Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
161.200.164 wizyty
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7320 tekstów. Zajęłyby one 28875 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Czy jesteś zadowolony/a z życia?
Tak
Nie
Nie wiem
  

Oddano 1986 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Przypominam, że Francja jako kraj laicki i liberalny respektuje, a nawet popiera wszystkie religie, ale jednocześnie podkreślam, że rząd, który reprezentuję, dołoży wszelkich starań, by przejawy życia religijnego nie ujawniały się w życiu publicznym. Religia musi pozostać sprawą indywidualną każdego człowieka.
 Kościół i Katolicyzm » Sprawy finansowe i majątkowe » Uposażenie Kościoła w XX-leciu

Uposażenie Kościoła w Polsce 1918–1939. Majątek nieruchomy [11]
Autor tekstu:

W czerwcu 1928 r. Komisja Papieska zakwestionowała polskie tłumaczenie konkordatu w art. 24 pkt 5, 8 i 9. Zdaniem biskupów użyty w tekście francuskim zwrot de terres arables należało tłumaczyć jako ziemie orne, a nie ziemie rolne. Bp H. Przeździecki przedstawiał następującą argumentację: w konkordacie występuje odrębnie termin la population agricole na oznaczenie ludności rolniczej i wobec tego przymiotnik agricole ma w konkordacie znaczenie polskiego słowa rolniczy; zwrot de terres arables winien być zatem tłumaczony jako ziemie orne w odróżnieniu od terminu agricole. Zastrzeżenia biskupów spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem delegatów rządu, którzy argumentowali, że w ustawach regulujących problematykę rolną nigdy nie używano określenia ziemie orne chociażby z tego powodu, iż w skład gospodarstwa wiejskiego muszą wchodzić nie tylko grunty orne, ale również pastwiska, łąki itp. Odrzucono także argumentację biskupów w zakresie innego tłumaczenia oświadczając, że termin de terres arables oznacza przedmiot parcelacji, a termin la population agricole podmioty uprawnione do korzystania z parcelacji i obu tych terminów nie można stosować zamiennie [ 74 ].

Uwzględnienie nowego tłumaczenia tekstu konkordatu stawiało w ogóle pod znakiem zapytania całą reformę rolną w dobrach Kościoła katolickiego; bp H. Przeździecki uzasadnił tym dodatkowo potrzebę łącznego traktowania dóbr kościelnych i pokościelnych. Konsekwentny sprzeciw delegatów rządu wobec nowych żądań Komisji Papieskiej doprowadził do kolejnej przerwy w rokowaniach. W sprawie interpretacji terminu de terres arables biskupi zwrócili się do Stolicy Apostolskiej i uzyskali potwierdzenie trafności ich tłumaczenia. Przedstawiciele rządu w tej sytuacji oświadczyli, że rząd skorzysta z upoważnienia konkordatu, natychmiast przystąpi do wykupienia całej ziemi kościelnej i nie zastosuje żadnych ulg przewidzianych w ustawie o wykonaniu reformy rolnej. Komisja Papieska zawiesiła rokowania i ponownie zwróciła się do Stolicy Apostolskiej o wskazówki. Tym razem otrzymano odpowiedź, że można stosować interpretację rządową terminu de terres arables o ile będzie to dogodniejsze dla Kościoła [ 75 ]. W rezultacie wielomiesięcznych rokowań delegaci rządowi i papiescy znaleźli się niemal w punkcie wyjścia, bo powrócono do projektu rozporządzenia, który był przedstawiony przez rząd na początku negocjacji. Komisja Papieska wyrażała obecnie gotowość ustępstw w sprawie znaczenia terminu de terres arables wysuwając jednocześnie żądanie, aby z parcelacji wyłączono kościelne grunty orne poniżej V klasy gleby, łąki klasy IV i V, a pastwiska poniżej III klasy gleby [ 76 ]. Postępowanie Komisji Papieskiej było wyraźnie obliczone na przewlekanie rokowań, ale także i delegaci rządu działali w zwolnionym tempie. Idea reformy rolnej nie znalazła w tym gronie entuzjastów.

Powołany do grona kościelnych ekspertów w sprawie reformy rolnej w archidiecezji poznańskiej, dziekan dekanatu stęszewskiego ks. Gładysz, pisał: „Kiedy dzisiaj wielotysięczne rzesze ludu stanęły po stronie partii lewicowych i razem z niemi w opozycji do rządu, leży w interesie tegoż rządu, aby u tej drugiej rzeszy wiernych, która jeszcze trwa w przywiązaniu do Kościoła i duchowieństwa, nie osłabiać, ani nie zabijać tych uczuć przez obarczenie jej nowymi, stałymi ciężarami na rzecz Kościoła, a więc na utrzymanie sług kościelnych, na onus fabricae, na utrzymanie ochronek, domów katolickich itp., które to ciężary w licznych parafiach ponosiło dotąd duchowieństwo. Ustawa o reformie rolnej u nas w Polsce robiona jest ad usum partii mniej lub więcej wywrotowych, bez względu na dobro ogółu…” [ 77 ]. Tego typu argumentacja nie była czymś wyjątkowym wśród polskiego duchowieństwa, ale na zewnątrz władze kościelne pilnie przestrzegały, aby wiadomości o nikłych efektach prac komisji nad reformą rolną nie przedostały się na łamy prasy.

Podstawowe elementy składowe stanowiska biskupów w odniesieniu do reformy rolnej można streścić w kilku punktach:

  1. kwestionowanie tłumaczenia tekstu de terres arables w praktyce miało odegrać rolę nacisku na negocjatorów ze strony rządu;

  2. biskupi czynili starania, aby uzyskać przydziały ziemi dla ordynariuszy, seminariów, kapituł i proboszczów z ziemi pokościelnej i państwowej. Z tego prawa miały także korzystać beneficja erygowane po 10.2.1925 r.;

  3. ulgi dla właścicieli parcelowanych gruntów zawarte w art. 60 (zabytki historyczne), art. 5 (majątki uprzemysłowione), ewentualnie art. 10 i 91 (majątki należące do fundacji lub instytucji naukowych) ustawy o wykonaniu reformy rolnej powinny mieć – zdaniem biskupów – odpowiednie zastosowanie do dóbr kościelnych;

  4. z parcelacji i przydziałów ziemi miały być wyłączone grunty najniższych klas;

  5. powinny być uznane przez władze państwowe podziały gruntów dokonane przez kościelne osoby prawne między sobą po 10.2.1925 r.;

  6. Kościół powinien otrzymać zgodę na parcelację we własnym zakresie [ 78 ].

Dużą wagę przywiązywali biskupi do uzyskania zgody rządu na dobrowolną parcelację gruntów we własnym zakresie. Ustawa z 1925 r. przewidywała, że parcelację mógł przeprowadzać właściciel majątku ziemskiego osobiście, ale za zgodą okręgowych urzędów ziemskich, lub przez oddanie parcelacji w komis Państwowemu Bankowi Rolnemu czy wreszcie za pośrednictwem osób lub instytucji upoważnionych przez ministra reform rolnych. Ponieważ w księgach wieczystych jako właściciel beneficjum występował kościół lub gmina wyznaniowa władze kościelne musiałyby się ubiegać o specjalne pełnomocnictwa. Minister reform rolnych przewidywał jednak, że „osoba fizyczna, ubiegająca się o upoważnienie parcelacyjne, winna udowodnić, że posiada… dostateczne przygotowanie do czynności parcelacyjnych, oparte na zawodowym wykształceniu i na dotychczasowej działalności w dziedzinie parcelacji” [ 79 ]. Tych warunków księża nie mogli spełnić i Kościół byłby zmuszony do korzystania z pomocy Państwowego Banku Rolnego, którego usługi były oceniane jako kosztowne i nieudolne. Biskupi byli skłonni zawierać umowy raczej z upoważnionymi osobami fizycznymi i przyjąć zasadę wpłaty przez parcelanta 1/4, a nawet 1/5 wartości parceli, z zabezpieczeniem reszty należności na hipotece na 8%.

Z zastrzeżeniami biskupów spotkał się także projekt rozporządzenia Rady Ministrów, który miał charakter wykonawczy do art. 94 ustawy z 28.12.1925 r. Biskupi domagali się, aby projekt został zmieniony w 4 punktach:

  1. w przypadku przydzielania ziemi kościelnym osobom prawnym z parcelowanych majątków pokościelnych ordynariusze powinni być zwolnieni od obowiązku przedstawiania dowodów, że parcelowany majątek jest pokościelny;

  2. przepisy wykonawcze przewidywały, że grunty diecezjalnych osób prawnych powinny być położone w obrębie diecezji oraz znajdować się w takiej odległości od siedziby tych osób, która umożliwiałaby racjonalną i osobistą gospodarkę. Był to przepis, który – zdaniem biskupów – utrudniłby posiadanie beneficjów rolnych wielu beneficjariuszom;

  3. biskupi domagali się skreślenia przepisu, który zastrzegał, że ziemia nadana kościelnym osobom prawnym nie powiększy areału gruntów pokościelnych wymienionych w art. 24 pkt 3 konkordatu;

  4. biskupi domagali się także, aby przydzielono ziemię wszystkim kościelnym osobom prawnym wymienionym w konkordacie, bez względu na to czy zostały utworzone przed czy po 10.2.1925 r. i bez względu na to czy w takiej sprawie osiągnięto porozumienie z rządem [ 80 ].

Niezależnie do rokowań z delegatami rządu ordynariusze zdecydowali się na przeprowadzenie parcelacji wewnętrznej, w obrębie diecezji, między kościelnymi osobami prawnymi. Ponieważ istniały ogromne dysproporcje w wielkości posiadanego obszaru ziemi między beneficjami, ordynariusze chcieli dokonać podziału gruntów, zgodnie z normami ustalonymi w konkordacie, przydzielając odpowiednie ośrodki rolne tym kościelnym osobom prawnym, które ziemi nie posiadały, lub posiadały jej ilość mniejszą niż to dopuszczały konkordatowe normy. Przewidywano także możliwość sprzedaży części gruntów beneficjalnych, aby za uzyskane pieniądze można było nabyć grunty dla innego beneficjum. Ponieważ tego rodzaju transakcje były w prawie kanonicznym uzależnione od zgody papieża, Komisja Papieska wystąpiła z odpowiednim wnioskiem 22.10.1930 r. [ 81 ]

Wkrótce po uzyskaniu zgody ordynariusze przystąpili do parcelacji gruntów między beneficjami proboszczowskimi, co wzbudziło zaniepokojenie władz państwowych. Delegaci rządu zakwestionowali tę parcelację, jako niezgodną z ustawą o wykonaniu reformy rolnej, ponieważ parcelacja była dokonywana bez zgody urzędów ziemskich. Komisja Papieska zwróciła na to uwagę ordynariuszom i zaleciła, aby przesłali jej wykazy parcelowanych gruntów w celu wyjednania odpowiedniej zgody władz państwowych. Zgoda taka była niezbędna, ponieważ w przypadku sprzedaży gruntów w ręce prywatnych nabywców i braku zgody władz państwowych parcelanci mieliby regres do władz kościelnych [ 82 ]. Na konferencji episkopatu w Częstochowie 6-8.10.1931 r. Komisja Papieska zwróciła uwagę na konieczność przyspieszenia podziału ziem między beneficja ostrzegając, że po ukazaniu się rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie parcelacji gruntów kościelnych, dalsza parcelacja wewnętrzna może się okazać niemożliwa. Konferencja zaleciła ordynariuszom kontynuowanie parcelacji z jednoczesnym składaniem odpowiednich wniosków do władz państwowych, za pośrednictwem Komisji Papieskiej [ 83 ].


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Dobra martwej ręki w dawnej Polsce i dzisiaj
Zarząd majątkiem Kościoła w XX-leciu międzywojennym


 Przypisy:
[ 74 ] S. Gołębiowski, Problem reformy rolnej, s. 221-222.
[ 75 ] AAPoznań, Ka 15112, konf. episkopatu z 6-8.10.1931 r., aneks 2, s. 1, pkt 4.
[ 76 ] S. Gołębiowski, Problem reformy rolnej, s. 223-224.
[ 77 ] AAPoznań, KA 15166, l.dz. 15269/30 – list do abpa z 1.12.1930 r.
[ 78 ] AAPoznań, Ka 15112, konf. episkopatu z 22.11.1932 r., sprawozdanie Komisji Papieskiej, aneks 2; KA 15166.
[ 79 ] § 111 rozporządzenia z 7.12.1926 r.
[ 80 ] AAPoznań, Ka 15166, kopia projektu rozporządzenia Rady Ministrów z odręcznymi poprawkami i notatką: „otrzymałem od J. E. ks. bpa Nowaka w Warszawie 17.12.1930 r. Dymek”. Bp Anatol Nowak był sufraganem w Przemyślu, bp W. Dymek wikariuszem generalnym w Poznaniu.
[ 81 ] Zob. wyżej, s. 28-29.
[ 82 ] AAPoznań, KA 15166, l.dz. 9498/31, pismo Komisji papieskiej z 10.6.1931 r.
[ 83 ] AAPoznań, KA 15112, protokół z konferencji, s. 3 oraz zał. 2, s. 3 pkt. 4.

« Uposażenie Kościoła w XX-leciu   (Publikacja: 27-07-2008 Ostatnia zmiana: 21-10-2008)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Jerzy Wisłocki
Ur. 1928, zm. 2008. W latach 1944-1945 działał w Armii Krajowej. W czerwcu 1956 aresztowany i przetrzymywany w Urzędzie Bezpieczeństwa. W 1948 ukończył szkołę średnią w Przemyślu. W 1952 ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Poznańskiego. W 1963 - doktorat nauk prawnych na podstawie rozprawy o rzemieślniczych cechach poznańskich w okresie przed wojnami szwedzkimi. Od 1978 jest doktorem habilitowanym, od 1983 profesorem nauk humanistycznych, a od 1995 - profesorem zwyczajnym. Od 1953 pracował w Archiwum Państwowym w Poznaniu na stanowisku kierownika pracowni mikrofilmowej. Później - od roku 1956 aż do 1988 - był pracownikiem naukowym Wydziału Prawa Uniwersytetu Poznańskiego, gdzie wypromował 250 magistrów i 12 doktorów. W 1982 został dyrektorem Biblioteki Kórnickiej PAN. Od 1987 kierował Zakładem Badań Narodowościowych PAN, w którym utworzył czasopismo "Sprawy Narodowościowe. Seria Nowa". W latach 1955-1992 był członkiem władz poznańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, a od 1972 do 1985 - głównym redaktorem wydawnictw Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

 Liczba tekstów na portalu: 10  Pokaż inne teksty autora
 Najnowszy tekst autora: Konkordat polski z 1925 roku. Zagadnienia prawno-polityczne
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 5981 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365