 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2012 11:47 | Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Racjonalizm Edyty Stein
3 na 3 | Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.
Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał: "Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."
W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)
Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"
W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.
W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.
W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Mam zdecydowanie więcej danych o Edycie, niż Ty o mnie.OK!  Ale czy dostatecznie dużo, żeby tworzyć takie psychologiczne wytłumaczenia jej ewolucji światopoglądowej?... |
#452 7 na 7 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | Ale co chcesz w to upchnąć? Jezusa, czy Sziwę? I dlaczego urodzenie w Polsce jest lepsze od urodzenia w Indiach? Marku, to by było mniej śmieszne, gdybyś nie upychał w to wszystko jednej z 40000 legend w które wierzą bezgranicznie różni nieszczęśnicy. Ale nawet, gdybyś był rzeczowy i uczciwy (czyli nie upychał Jezusa), wszystko wskazuje na to, że żadna z 40000 legend nie tłumaczy funkcjonowania mózgu lepiej niż nauka. |
#453 8 na 8 | grzmot (741 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Czy wykazano doświadczalnie, że zdeterminowane są wszystkie reakcje człowieka czy tylko niektóre?...  Doświadczalnie nie wykazano, że wszystkie reakcje są zdeterminowane (chociaż istnienie np. takich zjawisk jak marketing i reklama na to wskazuje  ). Doświadczalnie wykazano, że: a) wiele decyzji i akcji (które ludzie uznają za świadome) nie jest podejmowanych świadomie - od ruchu ręką, przez wybór obiadu po zmianę partnera seksualnego, b) można wpływać na człowieka, (zarówno fizycznie, bezpośrednio pobudzając tkankę mózgową, jak i tradycyjnie, z mniejszą skutecznością) wywołując konkretną reakcję, o której człowiek pobudzony twierdzi, że była jego indywidualną, świadomą decyzją. Oczywiście nie możemy mówić o prostym determinizmie pozwalającym przewidzieć dzisiaj, co dowolny człowiek będzie robił jutro w każdej minucie. Za dużo zmiennych. Jednak statystycznie, wiele modeli się sprawdza. Sprawdza się (mniej więcej) mechanizm wychowywania potomstwa - dzieci zachowują się podobnie do rodziców, na całym świecie - czy one wszystkie chcą się tak zachowywać? |
#454 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Damasio pisze o emocjach. A to zupełnie inny temat.Tylko o emocjach? www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,28#w517028www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,28#w517052Nie warto opierać się tylko na tym co inni opowiadają. Warto poznawać samemu. > >>>Dla mnie człowiek, który kieruje się w swoich badaniach światopoglądem, a nie naukową metodologią, to ideolog, a nie uczony i nie ma znaczenia czy nazywa się on Miczurin, Peacocke, czy McGrath.> Czy Dennett...  Nie, zdecydowanie nie, gdyż Dennett to znakomity filozof opierający swój dorobek na nauce Daniel_Dennett, a jak napisał A. J. Ayer napisał: Filozofia różni się od innych dziedzin humanistyki czy nauk ścisłych nie tyle swoim przedmiotem, ile metodą. Filozofowie formułują twierdzenia, w swoim mniemaniu prawdziwe, i zawsze wysuwają argumenty służące do obrony własnych teorii i do obalenia teorii innych filozofów. Cenię sobie Dennetta jako współczesnego filozofa ogromnie, głównie za to, że opiera swoje twierdzenia na najbardziej aktualnym dorobku nauki, a nawet więcej on bezpośrednio uczestniczy w jego tworzeniu, ale Dennett jest głównie filozofem (przyrodoznawcą), a nie uczonym przyrodnikiem. Miłego dnia. @@@ . |
#455 9 na 9 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | Bo ja wiem, trudno to zmierzyć, najlepszy byłby wehikuł czasu. Ale jak Ty sobie pozwoliłeś na swoją interpretację, to ja pozwoliłem sobie na swoją. Uważam, że moje spostrzeżenia są trafniejsze, chociaż głowy nie dam. A Twoje są naciągane pod wymyśloną i miłą Tobie teorię. Zakładasz na początku superracjonalność osoby żyjącej przed stu laty, a ja Ci pokazuję, że fakty z jej życia sugerują nadpobudliwość emocjonalno-uczuciową, którą w życiu i relacjach się kierowała (czy raczej, za którymi podążała). Jestem sceptyczny co do Twojego pierwotnego założenia, czyli takiego prostego/miłego Tobie wyobrażenia sobie Edyty. Życie i ludzie są zwykle złożeni, pogmatwani i w mniejszym lub większym stopniu emocjonalni przez co też często irracjonalni. Twoje sportretowanie Edyty od razu mi podpadło, bo pochodziło z Twojej wyobraźni i dokonałeś swojej projekcji na jej osobę dla potrzeb założonego tematu. Wystarczyło tylko trochę się przyjrzeć, żeby zobaczyć znacznie bardziej skomplikowaną, złożoną, życiową historię i żywych, skomplikowanych, pogmatwanych ludzi zamiast Twojej prostej i jednoznacznej charakteryzacji stworzonej dla własnej potrzeby. |
#456 7 na 7 | Artur@R (7115 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Damasio pisze o emocjach. A to zupełnie inny temat.<Czyżby, ignorancie? Skoro po lekturę książek Damasio nie chcesz sięgnąć, leniu - to choć tytuły przeczytaj:  
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody." |
#457 8 na 8 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Różnica zdań dotyczyła tutaj tego, czy neurobiologiczne "wyjaśnienie" wolnej woli, jaźni i doświadczeń duchowych to UDOWODNIONA TEZA czy też NIEUDOWODNIONA HIPOTEZA. Cieszę się, że się zgadzamy, że mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem.Ja już Ci kiedyś napisałem, że potrafisz być bardzo sceptyczny. Dlaczego jednak stosujesz ten sceptycyzm względem coraz to bardziej koroborowanych hipotez naukowych, a nie względem coraz to bardziej obalanych (od dawna zmuszonych do wycofywania się do bezpiecznej dziedziny metafor) treści religijnych, to już jest tajemnicą Twojego umysłu.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#458 6 na 6 | maceox (6766 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >Pozostaje pytanie, czy istnieje możliwość poznania owego świata duchowego poprzez umysł. Nawet jeśliby przyjąć, że nauka nie wykazała ponad wszelką wątpliwość, że wszelka aktywność umysłowa jest funkcją mózgu,> Oczywiście nie wykazała.Nie jestem ekspertem, ale tak na oko sądzę, że stopień tego niewykazania jest mniej więcej taki sam, jak niewykazanie prawdziwości darwinowskiej teorii ewolucji, albo jak niewykazanie hipotezy wielkiego wybuchu. > >przy założeniu, że istnieje jeszcze miejsce dla duszy, wówczas i tak nie mamy żadnej możliwości odróżnić tego rodzaju "duchowej" aktywności umysłu od jego aktywności normalnej, o której wiemy, że pochodzi z mózgu. Po prostu nie wiemy co dokładnie miałoby być tą duszą, ani jak by się to miało odróżniać od zwykłej świadomości, tej związanej z mózgiem.> Próba badania spraw duchowych od strony fizjologii mózgu faktycznie wygląda beznadziejnie.Polecam niedawnego linka od liliac - będziesz wiedział, o którego chodzi. Ale nawet, gdybyś miał tu rację - to co z tego? Sądzę, że odkąd można mówić o homo sapiens - a więc również przy nieomal zerowej wiedzy naukowej - człowiek ma możliwość postawy sceptycznej wobec tego, czego nie wie - czego nie doznał doświadczalnie. Dlatego też postawy scepetyczno-poznawcze (a zatem i ostatecznie ateistyczne) spotykane są w całej ludzkiej historii, nawet ponad 2000 lat temu. Do sceptycyzmu nawet wiedza naukowa nie jest potrzebna. Wystarczy tylko Twoje pięć zmysłów, rozum i pytanie - co wiem na pewno, co z dużym prawdopodobieństwem, a co jest niesprawdzone? > Rozumiem, że analizy fenomenologiczne kwestii duchowych nie wydają Ci się dostatecznie przekonujące?...Ja bym jednak odróżnił fenomenologię - jako całkiem ciekawy (aczkolwiek de gustibus...) nurt filozoficzny - od pytania o istnienie niematerialnego świata duchowego, o którym tu rozmawialiśmy. Ten drugi to czysta spekulacja - choć działająca na emocje.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego |
#459 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Nie istnieje naukowe wyjaśnienie neurobiologicznego mechanizmu takich fenomenów jak np. doświadczenie wolnej woli, jaźń czy doświadczenia duchowe - nikt nie stworzył neurobiologicznej teorii wyjaśniającej, jak te fenomeny powstają pomiędzy różnymi obszarami mózgu, obwodami neuronalnymi i neuroprzekaźnikami.Rozumiem, iż Pan proponuje lepsze wyjaśnienie tych mechanizmów poprzez istnienie "duszy"? Biblia i Ojcowie Kościoła.
Biblia 4 razy wspomina o duszach (heb. nephesh) potrafiących się poruszać zwierząt. W tradycji biblijnej wyróżniano 4 aspekty:
Basar, czyli miękkich częsci ciała, ale tych jego części, które nie mają związku z układem kostnym, a więc mięśni, ścięgien itd. Określa człowieka nie jako odrębną osobę, lecz w związku z innymi ludźmi [por. Rdz 2,23] Leb, czyli serce, siedlisko uczuć i pragnień, wymieniane w Biblii 3 razy częściej niż nefesz. Nefesz, żądza życia, witalność, głód, pragnienie, związana z krwią, utożsamiana z duszą. Ruah, tchnienie lub wiatr, siła życiowa, duch.
Tchnienie - "oddech" (heb. ruah) - ożywia Adama, który staje się "żywą duszą". Śmierć to utrata ducha, a nie duszy.
W Starym Testamencie oddychanie jest symbolem życia. Metaforycznie: głód duszy, pragnienie duszy, zadowolenie duszy.
* * * * *
Ojciec Kościoła Tertulian w traktacie "O naturze duszy" (ok. 200 roku) napisał: Dusza "nie może być niczym innym jak substancją cielesną", skoro cierpi w Hadesie. Dusza ma charakter prosty, jest jednorodna. Duch nie może być różny od duszy, której funkcją jest ożywianie ciała i oddychanie. Nie można sobie wyobrazić człowieka pozbawionego ducha lecz nie pozbawionego duszy lub odwrotnie. Umysł (gr. nous) to funkcja duszy, aparat poznawczy,kontrolujący ciało.
Skąd bierze się dusza? Musi zostać stworzona z ciałem lub - jak sądził Tertulian - powstać w naturalny sposób razem z ciałem; ta doktryna nazywa się traducjanizmem. Teoria ta potępiona została przy końcu V wieku.
Św. Grzegorz Cudotwórca (3 w): dusza porusza materię, na którą nie działają siły. Dusza daje ciału życie, czyli ruch, działa wszędzie w całym ciele, jest substancją prostą. Odwaga i prawość to cechy duszy, nie mają fizycznych własności, dusza jest więc bezcielesna, niepodzielna, prosta, nieśmiertelna. Dusza jest rozumna, posiada intelekt, dzięki czemu stworzyła sztuki. Tak więc już w trzecim wieku zaczęto argumentować, że dusza nie może być materialna.
Święty Augustyn (354-430): zmodyfikowane idee Platona. Dusza jest niematerialna, Bóg daje ją w jakimś momencie zarodkowi (zwykle sądzono, że w momencie pierwszych samodzielnych ruchów zarodek musiał już mieć duszę). Hebrajski termin ruach oznacza oddech, ducha lub inspirację. Inteligencja lub umysł (nous) jest Boską emanacją, psyche jest emanacją nous, a materia emanacją psyche. Dusza stoi wyżej od ciała, więc to ciało znajduje się w duszy, a nie odwrotnie. Św. Augustyn wyznawał sprzeczny pogląd, że jednocześnie wszechmoc Boża z góry określa, która dusza będzie zbawiona (teoria łaski), a jednocześnie wolna wola pozwala na wybór grzechu lub jego odrzucenie. [...]
Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274) to najważniejszy scholastyk. Suma Teologiczna Św. Tomasza była bliska koncepcjom Arystotelesa. Neotomizm, od końca XIX wieku silny nurt w filozofii chrześcijańskiej. Dusza to "akt pierwszy ciała uorganizowanego, zdolnego do wykonywania czynności życiowych", zasada jestestw ożywionych umożliwiająca im wykonywanie funkcji życiowych. Ruchy, np. wzrost roślin i ruchy zwierząt, to przejaw działania duszy.* * * * * Krytyka pojęcia duszy i ducha
Problem z pojęciem duszy:
rozumienie duszy jako substancji prowadzi do wielu problemów; jeśli dusza to pojęcie abstrakcyjne, zasada organizacji, to jest z egzystencjalnego punktu widzenia mało interesująca;
Dusza jako substancja to koncepcja dawno odrzucona, bezpłodna w obliczu wiadomości na temat mózgu i zachowania, neuropsychologii i chorób psychicznych. Dusza jako funkcja mózgu wynikająca z jego organizacji ma sens jedynie metaforyczny.
Dusze św. Tomasza mają się tak do umysłu jak fizyka Arystotelesa do obecnej. Scholastycy przypisywali duszę wszystkiemu co się rusza, w tym planetom i gwiazdom. Ogień porusza się podobnie jak organizmy biologiczne, zasada jest taka sama - chemiczne procesy spalania.
Po co dusza? Kiedyś była łatą na naszej niewiedzy i wiele osób nadal chce używać w ten sposób koncepcji duszy. Pierwotną funkcją duszy była animacja ciała i jego wzrost. Czy pozostały jakieś funkcje które można duszy przypisać? Jako zasada organizacji nie odnosi się do emocji, wrażeń, skojarzeń, poczucia tożsamości, władze duszy są więc funkcjami mózgu.[...]
Po kilku tysiącach lat spekulacji nadal brak jest najmniejszego postępu w rozumieniu natury duszy. Brak jest egzystencjalnych relacji niematerialnej duszy do naszego poczucia tożsamości: idealny niematerialny umysł, który wie i pamięta, nie ma nic wspólnego ze mną, zapominającym i cierpiącym. Mogę się utożsamiać ze swoim mózgiem i całym organizmem, bo to jego sprawność decyduje o tym, jak przeżywam swoje bycie w świecie.
* Zdolność do odczuć implikuje zmiany. Dusza jako substancja prosta nie może więc mieć subiektywnych wrażeń i odczuć.
* Oddziaływanie bytów materialnych i niematerialnych jest problemem neoscholastyki podobnie jak było 1000 lat temu.
* Pytanie "Co się ze mną stanie po śmierci" implikuje, że "mną" jest niematerialna dusza, ale wiemy, że funkcje poznawcze i afektywne, jak i poczucie tożsamości, to funkcje mózgu, który się rozkłada (szczególnie widać to w różnych demencjach).
* Nasza tożsamość się zmienia, o jakim więc ja, które miałoby przetrwać, mówimy? W wieku lat 5, 10, 20, czy rok po diagnozie Alzheimera (w końcowej fazie jaźń się rozpada)? (Z wykładów prof. Włodzisława Ducha.) Miłego dnia. @@@ . |
#460 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
Jacku, niczego nie chcę "upychać" - rozmawiamy o tym, co jest prawdą, a co nie i z jakim prawdopodobieństwem. I nie rozmawiamy w tym wątku o prawdziwości chrześcijaństwa - o tym rozmawialiśmy w innych wątkach (np. "Grobowa historyczność"). Od badania mózgu są nauki przyrodnicze - to "oczywista oczywistość". Ale my tu nie mówimy o mózgu, tylko o jaźni, wolnej woli i doświadczeniach duchowych oraz o tym, że niektórzy bezpodstawnie twierdzą, że fenomeny te nie istnieją lub są tylko wytworem mózgu. |
#461 9 na 9 | Ania. (14138 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > Od badania mózgu są nauki przyrodnicze - to "oczywista oczywistość". Ale my tu nie mówimy o mózgu, tylko o jaźni, wolnej woli i doświadczeniach duchowych oraz o tym, że niektórzy bezpodstawnie twierdzą, że fenomeny te nie istnieją lub są tylko wytworem mózgu.A na jakiej podstawie można powiedzieć czym są i czy są czymś więcej niż wytworem mózgu? Fenomen to również proces. Aktywność mózgu bywa określana różnymi słowami. Świadomość jest procesem, aktywnością mózgu. Samoświadomość również. Jaźń - czymże innym? Czy to oburzająca teza? Podaj inną, alternatywną, lepiej udokumentowaną. |
#462 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | . > niektórzy bezpodstawnie twierdzą, że fenomeny te nie istnieją lub są tylko wytworem mózgu.Czy można bardziej racjonalnie uargumentować (na podstawie dorobku nauk przyrodniczych), że te "fenomeny" (o ile istnieją?) są tylko wytworem mózgu. Czy można bardziej bezpodstawnie (w oparciu tylko o własną wiarę) twierdzić, iż jest inaczej. Przecież Pan ewidentnie tu dowodzi, iż z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Cała racjonalna argumentacja spływa po Panu jak woda po kaczce, albowiem nikt Pana nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Pan wierzy inaczej. Koniec i kropka.* * * * * * * To wszystko jest zupełnie jasne, ale bardzo mnie interesuje - po co wszedł Pan na nasze forum i dlaczego Pan z nami dyskutuje? Jaki tego jest cel i jakie Pan odniósł z tej dyskusji zyski. Moim zyskiem jest weryfikacja posiadanej wiedzy i jej uzupełnianie oraz wprawki w komunikatywnym przekazywaniu jej innym. Korzystam tu z dużej wiedzy i mądrości wielu forumowiczów, a więc permanentnie się uczę i modyfikuję swoje poglądy. Udział w tym forum racjonalistycznej inteligencji przynosi mi wymierne korzyści, ale co to daje Panu? Nie wiem?
Miłego dnia. @@@ . |
#463 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein | > >Damasio pisze o emocjach. A to zupełnie inny temat.> Tylko o emocjach?> www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,28#w517028> www.racjon(*).php/s,511985/z,0/d,28#w517052Cytuję za Panem: Cytat:Jako badacz, dr Damasio interesuje się głównie neurobiologią umysłu, szczególnie zaś systemami neuronalnymi odpowiedzialnymi za pamięć, język, emocje i podejmowanie decyzji. Panie Andrzeju, neurobiologia pamięci, języka, emocji i podejmowania decyzji to w ogóle nie są kontrowersyjne tematy. Kontrowersje zaczynają się, gdy mówimy o jaźni, wolnej woli, duszy i doświadczeniach duchowych. > Dennett to znakomity filozof opierający swój dorobek na nauce Daniel_Dennett, a jak napisał A. J. Ayer napisał: Filozofia różni się od innych dziedzin humanistyki czy nauk ścisłych nie tyle swoim przedmiotem, ile metodą. Filozofowie formułują twierdzenia, w swoim mniemaniu prawdziwe, i zawsze wysuwają argumenty służące do obrony własnych teorii i do obalenia teorii innych filozofów. > Cenię sobie Dennetta jako współczesnego filozofa ogromnie, głównie za to, że opiera swoje twierdzenia na najbardziej aktualnym dorobku nauki, a nawet więcej on bezpośrednio uczestniczy w jego tworzeniu, ale Dennett jest głównie filozofem (przyrodoznawcą), a nie uczonym przyrodnikiem.Koncepcje Dennetta spotkały się z krytyką nawet w pismach lewicowych: Leon Wieseltier w "The New Republic" określił książkę Dennetta jako płytką, samochwalną, bełkotliwą oraz ocenił, że koncepcje Dennetta oznaczają w ostatecznym rozrachunku odrzucenie filozofii. (recenzja książki Breaking the Spell: Religion as a Natural Phenomenon z 19 lutego 2006: www.nytime(*)wieseltier.html?pagewanted=all). |
#464 1 na 1 Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> Świadomość jest procesem, aktywnością mózgu. Samoświadomość również. Jaźń - czymże innym?> Czy to oburzająca teza?Już o tym mówiliśmy: nie, to nie jest "oburzająca teza"  - to jest tylko NIEUDOWODNIONA HIPOTEZA. |
Marek Bielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Odp: Racjonalizm Edyty Stein |
> >niektórzy bezpodstawnie twierdzą, że fenomeny te nie istnieją lub są tylko wytworem mózgu.> Czy można bardziej racjonalnie uargumentować (na podstawie dorobku nauk przyrodniczych), że te "fenomeny" (o ile istnieją?) są tylko wytworem mózgu.Jeżeli te fenomeny byłyby rzeczywiście wytworem mózgu, to oczywiście można by było to "bardziej racjonalnie uargumentować" - mianowicie tak, jak się to czyni ze wszystkimi innymi udowodnionymi tezami z zakresu nauk przyrodniczych. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|