 |
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-01-2019 13:46 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
-1 na 7 | Większość noworocznych życzeń, obok życzenia szczęścia i zdrowia zawierają w sobie życzenie pieniędzy. Czy naprawdę, życzymy sobie kawałków papieru z zadrukowanymi cyframi, zapisów liczb na serwerach bankowych albo sztuk szlachetnych metali co się w słońcu mienią, czy za tym życzeniem kryje się życzenie władzy nad innymi ludźmi?
Czyż za życzeniem pieniędzy, nie kryje się w rzeczywistości życzenie, że ktoś inny niż ja pójdzie w góry do lasu, poświęci swój czas i energię życiową, wykorzysta własny organizm, nazbiera jagód i mi je przyniesie a ja je zjem. Nie dla siebie nazbiera jagód, lecz dla mnie, nie on je zje, lecz ja, nie ja stracę na to energię lecz on, nie zrobi tego co sam chce lecz zrobi to czego ja chcę.
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy nad innymi ludźmi?
Czym byłby pieniądz, gdyby nikt z ludzi w zamian za niego nie zechciał się podporządkować? Niczym? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..#676 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > >Po co mi jakieś komplikacje, kapitały, księgi i inne idiotyzmwy.> Księga kapitału to nic innego jak opis hierarchii osobników a idąc dalej to nic innego jak organizacja społeczeństwa.Znaczy zaraz. Jak Szarley ma sad a ja jedną gruszkę to jestem niżej. Ok, niech będzie. Ale co z tego wynika praktycznie ? Mam mu jakoś usługiwać bo ma więcej czy co? > Społeczeństwo jak organizm ma zapewnić każdej własnej komórce wyższy poziom zaspokojenia potrzeb na skutek łącznego działania niż jakby każdy osobnik działał odrębnie i niezależnie, jak bakteria w kolonii bakterii.Indywidualizm w kolonii bakterii powoduje że czynnik szkodliwy/inny nie działa na wszystkie jednakowo. Jakaś przeżyje i rozmnoży się co daje początek generacji odpornej. Plaga szpitali ogólnie. Utrata różnorodności nieuchronnie prowadzi do katastrofy. Współpraca (np. ja kupuje książkę i korzystam z danych zgromadzonych przez pokolenia) to nie jest hierarchia. > Ściślejszy związek z innymi a w szczególności z ich dobrobytem i rozwojem może się niektórym o prymitywnych instynktach jawić jako forma zniewolenia ale to jest ta sama forma zniewolenia, która zmusza komórkę włóka mięśniowego do współdziałania z innymi.> Księga kapitału jest po wyższe korzyści i nie tylko twoje ale także inne.W Związku Radzieckim nie ma własności prywatnej (cytat z jakiegoś filmu fabularnego, film dość głupi ale cytat pasuje) ? > I skoro Cię tak śmieszy, to zakwestionuj chociaż księgę wieczystą jako niepotrzebny absurd. Potrafisz?Ale co ma wspólnego księga wieczysta z wydzielonym obszarem produkcji, z własną walutą, zasadami dystrybucji, relaci międzyludzkich itp. |
#677 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Zaproponuje biedocie sprzeczna z twoją optykę dobra i zła.Przykro mi chciałem z tobą poważnie porozmawiać, ale znów przyćpałeś
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Jakie korzyści?> Nie masz nawet miejsca tego testu a nawet jakbyś miał to zmiana lokalizacji jest związana (dla gości którzy jakoś sobie radzą) z osobowością. Co tam atrakcyjnego będzie?Jakie kapitalista może mieć korzyści z mojego modelu? 1. Może być właścicielem licencji wytworczej np produkcji ziemniaków i nikt prócz niego i bez jego zgody wowczas ziemniaków dla innych nie może. 2. Uzyskuje automatyczny debet do wartości swojego mienia a co najważniejsze nieoprocentowany. Czy to użyje czy nie nie zapłaci nawet 1 jednostki pieniężnej odsetek. 3. Uzyskuje limit oszczędności pieniężnych do wartości swojego mienia w sytuacji gdy najemnicy bez mienia mają zdefiniowany limit oszczędności do 2-miesięcznych wynagrodzeń za pracę. 4. Nie obowiązuje go żadne prawo pracy. Zatrudnia człowieka na godzinę na podstawie ustnej umowy, bo na tyle go potrzebuje i nie ma nic do zrobienia więcej jak tylko zapłacić za tą godzinę pracy. Nie ma żadnego kwitu do wypełnienia, żadnej dodatkowej opłaty do zapłacenia, nie obchodzą go warunki pracy, zachorowania, ciąże- zupełnie nic. Ma tylko zapłacić za 1 godzinę pracy 5. Nie obowiązują go żadne prawne ograniczenia z wyjątkiem cudzego prawa własności, na swoim robi co chce. 6. Dzięki kryptograficznemu zabezpieczeniu świadectw własności i środków pieniężnych, nikt nie ruszy jego nawet jeśli będzie tego chciał. > >A co jeśli twój sąsiad zajmuje ziemię, na której urządził bezproduktywny ugór zarośnięty chwastami, cały dzień buja się nic nie robiąc ani dla siebie ani dla innych a też potrzebuje się wyżywić?> Jego życie, jego biznes.Jeśli ujawni własność i zapłaci od niej podatek to tak. Jeśli własność zatai i żadnego podatku od niej nie zapłaci, to taka własność można olac i uznać że jej po prostu nie ma. > >Sądzisz, że państwo powinno zagwarantować mu posiadanie ugoru, bo dostał po tatusiu?> Nie państwo tylko prawo własności.> Zresztą przecież tak się nieraz dzieje realnie.Współczesne prawo własności jest wadliwe, jest prymitywne i złe. Nie należy go nadal akceptować lecz należy je odrzucić i stworzyć nowe. |
#679 -1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > >Zaproponuje biedocie sprzeczna z twoją optykę dobra i zła.> Przykro mi chciałem z tobą poważnie porozmawiać, ale znów przyćpałeś> Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyNIE! Ty chciałeś żebym zaakceptował twoją wizję świata ale ja jej nie akceptuję i wbrew twojej woli buduję alternatywną wizję, w której sprzecznie definiuje dobro i zło. Chciałeś żebym przyjął twoje wartości, twoje przekonania i twoje zasady ale ja je odrzucam. Twój system moralny nie zapanuje nad moim umysłem, ponieważ mój system moralny jest wyższy. |
#680 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? |
> Jakie kapitalista może mieć korzyści z mojego modelu?> 1. Może być właścicielem licencji wytworczej np produkcji ziemniaków i nikt prócz niego i bez jego zgody wowczas ziemniaków dla innych nie może.Ile kosztuje ziemniak? Twoja odpowiedź.....tyle ile dasz Ile zapłacić pracownikowi? Twoja odpowiedź....tyle ile dasz. Ile ma zapłacić podatku od ziemi..Twoja odpowiedź...tyle ile go wycenią. Co ma zrobić rolnik jak w twoim raju nie będzie biedy i robienie w polu na słońcu czy w gnoju dla ludzi będzie nie opłacalne? Co zrobi rolnik jak mu szlag trafi te ziemniaki o co nie jest trudno? Co zrobi rolnik jak mu szlag trafi swinie przez ASF? I na co idzie ta przymusowa egzekucja pieniędzy? Jakim cudem w Twoim raju jest ktoś bez ziemi? Urodził się za późno? Więc każdy nowy obywatel może tam zrobić rozpierduche bo będzie musiał robić u kapitalisty a z k***a swojej pracy nie nabędzie ziemi ani licencji. Powiedz mi jak z pracy u rolnika dorobić się ziemi i swojej licencji?Wiesz czemu nie odpowiesz bo w kalkulatorze brak pozycji tyle ile da ile go wycenią. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Znaczy zaraz. Jak Szarley ma sad a ja jedną gruszkę to jestem niżej.Ta hierarchia jest bardziej złożona i kształtuje się zależnie od waszych potrzeb, stanu waszych organizmów, stanu otoczenia, chwili i waszego położenia. Kiedy jesteście w sadzie Szarleya on rządzi, kiedy w twoim Ty przejmujesz władzę, gdy znowu chodzi o produkcję detektorów metanu opatentowamuch przez Szarleya znowu on przemuje władzę. To nie jest złożony stosunek. > Indywidualizm w kolonii bakterii powoduje że czynnik szkodliwy/inny nie działa na wszystkie jednakowo.Indywidualizm w moim modelu jest daleko posunięty. Co prawda operujesz na jawnej i opodatkowanej własności ale działasz tylko we własnym interesie i wszystkich możesz mieć w dupie. > Współpraca (np. ja kupuje książkę i korzystam z danych zgromadzonych przez pokolenia) to nie jest hierarchia.Przeniesienie prawa własności to przekazanie władzy. > W Związku Radzieckim nie ma własności prywatnejNie wiem po co o tym wspominac. W żadnym zakresie nie nawiązuje do tradycji ZSRR, nawet w ułamku jednego procentu. > Ale co ma wspólnego księga wieczysta z wydzielonym obszarem produkcji, z własną walutą, zasadami dystrybucji, relaci międzyludzkich itp.Księga wieczysta to tylko jeden z wielu prototypów księgi kapitału, które już obecnie się kształtują. Zapewne jest podobna księga patentów czy księgą własności praw niematerialnych, która ja nazwalbym ksiega własności czynności wytwórczych. Własność czynności istnieje już od dawna w przeróżnych formach, np. prawo do emisji CO2 żadnej Ameryki tu nie odkrywam tylko nazywam rzeczy po imieniu. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Więc każdy nowy obywatel może tam zrobić rozpierduche bo będzie musiał robić u kapitalisty a z k***a swojej pracy nie nabędzie ziemi ani licencji.> Powiedz mi jak z pracy u rolnika dorobić się ziemi i swojej licencji?Wiesz czemu nie odpowiesz bo w kalkulatorze brak pozycji tyle ile da ile go wycenią.W moim modelu jawnej i opodatkowanej własności, podatkiem określanym jawnie w demokracji bezpośredniej, przelewanym bezpośrednio z majątków właścicieli do majątków najemników i pieniądza kreowanego zależnie od wartości własności ani bycie kapitalista z mieniem nie jest takie wspaniale ani bycie najemnikiem bez niczego nie jest takie straszne. Własność zdobywa się w moim modelu ZAWSZE poprzez jej odkupienie i nie inaczej. Jeśli ktoś nie ma niczego ale chce mieć, musi pracować, zarabic, kupic a kiedy już coś nabedzie uzyska nieoprocentowany debet do wartości mienia, z którego może nadal kupować ale wtedy już płaci podatek. |
#683 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? |
> Jeśli ktoś nie ma niczego ale chce mieć, musi pracować, zarabic, kupic a kiedy już coś nabedzie uzyska nieoprocentowany debet do wartości mienia, z którego może nadal kupować ale wtedy już płaci podatek.Ile lat to zajmie? Przecież nie wiadomo jakie są koszta? Tak samo nierówność jest dla każdego nowego wobec starych którym ziemia spadła z nieba? |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Ile lat to zajmie?Niektórym chwilę, innym życia nie starczy. Jak to w hierarchii, nie każdemu będzie dane stanąć na szczycie. |
| farmer (22440 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > >Ile lat to zajmie?> Niektórym chwilę, innym życia nie starczy.> Jak to w hierarchii, nie każdemu będzie dane stanąć na szczycie.I co dalej? Czym jest szczyt? Pole z ziemniakami i licencja na to? Sadziłbyś ziemniaki jakbyś wiedział że stracisz licencje? |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > I co dalej? Czym jest szczyt?Szczyt to pozycja w stadzie, podparta szerokim dostępem do dóbr. > Pole z ziemniakami i licencja na to?Jeden z pomniejszych szczytów, który możesz zostawić za sobą dla zdobycia wyższego szczytu, wykonania trudniejszego zadania. Możesz mieć np. licencję na wytwarzanie pojazdów księżycowych. > Sadziłbyś ziemniaki jakbyś wiedział że stracisz licencje?Raczej staralbym się jej nie stracić choć to kosztuje ogromny wysiłek. Każdemu najemnikowi wolno olac pracę jednego dnia i mieć wszystko w dupie, Tobie jako kapitaliscie nie wolno tego nigdy. Każdy kto wykonuje najlepszą robotę może być pewien swego. Kto w swej robocie choćby na moment nie będzie najlepszy, ten już swego być nie może. Wiedząc, że wszystko możesz stracić jednego dnia miałbyś dużo silniejsza motywację niż obecnie. |
| farmer (22440 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > >I co dalej? Czym jest szczyt?> Szczyt to pozycja w stadzie, podparta szerokim dostępem do dóbr.Więc lewar jak dziś. A dla sortowacza ziemniaków? A dla tego co ze zgiętym karkiem będzie je sadził? Tu masz przy okazji typowy problem. ILE ZA ILE. Czyli koszty. > >Pole z ziemniakami i licencja na to?> Jeden z pomniejszych szczytów, który możesz zostawić za sobą dla zdobycia wyższego szczytu, wykonania trudniejszego zadania. Możesz mieć np. licencję na wytwarzanie pojazdów księżycowych.> >Sadziłbyś ziemniaki jakbyś wiedział że stracisz licencje?> Raczej staralbym się jej nie stracić choć to kosztuje ogromny wysiłek.No ale jaki? Licencja jest czasowa? > Każdemu najemnikowi wolno olac pracę jednego dnia i mieć wszystko w dupie, Tobie jako kapitaliscie nie wolno tego nigdy.Nigdy? A co jeśli? > Każdy kto wykonuje najlepszą robotę może być pewien swego. Kto w swej robocie choćby na moment nie będzie najlepszy, ten już swego być nie może.> Wiedząc, że wszystko możesz stracić jednego dnia miałbyś dużo silniejsza motywację niż obecnie.Nie o motywację chodzi a o zrównoważenie szans. Czyli jak nabyć licencję. |
#688 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Kiedy jesteście w sadzie Szarleya on rządzi, kiedy w twoim Ty przejmujesz władzę, gdy znowu chodzi o produkcję detektorów metanu opatentowamuch przez Szarleya znowu on przemuje władzę. To nie jest złożony stosunek.Ja nie mam sadu tylko jedną gruszkę, starą ale rodzącą jeszcze którą kupiłem razem z terenem. Duża i rosła. Służy do dożywiania ptaków i owadów (spady) oraz tworzenia nastroju na posesji i cienia. Bardzo ją lubię i chce żeby jeszcze długie lata żyła. Obawiam się jednak że wypadam bardzo blado przy Szarleyu w zakresie gruszek więc analogicznie moje rządzenie też kiepskie będzie. I w ogóle to przecież chata prywatna do mieszkania, jakie rządzenie, jaka produkcja (barter - znajoma mnie prosi by komputer poprawić a ja dostanę pączki)? Kim i po co rządzić? I co mają z tym wspólnego gruszki? Co do detektorów to interesuje mnie pomiar temperatury i wilgotności (plus prędkość wiatru ale to później) oraz zliczanie owadów w ulu dla trzmieli (mam pewien pomysł, zobaczymy co wyjdzie). > Indywidualizm w kolonii bakterii powoduje że czynnik szkodliwy/inny nie działa na wszystkie jednakowo.> Indywidualizm w moim modelu jest daleko posunięty. Co prawda operujesz na jawnej i opodatkowanej własności ale działasz tylko we własnym interesie i wszystkich możesz mieć w dupie.No nie mogę bo jak coś nawali na poważnie w mojej pracy zawodowej to wszyscy pracownicy nie mają zajęcia a petenci chodzą wkurzeni. > >Współpraca (np. ja kupuje książkę i korzystam z danych zgromadzonych przez pokolenia) to nie jest hierarchia.> Przeniesienie prawa własności to przekazanie władzy.Ale jaką władzę mam nad książką czy raczej autorem ? Po co mi ta władza w ogóle? I mowa była o tekstach technicznych/matematycznych/informatycznych, jest autor, zgoda ale to przecież rozwój cywilizacji jako całości stworzył te dane. Co do ich patentowania to jest oddzielny temat, bardzo złożony. Zobacz sobie program maxima i zasady patentowe tam przy okazji. > >W Związku Radzieckim nie ma własności prywatnejTo była ironia  > >Ale co ma wspólnego księga wieczysta z wydzielonym obszarem produkcji, z własną walutą, zasadami dystrybucji, relaci międzyludzkich itp.> Księga wieczysta to tylko jeden z wielu prototypów księgi kapitału, które już obecnie się kształtują.Nie odpowiedziałeś na pytanie. Gdzie ma być ta strefa, jaka duża, jak się wymienia tą Twoja dziwną forsę na normalną z reszty świata i odwrotnie (jakiś kantor jest czy co)? Jak wygląda wwożenie czegoś do strefy, opłaty celne ? Jak wyglądają media np. Internet? Woda, ścieki, wodociągi ? Przelew bankowy (bank poza strefą). Przekraczanie granicy? Jak mam nieruchomość to jak się znajdzie w strefie czy poza? > Zapewne jest podobna księga patentów czy księgą własności praw niematerialnych, która ja nazwalbym ksiega własności czynności wytwórczych.To ile tych ksiąg w końcu jest? |
#689 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Nie o motywację chodzi a o zrównoważenie szans. Czyli jak nabyć licencję.Bardzo prosto. Trzeba mieć pieniądze Właściciel 10 000 ha pola ma: 1 Oszczędności o wysokości wartości tego pola 2 prawo do nieoprocentowanego kredytu o wartości tego pola 3 wiedzę i o tym który parobek jak głosował na jego podatki 4 wszystkich w d.pie ...i ma za co licencję kupić Sortowacz kartofli na jego polu ma 1 oszczędności do 2-miesięcznej pensji 2 zero debetu/kredytu 3 głosować za niskim podatkiem dla pana (to może Pan pozwoli po 12 h iść do domu, a nawet wodę w czworakach puści) 4 d.pić na Pana (a do tego nie wolno mu chorować, bo nie ma ubezpieczeń) Może oczekiwać ochłapu z podatków, ale ponieważ "zaszyfrowany portfel nie pozwala nikomu innemu jak tylko jego wlascicielowi na przelewanie pieniedzy" to tego ochłau nie dostanie ... i nigdy się nie dorobi I to w interesie biedoty!!!
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#690 3 na 3 | salek (4701 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? |
> Jeśli wolisz zamiast Ci smucić mogę się wkurwić, że nie udaje mi się wyżywić dzieci mimo współczesnego rozwoju cywilizacyjnego ale za wkurwieniem idzie pragnienie walki.Tia.. mamy cywilizację, więc mogę wyżywić dzieci zbijając bąki. A jak nie mogę, to mogę smucić każdemu kto się nawinie jaki to jestem biedny albo się wkurwić że mi współczesna cywilizacja nie dała. Ciekawy pogląd, naprawdę ciekawy.. > >Jeśli ktoś jedzie od pożyczki do pożyczki to daleko nie zajedzie.> Teraz stosunki społeczne opierają się na przemocy. Jeśli człowiekow[...] > >Lekarstwem na jedno i drugie nigdy nie było powszechne rozdawnictwo, wbrew mniemaniom różnych tumanów.> [..]rządzenie niezdolną masą jest niczym wobec współdziałania ze zdolnymi ludźmi.A nie powinieneś ponarzekać na każde słowo powyższej wypowiedzi, zamiast tylko na każde zdanie składowe w złożonej wypowiedzi? Niuanse języka polskiego powinieneś znać (choć w sumie już raz wykazałeś, że to bardzo mocne założenie), a taka słowna sraczka rzadko motywuje do jakiejkolwiek dyskusji. > Jawna własność, zabezpieczona kryptograficznie, opodatkowana podatkiem określanym jawnie w demokracji bezpośredniej, przekazywanym w zasadniczej części z majątku właściciela do majątku najemnika bezpośrednio nie jest żadnym rozdawnictwem ale rozwojem kapitału i jego wartości.Hahaha!! Cenzura natomiast nie jest żadnym ograniczeniem swobody wypowiedzi, jest naturalnym i niezbędnym rozwinięciem owej swobody. Podatek służący rozpraszaniu własności nie jest rozdawnictwem. Pisałem ci kiedyś o malowanym gównie - jak widzę nie raczyłeś przyjać do wiadomości. > > Chcesz to zmienić? Edukuj i wyjaśniaj, zamiast w kółko pieprzyć te same brednie o lepszych dekoracjach do komunizmów.> Wyjaśniam, ale jak się zaczyna pieprzenie o mojej chciwości, o moich dzieciach, [..]Zazwyczaj w pieprzenie o twojej chciwości, twoich dzieciach i twoich związkach z kobietami uciekałeś sam, gdy na brednie dostawałeś argumenty, na które nie chciałeś lub nie umiałeś odpowiedzieć. Więc o czym mieli ludzie z tobą mówić? Spieprzasz od argumentów w takie dyrdymałki, to nie dziw się że ci to ludze później wytykają, mając nadzieję że przynajmniej od tego tematu nie będziesz spieprzał. > A ludzi są mi przeciwni i wrodzy np. Ty.Oczywiście, jasiu. Ktoś mi tłumaczył, że oskarżanie innych o zło jest łatwe, naturalne i przyjemne. Większość ludzi podąża tą drogą. Uzasadnić swój pogląd i zrozumieć argumentację innych jest znacznie trudniej, nie? Ale zawsze można brednie powtórzyć 1000x w nadziei, że to wystarczy żeby przestała być brednią. > Rozwiń stawiany mi zarzut propagowania komunizmów.Robiłem to już parę razy. Jeden z komunałków masz nawet powyżej. Poszukaj sobie. > Jawność twojej własności to żaden komunizm.Jawność mojej własności to zabieranie mi prawa do prywatności, a więc przemoc. Ktoś już ci wepchnął w gardło ten argument, ale jak zwykle raczyłeś to olać. Automatyczne ściąganie podatku z konta to też przemoc. Pokazuje zresztą twój stosunek do własności zupełnie inny niż deklarujesz, skoro dopuszczasz decydowanie o zagarnięciu cudzej własności przez zgromadzenie. Bez podobnej 'przemocy' każdy system gdzie są stałe zobowiązania legnie w gruzy zanim powstanie. Kolejny argument, który raczyłeś sobie radośnie olać, nie mówiąc już, że propozycji umów, gdzie zobowiązań nie trzeba dotrzymać nawet nie próbowałeś bronić. Nie wspomnę już o dyskryminacji niektórych przez nakazanie im płacić więcej za to samo, czemu ma służyć owa jawność, ale mam wątpliwość czy w ogóle pojmiesz o co chodzi. Albo spieprzysz w biadolenie jaki to jestem zły, świat jest zły albo inne pierdoły. O czym chłopie da się z tobą racjonalnie pogadać? Na każdą polemikę, każdy argument klepiesz w kółko te same brednie. Taka zabawa w pomidora, tylko zamiast 'pomidor' jest 'zabezpieczona kryptograficznie jawna księga kapitału'. Pomyliłeś fora, mówiąc krótko. Widząc twoją obsesję na punkcie przemocy powinieneś raczej szukać takiego z terapeutami, specjalizującymi się w PTSD. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|