ateizm".
Żyję już dosyć długo i wiem, iż ludzie mają przeróżne poglądy i bronią ich tak jak im intelekt pozwala.

>Darwin to nasz mały papież,
A dlaczego nasz? Bardzo cenię sobie rolę Darwina w nauce, ale za żadnego swojego papieża go nie uważam.

>Drogi kreacjonisto
Warto zauważyć, że na tym forum kreacjoniści jednak stanowią zdecydowaną mniejszość.

>Ileż można się nad wami pieścić, słuchać podobnych rzeczy i czytać na racjonaliście podobne cytaty.
Forum Racjonalisty.pl jest otwartym forum i moim zdaniem jest to bardziej jego zaletą niż wadą. Zupełnie też nie przeszkadzają mi tu ani kreacjoniści, ani fideiści, a nawet głupota (wcale ateistom nie obca) dopóki nie zaczyna na naszym forum dominować, a co gorsza panować.

>Prędzej zjem własną czapkę niż będę marnował czas na dyskusję z człowiekiem wierzącym w niewidzialną istotę.
To chyba będzie Pan musiał z tego forum zrezygnować, gdyż tu zawsze takie dyskusje były i sądzę, że nadal będą. Zresztą mnie się wprost marzą dyskusję na poziomie jak np. z panią Beatus, a ona nie jedyną wierzącą inteligentną osobą o dużej wiedzy tu była.

>Dzisiaj pokusiłem się żeby poczytać trochę o racjonaliście.pl, wpisałem nazwę z dopiskiem "opinie", serwis jest posądzany o to, o czym nie tak dawno wspomniałem nawet w jednym ze swoich tematów, czyli notorycznie kamuflujących się ludzi religijnych podających się za ateistów.Wtedy też ktoś napisał "Niby czemu taki człowiek religijny miałby się tutaj ukrywać?" - właśnie po to, aby takiemu człowiekowi jak ja - ewolucjoniście kraść czas.
Może w takim razie lepiej poświęcić czas na lekturę interesujących Pana książek niż podejmować rozmowy na otwartym forum. Warto mieć własne dobrze przemyślane poglądy - nie ukrywać ich, a nawet poprzez komunikatywną artykulację je promować, ale nie wolno ich narzucać innym.

Każdy człowiek ma prawo do własnych poglądów i samodzielnego wypracowywania własnego światopoglądu. Nasze forum jest właśnie inspiracją do takiej intelektualnej pracy nad sobą. Skierowane jest do ludzi poszukujących odpowiedzi, a nie tych, którzy już patent na rację posiedli.

>Pozdrawiam wszystkich złodziei czasu.
Inteligentni ludzie nie pozwalają się okradać. Ja nie czuję się tu okradanym, gdyby tak było już by mnie tu nie było.

Pozdrawiam.

@@@
.

#6
23-02-2014 18:43
 Ocena 5 na 5
wronowata (160 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>Dlatego ja wielokrotnie tu powtarzam, że nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym.

Sceptycyzm nie jest niepodważalny, lecz jawnie niedorzeczny, bo chce wątpić, gdzie nie można pytać.Wątpliwość może się bowiem tylko tam pojawić,gdzie jest jakieś pytanie; pytanie tylko tam, gdzie jest jakaś odpowiedź; ta zaś tylko tam, gdzie coś może być powiedziane. - Wittgenstein

Myślę, że ateizm jest jednak bardziej zasadny niż naturalizm ontologiczny. W końcu twój pogląd jest pewnego rodzaju paradygmatem. Paradygmat wyjaśniania przekracza samo wyjaśnianie - nie jest nim, lecz zasadą tego wyjaśniania. Jeżeli [paradygmat] sam siebie by ujmował w swoich twierdzeniach to byłby sprzeczny - zgodnie z twierdzeniem Godla - a jeśli nie ujmuje siebie to z kolei jest niezupełny, czyli istnieje coś co jest poza jego kryterium (m.in. on sam).
Zatem znacznie bardziej racjonalny jest ateizm niż naturalizm ontologiczny.

>Muszę przyznać się bez bicia, że jakoś wcale nie bolą mnie epitety: "wojujący ateista","antyklerykał", "bezbożnik", "fanatyk niewiary", a śmieszy przypisywanie sobie postawy agnostycznej...
Postawa agnostyczna jest (w mojej opinii) przynajmniej niesprzeczna ze sobą samą.

>PS. Jestem zdecydowanym antyfideistą, a wierzyć można naprawdę we wszystko. Najgorszą jest zaś ślepa wiara w jedynosłuszność własnych przekonań. Tylko konieczność przedstawiania racjonalnych argumentów na całość swoich twierdzeń może nas bronić przed własną głupotą.

Czy wierzysz zatem swoim zmysłom, metodzie naukowej etc.?

#7
23-02-2014 19:22
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym.

Otóż to. Problem boga jest zewnętrznym problemem poznania. Podobnie ateizm. Żadne zjawisko dane w doświadczeniu nie jest wyjaśniane przez byt ponadnaturalny - meta_fizyczny. Akty wyjaśniania należą również - bez reszty - do zjawisk natury.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#8
23-02-2014 20:30
 Ocena 4 na 4
setarkos (10757 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi wronowata
>Sceptycyzm nie jest niepodważalny, lecz jawnie niedorzeczny, bo chce wątpić, gdzie nie można pytać (..)
A jeśli wątpi tylko tam, gdzie pytania dozwolone?

#9
23-02-2014 21:22
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi wronowata
.
>>>>Dlatego ja wielokrotnie tu powtarzam, że nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym.
>Sceptycyzm nie jest niepodważalny, lecz jawnie niedorzeczny, bo chce wątpić, gdzie nie można pytać.Wątpliwość może się bowiem tylko tam pojawić,gdzie jest jakieś pytanie; pytanie tylko tam, gdzie jest jakaś odpowiedź; ta zaś tylko tam, gdzie coś może być powiedziane. - Wittgenstein
Czy na pewno tu Wittgenstein myślał o tym samym sceptycyzmie naukowym, o którym ja piszę?

>Myślę, że ateizm jest jednak bardziej zasadny niż naturalizm ontologiczny.
A czym dla Pani jest "ateizm", a czym "naturalizm ontologiczny"?

>W końcu twój pogląd jest pewnego rodzaju paradygmatem.
Na pewno?
Ateizm jest tylko przekonaniem o nieistnieniu nadrzeczywistości i może mieć przeróżną podbudowę intelektualną. Nawet najbardziej prymitywną bezrefleksyjną wiarę w nieistnienie jakiegoś tam boga.
Zaś: Naturalizm ontologiczny jest związany z naturalizmem metodologicznym i głosi, że za realnie istniejące wolno nam uznać wyłącznie te byty, które mogą być poznane przy uwzględnieniu naturalistycznych zasad metodologicznych. Naturalizm ontologiczny nie wyklucza więc a priori istnienia jakichkolwiek bytów, przyjmuje natomiast, że istnienie to możemy prawomocnie stwierdzić o tyle tylko, o ile byty te są nam bezpośrednio lub pośrednio dostępne w jakimś doświadczeniu poddającym się intersubiektywnie zrozumiałemu opisowi oraz o ile twierdzenia składające się na taki opis zostaną sprawdzone w sposób intersubiektywnie dostępny. Ponieważ współczesne nauki empiryczne, a zwłaszcza nauki przyrodnicze w największym stopniu czynią zadość wymogom naturalizmu metodologicznego, więc naturalizm ontologiczny przyjmuje, że nauki te dostarczają nam najbardziej wiarygodnej i adekwatnej wiedzy na temat rzeczywistości - tego, co istnieje. Dla mnie więc jest tylko stanowiskiem ontologicznym (choć odrzucającym zasadność metafizyki jako wiedzy o bytach, gdy tylko jeden byt istnieje {monizm}). Natomiast Pani prawdopodobnie pomyliła go sobie z bliskim mu, ale nie tożsamym, naturalizmem metodologicznym, o którym Piotr Bylica który pisze:
Naturalizm metodologiczny jako konieczny warunek naukowości
Zgodnie z postulatem naturalizmu metodologicznego świat przyrody, włączając ludzi, wyjaśnia się w nauce jedynie przy pomocy pojęć odnoszących się do przedmiotów i procesów występujących w przyrodniczym porządku przyczynowym. Nie stosuje się żadnych odwołań do czynników nadnaturalnych czy transcendentnych wobec przyrody.


>Zatem znacznie bardziej racjonalny jest ateizm niż naturalizm ontologiczny.
Zatem wydaje mi się, że niezbyt dobrze to Pani przemyślała zanim napisała.

>Postawa agnostyczna jest (w mojej opinii) przynajmniej niesprzeczna ze sobą samą.
Bardzo cenię sobie Szanownej Pani opinię, ale jednak zdecydowanie bardziej zgadzam się z opinią prof. Stanosz: (...) nie można dowieść nieistnienia żadnych, najbardziej nawet fantazyjnych obiektów (...) Jednakże nauka nie pretenduje do pewności; jej twierdzenia i teorie składowe mogą zostać podważone. Jest tu więc miejsce na agnostyczne "Nie wiem" - zarówno w sprawie chrześcijańskiego Boga, jak i w sprawie greckiego Zeusa (ale także Baby Jagi, Świętego Mikołaja itd.). I tak właśnie, tj. mitologicznie interpretują twierdzenia teistyczne racjonaliści, którzy deklarują się jako agnostycy.

>Czy wierzysz zatem swoim zmysłom, metodzie naukowej etc.?
Napisałem, że jestem naturalistą ontologicznym i chyba z tego wynikają jakieś konsekwencje, a ja mam stary zwyczaj zastanawiania się nad tym co upubliczniam.
(...) język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,557342#w558190

Pozdrawiam.

@@@
.

#10
23-02-2014 20:49
 Ocena 2 na 10
worek kości (2937 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi KORUND
Jeżeli ktoś nazywa ateizm religią, to zazwyczaj rozumie religijność nie instytucjonalnie, ale epistemicznie. Ateista jest więc religijny w tym sensie, że nie potrafi uzasadnić swojego twierdzenia, że Bóg nie istnieje. Jest to tylko wyrazem jego ateistycznej wiary.

bembergiem w berg

#11
23-02-2014 20:52
 Ocena 3 na 3
worek kości (2937 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi SzanownyPan27
>Nie wierzę w Boga

Czy to zdanie jest równoważne twierdzeniu: "Wierzę, że Bóg nie istnieje", czy raczej: "Jestem pewny, że Bóg nie istnieje"?


bembergiem w berg

#12
23-02-2014 21:01
 Ocena 1 na 1
wronowata (160 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi setarkos
>>Sceptycyzm nie jest niepodważalny, lecz jawnie niedorzeczny, bo chce wątpić, gdzie nie można pytać (..)A jeśli wątpi tylko tam, gdzie pytania dozwolone?
>
Pytanie zasadne, ale nie w przypadku ontologicznego naturalizmu w odniesieniu do spraw metafizycznych

#13
23-02-2014 21:31
 Ocena 16 na 16
maniek1 (3407 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
Nie znam racjonalnego powodu, aby marnować swój cenny czas, no coś - co z całą pewnością nie istnieje i g...o mnie obchodzi, czy można tego dowieść, czy nie. Bardziej niż ateistą jestem więc ignostykiem. Ignoruję każdą wiarę, nie zagłębiając się w to - która durniejsza. Natomiast uważam, iż należy zająć się problemem (i watrto choć by dla pokoleń po nas), który istnieje w Polsce ponad wszelką wątpliwość - mianowicie serwilizm polityków wobec przestępczej organizacji podofilskiej i finansowanie tejże ze (skromnego - jak na potrzeby kraju) budżetu Polski, myślę, że są ważniejsze potrzeby społeczeństwa, niż rozpasanie pedofilów w sukienkach. Uważam ponad to, iż każdy kretyn, który uważa, że spotka (po własnej śmierci) zmarłą na raka babcię (w doskonałej kondycji), powinien sam utrzymywać przebiegłego szamana, któremu udało się ten (i wiele, wiele innych) nonsens w bezrefleksyjnym mózgu zaszczepić. Nic mi do jego pieniędzy, szaman otumanił, to niech płaci na niego i jego alimenty - ale polityk sowicie dający kasę wszystkich Polaków na szamańską tacę- to już mój problem, bo leżą tam i moje.

#14
23-02-2014 21:35
 Ocena 21 na 21
KORUND (4922 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi worek kości
>Jeżeli ktoś nazywa ateizm religią, to zazwyczaj rozumie religijność nie instytucjonalnie, ale epistemicznie. Ateista jest więc religijny w tym sensie, że nie potrafi uzasadnić swojego twierdzenia, że Bóg nie istnieje. Jest to tylko wyrazem jego ateistycznej wiary.

-Ateista nie musi niczego dowodzić, a nieistnienia Boga dowieść się nie da i nie ma takiej potrzeby. Skoro go nie widać i nikt dotąd go nie wykrył, to tak jakby go nie było. Brak jest przesłanek by w niego wierzyć, więc przyjmuję pogląd że go nie ma. Ateizm to pogląd pierwotny. To ktoś wierzący w rzeczy niewidzialne jest zobowiązany do ewentualnego dowodzenia. I radzę jednak zapoznać się z terminem religijności. To nie to samo co wiara. Religia jest związana z czczeniem istoty w którą się wierzy. Wymaga założenia, że ta istota w ogóle tego czczenia, kultu i obrzędów potrzebuje. Już deista nie musi być religijny, a tym bardziej ateista nie ma z tym nic wspólnego.

#15
23-02-2014 21:41
 Ocena 17 na 17
rysiek (4593 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi worek kości
>(...) Ateista jest więc religijny w tym sensie, że nie potrafi uzasadnić swojego twierdzenia, że Bóg nie istnieje. Jest to tylko wyrazem jego ateistycznej wiary.
Wygodne spreparowanie definicji, i ateizm "pokonany".

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365