Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg istnieje, czy nie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
04-08-2009 17:48kikakika (190 punktów)Bóg istnieje, czy nie?
Ocena 1 na 3
Ostatnio zaczęłam się tym bardziej interesować. Przeczytałam książkę Dawkinsa(Bóg urojony), trochę wątków na waszym forum, artykułów i postów na innych na forach, ale jakoś nie mogę znaleźć tego co chcę. Macie tu tyle wątków i artykułów, że nie można tego ogarnąć (a przecież są jeszcze inne strony).

Dlatego piszę tu, czy moglibyście dać linki* do jakiś ciekawych artykułów, dyskusji (albo żebyście sami coś napisali tu na ten temat)? Szczególnie interesuje mnie bóg chrześcijański (ponieważ wątpię bym mogła uznać istnienie jakiegoś innego). A więc jeśli chrześcijański to :

1. Biblia. Czy można uznać ją za wiarygodną? Po co ludzie to wszystko wymyślili? No i, że ta opowieść rozrastała się przez taki długi czas? Czy jakieś inne religijne księgi mają tak długą historię? Szczególnie interesuje mnie prawdziwość/wiarygodność nowego testamentu. itd.
2. Cuda. No w sumie często się słyszy o jakiś cudach, uzdrowieniach. Jak to wyjaśnić? Czy to były na pewno cuda?. itd.
3. Dary ducha św. Opętania. Egzorcyzmy. Dużo protestanci mówią o darach ducha św., np. mówienie językami, często też się mówi o osobach opętanych, że się rzucają, są agresywne itd.
4.Jak to możliwe, że ludzie co chwile stwarzają jakąś religie, gdzieś tu ktoś wspomniał o kulcie cargo. Po kiego? Urojenia? Wymyślamy coś sobie, bo... tak?

5. No i to co wy uważacie za ważny argument, bo mi więcej na tę chwilę nie przychodzi do głowy.

*linki do artykułów, postów itd po polsku i oczywiście nie muszą być z tej strony.

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 Dalej..
#391
28-09-2009 07:29
 Ocena-3 na 3
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Czyli wasi członkowie rezygnują z dochodzenia sprawiedliwości, z godności i ukrywają prawdę o tym co się wydarza, dla realizacji idei ogólnoświatowego państwa z jedynie słuszną religią. To są zalecenia religijne, które bezkrytycznie przyjmujecie za obowiązujące i chcielibyście aby były przyjęte przez wszystkich. Realizacji tej idei jesteś oddany i wierny.
>
Chorujesz!
Nie ma lepszego Prawa nad Boże. Chyba w tym wątku Ania wskazywała na inne prawo i stwierdzała, że jest zbyt rygorystyczne, Ty zaś piszesz coś innego.
Taka jest interpretacja Pism przez osoby wrogie SJ a jednocześnie osoby o całkowitym braku znajomości Pism.
Słyszałeś o czymś takim jak o dbaniu o czystość zboru?
Jehowa oświadczył Izraelitom:
" Macie być święci, ponieważ ja, Jehowa, wasz Bóg, jestem święty" (Kapłańska 19:2). Dopóki Izraelici trzymali się rad Bożych tak dalece, jak to możliwe dla niedoskonałych ludzi, byli do pewnego stopnia święci.

Każdy grzesznik nie zagrzeje miejsca w zborze. Jest usuwany. Przecież sam o tym zdecydował, gdy przestąpił Prawo Boże.
Ten kto miłuje Boga i Jego prawość, sam bardzo mocno stara się być czystym i nieskalanym grzechem i wykroczeniami przeciw Prawu. Prawo ma w swym sercu i przestrzega z całych sił.
>>Omawiane rady Jezusa mają z pewnością ogromną wartość.
>Dla was mają. Zależy od wybierającego. Dla mnie wśród rad tej postaci legendarnej fabularyzowanej, jest nawet rada zdecydowanie szkodliwa: "Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!"
>
Zastosowałeś ją kiedykolwiek?
Zachęcam byś tak zrobił.
>>Ludzie, którzy nie upierają się przy własnej dumie, a nawet są gotowi zrezygnować z kosztowności zamiast walczyć o ich zatrzymanie
>To co Ty nazywasz dumą, jest dbałością o godność i dążeniem do respektowania prawa nietykalności. Nie napisałem ja uważam że jest, ale właśnie jest, tak ocenia wielu i tak stanowi prawo ludzkie. W tym konkretnym przypadku prawo ludzkie bardziej uwzględnia krzywdę ofiary, niż rzekomo natchnione przez Miłosiernego.
>
U ciebie duma jest równoznaczna z pychą.
Zaś " pycha poprzedza upadek".
Dla Boga największą wagę mają ludzie pokorni, potulni, miłujący Boga i Jego Prawa. Te zaś prawo ochrania każdego o takim nastawieniu serca.
Ludzie pyszni nie maja żadnych hamulców, co widać gdy ktoś malutki dojdzie do władzy.
Czemu wypowiadasz sie na tematy, które nie znasz.
Ludzie studiują prawo przez lata całe, Ty zaś lekceważąco sądzisz, iż Prawo Boże to nic niewarte ograniczenia.
Kazanie na górze przewyższa wszelkie tego typu wywody.
Hinduski przywódca Mohandas (Mahatma) Gandhi miał powiedzieć do lorda Irwina, byłego wicekróla Indii:
"Gdyby nasze kraje spotkały się na gruncie nauk, które Chrystus wyłożył w Kazaniu na Górze, zostałyby rozwiązane problemy nie tylko naszych krajów, ale całego świata". Innym razem Gandhi oznajmił:
"Pijcie do dna ze zdrojów, które wam ofiarowano w Kazaniu na Górze (...) Nauka zawarta w Kazaniu była przeznaczona dla każdego z nas".
To Kazanie, to jedynie mały wycinek ze wspaniałego Prawa, które pochodzi od Boga. Ono dba o wszelkie wartości ludzkie i czyni ich szczęśliwymi.
>>Na tym przykładzie sam widzisz jak mała jest Twoja znajomość Słowa Bożego.
>>Wiele jest takich informacji z których człowiek chętny może odnieść same korzyści.
>Wiele macie takich interpretacji do zwodzenia ludzi, aby przyjęli to co na dzisiejsze czasy nie dorasta do pięt etyce filozofów i psychologów świeckich, zaproponowanej chociażby w "Sens dobra" autor Simon Blackburn.
>
Tak widzę, że cenisz bardziej mądrość ludzką, która występuje przeciw mądrości Bożej.
Jesteś więc u źródła poznania przyczyny takiego traktowania intelektualistów:
" Albowiem dla tych, którzy giną, mowa o palu męki jest głupstwem, ale dla nas, którzy dostępujemy wybawienia, jest mocą Bożą.
Napisano bowiem: "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów".
Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo?
Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących
"(1 Koryntian 1:18-21)..
Dlatego na świecie tyle zła, a ludzie nawet w rodzinie czynią sobie krzywdę.
Nauki Jezusa nie są dla wszystkich. Nie dla tych, co uczyć i zmieniać sie nie chcą, a otaczający świat i system w którym żyją podoba im sie i go akceptują.
>>Masz jeszcze jakieś inne podobne wątpliwości?
>>Czekam.

#392
28-09-2009 08:50
 Ocena-4 na 4
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę

>>>Masz jeszcze jakieś inne podobne wątpliwości?
>>>Czekam.
>Może znasz taki cytat "żeby mówił o tym że pomiędzy człowiekiem a Chrystusem oprócz Biblii potrzebny jest jeszcze łącznik/ interpretator
>
Już samo to pytanie wskazuje, że masz umysł przepełniony Katolickim spojrzeniem na Biblię. Widzą Jezusa jako Boga, a przecież Bogiem nie jest.
Od takiej wielowiekowej tradycji trudno sie uwolnić, szczególnie gdy nie rozumie sie jej wpływów i skutków jej panowania w kulturach i tradycjach narodu.
To Jezus jest pośrednikiem między Bogiem Jehową a ludźmi.
Jego przyjście na ziemie związane było również z daniem świadectwa.
On otrzymaną wiedzę od Boga przekazał apostołom i dalej swemu "Niewolnikowi Wiernemu i Roztropnemu" ten zaś miał prowadzić jego wiernych i oddanych sług jako organizację Bożą tu na ziemi.
Klasa namaszczonych - "mała trzódka" - konkretna liczba 144 000, a dalej "wielka rzesza" którą nikt policzyć z ludzi nie zdoła.
Opis tej drogi podany jest tu:
"Objawienie od Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby pokazać swym niewolnikom, co ma się stać wkrótce. A on posłał swojego anioła i przez niego przedstawił je w znakach swemu niewolnikowi Janowi,
który złożył świadectwo o słowie danym przez Boga i o świadectwie danym przez Jezusa Chrystusa - o wszystkim, co ujrzał.
Szczęśliwy ten, kto czyta na głos, oraz ci, którzy słuchają słów tego proroctwa i zachowują, co w nim napisano; bo wyznaczony czas jest bliski
"(Objawienie 1:1-3).
Pozdrawiam

#393
28-09-2009 10:25
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę

>Nie ma lepszego Prawa nad Boże.

Lubie idealy ale w tym wypadku nie bardzo wiem ktorego boga jest to najlepsze prawo?

Masz je gdzie spisane?

#394
28-09-2009 17:24
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi apud
>>Nie ma lepszego Prawa nad Boże.
>Lubie idealy ale w tym wypadku nie bardzo wiem ktorego boga jest to najlepsze prawo?
>Masz je gdzie spisane?
>
Prawo Boże znajduje sie w Biblii, której Bóg Jehowa jest autorem.
Przepisy dotyczące odżywiania się, higieny i zasad moralnych miały Izraelowi wciąż przypominać, że zostali przez Niego wyodrębnieni i uświęceni.
To prawo zdecydowanie ograniczało ich kontakty z okolicznymi narodami pogańskimi i chroniły ich świętość.
Mogli ją jednak utracić wskutek nieposłuszeństwa wobec praw Bożych.
Napisano:
" A jeśli nie będziesz słuchał głosu Jehowy, swego Boga, tak by zadbać o wprowadzenie w czyn wszystkich tych przykazań i ustaw, które ci dzisiaj nakazuję, to przyjdą na ciebie wszystkie te przekleństwa i cię dosięgną:
"Przeklęty będziesz w mścicie i przeklęty będziesz w polu".
"Przeklęty będzie twój kosz i twoja dzieża".
"Przeklęty będzie owoc twego łona i owoc twej ziemi, młode twego bydła i potomstwo twej trzody".
"Przeklęty będziesz, gdy będziesz wchodził, i przeklęty będziesz, gdy będziesz wychodził
"(Pwt 28:15-19).
Pozdrawiam

#395
28-09-2009 18:26
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi panTeista
>>Gdy miłuję Boga chętnie czynie to czego wymaga, a wymaga głoszenia dobrej nowiny, tym, którzy jej nie znają.
>Czyli spełniasz czyjeś wymaganie, bo przekonano Cię, że wymaganie to pochodzi od Istoty Niebiańskiej.
>
Takie w kółko podważanie prawd biblijnych niczemu nie służy. Pewnie zawsze dowiadujesz sie czegoś od kogoś. I z Tobą tak jest. Zanim przyszedłeś na świat ludzie już byli i mieli takie jak przekazali Tobie nastawienie do Boga i prawdy.
Sam nie wymyśliłeś takiej postawy jaką prezentujesz.
To Ciebie nie zastanawia?!
>W Polsce to już nie jest nowina. Zarówno praktykujący jak agnostycy i ateiści ją znają na tyle na ile chcą ją znać.
>
Więc OK!
>>Ja wiem, że pozostaną na ziemi ludzie którzy poznali Boga i ludzie będący posłuszni dobrej nowinie.
>Przekonano Cię że otrzymasz nagrodę. Tej czczej obietnicy używacie do werbowania.
>
Nic nie pochodzi tu od nas! To dzieło Boga, który zaprosił do jego wykonania ludzi. Dał im materialy, a przede wszystkim zrozumienie Słowa Bożego Biblii.
Zadbał o to, by jej kształt i zapisy były dostępne w formie jaka była pierwotnie.
>>Tylko świat składający sie z takich ludzi, może być bez łez, bez ciemności i zakłamania, samolubstwa itp., itd.
>Ludzie są mniejszością, powstałą w świecie istot żywych (glonów, grzybów, porostów, bakterii), tacy jakimi warunki na Ziemi ich ukształtowały. Ludzie swoje cechy dziedziczą po praprzodkach. Cechy i zachowania podlegają modyfikacji przez relacje społeczne, kulturę w tym religie. Jednakże wpływy po urodzeniu nie determinują zachowań ludzi. Łzy, płacz spełniają funkcje. Dziecko płaczem informuje o potrzebie działań opiekuńczych. Rozpacz dotkniętych trzęsieniem ziemi ma spowodować współczucie i uzyskanie pomocy. Samolubstwo sprzyja rozwojowi. W miarę dorastania dziecko pokazuje rączką, a potem werbalizuje czego chce, więc opiekun nie jest skazany na domysły. Udostępnianie tych zajęć i zabawek które dziecko lubi daje możliwość rozwoju zgodnego z predyspozycjami.
>
Bardzo powierzchowny opis, raczej dość prymitywny i nie pasujący do ludzi.
Raczej do wychowywania szczeniaczka psiego. Nie wiem gdzie Ciebie tego nauczyli, ale chyba przed wieloma laty na tanich wykladach z psychologii ewolucyjnej.
>Prawda że ludzie są zdani na siebie, nie ma żadnego Boga opiekuńczego, jest dla wielu ludzi tak trudna do przyjęcia, że wolą żyć w ciemności.
>
Mylisz się. Dzisiaj brak prawdziwej wiary w Boga. Wybrali myśli samounicestwiające ich. Gdyż odrzucenie Boga, nie szukanie Go, to pozostanie w grobie, pogrzebani za życia. To prymitywna ucieczka od posługiwania sie własnym rozumem, który wyraźnie wskazuje, że istnieje Bóg, który sie o ludzi troszczy.
> Chcą tego zakłamania, które umacnia ich w iluzji, że mają szczególne względy we wszechświecie, że bieżące życie nie jest wszystkim na co mogą liczyć. To że są ateiści jest niewygodne, bo nie wierzą ot tak sobie, czy może mają argumenty, to osłabia wiarę. Stąd zapędy aby ich nawracać.
>
CDN

#396
28-09-2009 18:29
 Ocena-2 na 2
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę
Ateiści to tacy sami ludzie jak inni. Jedynie znaleźli sie na tej drodze negowania istnienia Boga - raczej przez przypadek, takie może dominowały w nich predyspozycje.
To najwygodniejsza postawa. Opiera się na tym fakcie, że Boga ludzie zobaczyć nie mogą i nie zobaczą.
To są chyba najbiedniejsi ludzie, bo ograbiają siebie z cech pochodzących tylko i wyłącznie od Boga, co zubaża ich życie, czyni je efektem reakcji chemicznych.
Wszystko jest na poziomie małpy.
>>Dla tej sprawy i dla innej związanej z działaniem Boga jestem oddany i wierny. To akurat bardzo chcę.
>Ludzi oddanych i wiernych ideom było wielu. Chcieli aby ich idee przyjęli wszyscy ludzie. Ogólnoświatowe państwo teokratyczne z jedynie słuszną religią byłoby jeszcze jednym systemem tłamszącym inicjatywę i kreatywność ludzką.
>
Mylisz się. Oczywiście przyjęli ateiści swój punkt widzenia zbieżny z anarchistami, żadnej władzy, a teokratycznej w szczególności.
Stworzyli definicję ewentualnego "Boga" i według niej odrzucają cechy szczególne, dla ludzi nie do osiągnięcia i poznania.

>Objawienie rzekomo przedstawiono Janowi, a on je spisał w Biblii. Sugeruje się że szczęśliwym jest ten kto czyta, oraz Ci co słuchają i zachowują.
>Napisałem że chcę takiego cytatu "żeby mówił o tym że pomiędzy człowiekiem a Chrystusem oprócz Biblii potrzebny jest jeszcze łącznik/ interpretator (np. Ciało Kierownicze lub inny)".
>
Napisano słowa Jezusa:
" Kto rzeczywiście jest niewolnikiem wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad członkami czeladzi swojej, aby im dawał pokarm we właściwym czasie?
Szczęśliwy ów niewolnik, jeśli jego pan, przybywszy, zastanie go tak czyniącego!
Zaprawdę wam mówię: Ustanowi go nad całym swoim mieniem
"(Mateusza 24:45-47).
Niewolnik wierny i roztropny to namaszczeni duchem ludzie, wykupieni z ziemi, im została objawiona prawda i zrozumienie Biblii. Oni pojawili sie w dniu Pięćdziesiątnicy i na nich wylano ducha Bożego. Oni są uczestnikami "Wieczerzy Pańskiej", oni stanowią owe 144000. A z pośród nich grono osób stanowi Ciało Kierownicze wzorem pierwszych chrześcijan z I wieku n.e.
>Cytat który przytoczyłeś nie mówi że do Słowa Bożego potrzebna jest czyjaś interpretacja, uzupełnienie np. komentarze teologów, książeczki "Czego naprawdę uczy Biblia?" "Czego oczekuje od nas Bóg", broszurki Strażnica z 1 lutego 2009 pt "Czy dobrze znasz Boga?" itd. itp.
>
Ciało Kierownicze jako organ wykonawczy Jezusa, który jest głową zboru.
Oni dbają o literaturę o pokarm dla członków Wielkiej Rzeszy, materiały do głoszenia, wysyłają kolejnych i kolejnych misjonarzy po całym świecie. Już jesteśmy w 236 krajach. Jedynie pod wpływem ducha świętego mogłoby być prowadzone dzieło na tak wielka skalę, a wszystko to w oparciu o dobrowolne datki członków Zboru Chrystusowego.
Jest ustalony porządek.
>"Sprawiedliwy Stwórca" nie faworyzował plemion izraelskich i nie dał swojego przekazu w języku hebrajskim czy greckim. Zapis dla ludzi jest w języku uniwersalnym dla wszystkich plemion, narodów, także dla nie znających pisma. To co "Stwórca" "chciał" przekazać to przekazał każdemu człowiekowi zapisem wewnątrz człowieka, językiem kodu genetycznego.
>
łatwo przechodzisz od ateistycznego negowania istnienia Boga do instruowania mnie o drodze działania Boga. Coś musisz wybrać!
W takim rozkroku długo nie ustoisz, stracisz równowagę.
Ani tu dobrze nie mówisz, ani tam.
Każdy ma wolna wole i każdy sam może kształtować swoje widzenie Boga.
To ma swoje konsekwencje w zachowaniu, w postępowaniu.
Jednak każdy sam.
A jednak nie sam, bo wchodzi w stan zastany i wybiera co chce.
Ulega sugestiom. Daje sie zwieść.
Teraz tylko zależy jak będzie skutecznie używał rozumu, by znaleźć prawdę i Boga.
Pozdrawiam

#397
28-09-2009 18:46
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Meretseger

>Jaki masz dowód na to, że inni bogowie nie istnieją, a Jehowa - tak? Tylko Biblię...
>
Nie tylko. Brak jakichkolwiek ich dzieł. Niczego nie uczynili.
Maja cechy takie jakie im nadają ludzie, dość prymitywni zresztą, są przecież dziełem ich rąk. W nich ludzie umieszczają swoje wady, swoje pragnienia, jest im lżej, bo przecież ich "bóg" ma takie same słabości i lęki.
Potwierdzasz to:
>Bo widzisz, dowodem istnienia - powiedzmy - Ptaha też są zapisane opowieści o tym, jak stworzył on świat i jak się opiekuje artystami, rzemieślnikami i wszelkimi twórcami. Są świątynie mu poświęcone i inskrypcje w świątyniach innych bóstw. Ludzie byli święcie przekonani, że Ptah istnieje, czuwa nad nimi i obdarza ich łaskami. No wypisz, wymaluj jak Jehowa...
>
Według rad biblijnych żył naród przez wiele wieków, gdy trzymał sie Bozych praw, był szczęśliwy, ale gdy je lekceważył popadał w kłopoty. Ratował swoje życie gdy stosował się do konkretnych wymagań.
Przykład:
" I masz mieć ustronne miejsce poza obozem, i tam będziesz wychodził.
A wśród swych przyborów masz mieć kołek i gdy przykucniesz na zewnątrz, wykopiesz nim dołek i się odwrócisz, i przykryjesz swoje odchody
".
Trzymając sie tego nakazu unikał chorób brudnych rąk. Unikał kontaktu ludzkiego kału z woda do picia i chorobami przenoszonymi przez nosicieli.
Przecinał ten ewentualny tragiczny ciąg.
Obóz musiał być zorganizowany według określonych zasad. Dlaczego?
Czytasz:
" Bo Jehowa, twój Bóg, przechadza się po twoim obozie, by cię wyzwolić i wydać ci twoich nieprzyjaciół;
i twój obóz ma być święty, żeby nie widział on u ciebie nic nieprzyzwoitego i się nie odwrócił, i nie przestał ci towarzyszyć
"(Powt.Prawa 23:12-14).
Tak więc człowiek odnosił praktyczne korzyści z poznania Boga i Jego praw.
Tak jest i dzisiaj.
Owszem, niewielu to dostrzega, ale tu liczba nie ma nic do rzeczy. Bo chociażby wszyscy ludzie okazaliby sie nieprawi, to nie zmienia faktu potwierdzającego prawość Boga.
>Dobrze, dobrze, może przybieram ton nieco prześmiewczy, ale tak to już, widzisz, jest na świecie: każdy uważa, że jego religia jest prawdziwa, a wszystkie inne fałszywe, jego bóg jest prawdziwy, a inne to tylko demony lub szatańskie urojenia. Czemużby Świadkowie Jehowy mieli być inni?
>
Bo znają Boga i prawdę.
Pozdrawiam

#398
28-09-2009 19:12
 Ocena-4 na 4
Miłujący prawdę (1541 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi heni2

>Tu nie ma się nad czym zastanawiać, twój bóg chrześcijański jest urojeniem w twoim umyśle. Wszelkie dary ducha św. opętania. egzorcyzmy, cuda, uzdrowienia, są tworem chorej wyobraźni
>
Jehowa jest Miłością, więc nie wymagaj od Niego, by działał tak, jak człowiek pozbawiony doskonałości by chciał. Dary ducha świętego otrzymują Ci, którym Jehowa powierzył udział w swym dziele.
Te zaś które wymieniłeś nie pochodzą o Jehowy Boga i nie maja nic wspólnego z Jego siłą sprawcza.
Gdy została skompletowana Biblia i gdy apostołowie poumierali - cuda sie skończyły.
Ludziom muszą wystarczyć zapisy w Biblii. Mogą jednak śledzić realizacje proroctw zapowiedzianych przez proroków od początku pojawienia sie ludzi na ziemi.
>Na setki milionów pielgrzymów, znasz choć jeden przypadek, żeby komuś odrosła urwana ręka lub noga?. Wszystko jest wymyślone po to, żeby sobie podporządkować innych i dla pieniędzy.
>
Nie szukaj, nie daj sie zwieść, bo to wbrew Bogu.
Nie ma to nic wspólnego z prawdziwym Bogiem, raczej z demonami służącymi swemu bogu - Szatanowi.
Pozdrawiam

#399
28-09-2009 19:53
 Ocena 2 na 2
maciejo (3492 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>Jak wiesz są wyjątki. Ewolucje nikt jeszcze nie udowodnił, a o wielkim wybuchu wielu mówi "Jak było naprawdę nikt nie wie".

Udowodnił i to nie raz. Teoria ewolucji jest kompletna. Fakt, że nie znamy wszystkich mechanizmów ale sama teoria nic na tym nie traci. Rzekomy problem brakujących ogniw nie istnieje. Znamy takie zwierzęta jak ichtiostega, seymuria czy archeopteryx. Ponad wszelką wątpliwość istniały gady ssakokształtne, podobnie znani są przodkowie ludzi. Kopalny materiał roślinny też pozwala odtworzyć historię wielu grup.
>>Natomiast Ty, który nazywasz siebie miłującym prawdę masz klapki na oczach i pędzisz ślepo przed siebie tam gdzie Ci każą.
>>
>Nikt mi nie każe. Raczej miłość do prawdy nakazuje poddawanie pod rozwagę poglądów uniwersalnych, na marginesie kłamstw, i nie przyjmowanie ich ze względu na ilość naukowców lub ich domniemaną jakość.

I ta sama miłość do prawdy ogranicza wszelką Twoją argumentację do cytatów z Biblii

>Fałszerstw w nauce oficjalnie stwierdzonych jest wiele.

Wbrew pozorom bardzo mało i dotyczą one badań sponsorowanych przez wielkie koncerny np. rzekoma nieszkodliwość palenia papierosów. Wyniki tych badań łatwo zanegować. Natomiast nie ma mowy o fałszerstwie w badaniach dotyczących podstawowych praw przyrody.

>>Zastanawia mnie jak można być tak odporny na wszelką racjonalną argumentację,
>>
>Nie ma takiej od strony przeciwników Boga, przecież to widać aż nadto wyraźnie.
>>tak bezkrytycznie przyjmować teorię zapisane na świstku papieru przez jakiś ludzi, którzy tak samo widzieli czyny Chrystusa jak i my.
>>
>Ty je widziałeś?
>Byłeś z uczniami Jezusa. Kosztowałeś wina? Zjadłeś ryby i chleb namnożony przez Jezusa tak, że po najedzeniu zostało ułomków wiele koszy?

Nie podajesz żadnych dowodów, że Biblia jest księgą mówiącą prawdę. Atak słowny niczego nie da.Sądzę, że Ty nie jadłeś i nie piłeś z nimi? Więc nie masz powodów by uważać, że to nie kolejne literackie dzieło starożytnych.

Pozdrawiam

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę
Cóż mogę powiedzieć. Chyba tylko coś, o czym nie wiedzieli twórcy Jehowy. We wszechświecie mamy od 50 do 200 miliardów galaktyk. Średnia ilość gwiazd w galaktyce to dwieście miliardów. Są zatem różne układy gwiezdne. W nich różne planety z różnymi warunkami klimatycznymi.

#401
29-09-2009 01:54
 Ocena 1 na 3
panTeista (6808 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>>"Sprawiedliwy Stwórca" nie faworyzował plemion izraelskich i nie dał swojego przekazu w języku hebrajskim czy greckim. Zapis dla ludzi jest w języku uniwersalnym dla wszystkich plemion, narodów, także dla nie znających pisma. To co "Stwórca" "chciał" przekazać to przekazał każdemu człowiekowi zapisem wewnątrz człowieka, językiem kodu genetycznego.

>łatwo przechodzisz od ateistycznego negowania istnienia Boga do instruowania mnie o drodze działania Boga. Coś musisz wybrać!
>W takim rozkroku długo nie ustoisz, stracisz równowagę.
>Ani tu dobrze nie mówisz, ani tam.

Nie ma u mnie rozkroku, nie ma niezdecydowania (wahania) w kwestii Boga. Nawet nie jestem agnostykiem lecz ateistą. W powyższej wypowiedzi "Stwórca" "chciał" jest w cudzysłowie, jako że "Stwórcą" ludzi jest Wszechświat. Stwarza z samego siebie i nie oddziela tego co stwarza od siebie, czyli żyjemy w "Stwórcy", a każda komórka naszego ciała żywa czy martwa pozostaje Nim. Wszechświat jest "Sprawiedliwym Stwórcą" jako że działa wobec ludzi "spontanicznie" jak wobec glonów, grzybów, porostów, bakterii, za pośrednictwem których nas stworzył.
Nie ma w powyższej wypowiedzi odstępstwa od negowania Boga. To urozmaicająca zagrywka. Zarówno tu i tam mówię jako ateista choć innymi słowami, trochę zwodzenia, udawania chwiejności.

Pozdrawiam

Maitrea


Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę
Nie tylko. Brak jakichkolwiek ich dzieł. Niczego nie uczynili.
Maja cechy takie jakie im nadają ludzie, dość prymitywni zresztą, są przecież dziełem ich rąk. W nich ludzie umieszczają swoje wady, swoje pragnienia, jest im lżej, bo przecież ich "bóg" ma takie same słabości i lęki.


Zapewniam cię, że w bogowie tworzą swoje światy w świętych księgach. Jahwe jest w Starym Testamencie chodzącą słabością. Zazdrosny o innych bogów, nakazuje masakr, tak jakby bał się, że małe dzieci będą rzucać w niego kamieniami. Jahwe jest na miarę ludzi, którzy go wtedy wymyślali i trzeba przyznać, że nie świadczy to najlepiej o jego twórcach. Żałuję, że zdolni mieszkańcy ówczesnego Izraela nie mogli pozostawić nam swoich myśli, że najstarsze zabytki piśmiennictwa tego ludu są dziełami wyjątkowo prymitywnych kapłanów.

#403
29-09-2009 15:07
 Ocena 3 na 5
panTeista (6808 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>wysyłają kolejnych i kolejnych misjonarzy po całym świecie.Już jesteśmy w 236 krajach.
>Jedynie pod wpływem ducha świętego mogłoby być prowadzone dzieło na tak wielka skalę,

O ile w roku 2007 i 2008 wzrosła liczba głoszących członków, nie zapomnij odliczyć tych co się wycofali i zmarli.

>a wszystko to w oparciu o dobrowolne datki członków Zboru Chrystusowego.

Za te datki i głoszenie liczycie otrzymać życie wieczne w raju. Uwierzyliście w złudną obietnicę i chcecie wykupić się datkami i głoszeniem od śmierci na zawsze.
Nie potraficie pogodzić się ze światem rzeczywistym i przyjmujecie koszty podtrzymywania iluzji. Wasze urojenie misji nie pozwala wam dostrzec, że dzwoniąc do domofonów z nowiną, którą Polacy znają na tyle ile znać chcą, naruszacie mir domowy. Przeszkadzacie śpiącym po nocnych dyżurach, wykonującym czynności wymagające skupienia, czy trzymającym w ręku pędzel podczas malowania itp. Urojenie misji doprowadziło do utraty wyczucia taktu i niektórzy próbują wręczać broszurki i głosić pod bramami kościołów do wychodzących z nabożeństwa owieczek.
Z powodu nachalności głoszenia ludzie was nie lubią, a nie ze względu na głoszoną treść. Rzekomo bliskiego armagedonu, po którym pozostaną jakoby tylko prawdziwie wierzący ŚJ, nie boją się nawet uznający Biblię za świętą, bo pozostawienie siedmiu milionów ŚJ i śmierć ponad pięciu miliardów jakoby zwiedzionych przez Szatana, byłaby kolejnym sukcesem Szatana, skutecznie udaremniającego Jehowie realizację zamysłu wiecznego życia ludzi.
A tak przy okazji datków: Ciało Kierownicze nie przedstawia swoim szeregowym członkom wielkości wpływów z datków które dają.

Maitrea

Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)

#404
29-09-2009 21:35
 Ocena 3 na 3
panTeista (6808 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę
>>W organizacji ŚJ nie ma miejsca na własne poglądy, nawet sposób współżycia intymnego w małżeństwie podlega wytycznym Ciała Kierowniczego. Jest to ograniczeniem wolności sumienia, tłamszeniem indywidualności, zabijaniem kreatywności. I oni mają za cel ogólnoświatowe państwo w którym będą obowiązywać wszystkich regulacje Ciała Kierowniczego.

>A Ty skąd to wszystko wziąłeś? Kompletne bzdury.

Od bezpośrednio uczestniczącego w zebraniach Ciała Kierowniczego Raymonda Franza, który ujawnia to w publikacji "Kryzys sumienia" www.ks.design.com.pl/kryzys_sumienia.pdf poniżej fragmenty.

(str. 45) Śledztwo i przesłuchanie przeprowadzone przez lokalnych starszych potwierdziły, że nasza para małżeńska utrzymywała stosunki seksualne odbiegające w swej formie od zwyczajnej kopulacji. Korespondencja od starszych wpłynęła do Brooklynu i jako Ciało Kierownicze zebraliśmy się, aby ustalić jakie kroki należy podjąć w związku z kalifornijskim małżeństwem...
... podjęto decyzję, w myśl której wspomniana para małżeńska powinna zostać wykluczona.
Następnie jako opublikowaną, oficjalną zasadę przedstawiono wykluczanie wszelkich osób świadomie uprawiających podobne praktyki.
(str. 46) Decyzja Ciała Kierowniczego z 1972 roku "zaowocowała" znaczną liczbą "przesłuchań sądowniczych", które przeprowadzili starsi zborów słuchając doniesień i wyznań na temat praktyk seksualnych swoich członków. W czasie tych przesłuchań wiele kobiet przeżyło chwile bolesnego zakłopotania, były bowiem zmuszone do odpowiadania na pytania starszych dotyczące najbardziej intymnych stron ich małżeńskiego pożycia. Wiele małżeństw, w których jeden z małżonków nie był Świadkiem, przeszło przez burzliwy okres. Współmałżonek nie będący Świadkiem często ostro sprzeciwiał się praktyce przesłuchań, którą uważał za nieuprawniony zamach na prywatność jego pożycia. Niektóre małżeństwa rozpadły się, a sprawy zakończyły się rozwodem.
(str. 49) Jeśli ktokolwiek z Was- braci starszych- doradzał komukolwiek, że seks oralny jest dopuszczalny jako gra wstępna, poprzedzająca właściwy stosunek seksualny, to taka rada była niewłaściwa.

Oto jak daleki jest poziom ingerencji przywódców sekty (podających się za natchnionych) w życie członków.
Pozdrawiam
Maitrea Budda


Męki w piekle, nagroda w niebie, zmartwychwstanie to wytwory ludzkich umysłów. (Stanisław Gejo)

#405
30-09-2009 21:24
 Ocena 2 na 2
Robson696 (379 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Miłujący prawdę

> Ewolucje nikt jeszcze nie udowodnił

Ewolucja jest już od dłuższego czasu uznawana za fakt naukowy. Naukowcy odkryli nawet skamielinę formy przejściowej ryby w gada. Szkoda, że nie wszyscy o tym wiedzą...

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365