Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
17-10-2015 23:36krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
Ocena 1 na 1
Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.

Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.

Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.

Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:

Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.

Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.

Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.

Rodzaje praw podmiotowych
1. Prawa podmiotowe:
- bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje
- względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby

Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.

Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.

Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy?
Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu?
Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu?
Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy?
Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego?
Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu?
Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych?
Czym jest własność jeśli nie jest władzą?

Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu.
Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.

Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
#226
25-10-2015 19:55
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
> Odpowiadając na pytania, opowiadając o sobie staram
> się zbudowac choć drobinke wiarygodności.

Dobrze, że choć na kilka z tej ponad setki pytań w które obrodziły Twoje postulaty odpowiedziałeś.
Te pytania, na które nie znalazłeś odpowiedzi, a powiedziałeś tylko "sami znajdźcie" lub "wszystko się da zrobić jeśli odrobinę ruszy się głową" też dały nam do myślenia.
Ja w zasadzie mam a propos skutków Twoich postulatów jasność. I wcale nie bronię przez to swojego status quo. Nie muszę.

> Chętnie mowilbym wyłącznie o postulatach i zachowalbym
> swoją prywatną sferę dla siebie ale widzisz, ze sa tacy
> którzy nie daja mi szans na to podwazajac na każdym kroku moją wiarygodność

Zostawmy wiarygodność w spokoju. Dla tego, kto śledził naszą dyskusję jest raczej jasne skąd Twoje postulaty wynikają. Wcale nie z chęci pomocy innym.
A już na pewno sobie. Tak sobie nie pomożesz, jedynie nieco odsuniesz smutną konkluzję.

> Chcąc zmian muszę się z tym mierzyć

Nie chcesz sie z niczym mierzyć. Chcesz, żeby anulowano Twoje błędy. Chcesz resetu konta.
Chesz wejścia z powrotem do klasy średniej kuchennymi drzwiami i odrobimy zemsty na tych, którzy Cię z tej klasy w 2008r. wysiudali. Niewiele więcej.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#227
25-10-2015 20:20
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Tak Jacku. Moje postulaty wynikają z tego czego chcę dla siebie samego i nie dla innych. Jeśli mogę komuś pomóc to tylko przy okazji.

Twoje oceny mojej skromnej osoby są bardzo negatywne nie od dziś. Wpierw chciałem pieniędzy, teraz chcę znaleźć się w innej klasie ludzi, nic nowego nie głosisz jak standardowy zestaw oskarżeń i poniżen. Na dłuższą metę można przyzwyczaić się. Każdy e końcu próbuje wyszarpac coś dla siebie niosacy pomoc innym człowieku. Pech chce ją ja już podjąłem istotę tej dobroczynnosci, po trupach do zaspokojenia. To nie jest świat miłych ludzi.

#228
25-10-2015 20:26
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Tak Jacku. Moje postulaty wynikają z tego czego chcę dla siebie samego i nie dla innych. Jeśli mogę komuś pomóc to tylko przy okazji.

To po co udajesz użalanie się nad biednymi ludźmi?
Przecież zależy Ci tylko na tym, żeby wrócić na poziom życia, który miałeś niemal gwarantowany w zarządzie windykacyjnej firmy?
Po co obrażasz innych słowami, że są zdemoralizowani, że bronią dzisiejszych wartości?

Twój system wpędzi biednych w jeszcze większą nędzę, byleś Ty wypłynął. Wreszcie to sam przyznałeś

Ufff pół roku trwało, ale wreszcie przyznałeś, że żadna społeczna idea Ci nie świeci nad uszami. To tylko egoism

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi szarley
Jest mi autentycznie żal biednych, bezsilnych ludzi, którzy nie mogą absolutnie nic zrobić, żeby wyjść ze swojego położenia. Zwłaszcza tych z dziećmi. Rozumiem już to położenie. Chcę to zmienić w związku ze swoim własnym położeniem.

Realizacja moich postulatów niczego za darmo mi osobiście nie daje. Na wszystko będę musiał zapracować. Żadnej własności nie uzyskam nie kupując jej, żadnych pieniędzy od nikogo nie dostanę, nic mi się nie będzie należało.

#230
25-10-2015 20:59
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Jest mi autentycznie żal biednych, bezsilnych ludzi, którzy nie mogą absolutnie nic zrobić, żeby wyjść ze swojego położenia.
Mnie też i nie rozumiem dlaczego obrażasz mnie wątpiąc w to

Żal Ci biednych ludzi?
Kim są biedni ludzie? To głownie robotnicy, sklepowe, listonosze... ty chcesz ich pozbawić pracowniczych praw, resztek godności, Ty chcesz opodatkować ich skromne mieszkania, domy dorobione wielkim wysiłkiem nieraz dwóch - trzech pokoleń, Ty widzisz w nich wrednych kapitalistów bo uciułali na skromny dach nad głową

Żal Ci biednych ludzi? A wymyślasz system, w którym nie mają prawa do oszczędności do stypendiów dla swoich dzieci, do wyrwania się z biedy

Żal Ci biednych ludzi? A chcesz, żeby płacili za edukację dzieci, za ich leczenie

Żal Ci biednych ludzi? A chcesz żeby płacili podatki na tych, którzy kpią z nich paląc cygara za 100 euro, mieszkając w luksusowych hotelach i nie mając własności

>Zwłaszcza tych z dziećmi. Rozumiem już to położenie. Chcę to zmienić w związku ze swoim własnym położeniem.
Nie, nie rozumiesz. Gdybyś rozumiał, nie miałbyś czelnosti proponować opodatkowanie ich na swoje potrzeby
Gdybyś rozumiał, nie manifestowałbyś swojej rzekomej biedy przy biedniejszych od Ciebie

>Realizacja moich postulatów niczego za darmo mi osobiście nie daje.
Daje Tobie i tylko Tobie. To na takich ja Ty, korzy mieszkają w luksusowych mieszkaniach będą płacić podatki listonosze, salowe, sklepowe, które mieszkają w domach po rodzicach i dziadkach, nieraz skromnych wiejskich trzypokojowych chałupach krytych eternitem

Obudź się, przestań wymagać tylko od innych
Zacznij od siebie.

Dostałeś od społeczeństwa potężny kapitał - wykształcenie. Co społeczeństwu za to dałeś?

#231
25-10-2015 21:22
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Tak Jacku. Moje postulaty wynikają z tego czego chcę dla siebie samego i nie dla innych.
> Jeśli mogę komuś pomóc to tylko przy okazji.

Po co w takim razie to całe ściemnianie o biednych, pełna hipokryzji troska?

> Twoje oceny mojej skromnej osoby są bardzo negatywne nie od dziś

Nie chodzi o oceny Twojej osoby. Chodzi o obnażenie podstaw Twoich poglądów i pochodzenia stanowiska, które powtarza się w historii ludzkości stosunkowo często.

> Wpierw chciałem pieniędzy, teraz chcę znaleźć się w innej klasie ludzi
> nic nowego nie głosisz jak standardowy zestaw oskarżeń i poniżen.
> Na dłuższą metę można przyzwyczaić się. Każdy e końcu próbuje
> wyszarpac coś dla siebie

Jak sam tu już przyjąłeś do wiadomości, mnie dobra praca szuka i obecnie nic nie muszę wyszarpywać. Ty natomiast głosisz koniec dobrych czasów dla szarleya, dla mnie i innych nam podobnych. Gdyby udało Ci się wprowadzić swój system, nastąpiłby czas wyszarpywania. Czy trzeba tu coś dodawać?

> niosacy pomoc innym człowieku

Do tego być może kogoś przekonałeś, ale niestety nie mnie.

> Pech chce ją ja już podjąłem istotę tej dobroczynnosci

Mimo wszystko winszuję optymizmu.

> po trupach do zaspokojenia. To nie jest świat miłych ludzi

Tak, potwierdzam - z pewnością pojąłeś i to już dawno. Myślę że to się stało wtedy, gdy pracowałeś w windykacji. Powtórzę się: dziękuję bardzo światu złożonemu z samych projekcji KK i nie tańczę.
Zwłaszcza nie życzę takiego świata ludziom biednym.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#232
25-10-2015 21:36
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
> Rozumiem już to położenie. Chcę to zmienić w związku
> ze swoim własnym położeniem

Gdybyś chciał zmienić ich położenie, nie wymyślałbyś takich irracjonalnych zasad, w których m.in. biedak staje się nędzarzem, jednoosobowy właściciel rurociągu jamalskiego ssie ludzi jeszcze mocniej niż miliarderzy obecni, a normalny zwykły człowiek traci motywację do pracy bez ochrony jego owoców.
Gdybyś chciał zmienić ich położenie, nie myliłbyś tego co ujrzałeś ze zrozumieniem licznych i skomplikowanych powodów biedy. W mojej ocenie tych powodów jeszcze nie dotknąłeś ani trochę.
Więc cóż tu mówić o rozumieniu.

>Realizacja moich postulatów niczego za darmo mi osobiście nie daje

Pewnie. Za to wiele odbiera. Obyśmy nie musieli tego sprawdzić na własnej skórze.

> Żadnej własności nie uzyskam nie kupując jej, żadnych pieniędzy
> od nikogo nie dostanę, nic mi się nie będzie należało.

Nie dość, że w tym systemie żadnych pieniędzy za darmo nie dostaniesz, to nawet to co zarobisz będzie topnieć, jeśli nie będziesz do tego nieustannie dokładał.
Alleluja Krystian i do przodu!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#233
25-10-2015 21:45
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
Przypatrzyłem się temu jeszcze raz, masz rację.
Dziękuję za uważność.
Koryguję moje zdanie: postawa Krystkona pokazana poprzez jego przykład reakcji na kradzież roweru uczy, że rozpocząć okradanie wcześniej nieokradanego człowieka może każdy i to bezkarnie.
Jeśli doświadczony złodziej będzie przerzucał się na nowych obywateli bez wcześniejszych przykrych doświadczeń, może to robić bezkarnie w zasadzie całe życie. Oni mu nie zagrożą.
Postawa Krystkona uczy, jak w tym systemie nieuczciwie dorobić się bez ryzyka.
W tym systemie złodzieje przy pewnym minimum ich sprytu są chronieni.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#234
25-10-2015 22:09
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
> Jestem ewidentnie odmienny moralnie od was (Szarleya i Jacka) co
> przebija się prawie przez każdy wpis

Zgadza się. M.in. nie płacisz podatków (konsensus społeczny) wtedy, kiedy Ci się to nie widzi.

> Stąd też, przypuszczam, te liczne oskarżenia i negatywne opinie.

Nie do końca. Nasza ocena nie wynika wprost z odmienności. Ale z Twojego zamiłowania do bezmyślnego psucia i niemożności prostej refleksji. Twoja postawa pokazana poprzez przykład reakcji na kradzież roweru uczy, że okradać obywatela (dla niego pierwszy) raz może każdy.
A później już jakoś leci.. znajdzie się kolejny.
Jesteś ewidentnie odmienny moralnie. Nadto krótkowzroczny.

> Ja obstawiam właśnie zgodność i odmienność moralną. Zgodność
> pojęcia dobra i zła oraz sprzeczność tego pojęcia. Pamiętam,
> że słyszałem w jednym programie naukowym taką analizę, iż
> przyjaciele są bardziej zgodni genetycznie od wrogów. Nie wiem
> na ile poważne było to badanie. lecz słyszałem taką opinię.

Jeśli jakaś zasada niesie ze sobą dobro i korzyść, można ją wyłożyć krótko i zrozumiale.

> skoro chłopaki kradzież roweru jest dla was taka szkodliwa,
> to co powstrzymuje was przed przed państwową, publiczną,
> jawną ewidencją kapitału

Zestawiasz ze sobą zupełnie dwie różne rzeczy.

> Każdy rower posiadałby własne cyfrowe świadectwo własności,
> którego przepływy z majątku do majątku od chwili zaistnienia
> roweru aż do chwili jego rozpadu byłyby jak na widelcu?
> Kradzieże rowerów, paserstwo, nabywanie kradzionych rzeczy stałoby się udręką

Tylko w teorii.
Po pierwsze bardzo trudno monitorować rynek kradzionych rowerów.
Po drugie, weryfikowanie tego świadectwa np. VIN'em wytłoczonym na ramie ma swoje liczne wady.
Krystian, problem w tym, że nie znając życia i praktyki dajesz 'genialne' pomysły, ale genialne tylko w teorii. Praktyka ciągle leży, względnie wdrożenie z zasady zrzucasz na barki innych.

> Każdy sąsiad widzi jak na widelcu, że żadnego roweru w
> majątku nie masz albo jakiś stary grat za 20zł a śmigasz
> na kolarzówce za 5000zł.

Kolejna iluzja: w Twoim systemie każdy pragnąłby donosić na każdego, nawet przynosiłoby mu to przyjemność. Jak zwykle mierzysz ludzi miarą ściągniętą z własnej skóry.

> totalna inwigilacja, oko Saurona, Wielki Brat nie pozwolą wam
> w spokoju pójść na dziwki i wypić wódki z bezdomnymi w
> parku kiedy w ramach waszej niezbywalnej wolności tego
> zapragniecie ale ja wiem, że tu chodzi o coś zupełnie innego

Minus za fantazjowanie słabego sortu.
Mógłbyś nauczyć się choć trochę szacunku dla ludzi, z którymi rozmawiasz.

> Boicie się, i słusznie, powszechnego poczucia niesprawiedliwości
> jakie roznieciłby jawny kapitał

Bezpodstawna teoria Krystkona. Jak Ci już pisałem, u mnie w firmie przez wiele lat funkcjonowała jawność wypłat. Niewielu rzeczy w życiu należy się bać, ale z pewnością mieć należy blade pojecie, co taka jawność generuje i jaki to ma związek ze sprawnością i wydajnością pracy.

> Boicie się szału jakiego doznaliby zwykli ludzie, gdyby
> uświadomili sobie choć trochę rzeczywistości

Czy już Ci pisałem, że masz bujną wyobraźnię?

> Tego, że nie da się już dłużej zrobić byle czego, przebujać
> się wypełniając kilka bezsensownych kwitów zarabiając krocie,
> kiedy inni dosłownie zdychają w fabrykach.

Krystkon jest fachowcem od ważkości cudzej pracy, w tym Jacka Głodzika i Szarleya.
Zastanawia mnie, jak daleko się posuniesz, by wyszarpać sobie nadzieję na następny dzień i zagłuszyć we własnej głowie słowa oponentów. Granica obrażania raczej nie dla Ciebie problemem.
Czy w Twoim systemie obrażanie innych jest wyjątkiem, czy raczej regułą?

> Mogę ci z całą pewnością powiedzieć, że źródłem współdziałania
> jest wyłącznie dobrowolność i w żadnym razie groźby czy karanie.
> Groźby i kary to przemoc, a przemoc to zaspokojenie się jednego
> kosztem drugiego.

Oznajmiano Ci tu już wiele razy, że przemoc to ostateczność, ale jednak potrzebna.
Nie rozumiesz tego, boisz się, masz odrzut wymiotny. Nic na to nie poradzimy, że masz tak, a nie inaczej. Najpierw poznaj życie, później być może zaczniesz wzbudzać zaufanie, czy nadzieję u innych.

> Kraje socjalistyczne stały się całkowicie niewydolne nie
> dlatego, że kwestionowano w nich własność prywatną w tym własność
> intelektualną lecz dlatego, że panowała w nich przemoc i nie
> było w nich miejsca dla dobrowolnych zachowań.

W obecnym systemie (innym niż socjalizm) dowolność zachowań w granicach prawa jest faktem, ale nikt jakoś do krystkonizmu się nie garnie. Wręcz przeciwnie.

Dziś jest dużo miejsca dla dobrowolnych zachowań, co raz jest w Twoich oczach zaletą, raz wadą (zależy czy sprzyja Twojemu lobbowaniu, czy rzuca mu pod nogi kłody).
Typowe.
To nie w przemocy, ni w dobrowolnych zachowaniach leży problem. Znów robisz tylko zasłony dymne, głównie dla siebie samego. Potrzebne Ci, by nie spojrzeć prawdzie w oczy.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi farmer
>To po jakiego grzyba dajesz przykład z leniwymi i zaradnymi? Jak widzisz twój system jeszcze tego nie przewiduje co zrobić.
>Problem dotyczył twojej wyceny na rynku. Jeśli tylko podniesiesz swoją wycenę rynek skorzysta z następnego najtańszego. Jesteś w klinczu.
>Parytet wycena własna do możliwości pozyskania dóbr jest do tej pory nie znany.
>Myślę że nie było by trudne do przewidzenia że kto mało zarabiał będzie mało zarabiał i jak go nie było stać tak go nie będzie.

Po moim modelu nie należy oczekiwać totalnej rewolucji we wzajemnych wycenach co najwyżej małej rewolucji. Wg moich założeń kapitał to hierarchia a ja nie kwestionuję współczesnej hierarchii lecz chcę oddziaływać na cele jej istnienia.
Nie twierdzę bynajmniej że współczesna nadrzędność wybranych osób i podporządkowanie pozostałych w społeczeństwie są wadliwe. Wadliwe są za to wykluczenia społeczne i cele działania całego społeczeństwa.

Chcę oddziaływać na motywację kapitalistów.
Chcę oddziaływać na motywację pracowników.
Chcę aby wszyscy chcąc nie chcą zaczęli jako całość dążyć do odmiennych od współczesnych efektów.

2 przykłady jak moje postulaty mogą oddziaływać na wzajemne wyceny:

1. Człowiek dziedziczy np. po tatusiu duże gospodarstwo. Tatuś wywalczył od ludzi to gospodarstwo, wyrwał je z ziemi ale syn nie jest zainteresowany prowadzeniem go. Ma odmienne zainteresowania i talenty. Pracuje powiedzmy jako informatyk w sektorze finansowym. Zarabia tyle kasy, że starcza mu. Nie chce jednak pozbywać się gospodarstwa i traktuje je jako miejsce wypoczynku poza miastem, gdzie wybiera się raz w miesiącu. Gospodarstwo nieco rujnuje się ale wciąż jest.
Syn ze swoim gospodarstwem odziedziczonym po tatusiu jest częścią podaży w wymiarze, dzierżawy pól, wynajmu stodół, czy sprzedaży gospodarstw rolnych. Synek jednak zarabia kupę kasy w banku więc olewa popyt na gospodarstwo i jego składniki i nie robi nic. Synek przez brak zainteresowania ogranicza zatem potencjalną podaż w wymiarze dzierżawy i sprzedaży gospodarstw, a zmniejszona podaż to z automatu wyższe ceny. Gdyby jednak operował podatek krystkona od własności, przyjmijmy roboczo 1% wartości gospodarstwa w skali miesiąca i informatyk musiałby nagle oddać 50% własnego wynagrodzenia z banku na to, żeby utrzymać gospodarstwo przy sobie, ten nagle zapewne zainteresowałby się popytem na dzierżawę i zakup gospodarstw. Zamrożony do tej pory potencjał podaży szybko odmroziłby się a ceny, w reakcji na zwiększoną podaż zapikowałyby w dół. Bezrobotny, który do tej pory nigdy nie zdecydowałby się na wydzierżawienie pól uprawnych za 5000zł miesięcznie, otrzymawszy ofertę dzierżawy za 1000zł nagle zmieniłby zdanie i znalazłby dla siebie zajęcie.

2. Weźmy za przykład małą firmę budowlaną. Mała firma zbudowana z szefa i 4 pracowników wykonuje powiedzmy elewacje budynków. Do tej pory układ pomiędzy szefem i pracownikami był taki, że wszyscy pracownicy mają wpisane na lipnych umowach minimum, przez co szef płaci za nich minimalne składki społeczne i podatki a resztę pracownicy dostają do łapki na czarno. Rozwiązanie to jest konieczne ponieważ inwestorzy obecnie mało płacą, z opóźnieniami, konkurencja jest potężna zawsze są jakieś problemy. I oto nagle zgodnie z postulatami krystkona pracownicy mają wgląd w stan portfela swojego szefa. Okazuje się, że zleceniodawcy nie dość, że bulą kupę hajcu za wykonanie robót to jeszcze szybko i w terminie. Pracownicy orientują się, że za pracę, za którą oni uzyskali wszyscy razem 10.000 PLN wraz ze składkami ich szef zawinął 25.000 PLN. Trafia ich na miejscu szlag i mówią szefowi, że nie i że tak dalej nie będzie. Albo wyceny zmieniają się na korzyść pracowników i niekorzyść kapitalisty albo firma rozpada się, W dłuższej perspektywie powstaje nowy pt równowagi w wycenach pomiędzy dowodząco-zarządzająco-nakazująco-decydującym kapitalistom i podporządkowano-posłuszno-niedecyzyjno-podległym pracownikom.

#236
25-10-2015 22:40
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?

>Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi.

Ziemia=władza

Jedź do Berlina bo inni bez władzy olali ta władzę.

#237
25-10-2015 22:55
 Ocena 1 na 3
farmer (22440 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976

>2 przykłady jak moje postulaty mogą oddziaływać na wzajemne wyceny:
>1. Człowiek dziedziczy np. po tatusiu duże gospodarstwo.

Pójdzie w mocne ręce. Sens mają gospodarki po kilkaset ha. Reszt pójdzie do fabryk albo pojedzie na zachód.


>2. Weźmy za przykład małą firmę budowlaną

Po jakiego h.ja idą pracować do typa skoro sami mogą?

#238
25-10-2015 23:01
 Ocena 1 na 1
krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi farmer
>>Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi.
> Ziemia=władzaJedź do Berlina bo inni bez władzy olali ta władzę.

Nie Ziemia tylko własność ziemi - co ci ziemia zrobiła?
Ona sobie leży i ma w głębokim poważaniu to, że jakiś tam homo sapiens ogłosił się jej właścicielem. Wisi jej to i dynda.

#239
25-10-2015 23:06
 Ocena 1 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Jeśli doświadczony złodziej będzie przerzucał się na nowych obywateli bez wcześniejszych przykrych doświadczeń, może to robić bezkarnie w zasadzie całe życie.
To teoria, ale praktycznie trzeba by takiego nieokradanego po czymś poznać.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#240
25-10-2015 23:08
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
>>>Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi.
>> Ziemia=władzaJedź do Berlina bo inni bez władzy olali ta władzę.
>Nie Ziemia tylko własność ziemi - co ci ziemia zrobiła?
>Ona sobie leży i ma w głębokim poważaniu to, że jakiś tam homo sapiens ogłosił się jej właścicielem. Wisi jej to i dynda.

Własność ziemia władza została olana przez ludzi bez własności bez władzy
Ludzie z niczym spowodowali że władza niet.

Masz milion akcji po 1 zł masz władzę. Na drugi dzień możesz już nie mieć ani "władzy" ani miliona.

Masz tonę cebuli po z 1zł za Kg. Na drugi dzień możesz mieć tylko cebulę.

Gdzie ta władza?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365