 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2012 11:47 | Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Racjonalizm Edyty Stein
3 na 3 | Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.
Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał: "Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."
W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)
Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"
W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.
W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.
W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#961 2 na 2 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | Fakty powiadzasz? Fajnie. |
#962 1 na 3 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >Pojednać się z Bogiem.> Tzn. taki oportunizm ze strachu w obliczu śmierci? Pascalowa, zimna kalkulacja? Takich tam potrzebujecie? W sumie takich tam macie, bo wszyscy jesteście głównie zastraszonymi śmiercią, karą, utratą i nieistnieniem "kalkulatorami".Oportunizm jest w sprzeczności z pojednaniem. "Pojednanie" z oportunizmu nie jest pojednaniem. Pojednanie to odnowienie utraconej lub osłabionej więzi, relacji. "Kalkulator" nie kocha. |
#963 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Fakty powiadzasz? Fajnie.Tak, fakty. Zamiast uczciwie powiedzieć "w świetle aktualnej wiedzy nie istnieje wiarygodne wyjaśnienie tego zjawiska", próbuje się naginać, zniekształcać lub ignorować fakty. To tak jakby np. doświadczenie Michelsona-Morleya pod koniec XIX wieku zinterpretować jako "pomieszanie zmysłów" u Michelsona i Morleya. |
#964 5 na 5 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Oportunizm jest w sprzeczności z pojednaniem. "Pojednanie" z oportunizmu nie jest pojednaniem. Pojednanie to odnowienie utraconej lub osłabionej więzi, relacji. "Kalkulator" nie kocha.No brawo, brawo. Widzę, że do czegoś sie przydałem. Jeszcze teraz musisz zwalczyć zezowanie na wieczną miłosć w niebie z żoną i bliskimi i oddać się całkowicei Bogu, to będziesz zgodny ze słowami Mistrza. Kombinuj z Eckhartem. |
#965 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | . > >>>Bardzo proszę - niech Pan udowodni, iż ja jakikolwiek swój pogląd opieram na wierze.> Bardzo proszę - wierzy Pan, że wyjaśnieniem "cud Słońca" jest rzekoma "zbiorowa psychoza", mimo że przeczą temu fakty. A ja jestem wobec tego "wyjaśnienia" sceptyczny.Udowodnienie tego - nawet dla mało inteligentnych - polega na przytoczeniu konkretnego cytatu - na przykład, a nie manipulacji czyimiś poglądami. Gdzie napisałem, iż w to "wierzę"? Napisałem, że zbiorową psychozę uważam za dosyć prawdopodobne wyjaśnienie tego zdarzenia i nadal tak sądzę. (Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".
Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.)----------------------------------- Pan Darek: Do jasnej Anielki, chyba czytasz to, co kryje się za linkiem? Wiarygodniejsze to tam jest od majstrującego Boga z alternatywnej i transcendentnej przestrzeni, co o nim katolicy gadają, czy nie? A tak poza tym, miała być mamusia zawsze dziewica, a Słońce skakało... Z braku laku... Coś mi się zdaje, że na tych czteronożnych osłach, dwunożne tam dojechały. Ale te czteronożne chyba mądrzejsze. Pan Bielecki: Chodzi Ci o rzekomą "masową halucynację"? Nie, to zupełnie nie jest wiarygodne - przeczą temu fakty.Pan Darek: > Fakty powiadasz? Fajnie.Pan Bielecki: Tak, fakty. Zamiast uczciwie powiedzieć "w świetle aktualnej wiedzy nie istnieje wiarygodne wyjaśnienie tego zjawiska", próbuje się naginać, zniekształcać lub ignorować fakty.Gucio prawda, nie istnieje tylko pewne wyjaśnienie tego zjawiska, głównie ze względu na nierzetelność opisów i niemożliwość bezpośredniego badania. Było minęło. Natomiast w świetle aktualnej wiedzy naukowej istnieją dosyć wiarygodne próby wyjaśnienie tego społecznego zjawiska - np zbiorowa psychoza. Przedstawiłem argumenty za takim właśnie wyjaśnieniem. Specjalistami od naginania, zniekształcania, ignorowania faktów i argumentów są występujący na naszym forum katolicy, a Pana, Panie Marku, zaliczam do czołówki tych manipulantów. "Fakty" do których Pan się odwoływał są tu: www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,511985#w520278www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,511985#w521225www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,45#w521365Ma Pan jeszcze jakieś? Naprawdę to czysta żenada, co Pan tu opowiada. @@@ . |
#966 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
Rzeczywistość jest bogatsza niż dostępne nam sposoby jej opisywania, dlatego różne ujęcia filozoficzne (tomistów, fenomenologów, "eckhartian", darkside'a) poszczególnych jej elementów nie muszą być sprzeczne. Dwa elementy, o których rozmawialiśmy - "królestwo Boże" i "niebo" - są pokrewne, ale jednak różne: > Widzisz to pogrubione "tutaj"? Myśląc Eckhartem - Jezus mówi do Piłata: "Moje królestwo nie jest z tego świata". Gdyby jednak Piłat zadał pytanie: "a gdzie jest twoje Królestwo?", to odpowiedź padła by: "Tutaj". Królestwo niebieskie już jest, od samego początku. Piłat tego nie wie, Jezus oczywiście tak. Królestwo niebieskie jest Tutaj, na wyciągniecie ręki, ale go nie widzimy, bo źle patrzymy. To królestwo nie jest czymś, co dopiero nadejdzie, objawi sie, zostanie dopiero dane. Ono już tutaj jest, dokładnie tutaj, a nie w jakimś innym świecie, zaświecie, czyli w stanie pośmiertnym.Rzeczywiście prawdopodobnie padłaby odpowiedź "Tutaj", ale z innego powodu: "Królestwo Boże" nie jest w Ewangeliach precyzyjnie zdefiniowane, lecz ukazane przez różne obrazy, analogie i paradoksy; niektóre z nich wskazują na jego "tu i teraz", np.: Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest. (Łk 17, 20-21) - ale jest to "tu i teraz" związane z Jezusem Chrystusem: A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. (Łk 11, 20) Chrystus wskazuje na siebie: to On, przebywający wśród nas i działający, jest królestwem Bożym, to przez Jego obecność i działanie Bóg na zupełnie nowy sposób, tu i teraz wszedł w historię. "Niebo" także jest "królestwem Bożym", bo polega na bliskości Boga, a w szczególności na uczestnictwie człowieka w życiu Boga (można tę rzeczywistość opisywać innymi językami, np. kładąc akcent na miłość zamiast na obecność). Istnienie nieba opiera się na tym, że Jezus Chrystus jest jako Bóg człowiekiem i że udzielił bytowi człowieka miejsca w bycie samego Boga (...). Człowiek jest w niebie wtedy i w takiej mierze, kiedy i w jakiej mierze jest z Chrystusem. Przez to znajduje miejsce swego bytu jako człowiek w bycie Bożym. (Joseph Ratzinger, Śmierć i życie wieczne, Warszawa 1986, s. 254) Ale "niebo" nie ogranicza się do człowieka - ono dotyczy całego stworzenia i jest dopełnieniem tego stworzenia. W zakończeniu książki Śmierć i życie wieczne Joseph Ratzinger pisze: Zbawienie jednostki (...) będzie dopiero wtedy całkowite, kiedy dokona się zbawienie wszechświata i wszystkich wybranych, bo wybrani nie są jedni obok drugich w niebie, oni razem - jako jeden Chrystus - są niebem. Wtedy całe stworzenie stanie się "hymnem" - hymnem wyzwolenia bytu z zamknięcia w sobie, z wszystkich ograniczeń i osiągnięcia Pełni, a zarazem wstąpienia Pełni w to, co jednostkowe. W tym hymnie radości zamilkną już wszystkie pytania, bo znajdą pełną odpowiedź. |
#967 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | . > Rzeczywistość jest bogatsza niż dostępne nam sposoby jej opisywania, dlatego różne ujęcia filozoficzne.Termin "rzeczywistość" bez przymiotnika ma takie samo niedookreślone znaczenie, jak np światopogląd. Rzeczywistość obejmuje i naturę i symulakrumFilozofia materialistyczna (naturalistyczna) - wychodzi od obiektywnie istniejącego jedynego bytu, obiektywnie istniejącej rzeczywistości, dającej się zbadać bezpośrednio lub pośrednio (narzędzia) za pomocą zmysłów. Obiektywnie istniejąca rzeczywistość jest poznawalną, choć jeszcze (i prawdopodobnie nigdy do końca) nie poznaną. Założenie poznanie tej rzeczywistości nie wychodzi z żadnych subiektywnych opinii, przekonań, uprzedzeń, przesądów, odczuć, czy od narzuconej ideologicznej wizji rzeczywistości. Poznaje się ją zgodnie z paradygmatem nauki i każde jej twierdzenie musi być weryfikowalne w doświadczeniach. Dla nauki - punktem wyjścia jest obiektywnie istniejący byt, czyli cała obiektywnie istniejąca rzeczywistość. Jest to podejście bezpieczne. Gwarantujące poprawne i adekwatne odczytanie rzeczywistości - takiej jaka ona jest (uwarunkowane zdolnościami poznawczymi człowieka). Tak, że to co dla Pana jest rzeczywistością, dla mnie jest tylko nierzeczywistym ludzkim wymysłem nie mającym nic wspólnego z obiektywnie (niezależnie od poznającego ją podmiotu) istniejącą rzeczywistością. Dalej, to już Pańskich bajek i wyobrażeń nie chce mi się komentować. Pozostawiam to cierpliwości pana Darka. Miłego dnia. @@@ . |
#968 3 na 3 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > "Królestwo Boże" nie jest w Ewangeliach precyzyjnie zdefiniowane, lecz ukazane przez różne obrazy, analogie i paradoksy; niektóre z nich wskazują na jego "tu i teraz", np.: Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest. (Łk 17, 20-21) - ale jest to "tu i teraz" związane z Jezusem Chrystusem:A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. (Łk 11, 20) Chrystus wskazuje na siebie: to On, przebywający wśród nas i działający, jest królestwem Bożym, to przez Jego obecność i działanie Bóg na zupełnie nowy sposób, tu i teraz wszedł w historię.Można inaczej. Eckhart. Jezus objawia, pokazuje to, co było od początku, a zostało utracone. Jest Mesjaszem, zbawia. Królestwo Boże jest już pośród ludzi, w tym świecie, a Jezus to uzmysławia. Jest Drogą, a nie samym królestwem. Objawia konstrukcję. Bóg na górze Synaj na pytanie: "Kim jesteś?" oświadcza, że jest tym który jest i że tylko On jest. Żadnych innych Bogów, ni przedstawień. Jeden jest. Bóg nie jest bytem zewnętrznym, oderwanym od świata. Jest bliższy mnie, niż ja sam sobie - intimior infimo meo . Jest mną, a miłość Boga nie jest czymś odmiennym od miłości siebie. Jest zarówno Inny jak i Tożsamy. Oddzielenie jest iluzją, które dokonało się przy przebudzeniu jaźni i uruchomieniu popędów ego. Zindywidualizowanie, separacja. Tutaj jest ten grzech pierworodny. Odejście, rajskie wygnanie. Ale de facto, nic się nie zmieniło w konstrukcji, można w każdej chwili wrócic do Raju. Królestwo niebieskie jest bliżej, niż można sądzić. Jezus to pokazuje. Bo to, co On stworzył było bardzo dobre i nie mogło być tylko konstruktem kwalifikacyjnym. Nieprzydkowo Hiob słyszy:"gdzie byłeś, gdy zakładałem Ziemię?", Bóg kompletnie ignoruje jego żale i robi paradę swych dzieł. Hiob nie rozumie konstrukcji, Jezus ją objawia, tłumaczy. Jest doskonała, kiedy zrozumie się, czym faktycznie jest bliskość Boga. Bóg nie jest różny od stworzenia, stworzenie nie jest różne od Boga, choć Bóg nie jest stworzeniem, a stworzenie nie jest Bogiem. Wszystko jest z niego i w nim. Stworzenie ma swe odrębne imię, swoją indywidualnosć, ale jest z Nim i z Niego. Coś jak Brahman-Atman. Jeden jest. Alfa i Omega. Początek i koniec. Wszystkie bycia są jednym byciem w Bogu. Bycie to Ojciec, a jedność to Syn z Ojcem. Ojciec szuka spoczynku w swoim Synu, dlatego wszystkie istoty w nim wylał i ukształtował. Poznając to wszystko, wie się, że pomimo śmierci, nigdy się nie umiera. Taka jest mniej więcej myśl Eckharta. > "Niebo" także jest "królestwem Bożym", bo polega na bliskości Boga, a w szczególności na uczestnictwie człowieka w życiu BogaIstnienie nieba opiera się na tym, że Jezus Chrystus jest jako Bóg człowiekiem i że udzielił bytowi człowieka miejsca w bycie samego Boga (...). Człowiek jest w niebie wtedy i w takiej mierze, kiedy i w jakiej mierze jest z Chrystusem. Przez to znajduje miejsce swego bytu jako człowiek w bycie Bożym. (Joseph Ratzinger, Śmierć i życie wieczne, Warszawa 1986, s. 254)> Ale "niebo" nie ogranicza się do człowieka - ono dotyczy całego stworzenia i jest dopełnieniem tego stworzenia.> W zakończeniu książki Śmierć i życie wieczne Joseph Ratzinger pisze:> Zbawienie jednostki (...) będzie dopiero wtedy całkowite, kiedy dokona się zbawienie wszechświata i wszystkich wybranych, bo wybrani nie są jedni obok drugich w niebie, oni razem - jako jeden Chrystus - są niebem.> Wtedy całe stworzenie stanie się "hymnem" - hymnem wyzwolenia bytu z zamknięcia w sobie, z wszystkich ograniczeń i osiągnięcia Pełni, a zarazem wstąpienia Pełni w to, co jednostkowe. W tym hymnie radości zamilkną już wszystkie pytania, bo znajdą pełną odpowiedź.To jednak jest inna perspektywa. Ta "bliskość Boga" jest tutaj odleglejsza niż u Eckharta. Królestwo/niebo i zbawienie też. No to sobie kurde pobajałem. |
#969 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> No to sobie kurde pobajałem.No, kurde, przerosłeś sam siebie. Marek Bielecki może sobie Ciebie zakarbować. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#970 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | |
#971 1 na 1 | zyggy (66 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | Dyskusja, dyskusją, a ja mieszkam w miasteczku, którego władze obrały sobie E.Stein na patronkę grodu. Czy była żydówką, ateistką, czy zakonnicą nie wiem i nie mam zamiaru tego analizować ale powiem szczerze, że mam dosyć wizerunków E.S. na każdym kroku. Praktycznie wszędzie wygląda jak zakonnica i sądzę, że gdyby nie była pro katolicka to nie zostałaby patronką miasta. www.lubliniec.pl/edyta-stein-patronka-lublincapzdr zyggy |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Pan Bielecki:> Chodzi Ci o rzekomą "masową halucynację"? Nie, to zupełnie nie jest wiarygodne - przeczą temu fakty.> Pan Darek:> >Fakty powiadasz? Fajnie.> Pan Bielecki:> Tak, fakty. Zamiast uczciwie powiedzieć "w świetle aktualnej wiedzy nie istnieje wiarygodne wyjaśnienie tego zjawiska", próbuje się naginać, zniekształcać lub ignorować fakty.> Gucio prawda, nie istnieje tylko pewne wyjaśnienie tego zjawiska, głównie ze względu na nierzetelność opisów i niemożliwość bezpośredniego badania. Było minęło. Natomiast w świetle aktualnej wiedzy naukowej istnieją dosyć wiarygodne próby wyjaśnienie tego społecznego zjawiska - np zbiorowa psychoza.Przeciwko hipotezie "zbiorowej psychozy" (Andrzej Bogusławski) lub "masowej halucynacji" (darkside) świadczą następujące fakty: 1. Duża liczba obserwatorów: kilkadziesiąt tysięcy osób. 2. Wśród obserwatorów byli także ateiści lub osoby sceptyczne wobec objawień. 3. Obserwatorzy zaczęli widzieć "cud Słońca" w tym samym czasie. 4. Obserwatorzy przestali widzieć "cud Słońca" w tym samym czasie. 5. Relacje obserwatorów o tym, co widzieli, są zgodne. 6. Niektórzy z obserwatorów przebywali kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zdarzenia. |
#973 5 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Przeciwko hipotezie "zbiorowej psychozy" (Andrzej Bogusławski) lub "masowej halucynacji" (darkside) świadczą następujące fakty:Za mojej młodości powtarzano dowcip: Kto w Polsce ma największą potencję? Nie wiesz? Gomułka! Potrafi parę godzin pieprzyć o szklance wody. Długo Pan może jeszcze pieprzyć to samo? Na wszystkie Pańskie "fakty" odpowiedziałem (nie tylko ja) i kto jeszcze tym zainteresowany, to sobie znajdzie. Jak można z Panem w ogóle na jakikolwiek temat rozmawiać, gdy wszystkie racjonalne argumenty spływają po Panu jak woda po kaczce. "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne". To całkowita żenada, że Pan zamiast odnosić się do racjonalnych argumentów jak zepsuta kataryna to samo opowiada. Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Sądzę, że powiedział Pan już wszystko, co ma Pan do powiedzenia, a ping-ponga zagrywać z Panem to tylko strata czasu. Napisz Pan nareszcie coś mądrego, aby choć chwilę można było poważnie się nad tym zastanowić. Rekolekcje dla dzieci to sobie Pan na inne fora pozostaw. Tu w większości forumowicze, to myślący i w miarę oczytani ludzie. Miłego dnia. @@@ . |
#974 1 na 3 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Na wszystkie Pańskie "fakty" odpowiedziałemNie zauważyłem. Może powinien Pan popracować nad stylem wypowiedzi - ażeby to, co Pan uważa za istotne, nie tonęło w zawiesinie gadulstwa. |
#975 1 na 7 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | Andrzej odpowiedział po wielokroć i nie tylko on. Ale Twoja wiara uczyniła Cię kłamcą i manipulatorem. TY JUŻ WIESZ i gardzisz ludźmi, którzy nagle przypominają Ci, że to tylko Twoja subiektywna opinia, a w chrześcijańskie mity wierzą tylko ludzie interesowni, gnani chucią urojonego wiecznego istnienia. Po prostu postanowiłeś, że Twoja bajka jest nienaruszalna, a jak rzeczywistość i przyzwoitość w opisie faktów jej przeczą, tym gorzej dla nich. Stawiasz się ponad rzeczywistością i innymi ludźmi w imię urojonej chuci wiecznego istnienia, której gwarantem jest dla Ciebie bezwarunkowa wiara w baśnie katolickie. Jest to głęboko nieetyczne. Naprawdę wiara wykoleja moralność, bo maksymalne samozakłamanie i wybielanie zbrodni moralne chyba nie są...? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|