 |
Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-02-2014 15:17 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii
27 na 27 | . Świętej pamięci forumowiczy - pan Zbysław Śmigielski wyraził kiedyś takie zdanie: "Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii" i to zdanie pan Niestadny wczoraj (22.02) uzupełnił: Ech, to były czasy... Ateistyczne mohery/ateooszołomstwo nie doszło jeszcze do głosu a wytwór ludzkiej wyobraźni o nazwie "Bóg" nie był głównym tematem na Racjonaliście.A pan Klapacjusz dzisiaj uzupełnił akapitem pana Śmigielskiego podsumowującym jego wątek: "A może zajęlibyście się racjonalizmem?!"W tym wątku zanotowano ponad 200 wypowiedzi. Oceniam, że mniej, niżeli 30 to wypowiedzi "na temat". Resztę stanowią "przebłyski geniuszu" domorosłych gadaczy, plotących byle co o byle czym. Zastępujących wiedzę - niewiele wartymi poglądami. Za to zgodnymi z tak zwaną demokracją, co oznacza, że każdemu wolno wszystko.Pan Sobieski20 zaś pyta: Co to znaczy wojujący ateista?? Czy ktoś kto publicznie mówi że bóg to urojenie jest już wojującym ateistą? A jeśli otwarcie mówi że krasnoludki są tylko w bajkach to też jest Wojującym krasnoludkowym ateistą? Red. Mariusz Agnosiewicza ostatnio nam zadeklarował: Chcę to zmienić. Racjonalista popierając ideę państwa świeckiego nie może ograniczać się do nic nie wnoszącej nawalanki do kościół, kler i klerykałów. Będę mocno promował pogłębione rozumienie racjonalizmu, dotykające istoty współczesnych problemów społecznych a nie problemów z bogiem. Mówi się często że nikt tak intensywnie nie dyskutuje o bogu jak ateiści i coś w tym jest. Ale tak być nie musi, nie powinno. Nasze problemy są realne i chciałbym, abyśmy nimi się zajmowali., ale muszę przyznać, iż w kontekście jego życiowego dorobku tej deklaracji nie rozumiem. Już łatwiej mi zrozumieć atakującego racjonalizm światopoglądowy pana Elaspa. Red. Agnosiewicz napisał: Racjonalista po odejściu Małgorzaty i Andrzeja z pewnością obciążony będzie moimi wadami, moim stylem myślenia. Mogę jednak zapewnić, że Racjonalista nie będzie ograniczony moimi poglądami. Racjonalista nie będzie się ograniczał do tego, co odpowiada mnie i moim przekonaniom, czy mojej wizji racjonalizmu. Chcę, by portal był wielogłosowy. Chcę, by było w nim miejsce dla różnych nurtów wolnej i rozumnej myśli. Mam dziś na to dostatecznie dużo pokory.
Jeszcze nigdy nie przeczytałem tak wiele w swoim życiu, jak w mijającym roku. Otwarło to przede mną nowe horyzonty i znacznie lepszą umiejętność przyznawania się do błędów. Mówiłem już o tym w przeszłości, że kształt Racjonalisty to dzieło interaktywne: tworzą go redaktorzy w interakcji z czytelnikami. Ja sam czuję się tworem wspólnoty wirtualnej skupionej wokół Racjonalisty. Wiele mediów wychodzi do odbiory ze ściśle określoną agendą. Racjonalista był projektem wspólnego poszukiwania prawdy, wspólnego rozwijania własnego światopoglądu opartego na krytycznej myśli i racjonalnym argumentowaniu. Kiedy w 2000 roku opublikowałem swe pierwsze krytyczne myśli dotyczące instytucji Kościoła katolickiego, nie miałem jeszcze pojęcia, że strona ta stanie się ateistycznym centrum krytyki religii jako takiej. Wynikło to dopiero z twórczej interakcji z czytelnikami. Później Racjonalista z tematyki stricte religioznawczej zaczął wychodzić ku innym tematom. Proces ten cały czas uważam za żywy i twórczy. www.racjonalista.pl/kk.php/s,9511 Ale interpretacje tego wywodu mogą być przeróżne Racjonaliści moim zdaniem powinni się zdecydowanie różnić od religiantów, a religiant według słownika języka polskiego, to bigot, dewot, człowiek przesadnie gorliwy w wierze i praktykach religijnych. "Teista - religiant" definiuje swojego boga, personifikuje go, i dobiera sobie jakiś zestaw wierzeń. Skoro czysty teista tego nie robi to jakie konsekwencje w życiu codziennym ten światopogląd rodzi? Czy jest to tylko intelektualna spekulacja? Nie istnieją żadni "czyści teiści", tak jak nie istnieją "czyści ateiści". Wszyscy w miarę naszych możliwości poszukujemy sensu naszego istnienia. Czy ateistą może być osobą wierząca?Zdecydowanie tak! Można wierzyć, że Bóg jest i można wierzyć, że Boga nie ma. Można wyznawać bogów transcendentalnych i w bogów ziemskich. Żadna z tych wiar nie jest nawet odrobinę lepsza od drugiej. Tak, jak z powodu samego przekonania teizm-ateizm nie wynika mądrość określonego człowieka. Dlatego ja wielokrotnie tu powtarzam, że nie jestem ateistą tylko naturalistą ontologicznym i opieram swój światopogląd na sceptycyzmie naukowym. Skomplikowane? Może trochę, ale warto do tego dość, aby odrzucić wszelki fideizm. Muszę przyznać się bez bicia, że jakoś wcale nie bolą mnie epitety: "wojujący ateista", "antyklerykał", "bezbożnik", "fanatyk niewiary", a śmieszy przypisywanie sobie postawy agnostycznej, czy też oportunizm koncesjonowanych ateistów, którzy grzecznie trzymają się miejsca przez Kościół im wyznaczonym. Wojujący ateista, bezbożnik i fanatyk niewiary. Bogusławski.PS. Jestem zdecydowanym antyfideistą, a wierzyć można naprawdę we wszystko. Najgorszą jest zaś ślepa wiara w jedynosłuszność własnych przekonań. Tylko konieczność przedstawiania racjonalnych argumentów na całość swoich twierdzeń może nas bronić przed własną głupotą. Pozdrawiam. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..#601 -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
Oto jak odpowiedzieć, żeby nie odpowiedzieć. No, ale co Panu innego zostało, jak nie wymigiwanie się. Najlepiej zwalić wszystko na pytającego (śmie pytać = śmie egzaminować; egzaminuje, bo inni, co pytali, egzaminowali), a przy okazji obrazić. Widzę, ze dodał Pan pytanie, mające odwrócić bieg rozmowy, skierować ją na boczny tor. Odpowiadam: niech Pan weźmie którąkolwiek z moich wypowiedzi, których adresatem jest p. Setarkos, którego chłodny i przemyślany racjonalizm polecam Panu jako wzór do naśladowania. Pytanie nie narusza Pana prywatności, ani nie dotyczy jakichkolwiek wrażliwych danych, a przy tym wiąże się z kwestią ograniczeń intelektualnych. Przecież nie pytam Pana ani o stan konta, ani o liczbę kochanek. Mogę Panu powiedzieć, że znam co nieco język angielski, niemiecki, co nieco łacinę i odrobinę rosyjskiego (spora część literatury szachowej jest właśnie tym języku, a interesuję się szachami znacznie bardziej niż jakimś tam racjonalizmem i fideizmem). Więcej języków nie znam - cóż, takie są moje ograniczenia intelektualne, o których Pan z taką lubością się rozpisuje. No a jak to wygląda u Pana, jeśli wolno zapytać? |
#602 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | . > Oto jak odpowiedzieć, żeby nie odpowiedzieć. No, ale co Panu innego zostało, jak nie wymigiwanie się. Najlepiej zwalić wszystko na pytającego (śmie pytać = śmie egzaminować; egzaminuje, bo inni, co pytali, egzaminowali), a przy okazji obrazić.Szanowny Panie, już co najmniej kilkakrotnie ewidentnie udowodniłem Panu głupotę, kłamstwa i matactwa, jeszcze ani razu Pan się nie wycofał i nie przeprosił, tylko zawsze szedł w zaparte. Natomiast Pan zupełnie nie odnosząc się do moich wypowiedzi już wielokrotnie próbuje mnie w różnych tematach egzaminować. Gdyby pytanie było na temat, od kogoś z kim można rozmawiać, to odpowiedziałbym prawie na każde. > Widzę, ze dodał Pan pytanie, mające odwrócić bieg rozmowy, skierować ją na boczny tor.Nie, proszę Szanownego Pana, tylko nie mam zamiaru odpowiadać na Pańskie chamskie pytania zupełnie nie mające związku z meritum. Nie mam zamiaru z Panem dyskutować, gdyż Pan zupełnie nie rozumie czym jest dyskusja i nie potrafi Pan nawet rozmawiać. W każdym razie mnie się jeszcze ani jedna rozmowa z Panem nie udała. > Odpowiadam: niech Pan weźmie którąkolwiek z moich wypowiedzi, których adresatem jest p. Setarkos,Czy jest to jakakolwiek odpowiedź, czy znowu kręcenie? Może Pan go lepiej przekonuje, może Pana lubi, ale najlepiej to gdyby sam się wypowiedział. Z tym, że ja pytałem o Pańskie wypowiedzi, a nie pana Setarkosa, którego teksty znam i cenię. > którego chłodny i przemyślany racjonalizm polecam Panu jako wzór do naśladowania.Znowu mnie Pan poucza. Skąd w Panu takie zadufanie? Moim zdaniem - tylko z bezdennej głupoty może ono wypływać. (Bardzo proszę o kilka postów, gdzie Pan przyznał panu Setarkosowi rację, to uwierzę, że jego "chłodny i przemyślany" sposób argumentacji - w rozmowach z Panem jest skuteczniejszy od mojego.)> Pytanie nie narusza Pana prywatności, ani nie dotyczy jakichkolwiek wrażliwych danych, a przy tym wiąże się z kwestią ograniczeń intelektualnych.Zdecydowanie jest chamskie i niemerytoryczne, to już wystarcza, aby nie można było Pana traktować poważnie. Świadczy ono tylko o Pańskiej głębokiej bezradności w próbach poważniejszej rozmowy i możliwościach znalezienia sensownych argumentów. > Mogę Panu powiedzieć, że znam co nieco język angielski, niemiecki, co nieco łacinę i odrobinę rosyjskiegoNo i co z tego? "Michał Korybut Wiśniowiecki władał podobno ośmioma językami, oprócz polskiego zapewne były to język rosyjski, łacina, niemiecki, francuski może angielski. W każdym bądź razie w żadnym z nich nie miał nic ciekawego do powiedzenia, będąc zupełnym zerem jak go określił Władysław Konopczyński".Mnie ewentualnie interesuje co Pan ma tu do powiedzenia w języku polskim obowiązującym na naszym forum, a Pan pisze: interesuję się szachami znacznie bardziej niż jakimś tam racjonalizmem i fideizmem.Czyli - jak Pan sam pisze - wypowiada się Pan tu od ponad roku autorytatywnie w tematach, o których nie ma Pan zielonego pojęcia. Ze mną jest zupełnie jest odwrotnie - staram się nigdy nie pisać o sprawach przeze mnie dobrze nie przemyślanych i w poważnych źródłach nie zweryfikowanych. O szachach to sobie Pan ze mną nie pogada. > No a jak to wygląda u Pana, jeśli wolno zapytać?Dokładnie tak, jak wynika z moich postów. Polecam parę z 70 moich wątków. www.racjonalista.pl/forum.php/s,562660www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465www.racjonalista.pl/forum.php/s,531808www.racjonalista.pl/forum.php/s,518799Jest też tu parę tysięcy wypowiedzi, których się nie wstydzę - w tematach, w których dysponuję wiedzą - w innych wątkach, a Pan czym tu się może pochwalić? Stałymi pyskówkami na udry na udry nawet z profesjonalistami w swoich dziedzinach. Wiedza u Pana, na każdy z poruszanych tu tematów, jest niewielka, ale Pańskie zacietrzewienie w stosunku do Pańskiego poziomu intelektualnego jest odwrotnie proporcjonalne. Krętactwa, matactwa i głupi upór nawet tam, gdzie ewidentnie udowodniono Panu brak sensownej argumentacji, a co za tym idzie jakiejkolwiek racji. Może zamiast obrzucania mnie oskarżeniami bez pokrycia i prymitywnymi epitetami poczytałby Pan trochę literatury - nawet tej "popularyzatorskiej i po polsku", nawet tej z KS-ami przy nazwiskach autorów - aby miał Pan cokolwiek sensownego do powiedzenia w tematach, w których tak autorytatywnie zabiera Pan głos i swoje nieprzemyślane poglądy stara się innym narzucić. O czym chciałby Pan jeszcze ze mną porozmawiać? O moim wykształceniu? O moich publikacjach? O mojej znajomości języków? A gówno to wszystko Pana ma prawo obchodzić! Oczywiście sam mocno ubolewam nad swoją niewiedzą i niedostateczną sprawnością intelektualną, także nad niedostateczną znajomością obcych języków, a nawet i polskiego, ale są to tylko moje problemy - zupełnie nie mające związku z meritum rozmów, które tu prowadzę. Swój poziom intelektualny reprezentuję w swoich wypowiedziach i jakoś na Pańskim tle on się tu ogromnie tu broni. Forumowicze mnie czytają, odpowiadają i plusy klikają. Gdy się to Panu nie podoba, to przenieś się Pan na bardziej optymalne dla Pana, tam gdzie lepiej Pańskie mądrości zostaną zrozumiane i odebrane. Miłego dnia. @@@ . |
#603 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
> W kontekście tej sprawy użyto gdzieś słowa "zaproszenie" i bardzo słusznie, a np. w rozmowie bezpośredniej taką autoprezentację nawet niegrzecznie byłoby zignorować.Niestety wykazujesz tu złą wolę i w tej sytuacji zupełnie mnie nie dziwi, że masz złe doświadczenia z moderacją. > Więc właściwie zagłębiający się w temat Elasp postąpił nawet po dżentelmeńsku.Elasp po dżentelmeńsku. To rozmawiaj sobie z nim. Ja na razie dziękuję. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > Niestety wykazujesz tu złą wolęUważasz, że kupiłeś moją opinię? > zupełnie mnie nie dziwi, że masz złe doświadczenia z moderacjąErgo: wyrażanie własnego zdania jest zadzieraniem z moderacją. |
#605 6 na 6 | maceox (6766 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > Pytanie nie narusza Pana prywatności, ani nie dotyczy jakichkolwiek wrażliwych danych, a przy tym wiąże się z kwestią ograniczeń intelektualnych. Przecież nie pytam Pana ani o stan konta, ani o liczbę kochanek. Mogę Panu powiedzieć, że znam co nieco język angielski, niemiecki, co nieco łacinę i odrobinę rosyjskiego (spora część literatury szachowej jest właśnie tym języku, a interesuję się szachami znacznie bardziej niż jakimś tam racjonalizmem i fideizmem). Więcej języków nie znam - cóż, takie są moje ograniczenia intelektualne, o których Pan z taką lubością się rozpisuje.> No a jak to wygląda u Pana, jeśli wolno zapytać?Przepraszam, że się wtrącę, ale jeśli przyjmiemy zaproponowane przez Pana tu kryterium siły intelektu, to ja przy Panu jestem gigantem. Szkoda tylko, że uważam to kryterium za całkiem idiotyczne, gdyż gdy porównać do liczby języków mówionych na całym świecie, to obydwaj nie znamy około (conajmniej) 6000 języków, a więc ostatecznie jesteśmy tu podobnie ograniczeni w skali globalnej. W kraju, w którym mieszkam co drugi pompiarz na stacji benzynowej i prawie każda kelnerka - naprawdę nie przesadzając - zna tyle języków co ja, a niektórzy nawet więcej. Ponadto ja akurat nie znam języka miejscowego, więc ostatecznie jestem tu - całkiem słusznie zresztą w tym kontekście - uznawany za niekulturalnego ignoranta. Po prostu nie mam czasu, żeby uczyć się tego języka, choć wiem, że to głupia wymówka. Nieco mniej głupią jest ta, że tu wszyscy dookoła potrafią się ze mną dogadać w tych językach, które znam. Z własnego doświadczenia uważam, że Polacy wcale nie najgorzej radzą sobie z językami obcymi. Niemcy są może trochę lepsi w tym zakresie, ale tylko wykształceni. Natomiast Francuzi i Hiszpanie nie znają języków obcych prawie w ogóle, o Anglikach, i - już w ogóle - Amerykanach nie wspominając nawet. Natomiast tylko Polacy mają na tym tle (tak jak i w ogóle na tle zwłaszcza "zachodniej" zagranicy) poważne kompleksy, o czym ewidentnie świadczy również Pański post. ________________________________________________________________________________________ |
#606 1 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
Czy naprawdę trzeba dorabiać całą filozofię do prostego i naturalnego pytania o znajomość języków obcych? Wszystko można zrelatywizować, tylko nic już z tego potem nie wynika. Nie lepiej (i nie uczciwiej intelektualnie - coś pisał Pan ostatnio o tym!) powiedzieć po prostu, że p. Bogusławski nie zna żadnego języka obcego? Skoro Anglicy i Amerykanie nie znają, to chyba żaden wstyd. Nie moje pytanie, ale ewidentne kluczenie Bogusławskiego dowodzi kompleksów na tym punkcie i wskazuje zresztą, że prawdziwa jest negatywna odpowiedż. Sprawa jest ważna, bo Bogusławski sączy w to forum swój światopogląd i stara się zarazić nim innych. Jeżeli Bogusławski nie miał w PRL-u dostępu do literatury obcojęzycznej, to jego światopogląd (zwłaszcza w kwestii stosunku nauki do wiary religijnej, o porównaniu socjalizmu z kapitalizmem nie wspominając) musiał być ukształtowany przez literaturę polską albo tłumaczenia. Zbyteczne dodawać, że w PRL-u istniały ideologiczne ograniczenia nałożone na wymianę myśli, nie wszystko można było ze swobodą głosić i wydawać. Dlatego Bogusławski rozpływa się nad Marksem, a nie zająknie np. o Hayeku, Nozicku albo którymś z Friedmanów. Pan Bogusławski jest "człowiekiem lewicy", żadnym racjonalistą, chociaż takiego nie bez zręczności udaje. Dyskwalifikuje go anachroniczny, XIX-wieczny scjentyzm oraz anachroniczny, XIX-wieczny socjalizm. Obydwa są bowiem sprzeczne z rozumem. Cała reszta to mistyfikacja, tak samo jak zdjęcie w profilu, podany tam wiek, itp. > ________________________________________________________________________________________> |
#607 1 na 1 | szarley (54906 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > > "Macek" to zdrobnienie od "Maceox"...> A jakie jest zdrobnienie od Elaspa?Tęskno Ci do oślej?  |
#608 5 na 5 | szarley (54906 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > Popularyzatorskich i po polsku. Przecież języków obcych Pan nie zna, mimo 70 lat. Proszę o podanie tytułu książki obcojęzycznej, którą przeczytał Pan w języku, w którym ją napisano. Przecież przeczytał Pan masę książek, na pewno więc znajdzie się niejedna tego rodzaju.Schodzisz poniżej poziomu szamba. > Czytanie książek w oryginale też jest jakimś osiągnięciem intelektualnym.Ciekaw jestem w ilu językach czytasz literaturę > Mam nadzieję, że nie będzie Pan próbować wymigać się (jak zawsze) od jednoznacznej i konkretnej odpowiedzi.Mam nadzieję, że nie będziesz próbować wymigać się (jak zawsze) od jednoznacznej i konkretnej odpowiedzi |
#609 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | . > Czy naprawdę trzeba dorabiać całą filozofię do prostego i naturalnego pytania o znajomość języków obcych?Bez żadnej filozofii! Tyle tylko, że niedouczonemu ćwokowi taka wiedza nie jest do niczego potrzebna - poza dalszym manipulowaniem swoimi chorymi wyobrażeniami na mój temat. A przecież tak stale Pan tu czyni. Nic Panu do tego - tak, samo jak nie powinien Pana interesować mój kolor skóry, czy orientacja seksualna, a mam ją dziwną, gdyż z głupkami pier.... się nie lubię. > Wszystko można zrelatywizować, tylko nic już z tego potem nie wynika.Nie zupełnie wszystko! Relatywizować Pańską głupotę? Jest to zupełnie niemożliwym i po co to komu? > Nie lepiej (i nie uczciwiej intelektualnie - coś pisał Pan ostatnio o tym!) powiedzieć po prostu, że p. Bogusławski nie zna żadnego języka obcego?Nawet, gdyby tak było, to zupełnie intelektualnie nie może się Pan z nim porównać i to w żadnym z poruszanych przez Pana tematów. Wszędzie dno rozparzeńca. Coś, gdzieś, w jakiś omówieniach spotkał - niewiele potrafi zrozumieć, ale nazwiskiem, czy terminem rzuca. > Skoro Anglicy i Amerykanie nie znają, to chyba żaden wstyd.Przedstawił Pan swoje świadectwo zdrowia psychicznego? Przedstawię swoje certyfikaty! Świadectwa szkolne od podstawówki oraz dyplomy, a wszędzie jakieś tam egzaminy językowe chyba składać należało.Na podstawie swojej wiedzy z psychologii i psychiatrii jestem wprost pewien jest Pan człowiekiem z zaburzeniami, a taka osoba wymaga specjalnego traktowania. Wstydem jest mądrzenie się w problematyce, o której nie ma się pojęcia. Tak czynią tylko zadufane głupki.> Nie moje pytanie, ale ewidentne kluczenie Bogusławskiego dowodzi kompleksów na tym punkcie i wskazuje zresztą, że prawdziwa jest negatywna odpowiedż.Następne zadufanie ćwierćinteligenta, jaką wiedzą z psychologii Pan dysponuję, co Pan przeczytał i przemyślał? Co Pan wie o kompleksach. Znowu pieprzy Pan o rzeczach, o rzeczach, o których nie ma zielonego pojęcia. > Sprawa jest ważna, bo Bogusławski sączy w to forum swój światopogląd i stara się zarazić nim innych.Nie Szanowny Panie, Bogusławski niczego tu nie sączy, a jawnie promuje racjonalizm światopoglądowy i naturalizm - co najmniej - metodologiczny. Bogusławski jest wprost uczulony na głupotę, którą tu Pan prezentuje i stara się Pan innych zarazić. > Jeżeli Bogusławski nie miał w PRL-u dostępu do literatury obcojęzycznej, to jego światopogląd (...) musiał być ukształtowany przez literaturę polską albo tłumaczenia. Zbyteczne dodawać, że w PRL-u istniały ideologiczne ograniczenia nałożone na wymianę myśli, nie wszystko można było ze swobodą głosić i wydawać.Gówno to Szanownego Pana obchodzi do czego Bogusławski miał w życiu dostęp, gdy w żadnym z tematów, poruszanych przez siebie samego, nie jest Pan w stanie w żaden sposób mu dorównać. Bogusławski ma zwyczaj - wyniesiony z PRL-owskich uczelni - konkretnego odwoływania się do literatury przedmiotu. Każdy inteligentny czytelnik może sobie zweryfikować jego oczytanie. Natomiast już wielokrotnie udowodnił Panu ogromne braki w wiedzy na tematy, na które się Pan tu wypowiadał, nie mówiąc już o brakach w logicznych i sensownych wywodach. > Dlatego Bogusławski rozpływa się nad Marksem,Każdy ma swoje autorytety, a w moim przypadku doboru uczonych i mędrców, na których dorobku buduję swój światopogląd. Znowu niewiele Pan wie kogo Bogusławski intelektualnie przetrawił i co od kogo przejął dla siebie. Gdy zaczyna być o czymkolwiek poważna rozmowa, to Pan spieprza z podkulonym ogonem nie mając nic sensownego do powiedzenia. > a nie zająknie np. o Hayeku, Nozicku albo którymś z Friedmanów.A może się jednak zająknął: www.racjonalista.pl/forum.php/s,342849/z,0www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,478775#w479087Znowu zdecydowanie wiem, iż moja wiedza ekonomiczna jest niedostateczna, ale gdzie można zapoznać się z Pańskimi mądrymi wypowiedziami na przywołany przez siebie temat? > Pan Bogusławski jest "człowiekiem lewicy",Tak, jestem i wcale się tego nie wstydzę. > żadnym racjonalistą,A tu już gorzej. Zupełnie Pan nie rozumie czym jest racjonalizm, a więc wydawałoby się, że takich ocen dokonywać Pan nie może, ale choremu, to wszystko wolno. > chociaż takiego nie bez zręczności udaje. Dyskwalifikuje go anachroniczny, XIX-wieczny scjentyzm oraz anachroniczny, XIX-wieczny socjalizm. Obydwa są bowiem sprzeczne z rozumem. Cała reszta to mistyfikacja, tak samo jak zdjęcie w profilu, podany tam wiek, itp.I co Pan osiągnął stosując w swoich wywodach na mój temat swoje obelgi na poziomie szamba? Przecież to Pan permanentnie wykazuje się tu swoją bezdenną wprost głupotą. Piszę Pan o sprawach, o których ma Pan niewielkie pojęcie, używa terminów, których znaczenia nie rozumie. Obrzuca mnie Pan gównem licząc, że może coś się przylepi. Zapienił Pan się całkowicie w swojej złości i nie dostrzega Pan własnej śmieszności. Szanowny Panie, na naszym forum ciągle inteligencja stanowi przytłaczającą większość. Z tego część czyta nasze wypowiedzi. Miej Pan trochę wiary w ludzi - nie musi Pan wszystkim narzucać tego, jak mają myśleć i jakich dokonywać ocen. Choć ten, czy tamten może być niesprawiedliwym, to ludzie w swej masie są jednak sprawiedliwi. Czytają nas i samodzielnie oceniają, a nikt nas bardziej nie skompromituje niż dokonamy tego sami. Miłego dnia. @@@ . |
#610 3 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
> Schodzisz poniżej poziomu szamba.Nieprawda, nie schodzę. > >Czytanie książek w oryginale też jest jakimś osiągnięciem intelektualnym.> Ciekaw jestem w ilu językach czytasz literaturę Literaturę - po angielsku, prace naukowe - po angielsku i niemiecku. O zakresie znajomości języka rosyjskiego już pisałem. > Mam nadzieję, że nie będziesz próbować wymigać się (jak zawsze) od jednoznacznej i konkretnej odpowiedziJak widzisz, ja się nie wymiguję, czego nie można powiedzieć o innych. A przy okazji nie obrzucam Cię obelgami i nie przypisuję złych intencji, jak czyni Bogusławski w stosunku do mnie. |
#611 2 na 2 | szarley (54906 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > >>Czytanie książek w oryginale też jest jakimś osiągnięciem intelektualnym.> >Ciekaw jestem w ilu językach czytasz literaturę> Literaturę - po angielsku, prace naukowe - po angielsku i niemiecku. O zakresie znajomości języka rosyjskiego już pisałem.Cienki jesteś |
#612 3 na 3 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
> niedouczonemu ćwokowi> dalszym manipulowaniem swoimi chorymi wyobrażeniami> z głupkami pier.... się nie lubię.> Relatywizować Pańską głupotę?> Wszędzie dno rozparzeńca.> Przedstawił Pan swoje świadectwo zdrowia psychicznego?> człowiekiem z zaburzeniami> Tak czynią tylko zadufane głupki.> Gówno> z podkulonym ogonem> choremu, to wszystko wolno.> obelgi na poziomie szamba> gównem Myślę, że powinien się Pan uspokoić, a przede wszystkim zmienić język na bardziej się nadający do wymiany zdań. Nie przypominam sobie, abym odnosił się do Pana w podobny sposób. Wystawia Pan sobie nie najlepsze świadectwo - złość minie, a wypowiedź zostanie i będzie Panu wstyd (zakładam, że jest Pan kulturalnym człowiekiem, tylko nerwowym). |
#613 5 na 5 | Elasp (6859 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii |
> Cienki jesteśTrudno, co robić. |
#614 5 na 5 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > Tyle tylko, że niedouczonemu ćwokowi taka wiedza nie jest do niczego potrzebna> Szanowny Panie, na naszym forum ciągle inteligencja stanowi przytłaczającą większość.I rozumiem, że szanowny Pan siebie do tej inteligencji zalicza? Czy może takiemu niedouczonemu ćwokowi jak ja, ta wiedza też się nie przyda? 
"Lecz tylko trollizm śpiących budzi" - Osnowa |
#615 5 na 5 | Piękny Lolo (2082 punktów) | Odp: Wojujący ateizm to najbardziej skrajna forma religii | > niedouczonemu ćwokowi> dalszym manipulowaniem swoimi chorymi wyobrażeniami> z głupkami pier.... się nie lubię.> Relatywizować Pańską głupotę?> Wszędzie dno rozparzeńca.> Przedstawił Pan swoje świadectwo zdrowia psychicznego?> człowiekiem z zaburzeniami> Tak czynią tylko zadufane głupki.> Gówno> z podkulonym ogonem> choremu, to wszystko wolno.> obelgi na poziomie szamba> gównemCo za chamstwo na tym forum! |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|