Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg istnieje, czy nie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
04-08-2009 17:48kikakika (190 punktów)Bóg istnieje, czy nie?
Ocena 1 na 3
Ostatnio zaczęłam się tym bardziej interesować. Przeczytałam książkę Dawkinsa(Bóg urojony), trochę wątków na waszym forum, artykułów i postów na innych na forach, ale jakoś nie mogę znaleźć tego co chcę. Macie tu tyle wątków i artykułów, że nie można tego ogarnąć (a przecież są jeszcze inne strony).

Dlatego piszę tu, czy moglibyście dać linki* do jakiś ciekawych artykułów, dyskusji (albo żebyście sami coś napisali tu na ten temat)? Szczególnie interesuje mnie bóg chrześcijański (ponieważ wątpię bym mogła uznać istnienie jakiegoś innego). A więc jeśli chrześcijański to :

1. Biblia. Czy można uznać ją za wiarygodną? Po co ludzie to wszystko wymyślili? No i, że ta opowieść rozrastała się przez taki długi czas? Czy jakieś inne religijne księgi mają tak długą historię? Szczególnie interesuje mnie prawdziwość/wiarygodność nowego testamentu. itd.
2. Cuda. No w sumie często się słyszy o jakiś cudach, uzdrowieniach. Jak to wyjaśnić? Czy to były na pewno cuda?. itd.
3. Dary ducha św. Opętania. Egzorcyzmy. Dużo protestanci mówią o darach ducha św., np. mówienie językami, często też się mówi o osobach opętanych, że się rzucają, są agresywne itd.
4.Jak to możliwe, że ludzie co chwile stwarzają jakąś religie, gdzieś tu ktoś wspomniał o kulcie cargo. Po kiego? Urojenia? Wymyślamy coś sobie, bo... tak?

5. No i to co wy uważacie za ważny argument, bo mi więcej na tę chwilę nie przychodzi do głowy.

*linki do artykułów, postów itd po polsku i oczywiście nie muszą być z tej strony.

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 Dalej..
Sylwek (15472 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi nabuko

>Co do zasady falsyfikalności, to można się spierać. To dość sztuczny wymóg, dodatkowo nie stosowany w dzisiejszej nauce. Większość badanych hipotez z pogranicza wiedzy o kosmosie i materii, nie posiada doświadczeń falsyfikujących.
Ta teza, jest delikatnie mówiąc wątpliwa. Większość teorii kosmologicznych jest falsyfikowana - i wiele zostało sfalsyfikowanych. Wystarczy, by struktura teorii dopuszczała istnienie obserwacji z nią sprzecznych. Trudno sobie wyobrazić obserwacje sprzeczne z hipoteza boga (szczególnie tego psudonaukowego dziwactwa o którym ty piszesz - z "tradycyjnymi" bóstwami można sobie zwykle poradzić). Gdyz falsyfikauja nie tylko doświadczenia przeprowadzane w laboratorium.

A co do "sztuczności" kryterium falsyfikacji - przyjmował je nawet Kuhn. W istocie jest ono bardzo intuicyjne, i wciąż stanowi podstawę w rozważaniach o demarkacji nauki i nie-nauki.

#212
13-08-2009 00:41
 Ocena 1 na 1
checkmate (1197 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi belvedere
>>Czego Ty chcesz ode mnie Aneto D.
>Uwielbienia.
>Aneta Dziwińska

nabuko, kobiecie się nie odmawia

Elemele dutki...

witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi checkmate
>>>Czego Ty chcesz ode mnie Aneto D.
>>Uwielbienia.
>>Aneta Dziwińska
>nabuko, kobiecie się nie odmawia

Nie rób tłoku, nas dwóch wystarczy. Ale ta Aneta D. nienasycona...

#214
13-08-2009 11:21
 0 na 2
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Elka I Ponura

>Nabuko, Ty nie masz tylko problemów ze zrozumieniem czytanego tekstu. Wygląda na to, że jesteś po prostu ograniczony umysłowo......
[...]
>.... nie zrozumiałeś, co oznacza obrazek i nie byłeś w stanie zrozumieć prostego tekstu pisanego.
[...]
>... z typem na twoim poziomie,....
[...]
>Z Tobą się nie da inaczej, jak z zapitym menelem na przystanku....

Jak łatwo manipulować kobietami. Wystarczy się trochę z nimi podrażnić, a zaraz puszczają im nerwy. Co to będzie na starość, jeśli w tym wieku jesteś już taka niezrównoważona?

Mimo wszystko miałem nadzieję, że jesteś inteligentniejsza. Ty na prawdę myślałaś że mogę nie rozumieć Twoich intencji z tym obrazkiem lub słów. Nie znasz przysłowia, "jak bóg Kubie, tak Kuba bogu". Po prostu robiłem sobie z Ciebie jaja, byś zrozumiała, że takie zabawy z obrażaniem innych użytkowników są nieracjonalne. Rykoszet zawsze wraca i trafia w Ciebie. Oducz się tego, bo to najgorszy ze sposobów włączania się do cudzych dyskusji. Nie masz nic do powiedzenia, to po prostu siedź cicho, zamiast wklejać obraźliwe obrazki.

#215
13-08-2009 13:39
 Ocena 1 na 1
anty_k (954 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi nabuko
>>>może do wyboru będą (...) inne ciała
>>Inne ciała to raczej reinkarnacja niż zmartwychwstanie.
>>
>Nie chodziło mi o inne ciała dostępne tu na ziemi, tylko o odmienne ciała, konieczne do życia czy odwiedzania planet o odmiennych warunkach. Inna grawitacja, czy atmosfera może wymagać innych przystosowań. Nie miało to nic wspólnego z reinkarnacją w jaką wierzy część religii.
>

Aha, a o tych innych ciałach, planetach i innych fantazjach to wiemy skąd, że tak się niedyskretnie zapytam?

#216
13-08-2009 13:48
 Ocena 2 na 2
anty_k (954 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi nabuko
> Nie mogę znaleźć praw i zasad, które doprowadziły do powstania życia, co tam jakoś musiało się to stać samo.

A dla odmiany teista mówi: "to bóg, kosmita albo ISW musiał to jakoś zrobić".

> Tak działa mózg ateisty.

Przynajmniej mamy dowód, że ateista ma mózg i że on działa. W przypadku kreacjonistów nie jest to pewne.

> Nie wiem jak, to mogło się stać jakoś i samo, co tam nie przejmuje się, przecież pewnie ktoś znajdzie kiedyś tam odpowiedź. Człowiek rozsądny nigdy nie pomyśli, że coś się jakoś samo stało.

Nie samo tylko w wyniku procesów fizycznych. Jak mi szklanka spadnie na podłogę to się "sama tłucze" czy bozia przybiega z niewidzialnym młoteczkiem i ją rozbija?

> Bada, analizuje szuka i nie odrzuca żadnej hipotezy, zwłaszcza tej najbardziej prawdopodobnej, a taką właśnie jest hipoteza o projekcie.

Wobec braku jakichkolwiek dowodów wskazujących na projekt (niewiedza o przebiegu jakiegoś procesu nie jest dowodem) oraz coraz lepszego zrozumienia procesów abiogenezy i ewolucji hipoteza o projekcie jest skrajnie nieprawdopodobna.

> Ateista się zatrzymuje i omija problemy,zmyślając niesprawdzalne bajki, jako wyjaśnienie, a człowiek racjonalny nigdy.

Zaklęcia.

>Teoria, o tym że coś zostało zaprojektowane nie zwalnia nikogo z obowiązku dociekania jak i jakimi środkami coś zostało zaprojektowane i wykonane.

Przy pomocy praw fizyki i ewolucji. Tylko po co w takim razie ten projektant, na którego istnienie nie ma żadnych dowodów? Po to żeby kreacjoniści mieli się kogo za rączkę trzymać?

>Tak sobie tłumacz dalej, ale to zwykłe bzdury o mnie. Nie jesteś pierwszy, który zamiast słuchać co mówię zmyśla sobie to kim jestem.

Zaklęcia. Czary-mary.

#217
13-08-2009 14:05
 Ocena 2 na 2
anty_k (954 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi nabuko
> Jakąkolwiek teorię kosmologiczną wybierzesz to zawsze, coś musi istnieć "przed".

Oczywiście, że nie. Wystarczy przyjąć, że rzeczywistość materialna istnieje bez początku i końca.

> Najlepszym kandydatem na istnienie wieczne jest energia. ona jest niezniszczalna, tylko zmienia postać. Jeżeli więc za pierwszy przyjmiemy świat bezpostaciowej energii nieustannie będącej w ruchu i niestabilności

Skąd się wzięły: ta energia i "wszechświat pierwotny"? Stworzył je jakiś ISW numer 2?

> to mamy idealne środowisko do tego, by po jakimś czasie wyewoluowała w nim inteligencja, tak ogromna i potężna, że mogła opanować i przeniknąć cały nieskończony wszechświat pierwotny.

Pod warunkiem, że wskażesz w jaki sposób na powstający ISW działała presja selekcyjna. Bez tego mechanizmu żadna ewolucja się nie wydarzy.

> Gdy to zrobiła to jedyną rzeczą jaka jej pozostała to zacząć się dzielić i stwarzać doprowadzając do istnienia całych wszechświatów o konkretnych zaplanowanych prawach i przeznaczeniu.

Co wiesz (konkretnie) na temat tego bytu? W jaki sposób uzyskałeś tę wiedzę, jaka była metodologia badań, na ile powtarzalne są wyniki? Skąd wiesz, że to "jedyna rzecz jaka jej pozostała"? Jakie masz obiektywne dowody na istnienie bytów które omawiasz? Cała twoja teoria bazuje na rojeniach i chciejstwie. Gdzie są dowody każdego z Twoich stwierdzeń?

> I taka teoria jak ta moja powyżej jest o wiele inteligentniejsza i bardziej logiczna, niż dziesiątki głupich pomysłów różnych profesorów jak to na początku było wielkie nic, z którego powstało wszystko.

Nie "nic" tylko świat materialny rządzony prawami fizyki.

> Bo ona doskonale wyjaśnia wszystko co obecnie obserwujemy empirycznie.

Nic nie wyjaśnia, bo jedynie przesuwa ten sam problem o szczebelek wyżej. Tłumaczysz powstanie rzeczywistości materialnej, praw fizyki i wyewoluowanie ludzkiej inteligencji przez ingerencję ISW a tworzysz dokładnie taki sam problem w postaci pytań o pochodzenie rzeczywistości w której funkcjonuje ISW, pochodzenie praw według których on działa (jako skomplikowany i celowy byt musi rządzić się jakimiś prawidłowościami) oraz pytanie jak wyewoluował ISW (tym trudniejsze, że jak rozumiem przyjmujesz istnienie jednego ISW więc pozbawiasz ten model presji selekcyjnej). Krótko mówiąc cała ta zawiła konstrukcja nie ulepsza modelu ani na jotę a wręcz przeciwnie, dostarcza kolejnych pytań bez odpowiedzi i tworzy byty bez dowodu ich istnienia. Jasne jest, że ten cały wywód jest po to, aby za wszelką cenę wprowadzić do modelu byt, na którego istnienie nie ma żadnych dowodów a którego kreacjoniści mogą się trzymać za rączkę.

> Ateizm nie wyjaśnia niczego, to logiczna pułapka i intelektualne pójście na łatwiznę.

Zaklęcia.

#218
13-08-2009 14:24
 Ocena 1 na 1
anty_k (954 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi nabuko
>>Owe "dowody" nie dotyczą zjawisk mających miejsce w realnym świecie. Konstruowane są przy absurdalnych założeniach, np. że całe DNA albo nawet cała komórka musiały powstać przypadkowo.
>Bzdury! To ateiści tylko mają takie wyobrażenie o swoich przeciwnikach, że oni są niespełna rozumu i liczą p-stwo powstania z niczego "całego DNA" lub "całej komórki". Już pisałem, że nikt nie jest tak głupi, bo takie p-stwo od razu bez liczenia można podać.

Podałem przykładowy idiotyczny argument kreacjonistów i inteligencjoprojekcjonistów. Inne argumenty są równie bezsensowne, co konsekwentnie wykazuję w wątkach na forum.

>>..Obecnie wiadomo jakiego typu procesy doprowadziły do uformowania się tak złożonych struktur.
>Wiadomo??? A to dobre. Przyjęto na wiarę według ewolucyjnej mitologii, a nie wiadomo. Ty chyba nie wiesz kiedy można mówić, że coś jest "wiadome".

Zaklęcia.

>>Kreacjoniści zaś nadal "walczą" z wiedzą naukową sprzed kilkudziesięciu lat gdyż to jedyne co mogą "obalić".
>Kiepsko. To samo można przypiąć ewolucjonistom. Myślą, że naukowa teoria projektowania obejmuje powstanie ziemi 6 tys lat temu, albo hipotezy, że stwarzanie opiera się na sile woli lub widzimisię projektanta jakiegoś wszechmocnego czarodzieja. Kto tu jest bardziej w błędzie? Obawiam się, że to ewolucjoniści bardziej zwalczają własne wyobrażenie o teorii inteligentnego projektowania, niż kreacjoniści nie znają najnowszych trendów w ewolucyjnej mitologii.
>

Teoria inteligentnego projektowania ma to do siebie, że niczego nie tłumaczy, bowiem stawia dokładnie te same pytania na które usiłuje odpowiedzieć: skąd się wzięła rzeczywistość w której działa Projektant i prawa rządzące tą rzeczywistością (i dodatkowo: jakie one są) oraz w jaki sposób powstał ów Projektant. Ty sugerowałeś nawet na tym forum, że powstał on przez ewolucję. Jest to dość kuriozalne, biorąc pod uwagę, że uparcie twierdzisz, że ewolucja przeczy prawom matematyki i fizyki. Pomijając fakt, że takowej sprzeczności nie ma, to idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby zadać pytanie, jakie są "prawa fizyki" we "wszechświecie pierwotnym" i skąd wiemy, że nie przeczą one ewolucji. Dodatkowo, jeśli zakładasz istnienie jednego ISW to w Twoim modelu brakuje presji selekcyjnej a bez tego żadna ewolucja nie zadziała.

Na potwierdzenie każdego ze swoich stwierdzeń musiałbyś zebrać obiektywne weryfikowalne dowody. Stwierdzenia typu: nie wiemy jak jakiś proces zachodzi to znaczy że go ktoś zaprojektował to nie są dowody. To, że Twoja teoria Ci się podoba oraz, że wydaje Ci się słuszna także niczego nie dowodzi.

#219
13-08-2009 14:31
 Ocena 1 na 1
anty_k (954 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi nabuko
>Pseudonauką to jest Teoria Ewolucji.

Zaklęcia.

> Natomiast mit ewolucyjny wspierany jest nieporównanie większymi pieniędzmi, bez najmniejszego pytania się kogokolwiek o zdanie.

Czy na punkcie mitu grawitacyjnego masz podobne kompleksy? Jeśli nie, to dlaczego?

>Tak, nawet bardzo pragmatyczne, zwłaszcza dla Dawkinsa. Trzepie na tym ciężką kasę.

Jaka by ta kasa nie była to z pewnością nie dorównuje bogactwom wszystkich instytucji religijnych. Gdyby dorównywała do Dawkins byłby najbogatszym człowiekiem świata.

>A kto Ci karze uznawać ich za autorytety? Dla mnie oni nie są żadnymi autorytetami.Skoro dla Ciebie są, to masz problem

Zindoktrynowane społeczeństwo. Niestety to się przekłada na głosy a te na stanowione przez polityków prawo, to z kolei na wpływy kleru i tak się kółko zamyka.

>>Dawkins odnosi się do tego Boga którego wmawia się uczniom na lekcjach religii.
>To go nie powinno obchodzić jako naukowca. Zajmując się krytyką religii sam staje się religijnym fanatykiem.

Obchodzi go to jako racjonalnie myślącego człowieka. Widzi negatywny wpływ religii na społeczeństwo to z tym walczy.

> Jego wykłady, książki czy rozmowy są mocno podszyte fanatyzmem. Trochę ich oglądałem i czytałem, wszystkie są schematyczne i prostackie.

O tak, nie pasują bowiem do Twojej teorii.

>>Cóż osiągnąłby Dawkins argumentami obalającymi Twoją wizję Boga Stwórcy czy Projektanta,...
>Oczywiście że nic, bo nie dałby rady. Połamałby sobie ząbki, albo musiał przyznać mi rację.

Zaklęcia.

>>A tak na marginesie. Bóg Inteligentny Projektant jakoby ustanowił prawa Przyrody i zaprogramował żywe istoty ziemskie. Nie dopuszczasz możliwości powstania życia bez udziału Boga. A skąd się ten Bóg Projektant wziął?
>Żenująca naiwność i wiara w jakąś magiczną siłę tego głupkowatego sloganu Dawkinsa. W nim nic nie ma, żadnej siły, żadnego przebłysku intelektu. Gasiłem tę nędzną zapałkę już wiele razy. Nie będę się powtarzał.

Haha, znów te Twoje zaklęcia. Prawda jest taka, że inteligentny projekt staje przed takimi samymi pytaniami jak powstanie świata z niczego a dodatkowo postuluje istnienie bytów na które nie ma żadnych dowodów.

#220
13-08-2009 14:38
 Ocena 1 na 1
anty_k (954 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi Sylwek
>>Co do zasady falsyfikalności, to można się spierać. To dość sztuczny wymóg, dodatkowo nie stosowany w dzisiejszej nauce. Większość badanych hipotez z pogranicza wiedzy o kosmosie i materii, nie posiada doświadczeń falsyfikujących.
>Ta teza, jest delikatnie mówiąc wątpliwa. Większość teorii kosmologicznych jest falsyfikowana - i wiele zostało sfalsyfikowanych.

Otóż to. Hipotezy nawet sformułowane w języku współczesnej fizyki, w których nie ma miejsca na obserwacje sprzeczne z teorią są traktowane bardzo podejrzliwie.

> Wystarczy, by struktura teorii dopuszczała istnienie obserwacji z nią sprzecznych.

W praktyce jest nawet lepiej: teorie naukowe często umożliwiają zaprojektowanie konkretnych eksperymentów mogących wskazać luki w teorii.

> Trudno sobie wyobrazić obserwacje sprzeczne z hipoteza boga (szczególnie tego psudonaukowego dziwactwa o którym ty piszesz - z "tradycyjnymi" bóstwami można sobie zwykle poradzić).

Tymczasem, o ironio, religijnie motywowani pseudonaukowcy uważają to za siłę "teorii" takich jak boskie stworzenie czy inteligentny projekt. Skoro da się nimi "wszystko wyjaśnić" (a w praktyce: znaleźć wykręty dopasowujące "teorię" do kontrargumentów) to musi być ona wspaniała, czyż nie?

#221
13-08-2009 14:41
 Ocena 1 na 1
anty_k (954 punktów)Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi nabuko
>>Weźmy chociażby świeży przykład z wątku Antypozyton = elektron?, dyr.'owi i wcale'owi wszystkie fakty zgadzają się z ich teorią, nawet linijką je pomierzyli, a tu proszę, jeb i kłoda rzucona. Ale to jeszcze nic, są podobno tacy naukowcy, co to potrafią zaprzeczyć, że dwa i dwa to cztery, możesz to sobie wyobrazić? Toż to podłość.
>>Aneta Dziwińska
>>
>Czego Ty chcesz ode mnie Aneto D.
>

Może wystarczyło by, żebyś do swojej teorii zastosował metodologię naukową. Wskazał punkty, w których Twoja teoria jest falsyfikowalna (tzn. punkty w których mogą się pojawić obserwacje przeczące Twojej teorii) oraz obserwacje i eksperymenty, których wyniki wskazują na słuszność Twojej teorii.

#222
13-08-2009 15:17
 Ocena 1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi panTeista
>>Pierwszą jednak rzeczą, którą trzeba zrobić by zacząć szukać prawdy, to odrzucić wszelkie dostępne definicje "Boga". Potrafisz?
>Twój Inteligentny Projektant tak znacząco różni się od Boga przedstawianego przez religię i od definicji Słownika języka polskiego, że właściwszym jest używanie tu zamiast słowa Bóg, określenia Inteligentny Projektant lub ukucie nowego.
>

Mam nadzieję, że zauważyłeś, że słowo "Bóg" biorę zawsze w cudzysłów, dla podkreślenia, że ja inaczej rozumiem jego definicję niż powszechnie się przyjmuje. A nowe słowo jak najbardziej "ukułem" już dawno. Gdy ja piszę o "Bogu" według mojej definicji, używam określenia ISW (Inteligentna Siła Wyższa).

#223
13-08-2009 15:50
 Ocena 1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi anty_k
>> Zawsze rozważam swoje teorie w połączeniu z odpowiednimi działaniami empirycznymi i naukowymi badaniami, które mogłyby je potwierdzić.
>Tyle, że teorie takie jak "inteligentny projekt" (oraz inne wymysły, które prezentujesz na forum) są absolutnie nieweryfikowalne...

To, że Ty nie masz pojęcia jak się weryfikuje moją teorię, to nie znaczy że ja go nie mam.
Najlepszym dowodem Twojej naiwności jest ten slogan:

> Każdą obserwację możesz "wytłumaczyć" mówiąc: Projektant tak to zaprojektował.

Ja niczego w ten sposób nie tłumaczę w swojej teorii. Tylko naiwność i niezachwiana wiara w wyższość samodziejstwa nad projektowaniem każe Ci podchodzić do teorii projektowania w ten sposób. Co myślę o takim podejściu to sobie dośpiewaj. To .......

>> Myślisz tylko w jednostronnych kategoriach. Prostacko i nielogicznie. Pomyśl człowieku porządnie. Jak według Ciebie chciwość kapłanów może dowodzić nieistnienia "Boga"? Przecież to absurd. Jedno z drugim ma za przeproszeniem gówno wspólnego.
>Dowodzi, że religie to bzdura. Tym samym pogląd o istnieniu boga pozostaje bez jakichkolwiek dowodów.

Twoja naiwność i szczerość jest rozbrajająca. Człowiek który utożsamia nauczanie religijne z dowodami na istnienie "Boga" jest jakby to powiedzieć ..... (domyśl się). Pozostaje pogratulować ewolucjonizmowi takich emisariuszy jak Ty.

>.. Równie dobrze można produkować rojenia o kosmicznych jednorożcach.

Właśnie, albo o hipotetycznych formach pośrednich istniejących tylko w wyobraźni ewolucjonistów.

#224
13-08-2009 17:12
 0 na 2
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi anty_k
>>Nie przecież pisałem, że chodzi o jej zakres możliwie największy
>Aha, i to akurat TY wiesz najlepiej jaki jest ten "możliwie największy zakres"?...

A gdzie napisałem, że wiem. Zmyślasz już sobie, czy pamięć Cię zawodzi ?

>> Ty i te Twoje idiotyczne przykłady. Nie! Nie o takie coś chodziło, ale nie będę Ci ułatwiał.
>Przykłady są idiotyczne bo bazują na Twojej idiotycznej teorii.

Co Ty nie powiesz? Gdzie w mojej teorii było coś o zbieraniu rakiet przez "Boga"?

>> .. Kosmita z innej planety, nie wyjaśnia absolutnie pochodzenia praw fizyki.

>Prawa fizyki istnieją, tak jak cała rzeczywistość materialna od zawsze.....

I Ty mi zarzucasz jakąś niewiedzę. Śmieszne! Nawet Kikakika złapała Cię tu, na nieznajomości logicznego myślenia, a ma tylko 16 lat. Czym Twoja wiara w wieczne prawa różni się od religijnej wiary w wiecznego "Boga" obawiam się że różnice są tylko powierzchowne.

>> Chyba że przybył z innego wszechświata o innych prawach fizycznych, a nasze są jego dziełem. Wtedy masz prawie dokładnie moją ISW.
>A te prawa kto stworzył? Kolejny ISW? ...

Widzę, że argumenty Ci się skończyły i w kółko kręcisz się wokół kwestii "co było przed?"
Już wyjaśniałem wyższość logiczną mojej teorii nad teoriami o samodziejstwie. Ale powtórzę, niech stracę.
1. Nasz świat jest materialny, materia jest czymś wtórnym w stosunku do energii, materią w naszym świecie rządzą prawa o ściśle dobranych parametrach by materia była stabilna i w ogóle mogła istnieć. Energia może zostać użyta do uzyskania praw i stałych fizycznych w skali naszego wszechświata. Materia natomiast nie nadaje się do sterowania energią. Wszystkie samoistne procesy w świecie materii są o wiele mniej prawdopodobne niż w świecie energii.
Nasz świat może być zaprojektowany i sterowany ze świata energii odwrotnie nigdy. Świat energii może być wieczny, nasz nie.

2. Wyewoluowanie inteligencji w naszym świecie materialnym jest niemożliwe z przyczyn matematyczno logicznych. Materia jest "prawie nieruchoma" w porównaniu ze światem energii, gdzie z prędkością większą od prędkości światła mogły być w nieskończoność wypróbowywane wszelkie możliwe układy i kombinacje impulsów energetycznych. Atomy stałe potrzebne do zaistnienia życia w naszym świecie nigdy nie mogłyby utworzyć środowiska do tak długiego i ilościowego zachodzenia prób losowych. Przeszkadza w tym wiele ograniczeń naszego świata. Jeśli w takim bezmiarze energetycznych impulsów i interakcji między włóknami energii zaiskrzyło jakąś inteligencją, to jej rozrost i stopniowe zwiększanie stabilizacji było naturalnym procesem. Z czasem mogła opanować i podporządkować sobie tak niewyobrażalne dla nas zasoby energii, i przestrzeni, że jedynym co jej pozostało to zacząć się dzielić i stwarzać materię.
Dlatego nie musiał istnieć żaden szczególny zestaw praw potrzebny do wyewoluowania pierwotnej inteligencji, ani kolejny ISW.To mógł być jednorodny świat chaotycznej wiecznie istniejącej energii.
Natomiast nasz świat jest od początku oparty na ściśle określonych prawach które warunkują jego istnienie. One nie mogły powstać samoistnie w tak uporządkowanej formie w żaden logicznie opisywalny sposób.

>Taka teoria jest kompletnie do kitu....

"Do kitu" to jesteś najwyżej Ty ze swoją wiarą w ateistyczne bajki. Nie rozumiesz to nie krytykuj.
Obecne hipotezy na temat powstania naszego świata, nie mają nad moją żadnej przewagi. Moja jest przynajmniej do sprawdzenia, ich nie.

>> Częściową zawsze mieliśmy i mamy. Cała idea jest w tym byśmy ją mieli w możliwie największym zakresie. Byśmy mogli taką maksymalną wolną wolę dostać musimy "dorosnąć". Jak ją szanujemy teraz to widać po niesprawiedliwości na świecie, zbrodniach, wyzysku, ludobójstwie i podobnych przejawach wolnego działania ludzi. Jeśli istniej "Bóg", to planuje w trochę szerszych kategoriach niż Ty insynuujesz. Jeśli podejmie decyzję o zmianach i ujawnieniu się to nigdy lokalnie. Przecież to logiczne. nie wiem czemu nie chcesz tego przyznać.
>Jeśli istnieje, jeśli podejmie, jeśli, jeśli, jeśli. Liczą się dowody a nie gdybanie.

Powiedz to teoretykom strun

>>(...) Decyzje i śmierć w obecnych warunkach powinny logicznie rzecz biorąc zostać anulowane, a dopiero mając prawdziwe możliwości i wiedzę o rzeczywistości każdy podejmie decyzję według nowych kryteriów.

>To już kompletna ufologia i oderwanie od rzeczywistości. Bajeczki, wymysły i konfabulacje bez jakiegokolwiek oparcia w dowodach.

To są teorie, które można będzie w przyszłości zweryfikować. W niczym nie ustępują mitom ewolucyjnym. Poczekamy zobaczymy.

>Aha, i to też wiesz tak bardzo dokładnie, tak?

Ty masz jakieś fundamentalne problemy z odróżnieniem słów wiem i mam teorię. To są zupełnie różne sprawy. Do tego coraz bardziej zmyślasz. Gdzie napisałem, że coś wiem na pewno i dokładnie z tych rzeczy, które postuluję w moich teoriach? Jesteś oszustem insynuując czytającym iż się w taki sposób wyrażam.

#225
13-08-2009 17:31
 Ocena 1 na 1
nabuko (673 punktów)
(zablokowany)
Odp: Bóg istnieje, czy nie?
W odpowiedzi panTeista
>>Zaczynałem tu:
>>bendyk.blog.polityka.pl/?p=260#comment-22623
>>- gdybym był 'projektantem' i doskonale wiedział jak dużo czasu jeszcze mam do końca projektu, którym będzie człowiek ( dla inteligencji mającej moc panowania nad takimi tworami jak planety, galaktyki czy twory ożywione - jedynym prawdziwym wyzwaniem mogły być tylko istoty obdarzone samoświadomością, inteligencją i co najważniejsze wolną wolą)
>Skąd przekonanie że "projektant" nie ma ambitniejszego wyzwania: stworzenia jeszcze bardziej świadomych i inteligentnych istot, a ludzie nie są tworami przejściowymi za jakie masz dinozaury?

Myślisz,że się nad tym nie zastanawiałem. Wiele razy. Tylko że ja rozważam wady i zalety ludzi nie takie jak teraz widzimy, ale w kontekście wieczności. Ludzie najprawdopodobniej nie są istotami przejściowymi, tylko obecnie żyjemy w okresie przejściowym. Wiele cech tego systemu wskazuje, że innej drogi do wieczności nie było. Ani szybszej, ani lepszej. Nam to się może wydawać, że nieudany projekt można skasować i zacząć wszystko od nowa. Ale nie inteligencji, która ma miliardy lat na przygotowania i nieograniczone zasoby energetyczne. Nie mógł zrobić fuszery. Istot doskonalszych i bardziej świadomych przystosowanych do życia w naszym świecie, nie można stworzyć. One mogą być jedynie inne, ale lepsze najwyżej cząstkowo pod jakichś wybranych cech . Zarówno doskonałość, jak i świadomość są pochodną praw fizyki w której istniejemy. Jeżeli próbował stwarzać zupełnie inne istoty inteligentne, czego wykluczyć nie sposób to wraz z całymi wszechświatami.

>Twoje przekonanie trąci antropocentryzmem.

Potrafisz zbudować lepszą teorię, to słucham. Ja się przede wszystkim wczuwam w położenie i cele jakie mogą przyświecać inteligencji wyższej. Nie mogę wczuć się w coś całkowicie odmiennego niż sam jestem. Zresztą czy rzeczywiście może istnieć inteligencja zdolna zaprojektować świat i istoty żywe takie jak my, a mająca całkowicie inny sposób myślenia. Na czym może polegać wyższość jej sposobu rozumowania nad naszym. Mam pewną teorię, która ściśle wiążę nasz sposób myślenia z jej. Jeżeli jest prawdziwa, to cały mój tok rozumowania jest również prawidłowy. Jeśli nie, to i tak nic się nie da zrobić.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365