 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2013 11:17 | czarny_kot (3864 punktów) | filozofia z kurnika
8 na 8 | W dyskusjach z moją babcią o Bogu, zazwyczaj pojawia się motyw "tak samo jak kura nie zrozumie człowieka, tak człowiek nie może pojąć Boga."
Jej argumentacja w pewnym sensie brzmi całkiem rozsądnie, pojedynczy człowiek nie może wszystkiego wiedzieć. Próbuję udowodnić, że ludzie w przeciwieństwie do kur gromadzą swoja wiedzę i nikt nie musi wszystkiego odkrywać od początku, jednak to jej nie przekonuje.
Jaki bym mogła przedstawić inny kontrargument?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej..#1 18 na 18 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: filozofia z kurnika | O ile dobrze zrozumiałem, to że Bóg istnieje macie już z babcią ustalone, a kwestia dotyczy jedynie zrozumienia Jego działań. W takim razie przypomnij babci, że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, że nieraz z człowiekiem rozmawiał, a niektórym nawet dyktował swoje pamiętniki i biografię (tak powstało Pismo Święte). Z tego wynika, że człowiek nie może tak bardzo różnić się od Boga, jak kura od człowieka.
PS Kury nie muszą się uczyć jak żyć po kurzemu, mają to w genach.
Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać. |
#2 19 na 19 | zupełna (2507 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | "tak samo jak kura nie zrozumie >człowieka, tak człowiek nie może pojąć Boga."
>Jaki bym mogła przedstawić inny kontrargument? Piękny przykład. Można w ramach niedzielnego spaceru po kościelnego wybrać się Seniorką do pobliskiego sklepu z drobiem lub rożna. Tak jak człowiek z kurczakami tak bóg judeochrześcijański postępuje z ludzmi. Może czas na rewoltę dla kur tj. ludzi ?
|
#3 21 na 21 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | > "tak samo jak kura nie zrozumie człowieka, tak człowiek nie może pojąć Boga."
Dobre, niech szanowna Babcia nie omieszka tego powiedzieć księdzu, gdy podczas kazania zacznie pouczać co jest Bogu miłe, a co nie.
Takie kury to mają jednak łatwiej, nie dość że człowieka widzą i nawet mogą dotknąć - to jeszcze jego intencje są wyjątkowo czytelne...
|
#4 8 na 8 | rysiek (4593 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | Osobiście dałbym Babci spokój, skoro porównanie do kury jej wystarcza. Skąd zatem założenie o istnieniu czegoś takiego jak Bóg? A jeżeli "nie może pojąć", to co uprawnia do wypełniania braku tej możności? |
| czarny_kot (3864 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | > O ile dobrze zrozumiałem, to że Bóg istnieje macie już z babcią ustalone<Wprost przeciwnie, nasze poglądy nie mogą się w tej kwestii bardziej różnić. Właśnie o to chodzi, że nie mogę twierdzić że nie istnieje, ponieważ swoim rozumem go nie ogarnę (wg. niej). |
#6 18 na 18 | diogenes (42753 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | >W dyskusjach z moją babcią o Bogu, zazwyczaj pojawia się motyw "tak samo jak kura nie zrozumie człowieka, tak człowiek nie może pojąć Boga."
Kiedy babcia woła "cip, cip, cip", wszystkie kury zlatują się na to zawołanie. Biegnąc wiedzą, o co biega, bo się tego nauczyły. Natomiast z bogiem bywa różnie. Tą sprawą zajmuje się specjalna komisja Watykanu do spraw cudów, no a co znaczy byc sędzią we własnej sprawie - wiemy. W każdym razie wszystko wskazuje na to, że człowiek lepiej dogaduje się z kurami (i odwrotnie), niż z bogiem.
.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#7 3 na 3 | czarny_kot (3864 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | > > "tak samo jak kura nie zrozumie człowieka, tak człowiek nie może pojąć Boga."> Dobre, niech szanowna Babcia nie omieszka tego powiedzieć księdzu, gdy podczas kazania zacznie pouczać co jest Bogu miłe, a co nie.Świetne  . Sama jej to powiem gdy stwierdzi że homoseksualizm/rozwody/nieświętowanie dnia świętego/... są niezgodne z boża wolą. |
#8 15 na 15 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | > nie mogę twierdzić że nie istnieje, ponieważ swoim rozumem go nie ogarnęAleż jak najbardziej możesz twierdzić, jest to stwierdzenie w pełni uprawnione i wyraża aktualny stan wiedzy. Ciężar dowodu spoczywa zawsze na tym, kto postuluje istnienie czegoś nieoczywistego - obiektu czy zjawiska. Przez analogię - mógłbym sobie wymyślić jakąś potężną pozaziemską cywilizację, pod każdym względem bardziej zaawansowaną od naszej. Ale nie daje mi to podstaw, żeby mówić: "nie możecie twierdzić, że ona nie istnieje, bo jej nie ogarniacie rozumem". Ta cywilizacja oczywiście może sobie nawet gdzieś tam istnieć, ale dla nas, do czasu przedstawienia wiarygodnych dowodów, po prostu nie ma takiej sytuacji, w której założenie o jej istnieniu byłoby bardziej uprawnione niż (wyjściowe) założenie o nieistnieniu. Jeżeli zacznę zbierać pieniądze na budowę lądowiska dla kosmitów, właściwą reakcją będzie popukanie się w głowę i wzruszenie ramionami. Jeżeli pójdę do przedszkola i zacznę opowiadać dzieciom, jacy wspaniali sa kosmici i co musimy robić, żeby zasłużyć na nagrodę którą dla nas przygotowali - należy mnie powstrzymać i odizolować. To chyba oczywiste...? |
#9 17 na 17 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: filozofia z kurnika | Ciekawe, że najwięcej do powiedzenia na temat Boga zawsze mają ci, którzy jednocześnie uważają, że nie da się Go ogarnąć ludzkim rozumem.
Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać. |
#10 1 na 1 | szarley (54906 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | >W dyskusjach z moją babcią o Bogu, zazwyczaj pojawia się motyw "tak samo jak kura nie zrozumie >człowieka, tak człowiek nie może pojąć Boga."
Zazdroszczę Ci że możesz rozmawiać ze swoją babcią. Może nawet opowie Ci coś o dawnych czasach, korzystaj z tego , dowiedz się o swoich korzeniach. Ja nie miałem możliwości... |
#11 3 na 3 | Hannibal81 (80 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | Kontrargument że w miejsce "nieogarniania czegoś rozumem" można wstawić dosłownie wszystko, nawet najbardziej nieprawdopodobną historyjkę brzmi całkiem sensownie. Jednak Twoja babcia i tak pewnie poda kolejny argument, np. odwołując się do Biblii. Potem zaczniecie rozmawiać o wiarygodności Pisma i rozmowa prawdopodobnie skończy się na fundamentach wiary. Tego typu dialogi przeważnie kończą się tym, że każdy stoi w tym samym punkcie, w którym zaczął. I tak niewierzący czy agnostyk będzie mówił, że wszystko, co wie ogranicza się do pewnych granic i dalej nie brnie w coś, czego pewien nie jest. Wierzący natomiast przekracza tę granicę i robi wszystko, żeby przekonać, że za tą granicą jest tak, jak mówią pisma. Obawiam się, że bez chęci próby zrozumienia i zaciekawienia przez Twoją babcię nic nie wskórasz.Podstawą dialogu jest chęć nauczenia się czegoś nowego i wejścia w czyiś świat. Twoja babcia chyba okopała się na dogodnej dla siebie pozycji i nie rozważa żadnych Twoich argumentów. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że komuś, kto wychował się w wierze i funkcjonował w niej przez dziesiątki lat trudno będzie przyjąć inny punkt widzenia. |
#12 17 na 17 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | Odp: filozofia z kurnika | Zwróć jej uwagę, by raczyła zauważyć że przecież jest jej obojętne czy kura w nią wierzy i czy się do niej modli, babcia tak czy owak w końcu urżnie jej łeb.
|
#13 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: filozofia z kurnika | . >W dyskusjach z moją babcią o Bogu, zazwyczaj pojawia się motyw "tak samo jak kura nie zrozumie człowieka, tak człowiek nie może pojąć Boga." >Jej argumentacja w pewnym sensie brzmi całkiem rozsądnie, pojedynczy człowiek nie może wszystkiego wiedzieć. Próbuję udowodnić, że ludzie w przeciwieństwie o kur gromadzą swoja wiedzę i nikt nie musi wszystkiego odkrywać o początku, jednak to jej nie przekonuje. >Jaki bym mogła przedstawić inny kontrargument? Po pierwsze, to przestać babci zawracać głowę. Babcia swoje przeżyła i swoje wie. Pani radzę trochę poczytać i znajdzie Pani multum argumentów.
Człowiek nie stworzył kury na własne podobieństwo, a Bóg człowieka tak. "Na własne podobieństwo", to chyba nie znaczy, że musimy tak jak Bóg jeść i wydalać, tylko że mamy podobne struktury umysłowe, a więc jakoś tam Boga możemy zrozumieć, gdyż inaczej to wszystko stałoby się to bezsensowne dla wszystkowiedzącego i wszystkorozumiejącego Boga. Co nas obchodzi co myśli kura?
Miłego dnia.
@@@ .
|
#14 4 na 4 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | Odp: filozofia z kurnika |
>Jaki bym mogła przedstawić inny kontrargument?
Jaki? Oczywiście JAJCARSKI, czyli taki, jaki się należy specjalistce od kur i kogutów.
Wersja bardziej dżentelmeńska:
Tak samo jak kura, dziobiąc zawsze w jaśniejsze punkty na ciemnym tle, pośród ziaren połyka i kamienie, tak człowiek, poruszając się po omacku w świecie idei, pośród ziaren prawdziwej wiedzy trafia często na zwykłe brednie zwariowanych starych bab.
Wersja karczemna:
Bóg do człowieka ma się jak kogut do kury: wiadomo, że jak już na nią wlezie i tęgo wygrzmoci, to będą z tego niezłe jaja.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais |
Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | Odp: filozofia z kurnika |
Oklaski! 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|