Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm Edyty Stein

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2012 11:47Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Racjonalizm Edyty Stein
Ocena 3 na 3
Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.

Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał:
"Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."

W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)

Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"

W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.

W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.

W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
#556
07-09-2012 15:25
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Czyli wyniki eksperymentów sugerują (lub pokazują - zobaczymy co zostanie opublikowane), że świadomość człowieka może funkcjonować, mimo iż mózg nie funkcjonuje.

Skądże znowu - sugerują tylko, że proces umierania jest jeszcze za słabo poznany, że jakaś szczątkowa aktywność mózgu może z jednej strony pozwalać na odbiór niektórych bodźców z otoczenia, z drugiej zaś generować pewne charakterystyczne omamy.
Wszystko to było zresztą od dawna wiadome - nic nowego odkryte nie zostało, acz opisywane badania być może pozwolą pogłębić rozumienie tych zjawisk.
Na pewno jednak (wg doniesień) udało się sfalsyfikować tezę, że świadomość potrafi rzeczywiście opuścić ciało i oglądać sobie świat spoza niego (tego ciała, znaczy się).


nie tylko sam nie będę należeć do żadnego towarzystwa bez zezwolenia rządu ustanowionego, lecz i donosić będę, gdzie należy, według przysięgi wiernopoddanego, gdy się dowiem, iż gdziekolwiek takowe zabronione towarzystwo otwarte zostało. (Adam Mickiewicz)

#557
07-09-2012 15:45
 Ocena 9 na 9
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maceox
>Ten wynik jest zupełnie nieistotny.

Jest istotny.

>Bo nawet jeśli wyjdzie, że oni nie odczytali tych podwieszonych symboli, to dowiedzie to tego tylko, że JEDYNIE te właśnie wizje - powstałe przy "out of body experience" - są złudzeniem.

I tu właśnie był pies pogrzebany...

>Nie wykluczy to natomiast tego, że poza zakresem tego eksperymentu może istnieć - inaczej jeszcze - bardziej niematerialnie jakoś pojęta - dusza, która żadnemu eksperymentowi się nie podporządkowuje.

...boż od początku chodziło o badanie świadomości, a Ty tu nagle z jakowąś duszą wyjeżdżasz...

>Problem nie polega więc na tym, że nauka nie jest w stanie istnieniu duszy zaprzeczyć. Polega on jednak na tym, że w duszę można tylko wierzyć - bo też jej nauka pozytywnie nigdzie nie stwierdziła. A wierzyć - to znaczy zawsze tylko polegać na niezweryfikowanych opowieściach innych ludzi (i związanych z nimi osobistych wrażeniach).

...z którą - podobnie jak z fuszą, luszą i pampuszą - zupełnie nie wiadomo, co można zrobić .


nie tylko sam nie będę należeć do żadnego towarzystwa bez zezwolenia rządu ustanowionego, lecz i donosić będę, gdzie należy, według przysięgi wiernopoddanego, gdy się dowiem, iż gdziekolwiek takowe zabronione towarzystwo otwarte zostało. (Adam Mickiewicz)

#558
07-09-2012 16:21
 Ocena 1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Ania.
>>Czyli wyniki eksperymentów sugerują (lub pokazują - zobaczymy co zostanie opublikowane), że świadomość człowieka może funkcjonować, mimo iż mózg nie funkcjonuje.
>Mylisz zatrzymanie akcji serca z brakiem aktywności mózgu.
>Jeśli mózg przestanie funkcjonować, nie ma powrotu - wtedy określa się stan śmierci mózgowej i pacjent jest martwy, nawet jeśli ciało nadal funkcjonuje dzięki aparaturze.
>Nie ma żadnych danych, które pokazałyby wrażenia ze stanu braku aktywności mózgu, bowiem z tego stanu nie ma odwrotu.

Zdaje się, że co najmniej w niektórych przypadkach EEG było płaskie, a świadomość funkcjonowała, np.: en.wikipedia.org/wiki/Pam_Reynolds_case

#559
07-09-2012 16:29
 Ocena 6 na 6
Ania. (14138 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki

>Zdaje się, że co najmniej w niektórych przypadkach EEG było płaskie, a świadomość funkcjonowała, np.: en.wikipedia.org/wiki/Pam_Reynolds_case
Przy obniżeniu do 16 stopni - zgadzam się.
Jednak podkreślę:
mózg przestał reagować na bodźce, co nie oznacza, że był martwy.
Obniżenie aktywności jest normalne przy ochłodzeniu - to coś jak chwilowe spowolnienie funkcji. Dlatego mawia się w gronie zawodowców: nie jesteś martwy póki jesteś zimny i martwy.

W trakcie schładzania aktywność mózgu spada, można w ten sposób przeprowadzić trudne operacje, wymagające odcięcia dopływu krwi do mózgu.

Ale nie oznacza to, że mózg jest martwy. Nie oznacza też, że w trakcie schładzania, ogrzewania, a nawet w trakcie samego wychłodzenia mózg jest martwy.

BTW - pacjent nie wie, w którym momencie "nieobecności" ma sny. Podobnie jak nie wiesz, w którym momencie śniłeś sen w nocy.

#560
07-09-2012 16:52
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maceox
>Czasem zastanawiam się w jaki sposób religie odniosły taki sukces w ewolucji homo - bądź co bądź - sapiens. Dochodzę do wniosku, że ta psychologiczna wizja jest po prostu skuteczna - ogólnie dodaje sił w wielu wymiarach ludzkiego życia. Jest to oczywiście język mitów i symboli ale to właśnie działa!

pl.wikipedia.org/wiki/Przeżycie_szczytowe

Możemy tu sobie pisać. Do usranej śmierci. To tak, jak mojemu współpracownikowi (22letniemu) tłumaczyć, że obłęd zakochania i przebywania na nieustannym haju mu przejdzie. Wg niego to niemożliwe, bo związek jest doskonały, a jego wybranka to najdoskonalsza kobieta na świecie. Jest totalnie zdziwiony, kiedy widzi pobłażliwe uśmieszki pozostałych i słyszy ich całkiem delikatne, wyważone, ale żartobliwe komentarze (jest zdecydowanie najmłodszy). To tłumaczenie nie ma sensu, musi sam ten proces przejść.

Marek jest bardziej umoczony, bo w doświadczeniu religijnym nie ma kontaktu z żywym człowiekiem, tylko z własnym Bogiem i ewentualnie jest z nim "w relacji", którą cały czas kreuje jego wyobraźnia (oczywiście może być inspirowana różnorako z zewnątrz), więc panuje nad tym zdecydowanie lepiej, niż jest to w przypadku życia realnego i realnego partnera (kreuje obiekt wedle tylko własnych popędów i potrzeb). No chyba, że Najwyższy totalnie zawiedzie, wtedy niektórzy się obrażają i porzucają tę zabawę, jak kiedyś pluszowego misia. Ale tylko niektórzy. My sobie możemy pieprzyć. On i tak wie i ma łaskę. I "zracjonalizuje" sobie wszystko, będzie widział potwierdzenia wszędzie, gdzie trzeba. Taki mechanizm obronny, bardzo silny, bo o podłożu libidinalnym.

#561
07-09-2012 18:20
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
Mamy tu pewien kłopot. Kłopot językowy!
Są ludzie, których jakieś myśli (najczęściej niezbyt trzymające się rzeczywistości, ale mocno zaprzątające umysł - wprost chorobliwe idée fixe - powodują odbieganie od powszechnego rozumienia słów. Trudno się z nimi porozumieć, gdyż nie dość, że nie potrafią ze zrozumieniem przeczytać i odnieść się do faktycznego tekstu, to nadają słowom jakieś swoiste znaczenie. Gdy dla uporządkowania rozmowy odwołam się do szybko i ogólnie dostępnej Wikipedii, czy nie daj Boże, do poważnej literatury, są poirytowani, a co bardziej prymitywni, to nawet wprost wściekli.

>Wiara, jeśli jej przedmiotem jest prawda, musi być niesprzeczna z rozumem.
Przepraszam, ale powyższe zdanie jest całkowitą bzdurą.
Wiara - nadawanie dużego prawdopodobieństwa prawdziwości twierdzenia, w warunkach braku wystarczającej wiedzy. Owo subiektywne prawdopodobieństwo nigdy nie osiąga wartości 100%, gdyż wtedy wiara staje się wiedzą. Jeśli subiektywne prawdopodobieństwo jest małe, to potocznie taką wiarę nazywamy przypuszczeniem, a przy znikomym prawdopodobieństwie mówimy, że czegoś nie wykluczamy. Twierdzenie, które jest przedmiotem wiary nie musi być do końca (lub w ogóle) zwerbalizowane - np. roczne dziecko też może w coś wierzyć. Dotyczy to również bardziej inteligentnych zwierząt. W zwierzęcej "wierze" także dochodzi do subiektywnej oceny prawdopodobieństwa, która jest istotą każdej wiary. Wiara jest także ważnym składnikiem nadziei.

Wiara a prawdopodobieństwo

Poniższy przykład pokazuje orientacyjne stopniowanie prawdopodobieństwa i odpowiadające mu określenia. Załóżmy, że mamy wyciągnąć z urny jedną kulę.

Jeśli w urnie są same białe kule, to wiem, że wyciągnę białą.
Jeśli w urnie jest 999 białych kul i jedna czarna, to głęboko wierzę, że wyciągnę białą.
Jeśli w urnie jest 99 białych kul i jedna czarna, to wierzę, że wyciągnę białą.
Jeśli w urnie są 3 białe kule i jedna czarna, to przypuszczam, że wyciągnę białą.
Jeśli w urnie jest 1 biała kula i 999 czarnych, to nie jest wykluczone, że wyciągnę białą.

Powyższy przykład nie uwzględnia jednak różnic indywidualnych. Przy silnym sceptycyzmie można powiedzieć, że dopiero w przy milionie białych kul i jednej czarnej głęboko wierzę, że wyciągnę białą.

A także:
pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_religijna
pl.wikiped(*)28chrześcijaństwo)

Prawda:
pl.wikipedia.org/wiki/Prawda
www.filozof.uni.lodz.pl/prac/ai/metodologia4.pdf
www.sciaga(*)ania_naukowego_filozofia_nauki

Rozum - zdolność do operowania pojęciami abstrakcyjnymi lub zdolność analitycznego myślenia i wyciągania wniosków z przetworzonych danych. Używanie zdobytych doświadczeń do radzenia sobie w sytuacjach życiowych.

>To, w co ja wierzę, jest niesprzeczne z rozumem;
www.racjonalista.pl/kk.php/s,291
www.opoka.(*)ka/T/TD/granice_rozumu_02.html
Oczywiście niesprzeczne z Pańskim, ale sprzeczne z moim.
I co? I będziemy losować?

>a nawet więcej: istnieją przesłanki rozumowe, żeby przyjąć to, co jest przedmiotem wiary.
Przesłanki rozumowe na których ja się opieram zawarte są tu. Ma Pan jakieś racjonalne przesłanki? To czemu - nie mówiąc o tym wątku - przez dwa lata Pan ich tu nie przedstawił?

>>>>Pan wierzy, że jest posiadaczem jedynej Prawdy o rzeczywistości, a wszyscy, którzy w to wątpią, to co najmniej, błądzą.
>Niezupełnie. Paru rzeczy jestem pewny, ale stanowi to zaledwie drobny okruch całej prawdy o rzeczywistości. Ci, którzy wątpią w to, w co ja wierzę, niekoniecznie błądzą - bo wiara jest także łaską, a oni być może bez własnej winy tej łaski nie otrzymali, a przez to jest im trudniej...
Dziękujemy łaskawco za usprawiedliwienie naszej niewiary we Pańskie bzdury, tylko tyle, iż ja to odbieram jako Pańską rozpaczliwą racjonalizację swoich irracjonalnych poglądów. Tak, ja też paru rzeczy jestem zupełnie pewien, choć z natury jestem sceptykiem.

Miłego dnia.

@@@
.

#562
07-09-2012 21:09
 Ocena 5 na 5
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
Monroe robiła fajne filmy i ludzie ją kochali. Stein uprawiała pseudofilozofię aby wzmacniać urojenia u innych.

#563
08-09-2012 00:14
 Ocena 4 na 4
maceox (6766 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>> Cytat:
wierzyć - to znaczy zawsze tylko polegać na niezweryfikowanych opowieściach innych ludzi (i związanych z nimi osobistych wrażeniach).

>Zgadzam się z pozostałymi Twoimi stwierdzeniami, z tym - nie; dzięki za czujność.
No, ale z czym się tu właściwie można nie zgadzać?
Wierzysz w Boga chrześcijańskiego. O tym Bogu jakoś się przecież dowiedziałeś, że się np. tak, a nie inaczej nazywa, i że ma takie a nie inne cechy. Dowiedziałeś się tego przecież od innych ludzi (nawet jeśli za pośrednictwem książki). Również od innych ludzi dowiedziałeś się, że jest coś takiego jak wiara i jak mniej więcej to się robi, że się wierzy. Tak więc to im - tym innym ludziom wierzysz. Nigdy tego ich komunikatu nie podważyłeś.
Dodatkowo masz jakieś swoje osobiste wrażenia związane z tymi opowieściami, które dla Ciebie samego stanowią dowód (jak się wciągnę w dobry kryminał, to moje przeżycia też są całkiem realne, a co dopiero literatura mistyczna).
Tak więc moje powyższe stwierdzenie:
"wierzyć - to znaczy zawsze tylko polegać na niezweryfikowanych opowieściach innych ludzi (i związanych z nimi osobistych wrażeniach)"
jest całkowicie obiektywne. Nie widzę podstaw, aby go podważyć.
Oczywiście zdziwiłoby mnie, gdybyś się z nim zgodził, bo to świadczyłoby o tym, że przez chwilę pomyślałeś logicznie przy zastanawieniu się nad pytaniem:
"skąd wiem cokolwiek o moim chrześciajńskim Bogu?"


Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

maceox (6766 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Zabójca-Bogów
>Exterioryzacja--cała książka A-4 formatu z opisami wychodzenia z ciała (niby).
>Ja dzięki technikom relaksacji umiałem uzyskiwać taki stan .
Jakieś konkretne techniki? Jakoś się nazywały?


Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

#565
08-09-2012 00:42
 Ocena 6 na 6
maceox (6766 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>>Jak się waży świętość?
>Miłością do innych osób. Miłością, która przejawia się w czynach.
W jakich czynach? Filozofowanie fenomenologiczne, poddanie się wrażeniom przy całonocnej lekturze, konwersję do innej religii i wstąpienie do klasztoru NAZYWASZ CZYNAMI??? I to czynami, w których przejawia się MIŁOŚĆ?

Przy takiej miłości bierze mnie na mdłości,
a Marylin Monroe jest uosobieniem świętości.

Posłuchaj Jacka Tabisza: "robiła fajne filmy i ludzie ją kochali".
Odniesieniem w tym tu świecie są inni ludzie, a nie jakieś widma duchów - zupełnie niezależnie od tego, czy może gdzieś jakieś zaświaty istnieją.

I tak, skoro już o czynach mowa:
Wyobraź sobie, że gdzieś na przełomie lat 80/90 jesteś papieżem. Jedziesz do Afryki. Oczekują Cię tam miliony głęboko wierzących ludzi. AIDS zbiera coraz większe żniwo. Lekarze jednoznacznie stwierdzają, że prezerwatywy chronią przed ryzkiem zarażenia.
CO MÓWISZ TYM LUDZIOM?

Dziwny ten świat,
świat ludzkich spraw,
czasem aż wstyd przyznać się.
A jednak często jest,
że ktoś słowem złym
zabija tak, jak nożem

I tym razem nie publikuję mojej stopki, bo akurat na tym warto zatrzymać uwagę.

#566
08-09-2012 00:54
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Fizyk
>> Ten wynik jest zupełnie nieistotny.
>Jest istotny dla postawionego pytania.
To prawda. Trochę się zagalopowałem. Wybiegłem myślami w kontekst wątku i rozmowy z kolegą Bieleckim i przy okazji straciłem z oczu co ma podlegać falsyfikacji w tym konkretnym przykładzie.

Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

maceox (6766 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maceox
>>> Ten wynik jest zupełnie nieistotny.
>>Jest istotny dla postawionego pytania.
To prawda. Trochę się zagalopowałem. Wybiegłem myślami w kontekst wątku i rozmowy z kolegą Bieleckim i przy okazji straciłem z oczu co ma podlegać falsyfikacji w tym konkretnym przykładzie.

Aczkolwiek... Proszę mi wybaczyć, jeśli jakąś głupotę strzelę, ale... gdyby nawet ktoś prawidłowo odczytał te symbole umieszczone pod sufitem w sali operacyjnej, to czy to już koniecznie oznaczałoby, że świadomość nie jest aktywnością mózgu? Może równie dobrze mogłoby to tylko prowadzić do odkrycia jakichś dalszych - pozacielesnych - funkcji mózgu (wciąż jednak mózgu)?

Zdaje się, że już dzisiaj istnieje możliwość aktywacji kursora na ekranie komputera zgodnie z wolą osoby badanej, gdzie kabel jest podłączony elektroadmi tylko do skóry czaszki - czyli nie bezpośrednio do mózgu.

Inaczej mówiąc: skoro prawidłowe impulsy można odczytać ze skóry czaszki - to w zasadzie, dlaczego te (lub inne) impulsy nie mogłyby również być wysyłane na dalszą jeszcze odległość?

Zdaję sobie sprawę, że trochę tu science fiction uprawiam, ale wolę raz zadać takie pytanie, niż przez sto wpisów kłócić się o zasadność wiary w Boga.


Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego

#568
08-09-2012 08:37
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maceox
Nie, w tym nie ma takich rzeczy - mózg jest urządzeniem elektrycznym, emituje napięcia i można je czytać, a ten odczyt interpretować tak, aby obsługiwał kursory na ekranie. To jest, swoją drogą, bardzo ciekawa droga do większej symbiozy ludzi z elektroniką i to bez operacji na mózgu.

#569
08-09-2012 09:59
 Ocena 8 na 8
maruda (5550 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
>Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,511985#w517667

Mam jedno pytanie do katolika, czy gdyby Edyta Stein pozostała przy pierwotnej wierze lub przy ateizmie, to nadal jej życie byłoby godne naśladowania przez katolika?

Andrzej Bogusławski (52275 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maceox
.
>I tym razem nie publikuję mojej stopki, bo akurat na tym warto zatrzymać uwagę.
Czyli czasem warto i przy stopce trochę pomanipulować, a dopiero później wnieść się na wyżyny. Pozdrawiam.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365