Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
17-10-2015 23:36krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
Ocena 1 na 1
Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.

Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.

Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.

Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:

Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.

Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.

Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.

Rodzaje praw podmiotowych
1. Prawa podmiotowe:
- bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje
- względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby

Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.

Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.

Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy?
Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu?
Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu?
Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy?
Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego?
Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu?
Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych?
Czym jest własność jeśli nie jest władzą?

Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu.
Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.

Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
#241
25-10-2015 23:18
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
>To teoria, ale praktycznie trzeba by takiego nieokradanego po czymś poznać.

W systemie Krystkona wszystko jest inwigilowane i jawne dla wszystkich. Również statystyki kradzieży, a ubytek kapitału jest rejestrowany w szczególności.

Na pytanie "jak to się rejestruje" pewnie dowiemy się od Krystkona, że musi iść spać tzn. odpocząć przed kolejnym dniem upokarzającej harówki.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Na pytanie "jak to się rejestruje" pewnie dowiemy się od Krystkona, że musi iść spać tzn. odpocząć przed kolejnym dniem upokarzającej harówki.
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


W moim modelu kapitał jest po prostu jawny. Ciężko zrozumieć?
Kto inwigiluje? Ty? Sądzisz, że kogoś może interesować to, że dziś zyskalem własność dżinsów? Tylko, żeby szoku przez to nie doznał.

Jacek wyprawia takie niesamowite historie ze swoim kapitalem że całymi dniami siedziałabym i tylko śledził jego kolejne transakcje. Obawiam się Jacku, że jesteś tak nudny, że nawet pies z kulawa nogą nie wszedłby w transakcje twojego portfela.

#243
25-10-2015 23:36
 Ocena 3 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>>To teoria, ale praktycznie trzeba by takiego nieokradanego po czymś poznać.
>W systemie Krystkona wszystko jest inwigilowane i jawne dla wszystkich. Również statystyki kradzieży, a ubytek kapitału jest rejestrowany w szczególności.
W tych okolicznościach można się prosto ochronić przez zgłoszenie kradzieży bez względu na fakty.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#244
25-10-2015 23:57
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
>Kto inwigiluje? Ty?

To pytanie padło już wcześniej i było skierowane do Ciebie.
Nie ja jestem twórcą Twojego systemu. A męcz się absurdami, które tworzy Twój system sam.

> Sądzisz, że kogoś może interesować to, że dziś zyskalem własność dżinsów?

Wystarczy, że złodzieja interesuje, czy już kiedyś skradziono Ci rower.

> Tylko, żeby szoku przez to nie doznał

Nie martw się, złodziej sobie w Twoim "ultra-jawnym" systemie poradzi aż miło.

> Jacek wyprawia takie niesamowite historie ze swoim
> kapitalem że całymi dniami siedziałabym i tylko śledził
> jego kolejne transakcje

Tak pamiętam, na celowniku będą tylko grube ryby. Reszta będzie tylko walczyć o przetrwanie, a oni cwaniacko uprawiać politykę - wywiną się, pomimo jawności.

> Obawiam się Jacku, że jesteś tak nudny, że nawet pies
> z kulawa nogą nie wszedłby w transakcje twojego portfela.

Dość infantylne z Twojej strony jest przeświadczenie, że ludzie dobrze się poczują pod okiem Wielkiego Brata, nawet gdyby nic nie mieli na sumieniu, a on nie kwinął palcem.
Nie znasz życia Krystian, masz niewiele do stracenia, a prawdopodobnie towarzyszy Ci mentalność ekshibicjonisty. To dlatego tak ruszyła Cię scena z powieści M.Kundery.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#245
25-10-2015 23:58
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
Zgadza się.
Od kilku miesięcy widać, jaki to "uczciwy" system dla "prawych" ludzi.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>To pytanie padło już wcześniej i było skierowane do Ciebie.
>Nie ja jestem twórcą Twojego systemu. A męcz się absurdami, które tworzy Twój system sam.

Więc odpowiadam Jacku na twój zarzut o tym, że mój model sprowokuje wszystkich do donoszenia.
W moim modelu nie będzie komu donosić. Możesz co prawda o czymś interesującym dla ciebie donieść własnej żonie, koledze w pracy, teściowej ale ja nie przewiduję żadnych kar i katów, którzy mieliby te kary wykonywać.

Jawność kapitału jest po to tylko, żeby wpływać na stosunki społeczne. Widzimy nawzajem kim jesteśmy, lepiej rozumiemy się, lepiej akceptujemy się nawzajem.
Mówiąc Wielki Brat możesz mieć na myśli w moim modelu jedynie własne, niezdrowe zainteresowanie innymi. Mogę jednak trochę zaspokoić twoją ciekawość. Zwykli ludzie robią w życiu zwykłe rzeczy, tak powszechne, proste i oczywiste, że aż strach.

>Nie martw się, złodziej sobie w Twoim "ultra-jawnym" systemie poradzi aż miło.
Nie martw się, nie chodzi mi w tym o napędzenie strachu złodziejom a o stworzenie takich warunków, w których złodziejom zwyczajnie przestanie opłacać się kraść, bo więcej kasy zarobią normalnie pracując.

>Tak pamiętam, na celowniku będą tylko grube ryby. Reszta będzie tylko walczyć o przetrwanie, a oni cwaniacko uprawiać politykę - wywiną się, pomimo jawności.
Co nie ma znaczenia dla stosunków społecznych to nie ma znaczenia, co ma to ma. Przecież mi nie chodzi o demaskowanie oszustw, kradzieży czy korupcji mi chodzi o wpływ jawności kapitału na stosunki podstawowe, dzisiejsze stosunki kapitalista-pracownik, które dziś nie są żadnym oszustwem a jedynie skrywaną rzeczywistością.

>Dość infantylne z Twojej strony jest przeświadczenie, że ludzie dobrze się poczują pod okiem Wielkiego Brata, nawet gdyby nic nie mieli na sumieniu, a on nie kwinął palcem.
Każda zmiana rodzi opór. Poczuliby się tylko źle przez pierwsze kilka chwil a potem nie mogliby już zrozumieć jak mogli żyć inaczej.
Jawność kapitału w dłuższej perspektywie nie tylko koryguje hierarchię tak, że każdy trafia na szczebel drabiny, na którym powinien znaleźć się ale także stwarza podstawę do pełniejszej akceptacji hierarchii, do dostrzeżenia różnic pomiędzy ludźmi i do pogodzenia się ze swoim osobistym położeniem w społeczeństwie.

>Nie znasz życia Krystian, masz niewiele do stracenia, a prawdopodobnie towarzyszy Ci mentalność ekshibicjonisty. To dlatego tak ruszyła Cię scena z powieści M.Kundery.

Może się do mnie źle nastawiłeś, bo wymądrzam się pomimo długów, co jak sądzę do tej pory nie może ci się w głowie zmieścić i sam w podobnym położeniu schowałbyś się pod miotłą, bo podejmowałem w życiu decyzje, których ty nigdy nie podjąłbyś, choć może i nawet miałbyś na to czasem ochotę.

Ponadto jakimś ogromnym problem jest dla ciebie właśnie jawność kapitału czego prawdę mówiąc nie rozumiem. Ja nie mam w sobie takich emocji, żebym potrzebował taić własną sytuację finansową czy choćby jej źródła. Miałem te emocje w sobie ale odeszły. Ty najwyraźniej masz taką potrzebę i to silną.

Dlatego wciąć powtarzam, że to do czego w tej chwili dążę to spowszednienie moich poglądów. Żeby przestały szokować. Sądzę, że jeśli obędziesz się już z moim przekonaniem, że kapitał może i powinien być jawny, to potrzeba tajenia przez ciebie twojego kapitału, choć może nie zniknie to osłabnie. Choć może nie będziesz tego nadal chciał to już zacznie mieścić ci się to w głowie. Nie byłoby dla ciebie dramatu gdyby to zrealizowało się.

I tak krok po kroku, kawałek po kawałku aż dojdziemy do wspólnego wniosku, że przecież wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy chcemy przecież dobrze żyć.

Niemądry jesteś sądząc, że zamierzam wyrządzić ci krzywdę ale zbyt arogancki, żeby to dostrzec.

#247
26-10-2015 01:08
 Ocena 3 na 5
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi szarley

> w Twoim świecie:
> Cytat:
Dwóch ludzi pracuje na jednakowym dobrze płatnym stanowisku. Jeden odkłada grosz do grosza, zamiast wakacji pracuje na własnej budowie i po kilku latach ma dom
>Drugi pali cygara po 100 euro, pije najlepsze alkohole, kupuje markowe ciuchy, które wyrzuca zamiast prać, na wakacje jeździ do Tajlandii i nie ma domu
>Ty chcesz, żeby ten pierwszy płacił podatek, który będzie wpływał na konto tego drugiego

Tyle, że powyższy cytat to Twoje słowa, nie krystkona.
Czyli na dowód prawdy o kimś cytujesz siebie.

>Elasp był odporny na argumenta, ale przynajmniej rozumiał WŁASNE słowa.
>Ty nie tylko nie rozumiesz otaczającego Cię świata
> TY NIE ROZUMIESZ TEGO CO SAM PISZESZ!!!!!!
I kto to mówi!

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

#248
26-10-2015 01:25
 Ocena 2 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi Jacek Głodzik

>Zgadza się.
>Od kilku miesięcy widać, jaki to "uczciwy" system dla "prawych" ludzi.
Na ile system krystkona jest uczciwy nie wiem, bo zajęłam się wadliwością Twojej argumentacji. A zaproponowany przeze mnie środek zapobiegawczy w postaci zgłaszania kradzieży, której nie było jest szkodliwy, ale nie nieuczciwy.

Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
Szarley pisze o ludziach, którzy mają czego dusza zapragnie i nic nie mają.
A to ma dowodzić niesprawiedliwości moich idei.
I chciałoby się zapytać Szarleya gdzie oni są? Gdzie są ci ludzie? Gdzie ci zarabiający miliony co nawet jednej stówy w majątku nie mają? W którym miejscu na Ziemi działaby się niesprawiedliwość dokładnie gdyby jednak skorzystać z moich propozycji.

#250
26-10-2015 06:09
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
>Czyli na dowód prawdy o kimś cytujesz siebie.

Dla Ciebie znów tematem rozmowy jest sama rozmowa
Krystian potwierdził, że ten cytat jest zgodny z jego poglądami

#251
26-10-2015 06:12
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
>I chciałoby się zapytać Szarleya gdzie oni są? Gdzie są ci ludzie? Gdzie ci zarabiający miliony co nawet jednej stówy w majątku nie mają? W którym miejscu na Ziemi działaby się niesprawiedliwość dokładnie gdyby jednak skorzystać z moich propozycji.

Np Ty. Zarabiasz krocie i nie masz nic.

W Twojej propozycji będą ludzie, którzy będą zarabiać miliony i nie mieć żadnej własności bo to nie będzie się opłacało.

W REALNYM dzisiejszym świecie są za to emeryci, nauczyciele, robotnicy, sklepowe, listonosze, rolnicy którzy mają domy i w Twoim systemie będą płacić na takich podatki

krystkon_1976 (4491 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi szarley
>Np Ty. Zarabiasz krocie i nie masz nic.

No już mi policzyliscie, że zarabiam 5000zl miesięcznie już wiesz też że za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu płacę 4000zl miesięcznie. Wiesz już także że nikt mi żadnej norki za grosze nie wynajmuje bo na to w waszym świecie potrzeba książki kwitów i wiesz także,ze moja żona nie może znaleźć pracy i o mojej gromadce dzieci. Już słyszałem twoją propozycję, że powinienem wywieźć dzieci na polską wieś bez szkoły z dala od siebie sam zamieszkać w pokoju z kimś innym i zaoszczędzić w ten sposób 200Eur nie licząc przejazdem ale wg ciebie mam pewnie nigdzie nie jeździć i dzieci nie widywać tylko zaiwaniac na nowy majątek kapitalisty po 7 dni w tygodniu.

A wszystko, żeby Szarley we własnym dworku pracując po godzince dziennie na luziku i bez zmęczenia nie czuł zagrożenia jego mienia.

Dzizus Szarely na to wszystko patrzy i jak wiesz nie zapomina. Ta postać listonosza z niską pensja i pałacem, niech zgadnę, to ty? Człowieku żyj i daj żyć innym. Walcząc o swoje mienie i o wartości, które utrzymanie go gwarantuja, innych skazujesz na wyzysk. Przemyśl to. Policz moje bogactwo jesteś matematykiem.

#253
26-10-2015 07:37
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
>>Np Ty. Zarabiasz krocie i nie masz nic.
>No już mi policzyliscie, że zarabiam 5000zl
Czyli całkiem sporo.

>miesięcznie już wiesz też że za pomieszkanie w cudzym mieszkaniu płacę 4000zl miesięcznie.
Skoro Cię stać...
To właśnie ludziom żyjącym ponad stan krystkonizm będzie najbardziej sprzyjał. Żadnego oszczędzania, żadnego ograniczania, żadnego myślenia o przyszłości swojej i swoich dzieci. Hulaj dusza, przejeść, przeputać.

> wiesz także,ze moja żona nie może znaleźć pracy
Znając perfektnie trzy obce języki, w jednej z największych europejskich stolic.
Konfabulujesz

>Już słyszałem twoją propozycję, że powinienem wywieźć dzieci na polską wieś bez szkoły
1 Nie ode mnie, ja sugerowałem przeprowadzkę całej rodziny do Słubic
(chyba, że znów w mojej wypowiedzi przeczytałeś coś, czego w niej nie było - jesteś w tym mistrzem)
2 Wiesz... w Polsce są wsie bez szkół. Niestety. I w Twoim systemie mieszkańcy tych wsi musieliby płacić podatki od swoich domów na lukusy Berlińczyka, któremu marzy się wygodne życie. To ucziwe? Wg mnie nie.
>A wszystko, żeby Szarley we własnym dworku pracując po godzince dziennie na luziku i bez zmęczenia nie czuł zagrożenia jego mienia.
OOOOO już mój dom urósł do rozmiarów dworku!
Moja praca została zredukowana do godziny dziennie!
Nawet gdybym miał pałac, zarobiłem na niego uczciwą, opodatkowaną pracą. Pracując godzinę dziennie nie zbudowałbym domu.
Na wstęp dostałem od społeczeństwa kapitał TAKI SAM JAK TWÓJ - wykształcenie. na wszytsko inne zarobiłem pracą!

>Dzizus Szarely na to wszystko patrzy i jak wiesz nie zapomina. Ta postać listonosza z niską pensja i pałacem, niech zgadnę, to ty?

OOOOO już dom listonosza urósł do rozmiarów pałacu!
Bredzisz, nienawiść i zawiść zalewają Ci oczy. Nie pisałem o pałacu, ale o DOMU listonosza.

>Człowieku żyj i daj żyć innym.
Człowieku żyj i daj żyć innym. Pozwól spokojnie cieszyć się owocami własnej pracy. PRACY a nie życiu z kapitału.
Ci, którzy żyją z kapitału, w Twoim systemie będą jeszcze bogatsi! To ludzie pracy zubożeją

>Walcząc o swoje mienie i o wartości, które utrzymanie go gwarantuja, innych skazujesz na wyzysk. Przemyśl to. Policz moje bogactwo jesteś matematykiem.
OK. Jesteś 2 - 3 razy zamożniejszy niż listonosz czy pielęgniarka. Policzyłem.

I nie uciekaj od pytań lamentniku

Cytat:
>1. Podatek ustalają wszyscy wg poziomu znaczenia woli każdego - 1 człowiek 1 głos.
J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ???
Zadaj pytanie pod referendum!
Ile razy uciekałeś od odpowiedzi na pytanie J A K ??? a teraz znów wciskasz ciemnotę

>2. Budżet ustalają wszyscy wg poziomu znaczenia woli każdego - 1 człowiek 1 głos.
J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ???
Zadaj pytanie pod referendum!
Ile razy uciekałeś od odpowiedzi na pytanie J A K ??? a teraz znów wciskasz ciemnotę


Jak mam ochronić prawa do korzyści za przekład, za wynalazki?
J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ??? J A K ???

#254
26-10-2015 08:05
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
> W moim modelu nie będzie komu donosić

Jak zwykle masz problemy z rozumieniem, co się do Ciebie pisze. Nie chodzi o donoszenie, ale inwigilację (gromadzenie danych).

> Możesz co prawda o czymś interesującym dla ciebie
> donieść własnej żonie, koledze w pracy, teściowej
> ale ja nie przewiduję żadnych kar i katów, którzy
> mieliby te kary wykonywać.

Może znasz przysłowie, że okazja czyni złodzieja.
Problem będzie nie tyle ze wszystkimi, co z pewną małą częścią wykolejonych moralnie ludzi, którzy bez podstaw pociągną niektórych innych ludzi w dół. Dodajesz trochę benzyny do wolnego ognia (dla zabawy) zamiast go zaprzęgnąć do pracy.

> Jawność kapitału jest po to tylko, żeby wpływać na stosunki
> społeczne. Widzimy nawzajem kim jesteśmy, lepiej rozumiemy się,
> lepiej akceptujemy się nawzajem.

Po pierwsze moim zdaniem wystarczajaca jawność kapitału już jest, ludzie wiedzą kto jakim samochodem jeździ i w jakim domu mieszka, przeważnie również wiedzą na jakie wakacje pojechał, lub nie pojechał.
Po drugie nieustannie rzutujesz na społeczeństwo swój umysłowy niedowład "nie wiem jak się zachować wobec człowieka, jeśli nie znam stanu konta".
Więszość ludzi nie ma z tym problemu. Pobódka Krystian!

> Mówiąc Wielki Brat możesz mieć na myśli w moim modelu
> jedynie własne, niezdrowe zainteresowanie innymi

Patrz wyżej. Minus za dopasowywanie faktów do teorii.
"Jeśli fakty są inne, tym gorzej dla faktów". Oczywiście wiesz, kto to powiedział.

> Mogę jednak trochę zaspokoić twoją ciekawość. Zwykli
> ludzie robią w życiu zwykłe rzeczy, tak powszechne,
> proste i oczywiste, że aż strach.

Okazja czyni złodzieja. Patrz wyżej.

>> Nie martw się, złodziej sobie w Twoim "ultra-jawnym"
>> systemie poradzi aż miło.
> Nie martw się, nie chodzi mi w tym o napędzenie strachu
> złodziejom a o stworzenie takich warunków,
> w których złodziejom zwyczajnie przestanie opłacać
> się kraść, bo więcej kasy zarobią normalnie pracując.

Znów dajesz dowód, że nie masz zielonego pojecia o życiu. Dla złodzeja jego własna działalnosć to praca, jak każda inna. Lubi ją.
Poza tym w Twoim systemie promującym cwaniactwo jakoś nie zauważyłem żadnej zachęty do pracy, jest za to coś wręcz przeciwnego: ekonomiczny przymus orki pod groźbą utraty dorobku.

> Co nie ma znaczenia dla stosunków społecznych
> to nie ma znaczenia, co ma to ma. Przecież mi nie
> chodzi o demaskowanie oszustw, kradzieży czy korupcji mi
> chodzi o wpływ jawności kapitału na stosunki podstawowe

Z grubsza wiem, o co Ci chodzi. Już o tym pisałem, także w tym wątku. Patrz wyżej (o jawności kapitału).

> dzisiejsze stosunki kapitalista-pracownik, które
> dziś nie są żadnym oszustwem a jedynie skrywaną rzeczywistością.

Pracujesz w chorej firmie. Widać tak lubisz, skoro jej nie zmienisz.
Przyjechaliście do kraju, w którym nie znaliście języka, pomimo, że Twoja żona zna 3 inne obce perfekcyjnie. I od razu przez to naraziliście się na oszustwa.
Widać tak lubisz.

> Każda zmiana rodzi opór. Poczuliby się tylko źle przez
> pierwsze kilka chwil a potem nie mogliby już zrozumieć jak mogli żyć inaczej.

To tylko Twoje przeczucia, czy jednak masz coś więcej na poparcie owej tezy?
Widzisz, próbuję Ci pomóc jakoś to uzasadnić, lub urealnić swoje oczekiwania.

> Jawność kapitału w dłuższej perspektywie nie tylko koryguje
> hierarchię tak, że każdy trafia na szczebel drabiny, na którym
> powinien znaleźć się ale także stwarza podstawę do pełniejszej
> akceptacji hierarchii, do dostrzeżenia różnic pomiędzy ludźmi
> i do pogodzenia się ze swoim osobistym położeniem w społeczeństwie.

Ton jakby z dzieł Lenina.
To tylko Twoje wyobrażenia o jawności kapitału, wynikające z kalectwa percepcji. Nie wiesz jak się zachować względem ludzi jeśli nie znasz stanu ich portfrela i w tym sęk Zacznij raczej od uzdrawiania siebie, świat na razie zostaw w spokoju.

> Może się do mnie źle nastawiłeś, bo wymądrzam się pomimo
> długów, co jak sądzę do tej pory nie może ci się w głowie
> zmieścić i sam w podobnym położeniu schowałbyś się pod miotłą

Ja bym zrobił inaczej i już dawno bym się z tego wyciągnął, a już z pewnoscią dałbym sobie spokój z upokarzającą pracą. Ty masz jednak inaczej, musisz się egzaltować przed innymi swoim cierpieniem. Jesteśmy inni.

> bo podejmowałem w życiu decyzje, których ty nigdy
> nie podjąłbyś, choć może i nawet miałbyś na to czasem ochotę.

Być może, a nawet pewnie by tak czasem było. Piszesz ogólnie, wiec nie mam podstaw by sie do powyższego zdania odnieść.

> Ponadto jakimś ogromnym problem jest dla ciebie
> właśnie jawność kapitału czego prawdę mówiąc nie rozumiem

Próbowałem to ze 3 razy wyjaśnić. Nie pojąłeś. Trudno. Więcej nie będę.

> Ja nie mam w sobie takich emocji, żebym potrzebował
> taić własną sytuację finansową

Biorąc Twoją sytuację finansową i mentalnosć ekshibicjonisty wcale się nie dziwię, vide opisana wcześniej scena z ksiażki "Nieznośna lekkość bytu" M.Kundery.

> czy choćby jej źródła. Miałem te emocje w sobie ale odeszły

Wraz z dobrobytem w 2008r? Teraz narzekanie daje Ci ulgę i tylko na to chcesz liczyć, nie potrafisz zrobić nic bardziej sensownego. W takim ukłądzie wcale się nie dziwię.

> potrzeba tajenia przez ciebie twojego kapitału, choć
> może nie zniknie to osłabnie

C.D.N.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#255
26-10-2015 08:09
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
W odpowiedzi krystkon_1976
Ciąg dalszy

Już raczej nie sądże że zrozumiesz, iż potrzeba gwarancji tajnosci danych osobowych i informacji wrażliwych działa dla dobra obywatela i chroni go przed potencjalną nieuczciwością innch, a nie świadczy o samym nim źle.
Może jednak kiedyś to zrozumiesz np. jak wyciągniesz sie z długów, czego Ci z całego serca życzę.

> Nie byłoby dla ciebie dramatu gdyby to zrealizowało się.

Ideologia w najczystszej postaci, jałowe założenie krystkonizmu wyssane z palca. "Fałsz powtarzany milion razy staje się prawdą" niestety dziś już wiemy kto to powiedział i do czego to prowadzi. Najpierw Krytian poznaj ludzi i życie, później się wypowiadaj.

>I tak krok po kroku, kawałek po kawałku aż dojdziemy do wspólnego wniosku, że

A mamy inne wyjście? Słówko "wspólnego" mnie tutaj mocno bawi, ale to humor raczej czarny, który wbrew pozorom niekiedy lubię.

> przecież wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy chcemy przecież dobrze żyć.

Najpierw poznaj życie Krystian, może później ktoś kupi Twoje pomysły.

> Niemądry jesteś sądząc, że zamierzam wyrządzić ci krzywdę

Tak, Krystkon=zbawca ludzkości, który ma problemy z odpowiedziami na kilkadziesiąt konkretnych i rzeczowych pytań np. o ochronę pracy autorskiej.
A my wszyscy jesteśmy niemądrzy i tego, co się święci nie widzimy.

> ale zbyt arogancki, żeby to dostrzec.

.. i niezbyt wierzący, może to jest właśnie Twój problem ze mną?
Ja to Krystian z natury niewierzący jestem, ale próbuj, próbuj.
Miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365