Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-01-2019 13:46Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
Ocena -1 na 7
Większość noworocznych życzeń, obok życzenia szczęścia i zdrowia zawierają w sobie życzenie pieniędzy. Czy naprawdę, życzymy sobie kawałków papieru z zadrukowanymi cyframi, zapisów liczb na serwerach bankowych albo sztuk szlachetnych metali co się w słońcu mienią, czy za tym życzeniem kryje się życzenie władzy nad innymi ludźmi?

Czyż za życzeniem pieniędzy, nie kryje się w rzeczywistości życzenie, że ktoś inny niż ja pójdzie w góry do lasu, poświęci swój czas i energię życiową, wykorzysta własny organizm, nazbiera jagód i mi je przyniesie a ja je zjem. Nie dla siebie nazbiera jagód, lecz dla mnie, nie on je zje, lecz ja, nie ja stracę na to energię lecz on, nie zrobi tego co sam chce lecz zrobi to czego ja chcę.

Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy nad innymi ludźmi?

Czym byłby pieniądz, gdyby nikt z ludzi w zamian za niego nie zechciał się podporządkować? Niczym?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..
#256
05-01-2019 15:43
 Ocena 3 na 3
farmer (22440 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

>Czy mając kasę, dużo kasy, potrafiłbys pokierować zachowaniem drugiego człowieka?

Niewolnik, mimo iż nie walczy o życie, to wykonując swoją pracę zmaga się z oporem materii, rzeczywistości, co skutkuje jego rozwojem, wzrostem jego siły i samoświadomości. W tym samym czasie jego pan nie jest zmuszony do konfrontacji z materią, żyje na zwolnionych obrotach, nie rozwija się, co w konsekwencji doprowadza do jego słabości i coraz większej zależności od własnych niewolników. Pan staje się zatem z biegiem czasu niewolnikiem w stosunku do świata rzeczy, gdyż oducza się wykonywać pracę, którą wykonuje za niego niewolnik. Niewolnicy stopniowo uniezależniają się od pana, ale nigdy nie będzie im dane osiągnięcie prawdziwej wolności.

Dialektyka pana i niewolnika (niem. Herrschaft und Knechtschaft) - jeden z najważniejszych elementów systemu filozoficznego G.W.F. Hegla,

pl.wikipedia.org/wiki/Dialektyka_pana_i_niewolnika

Przypomnieć Ci jeszcze coś z życia? Mój ulubiony fragment historii świata.

Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii (nazwanej Plymouth) nie będzie prywatnej własności, a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną.



a wyszło jak zawsze.

Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy, a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej.

Mayflower compact
pl.wikipedia.org/wiki/Mayflower_compact

Już to przerabiali Twoją strefę dlatego jestem na nie. I zawsze Ci to przypomnę.
NATURĘ LUDZKĄ

#257
05-01-2019 16:15
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley
>>Czy mając kasę, dużo kasy, potrafiłbys pokierować zachowaniem drugiego człowieka?
>Nie. Nie mam takich aspiracji
>>A jeśli nie to po co Ci ten nadrukowany szajs?
>... po to, żeby kupić to czego potrzebuję. Proste?

Proste jest to, że kiedy wyskakujesz z kasy to zmieniasz stosunek sprzedawcy w sklepie do Ciebie i ten pozwala Ci wynieść część swojego towaru a nie goni za Tobą z psami.

To samo dotyczy jagodziarza sprzedającego swoje jagody.

Ty widzisz w tym kupowanie jagód na pierogi a ja widzę w tym władzę nad drugim człowiekiem.

Ty będziesz mi teraz prawil o symetrycznej, dobrowolnej umowie ale ja dokładnie widzę asymetryczny rozkład własności i wspolczynnosc tej asymetrii przez państwowy przymus egzekucyjny oraz państwową ochronę tajemnic.

Ty nic innego od lat nie wyrazasz jak to, że świat jest uporządkowany i sprawiedliwy a ja ci na to, że w żadnym razie.

Różnimy się pojęciem prawdy, dobra i sprawiedliwości.
Jesteśmy odmienni moralnie.
Odczuwamy różne emocje w reakcji na identyczne sytuacje.

Nie mogę pozwolić aby twoje sprzeczne przekonania i Tobie podobnych były źródłem zasad w moim życiu.

#258
05-01-2019 16:40
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
>>... po to, żeby kupić to czego potrzebuję. Proste?
>Proste jest to, że kiedy wyskakujesz z kasy to zmieniasz stosunek sprzedawcy w sklepie do Ciebie i ten pozwala Ci wynieść część swojego towaru a nie goni za Tobą z psami.

I po co te emocje?
To się nazywa po prostu zakupy
Też je robisz

>To samo dotyczy jagodziarza sprzedającego swoje jagody.
Tak, to samo. Kilka lat temu kupiłem jagody i zapłaciłem pracą moc cięższą niż jego praca
To się nazywa zakupy

>Ty widzisz w tym kupowanie jagód na pierogi a ja widzę w tym władzę nad drugim człowiekiem.
Bo masz jakiś psychiczny odchył.
Ja mam władzę nad jagodziarzem, ale muszę mieć pieniądze, więc sprzedaję swoją pracę górnikowi i on ma nade mną władzę, a w końcu jagodziarz kupuje węgiel od górnika i ma nad nim władzę. Wylecz swoje obsesje.

>Ty będziesz mi teraz prawil o symetrycznej, dobrowolnej umowie ale ja dokładnie widzę asymetryczny rozkład własności i wspolczynnosc tej asymetrii przez państwowy
przymus egzekucyjny oraz państwową ochronę tajemnic.
Przykro mi, ale dyupcys od rzeczy. Kto od kogo przymusem egzekwuje cokolwiek kupując chleb czy jagody?

>Różnimy się pojęciem prawdy, dobra i sprawiedliwości.
A to już nie moja wina, że tych słów nie rozumiesz

>Odczuwamy różne emocje w reakcji na identyczne sytuacje.
Nic ci na to nie poradzę.

>Nie mogę pozwolić aby twoje sprzeczne przekonania i Tobie podobnych były źródłem zasad w moim życiu.
A żyj se według swoich zasad. Kiedy wreszcie dorośniesz i zrozumiesz, że mi to wisi?
zamieszkaj w Amazonii, razem z okrągłym załóżcie Raj - Strefę i żyj do woli. Mnie to nie przeszkadza. Tobie przeszkadza że w Europie wymaga się od ciebie np poszanowania własności i prywatności, ale świat nie kończy się na Europie! Powodzenia

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#259
05-01-2019 16:53
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley
>Ja mam władzę nad jagodziarzem, ale muszę mieć pieniądze, więc sprzedaję swoją pracę górnikowi i on ma nade mną władzę, a w końcu jagodziarz kupuje węgiel od górnika i ma nad nim władzę. Wylecz swoje obsesje.

A teraz w ten twój ładny model gdzie górnik jagodziarzowi a jagodziarz górników wprowadź dochód kapitałowy, zakup swiadczen z dochodow kapitakiwych, twoj pateent oraz Amazon z mieniem liczonym w bilionach dolarów.

Wprowadzisz czy nic nie wprowadzisz, bo masz to w dupie, bo obchodzi Cię tylko żeby nikt w twój sad nie wchodzil i żeby inni Ci wysoką emeryturę wyswiadczyli a jakim ich kosztem to kij im w oko?

#260
05-01-2019 17:38
 0 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley
>>>Posiadanie przez szarleya sadu nie daje mu wladzy nad krystkonem.
>>1. Szarley zajmuje ziemię i ogranicza mój do niej dostęp.
>Ojeeeeeeej jakież to okrutne. Przecież debilu nawet nie wiesz gdzie ta ziemia, ten dostęp nie ma dla ciebie żadnego znaczenia najarańcu

Nie zapominaj, że Ty wespół z innymi zajmujecie wszystką ziemię - 100% - tak, że dla mnie nie zostało już nic a też potrzebuję powierzchni, przez co staję się od Was zależny.
Chcąc nie chcąc muszę podjąć pracę dla któregoś z Was, żeby uzyskać pozwolenie władcy ziemi na korzystanie z niej.

>>2. Dzięki zasobom ziemi Szarley uprawia gruszę, ma jej owoce, których ja i inni potrzebujemy, dysponując owocami
>skoro potrzebujesz to sobie albo kup albo wyhoduj leniu

do tego potrzeba ziemi, którą Ty już wespół z innymi kompletnie zająłeś

>> 2.1. Może rościć ode mnie pracę
>Pewnie niewolniczą najarany debilu
>Nie mogę rościć od ciebie żadnej pracy, chyba że zapłacę, a ty dobrowolnie się zgodzisz, ale ja nikogo nie zatrudniam.

Jeśli z innymi skutecznie ograniczysz mój dostęp do wszelkich zasobów, pójdę na każdy układ, zaakceptuję niewolnictwo byleby przetrwać. Tak się właśnie czyni z ludzi własnych niewolników.

>> 2.2. Może odebrać mi zdolność uprawy własnej gruszy na sprzedaż
>Jak debilu? Kupujesz kawałek ziemi sadzisz gruszę i masz.

Powiedz jak z wynagrodzeniem robola kupić ziemię, gdzie ją kupić i jak się do niej dostać skoro robisz w fabryce w dużym mieście, nierzadko na 2 etaty.
Dla przykładu w Berlinie 12h robota roboli dziennie codziennie dla możliwości zapłacenia kosmicznego komornego za wynajęte mieszkanie, gdzie na każdą ofertę wynajmu znajduje się 100 chętnych, to normalka. Ja się po tych 12h dostaniesz na pole, żeby na rano zdążyć do fabryki i co będziesz na tym polu robił nocą?

>> 2.3. Może obniżyć cenę uprawianej przeze mnie gruszy
>Jak debilu? znów poniosła fantazja czy mocarz?

Zapewnisz dodatkową podaż mądralo.

>> 2.4. Może pozbawić mnie pracy przy produkcji substytucyjnych produktów spożywczych
>No, przykro mi, ale ty podejmując pracę przy tych gównach możesz mnie pozbawić pracy w sadzie (gdybym chciał sprzedawać gruszki)

Dlaczego gównach? Mam odmienny pogląd to od razu wszystko co ma ze mną związek zaczyna śmierdzieć?

>> 2.5. Może pozbawić mnie dostępu do pracowników lub podnieść cenę ich świadczeń
>Znów ci odwaliło?

Możesz wygenerować dodatkowy popyt na pracę mądralo.

>> 2.6. Może zaspokoić swój głód i nie kupi mojej produkcji
>Istny koszmar, ktoś ośmiela się jeść nie dając zarobić Hamerciulikowi!!!
>Jaki ten świat jest okrutny,
>Czytasz własne brednie debilu? Nakręcasz się i tracisz kontrolę nad sobą, kolejny etap to będzie brak kontroli nad zwieraczami

Jeśli poprzez własność stajesz się ode mnie niezależny, o co Ci chodzi zapewne od początku gromadzenia przez Ciebie własności i staję się niepotrzebny, to niczego mi nie wyświadczysz, żadną gruszką nie podzielisz.
Tak wykluczacie całe warstwy społeczne. Ograniczacie dostęp do zasobów, wykluczacie z możliwości świadczenia pracy, i macie ich w dupie. Mogą się żywić energią słoneczną ale od waszej własności wara.

>>3. Szarley podnosi cenę mojej potencjalnej ziemi
>No wprost straszne. Przecież każdy kto ma ziemie powinien ją za darmo oddać hamerleniowi,

Rozmawiamy o wpływie a Ty chcesz go od razu oceniać oceniać.
Skoro tak

Tłumaczyłem Ci już.
Koncentracja własności jest dobra, bo jest przejawem hierarchii i fundamentem społeczeństwa.
Ale nadmierna koncentracja własności jest zła tak samo jak niewystarczająca i tak samo jak niewystarczająca prowadzi do rozpadu społecznego.

Kto poniesie odpowiedzialność kiedy już wywołacie kolejny potężny kryzys gospodarczy spowodowany nadmierną koncentracją własności?
Ty czy robole, którzy nie znajdą żadnej pracy i nie będą mogli swoich dzieci wyżywić?

>>4. Nie produkując nic Szarley ogranicza mój potencjalny dostęp do dóbr
>1 Produkuję na własny użytek, ale produkuję
>2 Gdybym nie miał sadu musiałbym kupować owoce, a wtedy cena by wzrosła debilu

Zatem twierdzisz, że niskoproduktywne sady są OK?
Ale czy dla ludzi spoza wąskiej grupy ich posiadaczy także?

>>Generalnie posiadając sad Szarley obniża mój status społeczny, przez co zaspokojenie potrzeb.
>Ale okrutny ten szarley. hektar sadu i hamerłajza już ma status prostytutki

+ wszystkie hektary w cudzych rękach i człowiek bez hektara musi iść na bardzo zgniły kompromis w właścicielami, żeby trwać.

>>A teraz to NIEWIELE, za co to uznanie, poddajmy lewarowaniu używając do tego własności wszystkich ludzi.
>miliona właścicieli działkowych ogródków w Polsce?
>DO GAZU Z NIMI! NA STOS!
>JESTEŚCIE WINNI TEMU ŻE HAMERLIK PIJE WODĘ Z RZEKI

Właścicieli jest coraz mniej i posiadają coraz więcej.
Jakiego argumentu użyjesz, kiedy już właściciele ogródków działkowych przestaną istnieć jak wcześniej właściciele sklepików osiedlowych.
A może Ty nie wierzysz w postępującą koncentrację kapitału?
Sama migracja ekonomiczna choćby jej dowodzi.

>>Po zlewarowaniu mój status społeczny leży i kwiczy a zaspokojenie potrzeb sięga dna.
>Wszystko przez szarleya, bo nie chce oddać hamerciulowi hektara sadu na zmarnowanie

W normalnym świecie o zdrowych zasadach człowiek wszystko sobie kupuje sam.
Tylko w chorych systemach potrzeba pomagać czy rozdawać.

#261
05-01-2019 17:59
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

>Dla przykładu w Berlinie 12h robota roboli dziennie codziennie dla możliwości zapłacenia kosmicznego komornego za wynajęte mieszkanie, gdzie na każdą ofertę wynajmu znajduje się 100 chętnych, to normalka. Ja się po tych 12h dostaniesz na pole, żeby na rano zdążyć do fabryki i co będziesz na tym polu robił nocą?

Z choinki się urwałeś?

Znam ludzi którzy wyjechali z biedy tutaj w Polsce o jakiej Ty nawet nie śniłeś a w Niemczech po latach mają swoje firmy domy.
Znałem też ludzi z którymi pracowałem za granica którzy po tygodniu pracy dostając wypłatę już w poniedziałek chodzili i żebrali na chleb. I przepracowali tak cały kontrakt.

Rozwalasz mnie tym swoim dramatyzmem. Pracowałeś kiedyś 12h godzin na dobę 3,5 miesiąca dzień w dzień? Bo ja tak. Wziąłem sobie jeden dzień wolnego i znów 3 miesiące, przepracowałem tak 9 miesięcy mając w tym czasie 72godziny wolnego.

#262
05-01-2019 18:06
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley

>>Różnimy się pojęciem prawdy, dobra i sprawiedliwości.
>A to już nie moja wina, że tych słów nie rozumiesz

Czy przekaz jest wystarczająco jasny? 1.27 krótki filmik

youtu.be/x7rLeEEySdM

Ps. Krystkon to o nas czy o Tobie?

#263
05-01-2019 18:07
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
>Wprowadzisz czy nic nie wprowadzisz, bo masz to w dupie, bo obchodzi Cię tylko żeby nikt w twój sad nie wchodzil i żeby inni Ci wysoką emeryturę wyswiadczyli a jakim ich kosztem to kij im w oko?

Napisałem ci najprościej jak się da. Nie rozumiesz? Przykro mi. Twój problem. Mnie nerki z zawiści nie zgniją.

Ja po prostu pracuję, zarabiam (godziwie), kupuję co jest mi potrzebne, dając tym samym zarobić tym, którzy pracują i zarabiają. Nie zatrudniam niewolników (robotników też nie) Współpracuję z innymi najchętniej na zasadzie spółdzielni, bo zespół równych sobie pracuje najefektywniej

I, może cię rozzłoszczę, ale choć uważam, że świat nie jest idealny, nie mam żadnych wyrzutów sumienia, że jest jaki jest. Zmieniam go na ile mi się chce i opłaca, a mogę tylko wtedy kiedy najpierw starannie rozpoznam rzeczywistość. Tobie nie uda się niczego zmienić, bo nie udaje ci się nawiązać kontaktu z realnym światem.

Rysowany przez ciebie chochoł - szarley jest twoim lustrzanym odbiciem, do mnie jest absolutnie niepodobny

Jeśli masz sumienny problem z zakupem chleba i widzisz swoją dominację nad piekarzem, to zacznij sam piec chleb, sam zrób sobie rower, sam szyj ubrania z samodzielnie uprzędzonego lnu.
Ja wolę robić to na czym się znam, zarabiać i płacić. Robotnikom, nigdy "robolom" bo twoja pogarda dla pracujących ludzi jest mi obca.

A co do wchodzenia wo mojego sadu - nadal czekam na odpowiedź na pytanie jak to powinno wyglądać, czy postronni ludzie powinni mieć do tego prawo czy nie. Jeśli tak, to mają też prawo wejść do twojego mieszkania. Zamykasz je?
Jeśli obcy nie ma prawa wejść do twojego mieszkania, i wypić twoje piwo, to nie ma też prawa wejść do mojego sadu.

Przykładasz inną miarę do twojej własności i własności innych ludzi, to zwykła hipokryzja

Reasumując: własność nie oznacza władzy
1 Twoje przykłady "oponiarza" który urządza mi wysypisko za oknem został obalony
2 Właściciel mieszkania które najmujesz nie może cię wyrzucić od jutra z JEGO mieszkania
3 Pieniądz chodzi w pętli, którą w uproszczeniu pokazałem więc każdy byłby właścicielem całej ludzkości lub tylko siebie
4 Mój sad nie daje mi żadnej władzy nad tobą

Nie rozumiem tylko skąd w twojej głowie wziął się problem z tym, że mam sad.
Ilekroć wypowiadasz się na jego temat twoje negatywne emocje obrazują nienawiść do samego faktu, że go mam.
Cytat:
Szarley zajmuje ziemię i ogranicza mój do niej dostęp.

Cytat:
do tego potrzeba ziemi, którą Ty już wespół z innymi kompletnie zająłeś

Ewidentnie masz problem z tym, że mam sad
Kup swój, ziemi na sprzedaż jest dość

Chcesz gruszek? Wyślę ci na twój berliński adres....

>>>1. Szarley zajmuje ziemię i ogranicza mój do niej dostęp.
>Nie zapominaj, że Ty wespół z innymi zajmujecie wszystką ziemię - 100% - tak, że dla mnie nie zostało już nic
Spoko zostało, jest sporo ziemi na sprzedaż.

>Chcąc nie chcąc muszę podjąć pracę dla któregoś z Was, żeby uzyskać pozwolenie władcy ziemi na korzystanie z niej.
1 Nie ma władcy ziemi to twój wymysł.
2 Ja też pracuję.
3 Nie musisz pracować dla mnie, zresztą z twoim intelektem....

>>> 2.1. Może rościć ode mnie pracę
>>Nie mogę rościć od ciebie żadnej pracy, chyba że zapłacę, a ty dobrowolnie się zgodzisz, ale ja nikogo nie zatrudniam.
>Jeśli z innymi skutecznie ograniczysz mój dostęp do wszelkich zasobów...
Nie ograniczę, ani sam , ani wespół z innymi, znów urojenie. Wystarczy, że będziesz pracował w Berlinie, spokojnie na chlebuś z masełkiem wystarczy. I wakacje w ciepłych krajach też.

>pójdę na każdy układ, zaakceptuję niewolnictwo byleby przetrwać.
Wytrzeźwiej. Masz dochód na poziomie sumy pensji wszystkich pracowników poczty w mojej wsi, a emocjonujesz się jakbyś walczył o kawałek chleba w Workucie. Po prostu obudź się. Nie sądzę, aby ktokolwiek uwierzył, że jesteś ostatnim więźniem Gułagu.

>>> 2.2. Może odebrać mi zdolność uprawy własnej gruszy na sprzedaż
>>Kupujesz kawałek ziemi sadzisz gruszę i masz.
>Powiedz jak z wynagrodzeniem robola kupić ziemię,
Z wynagrodzeniem Hamerlika? Każdy polski robotnik zarabiając tyle ile ty zarabiasz budowałby dom, Nie udawaj biedaka. niewielu polskich robotników ma dochód taki jak ty, a jednak wielu ma ogródki. Tylko ... oszczędzają. Po prostu.

>gdzie ją kupić i jak się do niej dostać skoro robisz w fabryce w dużym mieście, nierzadko na 2 etaty.
To przenieś się w inne miejsce. Brzeszcze czeka.

>Dla przykładu w Berlinie 12h robota roboli dziennie codziennie dla możliwości zapłacenia kosmicznego komornego za wynajęte mieszkanie,
Skończ pitolić, ale jeśli w Berlinie jest ci tak źle, to wróć do Polski, Praca na kopalni Brzeszcze czeka na ciebie, poradzę ci załatwić robotę Żaden polski górnik nie pracuje na dwa etaty na komorne.

>Właścicieli jest coraz mniej i posiadają coraz więcej.
Tak, masz rację. zgadzam się z tobą! I waśnie dlatego, że się z tobą zgadzam , uważam że nie należy propagować systemu w którym właściciel będzie tylko jeden.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,772371

Reszta to bełkot najaranego który nie wie gdzie jest i rozmawia z chochołem
Dobrze radzę, skończ jarać to gówno.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#264
05-01-2019 18:20
 0 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi farmer
>>Czy mając kasę, dużo kasy, potrafiłbys pokierować zachowaniem drugiego człowieka?
> Niewolnik, mimo iż nie walczy o życie, to wykonując swoją pracę zmaga się z oporem materii, rzeczywistości, co skutkuje jego rozwojem, wzrostem jego siły i samoświadomości. W tym samym czasie jego pan nie jest zmuszony do konfrontacji z materią, żyje na zwolnionych obrotach, nie rozwija się, co w konsekwencji doprowadza do jego słabości i coraz większej zależności od własnych niewolników. Pan staje się zatem z biegiem czasu niewolnikiem w stosunku do świata rzeczy, gdyż oducza się wykonywać pracę, którą wykonuje za niego niewolnik. Niewolnicy stopniowo uniezależniają się od pana, ale nigdy nie będzie im dane osiągnięcie prawdziwej wolności. Dialektyka pana i niewolnika (niem. Herrschaft und Knechtschaft) - jeden z najważniejszych elementów systemu filozoficznego G.W.F. Hegla,
>pl.wikipedia.org/wiki/Dialektyka_pana_i_niewolnika

Nie rozumiem.
Przecież dopuszczam koncentrację kapitału i twierdzę, że koncentracja własności jest źródłem hierarchii i społeczeństwa. Stosunki hierarchiczne są DOBRE bowiem są źródłem społeczeństwa.

Jest dobra hierarchia, będąca fundamentem społeczeństwa i zła przejawiająca się nadmierną władzą człowieka nad człowiekiem, która prowadzi do rozpadu społeczeństwa.

Ile razy mam powtarzać.
Źródłem kryzysów gospodarczych jest nadmierna koncentracja własności!

Walczę z negatywnymi skutkami a nie z pozytywnymi.

>Przypomnieć Ci jeszcze coś z życia? Mój ulubiony fragment historii świata.
> Wedle zawartej umowy osadnicy planowali prowadzić religijne życie, dzielić się wszystkim uczciwie, niezależnie od osobistych nakładów i wysiłku, oraz zakładali, że w ich kolonii (nazwanej Plymouth) nie będzie prywatnej własności, a wszystko co zostanie wytworzone automatycznie stanie się własnością wspólną. a wyszło jak zawsze.
> Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy, a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej. Mayflower compact pl.wikipedia.org/wiki/Mayflower_compact
>Już to przerabiali Twoją strefę dlatego jestem na nie. I zawsze Ci to przypomnę.
>NATURĘ LUDZKĄ

I tylko pytanie - co to ma ze mną wspólnego?
Czy ja choćby przez pół sekundy postulowałem zniesienie własności?
Wprost przeciwnie zaproponowałem zabezpieczenie własności poprzez zaszyfrowany zapis świadectw własności i środków pieniężnych w rozproszonej księdze kapitału przed każdym kto właścicielem nie jest w tym przed WIĘKSZOŚCIĄ DEMOKRATYCZNĄ !!!

Jakie PO RÓWNO ???

Sugerowałem kiedyś jakieś po równo?

NIE!
Twierdzę, że przy nadmiernie rozproszonym kapitale społeczeństwo się rozpadnie, że MUSI być po nierówno, żeby w ogóle istniało społeczeństwo.

Sugerowałem kiedyś własność wspólną?

NIE!
Sprzeciwiam się własności państwowej i wszelkim formom współwłasności, bo wg mnie naruszają istotę własności i z Szarleyem, zwolennikiem własności państwowej i skarbu państwa, napierdzielaliśmy się o to z 1000x.

Co Ty mi zarzucasz?
Dlaczego tworzysz jakieś fałszywe insynuacje?
Jestem zwolennikiem twardego kapitalizmu, własności prywatnej opisanej w księdze będącej poza zasięgiem demokracji.

To, że proponuję kilka mechanizmów ograniczających koncentrację kapitału odnosi się jedynie do mojego przekonania, że nadmierna koncentracja kapitału potrafi wszystko zniszczyć, doprowadzić doprowadzić środowisko do ruiny i do tego, że wszyscy ludzie wymordują się wzajemnie.

Czy sugerując jawność własności sugeruje Ci jak masz się wyceniać? Wyceniaj się jak chcesz, jak najkorzystniej dla Ciebie.
Czy sugerując podatek od własności, odmawiam Ci prawa do kierowania się własnym zyskiem? Możesz myśleć tylko o własnym zysku i jeszcze coś, nawet powinieneś ale podatek od własności zapłać.

Nie stawiaj mi fałszywych zarzutów!

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi farmer
>Z tej gry nic nie wynika. Nie wiemy np. ile można wygrać mając pole typu praca w AMAZONIE. Zupełnie brak też pola sortowni śmieci.

W tej grze wszystko co się uzyskuje na początku można sprzedać, za uzyskane pieniądze nabyć świadczenia, niczego nie posiadać, co rundę sprzedawać jednostkę pracy i korzystać z dochodów podatkowych, przeznaczając wszystko za zakup świadczeń.

W efekcie ze wszystkich uzyskać najwyższe świadczenia i wygrać.

Co oznacza, że robol bez niczego, sprzedający jedynie swoją pracę, nie płacący żadnego podatku ale uzyskujący dochody podatkowe od właścicieli może zyskać świadczenia wyższe od inwestujących we własność kapitalistów i wygrać z nimi.

Magazynier Amazonu może wygrać z właścicielem Amazonu w ten sposób, że będzie miał lepsze życie.

>Co znaczy pole ENERGIA? Że ktoś ma elektrownię? Nic nie kapuje.

Pole Energia na planszy oznacza licencję na produkcję energii. Kto pole energii posiada ten może wytwarzać energię dla innych.

Pole Energia na kostce oznacza potrzebę energii. Kto w rundzie wyrzuci kostką pole energii, ten w tej rundzie wykazuje potrzebę nabycia energii i takie świadczenie stara się zdobyć.

>I co z tanimi pomidorami z Hiszpanii? Czy strefa nakłada cła?

W strefie wszelkie czynności wytwórcze objęte są licencjami podlegającymi wolnorynkowej wymianie. Chcesz móc innym dostarczać pomidory potrzebujesz kupić na wolnym rynku licencję wytwarzania żywności.

Nie możesz dostarczać innym pomidorów bez licencji, bo byłoby to naruszeniem własności właścicieli licencji.

>No powiem że bida.

Ja ja powiem, że nie tyle nie możesz zrozumieć, co nie chcesz zrozumieć, bo Ty już swoje wiesz i nikt Ci nie będzie mówił co jest białe i co jest czarne.

>Wyobraź sobie teraz 5 obcych osób z którymi masz zrobić strefą? Sądzisz że nie zadadzą Ci tych samych pytań? I w jaki sposób się dogadają co kto? Wciąż brak wyceny jednej godzinki czyli podstawowej waluty strefy.

Godzinka jest podstawą wyceny. Nie Godzinkę się wycenia tylko w Godzinkach się wycenia.
Ile dasz Godzinek za świadczenia innych twoja sprawa. Twoją sprawą jest żebyś dał tyle, żeby w ogóle jakiekolwiek świadczenie udało Ci się kupić.

Chyba nie przeczytałeś tego zbyt dokładnie co?
Pewnie z góry założyłeś, że to bzdury.

Bo mamy już jeden jedyny bezalternatywny system stosunków społecznych.
Powstały z woli samego Pana Boga.

Ale ja mam z tym pewien problem.
Wszystkie wcześniejsze systemy ekonomiczne ewoluowały i oto ten obecny jest już doskonałym uwieńczeniem ewolucji?

Oczywiście, że nie i oczywiście że nasi potomkowie będą zachodzić w głowę, jak można było tworzyć tak prymitywne stosunki, i jak w tych stosunkach żyć, jak jakieś szympansy - dziadostwo!

#266
05-01-2019 18:58
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

>Nie rozumiem.
No ba

>Walczę z negatywnymi skutkami a nie z pozytywnymi.

Walczysz? Niby jak? Pisząc że w Amazonie się biega jak pojebany? To może przestań być konsumentem mniej zamawiaj to będą mieli mniej roboty.

Ile ten twój konsumpcjonizm jest wart?

>Nie stawiaj mi fałszywych zarzutów!

Nikt po za tobą nie wie czego ty oczekujesz. Możemy tu do os..j śmierci podawać Ci kontr przykłady i pokazywać absurdalność ale Ty zaraz wywleczesz coś o robolach.

businessin(*)sza-miliarderka-swiata/2kksdqs

Celebrytka, która w sierpniu skończy 21 lat, w tej chwili zgromadziła fortunę równą 900 mln dolarów

>Jestem zwolennikiem twardego kapitalizmu, własności prywatnej opisanej w księdze >będącej poza zasięgiem demokracji.

Powiedz to ludziom na sortowni śmieci albo szewcowi że w twardym kapitalizmie nie mają narzędzi do lewarowania swojej pracy.

#267
05-01-2019 19:13
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

>Co oznacza, że robol bez niczego, sprzedający jedynie swoją pracę, nie płacący żadnego podatku ale uzyskujący dochody podatkowe od właścicieli może zyskać świadczenia wyższe od inwestujących we własność kapitalistów i wygrać z nimi.

Boszz człowieku....
Wedle relacji kronikarzy zasady owe doprowadziły do nieposzanowania wspólnej własności i spadku efektywności pracy, a co za tym idzie, głodu. Szczególnie dotkliwa zima 1622/23 doprowadziła do podjęcia decyzji o zmianie zasad współżycia i wprowadzenia własności prywatnej. Mayflower compact pl.wikipedia.org/wiki/Mayflower_compact

Człowieku to przykład o ludziach że jak tylko znajda lukę to ją wykorzystają.
To przykład o sadzie w którym jeden ciężko pracował chronił go a drugi k***a na dupach siedział w tym czasie.
Dopiero jak miał robić dla siebie to zrozumiał że Manna to w Biblii była.

Skoro z nimi wygra to kapitalista przegra jak przegra to znaczy że będzie widział daremny trud swój. Skoro tak to będzie miał w trąbce zarzynanie się.

Kim jest kapitalista? Facet z pietruszką? Gość co zmienia opony? Czy tylko Jeff Bezos?

Nie zauważyłeś że jak w Polsce dali +500 to wiele osób pojebało robotę? Nie rozumiesz że ludzie kalkulują?

Twój przepis to wykończyć drobnicę i natworzyć Bezosów którzy zanim ich ta bieda dogoni to oni już będą na Seszelach.

#268
05-01-2019 19:48
 Ocena 5 na 5
zeniu73 (6483 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

>Ty widzisz w tym kupowanie jagód na pierogi a ja widzę w tym władzę nad drugim człowiekiem.

Podejdz sobie z kasa do Ferrari i zazycz sobie FERRARI FXX-K. Zobaczymy czy bedziesz mial jakas wladze ze swoim hajsem.
Podjedz do koleckjonera ze swoim hajsem i zazadaj zeby ci sprzedal swoj najcenniejszy (niekoniecznie najdrozszy) eksponat. Zobaczymy czy twoj hajs bedzie mial wladze nad kolekcjonerem i ci sprzeda.

Podjedz du Louvru ze swoim miliardem i zazadaj sprzedazy Mona Lisy. Zobaczymy na co sie twoja wladza zda.

#269
05-01-2019 19:58
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi farmer
>>>Różnimy się pojęciem prawdy, dobra i sprawiedliwości.
>>A to już nie moja wina, że tych słów nie rozumiesz
>Czy przekaz jest wystarczająco jasny? 1.27 krótki filmik
>youtu.be/x7rLeEEySdM
>Ps. Krystkon to o nas czy o Tobie?

Ta czarna owca to krystkon. Ta czarna owca zna prawde ale cwaniacy, oszusci i innej masci bandyci maja wladze wiec ucisneli te owce tak, ze musiala zmienic zdanie. Ale juz niedlugo.... juz niebawem....

#270
05-01-2019 20:22
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
> to była alegoria na rozwój komunizmu oparta na twoim
> stwierdzeniu o twoim braku zainteresowania położeniem magazyniera Amazonu

Znów fantazjujesz. Gdzie jest Amazon dobrze wiem, przecież pisałem ci już że mam w pracy kolegę który go budował na południu Polski. Nie pamiętasz?

>A Ty teraz próbujesz przemanipulowac to na moja groźbę?

Krystiaczku, straszysz mnie i szarleya armią (stadionem?) głodnych robotników w eleganckich prochowcach (widać trudno ci się zdecydować, lub masz zaniki pamięci, a może jedno i drugie ) i jeszcze wmawiasz ludziom że to nie ty, to komunizm jakisik. No jest z ciebie ubaw po pachy - oj gdybyś miał jeszcze jakiś kredyt honoru..

>Jacku mówił Ci ktoś kiedyś, że kłamstwo to zło?

A pewnie, uczyli mnie rodzice. Dlatego piętnuję to m.in. u ciebie, co boleśnie odczułeś nie raz.
Kłamać jest nieładnie, próbować robić w balona forumowiczów przez mgr K H-K (absolwenta Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu) równie źle. Tylko w imię czego się pytam? Niedostosowania społecznego jednego osobnika?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365