 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#1036 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >Hm. Skąd owo założenie, że szarley uważa się i traktuje jako sprawiedliwy?> Bo twierdzenie przeciwne sprowadza się do sprzecznego "w tej chwili kłamię".Ale kręcisz  Kłamstwo ma się do tego, jak pięść do nosa. Nie odpowiedziałaś na pytanie. A może swojego założenia tylko się domyślasz? Cytat:"Każdego cokolwiek twierdzącego otoczenie domyślnie bierze za mającego się za sprawiedliwego, bo twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem" To twierdzenie nie może być zarazem własnym zaprzeczeniem?  Duch Prawdy: znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Drobner: Czy Bóg istnieje? Duch Prawdy: nie wiem. (..) Duch Prawdy: jestem mesjaszem. Poza tym ja należę do otoczenia, ale cokolwiek twierdzącą osobę nie biorę automatycznie za mającą się za sprawiedliwą. Nawet domyślnie. Zresztą widziałem sporo ludzi, którzy mieli złe zdanie o sobie pod kątem uczciwości. I wyrażali to. Hm. Chętna, a nie trzeba było czasem do tego zacząć?: Cytat:To jesteś sprawiedliwym, czy nie? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#1037 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> >Dowodem jest wałkowane na różne sposoby twierdzenie, że "dobra dane są za spełnienie warunku więc są nagrodą".> To jedynie dowodzi, że masz wałekAkurat tego nie dowodzi, za to Twoja wzmianka o wałku pokazuje, że uciekasz w zabawę słówkami.  > >>Obdarowywania a nie nagradzania.> >Patrz wyżej.> Patrz wyżejI tu zabawa słówkami.  > Tym bardziej dar nie musi być nagrodą.Tym niemniej może, a "dar za coś" nagrodą JEST. > >>A może przyjąć założenie, ze pojęcia bieda - bogactwo i pracowitość - lenistwo są pojęciami z różnych parafii?> >Możesz, ale szybko je na powrót skojarzysz, jak tylko zapytam czemu kapitalizm uważasz za dobry, a własne bogactwo za należne.> ( tradycyjnie projekcja kursywą - rozmawiaj ze mną , nie z projekcją mnie)Jeśli nie uważasz kapitalizmu za dobry, to wskaż system, który uważasz za lepszy. > > biedak, czyli statystycznie najpewniej obibok,> Proszę o wyniki badań statystycznych Tobie nie muszę żadnych statystyk przedstawiać, bo jako "słusznie wzbogacony" i bez badań uważasz, że "praca ludzi wzbogaca" ze wszystkimi tej zasady konsekwencjami. a Ty go nagr... ups! - Ty "dzielisz się z nim owocami" - z powodu jego... lenistwa, dlaczego? > >>>>3 Bo ma ochotę się dzielić> To jest odpowiedźCzyli uważasz, że ocenie etycznej podlegają chęci (czyli ochota)?  > >A co, naganna jest Twoja postawa dzięki której miałbyś uchodzić za lepszego od krystkona?> A uchodzę?Nic mi o tym nie wiadomo, ale przypisujesz sobie lepszość. > >Więc może i Ty na tym się dorobiłeś? > Nie Ty jesteś od oceny.Zagadnęłam Cię o fakty, a ani pytanie, ani fakty nie są oceną. > >>>Na razie widzę, że nie odpowiedziałeś na pytanie, w którym trzeba było dokonać wyboru lub - po wskazaniu dlaczego żadna nie jest słuszna - odrzucić obie możliwości.> >>To zadaj je tak abym łatwiej zrozumiał> >To będzie możliwe pod warunkiem wskazania co w nim niezrozumiałego.> Cel , sens i treśćPytanie postawiłam w celu uzyskania odpowiedzi od Ciebie, jako bogacza gotowego rozdawać biednym gruszki, a treść tego pytania ma sens dający się przedstawić też zdaniem "czy bogaty ceni te wartości, które czynią go bogatym, czy te, które czynią biednym?" > >>Daleko mi do Twojej inteligencji> >A jaka tam inteligencja, po prostu mam rację. > Nie. Mylisz znaczenia słów i budujesz teorie na błędnych założeniach. To nie jest racjaTakam inteligentna, a mylę znaczenia słów i buduję teorie na błędnych założeniach? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#1038 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Cytat:To jesteś sprawiedliwym, czy nie? Nie wiem. Drobner, niechętny |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Rozważmy jeszcze raz nie tylko dobrodziejstwo przymusu egzekucyjnego co jego bezwzględną konieczność do której nawiązuje tak często Szarley a wtóruje mu Jacek. Przypomnę dlaczego przymus egzekucyjny musi koniecznie istnieć w przekonaniach przeciwników moich idei: 1. Aby można było wypożyczyć pieniądze. 2. Aby wypożyczone pieniądze miały nadal swoją wartość. 3. Aby można było wyegzekwować wynagrodzenie za pracę. 4. Aby w ogóle mogły powstawać zobowiązania umowne, przez co aby dokonywała się wymiana handlowa, która możliwa jest tylko dzięki istnieniu zobowiązań. Egzekucję alimentów już pominę. Niestety ta rozmowa wygląda tak, że raz wyrażone treści po pewnym czasie przestaną obowiązywać i rozmowa toczy się dalej w taki sposób jakbyśmy sobie w tej sprawie zupełnie nic nie powiedzieli. Miesiące temu toczyła się między nami dyskusja o istocie gotówki i o istocie zobowiązania. Tysiące razy wyrażałem pogląd, i uzasadniałem pogląd, ze gotówka to w rzeczywistości nośnik zobowiązań, gotówka to w swej istocie dług. Dziesiątki razy wskazywałem opisy definiujące kreację pieniądza, opisy mnożników kreacji pieniądza i udowadniałem, że wypożyczenie gotówki to kreacja gotówki, dodruk istniejących jednostek waluty. Setki razy pytałem o to, skoro istnieje nośnik długu - GOTÓWKA, możliwość kreacji gotówki, możliwość unicestwienia gotówki to po co obok gotówki ma funkcjonować dług z jego przymusową egzekucją? Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi ale to dlatego, że z uwagi na moje rewolucyjne twierdzenia dotyczące związku gotówki i długu moim oponentom łatwo było powiedzieć, że jestem po prostu wariatem i nie wiem o czym mówię. Więc moje wariactwo nie minęło i stawiam ponownie na równi gotówkę ze zobowiązaniem twierdząc, że jedno jest pochodne drugiego a dokładniej gotówka jest pochodną przymusowo egzekwowanego zobowiązania i gotówka całkowicie zastępuje istnienie przymusowo egzekwowanego zobowiązania. Ktoś mógłby powiedzieć tak. Współcześnie w gospodarce występuje taka kreacja pieniądza poprzez dług, iż nowo kreowaną gotówkę uzyskują ci tylko, którzy mają zdolność zapłacić za nowo wykreowane pieniądze najwyższe odsetki, czyli stoi za nimi zdolność osiągania najwyższych dochodów, przez co pieniądz nie traci swojej wartości. Ponadto spłata długu jest unicestwieniem nadmiaru gotówki w gospodarce co także chroni wartość pieniądza. Gdyby nowo wykreowana gotówka trafiała do byle kogo, w tym do urzędników pieniądz nie miałby żadnej wartości. Gdyby nie istniał proces unicestwienia nadmiaru gotówki w gospodarce na skutek okresowego spadku wymiany handlowej, pieniądz traciłby na wartości. Gdzie to jest w moim modelu? Przypomnę tylko, że kreacja dodatkowych jednostek waluty ma związek z wejściem w posiadaniem opodatkowanej własności mamy więc podatek od własności jako koszt rosnącego debetu w portfelu. Każda utrata opodatkowanej własności wiąże się z unicestwieniem debetu w portfelu, mamy więc proces unicestwienia nadmiernej ilości jednostek waluty w gospodarce. Waluta, w której ilość jednostek związana jest z wartością posiadanej przez wszystkich opodatkowanej własności prywatnej, nie może tracić swojej wartości a jednocześnie nie potrzeba w procesie kreacji i unicestwiania pieniądza funkcjonowania PAŃSTWOWEGO PRZYMUSU EGZEKUCYJNEGO!!! Szarley mówi tu często o DOBRYM przez to, że koniecznym państwowym przymusie egzekucyjnym, mam wrażenie, że całkowicie bezrefleksyjnie. W przykładach posiłkuje się zawsze opisami bidnych i bezsilnych ludzi, którzy bez przymusu nie byliby w stanie nadal żyć, albo biedni pracownicy całkowicie bezsilni wobec kapitalisty, których ich zatrudnia, albo samotne matki z dzieckiem zapewne bezrobotne, albo biedni poszkodowani bezsilni wobec potężnego towarzystwa ubezpieczeniowego. Gdyby jednak wziąć Szarleya raz do kancelarii komorniczej, wyciągnąć wszystkie teczki na stół, kawała na ławę i raz na zawsze ustalić czy egzekucje dzieją się z wniosku biedaków przeciw bogaczom jak sugeruje Szarley czy jednak egzekucje dzieją się z wniosku bogaczy przeciw biedakom wiedzielibyśmy jakim fałszem darzy Szarley wszystkich w około. Państwowy przymus egzekucyjny stał się narzędziem wyzysku, źródłem pułapek, jednym z najsilniejszych filarów potężnych różnic społecznych i całkowitej bezsilności biedaków. Państwowy przymus egzekucyjny w największym stopniu czyni ten świat okropnym, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem. Dobrze wiem, że to wszystko co tu piszę znowu może zostać niepoważnie potraktowane przez większość czytelników ale to dlatego, że ten świat jest po prostu niepojęty. Ludzie są niepojęci i potrafią zignorować dosłownie wszystko dla zachowania pewnego, określonego schematu myślenia. |
#1040 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | A ładnie to tak zaczepiać niczemu niewinnych ludzi? Drobner, obdarowany niespodzianą odpowiedzią... PS. Pomyliłeś się, krystkonie. Jacek może nie zauważyć Twojego posta. Przekopiuj albo mu zalinkuj. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Pomyliłeś się, krystkonie.> Jacek może nie zauważyć Twojego posta.> Przekopiuj albo mu zalinkuj.Nie pomyliłem, Jacka łatwo nie przekonam, zresztą on nie pozwoli wciągnąć się w rozmowę o istocie pieniądza czy istocie przymusu egzekucyjnego. A ciebie? Kto wie? Jacek bawi się w psychologa cudzym kosztem i to mu wystarcza. |
#1042 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Nie pomyliłem...Więc powtórzę: > >A ładnie to tak zaczepiać niczemu niewinnych ludzi?Przecież ja Ci w drogę nie wchodzę - słowo ateisty! A Ty zaczynasz mnie mobbingować kapitalistycznie... > >Pomyliłeś się, krystkonie.> >Jacek może nie zauważyć Twojego posta.> >Przekopiuj albo mu zalinkuj.> Nie pomyliłem...Pomyliłeś. Nie dziwne w tym gąszczu 'epistoł' na prawym marginesie. Jackowi odpowiadałeś, nie mnie. Nie ma się co wypierać... A jeśli nie, to - > >A ładnie to tak zaczepiać niczemu niewinnych ludzi?- zapytam jeszcze raz. ===== > ...Jacka łatwo nie przekonam... A ciebie? Kto wie?Mnie też nie przekonasz, bo większości Twoich postów to nawet nie rozumiem. Pojedyńcze słowa - owszem. Zwłaszcza tych postów matematycznych, albo fizycznych, albo materialnych, albo energetycznych. Gratuluję 'oryginalnego' widzenia rzeczywistości, dostrzegania (= tworzenia) 'ciekawych' 'problemów' mentalno-myślowo-(pseudo)naukowo-(poza)rzeczywistych. A przede wszystkim śmiałości i beztroski w ich publikowaniu tutaj, na fR. Choć umiejętności stawiania pytań niejednokrotnie Ci zazdroszczę. (Nie treści tych pytań - bynajmniej.) [Ja też mam wiele różnych pytań, ale ewolucja (głównie społeczna i umysłowa) wyposażyła mnie w mechanizm pozwalający unikać samoośmieszania się, wychodzenia z nimi w sfery publiczne. Może ( może!) w gronie bliskich intelektualnie przyjaciół odważyłbym się - na osobności - zwierzyć koledze/koleżance ze swoich kłopotów z kwantową naturą światła lub też z ekonomicznymi problemami Urugwaju w związku zatargiem chińsko-japońskim, albo też władzą mojej dziesięciozłotówki nad innym człowiekiem.] ===== 'Zabiło' mnie Twoje stwierdzenie, że zbiór złożony z np. pięciu liczb składa się również z przerw między tymi liczbami. Byłby to zatem krystkon-zbiór sześcioelementowy. > Nie pomyliłem...- mówisz. A pomyliłeś. Nie pomyliłem - mówię ja. A nie pomyliłem. Chyba, że udowodnisz, że przerwy te nie są zawsze jednakie (np. między punktami w przestrzeni albo między liczbami w R), lub, że przecinki w klamrowym zapisie pięcioelementowego zbioru liczb, też różnią się między sobą. (TU: cieszę się, że nie jestem zecerem - bałbym się o pomyłkę w długości spacji między czymkolwiek...) ===== > ... Jacek bawi się w psychologa cudzym kosztem i to mu wystarcza.Ewentualności, że chciałby Ci miłosiernie pomóc - nie rozważasz, widzę. Drobner, nienawistny Ci socjalista... ..... PS1. Umówmy się, proszę, że od teraz, rozmowa nasza składać się będzie WYŁĄCZNIE z samych przerw między komunikatami. TAKA syntaktyka... Tak, jak było do tej pory. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Ma bo trzyma za "mordę" kogo trzeba. I jest to nieodłączny element tego życia. A trzymanie za mordę w skali gościa który ma pomalować płot to trzymanie w ryzach wszystkiego co może zabrać mu te parę groszy przez innych którzy chcieliby wskoczyć w czyjeś buty.Opowiadasz o współczesnym świecie, który przecież wcale nie musi taki być w przyszłości. To, że paru kolesi ustawiło ten świat wg wartości, wg których "życie to gra" jest DOBRE a "wyścig szczurów" NAJLEPSZE co się może człowiekowi przytrafić, nie znaczy jeszcze, że te wartości będą panować już wiecznie. > Zatrzymałeś się chyba na algorytmie "Ma to chyba ukradł" który jest dość popularny w tym kraju. Chłopie jak nie poznasz zależności to gówno ci z tego przyjdzie że zobaczysz wille fure i komóre. Aczkolwiek dla kogoś kto umie wyciągać wnioski śledzenie portfela to kopalnia informacji.Jak to? Przecież to mój model jak na widelcu pokaże, że nic nie ukradł a wszystko zyskał. Chodzi ci o to, że nie potrafię sobie wyobrazić, że ktoś zyskał i to wiele? Wiesz co, wychodzi mi na to, że nie zgadzasz się z moim modelem ale ja za cholerę nie mogę zrozumieć dlaczego. Jesteś niejasny w swoich wyrażeniach. Nawet gdyby spełnienie moich postulatów skonfliktowało ludzi i osłabiło współpracę to wg mnie jest to droga bez odwrotu, po pewnym czasie wszyscy musieliby się odnaleźć w nowych warunkach i w tych warunkach dążyć do osobistego dobrobytu. Jawność kapitału, opodatkowanie kapitału, brak zdolności egzekucji zobowiązań, które mogłyby zostać wyrażone jedynie w natychmiastowych przepływach gotówki, brak kar za zdradzenie cudzych tajemnic itd. - to zmieniłoby bardzo wiele w stosunkach społecznych, wg mnie wyzwalając potencjał współpracy. A tylko pogłębienia współpracy i zaangażowania potrzeba nam do wyższego poziomu zadowolenia z życia. > Pomyśl że najwięcej będziesz się kopał nie ze Slimem ale z ludzmi twojego czy mojego poziomu. To przez nich usłyszysz przykro mi ale już nie ma pracy dla pana. Bo "nas" jest najwięcej.Kiedy wszyscy będą mieli względnie symetryczną wiedzę w stosunkach społecznych, wówczas nie będzie kopania się. Każdy idiota potrafi zrozumieć, że dobrobyt wynika z działania a już najbardziej ze współdziałania a już na pewno nie z pierdzenia w stołek. Kopanie się jest wtedy kiedy wszystko budowane jest na wiedzy jednych i niewiedzy drugich, czyli tak jak teraz. W moim modelu realne właściwości ludzi dałyby się wszystkim poznać a nie te udawane. > Na giełdzie ludzie śledzą wielkie ryby i analizują ich zakupy. Są też tacy którzy są anty wskaźnikiem. Jeśli dany gość coś zrobi to robi się dokładnie odwrotne.> A jest jeszcze tak że systemy HFT szybsze od normalnych wyprzedzają transakcje innych.Właściwie to miałem wcześniej coś przeciwko spekulantom ale po zastanowieniu się dochodzę do wniosku, że są katalizatorem przepływów kapitałowych, udrożniają przepływ z rąk do rąk. W moim modelu opodatkowanej własności, gdzie brak zapłaty podatku powoduje odpływ własności do tego, który wycenił ją najlepiej, chyba też znaleźliby swoje miejsce. Zmieniam niniejszym zdanie w sprawie spekulacji bo to nie różni się przecież od handlu autami. Chodzi o to, żeby odkupić tanio od tego, który nie potrafił zadbać i wykorzystać, odpicować, zaprezentować komu trzeba i sprzedać drogo temu który będzie potrafił zadbać i wykorzystać. > Ale chce powiedzieć że gardło poderżnie ci człowiek. To on będzie ci zazdrościł knuł mataczył. I nigdy nie wiesz kiedy dostaniesz widły w plecy. Zwłaszcza jeśli chodzi o kasę. Kochajmy się jak bracia liczmy się jak Żydzi.Teraz tak jest i to jest wynik istniejących zasad społecznych. Nie zapominaj, że w ludziach budzą się różne wartości zależnie od warunków w jakich funkcjonują. Każdy człowiek może zostać bohaterem lub potworem. Zależy gdzie i kiedy znajdzie się. Wg mnie można zadbać o to, żeby potworności wyplenić z ludzi. > A jak masz otwarte karty to co PANIE KRYSTKON DYMASZ inną firmę bo wiesz co i jak? Tak bez mydła jebiesz ją w otchłań razem ludźmi którym szef powie jakiś cwaniak wydymał nas o złotówkę.Jeszcze raz ci tłumaczę, że nie przypadkowo powstają serwisy aukcyjne, gdzie licytacje są jawne. Np. serwis transportowy, w którym kierowcy i właściciele pojazdów jawnie licytują zapotrzebowanie na transport. Na końcu jest stawka, za którą już nie pojedziesz. Jakim niby cudem na rynku dominuje allegro z jawnymi aukcjami przedmiotów kiedy w tajemnicach kryje się ponoć zysk? Jakimś cudem ci wszyscy, zarówno sprzedawcy jak i kupujący, kręcący się po allegro zyskują więcej niż sprzedawcy i kupujący działający w najwyższym stopniu tajemnic. Popatrz to właśnie z jawności, symetryczności wiedzy i wzajemnej akceptacji ról społecznych może wyniknąć doskonała współpraca i organizacja. Doskonała współpraca i organizacja pracy ZA NIC nie wyniknie z tajemnic, kłamstw i kombinacji. To jest zwyczajnie niemożliwe. Więc określony przeze mnie kierunek jest właściwy. Tajenie - niewłaściwy. |
#1044 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Przypomnę dlaczego przymus egzekucyjny musi koniecznie istnieć w przekonaniach przeciwników moich idei:> 1. Aby można było wypożyczyć pieniądze.> 2. Aby wypożyczone pieniądze miały nadal swoją wartość.> 3. Aby można było wyegzekwować wynagrodzenie za pracę.> 4. Aby w ogóle mogły powstawać zobowiązania umowne, przez co aby dokonywała się wymiana handlowa, która możliwa jest tylko dzięki istnieniu zobowiązań.W każdym z tych przypadków egzekucja jest konieczna, aby umowa maiła jakikolwiek sens > Egzekucję alimentów już pominę.Dlaczego??????? > Miesiące temu toczyła się między nami dyskusja o istocie gotówki i o istocie zobowiązania.Raczej Twój monolog > Tysiące razy wyrażałem pogląd, i uzasadniałem pogląd, ze gotówka to w rzeczywistości nośnik zobowiązań, gotówka to w swej istocie dług.Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą? Nie pisze czegoś tysiące razy. Napisz RAZ i udowodnij czymś więcej niż swoimi mantrami > Więc moje wariactwo nie minęło i stawiam ponownie na równi gotówkę ze zobowiązaniem twierdząc, że jedno jest pochodne drugiego a dokładniej gotówka jest pochodną przymusowo egzekwowanego zobowiązania i gotówka całkowicie zastępuje istnienie przymusowo egzekwowanego zobowiązania.Kolejny raz powtarzasz mantrę. > Ktoś mógłby powiedzieć tak.> Współcześnie w gospodarce występuje taka kreacja pieniądza poprzez dług,A gówna przez miód. > Szarley mówi tu często o DOBRYM przez to, że koniecznym państwowym przymusie egzekucyjnym, mam wrażenie,Nie DOBRYM (to sobie wymyśliłeś kanalio) ale koniecznym! > że całkowicie bezrefleksyjnie. W przykładach posiłkuje się zawsze opisami bidnych i bezsilnych ludzi, którzy bez przymusu nie byliby w stanie nadal żyć, albo biedni pracownicy całkowicie bezsilni wobec kapitalisty, których ich zatrudnia, albo samotne matki z dzieckiem zapewne bezrobotne, albo biedni poszkodowani bezsilniwobec potężnego towarzystwa ubezpieczeniowego. I tym ludziom masz do zaproponowania całe gówno w kawałkach. Mnie wnet czeka rozprawa sądowa o źle wykonaną usługę. W Twoim systemie byłaby po prostu niemożliwa, jedyne do mógłbym zrobić to publicznie ogłosić że firma X jest do bani. Napisz jak bez państwowej egzekucji mam odzyskać swoje pieniądze! Powtórzę: NAPISZ JAK BEZ PAŃSTWOWEJ EGZEKUCJI MAM ODZYSKAĆ SWOJE PIENIĄDZE OD PARTACZA |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Nie masz odwagi i potem choć wszyscy chodzą ze smartfonem na stałym łączu to stosunki społeczne jak za carskiej Rosji. Zwrócić na to uwagę ośmiesza? Choć i może tak. Zawsze jest przecież jakiś powszechny nurt i wykluczenie tych, którzy są poza. Skoro tak bawi cie stwierdzenie, ze pustka czy przerwa należą do każdego zbioru, który liczy więcej niż 1, przedstaw mi choc jeden zbiór o liczebności większej od 1, w ktorym ja nie odnajdę pustki, przerwy czy jakkolwiek zwanej nieciągłości, która nie jest elementem zbioru. Jeden przykład takiego zbioru ze wszystkich jakie przyjdą ci tylko do głowy proszę, z ktorym ja i inni zgodzimy się, ze liczebność jest większa od 1. 1 to zbiór pełny - bez pustki czy przerwy - zawierający w sobie wyłącznie element 0 to zbiór pusty - bez elementów Wszystkie zbiory o liczebności większej niż 1 zawierają się pomiędzy zbiorem pustym niczym i zbiorem pełnym wszystkim, wszystkie liczby naturalne zawierają się pomiędzy 0 i 1. |
#1046 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Właściwie to miałem wcześniej coś przeciwko spekulantom ale po zastanowieniu się dochodzę do wnioskuSpokojnie. Z czasem poznasz więcej różnych mechanizmów. To tylko setki lat kształtowania się relacji między ludźmi. > Jakim niby cudem na rynku dominuje allegro z jawnymi aukcjami przedmiotów kiedy w >tajemnicach kryje się ponoć zysk?Zysk pobierasz od producenta. Deklarujesz obrót bierzesz partie puszczasz za darmo byle zeszło. Kasę odbierasz jak się tam umówiłeś. MAŁY jest bez szans bo nie weźmie 10 palet towaru. Dla dużego to pikuś. On żyje z bonusów. No chyba że....jest większa ryba która bierze 100 palet na innych warunkach. I koleś z 10 wisi na haku. Ale koleś ze 100 paletami nie wie że nadlatują kosmici i biorą 1000 palet (takie samo ale z wierzchu a w środku inne) i wieszają tamtego na amen BO KLIENT KOŃCOWY widzi tylko cenę i kolor. Za nim leszcz się skapuje jak to wszystko działa to już dawno po ptokach. Do prowadzenia biznesu nie dostajesz qrfa gotowej strategi. Więc informacja jest kluczowa. Może ty wiesz lepiej. Ale wiesz zapewne że jak się ma wyłożyć "realny" pieniądz to jest to zupełnie inna bajka. Załóżmy że wszystko jest whuj jawne. Zależności itd. Będziesz miła klincz i udusisz się we własnym sosie. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Załóżmy że wszystko jest whuj jawne. Zależności itd. Będziesz miła klincz i udusisz się we własnym sosie.Nie będzie klinczu. Zaczną liczyć się praca, umiejętności, zaangażowanie a przestaną kłamstwa, kombinacje, bazowanie na cudzej niewiedzy. Ludzie muszą iść do przodu inaczej umierają z głodu. Niektórym będzie trudniej ale będą musieli, nie będzie innego wyjścia. To wszystko może tylko po chwilowym klinczu i wzajemnej agresji po tym jak współczesna niesprawiedliwość dotrze już do ludzkiej świadomości, zaowocuje nie tylko lepszą organizacją i pogłębieniem współpracy ale przede wszystkim zmodyfikuje postawy ludzkie na ludzkie ze zwierzęcych. Balbys się takiego sprawdzianu? Co złego może stać się? Nic. Wartość pracy, umiejętności i wiedzy w takim modelu pokazałyby wreszcie swoje prawdziwe oblicze. W tym nie ma żadnego ryzyka jest za to rozwój i motywacja do tego, żeby się wziąć za siebie i wymagać od siebie więcej. |
#1048 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Balbys się takiego sprawdzianu?> Co złego może stać się?Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ja dałem ci wiele przykładów a mój ulubiony: Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii (nazwanej Plymouth) nie będzie prywatnej własności, a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną. Dla takich zasad motywację znajdowano w chrześcijaństwie, w jego purytańskiej odmianie. Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy, a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej.To nie tak że "wszyscy" są zepsuci i patrzą tylko jak kogoś wyd... ale jest ich ciągle sporo. Twoje materialistyczne podejście w tej kwestii tym bardziej tego nie zmieni. To jedynie jakiś następny mechanizm. Pełen wad gdzie co jakiś czas czynisz korektę. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Tylko dlaczego ten cholerny przykład? Co to ma ze mną wspólnego? Widzisz jakieś propozycje zniesienia własności prywatnej w moich postulatach? Propaguję zniesienie własności wspólnej zarówno na poziomie spółek kapitałowych jak i państwa. Mówię wprost, ze państwo nie powinno posiadać żadnego majątku a posiadając winno go niezwłocznie sprzedać w ręce prywatne a juz na pewno państwo nie powinno czerpać żadnego pożytku z posiadania mienia. W moim modelu wszelki kapitał jest nie tylko prywatny lecz jednoosobowy. Co z tego, ze jawny, co z tego ze opodatkowany lecz PRYWATNY!!! Mógłbyś czynić jakieś sensowne zarzuty? Mam dość niemądrych porównań. |
#1050 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Przypomnę dlaczego przymus egzekucyjny musi koniecznie istnieć w przekonaniach przeciwników moich idei:> 1. Aby można było wypożyczyć pieniądze.> 2. Aby wypożyczone pieniądze miały nadal swoją wartość.> 3. Aby można było wyegzekwować wynagrodzenie za pracę.> 4. Aby w ogóle mogły powstawać zobowiązania umowne, przez co aby dokonywała się wymiana handlowa, która możliwa jest tylko dzięki istnieniu zobowiązań.Zgadza się. Ten przymus egzekucyjny w wymienionych przez Ciebie wypadkach jest absolutnie konieczny. > Egzekucję alimentów już pominę.A niesłusznie, bo też jest absolutnie konieczna. > Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi ale to dlatego, że (...) nie wiem o czym mówię.Tak powinno brzmieć to zdanie. > Gdyby jednak wziąć Szarleya raz do kancelarii komorniczej, wyciągnąć wszystkie teczki na stół, kawała na ławę i raz na zawsze ustalić czy egzekucje dzieją się z wniosku biedaków przeciw bogaczom jak sugeruje Szarley czy jednak egzekucje dzieją się z wniosku bogaczy przeciw biedakom wiedzielibyśmy jakim fałszem darzy Szarley wszystkich w około.Pamiętasz, jak to brzmiał podpis pod słynnym rysunkiem Mleczki, przedstawiającym nosorożca i żyrafę? "Obywatelu! Nie pieprz bez sensu". > Dobrze wiem, że to wszystko co tu piszę znowu może zostać niepoważnie potraktowane przez większość czytelników ale to dlatego, że ten świat jest po prostu niepojęty.Dla kogo niepojęty, dla tego niepojęty. Ja tam w miarę nieźle pojmuję świat i rozumiem, że ludzie mają różne pomysły i poglądy, dlatego nie będę Cię więcej krytykować. Ten typ tak ma i co ja na to, biedny żuczek, poradzę  |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|