 |
Czy nieuctwo doprowadzi do zagłady człowieczeństwa? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-08-2016 20:58 | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Czy nieuctwo doprowadzi do zagłady człowieczeństwa?
4 na 4 | Hanna i Paweł Lis - Kuchnia Słowian:Wydawać by się mogło, że znajomość zbóż to wiedza podstawowa. W dodatku codziennie je jemy. Dorośli nieźle sobie radzą z wymienieniem ich nazw, dzieci już niekoniecznie. Ale - o zgrozo! - kiedy prezentujemy kłosy i prosimy o ich nazwanie, to wszyscy maja problem nawet z rozpoznaniem tak charakterystycznych odmian jak pszenica czy owies. Oto smutny znak naszych czasów. Obecnie wszyscy doskonale rozpoznajemy laptopy i marki różnych firm, w tym spożywczych, nie rozpoznajemy natomiast podstawowych roślin, z których zrobione jest jedzenie. Ufamy produktom sterylnie zapakowanym w plastikowe opakowania i przetworzonym w wielkich fabrykach, boimy się zjeść roślinę zerwaną na łące. Wszak nie ma ona zaznaczonej daty przydatności do spożycia ani żadnego atestu. Etnobiolodzy na podstawie swoich badań stwierdzili, że społeczności łowców-zbieraczy oraz prymitywne ludy rolnicze dysponują ogromną wiedzą z zakresu botaniki praktycznej. Członkowie tych społeczności to chodzące encyklopedie wiedzy o środowisku naturalnym. Potrafią nazywać ponad tysiąc gatunków flory i fauny, opisać je oraz wskazać miejsca ich występowania, a także określić ich użyteczność. Współcześni konsumenci wychowani przez wielkie korporacje, koncerny, kartele, konsorcja, syndykaty i holdingi by przetrwać niewiele muszą umieć - googlować i rozpoznawać oznaczenie kupowanych produktów. Uważam, że to znacznie łatwiejsze niż rozpoznawanie zbóż i umiejętność przyrządzania z nich smacznych i zdrowych posiłków. Co z tego wynika? Moim zdaniem coś straszniejszego dla naszej cywilizacji niż zderzenie z inną cywilizacją. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | >Co z tego wynika? >Moim zdaniem coś straszniejszego dla naszej cywilizacji niż zderzenie z inną cywilizacją. Ale co?
|
|
 | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Co z tego wynika? >>Moim zdaniem coś straszniejszego dla naszej cywilizacji niż zderzenie z inną cywilizacją. >Ale co? > Może to, że za kilkadziesiąt lat będziemy odżywiać się takim gównem jak Rey na pustynnej planecie Jakku, albo bohaterowie filmu Soylent Green z 1973 roku.
|
|
|  | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | >>>Co z tego wynika? >>>Moim zdaniem coś straszniejszego dla naszej cywilizacji niż zderzenie z inną cywilizacją. >>Ale co? >> >Może to, że za kilkadziesiąt lat będziemy odżywiać się takim gównem jak Rey na pustynnej planecie Jakku, albo bohaterowie filmu Soylent Green z 1973 roku. To co mamy robić, aby tego uniknąć?
|
|
| |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >To co mamy robić, aby tego uniknąć? Zniszczyć Monsanto.
|
|
| | |  | 1 na 1 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | >>To co mamy robić, aby tego uniknąć? >Zniszczyć Monsanto. Mamy wysadzić w powietrze siedzibę firmy czy tylko zabić prezesa?
|
|
| | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Mamy wysadzić w powietrze siedzibę firmy czy tylko zabić prezesa? Raport Jeremy'ego Scahill'a ujawnił, że największa armia najemników na świecie, znana jako Blackwater, została sprzedana międzynarodowemu koncernowi Monsanto. Nie radzę więc stosować wobec nich przemocy bo mogą się brutalnie zemścić.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | To jak "zniszczyć Monsanto"?
|
|
| | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >To jak "zniszczyć Monsanto"? Módlmy się o to.
|
|
| | | | | | |  | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | >>To jak "zniszczyć Monsanto"? >Módlmy się o to. A do której bogini/boga?
|
|
| | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>>To jak "zniszczyć Monsanto"? >>Módlmy się o to. >A do której bogini/boga? Do Temidy. Już w październiku firma Monsanto zostanie osadzona przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Już w październiku firma Monsanto zostanie osadzona przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Grupa Monsanto Tribunal zapowiedziała, że złoży oskarżenie przeciwko największemu producentowi żywności GMO do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze. Uznanie zbrodni przeciwko środowisku naturalnemu jako przestępstwo jest jednym z głównych celów, jaki postawiła przed sobą. Trudno powiedzieć czy mają jakieś szanse na zwycięstwo. Można to ująć w ten sposób - albo Monsanto Tribunal osiągnie wielki sukces, albo wybuchnie wielki skandal a protesty przeciwko żywności GMO będą jeszcze większe i silniejsze. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Cały spór o GMO jest oparty na obłudzie tak straszliwej, że aby nie zwątpić w ludzi, wypada ją uznać za dobre maniery. W zakresie technologii GMO Europa jest o parę lat za Ameryką, toteż wolny rynek dla tych produktów w Unii oznaczałoby import jesli nie amerykańskiego jedzenia, to amerykańskich patentów - tak czy inaczej, płacenie Amerykanom za żywność. Nikt nie chce do tego dopuścić, ale szczere powiedzenie Amerykanom "wsadźcie sobie waszą kukurydzę tam, gdzie słońce nie dochodzi, wolimy dotować wlasne rolnictwo, niż wasze" nie wchidzi w grę, to byłby skandal, bo wszak wszyscy obĺudnie udajemy głęboką wiarę w boga Wolnego Handlu. Toteż Europejczycy obłudnie twierdzą, że nie w pieniądzach rzecz, tylko o zdrowie i bezpieczeństwo chodzi, a Amerykanie obłudnie udają, że wierzą, że to na serio. Wszystko to jest zupełnie zrozumiałe, ale na wszystkie ustalenia w tej sprawie - czy to sądów, czy to zespołów badaczy - należy patrzeć z pewną dozą sceptycyzmu. Przegrana jakiegoś wielkiego koncernu nie musi bynajmniej oznaczać zwycięstwa Prawdy, Dobra i Piękna, ale równie dobrze - wygraną innych wiekkich koncernów.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Cały spór o GMO jest oparty na obłudzie tak straszliwej, że aby nie zwątpić w ludzi, wypada ją uznać za dobre maniery. ...sondaż Pew Research pokazał, że 67 proc. dorosłych uważa, iż naukowcy nie rozumieją dobrze efektów zdrowotnych modyfikowanych genetycznie organizmów (GMO). W Europie nieufność wobec GMO jest jeszcze większa. Podczas gdy generalne poparcie dla nauki pozostaje na wysokim poziomie, wielu obywateli uważa, że jest ona manipulowana przez grupy interesów i w przypadku niektórych zagadnień powszechna opinia rozmija się z ustaleniami naukowców.> W zakresie technologii GMO Europa jest o parę lat za Ameryką, toteż wolny rynek dla tych produktów w Unii oznaczałoby import jeśli nie amerykańskiego jedzenia, to amerykańskich patentów - tak czy inaczej, płacenie Amerykanom za żywność. Nikt nie chce do tego dopuścić, ale szczere powiedzenie Amerykanom "wsadźcie sobie waszą kukurydzę tam, gdzie słońce nie dochodzi, wolimy dotować własne rolnictwo, niż wasze" nie wchodzi w grę, to byłby skandal, bo wszak wszyscy obłudnie udajemy głęboką wiarę w boga Wolnego Handlu. Toteż Europejczycy obłudnie twierdzą, że nie w pieniądzach rzecz, tylko o zdrowie i bezpieczeństwo chodzi, a Amerykanie obłudnie udają, że wierzą, że to na serio.Najprawdopodobniej ma Pan tu rację. Nie znam szczegółów, ale to wszystko co Pan tu napisał jest wielce prawdopodobne. > Wszystko to jest zupełnie zrozumiałe, ale na wszystkie ustalenia w tej sprawie - czy to sądów, czy to zespołów badaczy - należy patrzeć z pewną dozą sceptycyzmu. Dokładnie się z Panem tu zgadzam. Dlatego uważam, iż najwłaściwszą tu postawą, jak i w innych przypadkach, jest postawa racjonalnego sceptycyzmu. W przeciągu mojego dorosłego życia udało mi się już przeczytać wiele "niepodważalnych" badań dotyczące absolutnej szkodliwości różnych produktów spożywczych, które zostawały jednak podważane przez innych uczonych. Może tych bardziej uczciwych, a może tych opłacanych z innego źródła.> Przegrana jakiegoś wielkiego koncernu nie musi bynajmniej oznaczać zwycięstwa Prawdy, Dobra i Piękna, ale równie dobrze - wygraną innych wielkich koncernów.100% zgody. Na podstawie i własnej wiedzy i własnych doświadczeń sądzę dokładnie tak samo. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Przegrana jakiegoś wielkiego koncernu nie musi bynajmniej oznaczać zwycięstwa Prawdy, Dobra i Piękna, ale równie dobrze - wygraną innych wielkich koncernów. W tym przypadku chodzi o koncern Bayer AG, który chce wykupić Monsanto za 64 miliardy dolarów.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Cały spór o GMO jest oparty na obłudzie tak straszliwej, że aby nie zwątpić w ludzi, wypada ją uznać za dobre maniery. Polityka nr 34, 17.08-23.08.2016. Prof. dr. hab. Jan K. Ludwicki kierownik Zakładu Toksykologii i Oceny Ryzyka w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego - Państwowym Zakładzie Higieny ...rozwój GMO napotyka gwałtowny opór, choć nie ma badań, które dowodziłyby, że żywność modyfikowana genetycznie jest szkodliwa. Wielką szkodę nauce i rozwojowi wyrządzają osoby, niekiedy na wysokich politycznych stanowiskach, które deklarują, że jakiś kraj, np. Polska, będzie krajem bez GMO. To zakłamywanie rzeczywistości. To się nie uda. Dla przykładu na kontynencie amerykańskim od co najmniej 20 lat, czyli prawie przez jedno pokolenie, ludzie spożywają żywność zmodyfikowaną genetycznie i nikt nie udowodnił, że ta żywność szkodzi zdrowiu ludzi. Tysiące naukowców w laboratoriach na całym świecie starają się dowieść szkodliwości GMO, jak dotąd bez rezultatu. Warto więc mieć świadomość i wiedzę, w jakim kierunku idzie rozwój upraw żywności, by niepotrzebnie się nie zamartwiać.
Polityka nr 34, 17.08-23.08.2016. Marcin Rotkiewicz: W ciągu ostatnich dwóch dekad Unia Europejska wydała setki milionów euro na badania analizujące bezpieczeństwo GMO. Podobnie działo się na całym świecie - publikacje naukowe na ten temat liczy się dziś już w tysiącach. Przykładem może być tegoroczny wielki raport amerykańskiej National Academy of Sciences, jednej z najbardziej prestiżowych instytucji naukowych świata. Jego konkluzja - podobnie jak zdecydowanej większości innych publikacji - brzmi jednoznacznie: rośliny GMO są bezpieczne. I ze stanowiskiem tym zgadza się większość uczonych, a ostatnio 110 laureatów Nagrody Nobla zaapelowało o zaprzestanie walki z GMO.
Jednak organizacje takie jak Greenpeace nie przyjmują tego do wiadomości, konsekwentnie atakując GMO jako niebezpieczną dla zdrowia i środowiska ingerencję w naturę. Trudno to zrozumieć z pozycji czysto racjonalnych. Choćby dlatego, że człowiek modyfikuje genetycznie rośliny od bardzo dawna, używając znacznie mniej precyzyjnych, a więc również potencjalnie mniej bezpiecznych, metod niż współczesna inżynieria genetyczna. Skąd więc ten opór? W przypadku Greenpeace'u mamy do czynienia z rodzajem irracjonalnej wiary w świętość natury, w którą nie wolno człowiekowi ingerować. I przekonaniem, że rośliny GMO są z tego powodu "nieczyste". W pewnym stopniu przypomina to zasady koszerności pokarmów, które z perspektywy chłodnego rozumu też nie mają dziś większego sensu, ale odwołują się do silnych moralnych emocji ludzi.
Dzięki splotowi pewnych okoliczności, co wymagałoby osobnego dłuższego wywodu, Greenpeace i jego koalicjanci sprawnymi kampaniami propagandowymi sprawili, że rośliny GMO stały się dla sporej części, głównie europejskiej, opinii publicznej czymś właśnie "niekoszernym" i niebezpiecznym. Walka z taką żywnością zyskała dzięki temu spore poparcie społeczne, co z kolei miało wpływ na polityków europejskich. Przyjęli oni uregulowania prawne dotyczące GMO de facto pod dyktando przeciwników tej technologii. Greenpeace i jego koalicjanci zyskali również duży wpływ na kształt międzynarodowych umów dotyczących nowoczesnej biotechnologii rolniczej (m.in. protokół kartageński podpisany przez 167 państw). Uznają one rośliny GMO za organizmy z definicji groźne, więc wymagające specjalnego traktowania. Dlatego przepisy regulujące ich wprowadzanie do upraw w praktyce spowolniły rozwój biotechnologii rolniczej, a w Europie praktycznie zahamowały. I z tego właśnie powodu część krajów - m.in. USA, Kanada, Australia i Argentyna - nie ratyfikowały protokołu kartageńskiego.
Mimo niesprzyjającej atmosfery uprawy roślin GMO można dziś, czyli po ponad dwóch dekadach ich komercyjnego stosowania, uznać za duży sukces. Choć na razie na polach dominuje tylko soja, kukurydza, bawełna i rzepak. Ale dzięki nim zużycie chemicznych środków ochrony roślin spadło o 37 proc., plony wzrosły o 22 proc., a zyski rolników o 68 proc. W 2015 r. odmiany GMO uprawiano na prawie 180 min ha (dla porównania: cała powierzchnia Polski to 31 min ha).
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >Tysiące naukowców w laboratoriach na całym świecie starają się dowieść szkodliwości GMO, jak dotąd bez rezultatu.
Może tysiące może kilka. Może jednak warto wspomnieć o badaniu Seraliniego i co na to EFSA?
Coś te szczury za zdrowe nie były po tej kukurydzy. Pytanie czy można by u nich(oprócz sraczki) wywołać podobny efekt jedząc zwykłą oszczaną kukurydzę?
No ale w sumie to nie istotne. Unia Europejska wydała setki milionów euro na badania analizujące bezpieczeństwo GMO. No tyle że jakieś pozwy są na EFSA, zarzucając jej fałszowanie wyników badań co do kancerogennych skutków spożywania produktów GMO. Dziwne. Chyba by nie kłamali.
Kurde a jeszcze do pieniędzy nie doszedłem ani chciwości odnośnie GMO.
Tak czy inaczej skoro to jedzenie jest tak podłe które jest teraz to jak musi być podłe to oparte na GMO które jedzą sobie teraz Amerykanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | >>Tysiące naukowców w laboratoriach na całym świecie starają się dowieść szkodliwości GMO, jak dotąd bez rezultatu. >Może tysiące może kilka. Może jednak warto wspomnieć o badaniu Seraliniego i co na to >EFSA? >Coś te szczury za zdrowe nie były po tej kukurydzy. Pytanie czy można by u nich(oprócz sraczki) wywołać podobny efekt jedząc zwykłą oszczaną kukurydzę?
No, a co konkretnie zabiło te szczury? Samo stwierdzenie "nakarmiłem szczura, a on zdechł" to jeszcze nie badanie, tylko jego początek. Po tej obserwacji należy wyodrębnić czynnik zabójczy i przeprowadzić badania na poziomie mikrobiologicznym. Jeśli nic takiego nie zostało wyodrębnione, należy mieć wątpliwości, czy cokolwiek zostało wykazane ponad to, że szczur zmodyfikowany genetycznie tak, aby miał raka, nie powinien odżywiać się wyłącznie kukurydzą zmodyfikowaną tak, żeby była odporna na truciznę.
Pierwsza hipoteza, która sama się narzuca, to taka, że może szczurom nie zaszkodziła jakaś substancja, tylko BRAK jakiegoś niezbędnego mikroelementu obecnego w normalnej kukurydzy, a w zmodyfikowanej nie. Czy ktoś to w ogóle sprawdził? W szumie medialnym wokół tego doświadczenia jakoś tego nie znalazłem. Jego entuzjaści za to ochoczo wyciągają wnioski w stylu: "Zanurzyłem szczura w wodzie i po minucie przestał oddychać. Mycie zabija."
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > "Zanurzyłem szczura w wodzie i po minucie przestał oddychać. Mycie zabija."
Raczej nakarmiłem jakimś badziewiem. Od karmienia nie powinien zdechnąć. Wiesz...ja to przekopałem temat tak od niechcenia. Bo to cukrowanie GMO w realiach współczesnego świata wydaje i się nazbyt dziecinne.
Ale już od czytania samej wikipedi można "pośmiać".. W 2016 roku na obradach Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa oraz WHO uznano, że glifosat jest bezpieczny dla ssaków, w tym dla ludzi w dawkach mniejszych niż 2 g/kg masy ciała[98]. Analiza ta spotkała się z zarzutem konfliktu interesów, jako że przewodniczący obrad prowadzi instytut, który otrzymał dotację od Monsanto[99]. EPA ponowną ocenę glifosatu opublikuje w 2016 roku[100].
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > > Wiesz...ja to przekopałem temat tak od niechcenia.> Pewnie widziałeś Świat według Monsanto.Tak widziałem. Temat GMO wypływa co jakiś czas. I tu raczej się nic nie zmienia w kwestii co kto. Konia z rzędem temu kto widział badania jednych i drugich ich metodologie itd. Dlatego szkoda strzępić język. Są ludzie którzy mają wiedze by podejść do tematu. I robią jakieś badania. Jak się przypierdala do badań jednych to pewnie można tez to drugich? Tyle że to nie samolot że sobie popatrzymy czy faktycznie lata. Z tym jest jak z powietrzem w moim mieście. Miała być firma co będzie bez zapowiedzi kontrolować jakiś tam podmiot gospodarczy. I co. I dupa. Jak przyszło co do czego to woleli dostać karę i zerwać kontrakt z miastem. Więc wiesz powietrze oficjalnie jest czyste whuj. Polecam. Są na to papiery. Ja to wiesz, na samym końcu się dowiem że właśnie zjadłem coś doprawionego jakimś odpadem produkcyjnym zwanym solą drogową.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > rozwój GMO napotyka gwałtowny opór, choć nie ma badań, które dowodziłyby, że żywność modyfikowana genetycznie jest szkodliwa.Badania Gillesa-Erica Seralini z Uniwersytetu w Caen się nie liczą? Zdanie doktora Michaela Antoniou, biologa molekularnego z King College London, tez nie ma znaczenia? "Możemy spodziewać się, że spożycie kukurydzy GMO i herbicydu Roundup, poważnie wpływa na zdrowie człowieka" - powiedział Dr Antoniou. "Jest to pierwszy raz, kiedy badanie nad długoterminowym karmieniem zwierząt zbadało wpływ żywienia kukurydzą GMO lub herbicydem Roundup, lub połączeniem obu, a wyniki są bardzo poważne. U samców szczurów stwierdzono choroby wątroby i nerek, w tym nowotworów i co bardziej niepokojące, u samic szczurów wytworzył się rak sutka na poziomie, który jest bardzo niepokojący, 80 procent samic szczurów miała guzy sutka pod koniec badania." powiedział Patrick Holden, dyrektor Sustainable Food Trust. > Wielką szkodę nauce i rozwojowi wyrządzają osoby, niekiedy na wysokich politycznych stanowiskach, które deklarują, że jakiś kraj, np. Polska, będzie krajem bez GMO.Szczególnie wielka szkodę wyrządzili afrykańscy przywódcy, którzy nie chce otrzymywać żywności modyfikowanej w ramach pomocy międzynarodowej. > To zakłamywanie rzeczywistości. To się nie uda. Dla przykładu na kontynencie amerykańskim od co najmniej 20 lat, czyli prawie przez jedno pokolenie, ludzie spożywają żywność zmodyfikowaną genetycznie i nikt nie udowodnił, że ta żywność szkodzi zdrowiu ludzi.Tak, a raporty o niepokojącym stanie zdrowia amerykanów to robota komunistów i Al-Kaidy. > Tysiące naukowców w laboratoriach na całym świecie starają się dowieść szkodliwości GMO, jak dotąd bez rezultatu.A wiec te setki milionów euro na badania analizujące bezpieczeństwo GMO, w konsekwencji których Europa nie przyjęła tego dobrodziejstwa niczego nie dowiodły i tylko zła wola polityków i celebrytow sprawia, ze europejczycy nie chcą słuchać 110 laureatów Nagrody Nobla? > Jednak organizacje takie jak Greenpeace nie przyjmują tego do wiadomości, konsekwentnie atakując GMO jako niebezpieczną dla zdrowia i środowiska ingerencję w naturę. Trudno to zrozumieć z pozycji czysto racjonalnych. Choćby dlatego, że człowiek modyfikuje genetycznie rośliny od bardzo dawna, używając znacznie mniej precyzyjnych, a więc również potencjalnie mniej bezpiecznych, metod niż współczesna inżynieria genetyczna.Truskawka, która powstała ze skrzyżowania dwóch gatunków poziomki jest potencjalnie niebezpieczna? A może brokuły, kalafiory albo brukselka? W przypadku bezpestkowych bananów i arbuzów mam pewne wątpliwości, ale o tym innym razem. Jeśli masz jakieś informacje dotyczące toksyczności któreś z odmian zbóż, które uprawiane sa od setek tysięcy lat to chętnie zapoznam się z wynikami badan. Tylko proszę nie mówić o sporyszu, bo te kwestie przerobiłem: on przyniósł ciemne ziarno i powiedział: sporyszHerbert - Pan od przyrody> Skąd więc ten opór?Gdy niemieccy naukowcy próbowali udowodnić wyższość rasy aryjskiej tez był opór. Teraz naukowcy twierdza, ze bardziej aryjscy od Germanów sa Słowianie. > Mimo niesprzyjającej atmosfery uprawy roślin GMO można dziś, czyli po ponad dwóch dekadach ich komercyjnego stosowania, uznać za duży sukces. Choć na razie na polach dominuje tylko soja, kukurydza, bawełna i rzepak. Ale dzięki nim zużycie chemicznych środków ochrony roślin spadło o 37 proc., plony wzrosły o 22 proc., a zyski rolników o 68 proc.Zyski z bawełny?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Polityka nr 34, 17.08-23.08.2016.> Badania Gillesa-Erica Seralini z Uniwersytetu w Caen się nie liczą?Wszystko się liczy. www.polity(*)cz-2-gilles-eric-seralini.read Poczynając od naszych mózgów, poprzez osobowościowe ukształtowanie w procesie socjalizacji, wykształcenie i przeczytane lektury, aż po wybór źródeł na których opieramy naszą wiedzę i dlatego nasze "światy według", różnią się tak bardzo. www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,694399#w699110_____________ PS. Kasia Gandor: Są tematy, w przypadku których wszyscy jesteśmy ekspertami, a kwestia organizmów modyfikowanych genetycznie jest tego doskonałym przykładem. Dyskusja towarzysząca GMO jest obecnie tak wielopoziomowa i tak bardzo obrośnięta niezliczonymi nieporozumieniami, że trudno jest mi sobie nawet wyobrazić, w jaki sposób miałabym się z nią zmierzyć. Tak się jednak dobrze składa, że będąc na uniwersytecie, mam na wyciągnięcie ręki całą kadrę profesorską, a wśród niej osoby, które o kwestiach zawiłych i trudnych mówią z lekkością i prostotą. Jedną z takich osób jest prof. dr hab. Paweł Golik, dyrektor Instytutu Genetyki i Biotechnologii Uniwersytetu Warszawskiego, który zgodził się porozmawiać ze mną o GMO. Zapraszam was zatem dzisiaj do przeczytania długiego, ale też dogłębnie poruszającego wiele kwestii, wywiadu.www.run.pa(*)pliki/dyskusje/GW.24.02.08.docwww.biol.uni.wroc.pl/halupka/gmo.pdfwww.e-biot(*)nosc-genetycznie-modyfikowana/@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > wszyscy jesteśmy ekspertami Juz w pierwszej odpowiedzi na pytanie Kasi profesor doktor habilitowany stosuje pierwsza manipulacje. Mówi: "GMO oznacza organizmy zmodyfikowane genetycznie, czyli takie, których informacja genetyczna została zmieniona przez człowieka, żeby dostosować je do jego celów. Jeżeli zatrzymamy się na takiej definicji, to GMO towarzyszą nam od około 10 tysięcy lat w przypadku roślin, a może nawet więcej - 20-30 tysięcy lat - jeżeli mówimy o zwierzętach". Informacja genetyczna w roślinach, które poddały się domestykacji nie zostały zmienione przez człowieka. Człowiek jedynie wykorzystał pojawiające się naturalnie mutacje dokonując selekcji. Np. zbierał nasiona z roślin danego gatunku, które najbardziej mu smakowały, były większe lub w wyniku mutacji utraciły toksyczność i rozsiewał je dalej. Należy wiec powiedzieć, ze informacja genetyczna w udomowionych roślinach zmieniła się w wyniku długotrwałej gospodarczej działalności człowieka. To jest zwyczajna ewolucja. Równie dobrze dobrze teosinte mogłaby zmienić się w kukurydze pod wpływem innych zwierząt, które zechciałyby się nią żywic i rozsiewać i nie nazwalibyśmy tego modyfikacja genetyczna lecz EWOLUCJA. To samo dotyczy krzyżowania roślin i zwierząt. Gdybym myślał jak profesor doktor habilitowany metysa musiałbym nazwać organizmem zmodyfikowanym genetycznie (GMO).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Kasia Gandor: Są tematy, w przypadku których wszyscy jesteśmy ekspertami, a kwestia organizmów modyfikowanych genetycznie jest tego doskonałym przykładem. Dyskusja towarzysząca GMO jest obecnie tak wielopoziomowa i tak bardzo obrośnięta niezliczonymi nieporozumieniami, że trudno jest mi sobie nawet wyobrazić, w jaki sposób miałabym się z nią zmierzyć. Tak się jednak dobrze składa, że będąc na uniwersytecie, mam na wyciągnięcie ręki całą kadrę profesorską, a wśród niej osoby, które o kwestiach zawiłych i trudnych mówią z lekkością i prostotą. Jedną z takich osób jest prof. dr hab. Paweł Golik, dyrektor Instytutu Genetyki i Biotechnologii Uniwersytetu Warszawskiego, który zgodził się porozmawiać ze mną o GMO. Zapraszam was zatem dzisiaj do przeczytania długiego, ale też dogłębnie poruszającego wiele kwestii, wywiadu.> Juz w pierwszej odpowiedzi na pytanie Kasi profesor doktor habilitowany stosuje pierwsza manipulacje.Oczywiście. Pan wie lepiej niż profesowie, gdyż jakby mogło być inaczej. Tyle tylko, iż są też ludzie, którym świat według Pańskiego jego rozumienia zupełnie nie odpowiada: www.racjonalista.pl/kk.php/d,67 I ja do nich właśnie należę. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Pan wie lepiej niż profesowie, Jeśli pan wie lepiej, to niech mi wyjaśni dlaczego producenci GMO robią wszystko aby zablokować wolny wybór konsumenta i nie dopuszczają do oznakowania żywności wyprodukowanej ta cudowna metoda? Przecież zazwyczaj jest tak, ze jeśli dany towar jest lepszy od innych to producent chwali sie tym w reklamach i umieszcza na opakowaniu bardzo czytelna informacje. Np. krem zawiera koenzym Q10, albo jogurt z bakteriami l'casei defensis, makaron wytwarzany z wysokiej jakości pszenicy durum, itd.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Oczywiście. Pan wie lepiej niż profesowie, gdyż jakby mogło być inaczej. Tyle tylko, iż są też ludzie, którym świat według Pańskiego jego rozumienia zupełnie nie odpowiada i ja do nich właśnie należę.> Jeśli pan wie lepiej,Nie w tej dziedzinie, jak i w wielu innych, wiem gorzej. Tyle tylko, iż mam zaufanie do nauki (nie do poszczególnych uczonych, a do nauki) i na podstawie lektur specjalistów wypracowuję sobie własne poglądy. Z wiarą staram się nie dyskutować, gdyż argumentem dla wiary jest tylko silniejsza wiara, a mnie to nie bawi. Może Pan sobie spokojnie wierzyć w wybrany przez siebie zestaw bzdur. Ja tylko tutejszym racjonalistom pokazałem jak słabe przedstawia Pan tu argumenty. Reszta jest do wyboru. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > mam zaufanie do nauki (nie do poszczególnych uczonych, a do nauki) i na podstawie lektur specjalistów wypracowuję sobie własne poglądy. Już sobie wyobrażam jak w Biedronce posługuje się pan zaufaniem do nauki wybierając schabowego nafaszerowanego sterydami, kupując ogórki oblane pestycydami albo zachwycającego się wartościami odżywczymi miodku z cukru rafinowanego bo pszczółki zdechły od tych pestycydów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > wszyscy jesteśmy ekspertami, Kolejny nonsens. Profesor mówi, ze "większość modyfikowanych odmian kukurydzy jest obecnie wykorzystywana nie do spożycia przez człowieka, lecz na paszę dla zwierząt hodowlanych i w tym przypadku oczywiście nie będzie to miało żadnego wpływu na właściwości mięsa, które jemy". Nawet średnio rozgarnięty hodowca kóz wie, ze jeżeli zacznie wypasać kozę na leśnej polanie to jej mleko i mięso będzie miało inny smak i aromat niż tej, która pasie się na zwykłej lace razem z krowami. I tylko daltonista nie jest w stanie zauważyć, ze jajka od kur żywiących się robaczkami w zagrodzie maja inny kolor niż te od kur zamkniętych w klatkach. Młodsze pokolenie może nie wiedzieć, ze rosół z wybieganego kogutka gotuje się kilka godzin, a mięso jest czerwone, natomiast rosół z typowego brojlera intensywnie tuczonego i przeznaczonego na ubój, rozpada się w rosole czasem szybciej niż marchewka, a mięso jest białe. A pan profesor twierdzi, ze mięso krowy tuczonej kiszonka z kukurydzy (tysiące lat ewolucji nie przystosowały jej do tego) intensywnie podlewanej Rundupem ma dokładnie takie same właściwości jak mięso z krowy jedzącej trawkę na słoneczku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > uparcie nas na swoją wiarę ewangelizuje A kto oprócz ciebie poczuł się ewangelizowany?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>A kto oprócz ciebie poczuł się ewangelizowany? >To jeszcze niech Wielce Szanowny Kapłan doda "synu" - gdyż takie przez per ty zwracanie się do ludzi u depozytariuszy jedynie słusznej prawdy to powszechny zwyczaj. Synu, czy ktoś oprócz ciebie poczuł się ewangelizowany? Czy jest tu jakiś pan, którego uczucia naukowe obraziłem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Synu, czy ktoś oprócz ciebie poczuł się ewangelizowany? Czy jest tu jakiś pan, którego uczucia naukowe obraziłem?Choć każdy odpowiada za siebie i nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami, to jednak Pański wątek i to Pan tu odpowiada za jego poziom i kulturę. Jak Pan dba, każdy sam widzi i co tu jeszcze dodawać? www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,718861#w719321@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Choć każdy odpowiada za siebie i nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy tosami, to jednak Pański wątek i to Pan tu odpowiada za jego poziom i kulturę. Jak Pan dba, każdy sam widzi i co tu jeszcze dodawać?Stały tekst bota. Umiesz coś napisać od siebie, czy już szare komórki nie pracują?  Oczywiście minus od W.R. Normalnie nie informuję o takich rzeczach, bo nie jestem Bogusławskim, ale minus od tego kolesia robi za 3 plusy, więc trzeba
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > >Choć każdy odpowiada za siebie i nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy tosami, to jednak Pański wątek i to Pan tu odpowiada za jego poziom i kulturę. Jak Pan dba, każdy sam widzi i co tu jeszcze dodawać?> Stały tekst bota. Umiesz coś napisać od siebie, czy już szare komórki nie pracują?  > Oczywiście minus od W.R.> Normalnie nie informuję o takich rzeczach, bo nie jestem Bogusławskim, ale minus od tego kolesia robi za 3 plusy, więc trzeba  Tylko na tyle zasługujesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Tylko na tyle zasługujesz.
Po pierwsze nie jesteś nikim kto mógłby stwierdzać na co kto zasługuje. Po drugie dostałeś mentalnie po łbie to się nie wychylaj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >>Tylko na tyle zasługujesz. >Po pierwsze nie jesteś nikim kto mógłby stwierdzać na co kto zasługuje. Po drugie dostałeś mentalnie po łbie to się nie wychylaj.
I znowu minus dla pana.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Żałosna bezsilność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Choć każdy odpowiada za siebie i nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami, to jednak Pański wątek i to Pan tu odpowiada za jego poziom i kulturę. Jak Pan dba, każdy sam widzi i co tu jeszcze dodawać?> Stały tekst bota. Umiesz coś napisać od siebie, czy już szare komórki nie pracują? www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,3#w718854@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Czyli nie pracują. Tak myślałem. Żenada.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > i co tu jeszcze dodawać? Dodaj, że nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Koniecznie musi Pan tu wykazać własny poziom? No cóż... nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Šemū' el Lönneberg, Andrzej, ekhm Bogusławski (nazwisko zmienione) to troll, który lubi się wywyższać. Proszę tylko zobaczyć: www.racjonalista.pl/forum.php/s,714830#w715405www.racjonalista.pl/forum.php/s,711671#w713140www.racjonalista.pl/forum.php/s,627394#w627820www.racjonalista.pl/forum.php/s,716675#w718464www.racjonalista.pl/forum.php/s,714907#w718261www.racjonalista.pl/forum.php/s,716930#w717719www.racjonalista.pl/forum.php/s,717663#w717703www.racjonalista.pl/forum.php/s,709811#w710797www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/s,711018www.racjonalista.pl/forum.php/s,714796#w714829www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w710238www.racjonalista.pl/forum.php/s,716675#w718467I tego jest mnóstwo. Andrzej I.. tzn Bogusławski to emeryt, któremu wydaje się, że jest bardzo mądry, w dodatku używa pseudo-kultury co świadczy o jego zakłamaniu, a na argumenty nie odpowiada. To tylko przykładowa próbka dyskusji z tym osobnikiem, który non stop projektuje na innych swoje cechy. Chcesz z nim dyskutować? Ok, ale to tylko jeśli lubisz denerwować trollobufonów  Jeśli dyskutujesz na serio to przegrasz próbę nerwów, a on i tak nie odpuści. Minus oczywiście od W.R., który skompromitował się tutaj i od tej pory cały czas minusuje www.racjonalista.pl/forum.php/s,717663#w717775
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Bogusławski [...] i tak nie odpuściNajpewniej. Taka ciekawostka, kiedyś napisałam mu żartem, że lubię mieć ostatnie słowo, z czasem okazało się, że to jego cecha. Ostatnio tutaj. No ale to bot jest przecież. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Šemū' el Lönneberg, Andrzej, ekhm Bogusławski (nazwisko zmienione) to troll, który lubi się wywyższać.> Proszę tylko zobaczyć:www.racjonalista.pl/forum.php/s,716930#w717079www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,1#w717671www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,1#w717672www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,1#w717674www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,1#w717705www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,2#w717719www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,2#w717722www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,2#w717774www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,2#w717783www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,2#w717799>Miał być koniec trollu, a skoro nie, to mógłbyś chociaż wreszcie pierwszy raz użyć argumentów, ale tego nie zrobisz bo ich nie masz. A co tu jeszcze dodawać? Tak jak Wielce Szanowny Pan chciał, to ostatnie zdanie tu miał i napisał nam o sobie wszystko. Reszta ocen już jest zależną od wiedzy i inteligencji czytelnika.> Motaj się dalej> I tego jest mnóstwo.Normalnie, jak to u ludzi chorych. Nienawiść ich tak zaślepia, iż nie odpuszczą. Muszą szarpnąć, gdy już nie mogą za nogę, to choć za nogawkę. www.racjon(*)m.php/s,716930/z,0/d,3#w718854> Andrzej I.. tzn Bogusławski to emeryt, któremu wydaje się, że jest bardzo mądry, w dodatku używa pseudo-kultury co świadczy o jego zakłamaniu, a na argumenty nie odpowiada. To tylko przykładowa próbka dyskusji z tym osobnikiem, który non stop projektuje na innych swoje cechy. Chcesz z nim dyskutować? Ok, ale to tylko jeśli lubisz denerwować trollobufonów Jeśli dyskutujesz na serio to przegrasz próbę nerwów, a on i tak nie odpuści.Może się mylę, ale jakoś mi się wydaje, iż ta autocharakterystyka: www.racjonalista.pl/forum.php/s,718844 jest prawdziwszą, gdyż oparta na znajomości faktów i własnych emocji, niż projekcja skierowana na swojego wroga, wynikająca z psychozy. Choć takie projekcje też mówią sporo o danym przypadku. Troll nie odpuści, gdy zacietrzewienie żółcią cały mózg zalewa. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Czyli troll przyznaje się do psychozy, ale mimo tego nadal odpisuje w ten sposob. Trudno o lepsze świadectwo. Bardziej śmieszne czy żałosne?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
Panie Andrzeju mamy tu przed oczami zwykłą prymitywną prowokacje naszego trolla Olsona. Biedak miota się walczy i skomle o uwagę. A ode mnie dostanie tylko tyle czasu co kliknięcie znaczka minus.
Już wielokrotnie pisałem, że przy biernej postawie moderacji jedyną bronią na osobniki tego pokroju są minusy oraz ignorancja. Widok żalów olsona na minusy dowodzi mi słuszności takiej postawy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Już wielokrotnie pisałem, że przy biernej postawie moderacji jedyną bronią na osobniki tego pokroju są minusy oraz ignorancja.
Nikt go nie skompromituje bardziej niż uczyni to GMO.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>Nikt go nie skompromituje bardziej niż uczyni to GMO.
W przeciwieństwie do pana ja nie widzę niczego złego w GMO. Także nie bardzo mnie interesują paranoje co poniektórych o wszechświatowym spisku producentów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >W przeciwieństwie do pana ja nie widzę niczego złego w GMO. Nic nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > >W przeciwieństwie do pana ja nie widzę niczego złego w GMO.> Nic nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.W pełni się z tym zgadzam. A co do pana domagania się oznaczeń GMO. Pewna firma zrobiła nawet odwrotny myk i twierdziła, że ma jajka bez GMO. Sprzedawała je dwa razy drożej. Tak to na histerii i głupocie można łatwo zarobić. natemat.pl(*)edzi-w-sprawie-gmo-kur-i-jajekWięc może niech sprzedawcy zaznaczają, że mają towar wolny od GMO ich zyski na pewno wzrosną. Od taka rada.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Pewna firma zrobiła nawet odwrotny myk i twierdziła, że ma jajka bez GMO. Sprzedawała je dwa razy drożej. Nic nowego. Teraz nawet wielkie korporacje chcą robić wielki biznes i pieniądze na tzw. zdrowej żywności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > >Pewna firma zrobiła nawet odwrotny myk i twierdziła, że ma jajka bez GMO. Sprzedawała je dwa razy drożej.> Nic nowego. Teraz nawet wielkie korporacje chcą robić wielki biznes i pieniądze na tzw. zdrowej żywności.Ja tylko poddałem pod rozwagę by wrogowie GMO podawali, że mają towar wolny od GMO. Na histerii napędzanej przez takie autorytety jak pewien nauczyciel tańca oraz jogin ( www.polity(*)ocy-gmo-cz3-jeffrey-smith.read) można przecież łatwo zarobić. Faktycznie nieuctwo może nas doprowadzić do zagłady, ale raczej z innych przyczyn niż pan tu podaje. Oto całkiem obiecująca metoda może trafić do kosza przez histerie wywoływaną przez tego typu autorytety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > pewien nauczyciel tańca oraz jogin Medytacji transcendentalnej nie uprawiam (choć uwielbiam filmy Davida Lyncha, który jest jej wielkim zwolennikiem). Nie tańczę. Książek Jeffreya Smitha nie czytałem. I z tego co wiem nie jest on członkiem międzynarodowego komitetu, który postawił Monsanto przed Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. W skład komitetu wchodzą Vandana Shiva, Corinne Lepage, Marie-Monique Robin, Gilles-Eric Seralini, Hans Harren i Oliviere De Schutter. Jeśli masz jakieś ciekawe informacje o tych ludziach to się podziel. Trochę rozumiem gdy jacyś tam naukowcy z Sir Lanki przedstawiają dowody na kumulację glifosatu w organizmie (szczególnie przy obecności twardej wody), to można mieć wątpliwości w rzetelność ich badań. Ale przecież to Dania jako pierwsza w Europie zakazała stosowania tego herbicydu. Czy masz jakieś dowody na to, że wpływ na nich miał pan Smith? Czy kwestionujesz także wyniki badań Holendrów i Francuzów? Co ciekawe, Brazylia, która jest jednym z największym producentów GMO odpornych na glifosat, również złożyła wniosek o zakaz stosowania glifosatu. Salwador wprowadził całkowity zakaz łącząc glifosat z epidemią przewlekłej choroby nerek. Teraz gwóźdź programu. Jak już wiemy pewna niemiecka firma zamierza kupić w tym roku Monsanto. W 2014 Niemcy przekazały Urzędowi Bezpieczeństwa Żywności sprawozdanie z nowej oceny glifosatu, zalecając w nim ponowne wprowadzenie glifosatu do użytku w Europie i wzrost dopuszczalnej dziennej dawki z 0,3 do 0,5 mg na kilogram masy ciała. Tak się robi biznes. Rolnictwo wedyjskie to przy tym ogródek z marchewką.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > > pewien nauczyciel tańca oraz jogin> Medytacji transcendentalnej nie uprawiam (choć uwielbiam filmy Davida Lyncha, który jest jej wielkim zwolennikiem). Nie tańczę. Książek Jeffreya Smitha nie czytałem. I z tego co wiem nie jest on członkiem międzynarodowego komitetu, który postawił Monsanto przed Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze. W skład komitetu wchodzą Vandana Shiva, Corinne Lepage, Marie-Monique Robin, Gilles-Eric Seralini, Hans Harren i Oliviere De Schutter. Jeśli masz jakieś ciekawe informacje o tych ludziach to się podziel.Rozumie, że ty już wyrok wydałeś, ja może jednak poczekam. Z powyższej listy o chociażby Seralinim i jego badaniach było już głośno. Także załapał się na listę fałszywych proroków GMO. www.polity(*)cz-2-gilles-eric-seralini.readJego badania był szeroko krytykowane do tego stopnia, że już raz zmuszony był się z nich wycofać jednak niedawno znowu je opublikował, czy ponownie będzie rejterował zobaczymy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Jego badania był szeroko krytykowane do tego stopnia, że już raz zmuszony był się z nich wycofać jednak niedawno znowu je opublikował, czy ponownie będzie rejterował zobaczymy.Jego badania zostały skrytykowane przez "EFSA oraz komitet ekspertów powołany przez USA, Niemcy, Kanadę i Wielką Brytanię; jak również francuski High Council of Biotechnologies Scientific Committee, a także Australia New Zealand Food Standards (odpowiednik EFSA)". O sposobie działania owych komitetów wspomniałem już, ale napiszę dokładniej. Za raport EFSA dotyczący oceny ryzyka przy stosowaniu glifosatu odpowiada Niemiecki Instytut Oceny Ryzyka (BfR), ale w nie wyszczególnia on autorów. Wiadomo jednak, że w Komitecie BfR ds. Pestycydów i ich Pozostałości jest siedmiu ludzi wywodzących się z firm BASF i Bayer CropScience. Typowy konflikt interesów. Opracowany przez Corporate Europe Observatory raport z 2013 roku wykazał, że 59% członków EFSA ma bezpośrednie lub pośrednie związki z firmami, których kontrola działalności należy do EFSA. Jeśli więc zaryzykuję twierdzenie, że ocenę ryzyka glifosatu przygotowali ludzie Monsanto, to dostanę minusa? Niestety podobny mechanizm działa także w USA (tzw. drzwi obrotowe) i dotyczy także działalności Greenpeace (dlatego wobec tej organizacji stosuję zasadę ograniczonego zaufania) i Soil Association, które zajmuje się obecnie etykietowaniem produktów (znak Soil Association Organic). Ale jak już mówiłem tzw. żywność ekologiczna, czy inaczej "healthy food", wcale nie musi być zdrowa (patrz film pt. "Cały ten cukier"). I jeszcze jedno. Jako, że tak jak red. Marcin Rotkiewicz jestem miłośnikiem teorii spiskowych to chętnie poszukam informacji na jego temat, a to dlatego, że komentując jeden z podlinkowanych przeze mnie filmów dokumentalnych ("Gorzkie nasiona") powiedział, że rolnik który popełni samobójstwo wypijając pestycyd firmy Monsanto zrobił to bo nie stać go było na posag dla córki. Ciekawe jest też, że do tej pory nie widziałem w tygodniku Polityka ani jednej krytyki GMO. To raczej nie wskazuje na obiektywizm i rzetelną debatę. naturalneg(*)chemia-lubi-tygodnik-polityka/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > Za raport EFSA dotyczący oceny ryzyka przy stosowaniu glifosatu odpowiada Niemiecki Instytut Oceny Ryzyka (BfR), ale w nie wyszczególnia on autorów. Wiadomo jednak, że w Komitecie BfR ds. Pestycydów i ich Pozostałości jest siedmiu ludzi wywodzących się z firm BASF i Bayer CropScience. Typowy konflikt interesów. Opracowany przez Corporate Europe Observatory raport z 2013 roku wykazał, że 59% członków EFSA ma bezpośrednie lub pośrednie związki z firmami, których kontrola działalności należy do EFSA. Jeśli więc zaryzykuję twierdzenie, że ocenę ryzyka glifosatu przygotowali ludzie Monsanto, to dostanę minusa?Klasyka ukryci lobbyści. No cóż takie to teorie spiskowe. Ale już, że greenpeace finansował Seraliniego zmilkniemy. Jednocześnie powiemy, że mamy do greenpeace ograniczone zaufanie. No ja mam do nich bardzo ograniczone zaufanie. A no i po stronie anty GMO także możemy dowiedzieć się o kupionych naukowcach . gmo.blog.p(*)/10/15/naukowiec-do-wynajecia/I wreszcie nie tylko wspomniane przez pana agencje skrytykowały Seraliniego phys.org/n(*)corn-cancer-non-event.html#jCp> I jeszcze jedno. Jako, że tak jak red. Marcin Rotkiewicz jestem miłośnikiem teorii spiskowych to chętnie poszukam informacji na jego temat, a to dlatego, że komentując jeden z podlinkowanych przeze mnie filmów dokumentalnych ("Gorzkie nasiona") powiedział, że rolnik który popełni samobójstwo wypijając pestycyd firmy Monsanto zrobił to bo nie stać go było na posag dla córki.Proszę szukać. > Ciekawe jest też, że do tej pory nie widziałem w tygodniku Polityka ani jednej krytyki GMO. To raczej nie wskazuje na obiektywizm i rzetelną debatę.Ciekawe, że nie widziałem ani jednego artykułu chwalącego GMO napisanego przez jego przeciwników to raczej nie wskazuje na obiektywizm i rzetelną debatę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Ciekawe jest też, że do tej pory nie widziałem w tygodniku Polityka ani jednej krytyki GMO. To raczej nie wskazuje na obiektywizm i rzetelną debatę. >Ciekawe, że nie widziałem ani jednego artykułu chwalącego GMO napisanego przez jego przeciwników to raczej nie wskazuje na obiektywizm i rzetelną debatę. Jeśli Wyborcza może publikować artykuły za jak i przeciw GMO, to dlaczego nie może robić tego Polityka?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >>>Ciekawe jest też, że do tej pory nie widziałem w tygodniku Polityka ani jednej krytyki GMO. To raczej nie wskazuje na obiektywizm i rzetelną debatę. >>Ciekawe, że nie widziałem ani jednego artykułu chwalącego GMO napisanego przez jego przeciwników to raczej nie wskazuje na obiektywizm i rzetelną debatę. >Jeśli Wyborcza może publikować artykuły za jak i przeciw GMO, to dlaczego nie może robić tego Polityka? >
Niemniej większość tekstów wyborczej jest pro GMO. Tymczasem mój tekst wyraźnie wskazywał, że niema wśród przeciwników GMO tekstów pozytywnych dla GMO. Według pana logiki wszystkie są wiec nie obiektywne. Zgadzam się z tym faktycznie w większości są właśnie takie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > mój tekst wyraźnie wskazywał, że niema wśród przeciwników GMO tekstów pozytywnych dla GMO. Według pana logiki wszystkie są wiec nie obiektywne. Zgadzam się z tym faktycznie w większości są właśnie takie. Z twojej logiki wynika, że wśród przeciwników GMO nie ma jej zwolenników. Jesteś mistrzem. Z mojej wypowiedzi wynika, że Polityka jest pro GMO oraz że na stronach tego tygodnika nie ma debaty na temat GMO. Jest natomiast ewidentne promowanie tej biotechnologi. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że tygodnik ten nie ma zapisanego w statusie promowania żadnej ideologi ani prywatnych interesów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>Z twojej logiki wynika, że wśród przeciwników GMO nie ma jej zwolenników. Jesteś mistrzem. >Z mojej wypowiedzi wynika, że Polityka jest pro GMO oraz że na stronach tego tygodnika nie ma debaty na temat GMO. Jest natomiast ewidentne promowanie tej biotechnologi. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że tygodnik ten nie ma zapisanego w statusie promowania żadnej ideologi ani prywatnych interesów.
Z twojej wypowiedzi wynikało, że skoro polityka nie wypuszcza artykułów anty GMO to jest nieobiektywna. Ja tylko odwróciłem, że przeciwnicy GMO robią to samo i nie wypuszczają artykułów pro GMO ale takie zachowanie już twoim zdaniem nie jest nieobiektywne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > >A no i po stronie anty GMO także możemy dowiedzieć się o kupionych naukowcach.> Wynika z tego, że naukowcy nie są trudni do kupienia. Mit o zbawczej roli nauki upada.> lubimyczyt(*)tych-zwiazkach-nauki-i-biznesu> Cóż wynika z tego, że przeciwnicy GMO często mają interes w pisaniu konkretnych artykułów. Jednocześnie nie przeszkadza im to zarzucać zwolennikom GMO, że to oni mają konkretne interesy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Cóż wynika z tego, że przeciwnicy GMO często mają interes w pisaniu konkretnych artykułów. Jednocześnie nie przeszkadza im to zarzucać zwolennikom GMO, że to oni mają konkretne interesy. A kto ma większy interes? Biali czy murzyni?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > I wreszcie nie tylko wspomniane przez pana agencje skrytykowały SeraliniegoA jakie jest twoje zdanie na temat tego, co mówi Seralini? Dlaczego od pewnego czasu jest taka nagonka w Internecie przeciwko Panu?:W chwili obecnej aż 900 naukowców z całego świata wyraziło dla mnie wsparcie. Stało się tak dlatego, że zostałem zaatakowany przez firmę Monsanto i naukowców związanych z ta firmą. Zaczęli oni szerzyć pogłoski, ze moje badania nie są poważne, bo mówię, że GMO nie jest dobre. Zaczęło się to w Indiach, gdzie występowałem jako biegły tamtejszego sądu najwyższego. Chodziło tam o wyrok w sprawie dopuszczenia do upraw bakłażana modyfikowanego genetycznie, który zawierał dużo insektycydów. Gdy Ministerstwo Rolnictwa Indii zleciło nam testy, stwierdziliśmy problemy zdrowotne u zwierząt karmionych tym bakłażanem. Pojawiły się u nich problemy z wątrobą i nerkami, podobnie jak u zwierząt karmionych kukurydzą GMO w Europie. Moja konkluzja była prosta - te szkodliwe uprawy powinny być zakazane. MAHYCO - filia Monsanto w Indiach, odpowiedziała: "nie, tu nie ma zupełnie problemu". A my na podstawie naszego naukowego raportu, który miał 400 stron, powiedzieliśmy: "tak, tu jest problem!" Wtedy Ministerstwo Rolnictwa Indii wysłuchało opinii mojego instytutu i orzekło, ze potrzebne są długoletnie testy przed dopuszczeniem tego bakłażana do uprawy w Indiach. Wtedy przyjechała do Indii Hillary Clinton i powiedziała: "Indie nie powinny podejmować takiej decyzji, wszystkie komisje naukowe na świecie mówią, że GMO jest dobre." Następnie przyjechał posiadacz Nagrody Nobla - Marc Van Montagu. Jest to człowiek, który przed laty współpracował z przemysłem tytoniowym wykonując badania tytoniu modyfikowanego genetycznie w latach osiemdziesiątych. I on zaczął twierdzić, że "badania Seraliniego nie są dobre, bo nie miał on dostępu do nasion bakłażana." A przecież moim zadaniem nie było badanie nasion, czy bakłażana. Zlecono mi ponowne wykonanie badań krwi zwierząt karmionych tym bakłażanem i sprawdzenie poprawności badań wykonanych przez Mahyco, badań obejmujących tylko testy krwi. Gdy następnie rząd Indii nie dopuścił bakłażana do uprawy, zaczął się na mnie atak - na przykład, w Rumunii, gdzie trwała debata na temat soi GMO. Tam zaczęto mówić: "Seralini jest zupełnie nieznany, a noblista stwierdził, że badania Seraliniego nie są dobre" - zaczęto słać listy o takiej treści do mojego uniwersytetu i do zarządu telewizji francuskiej, gdzie sugerowano, iż telewizja nie powinna mnie pokazywać, ponieważ laureat Nagrody Nobla miał mnie skrytykować. W odpowiedzi na te ataki 900 naukowców z całego świata stanęło w mojej obronie, a ja tym oszczercom wytoczyłem sprawę sądowa za kłamstwa na mój temat - rozprawa odbędzie się 23 listopada w Paryżu. (Profesor wygrał tę sprawę: Victory for Prof Seralini and independent science - przyp. red.) gmo.net.pl(*)szokujaca-prawde-na-temat-gmo/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >>I wreszcie nie tylko wspomniane przez pana agencje skrytykowały Seraliniego >A jakie jest twoje zdanie na temat tego, co mówi Seralini?
Żadne to tylko słowa naukowca który kilkakrotnie się skompromitował, a teraz się nieudolnie (moim zdaniem) broni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Klasyka ukryci lobbyści. No cóż takie to teorie spiskowe. Jeszcze trochę klasyki spiskowej i ukrytego lobbingu. 14 lat temu stacja telewizyjna PBS z USA nadała film dokumentalny dr Gary'ego Nulla pt. 7 Steps to Perfect Health na temat zagrożeń związanych z nadmiernym spożyciem cukru. Program został dobrze przyjęty, lecz następnego dnia po emisji do dyrektora programowego stacji zadzwonił telefon. Dzwoniła Sharon Rockefeller, która była w owym czasie prezesem zarządu stacji oraz zasiadała w zarządzie koncernu Pepsi-Cola. Nie doszło już do ponownej emisji programu mimo iż miał wysoką oglądalność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
>I jeszcze jedno. Jako, że tak jak red. Marcin Rotkiewicz jestem miłośnikiem teorii spiskowych to chętnie poszukam informacji na jego temat, a to dlatego, że komentując jeden z podlinkowanych przeze mnie filmów dokumentalnych ("Gorzkie nasiona") powiedział, że rolnik który popełni samobójstwo wypijając pestycyd firmy Monsanto zrobił to bo nie stać go było na posag dla córki.
Z tego co ja znalazłem to był kiedyś anty GMO teraz jest pro. WHY?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>I jeszcze jedno. Jako, że tak jak red. Marcin Rotkiewicz jestem miłośnikiem teorii spiskowych to chętnie poszukam informacji na jego temat, a to dlatego, że komentując jeden z podlinkowanych przeze mnie filmów dokumentalnych ("Gorzkie nasiona") powiedział, że rolnik który popełni samobójstwo wypijając pestycyd firmy Monsanto zrobił to bo nie stać go było na posag dla córki. >Z tego co ja znalazłem to był kiedyś anty GMO teraz jest pro. WHY? A gdzie to wyczytałeś? To było przed otrzymaniem stypendium Knight Science Journalism dzięki któremu w latach 2008-2009 studiował na Massachusetts Institute of Technology i Harvard University?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>I jeszcze jedno. Jako, że tak jak red. Marcin Rotkiewicz jestem miłośnikiem teorii spiskowych to chętnie poszukam informacji na jego temat, a to dlatego, że komentując jeden z podlinkowanych przeze mnie filmów dokumentalnych ("Gorzkie nasiona") powiedział, że rolnik który popełni samobójstwo wypijając pestycyd firmy Monsanto zrobił to bo nie stać go było na posag dla córki. >>Z tego co ja znalazłem to był kiedyś anty GMO teraz jest pro. WHY? >A gdzie to wyczytałeś? To było przed otrzymaniem stypendium Knight Science Journalism dzięki któremu w latach 2008-2009 studiował na Massachusetts Institute of Technology i Harvard University?
"Urban legend" nie chce rozpowszechniać "plotek".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Teoria spiskowa | Mamy trzy informacje.
>"Urban legend" - A wie pan - mówię do niego - że kilkanaście lat temu Rotkiewicz był przeciwnikiem GMO. Potem się nawrócił, albo go nawrócono.
Wikipedia: W ramach stypendium Knight Science Journalism Program w latach 2008-2009 studiował na Massachusetts Institute of Technology i Harvard University.
Jego własne słowa: Natomiast jak rzekomo leje się hektolitry chemii na pola w USA, mogłem przekonać się osobiście - rolnik pobiera próbki ziemi z wyznaczonych punktów na swoich uprawach. Po ich analizie komputer przesyła dane do traktora z dozownikiem nawozów sztucznych, by w odpowiednich miejscach (ustala się to za pomocą GPS) aplikował mniej, w innych więcej środków chemicznych a nie lał "na oko".
Wystarczy zamieszać i teoria gotowa. Oto dobrze zapowiadający się dziennikarz dostaje grant, jedzie do USA i tam odbywa się pranie jego mózgu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Teoria spiskowa | >Mamy trzy informacje. >>"Urban legend" > - A wie pan - mówię do niego - że kilkanaście lat temu Rotkiewicz był przeciwnikiem GMO. Potem się nawrócił, albo go nawrócono. >Wikipedia: > W ramach stypendium Knight Science Journalism Program w latach 2008-2009 studiował na Massachusetts Institute of Technology i Harvard University. >Jego własne słowa: >Natomiast jak rzekomo leje się hektolitry chemii na pola w USA, mogłem przekonać się osobiście - rolnik pobiera próbki ziemi z wyznaczonych punktów na swoich uprawach. Po ich analizie komputer przesyła dane do traktora z dozownikiem nawozów sztucznych, by w odpowiednich miejscach (ustala się to za pomocą GPS) aplikował mniej, w innych więcej środków chemicznych a nie lał "na oko". >Wystarczy zamieszać i teoria gotowa. Oto dobrze zapowiadający się dziennikarz dostaje grant, jedzie do USA i tam odbywa się pranie jego mózgu.
Tak no i jak z tym gadać. Zwolennicy wszyscy bez wyjątku kupieni lub im mózgi wyprano a w ogóle to nie są obiektywni bo nie piszą niczego anty GMO tylko same pozytywy. Cóż jak dla pana rozmowa dwóch przeciwników GMO z których jeden jest eko-rolnikiem jest wiarygodnym źródłem danych to pana sprawa. Dla mnie to poziom magla.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Cóż jak dla pana rozmowa dwóch przeciwników GMO z których jeden jest eko-rolnikiem jest wiarygodnym źródłem danych to pana sprawa.Powiedziałem tylko, jak łatwo jak łatwo jest wygenerować teorie spiskową. O tym czy jest prawdziwa może napisać dziennikarz śledczy. Mnie nie stać na to i nie mam tyle czasu. Poza tym nikt mi za to nie zapłaci. A felieton Piątka nie jest "wiarygodnym źródłem danych". Felieton:(fr. feuilleton - zeszycik, odcinek powieści) - specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora. Felieton Piątka przede wszystkim obrazuje gwałtowny sprzeciw wobec promowania GMO, oraz solidarność z ludźmi, których ciężką i pożyteczna pracę niszczą ludzie związani z wielkim przemysłem spożywczym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>Powiedziałem tylko, jak łatwo jak łatwo jest wygenerować teorie spiskową. To pan się w nich lubuje, tym bardziej powinien pan więc być wobec nich czujny wiedząc jak łatwo je stworzyć.
>A felieton Piątka nie jest "wiarygodnym źródłem danych".
Jeżeli przywołujesz dany felieton w dyskusji staje się on argumentem. Poziom przytoczonego tekstu jest żenujący stąd i moje komentarze.
>Felieton Piątka przede wszystkim obrazuje gwałtowny sprzeciw wobec promowania GMO, oraz solidarność z ludźmi, których ciężką i pożyteczna pracę niszczą ludzie związani z wielkim przemysłem spożywczym.
Felieton Piątka to przede wszystkim zbiór kłamstw, pomówień i ataków adpersonam. Nikt też nie niszczy pracy rolników chcących uprawiać eko-rosliny. Niech to robią, proszę bardzo. Ci rolnicy jednak wyczuli, że na sprzeciwie wobec GMO i udawanej trosce o konsumenta mogą zarobić. Ale to jest maglowanie ponownie tego samego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Nikt też nie niszczy pracy rolników chcących uprawiać eko-rosliny. Niech to robią, proszę bardzo. Ci rolnicy jednak wyczuli, że na sprzeciwie wobec GMO i udawanej trosce o konsumenta mogą zarobić. Ale to jest maglowanie ponownie tego samego. Na jakiej podstawie twierdzisz, że jet to udawana troska? Na to, że małe gospodarstwa rolne stosujące naturalne metody hodowli są niszczone przez monokulturowe gospodarstw wielkoobszarowe jest mnóstwo dowodów. Część z nich już przedstawiłem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Odp: Czy nieuctwo doprowadzi do zagłady człowieczeństwa? | . "Urban legend" nie chce rozpowszechniać "plotek".> No to ja rozpowszechnię. Uwaga! Bardzo kontrowersyjny felieton.> www.krytyk(*)felietony/20130719/superchwastPierwszy komentarz: Jerzy Kowalski-Glikman · Profesor at Uniwersytet Wrocławski "ale porównując obie postaci, ja czemuś jednak bardziej wierzę Górskiemu". A ja czemuś jednak bardziej wierzę Rotkiewiczowi. Pewnie dlatego, że jestem oświeceniowym zakapiorem I bardziej trafiają mi do przekonania rzetelne badania naukowe przywoływane przez Rotkiewicza niż prywatne poglądy Pana Jacka I Pana Tomka.
Straszne są te niewierzące profesory! @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Straszne są te niewierzące profesory! Profesor też człowiek
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > > Straszne są te niewierzące profesory!> Profesor też człowiek> Pozostałe komentarze pod tym pożal się boże felietonem są równie przychylne. Pewnikiem ich wszystkich kupiono. Przy okazji ktoś tam zwrócił uwagę na ciekawą sprawę. Według "specjalisty" krostowiec to rosnący na 3 metry chwast, no ciekawe. Bo krostowiec to chrząszcz fotoprzyroda.net/galeria/main.php?g2_itemId=7466
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Pozostałe komentarze pod tym pożal się boże felietonem są równie przychylne. Pewnikiem ich wszystkich kupiono. Raczej przekonano. >Przy okazji ktoś tam zwrócił uwagę na ciekawą sprawę. Według "specjalisty" krostowiec to rosnący na 3 metry chwast, no ciekawe. Bo krostowiec to chrząszcz Chodziło zapewne o krostawiec.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Jednak już samo przywoływanie mitu super chwastów świadczy o niewiedzy autora. Nie ma związku między GMO a tzw. super chwastami.Jest tak zwana wbudowana oporność danego organizmu na środek zwalczający. Jeżeli zastosuje się zbyt małą dawkę, ta oporność przechodzi na następne pokolenia. Wiemy o tym od lat. Fakt, że istnieją superchwasty, które uodporniły się na herbicydy stosowane w uprawach GMO i stanowią obecnie utrapienie nie tylko dla producentów roślin transgenicznych, jest niezaprzeczalny. Powstanie tych roślin było do przewidzenia. Do przewidzenia jest także, że wiele z tych nowych roślin stanie się gatunkami inwazyjnymi, które mogą spowodować takie zagrożenie jak np. barszcz Sosnowskiego. GMO odpowiada w takim sensie za superchwasty w jakim odpowiada za stosowanie nieodłącznych pestycydów na które rośliny transgeniczne odporne. www.agropo(*)zny-chwast-w-kukurydzy,42.htmlPowstają też mieszańce roślin transgenicznych z naturalnymi. www.biolog.pl/article1023.html
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Tylko, że te super chwasty powstawały też przed erą GMO.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Tylko, że te super chwasty powstawały też przed erą GMO. Nie twierdzę inaczej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > gmo.blog.polityka.pl/2013/05/09/superchwast/Popatrz na rys. 2 i przyjmij do wiadomości, że od latach 90-tych gdy wprowadzono uprawy GMO ilość superchwastów odpornych na glifosat stale rośnie. A wcześniej (glifosat został wprowadzony na rynek przez firmę Monsanto w 1974 roku) jakoś ich nie było... Nic nie znacząca koincydencja? Druga sprawa. Moim zdaniem rozplenienie się superchwastów jakoś dziwnie zbiega się z początkami Zielonej rewolucji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
Rozumie że 8 gatunków odpornych na Glifosat pochodzących z Europy to także efekt GMO.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Rozumie że 8 gatunków odpornych na Glifosat pochodzących z Europy to także efekt GMO. W Europie nie uprawiano roślin transgenicznych odpornych na glifosat?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > >Rozumie że 8 gatunków odpornych na Glifosat pochodzących z Europy to także efekt GMO.> W Europie nie uprawiano roślin transgenicznych odpornych na glifosat?No popatrz jedyne co się uprawia to jeden gatunek kukurydzy od Monsanto który jest odporny na insekty. www.europa(*)sz-wiedzieć-o...-gmo-w-europieJeżeli zaś wierzyć artykułowi który ci wysłałem mamy 50 mln ha odmian GMO odpornych na glifosat w stanach i 0 ha w Europie. Nawet jeżeli powiemy że ten tekst jest stronniczy. To i tak przy tak restrykcyjnym prawie tych upraw na pewno nie będzie specjalnie dużo a okazuje się, że mamy podobną ilość super chwastów. Wniosek jest jasny winne nie jest GMO.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >No popatrz jedyne co się uprawia to jeden gatunek kukurydzy od Monsanto który jest odporny na insekty. Obecnie. Na terenie UE. Nie licząc upraw nielegalnych. Istnieje około 400 odmian superchwastów, które pojawiły się w ciągu około 50 lat. 24 z nich to chwasty odporne na Glifosat i pojawiły się w ostatnich 20 latach. 8 z nich w Europie. I wciąż przybywa. W europie jest ich mniej bo wprowadzono zakazy, które ograniczają ich powstawanie. Będzie ich jednak przybywać w innych częściach świata i nie ma gwarancji, że nie dotrą do UE tak jak przez tysiące lat docierały inne chwasty i szkodniki. Czy firmy biotechnologiczne dają jakaś gwarancje na to, że przez kolejne lata nie powstaną nowe? Ile ich będzie za sto lat i jak będą zwalczane?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >>No popatrz jedyne co się uprawia to jeden gatunek kukurydzy od Monsanto który jest odporny na insekty. >Obecnie. Na terenie UE. Nie licząc upraw nielegalnych. Tak uprawy nie legalne no super i co jeszcze. Mówimy także o obecnej sytuacji, a obecnie niemal nie ma upraw GMO na terenie EU o czym jak widzę nie wiedziałeś. No cóż świetnie wpasowuje się to w tytuł wątku czy nieuctwo doprowadzi do zagłady człowieczeństwa?.
>Istnieje około 400 odmian superchwastów, które pojawiły się w ciągu około 50 lat. 24 z nich to chwasty odporne na Glifosat i pojawiły się w ostatnich 20 latach. 8 z nich w Europie. I wciąż przybywa. W europie jest ich mniej bo wprowadzono zakazy, które ograniczają ich powstawanie.
No i jak tu pisać jak to grochem o ścianę. Osiem pojawiło się Europie gdzie nie mamy GMO, a 11 w stanach gdzie GMO jest. Czyli czy winne jest GMO no chyba nie. A czy 8 względem 11 to faktycznie mniej no moim zdaniem to niewielka różnica.
>Będzie ich jednak przybywać w innych częściach świata i nie ma gwarancji, że nie dotrą do UE tak jak przez tysiące lat docierały inne chwasty i szkodniki.
Ależ one już są. Pojawiły się bez GMO na skutek używania takich a nie innych oprysków. Czyli jak tu łączyć GMO z super-chwastami nijak. No i znowu zaliczył pan piękną kompromitację. Nawiasem to GMO prowadzi do zmniejszenia liczby oprysków czyli także zmniejszenia ryzyka powstania super chwastów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Osiem pojawiło się Europie gdzie nie mamy GMO, a 11 w stanach gdzie GMO jest. Czyli czy winne jest GMO no chyba nie. A czy 8 względem 11 to faktycznie mniej no moim zdaniem to niewielka różnica.Cytat:Na polach Europy Zachodniej nasila się problem zachwaszczenia kukurydzy nowym chwastem - teosinte. Najgorsze jest to, że łatwo krzyżuje się z kukurydzą, w tym z genetycznie zmodyfikowaną odmianą MON810. Problemy mają już rolnicy w Hiszpanii, Portugalii, Francji i we Włoszech. Cytat:Brytyjscy naukowcy znaleźli dowód na możliwość przekazywania genów zapewniających odporność na herbicydy z transgenicznego rzepaku na chwasty. Przez 3 lata badane były chwasty występujące na 28 poletkach obsiewanych w połowie rzepakiem transgenicznym i tradycyjnym. W tym czasie odnaleziono dwie rośliny będące mieszańcami rzepaku i dzikiej gorczycy polnej Sinapis arvensis. Jeden z mieszańców był płodny i odziedziczył po genetycznie zmanipulowanym rzepaku odporność na herbicydy. Istnieją także nielegalne uprawy. www.nto.pl(*)yfikowanej-kukurydzy,id,t.html> >Będzie ich jednak przybywać w innych częściach świata i nie ma gwarancji, że nie dotrą do UE tak jak przez tysiące lat docierały inne chwasty i szkodniki.> Ależ one już są. Pojawiły się bez GMO na skutek używania takich a nie innych oprysków.Pojawiły się także w uprawach GMO i to jest fakt. > Czyli jak tu łączyć GMO z super-chwastami nijak.Gdyby superchwasty nie pojawiały się na polach gdzie uprawiane jest GMO, to nie byłoby co łączyć. > Nawiasem to GMO prowadzi do zmniejszenia liczby oprysków czyli także zmniejszenia ryzyka powstania super chwastów.Tak mówią zwolennicy GMO.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
> Cytat:Na polach Europy Zachodniej nasila się problem zachwaszczenia kukurydzy nowym chwastem - teosinte. Najgorsze jest to, że łatwo krzyżuje się z kukurydzą, w tym z genetycznie zmodyfikowaną odmianą MON810. Problemy mają już rolnicy w Hiszpanii, Portugalii, Francji i we Włoszech. Tylko, że ten chwast krzyżuje się także z klasyczna kukurydzą, bo jest jej dalekim krewnym. Nawiasem świetny przykład bo przecież obecna kukurydza jest już genetycznie zmodyfikowana, 10 000 lat temu to na tym niemal nie było ziarenek. Teraz mamy GMO i to co zajmowało rolnikom 10 000 nam zajmuje parę lat. Od postęp. > Cytat:Brytyjscy naukowcy znaleźli dowód na możliwość przekazywania genów zapewniających odporność na herbicydy z transgenicznego rzepaku na chwasty. Przez 3 lata badane były chwasty występujące na 28 poletkach obsiewanych w połowie rzepakiem transgenicznym i tradycyjnym. W tym czasie odnaleziono dwie rośliny będące mieszańcami rzepaku i dzikiej gorczycy polnej Sinapis arvensis. Jeden z mieszańców był płodny i odziedziczył po genetycznie zmanipulowanym rzepaku odporność na herbicydy. Tak ten cytat pochodzi o z tej stronki www.biolog.pl/article1023.html niestety źródło wygasło. Także dziękuje postoje. > Istnieją także nielegalne uprawy.> www.nto.pl(*)yfikowanej-kukurydzy,id,t.htmlTaa istnieją a na stronie czytamy coś takiego Cytat:- Oficjalnie nikt nic nie wie, ale to oczywiste, że mamy u nas pola z genetycznie modyfikowaną kukurydzą - przyznaje anonimowo opolski specjalista z zakresu rolnictwa. - Kukurydza MON 810 wytwarza białko Bt, które jest naturalnym pestycydem, toksyną zabijającą najbardziej popularnego szkodnika kukurydzy, omacnicę prosowiankę. Nikt nic nie wie, a źródło informacji to anonimowy specjalista. Nie no fajnie. Ale idźmy dalej Cytat: Kilka lat temu od zachodniego dystrybutora MON 810 wyciekły do opinii publicznej dane, że w Polsce jest 3 tysiące hektarów upraw takiej kukurydzy. Ile jest obecnie? Mimo obowiązku wprowadzonego przez unijną dyrektywę w 2001 roku - nasze państwo tego nie wie i nie nadzoruje. 3 tysiące hektarów no powiedzmy, że nawet w całej unii będzie tego 100 razy więcej jak się to ma do 50 milionów hektarów w stanach. Gdzie ponownie powtarzam mamy 11 tzw. super chwastów odpornych na glifosat a w europie masz 8. Nie ma GMO a są super chwasty no patrz pan. Ale pan dalej zamyka oczy i klepie swoje. > >Ależ one już są. Pojawiły się bez GMO na skutek używania takich a nie innych oprysków.> Pojawiły się także w uprawach GMO i to jest fakt.> > Czyli jak tu łączyć GMO z super-chwastami nijak.> Gdyby superchwasty nie pojawiały się na polach gdzie uprawiane jest GMO, to nie byłoby co łączyć.Bo te uprawy też są opryskiwane a chwasty mają to do siebie, że się roznoszą. Jednak jeżeli na polach bez GMO i na polach z GMO powstaje podobna liczba chwastów, w dodatku chwasty powstawały też przed erą GMO to wnioski są jasne i czytelne. > > Nawiasem to GMO prowadzi do zmniejszenia liczby oprysków czyli także zmniejszenia ryzyka powstania super chwastów.> Tak mówią zwolennicy GMO.Tak mówią rolnicy cytat z pana strony Cytat: Siejąc taką kukurydzę, rolnik nie musi wykonywać kilka razy w ciągu roku oprysków środkiem chemicznym. Oszczędza na opryskach, ma też znacznie wyższe plony. Nie ma się co dziwić, że rolnicy chętnie sięgają po to ziarno.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Nawiasem świetny przykład bo przecież obecna kukurydza jest już genetycznie zmodyfikowana, 10 000 lat temuA kto ją zmodyfikował 10 000 lat temu? Marsjańscy naukowcy? > 3 tysiące hektarów no powiedzmy, że nawet w całej unii będzie tego 100 razy więcej jak się to ma do 50 milionów hektarów w stanach. Gdzie ponownie powtarzam mamy 11 tzw. super chwastów odpornych na glifosat a w europie masz 8. Nie ma GMO a są super chwasty no patrz pan. Ale pan dalej zamyka oczy i klepie swoje.Aby powstał superchwast musi zostać spełniony podstawowy warunek. Na danym obszarze musi występować roślina, która ma zdolność uodpornienia na dany pestycyd. 50 milionów hektarów, czy 300000, to bez większego znaczenia. Może bowiem superchwast powstać na 10 hektarach jeśli zostanie spełniony również drugi warunek - dawka pestycydu będzie na tyle mała, że chwast nabędzie odporność. Tak więc w USA mamy 11 (lub więcej) roślin, które mogły zostać superchwastami i 11 przypadków w których został spełniony warunek drugi. W europie jest 8 (lub więcej) takich chwastów, które nabywają odporność na glifosat. Gdyby było ich 3, to nie mielibyśmy więcej superchwastów niż trzy, nawet gdyby obsiano 10 milionów hektarów. > jeżeli na polach bez GMO i na polach z GMO powstaje podobna liczba chwastów, w dodatku chwasty powstawały też przed erą GMO to wnioski są jasne i czytelne.Tak. Superchwasty powstają m.in. pod wpływem herbicydów, a pola GMO nie są od nich wolne. Wręcz przeciwnie - są od nich w wielu przypadkach uzależnione. Rolnictwo konwencjonalne nie różni się w tym względzie od "nowoczesnego". Korporacyjni biotechnolodzy zajmujący się GMO nie znaleźli sposobu na superchwasty i przyczyniają się do powstawania nowych odmian. > Tak mówią rolnicy cytat z pana stronyCytat: Siejąc taką kukurydzę, rolnik nie musi wykonywać kilka razy w ciągu roku oprysków środkiem chemicznym. Oszczędza na opryskach, ma też znacznie wyższe plony. Nie ma się co dziwić, że rolnicy chętnie sięgają po to ziarno. Mowa tu o kukurydzy Bt, która pestycyd zawiera w sobie. Taki produkt typu 2w1, ale rolnik kupując nasiona od Monsanto płaci za jedno i drugie. Jednak taki sprytny polski rolnik może sobie kupić ziarno na czarnym rynku lub w Czechach i żaden agent Monsanto do niego nie przyjdzie aby sprawdzić, czy w następnym roku wysiał nasiona ze swojego plonu czy ponownie zakupił je od korporacji. Czysty zysk. Zwłaszcza, jeśli ma się znajomości na wyższym szczeblu władzy w razie gdyby pole odkryli ekolodzy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >> Nawiasem świetny przykład bo przecież obecna kukurydza jest już genetycznie zmodyfikowana, 10 000 lat temu >A kto ją zmodyfikował 10 000 lat temu? Marsjańscy naukowcy?
No panie jak pan nie kuma, że wybieranie i selekcja odpowiednich roślin jest inżynierią genetyczną tylko w najbardziej prymitywnym wydaniu to o czym my tu gadamy.
>>3 tysiące hektarów no powiedzmy, że nawet w całej unii będzie tego 100 razy więcej jak się to ma do 50 milionów hektarów w stanach. Gdzie ponownie powtarzam mamy 11 tzw. super chwastów odpornych na glifosat a w europie masz 8. Nie ma GMO a są super chwasty no patrz pan. Ale pan dalej zamyka oczy i klepie swoje. >Aby powstał superchwast musi zostać spełniony podstawowy warunek. Na danym obszarze musi występować roślina, która ma zdolność uodpornienia na dany pestycyd. 50 milionów hektarów, czy 300000, to bez większego znaczenia.
To ma ogromne znaczenie bo z samej statystki jasno wynika, że przy 50 milionach hektarów prawdopodobieństwo jest nie współmiernie większe niż przy powtarzam potencjalnych 300000 i to pewnie znacznie zawyżonych mitycznych nielegalnych hektarach upraw GMO. Tymczasem mamy bardzo podobną liczbę super chwastów. GMO nie jest więc winne, jak coś jest winne to opryski.
>Może bowiem superchwast powstać na 10 hektarach jeśli zostanie spełniony również drugi warunek - dawka pestycydu będzie na tyle mała, że chwast nabędzie odporność. Tak więc w USA mamy 11 (lub więcej) roślin, które mogły zostać superchwastami i 11 przypadków w których został spełniony warunek drugi. W europie jest 8 (lub więcej) takich chwastów, które nabywają odporność na glifosat. Gdyby było ich 3, to nie mielibyśmy więcej superchwastów niż trzy, nawet gdyby obsiano 10 milionów hektarów.
Ech i gadaj tu. Jak grochem o ścianę. Powtarzam więc jak mantrę. Superchwasty pojawiały ci się przed GMO czyli nabywały odporność nie poprzez GMO a skutek uodparniania się na opryski. Gadamy tu o GMO czy o opryskach.
>Mowa tu o kukurydzy Bt, która pestycyd zawiera w sobie. Taki produkt typu 2w1, ale rolnik kupując nasiona od Monsanto płaci za jedno i drugie. Jednak taki sprytny polski rolnik może sobie kupić ziarno na czarnym rynku lub w Czechach i żaden agent Monsanto do niego nie przyjdzie aby sprawdzić, czy w następnym roku wysiał nasiona ze swojego plonu czy ponownie zakupił je od korporacji. Czysty zysk. Zwłaszcza, jeśli ma się znajomości na wyższym szczeblu władzy w razie gdyby pole odkryli ekolodzy.
Czyli dla rolnika to przeklęte GMO to czysty zysk no patrz pan.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >No panie jak pan nie kuma, że wybieranie i selekcja odpowiednich roślin jest inżynierią genetyczną tylko w najbardziej prymitywnym wydaniu to o czym my tu gadamy. Inżynieria genetyczna to świadoma i celowa (kontrolowana przez człowieka) ingerencja w materiał genetyczny organizmów, w celu zmiany ich właściwości dziedzicznych. Polega ona na wprowadzaniu do komórek organizmu, którego cechy chcemy zmienić (biorcy), określonego odcinka DNA innego organizmu (dawcy). A wybieranie i selekcja odpowiednich roślin to metody hodowli uszlachetniającej, której celem jest świadome działanie człowieka mające na celu poprawę populacji genetycznej zwierząt i roślin, aby pokolenie potomne było lepsze od pokolenia rodzicielskiego.
Reszty nie skomentuję. Za wąsko się zrobiło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | Nadal pozostaje zagadką jak to się stało, że superchwasty odporne na glifosat powstały w tym samym momencie co pola z GMO od Monsanto (połowa lat 90-tych). Mimo iż glifosat jest w użytku od lat 70-tych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > Nadal pozostaje zagadką jak to się stało, że superchwasty odporne na glifosat powstały w tym samym momencie co pola z GMO od Monsanto (połowa lat 90-tych). Mimo iż glifosat jest w użytku od lat 70-tych.No ja nie wiem czy w latach 70 był on masowo wykorzystywany w końcu wykończał wszystko jak leci roundup.ca/en/rounduphistoryDopiero GMO i stworzenie roślin odpornych na ten herbicyd spowodowało, wzrost jego zastosowania a to dało takie a nie inne efekty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >No ja nie wiem czy w latach 70 był on masowo wykorzystywany w końcu wykończał wszystko jak leci Był i nadal jest, nie tylko tam gdzie stosuje się GMO. Możesz iśc do sklepu, kupić butlę i sprawdzić jak działa. >Dopiero GMO i stworzenie roślin odpornych na ten herbicyd spowodowało, wzrost jego zastosowania a to dało takie a nie inne efekty. Czyli, że gdyby nie pojawiły się rośliny GMO typu RundupRedy nie pojawiłyby się chwasty odporne na glifosat?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Nikt go nie skompromituje bardziej niż uczyni to GMO. >W przeciwieństwie do pana ja nie widzę niczego złego w GMO. Także nie bardzo mnie interesują paranoje co poniektórych o wszechświatowym spisku producentów.
Ja też nie rozumiem. Łatwiej jednak chyba kupić świnię i szukać trufli niż kupić jakiś/eś jedzenie w sklepie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 6 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >>>Nikt go nie skompromituje bardziej niż uczyni to GMO. >>W przeciwieństwie do pana ja nie widzę niczego złego w GMO. Także nie bardzo mnie interesują paranoje co poniektórych o wszechświatowym spisku producentów. >Ja też nie rozumiem. Łatwiej jednak chyba kupić świnię i szukać trufli niż kupić jakiś/eś jedzenie w sklepie. >
A świnię będę trzymał na balkonie czy może pod łóżkiem.
Najważniejsze to nie dać się zwariować. Setki i tak mało kto dożyje, a ja nie wyobrażam sobie marnować życia na sprawdzanie jak bardzo szkodzą mi kolejne produkty. Zwłaszcza, że już nie jednokrotnie słyszałem sprzeczne opinie na temat tego samego produktu. A najbardziej było by mi głupi gdybym niosąc swoje super hiper ekologiczne jedzenie (które dziwnym trafem musi być kilkakrotnie droższe od tego nie ekologicznego)został potrącony przez auto. I na co były by te godziny spędzone nad opakowaniami, te godziny sprawdzania czy dany pierwiastek na pewno nie jest rakotwórczy oto walnęło mnie auto.
Prawda jest taka, że najgłośniej przeciw GMO protestują eko-rolnicy którzy na swoim jedzeniu chcą zarobić. A jak najlepiej je sprzedać trzeba wcisnąć, ze jest zdrowsze. A ponieważ trudno udowodnić że jedzenie jest zdrowe. Za to łatwo można próbować udowodnić szkodliwość jedzenia konkurencji, lub chociaż rzucić podejrzenie. Dla mnie to ocean hipokryzji i najczystsza próba zarobienia kasy na eko-żarciu. Wyobraża pan sobie ludzi kupujących te kilkakrotnie droższe produkty bez propagandy o ich rzekomej lepszej jakości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>Nikt go nie skompromituje bardziej niż uczyni to GMO.> >>W przeciwieństwie do pana ja nie widzę niczego złego w GMO. Także nie bardzo mnie interesują paranoje co poniektórych o wszechświatowym spisku producentów.> >Ja też nie rozumiem. Łatwiej jednak chyba kupić świnię i szukać trufli niż kupić jakiś/eś jedzenie w sklepie.> >> A świnię będę trzymał na balkonie czy może pod łóżkiem.To tylko logistyka. > Najważniejsze to nie dać się zwariować.No właśnie. Problem jednak narasta (świnia logistyka). Pamiętam jak się śmiałem przed laty oglądając film "Skrzydełko czy nóżka". z Louis de Funès film z 76. wizjoner! www.filmwe(*)czy nóżka-1976-30788> Wyobraża pan sobie ludzi kupujących te kilkakrotnie droższe produkty bez propagandy o ich rzekomej lepszej jakości.Ale czy "my" jesteśmy na jakimś Enterprise że chleb z dodatkami z włosów z zakładu fryzjerskiego jest nam niezbędny do przeżycia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >>>>>Nikt go nie skompromituje bardziej niż uczyni to GMO. >>>>W przeciwieństwie do pana ja nie widzę niczego złego w GMO. Także nie bardzo mnie interesują paranoje co poniektórych o wszechświatowym spisku producentów. >>>Ja też nie rozumiem. Łatwiej jednak chyba kupić świnię i szukać trufli niż kupić jakiś/eś jedzenie w sklepie. >>> >>A świnię będę trzymał na balkonie czy może pod łóżkiem. >To tylko logistyka.
No nie wiem na balkonie mi się świnka nie bardzo chce mieścić.
>Ale czy "my" jesteśmy na jakimś Enterprise że chleb z dodatkami z włosów z zakładu fryzjerskiego jest nam niezbędny do przeżycia? >
Nie jesteśmy i o ile wiem w większości przypadków żywność z takimi dodatkami nie trafia jeszcze na nasze stoły. Pisałem tu o histerii dotyczącej GMO którą to napędzają producenci ekologicznej żywności. Oto mamy prawdziwy powód walki niektórych ludzi z GMO zwykła chęć zysku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>>>>Nikt go nie skompromituje bardziej niż uczyni to GMO. >>>>>W przeciwieństwie do pana ja nie widzę niczego złego w GMO. Także nie bardzo mnie interesują paranoje co poniektórych o wszechświatowym spisku producentów. >>>>Ja też nie rozumiem. Łatwiej jednak chyba kupić świnię i szukać trufli niż kupić jakiś/eś jedzenie w sklepie. >>>> >>>A świnię będę trzymał na balkonie czy może pod łóżkiem. >>To tylko logistyka. >No nie wiem na balkonie mi się świnka nie bardzo chce mieścić. >>Ale czy "my" jesteśmy na jakimś Enterprise że chleb z dodatkami z włosów z zakładu fryzjerskiego jest nam niezbędny do przeżycia? >> >Nie jesteśmy i o ile wiem w większości przypadków żywność z takimi dodatkami nie trafia jeszcze na nasze stoły.
No tego to ja nie wiem. Czy trafia czy nie. A jeśli tak, to jaki problem? Pytanie czy jest jakiś kres w którym powiesz. F.k za daleko to zaszło.
>Pisałem tu o histerii dotyczącej GMO którą to napędzają producenci ekologicznej żywności. Oto mamy prawdziwy powód walki niektórych ludzi z GMO zwykła chęć zysku.
Czyżby? To ja sobie zadaje pytanie jako konsument czym oni mnie raczą. Jeśli wczytasz się w temat to w USA już nie opłaca im się inwestować w zwiększanie plonów. Tak kolokwialnie powiem że ktoś musi to zeżreć. A już nie ma komu.
To biznes jak każdy inny. Trzeba przyciąć na kosztach. Najpierw na pracownikach potem technologia a potem rynek zbytu. Nie rozumiem dlaczego producent żywności zwanej ekologiczną (brzmi to dla mnie jak ateista) nie może stosować dowolnych środków na rynku w walce o konsumenta.
To że on ma wyższe koszty to jego problem. Moim problemem jest jak w tym sorry że tak powiem kur.idołku się odnaleźć i pozyskać to co chce czyli kupić jedzenie. Jak ktoś nie ma czasu na analize tego co je i lubi ciastka na bazie kłaków. Okej. Niech się czuje jak kosmonauta.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
>>Nie jesteśmy i o ile wiem w większości przypadków żywność z takimi dodatkami nie trafia jeszcze na nasze stoły. >No tego to ja nie wiem. Czy trafia czy nie. A jeśli tak, to jaki problem? >Pytanie czy jest jakiś kres w którym powiesz. F.k za daleko to zaszło.
Cóż tego to i ja nie wiem pozostaje mi mieć zaufanie do instytucji które mają to nadzorować. Daleki jestem jednak od paranoi mówiącej o wszechobecnym spisku mającym zatajać jak bardzo, źle nas karmią.
>Czyżby? To ja sobie zadaje pytanie jako konsument czym oni mnie raczą. >Jeśli wczytasz się w temat to w USA już nie opłaca im się inwestować w zwiększanie plonów. Tak kolokwialnie powiem że ktoś musi to zeżreć. A już nie ma komu.
No i.
>To biznes jak każdy inny. Trzeba przyciąć na kosztach. Najpierw na pracownikach potem technologia a potem rynek zbytu.
No i.
>Nie rozumiem dlaczego producent żywności zwanej ekologiczną (brzmi to dla mnie jak ateista) nie może stosować dowolnych środków na rynku w walce o konsumenta.
Ależ może i jak widzisz stosuje, jedną z tych metod jest obrzydzanie żywności konkurencji która produkuje więcej i szybciej. Na ile jest to uczciwa metoda i na ile jest ona z korzyścią dla konsumenta o którego to podobno producenci ekologicznej żywności się martwią każdy musi ocenić sam.
>To że on ma wyższe koszty to jego problem. Moim problemem jest jak w tym sorry że tak powiem kur.idołku się odnaleźć i pozyskać to co chce czyli kupić jedzenie. Jak ktoś nie ma czasu na analize tego co je i lubi ciastka na bazie kłaków. Okej. Niech się czuje jak kosmonauta.
No cóż powtarzam, tu niestety jesteśmy zmuszeni zaufać instytucjom które powołaliśmy aby nas właśnie przed kłakami w żarciu ustrzegły. Czy myślisz, że faktycznie w dobie internetu na dłuższą metę udawałoby się zamaskować włosy w żarciu. Wystarczył by jeden filmik z fabryki a firma nie podniosłaby się po fali procesów. A jak wyobrażasz sobie analizę żarcia w sklepie mam nosić mikroskop, odczynniki i sprawdzać czy dane żarcie nie zawiera chociażby zbyt dużych ilości cukrów. No bo w końcu przy wszechświatowym spisku producentów mogą mnie okłamywać i nie dawać prawdziwego składu na opakowaniach/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
>No cóż powtarzam, tu niestety jesteśmy zmuszeni zaufać instytucjom które powołaliśmy aby nas właśnie przed kłakami w żarciu ustrzegły.
Niby jak?
L-cysteina to aminokwas stosowany w celu przedłużenia przydatności do spożycia w takich produktach jak chleb. Można ją uzyskać m.in. z upierzenia kaczek czy piór kurczaków oraz rogów krów. Jednak większość pochodzi z ludzkiego włosa. Istnieją domysły, że większość włosów stosowanych do wytwarzania L-cysteiny pochodzi z Chin, skąd są zbierane w salonach fryzjerskich
Kurna mam się domyślać wszystkiego? Za rękę nikogo nie złapałem. Żyję wiec pewnie albo to nic, albo WTF....gdzie jest normalny chleb nie posolony odpadem z zakładów chemicznych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > WTF....gdzie jest normalny chleb nie posolony odpadem z zakładów chemicznych. Taki chlebek piekli tysiąc lat temu nasi przodkowie - Słowianie. Badania naukowe oraz testy konsumenckie udowodniły, że jest on smaczniejszy i zdrowszy od tego, co można kupic w dyskoncie. Niestety nie da się go produkować szybciej, łatwiej i taniej niż pieczywa z Lidla. A może się da, tylko trzeba przekonać do tego konsumentów?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | >>No cóż powtarzam, tu niestety jesteśmy zmuszeni zaufać instytucjom które powołaliśmy aby nas właśnie przed kłakami w żarciu ustrzegły. >Niby jak? > L-cysteina to aminokwas stosowany w celu przedłużenia przydatności do spożycia w takich produktach jak chleb. Można ją uzyskać m.in. z upierzenia kaczek czy piór kurczaków oraz rogów krów. Jednak większość pochodzi z ludzkiego włosa. Istnieją domysły, że większość włosów stosowanych do wytwarzania L-cysteiny pochodzi z Chin, skąd są zbierane w salonach fryzjerskichKurna mam się domyślać wszystkiego? Za rękę nikogo nie złapałem. Żyję wiec pewnie albo to nic, albo WTF....gdzie jest normalny chleb nie posolony odpadem z zakładów chemicznych.
No niestety takie to czasy, pewnym możesz być tylko świni z własnego chlewiku no ewentualnie sąsiadowej świni możesz być pewny. No ale trudno byśmy wszyscy nagle sobie po oborze postawili i świnki hodować zaczęli. Takie czasy i cena postępu. Komu się nie podoba może kupować ekologiczne jedzenie ba może nawet pojechać na farmę i sprawdzić czy wszystko wygląda tak jak należy. Nie sądzę by wielkie korporacje z tym walczyły. No ale przecież tak łatwiej towar sprzedać. Bunt wobec wielkich korporacji, zdrowsza żywność. A za wszystkim stoi po prostu biznes który mówi, że na tej ekologi można coś niecoś zarobić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
> No niestety takie to czasy, pewnym możesz być tylko świni z własnego chlewiku no ewentualnie sąsiadowej świni możesz być pewny.Wróciłem właśnie z dożynek. A co. Ze 20 lat nie byłem na takich wiejskich dożynkach. Popiłem tego swojskiego trunku nalewki self made pojadłem tego swojskiego jadła. Jeżu na pohybel GMO.  i L-Cysteinie...może nie wszytko tam było 100% natural ale....ufff
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Czy myślisz, że faktycznie w dobie internetu na dłuższą metę udawałoby się zamaskować włosy w żarciu. Wystarczył by jeden filmik z fabryki a firma nie podniosłaby się po fali procesów.W Internecie jest cała masa takich filmików lepszej lub gorszej jakości, oraz poważnych filmów dokumentalnych. Niektóre z nich obejrzały miliony ludzi (np. Food Inc.). > A jak wyobrażasz sobie analizę żarcia w sklepie mam nosić mikroskop, odczynniki i sprawdzać czy dane żarcie nie zawiera chociażby zbyt dużych ilości cukrów.Wystarczy czytać etykietki i umieć liczyć. www.ilecukru.pl/czekolady.html> No bo w końcu przy wszechświatowym spisku producentów mogą mnie okłamywać i nie dawać prawdziwego składu na opakowaniach.A zastanawiałeś się kiedyś nad tym, dlaczego browar nie ma obowiązku podawania pełnego składu piwa? Wystarczy, że poda alergeny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) |
> >A jak wyobrażasz sobie analizę żarcia w sklepie mam nosić mikroskop, odczynniki i sprawdzać czy dane żarcie nie zawiera chociażby zbyt dużych ilości cukrów.> Wystarczy czytać etykietki i umieć liczyć.> www.ilecukru.pl/czekolady.html> > No bo w końcu przy wszechświatowym spisku producentów mogą mnie okłamywać i nie dawać prawdziwego składu na opakowaniach.> A zastanawiałeś się kiedyś nad tym, dlaczego browar nie ma obowiązku podawania pełnego składu piwa? Wystarczy, że poda alergeny.To w końcu czytać te etykiety czy jednak targać ten mikroskop i odczynniki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Jeśli wczytasz się w temat to w USA już nie opłaca im się inwestować w zwiększanie plonów. Tak kolokwialnie powiem że ktoś musi to zeżreć. A już nie ma komu. Jak nima komu tego żreć to świniom rzucić! Podobno w Iraku powstało już kilka nowych ubojni "chętnych" do wykorzystania amerykańskiej technologi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Najważniejsze to nie dać się zwariować. Setki i tak mało kto dożyje, a ja nie wyobrażam sobie marnować życia na sprawdzanie jak bardzo szkodzą mi kolejne produkty. Zwłaszcza, że już nie jednokrotnie słyszałem sprzeczne opinie na temat tego samego produktu. (...) Prawda jest taka, że najgłośniej przeciw GMO protestują eko-rolnicy którzy na swoim jedzeniu chcą zarobić. A jak najlepiej je sprzedać trzeba wcisnąć, ze jest zdrowsze.Lub chorsze: między Polską a Czechami toczy się wojna handlowa. Jego zdaniem, działania rządu w Pradze mają na celu kwestionowanie jakości polskich produktów spożywczych. Przybierają one różne formy. W ciągu ostatnich dwóch lat były to raczej działania wizerunkowe, które nie przyniosły rezultatu. Dlatego - jak mówił Andrzej Gantner - Czesi od roku pracowali nad innym ograniczeniem, zgodnie z którym producenci mają obowiązek podawać cenę produktu na 2-3 dni przed jego wprowadzeniem do kraju. Jeśli Czesi uznają, że cena jest zbyt niska, traktują produkt jako niebezpieczny lub sfałszowany i poddają go szczegółowym kontrolom.
Andrzej Gantner mówił, że te przepisy są ewidentnie skierowane przeciwko polskim eksporterom. Jego zdaniem, jest to sprzeczne z unijną zasadą wolnego rynku. Dlatego polscy producenci żywności zapowiadają protest do polskich i czeskich władz, Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.
Nakaz wydał dyrektor Departamentu Kontroli Laboratoryjnej i Certyfikatów Państwowej Inspekcji Rolnej i Żywności, Jindřich Pokora. O szczególnym znaczeniu instrukcji świadczy to, że nadano jej specjalny kod. W tekście kilkakrotnie podkreśla się tłustym drukiem konieczność kontroli wyłącznie polskich wyrobów i surowców. Wymienia się polskie warzywa i owoce, ze szczególnym uwzględnieniem jabłek, mięso, wyroby wędliniarskie, mleko, wszelkiego rodzaju sery, a także ryby oraz przetwory rybne. Instrukcja nie obejmuje żywności z innych państw unijnych.--------- Kolejna fala czarnego PR przeciwko polskiej żywności w Czechach!--------- W Rosji w czwartek przystąpiono do utylizacji żywności objętej embargiem, a zatrzymanej na granicy. Na pierwszy ogień - jak obwieścił rosyjski minister rolnictwa Aleksandr Tkaczow w telewizji Rossija 24 - poszło 28 ton jabłek i pomidorów z Polski. Minister nie podał szczegółów. Od 6 sierpnia obowiązuje natomiast dekret prezydenta Władimira Putina, stanowiący, że zatrzymana na granicy żywność objęta embargiem ma być niszczona.wyborcza.b(*)kie.html?disableRedirects=trueItd, itp. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | O tym właśnie mówię udowodnienie, że żywność jest szkodliwa, jest bez porównania łatwiejsze od udowodnienia, że jest zdrowa. Zresztą tu wystarczy samo rzucenie cienia podejrzeń, na szkodliwość już panika zrobi resztę roboty. To gra o pieniądze i tylko o to chodzi.
|
|
|  | 3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | >>>Co z tego wynika? >>>Moim zdaniem coś straszniejszego dla naszej cywilizacji niż zderzenie z inną cywilizacją. >>Ale co? >> >Może to, że za kilkadziesiąt lat będziemy odżywiać się takim gównem jak Rey na pustynnej planecie Jakku, albo bohaterowie filmu Soylent Green z 1973 roku.
Może. I co z tego? Mucha też gównem się odżywia, a czy ma się źle? Człowiek zmienia swoje środowisko. Termity też żywią się pokarmem, które same wyprodukują, a który w naturze nie występuje poza ich koloniami. I żyją tak dwieście milionów lat, podczas gdy ich "dzicy" niestadni krewniacy wyginęli bez wieści.
|
|
| |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Mucha też gównem się odżywia, a czy ma się źle? Ma się szczególnie dobrze od czasu, kiedy ludzie zaczęli hodować zwierzęta i uprawiać rośliny. Człowiek udomowiając świnie i wykorzystując ich odchody do nawożenia ogródków stworzył idealne warunki dla tego owada.
|
|
| farmer (22440 punktów) | Odp: Czy nieuctwo doprowadzi do zagłady człowieczeństwa? Polecam IDIOKRACJE www.filmweb.pl/Idiokracja> Współcześni konsumenci wychowani przez wielkie korporacje, koncernyW filmie jest pokazane jak korporacje wychowały ludzi. Przekonanie ludzi że rośliny podlewa się wodą a nie "oranżadą" to nie lada wyczyn. Film ciężko nazwać przerysowanym bo jedzie właściwie po bandzie. fragment www.youtube.com/watch?v=lY2lt2lqkTY
|
|
 | -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W filmie jest pokazane jak korporacje wychowały ludzi.
Korporacja to nie osoba, korporacja to zorganizowani ludzie. Na tym świecie nie dzieje się nic, czego ludzie w swej masie nie chcą. Jaki ludzki wybór taki świat.
Przeciętny współwłaściciel korporacji czy jej menadżer w porównaniu ze zwykłym zjadaczem chleba zostałby powszechnie uznany za posiadającego wyższe wartości.
Przypisywanie korporacjom czy ich właścicielom ZŁA jest niemądre.
Jeśli z jakiegoś powodu jesteśmy społecznie niezadowoleni czy nieszczęśliwi, to nie przez działalność masonów lecz wadliwy powszechny system wartości.
|
|
|  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przypisywanie korporacjom czy ich właścicielom ZŁA jest niemądre.krystkon_1976: Cytat: Ja wiem z całą pewnością, że ani dla siebie ani dla swoich dzieci ani dla innych świata korporacji nie chcę. Krystian, ale ja nie o tym. W swoich postulatach piszesz, że wg ciebie kredytobiorca powinien dostać kredyt od banku na równowartość posiadanego kapitału. Co wtedy, gdy gość bierze kredyt, przez niegospodarność musi go spłacić wycenianym później kapitałem, ale wycena jest niższa niż pierwotna? W licytacji tak to już bywa, że rzeczy nie maja jakiejś stałej wartości, ale warte są tyle ile ktoś chce w danej chwili za nie dać. Powiedzmy wydaje 90% pożyczki, jest niewypłacalny jeśli chodzi o podatek - system poddaje jego mienie licytacji i najwyższa cena jaka się pojawia to 70% pierwotnej wyceny. Jak łatwo policzyć - coś brakuje..
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
| |  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | Nawet nie musi być żadnej niegospodarności. Klient na dom wyceniany przez potencjalnych kupców na pół miliona i bierze kredyt na pół miliona, ale obok domu ktoś inny buduje ubojnię (przecież nie ma "urzędasów" wydających pozwolenia na budowę) i potencjalni kupcy wycofują swoje oferty, dom jest wart 10 tysięcy. Co z długiem? natychmiastowa wymagalność, kiedy już wydany na fundamenta warsztatu samochodowego? Jednym z głównych postulatów Krystkona jest to, że nikt nie może być zadłużony powyżej posiadanego kapitału, bo Cytat:najwyżej wyjdzie na zero a on się zadłużył i plajtnął i uciekał do Berlina
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > plajtnął i uciekał do BerlinaPlajtnął bo ceny franka zwyżkowały, nieruchomości zniżkowały a kwotowo kredyt we frankach mu został. Swoją drogą ciekawe, że nawet kwoty pozostającej po zlicytowaniu działki nie poradził spłacić. Nie powinno tego być ogromnie dużo. Powiedzmy 200 tys. PLN powinno go kosztować z tysiąc na miesiąc. No cóż, jego ucieczka była nie tylko przestrzenna, uciekł też w bezradność (bezrobocie) i płodzenie dzieci.. może to jest główny powód. Chciałem sprawdzić ową postulowaną 'stałość' i 'wyłączną zależnosć od własnych zdolnosci' w krystkonizmie. Za każdym razem wychodzi, że to ściema i przykłady pokazywane przez Ciebie również to potwierdzają. Tego trzeba bardzo chcieć nie widzieć, żeby nie zobaczyć. 
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wadliwy powszechny system wartości.Informatyzacja i nowe technologie wkraczają do naszego życia szybciej, niz myślimy biznes.int(*)zie-bardzo-proste,2370747,4141
Czy ambicja, której pożyteczności nikt na zewnątrz nie uznaje to już kapitał, czy jeszcze nie?
|
|
 | Curtiss Helldiver (966 punktów) (zablokowany) | >Przekonanie ludzi że rośliny podlewa się wodą a nie "oranżadą" to nie lada wyczyn. Z tego co pamiętam, to rośliny były uprawiane bez nawadniania, bo ludzie nie wiedzieli do czego służą instalacje. Czy bohaterowie filmu faktycznie pompowali w nie oranżadę, bo tego nie pamiętam?
|
|
|  | 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | > >Przekonanie ludzi że rośliny podlewa się wodą a nie "oranżadą" to nie lada wyczyn.> Z tego co pamiętam, to rośliny były uprawiane bez nawadniania, bo ludzie nie wiedzieli do czego służą instalacje. Czy bohaterowie filmu faktycznie pompowali w nie oranżadę, bo tego nie pamiętam?Z tego co ja pamiętam to chyba nawet nie była tak do końca oranżada tylko jakiś zielony napój pokroju coli albo pepsi. Poniżej fragment z idiokracji właśnie o tym napoju. Najbardziej urzekło mnie ciągłe powtarzanie przez jednego z jego doradców,że ten napój zawiera elektrolity. www.youtube.com/watch?v=VBML3VpbuYQ
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Przekonanie ludzi że rośliny podlewa się wodą a nie "oranżadą" to nie lada wyczyn. >Z tego co pamiętam, to rośliny były uprawiane bez nawadniania, bo ludzie nie wiedzieli do czego służą instalacje. Czy bohaterowie filmu faktycznie pompowali w nie oranżadę, bo tego nie pamiętam?
Ja też. Dlatego wieczorem sobie zrobię powtórkę.
...Masz wiadro o pojemności dwóch galonów i wiadro o pojemności 5 galonów. Ile masz wiader?
Mam wrażenie że wybór niektórych ministrów współcześnie....tych z pasją....hmmm
|
|
|  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Czy bohaterowie filmu faktycznie pompowali w nie oranżadę, bo tego nie pamiętam?
Oranżadę umownie bo to był jakiś energetyk. Tak czy inaczej podlewali to tym energetykiem bo firma BRAWNDO wykupiła co się dało związane z żywnością i upychała ten energetyk. Woda była w kiblu. A jak to oni sobie tłumaczyli jak podlewać wodą z kibla. Nikt jeszcze nie widział że by w kiblu coś rosło. W szpitalu też była scena gdy prosił o wodę do picia. A gość padał prawie ze śmiechu bo pyta, ale taką z kibla?
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > kiedy prezentujemy kłosy i prosimy o ich nazwanie, to wszyscy maja problem nawet z rozpoznaniem tak charakterystycznych odmian jak pszenica czy owiestu piszą tak: Cytat:Warto na koniec zapytać, co rozumiemy przez słowa. Liczba związków chemicznych podobno przekracza milion, ale czy ich nazwy są słowami języka polskiego (albo jakiegokolwiek innego języka naturalnego)? Albo czy są słowami związki frazeologiczne? Można szacować, że liczba współcześnie używanych słów polskich (z pominięciem frazeologizmów oraz terminów znanych wyłącznie specjalistom) jest rzędu setek tysięcy, ale po uwzględnieniu frazeologii liczba ta osiąga rząd milionów. To, co widzimy w słownikach frazeologicznych, to tylko wierzchołek góry lodowej. sjp.pwn.pl(*)e-slow-jest-w-jezyku;7634.htmlJest pytanie, czy dałbyś radę pojąć nowopowstające pojęcia bez zapamiętania ich, tj. wystarczyłoby, że zrozumiesz znaczenie i możesz przejść do następnego pojęcia a po 20/100 zapominasz o czym była mowa wcześniej. Inaczej czy twoje tempo pojmowania jest szybsze od tempa rozwoju języka? Podział / specjalizacja / rozwój W przyszłości wielu ludzi nie będzie wiedziało czym jest zboże.
|
|
 | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Inaczej czy twoje tempo pojmowania jest szybsze od tempa rozwoju języka? Nie rozumiem pytania.
|
|
| Scarabaeus (2198 punktów) | >Współcześni konsumenci wychowani przez wielkie korporacje, koncerny, kartele, konsorcja, syndykaty i >holdingi by przetrwać niewiele muszą umieć - googlować i rozpoznawać oznaczenie kupowanych >produktów. Uważam, że to znacznie łatwiejsze niż rozpoznawanie zbóż i umiejętność przyrządzania z >nich smacznych i zdrowych posiłków.
Jesteś w błędzie. Umiejętności posiadane przez społeczności łowców zbieraczy są generalnie banalne i mało użyteczne dla nas. Możliwe do opanowania w bardzo krótkim okresie. To że ktoś umie coś czego Ty nie znasz nie oznacza że jest to wiedza tajemna.
|
|
 | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Jesteś w błędzie. Umiejętności posiadane przez społeczności łowców zbieraczy są generalnie banalne i mało użyteczne dla nas. Możliwe do opanowania w bardzo krótkim okresie. To że ktoś umie coś czego Ty nie znasz nie oznacza że jest to wiedza tajemna. > Że w większości bezużyteczne, to zgoda, ale ich opanowanie zajmuje kilkanaście lat. Umiejętności czytania, włączania pralki i korzystania z bankomatu też byłyby do opanowania przez człowieka niecywilizowanego.
|
|
|  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Umiejętności czytania, włączania pralki i korzystania z bankomatu też byłyby do opanowania przez człowieka niecywilizowanego. myślę, że Pocahontas poradziłaby sobie z tym bez trudu. Zastanawiające jednak, że natura wykształciła jej mózg tak, że zdolna była do pojęcia tego, co pojmują ludzie cywilizowani mimo iż w jej środowisku umiejętność "wyższego szczebla" nie były potrzebne. Ciekawe, czy umysły dzieci łowców-zbieraczy wychowanych np. w Nowym Jorku byłyby w stanie opanować tajniki fizyki kwantowej gdyby je do tego przygotować.
|
|
| |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 7 na 7 | szarley (54911 punktów) | >Jesteś w błędzie. Umiejętności posiadane przez społeczności łowców zbieraczy są generalnie banalne i mało użyteczne dla nas. Możliwe do opanowania w bardzo krótkim okresie.
Zgadzam się że mało użyteczne, choć cieszę się, że mnie w szkole uczono rozpoznawać zboża i jadalne/niejadalne grzyby, w szkole uczono mnie o sposobach nawożenia gleby i szczepienia jabłonek i nie muszę szukać internetowej "literatury"
Nie zgadzam się z poglądem że umiejętności posiadane przez społeczności łowców zbieraczy są banalne, ani możliwe do opanowania w bardzo krótkim okresie.
Spróbuj pomieszkać wśród ludzi żyjących z połowu ryb w wielkich rzekach i polowania w Tajdze Jeśli nie będą Cię uczyć, zginiesz, jeśli zechcesz się uczyć to opanowanie wszystkich ich umiejętności zajmie Ci więcej lat niż przygotowanie do matury. Im opanowanie "gógla" zajmuje moc mniej czasu
|
|
|  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Zgadzam się że mało użyteczne, choć cieszę się, że mnie w szkole uczono rozpoznawać zboża i jadalne/niejadalne grzyby, w szkole uczono mnie o sposobach nawożenia gleby i szczepienia jabłonek Czyli jak większość z nas uczono Pana bzdur. Uczenie najpierw powinno uczyć tego jak się samodzielnie uczyć, dalej krytycznej postawy wobec wszystkich twierdzeń, a następnie sztuki konkluzywnego sporu. Czyli razem winno się nas uczyć wielkiej sztuki samodzielnego myślenia.
Na szczęście poza głupimi nauczycielami miałem także mądrych i dzięki temu, gdy życie stawiało przede mną nowe wyzwania, to umiałem się douczyć i jakoś tam sprostać zadaniom. Internet dla umiejących się nim posługiwać jest bardzo dobrym narzędziem, choć oczywiście jest wielkim śmietnikiem. Tylko przecież ani wszyscy ludzie publicznie się wypowiadający, ani wszystkie książki nie były i nie są mądre. Inteligencja to także umiejętność odsiewania mądrości od głupoty, a iż nie wszyscy jesteśmy równo inteligentni, to winą za to możemy obciążyć i Boga.
@@@ .
|
|
| |  | 4 na 4 | szarley (54911 punktów) | > .> >Zgadzam się że mało użyteczne, choć cieszę się, że mnie w szkole uczono rozpoznawać zboża i jadalne/niejadalne grzyby, w szkole uczono mnie o sposobach nawożenia gleby i szczepienia jabłonek> Czyli jak większość z nas uczono Pana bzdur.A jednak nie żałuję, sporo tej wiedzy mi się później przydało, a przede wszystkim nauczyło mnie to szanować umiejętności np ogrodników, leśników, rolników i ich pracę. Dziś szkoła uczy podobnie tylko rzeczy jeszcze mniej przydatnych. Ja w podstawowej szkole nauczyłem się jak wymienić elektryczne gniazdko, żeby sobie krzywdy nie zrobić, dziś co tępsi uczniowie kują na pamięć prawa Faradaya. Podałem jak przykład lekcje w szkolnym ogrodzie, to uczy nie tylko wiedzy ale też przydatnej w całym życiu staranności i poszanowania przyrody. > Uczenie najpierw powinno uczyć tego jak się samodzielnie uczyć,Nie jestem teoretykiem nauczania, ale chyba małym dzieciom (a ja jednak w początkach uczenia się wspomnianą wiedzę nabywałem) trzeba raczej dawać narzędzia do poznawania świata. Świat literek, liczb ; oczywiście samodzielności i krytycyzmu nie wolno tłamsić od samego początku > dalej krytycznej postawy wobec wszystkich twierdzeń, a następnie sztuki konkluzywnego sporu.Zgadzam się > Czyli razem winno się nas uczyć wielkiej sztuki samodzielnego myślenia.Zgadzam się > Na szczęście poza głupimi nauczycielami miałem także mądrych i dzięki temu, gdy życie stawiało przede mną nowe wyzwania, to umiałem się douczyć i jakoś tam sprostać zadaniom.Jeden z moich nauczycieli twierdził że na pamięć trzeba znać tylko drogę do bibliotek. > Internet dla umiejących się nim posługiwać jest bardzo dobrym narzędziem, choć oczywiście jest wielkim śmietnikiem.Tak i dlatego mam wrażenie, że nauka krytycznego myślenia w czasach internetu jest jeszcze ważniejsza i trudniejsza. Trudniej jest odsiać ziarno od plew, kiedy wygląda tak samo. Szkoda, że szkoła nie uczy tej sztuki > Tylko przecież ani wszyscy ludzie publicznie się wypowiadający, ani wszystkie książki nie były i nie są mądre.Nie, ale tu właśnie jest ta trudność o której piszę wyżej. Jeśli widzę, że książkę wydał PWN albo WNT, lub czasopismo bmp, to wiem, że jest duże prawdopodobieństwo że to jest coś warte, ciotka wiki może mocno wprowadzić w błąd pl.wikipedia.org/wiki/DynamitMoże i dobrze, że profesor Syczewski z PoliWarsa nie dożył tej chwili Pozdrawiam
|
|
| | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Zgadzam się że mało użyteczne, choć cieszę się, że mnie w szkole uczono rozpoznawać zboża i jadalne/niejadalne grzyby, w szkole uczono mnie o sposobach nawożenia gleby i szczepienia jabłonek Czyli jak większość z nas uczono Pana bzdur.> A jednak nie żałuję, sporo tej wiedzy mi się później przydało,Należy tym się cieszyć, ale skąd pewność, iż inna wiedza nie przydałaby się bardziej? > a przede wszystkim nauczyło mnie to szanować umiejętności np ogrodników, leśników, rolników i ich pracę.Mnie tego nie uczona, ale szacunek dla ludzi prostych i ich ciężkiej pracy wyniosłem z rodzinnego domu, choć najbardziej szacunku nauczyło mnie własne doświadczenie. > Dziś szkoła uczy podobnie tylko rzeczy jeszcze mniej przydatnych. Ja w podstawowej szkole nauczyłem się jak wymienić elektryczne gniazdko, żeby sobie krzywdy nie zrobić, dziś co tępsi uczniowie kują na pamięć prawa Faradaya. Podałem jak przykład lekcje w szkolnym ogrodzie, to uczy nie tylko wiedzy ale też przydatnej w całym życiu staranności i poszanowania przyrody.Pełna zgoda. Uczenie najpierw powinno uczyć tego jak się samodzielnie uczyć,> Nie jestem teoretykiem nauczania, ale chyba małym dzieciom (a ja jednak w początkach uczenia się wspomnianą wiedzę nabywałem) trzeba raczej dawać narzędzia do poznawania świata. Pokazano mi kilka lat temu wspaniały program, wraz z podręcznikiem, do uczenia filozofii przedszkolaków i od tego czasu uważam, że już od przedszkola powinno się uczyć filozofii, która przecież najbardziej jest sztuką i kulturą myślenia. Dalej - uważam, że nie można być wykształconym, kulturalnym człowiekiem bez znajomości - choćby tylko podstawowej - historii myśli ludzkiej, a w niej szczególnie filozofii.
Uważam, że częścią mojej postawy filozoficznej - obok naturalizmu ontologicznego - jest właśnie krytycyzm. Krytycyzm wobec wszystkiego - włącznie z samym sobą. Człowiek myślący, racjonalista, powinien do każdej docierającej do niego informacji podchodzić krytycznie. Naukowy sceptycyzm, czyli brak pełnego zaufania aż tak bardzo - moim zdaniem - cechuję inteligencję, iż trudno mi uwierzyć w pełną sprawność intelektualną osoby opierającej swoje poglądy na wierze. Niezależnie od przedmiotu/podmiotu jej wiary.www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,432220#w437818www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,539927#w540142www.racjon(*).php/z,0/d,25/s,668549#w670290> Świat literek, liczb ; oczywiście samodzielności i krytycyzmu nie wolno tłamsić od samego początkuZgoda, właśnie o to chodzi. O sztukę dochodzenia do wiedzy. dalej krytycznej postawy wobec wszystkich twierdzeń, a następnie sztuki konkluzywnego sporu.> Zgadzam sięCzyli razem winno się nas uczyć wielkiej sztuki samodzielnego myślenia.> Zgadzam sięNa szczęście poza głupimi nauczycielami miałem także mądrych i dzięki temu, gdy życie stawiało przede mną nowe wyzwania, to umiałem się douczyć i jakoś tam sprostać zadaniom.> Jeden z moich nauczycieli twierdził że na pamięć trzeba znać tylko drogę do bibliotek.W uogólnieniu to miał rację, choć nauka dochodzenia do wiedzy, to coś więcej niż "dochodzenie do biblioteki". Internet dla umiejących się nim posługiwać jest bardzo dobrym narzędziem, choć oczywiście jest wielkim śmietnikiem.> Tak i dlatego mam wrażenie, że nauka krytycznego myślenia w czasach internetu jest jeszcze ważniejsza i trudniejsza. Trudniej jest odsiać ziarno od plew, kiedy wygląda tak samo. Szkoda, że szkoła nie uczy tej sztukiJest znacznie gorzej. Powstała SMS-owa inteligencja, która nie potrafi wyartykułować swoich poglądów w dłuższych tekstach, a nawet jest jeszcze gorzej, iż ludzie ze średnim wykształceniem nie potrafią takich tekstów zrozumieć. [Załącznik] Tylko przecież ani wszyscy ludzie publicznie się wypowiadający, ani wszystkie książki nie były i nie są mądre.> Nie, ale tu właśnie jest ta trudność o której piszę wyżej. Jeśli widzę, że książkę wydał PWN albo WNT, lub czasopismo bmp, to wiem, że jest duże prawdopodobieństwo że to jest coś warte,Różnie to bywa: www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,444256#w446116www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,444256#w446123www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,531808#w533337> ciotka wiki może mocno wprowadzić w błądTak, ale nie znam takich wydawnictw które nie mogą. Dlatego zawsze i względem wszystkich należy zachowywać postawę krytyczną. Racjonalnego sceptycyzmu. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,651628#w654940www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,503111#w503566www.racjonalista.pl/forum.php/s,77160#w77182> Może i dobrze, że profesor Syczewski z PoliWarsa nie dożył tej chwiliNie rozumiem? Nie wiem ani kto to, ani czego sprawa dotyczy? Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >A jednak nie żałuję, sporo tej wiedzy mi się później przydało,> Należy tym się cieszyć, ale skąd pewność, iż inna wiedza nie przydałaby się bardziej?Wiele wiedzy chłoniemy dlatego, że ktoś nas tym zainteresował, na tym także polega rola nauczyciela. Mnie nauczono szczepić drzewka i robię to do dziś. gdyby mnie uczono naprawiać samochód.... To dotyczy nie tylko szkoły, całe życie można rozbudzać własne i cudze zainteresowania > Pokazano mi kilka lat temu wspaniały program, wraz z podręcznikiem, do uczenia filozofii przedszkolaków i od tego czasu uważam, że już od przedszkola powinno się uczyć filozofii, która przecież najbardziej jest sztuką i kulturą myślenia.tak, zgadzam się, ale moja szkolna praktyka niestety powoduje moje obawy, że zamiast uczenia samodzielnego, krytycznego myślenia byłoby wkuwanie różnic w poglądach Pierdziklesa i Arcygnidesa na miesiączkowanie ryb. Do uczenia filozofii nauczyciel musi być przygotowany szczególnie starannie. > Dalej - uważam, że nie można być wykształconym, kulturalnym człowiekiem bez znajomości - choćby tylko podstawowej - historii myśli ludzkiej, a w niej szczególnie filozofii.Tak > > ciotka wiki może mocno wprowadzić w błąd> >Może i dobrze, że profesor Syczewski z PoliWarsa nie dożył tej chwili> Nie rozumiem? Nie wiem ani kto to, ani czego sprawa dotyczy?Rzecz dotyczy przywołanej przeze mnie definicji w której jest więcej błędów niż rzetelności prof Syczewski był kierownikiem Zakładu Materiałów Wysokoenergetycznych Politechniki Warszawskiej . Wybitny specjalista. miałem przyjemność być jego uczniem zmw.ch.pw.edu.pl/27.php> Pozdrawiam.wzajemnie
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Wiele wiedzy chłoniemy dlatego, że ktoś nas tym zainteresował, na tym także polega rola nauczyciela.Dokładnie tak. Miałem szczęście do nauczycieli historii, dzięki temu dosyć spokojnie się po niej poruszam, ale choć miałem pecha do nauczycieli geografii, to coś nie coś wiem na jej temat. Byłem zagrożony w liceum dwóją z matematyki i skorzystałem z korepetycji fascynatki matematyki niewiele ode mnie starszej studentki, dzięki niej na i szkołę średnią skończyłem na cztery i taką ocenę uzyskałem na maturze, ale już matematyki jako dalszego kierunku kształcenia nie wybrałem. > Mnie nauczono szczepić drzewka i robię to do dziś. Gdyby mnie uczono naprawiać samochód....Moja małżonka jest z wykształcenia ogrodnikiem i mamy "wielki ogród" na balkonie oraz parapetach, ale kiedyś dawała sobie radę nie tylko z samochodem, choć i radiem i z telewizorem też. Nic dziwnego, rodzinne tradycje plus czterech braci i dobrze wyposażony warsztat na podwórku. Ja nigdy nie miałem kłopotów z szeroko pojętą obróbką drewna, gdyż potrafił to na wyższym od mojego poziomie i mój dziadek i mój ojciec. > To dotyczy nie tylko szkoły, całe życie można rozbudzać własne i cudze zainteresowania.Dokładnie tak. Pokazano mi kilka lat temu wspaniały program, wraz z podręcznikiem, do uczenia filozofii przedszkolaków i od tego czasu uważam, że już od przedszkola powinno się uczyć filozofii, która przecież najbardziej jest sztuką i kulturą myślenia.> tak, zgadzam się, ale moja szkolna praktyka niestety powoduje moje obawy, że zamiast uczenia samodzielnego, krytycznego myślenia byłoby wkuwanie różnic w poglądach Pierdziklesa i Arcygnidesa na miesiączkowanie ryb. Do uczenia filozofii nauczyciel musi być przygotowany szczególnie starannie.Pełna zgoda. Dalej - uważam, że nie można być wykształconym, kulturalnym człowiekiem bez znajomości - choćby tylko podstawowej - historii myśli ludzkiej, a w niej szczególnie filozofii.> Tak.> Może i dobrze, że profesor Syczewski z PoliWarsa nie dożył tej chwiliNie rozumiem? Nie wiem ani kto to, ani czego sprawa dotyczy?> Rzecz dotyczy przywołanej przeze mnie definicji w której jest więcej błędów niż rzetelności prof Syczewski był kierownikiem Zakładu Materiałów Wysokoenergetycznych Politechniki Warszawskiej. Wybitny specjalista. miałem przyjemność być jego uczniem: zmw.ch.pw.edu.pl/27.phpMam jakie takie pojęcie o wybuchach emocjonalnych oraz ich przyczynach i prawie żadnej o wybuchowych substancjach. Nobel bardziej kojarzy mi się z nagrodą niż z wynalazkiem, który pozwolił mu na tę nagrodę zarobić. Choć oczywiście wiem, iż dynamit istnieje i że jest wynalazkiem Nobla. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
>Co z tego wynika? >Moim zdaniem coś straszniejszego dla naszej cywilizacji niż zderzenie z inną cywilizacją. Oczywiście zagrożeń na ziemi jest wiele, ale muszę przyznać, iż wcale nie rozumiem tu tego przedstawianego przez Pana. Już od początków istnienia ludzkiej cywilizacji następował podział ról i specjalizacja. To bardzo dobrze, iż nie wszyscy wszystkim muszą się zajmować i można się we własnej dziedzinie specjalizować. Uczeni są konieczni dla zabezpieczenia bytu całości społeczeństwa, ale nie każdy może i powinien być uczonym, a i w nauce nie powinno być demokracji. Naukowych prawd przez głosowania się nie przyjmuje.
Wielką groźbą jest nasz wprost nienaturalny przyrost, mnożymy się bardziej niż przysłowiowe króliki i gdyby nie nauka już dawno nie starczyło by żywności. Jestem mocno przekonany, iż o ile nie zwycięży głupota, a szczególnie ta powiązana z chciwością, to nauka poradzi sobie z większością, a może i z wszystkimi zagrożeniami stającymi przez ludzkością.
@@@ .
|
|
 | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Jestem mocno przekonany, iż o ile nie zwycięży głupota, a szczególnie ta powiązana z chciwością, to nauka poradzi sobie z większością, a może i z wszystkimi zagrożeniami stającymi przez ludzkością.Klasyk. Evergreen Joe Rogan - Deewolucja głupich ludzi www.youtube.com/watch?v=OXjVXuu2MbE
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Jestem mocno przekonany, iż o ile nie zwycięży głupota, a szczególnie ta powiązana z chciwością, to nauka poradzi sobie z większością, a może i z wszystkimi zagrożeniami stającymi przez ludzkością.www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,600722#w603757 [Załącznik] www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780> Klasyk. Evergreen> Joe Rogan - Deewolucja głupich ludzi Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich". @@@ .
|
|
 | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Już od początków istnienia ludzkiej cywilizacji następował podział ról i specjalizacja. Tak. I już niebawem tylko specjaliści będę wiedzieć co znajduje się na ich talerzu.
>Wielką groźbą jest nasz wprost nienaturalny przyrost, Należy więc zakazać In vitro, promować zachowania homoseksualne. > mnożymy się bardziej niż przysłowiowe króliki i gdyby nie nauka już dawno nie starczyło by żywności. A gdyby nie wojny, epidemie, kataklizmy... >Jestem mocno przekonany, iż o ile nie zwycięży głupota, a szczególnie ta powiązana z chciwością, to nauka poradzi sobie z większością, a może i z wszystkimi zagrożeniami stającymi przez ludzkością. Miejmy nadzieje, że poradzi sobie z otyłością amerykanów i zastąpią wreszcie czymś tę kukurydzę. I miejmy nadzieję, że nie będzie to soja.
|
|
|  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Oczywiście zagrożeń na ziemi jest wiele, ale muszę przyznać, iż wcale nie rozumiem tu tego przedstawianego przez Pana. Już od początków istnienia ludzkiej cywilizacji następował podział ról i specjalizacja. To bardzo dobrze, iż nie wszyscy wszystkim muszą się zajmować i można się we własnej dziedzinie specjalizować. Uczeni są konieczni dla zabezpieczenia bytu całości społeczeństwa, ale nie każdy może i powinien być uczonym, a i w nauce nie powinno być demokracji. Naukowych prawd przez głosowania się nie przyjmuje.
Wielką groźbą jest nasz wprost nienaturalny przyrost, mnożymy się bardziej niż przysłowiowe króliki i gdyby nie nauka już dawno nie starczyło by żywności. Jestem mocno przekonany, iż o ile nie zwycięży głupota, a szczególnie ta powiązana z chciwością, to nauka poradzi sobie z większością, a może i z wszystkimi zagrożeniami stającymi przez ludzkością._______ Już od początków istnienia ludzkiej cywilizacji następował podział ról i specjalizacja.> Tak. I już niebawem tylko specjaliści będę wiedzieć co znajduje się na ich talerzu.Niebawem? A jaki procent zna dzisiaj skład chemiczny potraw, rozumie proces ich produkcji i sposoby doprawiania, a także procesy oddziaływania na organizmy? Wątpię w 1%. Wielką groźbą jest nasz wprost nienaturalny przyrost,> Należy więc zakazać In vitro, promować zachowania homoseksualne.Nasze forum skierowane jest do samodzielnie myślącej inteligencji. Na tym poziomie chce Pan dyskutować? Mnie to nie bawi. www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,718506#w718546 mnożymy się bardziej niż przysłowiowe króliki i gdyby nie nauka już dawno nie starczyło by żywności.> A gdyby nie wojny, epidemie, kataklizmy...Tak, to są sposoby załatwiania problemów przez chciwych głupców. Niech Pan pomyśli to może Pan znajdzie inne sposoby. (Były przywoływane także na naszym forum.) Jestem mocno przekonany, iż o ile nie zwycięży głupota, a szczególnie ta powiązana z chciwością, to nauka poradzi sobie z większością, a może i z wszystkimi zagrożeniami stającymi przez ludzkością.www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,600722#w603757 [Załącznik] www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780> Miejmy nadzieje, że poradzi sobie z otyłością amerykanówTak pod warunkiem, iż poradzi sobie z głupotą i nieuctwem, gdyż to jest pierwotny problem. Otyłość jest tu problemem wtórnym, wynikającym z dużym stopniu z pierwszego. Nadwaga wśród amerykańskiej elity wcale nie jest wyższą od europejskiej. > i zastąpią wreszcie czymś tę kukurydzę.A dlaczego? Dlatego, iż ja jej nie lubię? To trochę za mało. Wszystkiego "co za dużo to nie zdrowo", ale w przy zastosowaniu racjonalnej miary to niewiele albo i wcale produktów rolnych ludziom szkodzi. > I miejmy nadzieję, że nie będzie to soja.A dlaczego, dlatego, iż obecna jej forma szkodzi nieazjatom? Należy ją genetycznie zmodyfikować i do potrzeb ludzkich przystosować. Cała nadzieja w nauce. Tyle tylko ich znowu zaczyna się ten najważniejszy problem niszczący ludzkość wewnętrznie, a jest nim chciwość. I znowu chciwi bogacze już tak pokierują uczonymi aby jak najwięcej zarobić, a nie aby to koniecznie zdrowe było i ludzkości służyło. Tak, głupota i chciwość może doprowadzić do zagłady ludzkości, dlatego należy promować oświatę i naukową wiedzę. @@@ .
|
|
| |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >A jaki procent zna dzisiaj skład chemiczny potraw, rozumie proces ich produkcji i sposoby doprawiania, a także procesy oddziaływania na organizmy? Wątpię w 1%. Dzisiejsi ludzie pijacy mleko wiedza jak wygląda krowa. Niebawem to się możne zmienić. Oczywiście wszyscy będą wiedzieć, ze mleko zawiera wapn, ale będą tez przekonani o tym, ze najzdrowszy jest jednak ten z kapsułek produkowanych przez wielkie koncerny farmaceutyczne. >> i zastąpią wreszcie czymś tę kukurydzę. >A dlaczego? A dlatego, ze krowy jej nie trawią, a wytwarzany z niej syrop glukozowo-fruktozowy jest gorszy niz cukier z buraków. >>I miejmy nadzieję, że nie będzie to soja. > I znowu chciwi bogacze już tak pokierują uczonymi aby jak najwięcej zarobić, a nie aby to koniecznie zdrowe było i ludzkości służyło. Tak, głupota i chciwość może doprowadzić do zagłady ludzkości, dlatego należy promować oświatę i naukową wiedzę. Wspominałem już o Monsanto?
|
|
| | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > I już niebawem tylko specjaliści będę wiedzieć co znajduje się na ich talerzu.A jaki procent zna dzisiaj skład chemiczny potraw, rozumie proces ich produkcji i sposoby doprawiania, a także procesy oddziaływania na organizmy? Wątpię w 1%.> Dzisiejsi ludzie pijacy mleko wiedza jak wygląda krowa.Znakomita większość, ale nie wszyscy. Stwierdził Pan, iż tylko specjaliści będą wiedzieć co znajduje się na talerzu, a teraz uważa, iż ludzie pijący mleko sądzą, iż piją krowy? To co kupujemy w sklepach jako mleko jest podobnym do mleka od krowy jak "ekspresowe zupki" do mięsa i warzyw. Wiec moje pytanie pozostało bez odpowiedzi. > Niebawem to się możne zmienić.Czy niebawem wątpię, ale w przyszłości jest to możliwe. > Oczywiście wszyscy będą wiedzieć, ze mleko zawiera wapn,Bardzo wątpię we wszelkie wielkie kwantyfikatory, ale w ten już szczególnie. > ale będą tez przekonani o tym, ze najzdrowszy jest jednak ten z kapsułek produkowanych przez wielkie koncerny farmaceutyczne.I może być to słuszne przekonanie. Nie tylko mleko z fabryk, ale i mięso (co dla mnie ważniejsze) może być o wiele zdrowsze. www.racjonalista.pl/forum.php/s,671618#w671751www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,671647#w671925> i zastąpią wreszcie czymś tę kukurydzę.A dlaczego?> A dlatego, ze krowy jej nie trawią, a wytwarzany z niej syrop glukozowo-fruktozowy jest gorszy niz cukier z buraków.Jestem mocno przekonanym, iż o ile nie zwycięży głupota, a szczególnie ta powiązana z chciwością, to nauka poradzi sobie z większością, a może i z wszystkimi zagrożeniami stającymi przez ludzkością.www.racjon(*).php/z,0/d,43/s,600722#w603757 [Załącznik] www.racjon(*)m.php/z,0/d,5/s,595666#w596780Szkoda, iż nie chciało się Panu przeczytać ze zrozumieniem tego co napisałem przed pojęciem polemiki z tym co Pan myśli, iż ja myślę: Syrop kukurydziany dodaje się do napojów, ciast, słodyczy i pieczywa. Jest niemal w każdym przemysłowym artykule spożywczym i to wcale niekoniecznie słodkim w smaku. Dodaje się go nawet do sosów do makaronów sprzedawanych w słoikach a nawet do pieczywa. Jest w chipsach i piwie, w sałatkach i konserwach. W ten sposób ludzie całkiem bezwiednie wrzucają w siebie ogromne ilości cukru, którego przepracowane trzustki nie są w stanie ogarnąć. Krowy powinny chodzić po łące i żuć trawę, a nie stać w zagrodzie i objadać się wysokoskrobiowym ziarnem. .... o ile nie zwycięży głupota, a szczególnie ta powiązana z chciwością ...Nie przeprowadził Pan tu analizy rachunku ekonomicznego. Czy jest strawnym dla producentów czy też nie? Dopóki będzie strawnym, to presja na naukę będzie niewielka. > I miejmy nadzieję, że nie będzie to soja.A dlaczego? Dlatego, iż obecna jej forma szkodzi nieazjatom? Należy ją genetycznie zmodyfikować i do potrzeb ludzkich przystosować. Cała nadzieja w nauce. Tyle tylko ich znowu zaczyna się ten najważniejszy problem niszczący ludzkość wewnętrznie, a jest nim chciwość. I znowu chciwi bogacze już tak pokierują uczonymi aby jak najwięcej zarobić, a nie aby to koniecznie zdrowe było i ludzkości służyło. Tak, głupota i chciwość może doprowadzić do zagłady ludzkości, dlatego należy promować oświatę i naukową wiedzę.> Wspominałem już o Monsanto?Tak, wspominał Pan ten sztandarowy przykład propagandy anty GMO. Pan Selanos zaś napisał: Zauważyłem, że o szkodliwości GMO nie wypowiadają się naukowcy, tylko dziennikarze, piosenkarki i inni celebryci. Z czym raczej się nie zgadzam, gdyż to co piszą uczeni po prostu nie przebija się do mediów, a ponadto wymaga racjonalnego przemyślenia, gdyż to nie są hasełka. @@@ .
|
|
| | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Wspominałem już o Monsanto? >Tak, wspominał Pan ten sztandarowy przykład propagandy anty GMO. A jest jakieś inne GMO niz to od Monsanto?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Wspominałem już o Monsanto? > Tak, wspominał Pan ten sztandarowy przykład propagandy anty GMO. >>A jest jakieś inne GMO niz to od Monsanto? >Naprawdę Pan tego nie wie? Nie znam zbyt wielu firm niepowiązanych z Monsanto, które zajmują się rozpowszechnianiem nasion roślin transgenicznych. A pan?
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
> Wspominałem już o Monsanto? Tak, wspominał Pan ten sztandarowy przykład propagandy anty GMO. Pan Selanos zaś napisał: Zauważyłem, że o szkodliwości GMO nie wypowiadają się naukowcy, tylko dziennikarze, piosenkarki i inni celebryci. Z czym raczej się nie zgadzam, gdyż to co piszą uczeni po prostu nie przebija się do mediów, a ponadto wymaga racjonalnego przemyślenia, gdyż to nie są hasełka.> A jest jakieś inne GMO niz to od Monsanto? Naprawdę Pan tego nie wie?pl.wikiped(*)nizm_zmodyfikowany_genetyczniewww.biotechnolog.pl/gmoTo ja nie wiem, czy Pan wie o czym pisze?> Nie znam zbyt wielu firm niepowiązanych z Monsanto, które zajmują się rozpowszechnianiem nasion roślin transgenicznych. A pan?A ja ani się nad tym nie zastanawiałem, ani na ten temat wypowiadałem, gdyż nie mam zwyczaju wypowiadania się w sprawach, o których nie mam pojęcia. Wiem natomiast, iż GMO, z ang. genetically modified organisms, to organizmy (nie tylko roślinne) modyfikowane genetycznie, czyli organizmy, których genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych (lub zmiany istniejących). I ani Monsanto, które dopiero w 1987 rozpoczęło pierwsze doświadczenia polowe z roślinami genetycznie ulepszonymi, tych procesów nie wymyśliło, ani nie ustanowiło tu żadnego monopolu. _______ Zaraz, zaraz- a po cholerę mam to wiedzieć. >Oczywiście nie musisz wiedzieć, ze frytki robi się z trzech klasycznych składników tj. z ziemniaków, oleju i soli (ewentualnie możną doprawić octem, majonezem lub sosem pomidorowym) i ze smakiem zjeść te z uwodornionym olejem sojowym, glutaminianem sodu, dekstrozą, polifosforanem sodu i dimetylopolisiloksanem. Tradycyjnie, w kraju pochodzenia - Belgii, stosowano do smażenia frytek łój wołowy? Już chyba nie tak zdrowy, a nawet najlepiej przyrządzone nie należą do potraw lekkostrawnych.>Tak. Ale dawni Belgowie jedli frytki na łoju bo nic innego do jedzenia nie mieli. Frytki to jedna z tych potraw (jak np. pizza), które niegdyś kojarzono z bieda.Nie rozpatrujemy tu wad i zalet kuchni belgijskiej zaliczanej do - kuchni europejskich i obejmującej tradycje kulinarne wszystkich regionów współczesnej Belgii. Kuchnia upodabnia się coraz bardziej do kuchni francuskiej, jednak Belgowie zachowali wiele potraw należących do starych dań narodowych Flamandów lub Walonów. Belgowie od zawsze byli znani z tego, iż lubią jeść dużo i dobrze. Stwierdziłem tu tylko, iż początkowo frytki smażono na łoju, a nie na zdrowszym oleju. Współcześnie frytki powinno się smażyć na fryturze, którą jest tłuszcz jadalny o dużej odporności na działanie wysokiej temperatury. Najczęściej jest mieszaniną tłuszczów (m.in. łoju wołowego) odpornych na stosunkowo wysoką temperaturę, używaną do wielokrotnego smażenia. Wiedza się przydaje i przy jedzeniu, ale zawsze musi być to porządna wiedza dobrze w głowie uporządkowana inaczej jest to groch z kapustą, który niektórzy uwielbiają, a ja nie bardzo, choć z gustami się nie dyskutuje. @@@ .
|
|
| | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Wiem natomiast, iż GMO,z ang. genetically modified organisms, to organizmy (nie tylko roślinne) modyfikowane genetycznie, czyli organizmy, których genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych (lub zmiany istniejących). >I ani Monsanto, które dopiero w 1987 rozpoczęło pierwsze doświadczenia polowe z roślinami genetycznie ulepszonymi, tych procesów nie wymyśliło, ani nie ustanowiło tu żadnego monopolu. Pacz pan, a mnie się wydawało, ze koncern Monsanto dostarcza 90% genetycznie modyfikowanych ziaren siewnych zbóż uzależniając od swych produktów miliony rolników na świecie.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Nie znam zbyt wielu firm niepowiązanych z Monsanto, które zajmują się rozpowszechnianiem nasion roślin transgenicznych. A pan? A ja ani się nad tym nie zastanawiałem, ani na ten temat wypowiadałem, gdyż nie mam zwyczaju wypowiadania się w sprawach, o których nie mam pojęcia. Wiem natomiast, iż GMO, z ang. genetically modified organisms, to organizmy (nie tylko roślinne) modyfikowane genetycznie, czyli organizmy, których genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych (lub zmiany istniejących).
I ani Monsanto, które dopiero w 1987 rozpoczęło pierwsze doświadczenia polowe z roślinami genetycznie ulepszonymi, tych procesów nie wymyśliło, ani nie ustanowiło tu żadnego monopolu.> Pacz pan,Patrz Pan co inni piszą i staraj się Pan przeczytać to ze zrozumieniem. > a mnie się wydawało, ze koncern Monsanto dostarcza 90% genetycznie modyfikowanych ziaren siewnych zbóż uzależniając od swych produktów miliony rolników na świecie.Mało mnie interesuje to co się Panu wydaje. Nawet gdyby to było 90 procent całego GMO, a nie tylko ziaren siewnych, a tak dokładnie to ziaren kukurydzy i rzepaku, to jeszcze nie byłby to monopol. Monopol to 100%. Nie należę też do obrońców firmy Monsanto, jak i żadnej innej. Bronię, jak umiem, nauki przed głupotą: Cała nadzieja w nauce. Tyle tylko ich znowu zaczyna się ten najważniejszy problem niszczący ludzkość wewnętrznie, a jest nim chciwość. I znowu chciwi bogacze już tak pokierują uczonymi aby jak najwięcej zarobić, a nie aby to koniecznie zdrowe było i ludzkości służyło. Tak, głupota i chciwość może doprowadzić do zagłady ludzkości, dlatego należy promować oświatę i naukową wiedzę. Tam, gdzie Monsanto reprezentuje naukę jestem za Monsanto, tam gdzie chciwość jestem przeciwko nim. Znając życie wiem, iż chciwości (oraz głupoty) jest najwięcej na świecie i dominuje wśród motywacji firm wszelakich, tak jak głupota wśród ogółu ludzi. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > a tak dokładnie to ziaren kukurydzy i rzepaku, Kukurydzy, soi i bawełny. > Monopol to 100%. Monopol to taki rynek, na którym w roli sprzedawcy występuje tylko jedno przedsiębiorstwo, ale czyste monopole są przypadkiem bardzo rzadkim. Monopol definiuje tu jako taki rynek, na którym pojedyncze przedsiębiorstwo kontroluje co najmniej 90% rynku, czyli np. Microsoft. > Tam, gdzie Monsanto reprezentuje naukę jestem za Monsanto, A gdzie to jest?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . A ja ani się nad tym nie zastanawiałem, ani na ten temat wypowiadałem, gdyż nie mam zwyczaju wypowiadania się w sprawach, o których nie mam pojęcia. Wiem natomiast, iż GMO, z ang. genetically modified organisms, to organizmy (nie tylko roślinne) modyfikowane genetycznie, czyli organizmy, których genom został zmieniony metodami inżynierii genetycznej w celu uzyskania nowych cech fizjologicznych (lub zmiany istniejących).I ani Monsanto, które dopiero w 1987 rozpoczęło pierwsze doświadczenia polowe z roślinami genetycznie ulepszonymi, tych procesów nie wymyśliło, ani nie ustanowiło tu żadnego monopolu.
Mało mnie interesuje to co się Panu wydaje. Nawet gdyby to było 90 procent całego GMO, a nie tylko ziaren siewnych, a tak dokładnie to ziaren kukurydzy i rzepaku, to jeszcze nie byłby to monopol. Monopol to 100%. Monopol (z grec. monos - jeden i poleo - sprzedaję) - rynek, na którym produkuje i sprzedaje produkt tylko jedno przedsiębiorstwo.> Monopol to taki rynek, na którym w roli sprzedawcy występuje tylko jedno przedsiębiorstwo, ale czyste monopole są przypadkiem bardzo rzadkim.Oczywizda. Pan wie lepiej! Według Pana istnieją czyste i brudne monopole, szkoda tylko, iż słowniki ich nie różnicują i według nich monopolista to jeden sprzedawca na jednym rynku. > Monopol definiuje tu jako taki rynek, na którym pojedyncze przedsiębiorstwo kontroluje co najmniej 90% rynku, czyli np. Microsoft.Tak, nie jest Pan tu jedynym, który tu wymyśla własną definicję znaczeń dobrze zdefiniowanych terminów. Próbujących epitetami załatwić i rzeczywistość i oponentów. Nie należę też do obrońców firmy Monsanto, jak i żadnej innej. Bronię, jak umiem, nauki przed głupotą: Cała nadzieja w nauce. Tyle tylko ich znowu zaczyna się ten najważniejszy problem niszczący ludzkość wewnętrznie, a jest nim chciwość. I znowu chciwi bogacze już tak pokierują uczonymi aby jak najwięcej zarobić, a nie aby to koniecznie zdrowe było i ludzkości służyło. Tak, głupota i chciwość może doprowadzić do zagłady ludzkości, dlatego należy promować oświatę i naukową wiedzę. Tam, gdzie Monsanto reprezentuje naukę jestem za Monsanto, tam gdzie chciwość jestem przeciwko nim. Znając życie wiem, iż chciwości (oraz głupoty) jest najwięcej na świecie i dominuje wśród motywacji firm wszelakich, tak jak głupota wśród ogółu ludzi.> A gdzie to jest?Nasze forum jest skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji i tu nikt za nikogo ani uczyć się, ani myśleć nie będzie. Tyle tylko, iż tu wciskanie jakiegokolwiek kitu jest też trudne, a wciskanie go racjonalistom jest wprost niemożliwe. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Oczywizda. Pan wie lepiej! Według Pana istnieją czyste i brudne monopole, szkoda tylko, iż słowniki ich nie różnicują i według nich monopolista to jeden sprzedawca na jednym rynku.> Tak, nie jest Pan tu jedynym, który tu wymyśla własną definicję znaczeń dobrze zdefiniowanych terminów. Próbujących epitetami załatwić i rzeczywistość i oponentów.Monopol na przykładzie firm amerykańskich> >A gdzie to jest?> Nasze forum jest skierowane do samodzielnie myślącej inteligencjiA wiec ta samodzielnie myśląca inteligencja wie, ale nie powie mi jak Monsanto przyczyniło się do rozwoju naukowego ludzkości? Czy chodzi o produkcje aspartamu, Agent Orange, Cycle-Safe, DDT, Rundupu, PCB i Posilacu?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
Tak, nie jest Pan tu jedynym, który tu wymyśla własną definicję znaczeń dobrze zdefiniowanych terminów. Próbujących epitetami załatwić i rzeczywistość i oponentów.
Nie należę też do obrońców firmy Monsanto, jak i żadnej innej. Bronię, jak umiem, nauki przed głupotą: Cała nadzieja w nauce. Tyle tylko ich znowu zaczyna się ten najważniejszy problem niszczący ludzkość wewnętrznie, a jest nim chciwość. I znowu chciwi bogacze już tak pokierują uczonymi aby jak najwięcej zarobić, a nie aby to koniecznie zdrowe było i ludzkości służyło. Tak, głupota i chciwość może doprowadzić do zagłady ludzkości, dlatego należy promować oświatę i naukową wiedzę.
Tam, gdzie Monsanto reprezentuje naukę jestem za Monsanto, tam gdzie chciwość jestem przeciwko nim. Znając życie wiem, iż chciwości (oraz głupoty) jest najwięcej na świecie i dominuje wśród motywacji firm wszelakich, tak jak głupota wśród ogółu ludzi.> A gdzie to jest?Nasze forum jest skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji i tu nikt za nikogo ani uczyć się, ani myśleć nie będzie. Tyle tylko, iż tu wciskanie jakiegokolwiek kitu jest też trudne, a wciskanie go racjonalistom jest wprost niemożliwe.> A wiec ta samodzielnie myśląca inteligencja wie, ale nie powie mi jak Monsanto przyczyniło się do rozwoju naukowego ludzkości? Czy chodzi o produkcje aspartamu, Agent Orange, Cycle-Safe, DDT, Rundupu, PCB i Posilacu?Może Pan sobie sam przeczytać o tym czym firma sama się chwali. www.monsanto.pl/ Czy jej wierzę? Ja nie wierzę nikomu, a zawsze mniej wierzę samochwałom niż krytykantom, ale najbardziej to wierzę swojej krytycznej postawie wobec wszystkiego i wszystkich, starając się swoje poglądy opierać na naukowej wiedzy oraz znajomości historii. Jestem zwolennikiem obrony przyrody ustawiając wartość jej ochrony bardzo wysoko w hierarchii wartości, którymi się kieruję, ale nie jestem idiotą i znam wiele (o dużo za dużo) przykładów, gdy pseudo-zieloni wykorzystując naiwność i głupotę społeczną zorganizowali sobie niezłe z tego biznesy. Czy Monsanto nie ma wrogów i konkurentów stosujących wszelakie metody walki z konkurencją? Od samego początku humanitarny projekt Golden Rice jest atakowany przez organizacje zwalczające GMO. Skutecznie torpedują one próby wprowadzenia ulepszonego ryżu do uprawy na zagrożonych terenach. Niewątpliwie największe "zasługi" należy oddać organizacji Greenpeace. Aktywiści nie tylko uniemożliwiają wprowadzenie ryżu do uprawy, ale starają się utrudnić również prowadzenie upraw doświadczalnych. Głośnym echem w mediach w 2013 roku odbiła się informacja o zniszczeniu przez grupkę aktywistów poletek doświadczalnych ze Złotym ryżem.
Nieokreślone są zarzuty organizacji anty-GMO zwalczające humanitarny projekt Golden Rice. Ponoć obawiają się, że Złoty Ryż okaże się skuteczny w redukowaniu niedoboru witaminy A, czyli będzie chronił dzieci przed ślepotą i śmiercią. Sukces projektu Golden Rice mógłby odmienić postrzeganie roślin GM przez międzynarodowe społeczeństwo, co doprowadziłoby do szerszej akceptacji GMO w rolnictwie. Zresztą mówią o tym np. członkowie organizacji Resistance and Solidarity Against Agrochemical TNCs, którzy nie ukrywają, dlaczego walczą ze Złotym ryżem: "Ma on być koniem trojańskim dla pozostałych organizmów genetycznie modyfikowanych".
Jak widać, organizacje anty-GMO poświęcą tysiące istnień ludzkich tylko po to, by utrudnić wykorzystanie pożytecznej technologii ulepszania roślin użytkowych. W związku z powyższym nie dziwi, że działania grup anty-GMO wobec Złotego Ryżu niektórzy prominentni naukowcy określają mianem "zbrodni przeciw ludzkości" (laureat Nobla, prof. Richard J. Roberts) www.biol.uni.wroc.pl/halupka/gmo.pdfwyborcza.p(*)39603,MOWIE__TAK__DLA_GMO.htmlTrzeba też wiedzieć czym charakteryzuje się kapitalizm, jakie działania i w jakim celu prowadzą na rynkach firmy. Na czym polega nauka i skąd czerpie środki na badania i rozwój. To jakiś tam kawałek wiedzy. Moim zdaniem tu wprost podstawowej. Nie jestem na naszym forum od wczoraj, ale powtórzę swoje niezmienne tu od lat poglądy: - nie uważam, iż kapitalizm jest bez-alternatywnym ustrojem, jestem też przeciwnikiem wszelkich prób monopolizacji, ale jestem też największym wrogiem głupoty i chciwości jako motoru postępu. Nie bardzo rozumiem co Pan tu usiłuje wmówić mnie i innym forumowiczom? Chce Pan nas namówić abyśmy się cofnęli do poziomu społeczności łowców-zbieraczy czy prymitywnych ludów rolniczych Z kim Pan tu dyskutuje i na jaki temat? Może, iż ktoś Panu to wyjaśni? Ja nie podejmuję się ani wyjaśnienia Panu czegokolwiek, ani dyskusji z czyjąś wiarą połączoną z brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem. Przecież Pan wcale nie dyskutuje ze mną, tylko usiłuje tu swój kit wepchnąć. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Trzeba wiedzieć czym charakteryzuje się kapitalizm, jakie działania i w jakim celu prowadzą na rynkach firmy. Na czym polega nauka i skąd czerpie środki na badania i rozwój. To jakiś tam kawałek wiedzy. Moim zdaniem tu wprost podstawowej. Moja wiedza mówi, ze Fundacja Rockefellera dala grant na badania nad Złotym Ryżem oraz, ze Monsanto należy do Rockefellerow. Fundacja Billa & Melindy Gates także wyłożyła pieniądze. Bill i Melinda kupili 500000 akcji Monsanto, za ponad 23 miliony dolarów. W interesie obu tych graczy leży aby uprawy genetycznie modyfikowanych roślin zdominowały globalny rynek ażeby inwestycja się zwróciła i przyniosła miliardy dolarów zysku (ryz stanowi podstawę żywienia ponad 50 proc. ludzkości, co robi z niego świetnego kandydata do zmodyfikowania). Wymyślili Zloty Ryz i za jego pomocą próbują przekonać opinie publiczna (zwłaszcza w UE), ze GMO zbawi świat. Wynajęli Bono jako maskotkę i czekają na efekty. Jeśli ich plan się powiedzie genetycznie modyfikowany ryz opanuje Chiny, Indie, Bangladesz, Indonezję, Filipiny i Wietnam. Potem przyjdzie czas na genetycznie modyfikowana pszenice (badania trwają) i inne zboża. Proszę sobie wyobrazić jaka władze będą mieli ci, którzy opanują pola kukurydzy, ryżu i inne kluczowe uprawy. Z historii wiadomo jak ważne były pola obsiewane zbożem w rozwoju wielkich imperiów. Z historii i badan archeologicznych wiemy tez, ze tam gdzie zboże było głównym składnikiem diety uprawiano tez inne rośliny, które uzupełniały niedobory witamin i składników mineralnych w zbożu nieobecnych. Np. Ameryce Południowej uprawie kukurydzy towarzyszyła fasola i dynia. Proszę zwrócić uwagę na to, ze dynia zawiera spora ilość witaminy A. Innym bogatym źródłem witaminy A jest jarmuż, który dobrze smakuje z ryżem i da się uprawiać w Azji bez zbędnych modyfikacji genetycznych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Proszę sobie wyobrazić jaka władze będą mieli ci, którzy opanują pola kukurydzy, ryżu i inne kluczowe uprawy. Z historii wiadomo jak ważne były pola obsiewane zbożem w rozwoju wielkich imperiów. Tak, imperializm jest straszną perspektywą, ale może warto przypomnieć sobie imperia począwszy od cesarstwa rzymskiego, z którego głównego języka pochodzi samo to słowo, dalej: imperium osmańskie, imperium mongolskie, Imperium Rosyjskie, Imperium Inków, Imperium Mali, Imperium akadyjskie, imperium japońskie czy imperia kolonialne (imperium brytyjskie, francuskie czy hiszpańskie), a także Tysiącletnia Rzesza i Niezwyciężony Związek Radziecki. I co i były i upadły, choć oczywiście szkody wielorakie ludzkości uczyniły.
Tak, wyobraźnię mam sporą, ale jestem realistą i aktualnie w Polsce to bardziej PiS-u się boję, a na świecie też mamy sporo spersonifikowanego zła, którego obawiać się warto. Tak, np. Trump to także kukurydza i Monsanto, ale nie będę z tego powodu nazywał Stanów Zjednoczonych "Imperium zła".
@@@ .
|
|
2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Zaraz, zaraz- a po cholerę mam to wiedzieć. Nie jestem rolnikiem ale mam jakąś inną specjalizację, bez której ludzie od jakiegoś czasu obejść się za bardzo nie mogą choć podstawowego pojęcia o sprawie najczęściej nie mają. Chyba nikt nie zaprzeczy, że świat jest bardzo skomplikowany, nasz rozwój niemały i trudno oczekiwać, żeby każdy na wszystkim się znał. Jeśli ktoś ma choć podstawową wiedzę w kilkunastu dziedzinach, to jest dla mnie jednostką wręcz wybitną. Może dlatego, że sam jestem przytępawy. Na ilu różnych rzeczach choć trochę się znacie? Powiedzmy na tyle, żeby uczyć o tym w podstawówce.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
 | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Zaraz, zaraz- a po cholerę mam to wiedzieć. Oczywiście nie musisz wiedzieć, ze frytki robi się z trzech klasycznych składników tj. z ziemniaków, oleju i soli (ewentualnie możną doprawić octem, majonezem lub sosem pomidorowym) i ze smakiem zjeść te z uwodornionym olejem sojowym, glutaminianem sodu, dekstrozą, polifosforanem sodu i dimetylopolisiloksanem.
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Zaraz, zaraz- a po cholerę mam to wiedzieć. >Oczywiście nie musisz wiedzieć, ze frytki robi się z trzech klasycznych składników tj. z ziemniaków, oleju i soli (ewentualnie możną doprawić octem, majonezem lub sosem pomidorowym) i ze smakiem zjeść te z uwodornionym olejem sojowym, glutaminianem sodu, dekstrozą, polifosforanem sodu i dimetylopolisiloksanem. Tradycyjnie, w kraju pochodzenia - Belgii, stosowano do smażenia frytek łój wołowy? Już chyba nie tak zdrowy, a nawet najlepiej przyrządzone nie należą do potraw lekkostrawnych.
@@@ .
|
|
| |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Tradycyjnie, w kraju pochodzenia - Belgii, stosowano do smażenia frytek łój wołowy? Już chyba nie tak zdrowy, a nawet najlepiej przyrządzone nie należą do potraw lekkostrawnych. Tak. Ale dawni Belgowie jedli frytki na łoju bo nic innego do jedzenia nie mieli. Frytki to jedna z tych potraw (jak np. pizza), które niegdyś kojarzono z bieda.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Lilly Amina (4723 punktów) |
> Tak. Ale dawni Belgowie jedli frytki na łoju bo nic innego do jedzenia nie mieli. Frytki to jedna z tych potraw (jak np. pizza), które niegdyś kojarzono z bieda.A także ostrygi i krewetki
|
|
| | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > >Tak. Ale dawni Belgowie jedli frytki na łoju bo nic innego do jedzenia nie mieli. Frytki to jedna z tych potraw (jak np. pizza), które niegdyś kojarzono z bieda.> A także ostrygi i krewetki  Obecnie z bieda kojarzy się pokrzywa i lebioda. Obie rośliny (zwłaszcza pokrzywa) powinny jednak wrócić do łask. Lebioda w Europie była uprawiana przez ludzi od prehistorycznych czasów m.in. dlatego, ze jest źródłem prowitaminy A. Bogactwo zastosowań pokrzywy chyba nie ma sobie równych.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Heh. Ciekawe.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
|  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >i ze smakiem zjeść te z uwodornionym olejem sojowym, glutaminianem sodu, dekstrozą, polifosforanem sodu i dimetylopolisiloksanem.
Nie przerażają mnie przerażająco brzmiące nazwy same w sobie. A jaki jest skład chemiczny ziemniaka, oleju czy majonezu skoro od tej strony chcesz rozpatrywać sprawę.
Wszystkiego o tym, co jesz i tak się nie dowiesz, co tylko na zdrowie ci wyjdzie. Możesz więc zjeść ze smakiem naturalne frytki nie wiedząc o tym, że kelner drapał właśnie spocone jaja.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Nie przerażają mnie przerażająco brzmiące nazwy same w sobie. To zapraszam na frytki do McDonalds. Drink Coca-Cola and enjoy it. > Możesz więc zjeść ze smakiem naturalne frytki nie wiedząc o tym, że kelner drapał właśnie spocone jaja. Większym zagrożeniem jest kucharz. Ale nie martw się. Kucharz to zawód ginący. Obecnie coraz więcej jedzenia w restauracjach przygotowują studenci politologi gdyż serwowane dania składają się głównie z półproduktów wyprodukowanych w sterylnych fabrykach, które wystarczy usmażyć, włożyć do mikrofalówki, zalać gorąca woda, upiec w piekarniku itd. Gotowe w 3 minuty.
|
|
| | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >To zapraszam na frytki do McDonalds. Drink Coca-Cola and enjoy it.
Może za jakiś czas jeśli stawiasz. Byłem akurat dzisiaj a nie bywam często.
>Obecnie coraz więcej jedzenia w restauracjach przygotowują studenci politologi gdyż serwowane dania składają się głównie z półproduktów wyprodukowanych w sterylnych fabrykach, które wystarczy usmażyć, włożyć do mikrofalówki, zalać gorąca woda, upiec w piekarniku itd. Gotowe w 3 minuty.
Ludziom to smakuje widocznie albo niesmakuje im mniej niż chce się samemu gotować. To nie tak, że nie można jeść inaczej. Niedaleko mnie jest coś na kształt baru mlecznego gdzie jakimś cudem jest pysznie i tanio choć wystrój wnętrza nie powala. Klientów jest sporo ale w Maku jeszcze więcej. Wątpię, żeby klienci tego drugiego nie słyszeli nigdy o tym, że serwuje się tam truciznę. Raczej mają inną opinię na ten temat albo sprawę głęboko gdzieś.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Klientów jest sporo ale w Maku jeszcze więcej. Wątpię, żeby klienci tego drugiego nie słyszeli nigdy o tym, że serwuje się tam truciznę. Raczej mają inną opinię na ten temat albo sprawę głęboko gdzieś. Albo sa racjonalistami i nie wierzą w szkodliwość "chemii".
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Ja też nie wierzę albo raczej zdają sobie sprawę z tego, że szkodliwe są tylko niektóre związki. W moim pierwszym podręczniku do chemii zaraz na samym początku autor tłumaczył dzieciom, że chemia to wszystko, co nas otacza, cały świat. Dodam od siebie, że my sami też jesteśmy tą chemią. Prawda?
Rzecz tylko i wyłącznie w tym, czy chemia zawarta w naszym pożywieniu może nam zaszkodzić. To czy jest ona naturalna czy wytworzona w laboratorium nie ma żadnego znaczenia i jedyne czego można się bać w "nienaturalnym" żarciu, to tego, że ktoś dodając różne polepszacze nie upewnił się co do ich nieszkodliwości. Z niewiedzy, niedbalstwa czy chęci zysku.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Rzecz tylko i wyłącznie w tym, czy chemia zawarta w naszym pożywieniu może nam zaszkodzić. Czy takie substancje chemiczne jak cukier i sól uważasz za szkodliwe?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >Czy takie substancje chemiczne jak cukier i sól uważasz za szkodliwe?
Tylko gdy są przyjmowane w dużych ilościach.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | > >Czy takie substancje chemiczne jak cukier i sól uważasz za szkodliwe?> Tylko gdy są przyjmowane w dużych ilościach.Kurde, to chyba spella matka, ona też ciągle o cukrze
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Czy takie substancje chemiczne jak cukier i sól uważasz za szkodliwe? >Tylko gdy są przyjmowane w dużych ilościach. Istotnie. Przyjrzyjmy się wiec historii aby sprawdzić jak w nasza cywilizacja uzależniła się od tych substancji. Sol od czasów prehistorycznych używano m.in do konserwacji żywności, głównie mięsa. Nasi przodkowie gotowali rosół z konieczności. Zasolone mięso nie nadawało się do bezpośredniego spożycia. Wkładano je wiec do wrzątku, dodawano jakieś warzywka do smaku i rozsalano. Sol była towarem trudno dostępnym i cennym. Ci co mieli dostęp do złóż soli szybko się bogacili. Z czasem sol się upowszechniła, a dziś spożywamy jej zdecydowanie zbyt wiele soląc to, co słone być nie musi. Jako pierwsi dostrzegli słodki smak soku trzcinowego mieszkańcy Nowej Gwinei ok. 8000 p.n.e. 3000 l.p.n.e produkcje cukru rozpoczęto w Indiach. Następnie trzcinę zaczęli uprawiać Persowie i Arabowie zarabiając na tym sporo. W czasach kolonializmu handel cukrem przejęli europejczycy, jednak w produktach spożywczych na masowa skale zaczął się pojawiać gdy zaczęto wytwarzać go z nowych odmian buraków. Tak samo jak sol cukier przestał być rarytasem i obecnie ludzkość doslownie faszeruje się cukrem zupełnie niepotrzebnie, raczej z przyzwyczajenia (uzależnienia) niż z potrzeby dostarczenia organizmowi odpowiednich substancji odżywczych. Obie substancje sa przyczyna wielu chorób. Dlaczego nie wprowadzono ograniczeń w branży spożywczej tak, jak ograniczono niegdyś uprawę konopi w USA*?
* Naukowcy pracujący dla koncernu DuPond wynaleźli takie materiały jak nylon i lycra. Komisarz ds. leków w USA, Harry J. Anslinger, korzystając ze wsparcia magnata prasy brukowej Williama Randolpha Hearsta, rozpętali masową histerię na temat marihuany, całkowicie delegalizując uprawę konopi w USA, która zagrażała sprzedażny tkanin syntetycznych.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | Ciekawy wykład ale co z tego wynika? Ty nie solisz i nie słodzisz?
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Ciekawy wykład ale co z tego wynika? Obie te substancje nie sa nam tak bardzo potrzebne jak to się może wydawać na pierwszy rzut oka, a jednak nie znikają z naszego talerza. I raczej nie znikną dopóki można dobrze zarobić na sprzedaży produktów słodzonych i solonych. >Ty nie solisz i nie słodzisz? Nie. Soli i cukru nie kupuje na kilogramy. Lubie za to pieprzyc. Oczywiście nie mam nic przeciwko śledziom i wole gdy konserwuje je sol, ale paluszki wole z makiem. Czasem tez pozwolę sobie na czekoladę, ale gorzka.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | > Obie te substancje nie sa nam tak bardzo potrzebne jak to się może wydawać na pierwszy rzut oka, a jednak nie znikają z naszego talerza.Bo nam smakują. Jeśli nie szkodzą w rozsądnych ilościach, to czemu się ich pozbywać. Szczególnie, że konsument ma wybór i ma możliwość ich unikać czego jesteś najlepszym przykładem. > Lubie za to pieprzyc.Pieprz w nadmiarze również szkodzi. Tu najlepszy przykład na to, że nikt nie jest święty, że tak powiem. Życie trzeba sobie trochę umilać a nie tylko wydłużać je za wszelką cenę. Ja też uwielbiam pieprz a czasem dużo ostrzejsze od niego przyprawy 
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > Pewnie mefedron   Nie, tym jeszcze nie przyprawiałem. Mówię o wynalazkach takich jak Naga Jolokia czy sos Da Bomb. Uwierz mi, wolisz mefedron jeśli do takich rzeczy nie jesteś przyzwyczajony. Szczypta czy kropla wystarczy na doprowadzenie do nieustannego wrzenia całego ogromnego gara.
śp. Jaskinia Trolli team
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Soli i cukru nie kupuje na kilogramy. No ale w mniejszych opakowaniach są tylko rzadsze odmiany tych produktów, jak np cukier trzcinowy czy sól morska.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | >Obie substancje sa przyczyna wielu chorób.
Sól i cukier są przyczyną chorób czy nadużywanie ich?
|
|
| | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Obie substancje sa przyczyna wielu chorób. >Sól i cukier są przyczyną chorób czy nadużywanie ich? Nadużywanie. Szczególnie groźny jest cukier, który łatwo uzależnia. Nie tylko cukier buraczany, ale tez inne jego rodzaje. Badania wykazały, ze nadmiar cukru szkodzi także inteligencji, wiec nie radze słodzić Bogusławskiemu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | >Nadużywanie.
Czyli tak jak z wszystkim.
>Szczególnie groźny jest cukier, który łatwo uzależnia.
No uzależnia, ja jestem uzależniony i żyję.
>Nie tylko cukier buraczany, ale tez inne jego rodzaje. Badania wykazały, ze nadmiar cukru szkodzi także inteligencji, wiec nie radze słodzić Bogusławskiemu.
Aaaa... stąd pewnie ten brak IQ u mnie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Aaaa... stąd pewnie ten brak IQ u mnie. Zalecam spożycie tuńczyka, makreli, łososia i sardynek.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Aaaa... stąd pewnie ten brak IQ u mnie. >Zalecam spożycie tuńczyka, makreli, łososia i sardynek. A rybacy to jakieś potęgi intelektu?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Episode_2 (3284 punktów) |
>A rybacy to jakieś potęgi intelektu? Ryby trzeba jeść, a nie łowić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>A rybacy to jakieś potęgi intelektu? >Ryby trzeba jeść, a nie łowić. Więc to córka rybaka Ilona iloraz inteligencji ma wysoki?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . A rybacy to jakieś potęgi intelektu? >Ryby trzeba jeść, a nie łowić. Oczywiście! Tyle, iż bez złowienia ni cholery zjeść się na dają.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
> Szczególnie groźny jest cukier, który łatwo uzależnia. Tak, wybitnie łatwo, szybciej niż morfina.
> Nie tylko cukier buraczany, ale tez inne jego rodzaje. Oczywizda. Uzależniają sacharoza, glukoza, laktoza, fruktoza, maltoza, ksyloza.
> Badania wykazały, ze nadmiar cukru szkodzi także inteligencji, Ciekawe nadmiar czego zaszkodził tym badaczom? Chyba pod wpływem nadmiaru C2H 5OH badania robili.
> wiec nie radze słodzić Bogusławskiemu. Rzeczywiście nie trzeba, gdyż Bogusławski na żadne słodzenie nie łasy. Woli bardziej wyrafinowane gusta i przysmaki.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >> Szczególnie groźny jest cukier, który łatwo uzależnia. >Tak, wybitnie łatwo, szybciej niż morfina. Nieprawda. >> Nie tylko cukier buraczany, ale tez inne jego rodzaje. >Oczywizda. Uzależniają sacharoza, glukoza, laktoza, fruktoza, maltoza, ksyloza. Nieprawda. >> Badania wykazały, ze nadmiar cukru szkodzi także inteligencji, >Ciekawe nadmiar czego zaszkodził tym badaczom? Chyba pod wpływem nadmiaru C2H 5OH badania robili. Nieprawda. >> wiec nie radze słodzić Bogusławskiemu. >Rzeczywiście nie trzeba, gdyż Bogusławski na żadne słodzenie nie łasy. Nieprawda. > Woli bardziej wyrafinowane gusta i przysmaki. Trudno powiedzieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Zawsze warto zapoznać się z linią programową portalu. W naszej m.in. jest napisane: Jeśli oczekujesz, że pisząc o tych tematach będziemy śmiertelnie poważni, zawiedziesz się. Owszem, często nasz styl jest niezwykle poważny, książkowy lub naukowy, bez cienia uśmieszku na ustach. Jednakże jest to zmieszane z mniej pompatycznymi ujęciami. "Propagowanie racjonalizmu oznacza nie tylko suchy język naukowych monografii (mało zazwyczaj perswazyjnych czy prelekcji, czy też wreszcie jedynie wyrabianie logicznego myślenia w świadomości społecznej. Oznacza ono także sięgnięcie po oręż lekkości i humoru, ironii i drwiny, jako nader groźnych narzędzi do walki z przesądem, nonsensem i bzdurą._________ > Szczególnie groźny jest cukier, który łatwo uzależnia. Tak, wybitnie łatwo, szybciej niż morfina.> Nieprawda.> Nie tylko cukier buraczany, ale tez inne jego rodzaje.Oczywizda. Uzależniają sacharoza, glukoza, laktoza, fruktoza, maltoza, ksyloza.> Nieprawda.> Badania wykazały, ze nadmiar cukru szkodzi także inteligencji, Ciekawe nadmiar czego zaszkodził tym badaczom? Chyba pod wpływem nadmiaru C2H 5OH badania robili.> Nieprawda.Tak, nieprawda, gdyż to tylko żywa kpina z bzdur. ___________ > wiec nie radze słodzić Bogusławskiemu. Rzeczywiście nie trzeba, gdyż Bogusławski na żadne słodzenie nie łasy.> Nieprawda.Oczywiście, iż "nieprawda", gdyż reprezentuje Pan tu grupę tych, którzy wszystko wiedzą lepiej. Pan lepiej wie co chciałem napisać od tego co rzeczywiście napisałem i lepiej zna moje odczucia i potrzeby Woli bardziej wyrafinowane gusta i przysmaki.> Trudno powiedzieć.Dlaczego tu trudno, gdy Pan tak dobrze wie na co jestem łasy? Oczywiście Bogusławski preferuje: syrop kukurydziany, mleko UHT-e, masło, sól, cukier - przecież jest bardziej irracjonalny od Szanownego Pana i nie wie co jest dla niego dobre. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > żywa kpina z bzdur.Po angielsku umiesz? Ja trochę umiem to se czasem oglądam szokujące filmiki. Niech twoja inteligencja mnie oświeci i wykaże mi kpiarsko (ino żywo!), ze to co można zobaczyć na ekranie to bzdura.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Nieprawda. Tak, nieprawda, gdyż to tylko żywa kpina z bzdur.Po angielsku umiesz?Co doszedł Szanowny Pan do wniosku, iż może już mi przez ty walić? > Ja trochę umiem to se czasem oglądam szokujące filmiki.To bardzo ładnie, iż Pan trochę po angielsku umie i se ogląda szokujące filmiki, ale moim zdaniem, gdy jest się bardziej intelektualnie sprawnym, to i po polsku można znaleźć sporo bardziej lub mniej poważnych tekstów pokazujących szkodliwość różnych chemicznych składników potraw, choć co bardziej inteligentni uczeni mówią jednak, iż szkodliwym jest ich spożywanie w nadmiarze, a nie w umiarze - co wszystkim zdecydowanie polecam. (Szokujące filmiki czasem też oglądam, ale raczej naukowo ich nie traktuję, gdyż przy naukowych argumentach wolę trochę mniej emocji, a więcej weryfikowalnych dowodów.)www.poradn(*)rzeczywiscie-krzepi_33938.htmlwww.eufic.(*)ukier-jest-naprawde-niezdrowy/ Nawet woda w nadmiarze jest szkodliwą.> Niech twoja inteligencja mnie oświeci i wykaże mi kpiarsko (ino żywo!), ze to co można zobaczyć na ekranie to bzdura.Moim zdaniem, największe bzdury to tu Wielce Szanowny Pan wypisuje, ale tego jak widać zupełnie nie sposób jest Pan zrozumieć. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >polsku można znaleźć sporo bardziej lub mniej poważnych tekstów pokazujących szkodliwość różnych chemicznych składników potraw Zrobiłeś risercz w Internecie to teraz powiedz mi jasno i wyraźnie: czy takie giganty jak Coca-Cola, PepsiCo i Dr Pepper Snapple Group, mogą sobie pozwolić na opłacenie naukowców, którzy zrobią dla nich odpowiednie badania stwierdzające, ze cukrzyca i otyłość to nie ich wina (co złego to nie my)?
>Moim zdaniem, największe bzdury to tu Wielce Szanowny Pan wypisuje, ale tego jak widać zupełnie nie sposób jest Pan zrozumieć. Chyba nadmiar inteligencji mi zaszkodził.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
>Nieprawda. Tak, nieprawda, gdyż to tylko żywa kpina z bzdur. Po angielsku umiesz? Co doszedł Szanowny Pan do wniosku, iż może już mi przez ty walić?> Ja trochę umiem to se czasem oglądam szokujące filmiki.To bardzo ładnie, iż Pan trochę po angielsku umie i se ogląda szokujące filmiki, ale moim zdaniem, gdy jest się bardziej intelektualnie sprawnym, to i po polsku można znaleźć sporo bardziej lub mniej poważnych tekstów pokazujących szkodliwość różnych chemicznych składników potraw, choć co bardziej inteligentni uczeni mówią jednak, iż szkodliwym jest ich spożywanie w nadmiarze, a nie w umiarze - co wszystkim zdecydowanie polecam. (Szokujące filmiki czasem też oglądam, ale raczej naukowo ich nie traktuję, gdyż przy naukowych argumentach wolę trochę mniej emocji, a więcej weryfikowalnych dowodów.)www.poradn(*)rzeczywiscie-krzepi_33938.htmlwww.eufic.(*)ukier-jest-naprawde-niezdrowy/ Nawet woda w nadmiarze jest szkodliwą.> Zrobiłeś risercz w Internecie to teraz powiedz mi jasno i wyraźnie:Wielce Szanowny Panie, nasze forum jest skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji. Napisałem już jasno i wyraźnie co sądzę na ten temat i jakoś tam wydaje mi się, iż nawet ci mniej inteligentni, gdy nie zacietrzewieni, to bez trudu mogli to zrozumieć. ...sondaż Pew Research pokazał, że 67 proc. dorosłych uważa, iż naukowcy nie rozumieją dobrze efektów zdrowotnych modyfikowanych genetycznie organizmów (GMO). W Europie nieufność wobec GMO jest jeszcze większa. Podczas gdy generalne poparcie dla nauki pozostaje na wysokim poziomie, wielu obywateli uważa, że jest ona manipulowana przez grupy interesów i w przypadku niektórych zagadnień powszechna opinia rozmija się z ustaleniami naukowców.> czy takie giganty jak Coca-Cola, PepsiCo i Dr Pepper Snapple Group, mogą sobie pozwolić na opłacenie naukowców, którzy zrobią dla nich odpowiednie badania stwierdzające, ze cukrzyca i otyłość to nie ich wina (co złego to nie my)?www.racjon(*)m.php/s,718506/z,0/d,1#w718545 Cała nadzieja w nauce. Tyle tylko ich znowu zaczyna się ten najważniejszy problem niszczący ludzkość wewnętrznie, a jest nim chciwość. I znowu chciwi bogacze już tak pokierują uczonymi aby jak najwięcej zarobić, a nie aby to koniecznie zdrowe było i ludzkości służyło. Tak, głupota i chciwość może doprowadzić do zagłady ludzkości, dlatego należy promować oświatę i naukową wiedzę.> Niech twoja inteligencja mnie oświeci i wykaże mi kpiarsko (ino żywo!), ze to co można zobaczyć na ekranie to bzdura.Moim zdaniem, największe bzdury to tu Wielce Szanowny Pan wypisuje, ale tego jak widać zupełnie nie sposób jest Pan zrozumieć.> Chyba nadmiar inteligencji mi zaszkodził.Inteligencji? No tak, możliwe, że nadmiar inteligencji. www.racjonalista.pl/forum.php/s,718506/r,718893Raczej wszystko co w nadmiarze jest niezdrowe. [Załącznik]www.racjonalista.pl/forum.php/s,718809@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >... wielu obywateli uważa, że jest ona manipulowana przez grupy interesów i w przypadku niektórych zagadnień powszechna opinia rozmija się z ustaleniami naukowców. Wymieńmy kilka z tych grup, dzięki którym spożycie cukru rośnie: Kraft, Nestle, Kelloggs, Mars, Unilever. Dzięki nim rosną także zyski koncernów farmaceutycznych oraz prywatnych szpitali i klinik, które zajmują się leczeniem chorób wywoływanych przez producentów chleba naszego powszedniego. Najlepszy interes robi Unilever. Przesładzają cala masę swoich produktów spożywczych i jednocześnie sprzedają Slim Fast.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Najlepszy interes robi Unilever. Przesładzają cala masę swoich produktów spożywczych i jednocześnie sprzedają Slim Fast.
No to szczęść Boże, jeśli inteligentni ludzie bogacą się na głupocie, to lepiej przecież tak, niż na odwrót. Gdybym regularnie walił się cegłą w łeb i od tego doznałbym niejakich dolegliwości, to winien byłby producent cegieł? Albo kasków? Paranoik zawsze powie, że próchnicę wywołują dentyści, bo na niej zarabiają, a strażacy notorycznie wzniecają pożary.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Paranoik zawsze powie, że próchnicę wywołują dentyści, bo na niej zarabiają, a strażacy notorycznie wzniecają pożary. I ze wojny wywołują producenci broni, popyt tworzy podaż itp bzdury.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > Zrobiłeś risercz w Internecie to teraz powiedz mi jasno i wyraźnie: czy takie giganty jak Coca-Cola, PepsiCo i Dr Pepper Snapple Group, mogą sobie pozwolić na opłacenie naukowców, którzy zrobią dla nich odpowiednie badania stwierdzające, ze cukrzyca i otyłość to nie ich wina ?Wiele zależy od uczciwości naukowców i ich chciwości. Dlatego warto patrzeć nie tylko na tytuły naukowców, ale też na uczelnie na których pracują. Wiele też zależy od nadzoru nad badawczymi jednostkami. Podczas certyfikacji urządzeń są spore naciski na instytuty, spodziewam się, że nie mniejsze np przy dopuszczaniu leków czy składników żywności. Dlatego szanujące się instytuty mają cennik certyfikacyjnych badań i nie pozwalają na sponsorowanie, a mądre państwo utrzymuje je finansowo na takim poziomie, żeby tego sponsorowania nie potrzebowały. Cytat:Tyle tylko ich znowu zaczyna się ten najważniejszy problem niszczący ludzkość wewnętrznie, a jest nim chciwość. Zgadzam się z tym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Wiele zależy od uczciwości naukowców i ich chciwości. Dlatego warto patrzeć nie tylko na tytuły naukowców, ale też na uczelnie na których pracują. Wiele też zależy od nadzoru nad badawczymi jednostkami. Nadzorować i karać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>Wiele zależy od uczciwości naukowców i ich chciwości. Dlatego warto patrzeć nie tylko na tytuły naukowców, ale też na uczelnie na których pracują. Wiele też zależy od nadzoru nad badawczymi jednostkami. >Nadzorować i karać?
Nie krystkoń. Miałeś kiedyś do czynienia z procesem dopuszczenia do obrotu jakiegoś urządzenia, materiału na budowę, leku, konserwanta żywności?
Wielcy producenci starają się robić to, co sam opisujesz. Przekonywać, nawet na tym etapie, że ich produkty są dobre. niestety niekiedy są dobre tylko do zaspokajania ich chciwości. Oczywiście zdarzają się pomyłki nawet w najlepszych laboratoriach i dopuszcza się lek, którego skutki uboczne są przerażające, ale nawet nauka nie jest nieomylna.
Jeśli naukowy instytut dostaje do certyfikacji elektryczne urządzenie, a naukowiec jest zaproszony przez producenta do wygłoszenia wykładu w siedzibie producenta , po czym okazuje się, że urządzenie spełnia wymagania IP54, to dla mnie jest to powód do unieważnienia certyfikatu i UKARANIA naukowca.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >Nie krystkoń. Co prosze? >Miałeś kiedyś do czynienia z procesem dopuszczenia do obrotu jakiegoś urządzenia, materiału na budowę, leku, konserwanta żywności? Nie. > Oczywiście zdarzają się pomyłki nawet w najlepszych laboratoriach i dopuszcza się lek, którego skutki uboczne są przerażające, ale nawet nauka nie jest nieomylna. Sa i takie przypadki w których nauka się nie myli. Niedawno międzynarodowy koncern farmaceutyczny Merc (pochodzący z USA) wypłacił 5,85 mld dolarów, aby pokryć koszty spraw karnych i cywilnych, po tym jak odkryto, że pracownicy zataili wyniki badan, które sugerowały potencjalnie śmiertelne skutki uboczne specyfiku przeciwbólowego o nazwie Vioxx. Oszacowano, że mógł on spowodować około 60 tys. zgonów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>Nie krystkoń. >Co prosze? Nie krystkoń. Krystkon uważa, że jakakolwiek państwowa egzekucja prawa w tym kary nie powinny mieć miejsca
>> Oczywiście zdarzają się pomyłki nawet w najlepszych laboratoriach i dopuszcza się lek, którego skutki uboczne są przerażające, ale nawet nauka nie jest nieomylna. >Sa i takie przypadki w których nauka się nie myli. Niedawno międzynarodowy koncern farmaceutyczny Merc (pochodzący z USA) wypłacił 5,85 mld dolarów, aby pokryć koszty spraw karnych i cywilnych, po tym jak odkryto, że pracownicy zataili wyniki badan, które sugerowały potencjalnie śmiertelne skutki uboczne specyfiku przeciwbólowego o nazwie Vioxx.
Czyli chciwość, nie pomyłka. (Chyba Merck) Ja piszę o pomyłkach. Te też się zdarzają. Od uczonych (konstruktorów) nie wymaga się nieomylności, ale jak najdalej posuniętej staranności
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Czyli chciwość, nie pomyłka.> (Chyba Merck)> Ja piszę o pomyłkach.Ja pisze o chciwości. Zastanawiam się np nad tym, dlaczego niemieckie przedsiębiorstwo chemiczne i farmaceutyczne Bayer AG, któremu bardzo zależy na naszym zdrowiu, woli wydawać miliardy na promocje swoich produktów niż na tego typu filmy --> Caly ten cukier.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | >>Czyli chciwość, nie pomyłka. >>(Chyba Merck) >>Ja piszę o pomyłkach. >Ja pisze o chciwości. Zastanawiam się np nad tym, dlaczego niemieckie przedsiębiorstwo chemiczne i farmaceutyczne Bayer AG, któremu bardzo zależy na naszym zdrowiu,
a zależy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Ja pisze o chciwości. Zastanawiam się np nad tym, dlaczego niemieckie przedsiębiorstwo chemiczne i farmaceutyczne Bayer AG, któremu bardzo zależy na naszym zdrowiu, >a zależy? Racjonalnie byłoby powiedzieć, ze na naszym zdrowiu nie zależy homeopatom, a zależy koncernom farmaceutycznym, które zatrudniają najzdolniejszych naukowców i znakomicie ich wynagradzają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Zrobiłeś risercz w Internecie to teraz powiedz mi jasno i wyraźnie: czy takie giganty jak Coca-Cola, PepsiCo i Dr Pepper Snapple Group, mogą sobie pozwolić na opłacenie naukowców, którzy zrobią dla nich odpowiednie badania stwierdzające, ze cukrzyca i otyłość to nie ich wina ?> Wiele zależy od uczciwości naukowców i ich chciwości.Dokładnie się z Panem tu zgadzam. Dlatego uważam, iż najwłaściwszą tu postawą, jak i w innych przypadkach, jest postawa racjonalnego sceptycyzmu. W przeciągu mojego dorosłego życia udało mi się już przeczytać wiele "niepodważalnych" badań dotyczące absolutnej szkodliwości różnych produktów spożywczych, które zostawały jednak podważane przez innych uczonych. Może tych bardziej uczciwych, a może tych opłacanych z innego źródła. Cytat: Tyle tylko ich znowu zaczyna się ten najważniejszy problem niszczący ludzkość wewnętrznie, a jest nim chciwość. > Zgadzam się z tym.Ja też i piszę o tym od początku udziału w naszym forum. Tyle tylko, iż warto pamiętać, iż ci wykazujący szkodliwość jakiegoś produktu wcale nie muszą być mniej chciwymi od tych, którzy go bronią. Ponadto warto pamiętać, iż jak Wania wstępował do Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego to dostał parę pytań: - Czy rzucisz palenie? - Tak rzucę. - Czy rzucisz picie? - Tak rzucę. - Czy przestaniesz bałamucić dziewczyny? - Tak przestanę. - Czy oddasz życie za Związek Radziecki? - Oczywiście oddam, a na ch... ałwę mi takie życie!Nie dać się nikomu zwariować i używać maksymalnie, jak to tylko praktycznie możliwe, rozumu, to najlepszy przepis na zdrowe życie. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>Wiele zależy od uczciwości naukowców i ich chciwości. >Dokładnie się z Panem tu zgadzam. Dlatego uważam, iż najwłaściwszą tu postawą, jak i w innych przypadkach, jest postawa racjonalnego sceptycyzmu. Nie zawsze istnieją do tego możliwości. Kiedy budowałem dom, kierownik budowy, wymagał na każdy materiał "aprobaty technicznej" Sceptycyzm do niczego mi się nie przydał, kiedy brakowało podstawowej wiedzy i czasu, żeby ją nabyć. Dlatego w pewnych ważnych dla bezpieczeństwa dziedzinach jest rola państwa. Konieczność stanowienia norm bezpieczeństwa i wszelkich dopuszczeń, homologacyj, certyfikatów, atestów. Oczywiście w rozsądnych granicach. Jeśli witamina jest dopuszczona w całej UE to po co badać ją w jeszcze jednym kraju.
Właśnie za sceptycyzm (i uczciwość) powinniśmy płacić naukowcom dopuszczającym leki i kontrolującym karuzele, nie zapominając przy tym, że jednak farmaceutyczne laboratoria dysponują potężnymi środkami nie tylko na reklamy ale też na uczciwie prowadzone badania
Żałuję, że normy na żywność nie są obowiązkowe i można kupić masło 3/4
>Nie dać się nikomu zwariować i używać maksymalnie, jak to tylko praktycznie możliwe, rozumu, to najlepszy przepis na zdrowe życie. Dlatego uważam, że jedno - dwa cygara dziennie i pół szklaneczki śliwowicy na wieczór są lepsze od rad naukowców
>Pozdrawiam. Wzajemnie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Obie substancje sa przyczyna wielu chorób. >>Sól i cukier są przyczyną chorób czy nadużywanie ich? >Nadużywanie. Szczególnie groźny jest cukier, który łatwo uzależnia. Nie tylko cukier buraczany, ale tez inne jego rodzaje. Badania wykazały, ze nadmiar cukru szkodzi także inteligencji, wiec nie radze słodzić Bogusławskiemu. > W publikatorach, zwłaszcza w tv, żeby spowodować wstrząs i postraszyć przed nadużywaniem, sól i cukier nazywa się "białą" śmiercią. Jeśli chodzi o to określenie, to ja bym widział więcej. Są cztery rodzaje "białej" śmierci: to sól, cukier, narkotyki i lekarz pierwszego kontaktu. Cała rzecz w tym, by nie nadużywać. Choć mówią, że wódka pita w miarę nie szkodzi w większych ilościach. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy niż moja reputacja. Cholera! A może gorszy?
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . Rzecz tylko i wyłącznie w tym, czy chemia zawarta w naszym pożywieniu może nam zaszkodzić. >Czy takie substancje chemiczne jak cukier i sól uważasz za szkodliwe? Nawet H2O w nadmiarze jest szkodliwą. Ani cukier, ani sól używane w normie przez zdrowych ludzi szkodliwe nie są, a poprawiają smak potraw. Zresztą warto tu przypomnieć sobie historię propagandy szkodliwych i polecanych produktów spożywczych. Po dokładniejszemu przyjrzeniu się okazywało się to najczęściej tylko kitem powiązanym z czyimiś interesami. Zdrowy rozsądek i sceptycyzm wobec wszelakiego kitu jest najzdrowszym związkiem dla człowieka, a nawet najszlachetniejsze religie (np. weganizm) powiązane z fundamentalistyczną wiarą szkodzą.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | > Ani cukier, ani sól używane w normie przez zdrowych ludzi szkodliwe nie są, a poprawiają smak potraw. Jaka jest ta norma, a jakie rzeczywiste spożycie?
|
|
 | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Zaraz, zaraz- a po cholerę mam to wiedzieć.A co Ty nie Polak? Z "fachowcami" nie miałeś do czynienia czy co? Toż jak Cię zacznie co boleć to trzeba wiedzieć czy lekarz ma jakie takie pojęcie i samemu już być podszkolonym w temacie.
|
|
2 na 2 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | >Co z tego wynika?
Ano to, że w różnych przypadkach, różne umiejętności mają znaczenie i dlatego ludzie potrafią różne rzeczy.
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | >Czy nieuctwo doprowadzi do zagłady człowieczeństwa? Upadku człowieczeństwa, zagłady ludzkości. Oczywiście może doprowadzić. >Co z tego wynika? >Moim zdaniem coś straszniejszego dla naszej cywilizacji niż zderzenie z inną cywilizacją. To dobrze, bo nasza cywilizacja jest do d.
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | Šemū' el Lönneberg (1919 punktów) (zablokowany) | >>Czy nieuctwo doprowadzi do zagłady człowieczeństwa? >Upadku człowieczeństwa, zagłady ludzkości. Oczywiście może doprowadzić. >>Co z tego wynika? >>Moim zdaniem coś straszniejszego dla naszej cywilizacji niż zderzenie z inną cywilizacją. >To dobrze, bo nasza cywilizacja jest do d. Zaznajamiając się z wynikami badań Westona Price'a z lat 1920-30, można dojść do takiego wniosku. Price badał 14 różnych populacji odizolowanych od zdobyczy współczesnej zachodniej cywilizacji XX w. (irlandzkich rybaków, szwajcarskich górali, mieszkańców wysp na Oceanie Spokojnym, niektóre szczepy afrykańskich Murzynów, Indian z Kanady, USA i Peru, mieszkańców Amazonii, Eskimosów oraz Maorysów). Ludzie ci według badacza byli zdrowsi niż my dziś. W ich diecie było o wiele więcej minerałów i witamin.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|