 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#751 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko.> Sobie zauważ, że martwy biedak nie pochodzi "jak w zegarku".Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarku Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe. 1 Umowy będą obowiązywały tak długo jak długo chcą tego obydwie strony - czyli internet mógłby mi odłączyć w każdej chwiki 2 Moje głosowanie nad wysokością podatku, który miałby zapłacić byłoby jawne, więc wiedziałby jak głosowałem To,że obecny świat daleeeeeki jest od ideału, nie oznacza jeszcze, że nie można go zepsuć. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Solorz-Zak w każdych warunkach będzie chciał zarobić jak najwięcej a podatek jaki miałby do zapłacenia wynikalby nie tylko z określonych procentów podatku ale przede wszystkim z wyceny jego mienia. Przy wysokich procentach i niskiej wycenie podatek nadal jest niski. Żaden przedsiębiorca nie będzie mścił się na własnych klientach za określenie stawki podatkowej. Żaden obywatel nie będzie absurdalnym wyborem podatku niszczył gospodarki i pogarszal własnej egzystencji. Jawność też nie zniechęci nikogo do działania. Zarzuty wobec moich postulatów dotyczą zachowań nieracjonalnych a przecież kiedy idzie o własność, pieniądze czy dlugi wszystkim włączają się poważne miny i miejsca na nieracjonalność jest tyle co nic. |
#753 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Solorz-Zak w każdych warunkach będzie chciał zarobić jak najwięcej a podatek jaki miałby do zapłacenia wynikalby nie tylko z określonych procentów podatku ale przede wszystkim z wyceny jego mienia. Przy wysokich procentach i niskiej wycenie podatek nadal jest niski.Q.E.D. (Chcesz dekoncentrować kapitał proponując jednopersonalną własność wszystkiego i niskie podatki? - Super) > Żaden przedsiębiorca nie będzie mścił się na własnych klientach za określenie stawki podatkowej.A niby dlaczego, skoro to w jego interesie???????????????? > Żaden obywatel nie będzie absurdalnym wyborem podatku niszczył gospodarki i pogarszal własnej egzystencji.Żaden, dlatego zagłosuje za zerowym podatkiem dla S-Ż. Tajne głosowania miałyby inny przebieg, ale Ty jesteś wrogiem tajności głosowań > Jawność też nie zniechęci nikogo do działania.Jawność to Twoja obsesja. Mam wrażenie, że wg Ciebie jawność własności rozwiąże wszytskie problemy ludzkości. Mnie to naprawdę zwisa, kto jest właścicielem akcji firmy, która mi płaci. |
#754 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >Trochę zbiednieje. A później 2x się odkuje> Jeśli zbiednieje tylko trochę, biedni będą go jako nadal bogacza> gnębili wysokimi podatkamiByć może kojarzysz powiedzenie o chudym, grubym i co z nich robi głód. > Zacznie kraść, więc ten szwajcarski zegarek jak najbardziej> też przepadnie.Po pierwsze najpierw musiałby mieć komu. Po drugie, ludzie bogaci też kradną. Kraść trzeba umieć, człowiek głodny i zdesperowany to dobry materiał na komiczne kradzieże, o któych opowiada red. Wałkuski w Pr. 3 Polskiego Radia (relacje z USA). > >> A czy w obecnym systemie coś bogatych cwaniaków powstrzymało, skoro koszty utrzymania są na granicy przeżycia?> >Dla kogo konkretnie i w ilu % wyrażonych liczbowo?> Konkretnie dla tych, których pospołu z szarleyem> tak bohatersko bronicie przed drapieżnym krystkonizmem.Drapieżnym to jeszcze mało. Anarchicznym i anachronicznym. > Nie "ja nie widzę" tylko "nie widać", podsumowałam> rezultaty dotychczasowych wspólnych ustaleń.Dla chcącego zobaczyć nic trudnego. > >argumentuję zresztą w tej sprawie od paru miesiecy.> No popatrz, a ja Cię w kilku postach opykałam.  Jakoś nie bardzo widzę gdzie, pokornie proszę o pokazanie mi tego i owego  > >Może choć ciutkę poczytałaś..  > Próbowałam, ale jak tylko zaczynam czytać krystkonowych> oponentów, zaraz mnie jakiś absurd sprowokuje do kontry i po lekturze.Może problem w tym, że czytasz tylko oponentów, a Krystkona mało. Po uzupełnieniu lektury nasza argumentacja z pewnością stanie się Edenem mlekim, miodem i kawą Lavazza płynącą  (lubisz?)
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#755 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> >>Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko.> >Sobie zauważ, że martwy biedak nie pochodzi "jak w zegarku".> Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarkuSkoro tak jest, to jest to zarazem twierdząca odpowiedź na pytanie z tytułu wątku: tak, kapitał to potężna władza, gdyż kapitalista może bezkarnie ludzi nawet zabijać. > Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe.Realny Solorz z tego samego powodu nie blokuje Ci netu, co krystkonowy Gudzowaty nie zablokuje odbiorcom gazu, po prostu bogactwo dostawcy bierze się z istnienia zbytu. Z tego samego powodu jest on zainteresowany istnieniem odbiorców, a nie ich śmiercią. A krystkon tę zależność jak mi się zdaje chce wzmocnić wprowadzając bezpośrednie sterowanie podatkami. > To,że obecny świat daleeeeeki jest od ideału, nie oznacza jeszcze, że nie można go zepsuć.To, że coś można zepsuć, nie oznacza, że nie da się tego ulepszyć.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#756 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Być może kojarzysz powiedzenie o chudym, grubym i co z nich robi głód.Nie ma ono zastosowania, gdyż rzesza chudych równa jest jednemu grubemu. > > Zacznie kraść, więc ten szwajcarski zegarek jak najbardziej> > też przepadnie.> Po pierwsze najpierw musiałby mieć komu.Właścicielowi gazociągu. I nie zegarek. > bogaci też kradnąA także średniozamożni, np strażnicy gazociągu...  > Dla chcącego zobaczyć nic trudnego.Tyle, że czasem są to po prostu zwidy. > >>argumentuję zresztą w tej sprawie od paru miesiecy.> >No popatrz, a ja Cię w kilku postach opykałam.  > Jakoś nie bardzo widzę gdzieŻe zacytuję klasyka: "Dla chcącego zobaczyć nic trudnego."> Może problem w tym, że czytasz tylko oponentów, a Krystkona mało.Cóż jednak począć, skoro mam słabość do komizmu irracjonalnych postów? > Po uzupełnieniu lekturyNieco nadrobiłam wczorajszym postem krystkona z 22:40 trafione endokrynologiczne i sportowe porównania. > Edenem mlekim, miodem i kawą LavazzaPomysł z kawą Lavazza zaczyna mi się wydawać genialny...
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#757 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >Być może kojarzysz powiedzenie o chudym, grubym i co z nich robi głód.> Nie ma ono zastosowania, gdyż rzesza chudych równa jest jednemu grubemu.Nie bardzo wiem, z jakiego powodu nie ma zastosowania. Mówimy na razie o przykręcaniu kurka przez grubego chudym. > >> Zacznie kraść, więc ten szwajcarski zegarek jak najbardziej> >> też przepadnie.> >Po pierwsze najpierw musiałby mieć komu.> Właścicielowi gazociągu. I nie zegarek.Fakt, nieustanne rewolucje w krystkońskiej republice banaowej też krytykuję. Piękny podałaś przykład długotrwałego napełniania brzucha i życia w dobrobycie  > >bogaci też kradną> A także średniozamożni, np strażnicy gazociągu...  Ano cwaniactwo się tam szerzy na rzesze strażników  > > Dla chcącego zobaczyć nic trudnego.Tyle, że czasem są to po prostu zwidy.> >>>argumentuję zresztą w tej sprawie od paru miesiecy.> >>No popatrz, a ja Cię w kilku postach opykałam.  > >Jakoś nie bardzo widzę gdzie> Że zacytuję klasyka: [color=green]"Dla chcącego zobaczyć nic trudnego."Ja baaaardzo chcę. Bardzo  > Nieco nadrobiłam wczorajszym postem krystkona z 22:40> trafione endokrynologiczne i sportowe porównania.Dobry start  > >Edenem mlekim, miodem i kawą Lavazza> Pomysł z kawą Lavazza zaczyna mi się wydawać genialny...Dopij, bo i ja dopijam 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#758 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >>>Biedny bez koksu, gazu, prądu, jedzenia etc. umiera szybko.> >>Sobie zauważ, że martwy biedak nie pochodzi "jak w zegarku".> >Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarku> Skoro tak jest, to jest to zarazem twierdząca odpowiedź na pytanie z tytułu wątku: tak, kapitał to potężna władza, gdyż kapitalista może bezkarnie ludzi nawet zabijać.Tak, kapitał w krystkonizmie to będzie potężna władza, która może sobie na to pozwolić Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe Dystrybutor energii, jeśli płacę ceny zatwierdzone przez państwo, nie może odciąć mi prądu, żeby mnie sobie podporządkować. > >Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe.> Realny Solorz z tego samego powodu nie blokuje Ci netu, co krystkonowy Gudzowaty nie zablokuje odbiorcom gazu, po prostu bogactwo dostawcy bierze się z istnienia zbytu.Niekoniecznie. (W kryskonizmie): Właściciel lokalnego gazociągu ma firmę za którą ktoś oferuje mu milion złotych, a więc wartą milion złotych. Podatek uchwala się w bezpośrednim jawnym głosowaniu. Jeden z klientów postuluje podatek w wysokości 10% wartości miesięcznie i następnego dnia umowa z nim wygasa. Jak zagłosują pozostali? Właściciel straci jednego klienta, ale zapłaci sporo mniejsze podatki, więc per saldo zyska > A krystkon tę zależność jak mi się zdaje chce wzmocnić wprowadzając bezpośrednie sterowanie podatkami.Bezpośrednie i JAWNE Przy czym setki razy pytany nie poradzi sformułować pytania pod referendum, może Ty takie pytanie zadasz. Owszem pisał o "elektronicznym portfelu" ale algorytm do obliczenia podatków kazał... mnie samemu ułożyć > >To,że obecny świat daleeeeeki jest od ideału, nie oznacza jeszcze, że nie można go zepsuć.> To, że coś można zepsuć, nie oznacza, że nie da się tego ulepszyć.Da się, ale w rozmowie z krystkonem należy pilnować aby go nie dać zepsuć System w którym Cytat:Kto zachoruje ten nieuchronnie traci własność i musi zdać się na pomoc innych nie jest naprawą świata. |
#759 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Nie każ mi podawać wzajemnych wycen w inny sposób niż tu opisuję, bo nie jestem w stanie ich przewidzieć.Ale jako inicjator tych zmian powinieneś wiedzieć czy TY będziesz wstanie nabyć dom. Myślał kogut o niedzieli a w sobotę łeb ucięli. Gadasz o podatkach ale czy zmieni się coś w wycenie pracy? Liczysz że podatki zmienią obraz społeczeństwa ale czemu nie wycena pracy? > ale wiem, że w takim modelu regulacją jest poczucie szczęścia większościale indywidualnie już liczysz się z groszem i nie zapłacisz komuś 3 razy tyle. To tak jakbyś ustalił sobie marżę na towarach taka żeby nie była większa od twoich potrzeb (i kto to ma wyliczyć) Kto zapłaci za twój dom? Podatnicy? Jak możesz myśleć o podatku od wyceny domu skoro nie możesz go posiąść? To tak jakbyś brał raty większe od dochodów. |
#760 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwoweW krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju. > Dystrybutor energii, jeśli płacę ceny zatwierdzone przez państwo, nie może odciąć mi prądu, żeby mnie sobie podporządkować.Państwo tylko dlatego dba o znośny poziom tych cen, że walczy o głosy w kolejnych wyborach. A jeśli kolejne wybory wygra dystrybutor energii, to przecież on będzie się starał o głosy wyborców... > Niekoniecznie.> (W kryskonizmie):> Właściciel lokalnego gazociągu ma firmę za którą ktoś oferuje mu milion złotych, a więc wartą milion złotych. Podatek uchwala się w bezpośrednim jawnym głosowaniu. Jeden z klientów postuluje podatek w wysokości 10% wartości miesięcznie i następnego dnia umowa z nim wygasa. Jak zagłosują pozostali?Ta zagadka czegoś dowodzi? A jaką firmę ma właściciel lokalnego gazociągu? I czy milion to dużo? Podobnie 10%? Oraz czemu (lub po co) umowa - a jaka? - wygasa... > Właściciel straci jednego klienta, ale zapłaci sporo mniejsze podatki, więc per saldo zyskaAle i tak jego bogactwo wynika z istnienia zbytu. > nie poradzi sformułować pytania pod referendum,Ceterum censeo Carthaginem esse delendam... Przecież my nie o tym. > w rozmowie z krystkonem należy pilnować aby go nie dać zepsućW każdej rozmowie należy pilnować tylko prawdy, komu przyświeca inny cel, musi mieć w tym interes.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#761 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Mówimy na razie o przykręcaniu kurka przez grubego chudym.Powiedzenie jest o grubym i chudym, nie chudych, więc niekoniecznie jest adekwatne. > >Właścicielowi gazociągu. I nie zegarek.> Fakt, nieustanne rewolucje...Kradzież gazu to nie rewolucja. > Ano cwaniactwo się tam szerzy na rzesze strażnikówCwaniactwo to się szerzy zawsze i wszędzie a nie tylko "tam".
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarkuChciałbym napisać, że przeraża mnie to co piszesz o ludziach, bo wynika z tego, że ludzie to potwory. Twierdzisz, że ludzie będą sobą manipulować, szantażować się, zmuszać, grozić, wyzyskiwać, wzajemnie drenować aż do śmierci i tylko nie wiem dlaczego tę aktywność przypisujesz akurat mojemu modelowi społecznemu. Jaki jest sens tego co piszesz, że spełnienie moich postulatów miałoby dopiero tę potworność w ludziach obudzić czy ta potworność już tam jest a w moim modelu tylko okazałaby się? Nie przeraża mnie jednak to co napisałeś bo już wiem, że ludzie to potwory. Przerażony byłem tym jakiś czas temu, teraz już przyzwyczaiłem się do tej myśli. > Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe.Chciałbyś zmusić Solorza do świadczenia ci usług po określonej przez ciebie cenie? Przecież podobno bawicie się w wolny rynek, gdzie każdy robi co chce? To nieprawda? Co to znaczy, rynek wolny jest czy zniewolony? Każdy robi co chce, czy raczej Szarley robi co chce, a krystkon zapieprza od rana do nocy, dziś 12h na nogach bez żadnej przerwy, zagrożony permanentnie przymusową eksmisją, zimnem, głodem i brakiem miejsca, w którym mógłby odpocząć i choć przez chwilę poczuć się bezpiecznie? Ja proponuję model społeczny, w którym bez kłamstw człowiek człowiekowi może powiedzieć - naprawdę chcę lub naprawdę nie chcę, wczoraj chciałem a dziś już nie chcę, zależy mi na tobie, mam cię kompletnie w dupie, chcę współdziałać, poszedł won dziadu. Prosto w oczy i bez współczesnego fałszu. Przecież od współczesnych tajemnic, fałszywych postaw i kłamstw można porzygać się. Nie masz od tego odruchu wymiotnego? Ja mam. > 1 Umowy będą obowiązywały tak długo jak długo chcą tego obydwie strony - czyli internet mógłby mi odłączyć w każdej chwikiNiepojęte. Chciałbym powiedzieć, że do współdziałania drugiego człowieka nie zmusisz ale przecież niewolnictwo pokazało co innego. Przestań nazywać sytuacje przymusowe umową. Umowa jest zarezerwowana dla sytuacji kiedy stron umowy nikt nie zmusza a one mimo braku przymusu współdziałają. Współdziałają bo tego chcą, bo widzą w tym korzyść. > 2 Moje głosowanie nad wysokością podatku, który miałby zapłacić byłoby jawne, więc wiedziałby jak głosowałemWiedziałby jak głosowałeś? Wiedziałby co myślisz? Wiedziałby czego chcesz? I to cię przeraża? Boisz się prawdy? Boisz się tego, że drugi człowiek będzie próbował zniszczyć cię, kiedy pozna twoje prawdziwe motywy? Ależ wystawiasz ludziom świadectwo. A Jacek przecież mówił, że wspaniali ludzie zbudowali wspaniały świat, że już lepiej się nie da. I ci wspaniali mieliby grozić ci zniszczeniem, może nawet śmiercią jak sam napisałeś, kiedy tylko dowiedzieliby się jakiego podatku życzyłbyś sobie? W ogóle powiedz mi, że tajność głosowań nie jest przypadkiem wyrazem tego, że wszyscy udajemy dla zmanipulowania innych ludzi i nikt nie chce ujawniać własnych motywów? > To,że obecny świat daleeeeeki jest od ideału, nie oznacza jeszcze, że nie można go zepsuć.Nie mów o świecie, który Jacek opisał jako wspaniały i najlepszy z możliwych, ten sam Jacek, z którym nieustannie zgadzasz się we wszystkich sprawach i wzajemnie przyznaliście sobie już po 1000 punktów, że jest daleeeeeki od ideału. Jest k***a cudnie. Wiesz jak w Lądku Zdroju, z którego pochodzę, odpicowali rynek po upadku komuny? Wszystko tam jest prócz jednego, wszystko prócz życia. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Drapieżnym to jeszcze mało. Anarchicznym i anachronicznym.Aż się zastanawiam jak ty rozumiesz anarchię? Jako stan, w którym wszyscy mają podobny wpływ i brak wpływu na działanie całego społeczeństwa, w odróżnieniu od stanu, w którym wybrani prowadzą społeczeństwo do świetlanej przyszłości a niewybrani z tym czego sami chcą są tak nieważni jak śmierć świni? Nie wiem Jacku czy właściwie interpretuję twoje przekonania ale wydaje mi się, że ty postrzegasz moje postulaty jako dążenie do ograniczenia pędu jednostek o największych możliwościach, w domyśle ograniczenie między innymi twojego pędu. Ograniczenie dla pędu do zdobycia największego domu, do zdobycia najszybszego samochodu, do wydymania najpiękniejszej laski, czy spędzenia wakacji na orbicie. Ograniczenie pędu "doskonałych" ma rzekomo zepchnąć świat w zacofanie i nędzę. Jeśli właściwie ciebie rozumiem to nadal nie rozumiem twojego wniosku o dążeniu przeze mnie do ograniczenia twojego pędu. Sądzisz, iż gdyby okazało się, ujawniło się, iż mimo tego, że masz wspaniałą żonę dążysz do wydymania najpiękniejszej laski twoja to motywacja a za nią wartościowe i wszystkim do szczęścia potrzebne działanie ległoby w gruzach? Ja tak nie uważam. Sądzę, że każde pełniejsze wyrażanie własnych potrzeb, prowadzi do pełniejszego zaspokojenia ich. Sądzę, że gdybyś ujawnił wszystkie swoje prawdziwe dążenia miałbyś więcej możliwości na osiągnięcia. Chyba już czas zmienić Jacku kulturę z udawania kogoś kim się nie jest na kulturę wyrażania tego czego się naprawdę pragnie i kulturę wzajemnej akceptacji, takimi jakimi jesteśmy naprawdę. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Zauważyłaś może, ze w kwestii własności prywatnej, długów czy pieniędzy wszyscyśmy automatyczni? Obojętnie sędzia, nauczyciel, polityk, ekonomista, robotnik, sklepowa czy nawet dzieci. Jak automat i bez namysłu. Moje dzieci nigdy nic w swoim zyciu nie kupiły a już w wieku 3-5 lat rozróżniają nominaly. Pomyśl jaki to potężny instynkt. Silniejszy od wszystkiego. |
#765 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >Setka martwych i reszta chodzi jak w zegarku> Chciałbym napisać, że przeraża mnie to co piszesz o ludziach, bo wynika z tego, że ludzie to potwory.Wybacz, ale z Twoich żalów, na to, że jesteś niewolnikiem wyziera jeszcze gorszy obraz Ludzie to nie potwory, ale są wśród nich potwory. Daj im wolną rękę a urządzą Ci piekło. Wielekroć pisałeś, że żyjesz jak niewolnik. Aniołki Cię do tego Raju wsadziły? > Twierdzisz, że ludzie będą sobą manipulować, szantażować się, zmuszać, grozić, wyzyskiwać, wzajemnie drenować aż do śmierci i tylko nie wiem dlaczego tę aktywność przypisujesz akurat mojemu modelowi społecznemu.Bo Twój model społeczny będzie funkcjonował na tych samych ludziach. Nie zmienisz ludzi. Twój model społeczny zakłada brak jakiejkolwiek kontroli. a mechanizm który opisałem jest całkiem realni. > Jaki jest sens tego co piszesz, że spełnienie moich postulatów miałoby dopiero tę potworność w ludziach obudzić czy ta potworność już tam jest a w moim modelu tylko okazałaby się?Już jest, a Ty chcesz jej dać zielone światło Przeczytaj "Władcę much" Goldinga - bardzo pouczająca książka > >Krysktkon proponował mi kiedyś, żebym uważał co piszę, bo Solorz - Żak mając władzę zablokuje mi internet. Tymczasem sam proponuje system w którym będzie to możliwe.> Chciałbyś zmusić Solorza do świadczenia ci usług po określonej przez ciebie cenie?Nie. Cenę dyktuje rynek, ale mam możliwość ZMUSIĆ Solorza, do dotrzymania umowy > Każdy robi co chce, czy raczej Szarley robi co chce, a krystkon zapieprza od rana do nocy, dziś 12h na nogach bez żadnej przerwy, zagrożony permanentnie przymusową eksmisją, zimnem, głodem i brakiem miejsca, w którym mógłby odpocząć i choć przez chwilę poczuć się bezpiecznie? Przestań konfabulować Żyjesz tak jak lubisz. zarabiasz miesięcznie tyle ile polska pielęgniarka kwartalnie, stać Cię na mieszkanie za 1000 euro miesięcznie, a moją propozycję pracy w polskiej kopalni zignorowałeś. > Ja proponuję model społeczny, w którym bez kłamstw człowiek człowiekowi może powiedzieć - naprawdę chcę lub naprawdę nie chcę, wczoraj chciałem a dziś już nie >chcę, zależy mi na tobie, mam cię kompletnie w dupie, chcę współdziałać, poszedł won dziadu.Wiem co proponujesz. System w którym ubezpieczyciel powie chcę umowy dopóki płacisz składki, a kiedy poniosłeś szkodę powie "poszedł won dziadu". I CO MU ZROBISZ??? > Prosto w oczy i bez współczesnego fałszu. Przecież od współczesnych tajemnic, fałszywych postaw i kłamstw można porzygać się. Nie masz od tego odruchu wymiotnego? Ja mam.To przestań kłamać. Zacznij od siebie. Zacznij płacić podatki > Przestań nazywać sytuacje przymusowe umową. Umowa jest zarezerwowana dla sytuacji kiedy stron umowy nikt nie zmusza a one mimo braku przymusu współdziałają.To może wreszcie Smurfie - Marzycielu napiszesz jak wyegzekwować umowę ubezpieczeniową, gwarancję towaru itd? Dotąd na pytanie o to zawsze tylko odpowiadałeś lamentem, że ludzie są w moich oczach źli > Współdziałają bo tego chcą, bo widzą w tym korzyść.A jeśli ubezpieczyciel przestaje widzieć korzyść. Zwieje groch i... > >2 Moje głosowanie nad wysokością podatku, który miałby zapłacić byłoby jawne, więc wiedziałby jak głosowałem> Wiedziałby jak głosowałeś? Wiedziałby co myślisz? Wiedziałby czego chcesz? I to cię przeraża? Boisz się prawdy? Boisz się tego, że drugi człowiek będzie próbował zniszczyć cię, kiedy pozna twoje prawdziwe motywy?T A K ! (Używanie przez Ciebie wielkich słów nie zmienia niczego. tym bardziej jeśli pospolity kłamca i podatkowy oszust pisze o Prawdzie a kradnie Kindergeld i Sozial pracując na czarno) > Boisz się prawdy?Jak piękna retoryczna figura. Po jej przeczytaniu czułbym się podle, gdyby nie to, że wiem co się za nią kryje. > Ależ wystawiasz ludziom świadectwo.Mea culpa > A Jacek przecież mówił, że wspaniali ludzie zbudowali wspaniały świat, że już lepiej się nie da. I ci wspaniali mieliby grozić ci zniszczeniem, może nawet śmiercią jak sam napisałeś, kiedy tylko dowiedzieliby się jakiego podatku życzyłbyś sobie?Popatrz na Twojego szefa. Co zrobiłby, gdyby się dowiedział że chcesz go tak wysoko opodatkować? Co zrobiłby właściciel mieszkania, które wynajmujesz? Ty wytrzeźwiej wreszcie ! > W ogóle powiedz mi, że tajność głosowań nie jest przypadkiem wyrazem tego, że wszyscy udajemy dla zmanipulowania innych ludzi i nikt nie chce ujawniać własnych motywów?Jesteś wrogiem tajności? Powiedz w urzędzie, że pracujesz. Uważasz że kiedy wejdzie podatek od kapitału wszyscy będą go uczciwie płacić? Kto teraz unika płacenia, będzie unikał w twoim systemie też Krystian Hamerlik - Konopka pracuje na czarno nie płacąc dochodowego podatku. Kiedy będzie właścicielem będzie oszukiwał na kapitałowym podatku. Kto się oszustem urodził, ten pliszką nie umrze > Nie mów o świecie, który Jacek opisał jako wspaniały i najlepszy z możliwych,Ten świat ma niestety jedną wadę. Nie pozwolił K H-K pić drinków na Hawajach. Musi pracować, jak inni, a ponieważ jest łajzą nie poradzi znaleźć sobie porządnej pracy. ponieważ jest oszustem nie godzi się z legalną pracą. a ponieważ jest społecznym masochistą szuka niewoli a nie pracy > Jest k***a cudnie. Wiesz jak w Lądku Zdroju, z którego pochodzę, odpicowali rynek po upadku komuny? Wszystko tam jest prócz jednego, wszystko prócz życia.Znam Lądek, Pięknie tam, ale... trzeba pracować, żeby żyć. Wiem, to Ci się nie podoba, to jest niewola. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|