Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm Edyty Stein

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2012 11:47Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Racjonalizm Edyty Stein
Ocena 3 na 3
Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.

Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał:
"Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."

W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)

Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"

W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.

W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.

W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maceox
.
>Sądzę, że ten inny świat to poddanie się rytualnej konwencji mitologicznej, z którą wiąże się sposób postrzegania rzeczywistości i sposób myślenia o niej.
Panie Macieju, kiedyś dosyć dokładnie przestudiowałem "Świętość" profesora teologii i historii religii Rudolfa Otto, "Fenomenologię religii" pastora profesora Geraldusa van der Leeuwa, "Doświadczenia religijne" prof. Williama Jamesa, a parę lat temu "Kler" doktora teologii Eugena Drewermana i "Religię i psychologię" profesora psychiatrii Armando Favazza. Mam więc odrobinę przygotowania na ten temat i teoretycznie wszystko rozumiem, a jednak współcześnie żyjący nam ludzie wysoko wykształceni i fundamentalnie religijni budzą moje zdumienie. To jest zupełnie inny świat.

>P.S. Szukam opracowania na temat historii rozwoju religii od czasów prahistorycznych z uwzględnieniem wykształcenia się monoteizmu i dalej powstawania Biblii, przy czym w miarę możliwości dostępnego przez internet.
Z religioznawstwem, to podobnie jak z filozofią, każdy ma swoje koncepcje i ich broni.
Jak coś znajdę to Panu podrzucę.

>Na "Historię wierzeń i idei religijnych" Eliadego to będę chyba miał czas dopiero na emeryturze.
Uważam Eliadego za największego erudytę w zakresie znajomości religii, ale z jego koncepcjami fenomenologicznymi zupełnie się nie zgadzam. "Historia..." jest dosyć cenną pozycją, ale osobiście traktuję ją jako rodzaj encyklopedii, gdy chcę coś sprawdzić jest jak znalazł.

Pozdrawiam.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Bardzo ciekawy artykuł!
Panie Marku, ogromnie cenię sobie nasze forum dające mi możliwość rozmowy z mądrymi ludźmi o przeróżnych specjalnościach, ale już wcześniej parę książek przeczytałem, a teraz dzięki płynących z naszych rozmów inspiracjom swoją wiedzę weryfikuję i uzupełniam. Staram się być odpowiedzialnym za każde zdanie, które tu piszę i mieć dla swoich poglądów podbudowę intelektualną zawartą w moich przemyśleniach nad myślami innych mądrych ludzi.

Pozdrawiam.

@@@
.

#303
24-08-2012 15:53
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Neuronauki badają tylko mózg.

Otóż nie tylko - przede wszystkim badają przejawy i wytwory jego działania w tym m. in. religie.

>>A jakiemu się poddają, że tak zapytam Niewstydliwie?
>Teologii,

Teologia - nauka o teologii, a zwłaszcza o tym, że teologia jest bardzo mądra.
(Leszek Kołakowski - Wielka encyklopedia filozofii i nauk politycznych)

>filozofii

Słowa filozofia to Ty używasz, jak zauważyłem, w dosyć szczególnym znaczeniu.
Na tyle szczególnym, że zgoła w brak znaczenia przechodzącym.

>i historii.

A na myśli masz raczej Nadprzyrodzone Zaangażowanie w wojnę trojańską czy raczej w bitwę na polu Kuru?

Bo to Francuz był, a nie żaden Senegalczyk. (Radosław Zawrotniak, szpadzista)

#304
24-08-2012 19:15
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>>>>Panie Marku, czy z tych dyskusji nie wyciąga Pan jednej prawdy, że z wiarą nie można dyskutować, gdyż nikt nas nie przekona, iż białe jest białe, a czarne jest czarne.
>Moim zdaniem można "dyskutować z wiarą", ale pod trzema warunkami:
>1) oparcie wiary na przesłankach rozumowych
"Wiara religijna - pogląd, który - przy obecnym stanie wiedzy naukowej - nie znajduje jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości. W religioznawstwie polega przede wszystkim na przyjęciu istnienia czegoś bez żadnego dowodu wiarygodnie potwierdzającego ten fakt. Świadoma decyzja przyjęcia takiej wiary nazywa się aktem wiary. W epistemologii wiara to "uznawanie za prawdziwe nieuzasadnionego twierdzenia".
pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_religijna
pl.wikiped(*)28chrześcijaństwo)
pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)
"Wiara oparta na przesłankach rozumowych"?
Pan raczy sobie żartować!

>2) otwartość dyskutantów na dialog
A jaki miałby być cel tego dialogu? Uzgodnienie istnienia półboga, lub boga istniejącego tylko w niedzielę i święta? Dialog z wierzącymi jest wskazany, ale nie w problematyce dotyczącej ich wiary.

>3) dążenie do prawdy jako cel dialogu.
Po pierwsze najpierw należałoby uzgodnić definicję prawdy, a następnie warunki jej weryfikacji, a już to nie jest możliwe.

>Inne uwarunkowania są nieistotne dla możliwości dyskusji, np. nie ma znaczenia czy jest to wiara religijna czy materialistyczna.
Tak, wiara to wiara - niezależnie jakiego przedmiotu ona dotyczy. Choć o wierze materialistycznej jeszcze nie słyszałem. Chyba Pan Brzostowski coś tu o bogu materialistycznym wspominał, ale nie wiem jak wielu ta wiara liczy sobie wyznawców?
Tak, nie istnieje taka bzdura, w którą ludzie nie mogliby uwierzyć, a uczy tego historia ludzkości.

>>>>Ma Pan rację, że nauki przyrodnicze nie mają dowodu na nieistnienie Boga, czy duszy, a nawet więcej na gruncie nauk przyrodniczych te terminy nie mają żadnego znaczenia.
>To mamy już trzeci pogląd, co do którego się zgadzamy.
Tak, ale do pewnego stopnia. Dla mnie nauki przyrodnicze permanentnie nas zbliżają do jedynej prawdy - istniejącej obiektywnie (niezależnie od poznającego ją podmiotu) rzeczywistości i choć jeszcze dalecy jesteśmy do jej całkowitego poznania, to już dziś możemy mieć pewność, iż nic ponad tę rzeczywistość nie istnieje. Jest to pośredni dowód na nieistnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzonej rzeczywistości ("Boga"). Istnieje wiecznie tylko jeden byt, do określenia którego ciągle najlepszym (choć już chyba niewystarczającym) jest termin - "materia".

Miłego dnia.

@@@
.

#305
24-08-2012 16:42
 Ocena-1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd
>>Neuronauki badają tylko mózg.
>Otóż nie tylko - przede wszystkim badają przejawy i wytwory jego działania w tym m. in. religie.

Poważnie?... To z niecierpliwością czekam na wynik badania religii materialistycznej.

#306
24-08-2012 18:15
 Ocena 10 na 10
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Poważnie?... To z niecierpliwością czekam na wynik badania religii materialistycznej.

Pozwolę sobie zacytować to, co już lata temu pisał gdzieś na Forum diogenes:
Nie istnieje nic, co nie miałoby jakiegoś związku z empirią. Nawet religijne absurdy trzeba najpierw usłyszeć. Podobnie trzeba doświadczyć tego świata, aby majaczyć o innych.

Nie zetknąłem się (ani nie zetknął się nikt - chyba, żeby uznać roszczenia mistyków, ale oniż sami wszak twierdzą, że jedyne, co uczciwie mogą "przekazać", to negacje, zatem na dowód prawomocności religii czy zgoła istnienia Boga ich doświadczenia się nie nadają) z żadną "rzeczywistością" religijną, która nie manifestowałaby się jako materia/energia i/lub jako informacja.
A materia/energia oraz informacja badaniom poddają się śpiewająco.


Bo to Francuz był, a nie żaden Senegalczyk. (Radosław Zawrotniak, szpadzista)

#307
24-08-2012 19:36
 Ocena 9 na 9
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Neuronauki badają tylko mózg.
>>>>Otóż nie tylko - przede wszystkim badają przejawy i wytwory jego działania w tym m. in. religie.
>Poważnie?... To z niecierpliwością czekam na wynik badania religii materialistycznej.
Nie ma z tym żadnego problemu - poza jednym zasadniczym, gdzie można znaleźć jej wyznawców?
----------------------------------------

Bredzi Pan Panie Marku ani racjonalizm, ani naturalizm (tu socjologiczny ale tu szerzej) nie są oparte na wierze tylko odwrotnie na sceptycyzmie i żadnej religii nie tworzą, a że bezsilni intelektualnie fideiści nas tak epitetują, to najbardziej samych siebie kompromitują.

Miłego dnia.

@@@
.

#308
24-08-2012 19:52
 Ocena 11 na 11
maruda (5550 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>>Jak dla mnie, to właśnie z nauki płynie wniosek, że Boga nigdzie w przyrodzie nie spotkano, a zatem jest on tylko ludzką ideą.
>Ależ spotkano! Tylko te spotkania nie poddają się badaniu metodami nauk przyrodniczych.

Ależ nie spotkano, Jehowa we wszystkich swoich 3 postaciach jest nierozpoznawalny dla zmysłów ludzkich. Tak więc nie można go odróżnić ani od krzesła, ani od majaków, ani nawet od hologramu ufoków wyświetlonego tylko dla krotochwili. Skoro jest nierozpoznawalny i nie można go odróżnić to nie można go badać żadnymi metodami, nawet teologicznymi, bo przecież badacze też badają za pomocą własnych zmysłów.

To kwestia pewnej konsekwencji podjętych założeń.

#309
24-08-2012 19:59
 Ocena 11 na 11
maruda (5550 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>3) dążenie do prawdy jako cel dialogu.

Jeżeli mamy prowadzić równorzędny dialog to bardzo proszę, już chyba po raz trzeci, o wyjaśnienie co to jest ta prawda.
Cytat:

Jak dotąd tylko na podstawie Pańskich wypowiedzi z tego wątku wynika że prawda o której Pan ciągle mówi oznacza że jest to Pańska subiektywna opinia na temat poszczególnych zjawisk, opinia podparta autorytetem KRK.

W związku z tym pańska wypowiedź oznacza, że to my musimy dojść do pańskiej prawdy. Jeżeli mylę się co do znaczenia tego słowa bardzo proszę o poprawienie mnie, bo chcę rozumieć i mieć pełną świadomość tego co czytam.

#310
24-08-2012 21:08
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maruda
>>3) dążenie do prawdy jako cel dialogu.
>Jeżeli mamy prowadzić równorzędny dialog to bardzo proszę, już chyba po raz trzeci, o wyjaśnienie co to jest ta prawda.

Podrzucę takie - ciekawe, jak se z tym poradzi...


Bo to Francuz był, a nie żaden Senegalczyk. (Radosław Zawrotniak, szpadzista)

#311
24-08-2012 23:06
 Ocena-1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi maruda

>Jeżeli mamy prowadzić równorzędny dialog to bardzo proszę, już chyba po raz trzeci, o wyjaśnienie co to jest ta prawda.

Trzeci raz? Przepraszam, musiałem przeoczyć.
Temat prawdy był na tym forum parę razy wałkowany, więc odpowiem skrótem: KLASYCZNA DEFINICJA PRAWDY.

#312
24-08-2012 23:20
 Ocena-2 na 2
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi big_zyd

>Podrzucę takie - ciekawe, jak se z tym poradzi...

Wydawca książek dla dzieci próbował zrobić encyklopedię filozofii i żeby zaoszczędzić na kosztach zamawiał hasła u jakichś amatorów - co Ty mi tu podrzucasz...

#313
24-08-2012 23:31
 Ocena-1 na 1
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein

Niestety, ciągle na tym forum spotykam następujący pogląd: "Jest całkowicie pewne, że istnieje tylko materia." - czyż nie jest to "materialistyczna wiara"?

#314
25-08-2012 12:18
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52279 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Niestety, ciągle na tym forum spotykam następujący pogląd: "Jest całkowicie pewne, że istnieje tylko materia."
Bardzo dobrze Pan trafił, gdyż jestem konsekwentnym rzecznikiem tego poglądu.

>- czyż nie jest to "materialistyczna wiara"?
Jestem na tym forum z wyboru, a nie przypadkiem, gdyż linią programową całego portalu jest
racjonalizm światopoglądowy
, który odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny, ani rewolucyjny społecznie. Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania. [...]
W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego "materiału dowodowego", czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi - racjonalną jest najbardziej "prawdopodobna" (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. Jeśli dany pogląd można uzasadnić i uzasadnienie to broni się w polemikach oraz przed krytyką i nie ma w nim błędów merytorycznych (a więc broni się tak, jak muszą się obronić teorie naukowe, choć ścisłość nie musi być aż tak duża) to jest on racjonalny. Chociaż każdy pogląd racjonalisty może ulec zmianie, to czym lepiej sprawdzona jest dana hipoteza, tym mniejsze są szanse na jej podważenie, a więc jest ona bardziej trwała. Dlatego racjonaliści najbardziej sobie cenią dobrze sprawdzone informacje i teorie naukowe (na przykład potwierdzone przez wielu niezależnych badaczy), a odrzucają te niesprawdzone lub negatywnie zweryfikowane. Odrzucenie polega tu - w przypadku niesprawdzonych lub słabo sprawdzonych hipotez - nie na negacji, lecz na braku zaufania do takiego poglądu, nie przyjmowaniu go.


Będąc racjonalistą swoją wiedzę o świecie opieram na nauce, a NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości. Tym samym terminem określa się też zbiór metod poznawczych i umiejętności praktycznych, którymi posługują się badacze przy zdobywaniu rzetelnej wiedzy, a także jej przekazywaniu.

Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawd o obiektywnie istniejącej rzeczywistości. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę.


Moim zdaniem podejście naukowe jest podejściem sceptycznym, zbudowanym na krytycyzmie i permanentnej weryfikacji, a więc na "NIEWIERZE"

Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".

Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym.


Nie jest Pan pierwszym wierzącym, który nie potrafi tego pojąć. Stale spotykam się z pytaniem: - "Nie wierzysz w Boga? No to trudno, niektórzy już tak mają, ale powiedz - w co wierzysz? Bo wierzyć w 'coś' koniecznie trzeba". . Wyżej przedstawiłem mocne racjonalne argumenty, ale jako wierzący i tak w nie Pan nie uwierzy i nadal będzie stwierdzał: "Bo wierzyć w 'coś' koniecznie trzeba". Dlatego m.in. twierdzę, iż każda wiara nas ogranicza, a im jest głębszą, to tym bardziej.

Miłego dnia.

@@@
.

#315
25-08-2012 16:29
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>>Podrzucę takie - ciekawe, jak se z tym poradzi...
>Wydawca książek dla dzieci próbował zrobić encyklopedię filozofii i żeby zaoszczędzić na kosztach zamawiał hasła u jakichś amatorów - co Ty mi tu podrzucasz...

Toś se poradził...
Autorką hasła jest prof. dr hab. Magdalena Środa z Polskiej Akademii Nauk .

Bo to Francuz był, a nie żaden Senegalczyk. (Radosław Zawrotniak, szpadzista)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365