 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > I bank chce znać moje wierzenia, motywy, przekonania?> WYTRZEŹWIEJ!Ludzie wzajemnie identyfikują się na podstawie posiadanego kapitału. W zależności od stanu konta przechodzisz przez bramkę lub nie, wynosisz towar ze sklepu lub nie, dostajesz prawo pobytu na terenie USA lub nie. A za stanem konta stoją wiedza, umiejętności, zdolności, wygląd, wartości, poglądy, zdrowie, zachowanie itd. Za stanem konta stoi ludzkie umysł, ciało i wola. Kapitał istnieje po to abyś wiedział jak zachowywać się wobec nieznanych ci ludzi. Wyciągnie złotą kartę, ty z wiedzą jak trudno złotą kartę zdobyć wpuścisz go do domu. Nie będzie miał złotej karty to poszczujesz go psami. Banki stoją jedynie na straży tego, żeby ta identyfikacja nie została skrewiona. Dziś czytam na onecie: "Deutsche Bank pracuje nad zastąpieniem tradycyjnych haseł sprawdzaniem odcisku palca, rozpoznawaniem twarzy oraz technologią, która sprawdzi, w jaki sposób trzymasz smartfon" www.forbes(*)nstwo,artykuly,200729,1,1.htmlA dalej: "Wszystko po to, aby bank mógł się upewnić, czy osoba usiłująca uzyskać dostęp do konta faktycznie jest do tego uprawniona, a nie jedynie zna hasło." Ze szczególnym naciskiem na pojęcie "UPRAWNIONA" gdyż wiemy już przecież, że prawo pochodzi od Boga. > >i nie robisz nic dla tych, którzy chcą działać na twoją niekorzyść.> Nie, nie zrobię, tak jak i ty. nie czyn zarzutu innym z tego co sam robisz i czego nie robiszTo nie jest żaden zarzut tylko opis istoty kapitału. Nie ma kasy, znaczy nie zrobił tego za co się płaci kasą. Znaczy poszczuć psami. > Przestań powtarzać swoje mantry> Ty uważasz człowieka tylko wtedy kiedy ma pieniądze. To TY nie ja postrzegasz innych ludzi przez stan ich konta. TYLKO TY!Cały ten cholerny świat tak działa i to nie bez przyczyny. Kapitał jest u podstaw tym samym co demokracja, wyborem osobnika, naznaczeniem osobnika, którego wola będzie wolą całego stada. Kapitał służy wyłonieniu przywódców, prowadzących, nadrzędnych, stworzeniu hierarchii wśród ludzi a wszystko po to, żeby za hierarchią pojawiła się wspólna dla wszystkich decyzja a za nią współdziałanie. Bez kapitału czy demokracji i wyboru jednostki, która zadecyduje za wszystkich nie byłoby współdecyzji i nie byłoby współdziałania. > >Kapitał to sprawa życia i śmierci,> Dla ciebie takNo nie rób jaj. Rozejrzyj się wokoło. Piszesz, że kwestionowanie twoich praw patentowych jest kwestią egzystencji twojej i twojej rodziny a potem, że kapitał to tylko dla mnie sprawa życia lub śmierci. Ach Szarleyu. > >bo walczysz przecież jak tygrys o swoje patenty.> Bo to chleb dla mnie i dla mojej rodziny> Gdzie ty qwa widzisz tę "całą machinę"!Nie zrobisz tego na co kiedyś raz zgodziłeś się to zmienią zapisy na twoim koncie bankowym, i w księgach wieczystych bez pytania ciebie o zdanie a potem mało uprzejmi funkcjonariusze państwa wyegzekwują od ciebie zmiany zapisów np. poprzez wyprowadzenie ciebie siłą z domu na ulicę, skąd będziesz mógł sobie pójść w pizdu > Umawiam się z ubezpieczycielem na ubiezpieczenie samochodu i on mi nagle mówi (po wypadku) że się rozmyślił. Znasz biznesmenów, sam o tym pisałeś. Co mam wtedy zrobić, rozpłakać się?Nie zawrzeć umowy, która wg ciebie nie zostanie dotrzymana bez groźby przemocy. Właśnie o to chodzi, żeby syfiaste tzw "umowy" zbudowane pod kątem działania państwowego przymusu, gdzie jedna ze stron już na wejściu nastawia się, że przymus będzie jednym z podstawowych elementów realizacji umowy, wypadły z obiegu gospodarczego. Żeby tego w ogóle nie było. Przestań wciskać kit, że egzekucje komornicze prowadzone są przeciwko bankom czy towarzystwom ubezpieczeniowym. Egzekucje prowadzone się wyłącznie przeciwko ich klientom i z ich wniosków. Już ci tłumaczyłem, że gdyby zabrakło w banku czy towarzystwie ubezpieczeniowym kasy na wypłaty dla klientów to państwo dopłaciłoby z podatku VAT zebranego w Biedronce od biedoty. Przecież to już było i dopłaca się nie jakieś tam drobne jak do edukacji, leczenia czy innych socjalów tylko dopłaca się konkretną kasę w grubych miliardach. Komornik w dużym banku, wyobrażasz to sobie? Nikt nie wpuściłby go tam. > Przestań wymyślać rzeczywistość. Poznaj jąTa. Mam wrażenie, że już ją poznałem i dlatego ze strachu jutro zamiast spędzić chwilę z dziećmi, skoro świt lecę do roboty, a lekka nie jest. Może to i dobrze, bo przynajmniej nie zainfekuje własnych dzieci pesymizmem. Niech mają choć chwilę radosnego dzieciństwa zanim się połapią o co tu chodzi. > Nawet nie znasz mojego podejścia . dyskutujesz ze swoją projekcją a nie ze mnąJuż trochę poznałem. Dowiedziałem się, że w gruncie rzeczy nie jesteś moim wrogiem, choć tak starasz się przedstawiać. Myślę, że z rok rozmowy jeszcze i osiągniemy porozumienie. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >W gruncie rzeczy idzie mi o to, żeby wszystkim chciało się> To powiedz jak. Bo ciągle nie wiem. Chcieć a móc to dwie różne bajki.> Czy winą jest szewca że jest szewcem i czy winą jest tego który umie wykorzystać nisze i zarobić na popycie?> Obydwu się chce ale zyski z tego mają inne.> Masz sklep. Trafiasz z towarem na który jest wariactwo. Zarabiasz kupę kasy. Powiedz mi idziesz do konkurencji i mówisz im po ile gdzie kupiłeś? "Jawność"> Nie, bo typ przejmie od biedy połowę twojego obrotu a ty będziesz musiał wypieprzyć człowieka z roboty.> I gdzie tu jest coś fajnego?Farmer czy ja kogoś obwiniam? Chcę kogoś ukarać za czynienie zła? Chcę zmiany zasad społecznych aby KAPITAŁ w społeczeństwie zaczął być inny, lepszy, aby nie koncentrował się nadmiernie pomimo wolnej wymiany handlowej. Mówisz o systemie, który obok potężnych różnic społecznych wypluwa z siebie potężne bezrobocie, ogrom pustostanów, skłonność do drastycznego ograniczania konsumpcji, skłonność do drastycznego oszczędzania w poczuciu przyszłych zagrożeń, wykluczenia społeczne, ogromne napięcia społeczne, migrację ekonomiczną. Biedacy na 2-sobowych pontonach płyną w 8 z małymi dziećmi przez zimowe morze bo nie mają u siebie nic do zrobienia, bo zachodnie korporacje rozwalcowały im rynek tak, że ich praca nie ma tam już żadnej wartości, nikt jej nie chce. To ma być dobre? Stare dziady rządzą światem, młodzi ludzie od początku są zadłużani przez co chodzą potem jak na smyczy i wola młodych ludzi nie ma żadnego wpływu na społeczeństwo. Emeryci wyrażają opinie, że z ich podatków opłaca się młodych nierobów, osobiście słyszałem taką opinię. To ma być dobre? Sam jak dziecko dałem się uwikłać dziadom co mnie o mało nie zniszczyło i kto wie czy jeszcze nie zniszczy. > Chcieć? Stawiam obok ciebie może nawet siebie i moje chcenie spowoduje zakwasy u ciebie i kupę stresów bo nie wyrobisz normy. Takim to sposobem ludzie spierdolili sobie i innym robotę robiąc na wariata w niejednej firmie.> Udowodnij, że tym samym sposobem ludzie nie spierdolili całego świata. Mój osobisty świat jest spierdolony. Umarłem, choć wciąż oddycham. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Nie pytaj Szarleya on jest nieracjonalny.Przeciwnie, jest bardzo racjonalny, jak tylko dyskusja obróci się przeciwko niemu, do czego szybko dochodzi, wycofuje się tym swoim dyżurnym "Zabawa w słówka mnie nie interesuje" względnie "Dyskusja o dyskusji?"  [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w687036]Ostatnio sam sobie zaprzeczył pisząc najpierw "w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkach" a zaraz potem "Jeżeli społeczeństwo ma dyktować podatki to musi mieć pewne narzędzia 1 Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie ma, więc już na wstępie klops"{/url] Inna "szarleyowa mądrość" jest taka, że bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu, na "dowód" czego przedstawił jakieś przykłady, w których... gaz jest zbywany! 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Szarley nie dopuszcza do siebie myśli, że wola kapitalisty i urzędnika mogłyby stracić na znaczeniu w społeczeństwie względem znaczenia woli zwykłych ludzi. Wg Szarleya antydotum na nadmiar władzy kapitalistów jest wzrost władzy urzędników. Nie przyjdzie mu nawet do głowy, że należałoby osłabić władzę jednych i drugich. Osłabić nie znosić, bo zaraz mi tu wyskoczą z propagowaniem anarchii, kiedy ja jestem propagatorem istnienia hierarchii, z tym, że niezbyt silnej a umiarkowanej. |
#800 1 na 1 | Mano (1060 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
Krystian > >WYTRZEŹWIEJ!> Ludzie wzajemnie identyfikują się na podstawie posiadanego kapitału. W zależności od stanu konta przechodzisz przez bramkę lub nie, wynosisz towar ze sklepu lub nie, dostajesz prawo pobytu na terenie USA lub nie.Nie pisz o ludziach, którzy Cię do tego nie upoważnili, lecz pisz o sobie. > A za stanem konta stoją wiedza, umiejętności, zdolności, wygląd, wartości, poglądy, zdrowie, zachowanie itd. Za stanem konta stoi ludzkie umysł, ciało i wola.Nie wiem, co ma ciało do tego, ale ogólnie zgadzam się tu z Tobą. Może dałeś więc ciała? > Kapitał istnieje po to abyś wiedział jak zachowywać się wobec nieznanych ci ludzi. Wyciągnie złotą kartę, ty z wiedzą jak trudno złotą kartę zdobyć wpuścisz go do domu. Nie będzie miał złotej karty to poszczujesz go psami.Tu chyba piszesz o sobie, przypisując innym Twoje zachowania. > Banki stoją jedynie na straży tego, żeby ta identyfikacja nie została skrewiona.??? > Dziś czytam na onecie:Dobrze, że czytasz. > Ze szczególnym naciskiem na pojęcie "UPRAWNIONA" ...Czy masz tu jakiekolwiek zastrzeżenia? > ...gdyż wiemy już przecież, że prawo pochodzi od Boga.Wiemy? Pisz tu za siebie! I o Twojm prawie pochodzącym od Boga. > To nie jest żaden zarzut tylko opis istoty kapitału. Nie ma kasy, znaczy nie zrobił tego za co się płaci kasą. Znaczy poszczuć psami.Twoja interpretacja. Znaczy, Ty szczujesz psami. A tak na marginesie - obrażasz przy tym psy. > >To TY nie ja postrzegasz innych ludzi przez stan ich konta. TYLKO TY!> Cały ten cholerny świat tak działa i to nie bez przyczyny.Jaka jest tu tego przyczyna? > >>Kapitał to sprawa życia i śmierci,> >Dla ciebie tak> No nie rób jaj. Rozejrzyj się wokoło. Piszesz, że kwestionowanie twoich praw patentowych jest kwestią egzystencji twojej i twojej rodziny a potem, że kapitał to tylko dla mnie sprawa życia lub śmierci. Ach Szarleyu.Odbieram to również jako: Ach Mano. > >>bo walczysz przecież jak tygrys o swoje patenty.> >Bo to chleb dla mnie i dla mojej rodziny> >Gdzie ty qwa widzisz tę "całą machinę"!> Nie zrobisz tego na co kiedyś raz zgodziłeś się to zmienią zapisy na twoim koncie bankowym, i w księgach wieczystych bez pytania ciebie o zdanie a potem mało uprzejmi funkcjonariusze państwa wyegzekwują od ciebie zmiany zapisów np. poprzez wyprowadzenie ciebie siłą z domu na ulicę, skąd będziesz mógł sobie pójść w pizduTak więc działa Twój System? > >Umawiam się z ubezpieczycielem na ubiezpieczenie samochodu i on mi nagle mówi (po wypadku) że się rozmyślił. Znasz biznesmenów, sam o tym pisałeś. Co mam wtedy zrobić, rozpłakać się?> Nie zawrzeć umowy, która wg ciebie nie zostanie dotrzymana bez groźby przemocy. Właśnie o to chodzi, żeby syfiaste tzw "umowy" zbudowane pod kątem działania państwowego przymusu, gdzie jedna ze stron już na wejściu nastawia się, że przymus będzie jednym z podstawowych elementów realizacji umowy, wypadły z obiegu gospodarczego. Żeby tego w ogóle nie było.Umowa oznacza zobowiązanie z reguły obu stron zawierających umowę. Tak więc zawarcie umowy zobowiązuje je do wywiązania się z zawartego porozumienia. > Przestań wciskać kit, że egzekucje komornicze prowadzone są przeciwko bankom czy towarzystwom ubezpieczeniowym. Egzekucje prowadzone się wyłącznie przeciwko ich klientom i z ich wniosków.Egzekucje prowadzone są przeciwko stronie umowy. która jej nie dotrzymuje. > Już ci tłumaczyłem, że gdyby zabrakło w banku czy towarzystwie ubezpieczeniowym kasy na wypłaty dla klientów to państwo dopłaciłoby z podatku VAT zebranego w Biedronce od biedoty. Przecież to już było i dopłaca się nie jakieś tam drobne jak do edukacji, leczenia czy innych socjalów tylko dopłaca się konkretną kasę w grubych miliardach.Twoje tłumaczenia opierają się na Twoich fantazjach i pobożnych życzeniach. > Komornik w dużym banku, wyobrażasz to sobie? Nikt nie wpuściłby go tam.> >Przestań wymyślać rzeczywistość. Poznaj jąBrak Twojej wyobraźni nie decyduje o faktach. Przekręt Volkswagena nie ujdzie mu na sucho. > Ta. Mam wrażenie, że już ją poznałem i dlatego ze strachu jutro zamiast spędzić chwilę z dziećmi, skoro świt lecę do roboty, a lekka nie jest. Może to i dobrze, bo przynajmniej nie zainfekuje własnych dzieci pesymizmem. Niech mają choć chwilę radosnego dzieciństwa zanim się połapią o co tu chodzi.Masz sraczkę? Nie zazdroszczę Twoim dzieciom. > >Nawet nie znasz mojego podejścia . dyskutujesz ze swoją projekcją a nie ze mną> Już trochę poznałem. Dowiedziałem się, że w gruncie rzeczy nie jesteś moim wrogiem, choć tak starasz się przedstawiać. Myślę, że z rok rozmowy jeszcze i osiągniemy porozumienie.Płonne nadzieje...  |
#801 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >I bank chce znać moje wierzenia, motywy, przekonania?> >WYTRZEŹWIEJ!> Ludzie wzajemnie identyfikują się na podstawie posiadanego kapitału.Bredzisz > W zależności od stanu konta wynosisz towar ze sklepu lub nie,Bredzisz, wystarczy że mam na chleb, kupuję chleb. czy mam na koncie sto czy milion nie ma znaczenia > dostajesz prawo pobytu na terenie USA lub nie.Bredzisz. Nie muszę mieć wizy do USA i nikt nawet nie patrzy na mój stan konta > Kapitał istnieje po to abyś wiedział jak zachowywać się wobec nieznanych ci ludzi.Bredzisz. Nie uzależniam traktowania człowieka od stanu konta. Oprócz Ciebie i kilku ambergoldów nikt tak nie myśli > Wyciągnie złotą kartę, ty z wiedzą jak trudno złotą kartę zdobyć wpuścisz go do domu.Totalnie bredzisz. Nie wiem jak się zdobywa złotą kartę > Nie będzie miał złotej karty to poszczujesz go psami.Całkiem odleciałeś. Nie mam pojęcia, czy ktokolwiek z ludzi odwiedzających mój dom ma złotą kartę. Mnie to nie interesuje!! To ty ma hopla na punkcie stanu majątkowego innych. Bogatszym nadstawiasz dziurę w dupie, biedniejszych kopiesz Sądzisz wszystkich swoją miarą człowieka chorego z chciwości i zawiści. Człowieka, dla którego św. Mamona jest najwyższym bóstwem. Powtórzę: wytrzeźwiej > >Umawiam się z ubezpieczycielem na ubiezpieczenie samochodu i on mi nagle mówi (po wypadku) że się rozmyślił. Znasz biznesmenów, sam o tym pisałeś. Co mam wtedy zrobić, rozpłakać się?> Nie zawrzeć umowy, która wg ciebie nie zostanie dotrzymana bez groźby przemocy.Czyli nie ubezpieczyć samochodu? Znów bredzisz > >Przestań wymyślać rzeczywistość. Poznaj ją> Ta. Mam wrażenie, że już ją poznałem i dlatego ze strachu jutro zamiast spędzić chwilę z dziećmi, skoro świt lecę do roboty, a lekka nie jest.To zmień pracę. W polskich kopalniach niedziele są wolne lub superpłatne |
#802 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w687036]Ostatnio sam sobie zaprzeczył pisząc najpierw "w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkach" a zaraz potem "Jeżeli społeczeństwo ma dyktować podatki to musi mieć pewne narzędzia> 1 Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie ma, więc już na wstępie klops"{/url]Tak więc napiszę to innymi słowy. W tej chwili społeczeństwa decydują o podatkach w formie pośredniej wybierając parlamenty. Jeśli chcesz dać społeczeństwu prawo ustanawiania podatków w formie bezpośredniej musisz dać temu społeczeństwo narzędzia do uchwalania podatków. Jedynym znanym mi narzędziem jest referendum. Proszę przedstawić projekt pytania. Teraz lepiej? > Inna "szarleyowa mądrość" jest taka, że bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu, na "dowód" czego przedstawił jakieś przykłady, w których... gaz jest zbywany!  Bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu wszystkim nabywcom. Wystarczy zbyć go 90% nabywców za wyższą cenę lub przy mniejszym opodatkowaniu żeby zarobić więcej Podam ten przykład jeszcze raz: Sytuacja A (dot krystkonizmu) Gazovnik kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje 100 klientom po 100 kubików rocznie po 2 złote za kubik społeczność każe mu płacić podatek w wysokości 10% wartości gazociągu rocznie a gazociąg inny gazownik wycenił na 100 tysięcy złotych. Zysk gazownika : ((2-1)*100*100)-(0,1*100000) = 0 Sytuacja B (dot krystkonizmu) Gazownik odcina gaz 10 zwolennikom najwyższych podatków i ponosi stratę! Zysk gazownika : ((2-1)*90*100)-(0,1*100000) = -1000 W następnym roku już nie ma takich odważnych, którzy optowaliby za 10% podatkiem, spokojnie godzą się na podatek 1% wartości (głosowania są jawne) Zysk gazownika : ((2-1)*90*100)-(0,01*100000) = 8000 Potem można znów przyłączyć niepokornych pyskaczy i powiększyć zyski zwiększając sprzedaż, a potem wiedząc, że już żaden odbiorca nie fiknie, bo wie jak słodko jest marznąć, podnosi cenę gazu i swoje zyski. Przypomnę podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku. Coś jeszcze jest dla Ciebie niejasne? |
#803 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Szarley nie dopuszcza do siebie myśli, że wola kapitalisty i urzędnika mogłyby stracić na znaczeniu w społeczeństwie względem znaczenia woli zwykłych ludzi.Jeśli chcesz pisać co ja myślę, to pisz co ja myślę, a nie co myśli Twoja projekcja mnie |
#804 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> W tej chwili społeczeństwa decydują o podatkach w formie pośredniej wybierając parlamenty. Jeśli chcesz dać społeczeństwu prawo ustanawiania podatków w formie bezpośredniej musisz dać temu społeczeństwo narzędzia do uchwalania podatków.A gdzie ja społeczeństwu chcę prawo stanowienia podatków dać, przecież zupełnie nie to twierdziłam! Twierdziłam jedynie, że decydowanie o wysokości podatków przez odbiorców gazu jest w stanie powstrzymać windowanie cen nie mniej skutecznie, niż robi to obecnie państwo. > Jedynym znanym mi narzędziem jest referendum. Proszę przedstawić projekt pytania.Twoja prośba może być uprawniona wobec kogoś, kto powołał referendum jako narzędzie głosowania w krystkonizmie, dla mnie, w obliczu tego co tu napisałeś, taką osobą jesteś np. Ty sam. I nie wiem co nazywasz znanym Ci narzędziem bezpośredniej demokracji, skoro zarazem sugerujesz, że jakieś konkretne referendalne pytanie jest niemożliwe; na czym polega takie znawstwo narzędzia, które polega na wykluczeniu jego użycie bez wskazania przyczyny? > >Inna "szarleyowa mądrość" jest taka, że bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu, na "dowód" czego przedstawił jakieś przykłady, w których... gaz jest zbywany!  > Bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu wszystkim nabywcom.Niestety za pomocą tego "sprytnego" zabiegu "nabywcami gazu" nazwałeś zarówno tych, którzy gaz nabyli, jak i tych, którzy go nie nabyli... > Podam ten przykład jeszcze raz [...] sprzedaje [...] sprzedaż [...]No ale nadal wszystko w Twoich przykładach opiera się na zbycie, co znaczy, że niesłusznie zanegowałeś moje twierdzenie, iż bogactwo właściciela gazociągu wynika z istnienia zbytu. > >Coś jeszcze jest dla Ciebie niejasne?Dla mnie jasna jest nawet przyczyna Twojej arogancji.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Szarley nie dopuszcza do siebie myśli, że wola kapitalisty i urzędnika mogłyby stracić na znaczeniuTo powszechna postawa, ale ciągle znajdują się ludzie do podporządkowania sobie świata nie dążący, to wariaci? > należałoby osłabić władzę jednych i drugichKiedyś przeczytam co dokładnie proponujesz.  Na razie karmię sią słabością Twojej opozycji.
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#806 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >Jedynym znanym mi narzędziem jest referendum. Proszę przedstawić projekt pytania.> Twoja prośba może być uprawniona wobec kogoś, kto powołał referendum jako narzędzie głosowania w krystkonizmie, dla mnie, w obliczu tego co tu napisałeś, taką osobą jesteś np. Ty sam.Znasz inną metodę bezpośredniej demokracji, niż wiec lub referendum? (wiec niemożliwy w licznych społeczeństwach) > I nie wiem co nazywasz znanym Ci narzędziem bezpośredniej demokracji,Wiec lub referendum (wiec niemożliwy w licznych społeczeństwach) > skoro zarazem sugerujesz, że jakieś konkretne referendalne pytanie jest niemożliwe;Np niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: "Jakie powinny być podatki?" > na czym polega takie znawstwo narzędzia, które polega na wykluczeniu jego użycie bez wskazania przyczyny?Znów uciekasz do zabawy słówkami > >>Inna "szarleyowa mądrość" jest taka, że bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu, na "dowód" czego przedstawił jakieś przykłady, w których... gaz jest zbywany!  > >Bogactwo właściciela gazociągu obędzie się bez zbytu gazu wszystkim nabywcom.> Niestety za pomocą tego "sprytnego" zabiegu "nabywcami gazu" nazwałeś zarówno tych, którzy gaz nabyli, jak i tych, którzy go nie nabyli...jeśli niewłaściwie "nazwałem" to użyłem niewłaściwej "nazwy" czyli niewłaściwego "słowa" Stać Cię jedynie na zabawę słowami? Podważasz meritum mojego hipotetycznego przykładu? > >Podam ten przykład jeszcze raz [...] sprzedaje [...] sprzedaż [...]> No ale nadal wszystko w Twoich przykładach opiera się na zbycie, co znaczy, że niesłusznie zanegowałeś moje twierdzenie, iż bogactwo właściciela gazociągu wynika z istnienia zbytu.jeśli niewłaściwie "nazwałem" to użyłem niewłaściwej "nazwy" czyli niewłaściwego "słowa" Stać Cię jedynie na zabawę słowami? Podważasz meritum mojego hipotetycznego przykładu? > >>Coś jeszcze jest dla Ciebie niejasne?> Dla mnie jasna jest nawet przyczyna Twojej arogancji.Dla mnie też, ale użyj może argumentów zamiast "argumentu" że użyłem niewłaściwego słowa, lub mam arogancję |
| szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Na razie karmię sią słabością Twojej opozycji.Raczej swoim (słusznym zresztą) przekonaniem, że ta opozycja zna polski język słabiej od Ciebie |
#808 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Znasz inną metodę bezpośredniej demokracji, niż wiec lub referendum?Najpewniej nie wiesz dlaczego wolno mi Twoje pytanie uznać za nieuprawnione, więc od odpowiedzi uchylę się tylko częściowo: nie mam podstaw by twierdzić, że nie istnieją inne niż wymienione przez Ciebie narzędzia demokracji bezpośredniej. > niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona: "Jakie powinny być podatki?"A niby czemu nie? > >na czym polega... ?> Znów uciekasz do zabawy słówkamiJeśli zabawą nazywasz mój zwyczaj układania słów w pytania pogrążające oponenta, to do takiej zabawy nie uciekam, lecz dążę. > jeśli niewłaściwie "nazwałem" to użyłem niewłaściwej "nazwy" czyli niewłaściwego "słowa"> Stać Cię jedynie na zabawę słowami?Wg Ciebie zabawą jest dbanie o to, by słowa były używane zgodnie ze swoim znaczeniem, a nie na łapu-capu? > Podważasz meritum mojego hipotetycznego przykładu?Tak, każdy przedstawiony przez Ciebie przypadek dotyczy zbytu, bo kiedy zbytu zabraknie, bogactwo dystrybutora gazu nie powstanie; więc ten dystrybutor z nabywcami gazu będzie się liczył. > użyj może argumentów zamiast "argumentu" że użyłem niewłaściwego słowaPisząc "tak" zamiast "nie" także "tylko" użyłbyś niewłaściwego słowa... |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Np niemożliwe jest referendum z pytaniem zaproponowanym przez krystkona:> "Jakie powinny być podatki?"Pomyśleć, że ludzie rozmieniają cząstki elementarne na drobne zderzając je w potężnych akceleratorowych, obliczają trajektorie lotów kosmicznych, szyfrują treść na bazie splątania fotonów, żeby żaden nieautoryzowany umysł nie zapoznał się z nią, tworzą trójwymiarowe obraz a jego mać pytania o wysokość podatków w demokracji bezpośredniej zadać nie potrafią. Rozwiążmy ten wielce skomplikowany problem, który przekreśla moje postulaty. Pytanie: Czy chcesz zastąpić wszelkie dotychczasowe podatki i opłaty państwowe jednym, określanym w demokracji bezpośredniej podatkiem od własności? Odpowiedzi: - TAK - NIE - NIE WIEM czy mogę zaufać takiemu sformułowaniu wyboru, bo wszyscy chcecie mnie robić jedynie w konia Na podstawie odpowiedzi TAK tworzymy w otwartym i rozproszonym oprogramowaniu na wzór bitcoina, którego zapisów nie będzie w stanie nikt indywidualnie zmienić a co najwyżej wszyscy działając wspólnie, portfele, których funkcją będzie także określenia podatku od własności. Na bazie cyfrowego portfela przypiętego do konkretnej osoby każdy będzie musiał dodatkowo wykonać zadanie polegające na określeniu przedziałów wartości mienia i stóp procentowych podatków związanych z tymi przedziałami. 1000x prostsze od współczesnych zasad podatkowych. Ale, zawsze jest jakieś ale, do tego potrzeba jak w piosence aby ludzi dobrej woli było więcej ale jest mniej. |
#810 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Pomyśleć, że ludzie rozmieniają cząstki elementarne na drobne zderzając je w... a jego mać pytania o wysokość podatków w demokracji bezpośredniej zadać nie potrafią.No pacz pan, nie potrafią! Dlatego, że cząstki elementarne rozbijają nieliczni, a referendum jest dla wszystkich > Rozwiążmy ten wielce skomplikowany problem, który przekreśla moje postulaty.> Pytanie:> Czy chcesz zastąpić wszelkie dotychczasowe podatki i opłaty państwowe jednym, określanym w demokracji bezpośredniej podatkiem od własności?> Odpowiedzi:> - TAK> - NIENo ok. Załóżmy (!!), że większość odpowie "TAK" 1 tego pytania wcześniej nie zadałeś! 2 Spróbuj zapytać na fR - taka mała ankieta, ciekaw jestem co odpowiedzą (3 Pojawią się pytania do autora koncepcji np o WYCENĘ trwałego majątku a nawet o definicję kapitału!) > Na podstawie odpowiedzi TAK tworzymy w otwartym i rozproszonym oprogramowaniu na wzór bitcoina, którego zapisów nie będzie w stanie nikt indywidualnie zmienić a co najwyżej wszyscy działając wspólnie, portfele, których funkcją będzie także określenia podatku od własności.> Na bazie cyfrowego portfela przypiętego do konkretnej osoby każdy będzie musiał dodatkowo wykonać zadanie polegające na określeniu przedziałów wartości mienia i stóp procentowych podatków związanych z tymi przedziałami.Zasymulujmy wyniki Wyborca A od 0 do 100 zł - podatek 10% od 100 do 1000 podatek 8% powyżej 1000 podatek 2% Wyborca B od 0 do 1000 zł - podatek 20% od 1000 do 10000000 podatek 40% powyżej 10000000 podatek 70% Wyborca C od 0 do 10000 zł - podatek 0% od 10000 do 100000 podatek 0,1% od 100000 do 100000 podatek 20% od 100000 do 10000000 podatek 25% od 10000000 do 100000000 podatek 80% powyżej 100000000 podatek 1000% Wyborca D od 0 do 10 zł - podatek 500% od 10 do 100 podatek 600% od 100 do 1000 podatek 1000% powyżej 1000 podatek 10000% Wyborca E Powyżej 1 zł - podatek 100% Wyborca F od 0 do 5000 zł podatek 100% powyżej 5000 zł podatek 0% Wyborca G zerowy podatek Wyborca H 100 % od wartości firm 0 % od wartości domów Wyborca I 0 % od wartości firm 100 % od wartości domów szarley: 10 % od wartości firm 0,01 od pozostałych nieruchomości % wyborca K Nie będę głosować, bo mój szef kazał mi głosować za zerowym podatkiem dla kapitalistów Pokaż mi wyliczenie podatku, z tych 10 głosów, a wtedy uwierzę, że można podatek od kapitału uchwalić w bezpośredniej demokracji > 1000x prostsze od współczesnych zasad podatkowych.Udowodnij na powyższym przykładzie > Ale, zawsze jest jakieś ale, do tego potrzeba jak w piosence aby ludzi dobrej woli było więcej ale jest mniej.To nie jest kwestia dobrej woli, ale MATEMATYKI. Matematyki ani zła, ani dobra wola nie przekupi, to jedyna nieprzekupna królowa na tym świecie  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|