Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
23-02-2014 15:17Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
Ocena 27 na 27
.
Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie:
"Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" i to zdanie pan Niestadny wczoraj (22.02) uzupełnił:
Ech, to były czasy... Ateistyczne mohery/ateooszołomstwo nie doszło jeszcze do głosu a wytwór ludzkiej wyobraźni
o nazwie "Bóg" nie był głównym tematem na Racjonaliście.

A pan Klapacjusz dzisiaj uzupełnił akapitem pana Śmigielskiego podsumowującym jego wątek:
"A może zajęlibyście się racjonalizmem?!"
W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.

Pan Sobieski20 zaś pyta: Co to znaczy wojujący ateista?? Czy ktoś kto publicznie mówi że bóg to urojenie jest już wojującym ateistą? A jeśli otwarcie mówi że krasnoludki są tylko w bajkach to też jest Wojującym krasnoludkowym ateistą?

Red. Mariusz Agnosiewicza ostatnio nam zadeklarował:
Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Mówi się często że nikt tak intensywnie nie dyskutuje o bogu jak ateiści i coś w tym jest. Ale tak być nie musi, nie powinno. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali., ale muszę przyznać, iż w kontekście jego życiowego dorobku tej deklaracji nie rozumiem. Już łatwiej mi zrozumieć atakującego racjonalizm światopoglądowy pana Elaspa.

Red. Agnosiewicz napisał: Racjonalista po odejściu Małgorzaty i Andrzeja z pewnością obciążony będzie moimi wadami, moim stylem myślenia. Mogę jednak zapewnić, że Racjonalista nie będzie ograniczony moimi poglądami. Racjonalista nie będzie się ograniczał do tego, co odpowiada mnie i moim przekonaniom, czy mojej wizji racjonalizmu. Chcę, by portal był wielogłosowy. Chcę, by było w nim miejsce dla różnych nurtów wolnej i rozumnej myśli. Mam dziś na to dostatecznie dużo pokory.

Jeszcze nigdy nie przeczytałem tak wiele w swoim życiu, jak w mijającym roku. Otwarło to przede mną nowe horyzonty i znacznie lepszą umiejętność przyznawania się do błędów. Mówiłem już o tym w przeszłości, że kształt Racjonalisty to dzieło interaktywne: tworzą go redaktorzy w interakcji z czytelnikami. Ja sam czuję się tworem wspólnoty wirtualnej skupionej wokół Racjonalisty. Wiele mediów wychodzi do odbiory ze ściśle określoną agendą. Racjonalista był projektem wspólnego poszukiwania prawdy, wspólnego rozwijania własnego światopoglądu opartego na krytycznej myśli i racjonalnym argumentowaniu. Kiedy w 2000 roku opublikowałem swe pierwsze krytyczne myśli dotyczące instytucji Kościoła katolickiego, nie miałem jeszcze pojęcia, że strona ta stanie się ateistycznym centrum krytyki religii jako takiej. Wynikło to dopiero z twórczej interakcji z czytelnikami. Później Racjonalista z tematyki stricte religioznawczej zaczął wychodzić ku innym tematom. Proces ten cały czas uważam za żywy i twórczy.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,9511 Ale interpretacje tego wywodu mogą być przeróżne

Racjonaliści moim zdaniem powinni się zdecydowanie różnić od religiantów, a religiant według słownika języka polskiego, to bigot, dewot, człowiek przesadnie gorliwy w wierze i praktykach religijnych.

"Teista - religiant" definiuje swojego boga, personifikuje go, i dobiera sobie jakiś zestaw wierzeń. Skoro czysty teista tego nie robi to jakie konsekwencje w życiu codziennym ten światopogląd rodzi? Czy jest to tylko intelektualna spekulacja?
Nie istnieją żadni "czyści teiści", tak jak nie istnieją "czyści ateiści". Wszyscy w miarę naszych możliwości poszukujemy sensu naszego istnienia.

Czy ateistą może być osobą wierząca?
Zdecydowanie tak! Można wierzyć, że Bóg jest i można wierzyć, że Boga nie ma.
Można wyznawać bogów transcendentalnych i w bogów ziemskich. Żadna z tych wiar nie jest nawet odrobinę lepsza od drugiej. Tak, jak z powodu samego przekonania teizm-ateizm nie wynika mądrość określonego człowieka.

Dlatego ja wielokrotnie tu powtarzam, że nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym.

Skomplikowane? Może trochę, ale warto do tego dość, aby odrzucić wszelki fideizm.
Muszę przyznać się bez bicia, że jakoś wcale nie bolą mnie epitety: "wojujący ateista", "antyklerykał", "bezbożnik", "fanatyk niewiary", a śmieszy przypisywanie sobie postawy agnostycznej, czy też oportunizm koncesjonowanych ateistów, którzy grzecznie trzymają się miejsca przez Kościół im wyznaczonym.

Wojujący ateista, bezbożnik i fanatyk niewiary.
Bogusławski.


PS. Jestem zdecydowanym antyfideistą, a wierzyć można naprawdę we wszystko. Najgorszą jest zaś ślepa wiara w jedynosłuszność własnych przekonań. Tylko konieczność przedstawiania racjonalnych argumentów na całość swoich twierdzeń może nas bronić przed własną głupotą.

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..
#46
24-02-2014 11:56
 Ocena 5 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi worek kości
>Ateista jest więc religijny w tym sensie, że nie potrafi uzasadnić swojego twierdzenia, że Bóg nie istnieje.
Tylko że tym sensie to każdy jest ateistą.

#47
24-02-2014 12:44
 Ocena 9 na 9
Dariusz Godyń (2403 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi worek kości

>Serio nie masz swojego ulubionego dowodu na istnienie Boga? Takie intelektualne zabawy świetnie ćwiczą wyobraźnię.
Twój bóg Worku istnieje tylko w waszej wyobraźni nam coś takiego dziwacznego nie jest potrzebne do życia.

#48
24-02-2014 13:14
 Ocena-1 na 5
worek kości (2937 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Andrzej.51
>Argumentów Ci zabrakło, wycofałeś się z dyskusji.

Bogusławki powtórzył tylko to, co wcześniej pisał Fizyk, a Fizyk nie odpowiedział na problem, czy w fizyce kwantowej przyczyn nie ma, czy tylko nie potrafimy ich wskazać.

Ostatnio, przy innej okazji, Fizyk napisał coś takiego:

""klęska determinizmu" nie jest żadną klęską, tylko niezrozumieniem ograniczeń w poznawalności deteminizmu."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,605109#w605470

Wpisuje się to w moje intuicje.

>Nie istnieją żadne - powtarzam: żadne - dowody na istnienie Boga, ani filozoficzne, ani jakiekolwiek inne.

Dowody istnieją - przynajmniej tak się nazywa te filozoficzne rozumowania; ich poprawność to osobny problem.

>krytyce, jakiej poddali go David Hume i Immanuel Kant.

Żeby przyjąć krytykę Hume'a lub Kanta, należy przyjąć ich filozofię, z której ta krytyka wynika. W przypadku Hume grozi nam to porzuceniem przyczynowości w ogóle, a przypadku Kanta - przyjęciem idealizmu.

>Znowu ta zardzewiała pukawka.

A argument - "nie widziałem Boga, więc Bóg nie istnieje" - pachnie świeżością?

Nie wiem czemu czepiasz się Gagarina - można nie być komunistą, a doceniać logikę rozumowania.

>Twierdzicie, że Bóg istnieje. Wykażcie, jaka jest jego przyczyna.

Bóg miałby być bytem koniecznym, który nie może nie-istnieć.

>Udowodnijcie wreszcie jego istnienie

Teiści nie mogliby głosić cnoty wiary, jeśli tak zależałoby im na dowodach.

>>2. Świat jest uporządkowany według racjonalnych praw, które można opisywać przy pomocy uniwersalnego języka matematyki - jaka jest przyczyna tej racjonalności świata?
>Twierdzicie, że świat został stworzony przez Boga i uporządkowany według praw, które on temu światu narzucił. Wykażcie zatem, jaka jest racja formułowania takich postulatów.

To jest propozycja jak wyjaśnić racjonalność świata - nie musisz jej akceptować. Naturaliści np. nie akceptują tego wyjaśnienia i uważają, że sprawę załatwia wszechmocny przypadek.

>Tu chodzi o udowodnienie ustawicznie powtarzanego, lecz bezzasadnego twierdzenia o istnieniu Boga-stwórcy.

Możesz wyskakiwać z Kantem, ale powinieneś też przyznać, że w niektórych systemach metafizycznych, akceptujących określone założenia odnośnie natury świata (podział bytów na przygodne i konieczne, założenie o istnieniu przyczynowości), Bóg jest naturalną konsekwencją.

bembergiem w berg

#49
24-02-2014 13:18
 Ocena 1 na 3
worek kości (2937 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Meretseger
>Filozoficznie to ja mogę dowieść istnienia wszystkiego

To spróbuj filozoficznie udowodnić istnienie innych umysłów. Znam ludzi, którzy by się z takiego dowodu niezmiernie ucieszyli.

>>1. Istnienie świata - jaka jest tego przyczyna?
>Może fluktuacja kwantowa?

Tak, tak, a co było przyczyną tej fluktuacji?

>>2. Świat jest uporządkowany według racjonalnych praw, które można opisywać przy pomocy uniwersalnego języka matematyki - jaka jest przyczyna tej racjonalności świata?
>A może Latający Potwór Spaghetti?

Nie wiem. Może.

bembergiem w berg

#50
24-02-2014 13:27
 Ocena 8 na 8
SzanownyPan27 (226 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>No właśnie! Jak to jest? Czy rozwój nauki może wyrugować religię z życia? Czy może ważniejsze są zupełnie inne przyczyny? Badania socjologiczne wskazują na pewną prawidłowość: wszędzie tam, gdzie życie jest biedniejsze, poziom wykształcenia niski a rozwój przemysłowy mniej zaawansowany, tam stopień religijności społecznej jest wyższy.

Problem ludzi wierzących polega na tym, że w większości nie chcą poznać dowodów zebranych przez drugą stronę.Szczątkowa wiedza na temat ewolucji, nie pozwala im przeprowadzać merytorycznej rozmowy, wtedy też zagubiony kreacjonista zagląda do świętej księgi w której wszystko jest możliwe, od chodzenia po wodzie do gadających węży.Wątpię aby zamiarem Darwina było walczenie z kościołem - walczył z niewiedzą i ogłupieniem społeczeństwa sprowadzającym wyjątkowość istniejących gatunków do niewidzialnej istoty.Takie położenie odbiera godność człowiekowi myślącemu. Kiedyś zostałem zapytany przez swoja kobietę "Czy nie jesteś smutny, kiedy myślisz sobie że nie ma Boga?Nie czeka na ciebie nic lepszego niż dziś, umrzemy i nigdy więcej się nie zobaczymy, nie boisz się tego? Czy Ty w ogóle boisz się śmierci?". Odpowiedziałem w pierwszej kolejności na to ostatnie - boję się jak cholera.

Jako ewolucjonista odczuwam strach jeszcze bardziej, wiem że nie czeka na mnie taryfa ulgowa.Kiedy dojdzie do ciebie świadomość kruchości życia człowieka świat zaczyna być naprawdę przerażający, ale też piękny w swej złożoności. Dobre chwile cenię sobie jeszcze bardziej,a złe próbuję szybciej wymazać z pamięci. Cenię swój czas, choć momentami wydawać by się mogło, że jest zupełnie odwrotnie - czytam Dawkinsa, próbuję budować myśli i tworzyć własne teksty.Z mojego punktu widzenia robię rzecz przydatną - rozwijam się. Z drugie strony ewolucja nie da mi za to medalu, kolejnej szansy życia. Bez względu na spór ideologiczny między kreacjonistą a ewolucjonistą będziemy sądzeni ślepo.Tą ślepotę można by uważać za niesprawiedliwą.Ewolucja nie pyta czy byłem dobry, grzeczny? Nie kieruje opiniami na nasz temat. Żadnych drewnianych skrzynek(konfesjonału), żadnego odkupienia, żadnej spowiedzi i wybaczenia.Naturalnie osądzony i pożarty przez glebę.W kole fortuny wygrałem życie - Darwin oczywiście nazwałby to precyzyjniej (Doborem naturalnym). Stworzyłem kolekcję zdjęć, jeździłem rowerem, słuchałem muzyki, przyglądałem jak sąsiad naprawia samochód, podziwiałem budowle, czytałem książki.Kierowany ciekawością pozyskiwałem wiedzę, którą inni ludzie złożą do głębokiej dziury nazywanej grobem. Niczym pojemny dysk kupiony w sklepie wrzucony do wanny na wieki.I ja, marny okruch tej planety miałbym powiedzieć, że nie boję się śmierci? Oczywiście, strach przeplatany smutkiem gości we mnie często.Czy żałuję, że Boga nie ma? - Nie.Czy chciałbym żyć drugi raz? - Tak. Nie mogę jednak, co wynika z ludzkiej pazerności oszukiwać samego siebie.Wmawiać synowi lub córce, że modlitwą wygrają coś lepszego.Ateizm nie pozbawia uczuć,wcale nie myślę o życiu w przepychu i łajdaczeniu bo zasady wypisane w Biblii odrzuciłem.

#51
24-02-2014 14:03
 0 na 2
Burnham (1149 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
>Badania socjologiczne wskazują na pewną prawidłowość: wszędzie tam, gdzie życie jest biedniejsze, poziom wykształcenia niski a rozwój przemysłowy mniej zaawansowany, tam stopień religijności społecznej jest wyższy.

Nie lubię tego typu stwierdzeń bowiem więcej w nich obecnych trendów mody aniżeli faktów. W USA jest bardzo wiele dowodów świadczących o czymś przeciwnym. Kraj bogaty i administracyjnie zróżnicowany o bardzo wysokim stopniu technologii, a mimo wszystko religia ma się tam na tyle dobrze, że i świetny biznes się na tym robi. Czyli co - da się wpasować religię do bogactwa, postępu i technologii ? Oczywiście, że się da bowiem religię również można cywilizować. Max Weber opisywał, że protestantyzm wręcz zachęcał ludzi do bogacenia się i dążenia do większej przedsiębiorczości.

I to mnie się właśnie w Polsce nie podoba, że istnieje postać o. Rydzyka, która jest znienawidzona przez niektórych właśnie z powodu jego bogactw. I co w tym złego, że jest bogaty i ma swoje imperium ? Skoro ludzie dają mu dobrowolnie pieniądze to ich sprawa co z tymi pieniędzmi robią. W USA nie ma takiego klimatu nienawiści wobec bogacących się kaznodziejów. Pewnie Max Weber miałby tutaj coś ciekawego do powiedzenia dlaczego tak akurat jest i co oznacza, że kultura przedsiębiorczości w Polsce każe nienawidzić bogatych kapłanów, a w USA odwrotnie.

#52
24-02-2014 14:44
 Ocena 11 na 11
DEMONICON (4893 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Piękny Lolo
Istnieje zasadnicza różnica między "wyobrażenie nieistnienia boga", a "brak wyobrażenia istnienia boga". Ja np. z tych drugich od zawsze. I nawet nie bawię się w spekulacyjne dyskusje, bo nie mam o czym, chyba że jak worek kości, dla treningu umysłu. Wolę basen, czy może fitness?

Pozdrawiam

#53
24-02-2014 15:50
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Marek Matejewski
.
>W większej części zgadzam się z Pana stanowiskiem, gdyż mój punkt widzenia jest bardzo zbliżony. [ale] chciałbym zapytać, o jakie ideały tak zaciekle walczą ateiści? O ideę nieistnienia Boga? No i na czym polega ta zaciekłość? Nie biorą jeńców? Walczą do końca w myśl zasady "albo my albo oni"? Brzmi to trochę kuriozalnie.
Kuriozalnie dla kogo? Dla Pana i dla mnie? To raczej oczywiste, ale proszę przeczytać co poniżej Pańskiego posta pan Heremis napisał:
Wojujący ateizm jak dla mnie nie tyle jest religią, co zawiera jej negatywne cechy.
Według mnie wojujący ateizm charakteryzuje się:
-przekonaniem o swojej wyższości, wyniosłością
-niechęcią i pragnieniem zwalczania (na szczęście tylko słowem) niemal wszystkiego, co związane jest z kwestiami wiary i religii. (...)
- ocenianiem ludzi przez sam fakt, że w coś wierzą.
(...) zauważam u niektórych ateistów pewne zjawisko. Mianowicie założenie, że wiara/religia z gruntu są złe. (...)
- przekonaniem, że powszechny ateizm przyniesie coś lepszego. Sławne "wyobraź sobie świat bez religii". Według mnie to utopijne myślenie. Najwięcej zła przynosi pragnienie bogactw, żądza władzy, bezwzględność ludzi, brak religii tych spraw nie rozwiąże.
- przekonaniem o jedynej słuszności ateizmu, tymczasem nasz świat stoi różnorodnością, sam jestem za pluralizmem światopoglądowym z poszanowaniem odmiennych poglądów o ile nie przynoszą one szkody innym. (...)
Poza tym taki ateizm nie ma wyłączności na używanie rozumu. Tymczasem bardzo często pewni ateiści na podstawie czyjejś wiary stwierdzają, że ktoś jest głupi. Tak jakby rozum sprowadzał się tylko i wyłącznie do spraw religii.

www.racjon(*)m.php/s,608495/z,0/d,2#w608664

Czy ateistą może być osobą wierząca?
Zdecydowanie tak! Można wierzyć, że Bóg jest i można wierzyć, że Boga nie ma.

>Tu się właśnie z Panem nie zgadzam. W miejsce terminu "Bóg" można podstawić dowolny twór naszej wyobraźni i wierzyć, że coś co właśnie wymyśliliśmy (bądź wymyślił sobie ktoś inny i o wytworze swojej fantazji raczył nas poinformować) istnieje bądź nie.
Ależ nie zgadzając się ze mną potwierdził Pan, iż mam rację. Znajomość historii pozwala nam dostrzec, iż ludzie pod podobne terminy potrafią zupełnie inne znaczenie podłożyć i odwrotnie - zupełnie różne terminy mogą opisywać dokładnie to samo zjawisko.
www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,7#w475646
www.racjon(*)m.php/s,474361/z,0/d,9#w475688

>Dojdziemy w ten sposób do absurdu.
Tak, wiara prowadzi nas do absurdów.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,555861#w556535

>>>>Dlatego ja wielokrotnie tu powtarzam, że nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym.
>I jest to bardzo zdrowe i cenione przeze mnie stanowisko. Myślę, że również mógłbym siebie określić naturalistą ontologicznym.
Cieszę się. Jest nas tu przynajmniej dwóch, a sądzę, że sporo więcej.

>Ateizm to słowo, które porównałbym do słynnego "gender". To termin, który stał się "ofiarą poszukiwaczy wrogów". I właśnie z powodu tychże środowisk wykazujących silne zapotrzebowanie na posiadanie wrogów, staram się nie określać siebie jako ateisty - ale to oczywiście tylko jeden z powodów. Zdecydowanie bardziej preferuję określenie "racjonalista".
Mieliśmy w Polsce wielkiego ateoznawcę i był nim prof. Andrzej Nowickii zdecydowanie warto do jego dorobku sięgać. (Mieliśmy też wielkiego wolnomyśliciela Michała Horoszewicza

>>>>PS. Jestem zdecydowanym antyfideistą (...)
>Fideizm jest reliktem dawnych czasów, a współcześnie co najmniej piramidalnym nieporozumieniem.
Tak, to bardzo starożytny relikt, ale nadal nader aktualny. W Polsce rosną nam zastępy świeżutkich fideistów, gdyż jest to na rękę i władzy i Kościołowi: www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,565416#w567002

>Zwalczanie tegoż oszołomstwa uważam za w pełni uzasadnione. Tylko proszę uważać na łatkę "wojującego antyfideisty".
A jeszcze takiej tu nie mam? To ciekawe? Sądzę, że jest tu grupa (na szczęście niebyt wielka), która przypisuje mi wszystko co najgorsze.

Pozdrawiam.

@@@
.

#54
24-02-2014 14:59
 Ocena 2 na 2
DEMONICON (4893 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi DEMONICON
Najzwyczajniej nie czuję się w żaden sposób przez całe swoje jeszcze nie dość długie życie z bogiem związany, więc po co mam się w to wczuwać.
Oczywiście polityka z bogiem powiązana to już zupełnie inny temat.

Pozdrawiam

#55
24-02-2014 15:54
 Ocena 2 na 2
Polspat (303 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi DEMONICON
>Istnieje zasadnicza różnica między "wyobrażenie nieistnienia boga", a "brak wyobrażenia istnienia boga".
Ateizm jest brakiem wiary w boga lub bogów. Skoro nie wierzę to po co mam wyobrażać sobie nieistniejącego boga lub co jest jeszcze bardziej kuriozalne wyobrażać sobie brak nieistniejącego boga. Dlaczego ateiści mają tłumaczyć się ze sposobu pojmowania świata? Teizm i ateizm będą istnieć obok siebie bez względu na próby udowadniania swoich racji bo to poglądy a nie tezy do udowodnienia.

#56
24-02-2014 18:53
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi SzanownyPan27
.
>Problem ludzi wierzących
Naprawdę ludzie wierzący mają problemy światopoglądowe? Oni na wszystko mają odpowiedź. Niech Pan poczyta sobie wypowiedzi pana "Worka kości", katolickiego inteligenta, doktoranta KUL-u.

>polega na tym, że w większości nie chcą poznać dowodów zebranych przez drugą stronę.
Naprawdę uważa Pan, iż jest to im do czegoś potrzebne? Ponadto nie lekceważyłbym tu wysiłków np. panów Brzostowskiego i Vancalara oni na prawdę tego zrozumieć nie potrafią.

>Szczątkowa wiedza na temat ewolucji, nie pozwala im przeprowadzać merytorycznej rozmowy,
Znowu Pan przesadza. Zamknął się Pan w swojej wieży mądrości i nie dostrzega bogactwa zewnętrznego świata. Już Panu polecałem portal nauka-a-religia, na którym znajdzie Pan sporo mądrych tekstów także kreacjonistów, którzy o Darwinowskiej teorii ewolucji sporo wiedzą. Wiedza naukowa nabiera obiektywnej wartości, gdy może być potwierdzona praktyką (doświadczeniem), ale mądrość rodzi się w dyskusjach i warto z ludźmi rozmawiać, to nie jest strata czasu.

Pozdrawiam.

@@@
.

#57
24-02-2014 16:29
 Ocena 1 na 1
DEMONICON (4893 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Polspat
>Ateizm jest brakiem wiary w boga lub bogów.

Ale to na jakich zasadach i z jakich przyczyn powstał w danym umyśle ateizm nie jest takie oczywiste.

>Skoro nie wierzę to po co mam wyobrażać sobie nieistniejącego boga lub co jest jeszcze bardziej kuriozalne wyobrażać sobie brak nieistniejącego boga.

Czy ktoś tu takiego czegoś oczekuje? JA na pewno nie.
Istnieją różnice w ludzkich umysłach i dlatego też będą istnieć różnice w odczuwaniu własnego ateizmu. Co i tak nie zmieni obiektywnej rzeczywistości. Poznałem wielu ateistów i jestem daleki od ujednolicania, bo nie da się ujednolicić drogi do poglądu pomiędzy otoczeniem, czy posiadaniem innych poglądów. Bardziej skłaniam się do zastanowienia jaki jest umysł ateisty, niż jaka jest logiczna, jedyna, prawdziwa definicja ateizmu. Ateizm ma być stałym elementem danego umysłu, ale umysł jest "zmienny", oscylujący pomiędzy możliwościami, nawet ten ateizm jest ciągany na różne strony. Sądzisz, że rozwadniam, ale fragment umysłowości nie jest cytatem z traktatu filozoficznego. Patrzymy na to z innej strony.

>Dlaczego ateiści mają tłumaczyć się ze sposobu pojmowania świata?

A mają? Ja się nie tłumaczę.

>Teizm i ateizm będą istnieć obok siebie bez względu na próby udowadniania swoich racji bo to poglądy a nie tezy do udowodnienia.

Skłonność do bycia w stadzie jako części stada i skłonność do mocnego indywidualizmu ciągle istnieją obok siebie.

Pozdrawiam

#58
24-02-2014 17:34
 Ocena 3 na 5
Piękny Lolo (2082 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi maniek1
>kretyn

Jestem jedną z tych kretynów.
Wierzę w Boga.
W przeciwieństwie do ciebie nigdy nie pozwoliłam sobie na ubliżanie ateistom z powodu ich niewiary.
Jeśli kogoś nazywam kretynem i dodając nawet, że parszywy, to dlatego, że jest parszywym kretynem.
Sam w sobie.
A jego wiara/niewiara nie ma dla mnie znaczenia, bo to dla mnie kwestia prywatna, intymna wręcz.
Ty zaś sobie pozwoliłeś obrażać wierzących ogólnie, bo ty z wyżyn swego ateizmu i racjonalizmu przemawiasz!
Wnoszę więc, że zanim skorzystasz z konsultacji bądź usług lekarza, prawnika, urzędnika, itd. sprawdzasz wpierw czy to czasem nie jest wierzący kretyn!
I musisz czuć ogromny dyskomfort, gdy ci się gdzieś spieszy, a kierowca MPK pewnie kretyn, a ty wsiąść musisz!

Ale co tam twój wpis!
Od 2008 roku naczytałam się tu epitetów pod adresem wierzących, że ho ho!
Ale zawsze mogę sobie stąd iść, czyż nie?
Chociaż ja o swojej wierze piszę od wielkiego dzwonu, w sytuacjach takich jak ta.
   

#59
24-02-2014 18:06
 Ocena 8 na 8
kika (1657 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Burnham

>I to mnie się właśnie w Polsce nie podoba, że istnieje postać o. Rydzyka, która jest znienawidzona przez niektórych właśnie z powodu jego bogactw. I co w tym złego, że jest bogaty i ma swoje imperium ? Skoro ludzie dają mu dobrowolnie pieniądze to ich sprawa co z tymi pieniędzmi robią.>

Ostatnio w prasie opisywano początki jego kariery i m.in. jak w czasie zagranicznej pielgrzymki zebrał w autokarze, od uczestników, po 100 euro na koszty organizacyjne, po czym zniknął.
Został za granicą.
Zajął się sprzedażą samochodów do Polski.Samochody te, deklarowane jako związane z kultem religijnym, były zwolnione z podatku.
Po powrocie do Polski zbierał pieniądze na ratowanie stoczni. Stoczniowcy nigdy tych pieniędzy nie otrzymali.
Dostawał pieniądze z budżetu, pomimo rozdziału kościoła od państwa.
A Ty się dziwisz, że go nie lubią?!

#60
24-02-2014 18:29
 Ocena 8 na 8
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
W odpowiedzi Piękny Lolo
.
Uważam ponad to, iż każdy kretyn, który uważa, że spotka (po własnej śmierci) zmarłą na raka babcię (w doskonałej kondycji), powinien sam utrzymywać przebiegłego szamana, któremu udało się ten (i wiele, wiele innych) nonsens w bezrefleksyjnym mózgu zaszczepić.
>>>>kretyn
>Jestem jedną z tych kretynów.
Nie uważam aby uczciwym intelektualnie było wyrywanie jednego słowa z całego zdania i odnoszenie się do tego pojedynczego słowa.

>Wierzę w Boga.
Ale pan Maniek tu pisze nie o wierzących w Boga, tylko o wierzących w spotkanie po śmierci babci.

>W przeciwieństwie do ciebie nigdy nie pozwoliłam sobie na ubliżanie ateistom z powodu ich niewiary.
Znowu, to nie tak pan Maniek nie nazwał pana Lolo kretynem tylko poleciał tak ogólnie po wierzących w spotkanie babci i takich ogólnych ubliżań ateistom, to w publicystyce religijnej to można ogrom spotkać.

>Jeśli kogoś nazywam kretynem i dodając nawet, że parszywy, to dlatego, że jest parszywym kretynem.
>Sam w sobie.
A jak jest kretynem sam dla siebie? Nazywa Pani kogoś kretynem tylko dlatego, że jest kretynem w istocie, a na jakiej podstawie Pani to wnosi, czy to też nie jest czysto subiektywną oceną.

>A jego wiara/niewiara nie ma dla mnie znaczenia, bo to dla mnie kwestia prywatna, intymna wręcz.
Szkoda, ale grupa która uważa religię za sprawę prywatną jest jeszcze mniejsza niż ateiści. Religia przy braku mojej zgody wdziera się do nawet najbardziej intymnych sfer mojej prywatności i mam prawo się bronić.

>Ty zaś sobie pozwoliłeś obrażać wierzących ogólnie, bo ty z wyżyn swego ateizmu i racjonalizmu przemawiasz!
Takie uogólnienie jest całkowicie intelektualnie przyjęte. Znacznie gorzej, gdy obraża się konkretną osobę, ale dla mnie żenadą jest przyjmowanie, że steki bzdur mądrzy ludzie piszą i uważam jednak, iż głupoty od głupców pochodzą.

>Wnoszę więc, że zanim skorzystasz z konsultacji bądź usług lekarza, prawnika, urzędnika, itd. sprawdzasz wpierw czy to czasem nie jest wierzący kretyn!
W większości wypadków nie jest to potrzebne, ale rzeczywiście we współczesnej Polsce ma to znaczenie aby nie trafić na wierzącego kretyna w sprawach, w których światopogląd ma znaczenie.

>I musisz czuć ogromny dyskomfort, gdy ci się gdzieś spieszy, a kierowca MPK pewnie kretyn, a ty wsiąść musisz!
To ma być argument? A na co? Co mi przeszkadza, że Stoch modli się do innego Boga niż modlił się Małysz, gdy obaj dla Polski medale zdobywają, ale gdyby kierowca nie chciał mnie zabrać do autobusu ze względu na mój światopogląd, to znaczenie już by miało i proszę nie udawać, że nie słyszała Pani o takich lekarzach, aptekarzach prawnikach, urzędnikach - prasa opisywała takich przypadków dużo.

>Ale co tam twój wpis!
>Od 2008 roku naczytałam się tu epitetów pod adresem wierzących, że ho ho!
Od 2006 roku naczytałem się tu epitetów pod adresem niewierzących, że ho ho!

>Ale zawsze mogę sobie stąd iść, czyż nie?
Tak, to otwarte forum, ale bardzo wartościowe i szkoda go opuszczać.

>Chociaż ja o swojej wierze piszę od wielkiego dzwonu, w sytuacjach takich jak ta.
Natomiast ja piszę sporo jestem filozofującym religioznawcą i mnie to interesuje. Stąd nawet ten wątek.

Pozdrawiam.

@@@
.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365