 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#31 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Zapłacić pierw wnukom naukowców za wzory matematyczne, których uczono cię.Za wymyślenie języka też mam zapłacić? Komu? Za naukę języka Komu Oczywiście kolejne pytanie bez odpowiedzi (pierwsze jest retorycznym) |
#32 -1 na 3 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Ty mi odpowiedz. To ty twierdzisz, ze bez nagrody za jedną ideę gwarantującąej dobre życie wynalazcy, jemu potomstwu i potomstwu jego potomstwa na koszt tych, ktorzy nie opuszczaja fabryk, ludzie przestaną w ogóle myśleć a juz na pewno wymyślać. W końcu to nie potrzeba jest matką nauki lecz jak twierdzisz kasa. I ja nawet Szarleyu rozumiem, ze miło ci się rozmyśla podczas spacerów wśród własnych grusz ale przy twoim palcie, spodniach i parasolu, których używasz podczas spaceru tyraja ludzie, którzy nie mają czasu dla własnych dzieci. Wystarczyloby ci kasy z wymyslania zdobytej i bez państwowych gróźb. Widzę jednak, ze gotow jesteś pogorszyć życie innym, zeby samemu żyć wygodniej. Szarleyu ty przecież wiesz, ze twoje pomysły wszechmocy PIP i państwowego sterowania gospodarką nie zmienią stosunków społecznych na lepsze. Będzie z tego tylko jeszcze większe poczucie zagrożenia ONYMI i juz nic ponadto. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Dobra rada, szkoda ze nie wcześniej. Teraz to wygląda inaczej. |
#34 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Cóż trafnie przewidziałem , że jedyną Twoją odpowiedzią na argumenta i pytania będzie obrażanie rozmówcy. Widać Cię tak rodziciele wychowali. Społeczeństwo oszukiwać a uczciwych ludzi obrażać i za nic mieć ich pracę. Cieszę się, że moi mnie innych wartości nauczyli > Ty mi odpowiedz. To ty twierdzisz, ze bez nagrody za jedną ideę gwarantującąej dobre życie wynalazcy, jemu potomstwu i potomstwu jego potomstwa na koszt tych, ktorzy nie opuszczaja fabryk, ludzie przestaną w ogóle myśleć a juz na pewno wymyślać.1 Przesadzasz z tym swoim fantazjowaniem. Twoja frustracja Cię zaślepia 2 Tak. Bez gwarancji wynagrodzenia nie będę przekładał książki i wcale nie czuję się przez to złym człowiekiem, nie będę latami pracował nad patentami i wcale nie czuję się przez to złym człowiekiem, 3 Robię to nie tylko dla kasy, ale też dla satysfakcji, ale nawet gdybym robił to tylko dla kasy, robię rzecz społecznie przydatną (inaczej by nikt nie kupił przekładu ani patentu) Matole ! Tak to trafne słowo MATOLE ! Jeden z moich wynalazków znalazł zastosowanie w metodzie pomiaru zawartości metanu w kopalniach. Pracowałem nad nim kilka lat i NALEŻY MI SIĘ ZAPŁATA ZA TYCH KILKA LAT PRACY! Matole, TAK MATOLE! Ten wynalazek uratował być może żywot dziesiątek ludzi. Dlaczego moja praca przy nim ma nie być wynagrodzona? Jest społecznie moc więcej przydatny niż Twoje mycie garów u Bahlsena Skąd Ci się bierze to "dobre życie wynalazcy, jemu potomstwu i potomstwu jego potomstwa na koszt tych, ktorzy nie opuszczaja fabryk," Na koszt tych górników, którzy dzięki niemu żyją???? Naprawdę uważasz że stracili na tym interesie? Skąd Ci się bierze to potomstwo potomstwa? Skąd Ci się berze dobre życie wynalazcy? Zyski nie są aż tak wielkie, ale są mi należne! Zarobiłem na nie, nie Twoim kosztem! > W końcu to nie potrzeba jest matką nauki lecz jak twierdzisz kasa.Ja tak twierdzę? To dla Ciebie liczy się tylko kasa , ja w pracy szukam też satysfakcji, ale przy myciu garów trudno o satysfakcję. > I ja nawet Szarleyu rozumiem, ze miło ci się rozmyśla podczas spacerów wśród własnych grusz ale przy twoim palcie, spodniach i parasolu, których używasz podczas spaceru tyraja ludzie, którzy nie mają czasu dla własnych dzieci.Tak, żyję dostatnio, zapracowałem na to. Nie oszukuję na podatkach jak Ty Robisz ze mnie złego człowieka bo pracuję? Nie masz czasu dla własnych dzieci? Ja w Syberii miałem go po pachy. Miesiącami W życiu roboty na oczy nie widziałeś, bo gdybyś widział windykatorku to byś każdą robotę szanował. > Wystarczyloby ci kasy z wymyslania zdobytej i bez państwowych gróźb. Widzę jednak, ze gotow jesteś pogorszyć życie innym, zeby samemu żyć wygodniej.Jasne, co łaska pod kościołem, bo krystkon woli kraść cudze przekłady zamiast za nie płacić Czyje życie gotówem pogrążyć? Matole dzięki moim wynalazkom ludzie nie giną > Szarleyu ty przecież wiesz, ze twoje pomysły wszechmocy PIP i państwowego sterowania gospodarką nie zmienią stosunków społecznych na lepsze. Będzie z tego tylko jeszcze większe poczucie zagrożenia ONYMI i juz nic ponadto.Ja na swój chleb uczciwie zarabiam, to nas różni Znów jedynie poradzisz obrażać, użalać się zamiast odpowiadać? PS Skoro mam sam odpowiedzieć Nikt mnie nie uczył żadnego języka z którego przekładam i na który przekładam Jestem samoukiem. |
#35 1 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Formalnie rzecz ujmując odpowiedziałaś pytaniem na pytanie. Skoro moje pytanie było wpierw, to i Twoja odpowiedź powinna poprzedzić moją.I - co podkreśliłam - poprzedziła. > nie interesują mnie słowne gierkiO czym mi donosisz w przekonaniu, że interesuje mnie co Ciebie interesuje. > Twoje pytanie> Cytat:A czemu pytasz? > Moja odpowiedź:> 1 ponieważ osobiście jestem zainteresowany prawami autorskimi i ochroną intelektualnej własności jako autor patentów i przekładów> 2 Ponieważ przy zupełnie bezkarnym kopiowaniu książek, umrze jakakolwiek działalność pisarska i przekładcza przez co jako konsument kultury także stracęSerio uważasz swoje interesy za powód do odpytywania mnie kto zyskiwałby w opisanych przez Ciebie warunkach?  > Twojej odpowiedzi też nie oczekujęDzięki czemu zjawia się ona nieoczekiwanie. 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#36 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > > Podatek od kapitału jest po to zeby niwelowac znaczenie woli ludzi,> > którzy będą dusić każdy grosz i zwiększać znaczenie woli tych którzy> > chętnie wszystko bezmyślnie skonsumuja.<Właśnie Jacku. Potrzeba matką wynalazku, ryzyko podstawą niezwykłych dokonań, eksperyment źródłem odkryć lecz ty tego nie chcesz przecież. Nie dopuścić do braków, nie podejmować ryzyka, nie zmieniać tego co działa - czyż to nie twoje przesłanie? Zróbmy taki eksperyment myślowy. Na skutek twoich asekurancko-oszczędnościowych zachowań gromadzisz kapitał, zdobywasz własność, która wcześniej była cudza a teraz staje się twoje. Ryzykancko-rozrzutni ludzie, do których między innymi mnie zaliczasz, trwonią kapitał, tracą wszelką własność. Ze zgromadzonym kapitałem jesteś w stanie większej grupie ludzi określać zasady funkcjonowania, definiować dla nich podział na właściwe i niewłaściwe. Ryzykanci nastawieni na konsumpcję tracą zdolności postępowania wg własnych wartości i muszą podporządkować się nowym regułom. Pod wpływem koncentracji kapitału społeczeństwo zaczyna zmieniać się, zaczyna przyjmować twój pt widzenia i twoje wartości. Wszyscy zaczynają oszczędzać. Każdy przykręca kaloryfer, zmniejsza porcje obiadową, zaczyna dbać o to, żeby nic nie wylądowało w koszu, zmienia taryfy na tańsze, samochód na mniejszy, więcej czasu próbuje poświęcić na pracę, mniej na urlop. Wszyscy oszczędzają, oszczędzają, oszczędzają a jednocześnie starają się wyprodukować więcej, więcej, więcej lecz dla innych nie dla siebie. Jaki jest morał z tej bajeczki? Kiedy w społeczeństwie zaczyna dominować wola i wartości ludzików asekuracyjno-szparujących, wszystko zaczyna się p*****lić i to zdrowo, czego ty zaślepiony błękitnością własnej krwi dostrzec nie potrafisz i czego należy wystrzegać się jak diabeł święconej wody. A to jest w ogóle bez sensu i jak grochem o ścianę bo ty nie jesteś w stanie wyjść ze swojego samozachwytu. To jest przecież twoje 5 minut, przecież do takich porównań chciałeś pewnie doprowadzić przez całe życie. Chciałeś i masz i pewnie dlatego tak się zaangażowałeś w tę rozmowę, bo w końcu nabrałeś wiatru w skrzydła. A patrzcie ja Jacek zawsze takie rozważny, zawsze taki odpowiedzialny, zawsze taki konsekwentny, wspaniały po prostu lepszy, szczyt drabiny ewolucyjnej. Ja Jacek mam czego potrzebuję, potrafię zadbać o swoją rodzinę, co miesiąc chcąc nie chcąc 20-tysi same wchodzi do domu, ja już nawet ich proszę, żeby przestali z tymi awansami ale dla nic to co myślę, co wyrażam jest aż tak ważne, że nalegają a ja ulegam bo ładnie proszą. k***a mać. Już tylko liczyć, że zaślepieni w swej arogancji wywołacie takie napięcie społeczne, że jednak nastąpi wybuch. Z tym, że o czym ja tu piszę, Łyżwiński uśmiałby się z nieudolnego naśladowcy, przecież właśnie jest najlepiej od początku ludzkości, wszyscy szczęśliwi jak nigdy wcześniej i tylko ja chciałem wygrać w LOTTO i bujać się na koszt innych na tej podstawie, że akurat te kuleczki wpadły do klateczki, a nie wszyło. Jestem Jacku sfrustrowany i chwilami marzę sobie, że spotkam się ze wszystkimi swoimi przeciwnikami w piekle. No ale nam chyba to spotkanie nie wyjdzie bo przecież wyższe formy życia nie mogą chyba trafić tam gdzie niższe? Choć chrześcijanie wspominali coś o owcach w raju, więc nie wiadomo do końca. |
#37 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Nie dopuścić do braków, nie podejmować ryzyka, nie> zmieniać tego co działa - czyż to nie twoje przesłanie?Zdecydowanie tak: nie dopuścić do wybrakowanych strategii, nie podejmować bezsensownego ryzyka, nie zmieniać tego, co działa na gorsze. To właśnie chcę chronić i w taką stronę iść. > Ze zgromadzonym kapitałem jesteś w stanie większej grupie> ludzi określać zasady funkcjonowaniaPrzede wszystkim dać zajęcie, wymienić się na to, czego z kolei oni ode mnie potrzebują. To wszystko istotnie mogę z większym kapitałem. > Ryzykanci nastawieni na konsumpcję tracą zdolności> postępowania wg własnych wartości i muszą podporządkować> się nowym regułom.Zgadza się. Tracą również bezwiednie te wartości które mieli trwoniąc dobre imię, świeże spojrzenie młodego człowieka i nadmiernie ryzykując, przez lata zostaje im tylko goła strategia przeżycia: nie chodzą do teatru, na koncerty, nie jeżdżą na wakacje (podróże kształcą), nie spotykają sie z przyjaciółmi (może ich już nie mają? A czy kiedyś mieli?) czytają coraz mniej itd. > Pod wpływem koncentracji kapitału społeczeństwo> zaczyna zmieniać się, zaczyna przyjmować twój pt> widzenia i twoje wartości.Uczepiłeś się koncentracji kapitału jak rzep psiego ogona, nie widząc naturalnych mechanizmów, które raz na jakiś czas nadmierny kapitał w danych rękach rozpraszają. > Wszyscy zaczynają oszczędzać. Każdy przykręca kaloryfer,> zmniejsza porcje obiadową,Pytanie, po co? Pytam, bo zawsze jest jakiś powód. Nic nie dzieje się samo. Zawsze musi być konkretna potrzeba lub zagrożenie, by to robić. > zaczyna dbać o to, żeby nic nie wylądowało w koszu, zmienia> taryfy na tańsze, samochód na mniejszy, więcej czasu próbuje> poświęcić na pracę, mniej na urlopW dłuższej perspektywie to akurat jest sygnał, że z obywatelem coś nie tak. Być może również ze społeczeństwem, ale częściej z jednostką. > Wszyscy oszczędzają, oszczędzają, oszczędzają a> jednocześnie starają się wyprodukować więcej, więcej,> więcej lecz dla innych nie dla siebie.Zupełnie niepotrzebnie przechodzisz ze skrajności w skrajność. Rzeczywistość lubi środek i balans, ten środek ciężkości reguły wacha się w nim, ale rzadko osiąga położenia skrajne. Oczywiście mówię o masie, nie o jednostkach. Ci bywa, że przez własną nieuważność lub odziedziczony po przodkach negatywny skrypt życiowy wypadają. > Jaki jest morał z tej bajeczki?Taki, że lubisz tworzyć fikcyjne modele, które nijak nie przystają do rzeczywistości. One swoja drogą, a życie swoją. > Kiedy w społeczeństwie zaczyna dominować wola i wartości> ludzików asekuracyjno-szparujących, wszystko zaczyna> się p*****lić i to zdrowoByć moze, ale na razie nic na to nie wskazuje, by społeczeństwo szło Twoim modelem. > A to jest w ogóle bez sensuŻycie życiem, a Ty stworzyłeś fikcyjny model i ronisz nad nim teraz krokodyle łzy, zamiast wziąć du**ę w troki i ruszyć z miejsca. Co tak naprawdę jest tutaj bez sensu? > i jak grochem o ścianę bo ty nie jesteś w stanie wyjść ze swojego samozachwytuPrzede wszystkim nie jestem w stanie podzielać fikcji człowieka, który nie ma teraz czasu ni możliwości by szerzej poznać życie i świat. Ale ma czas na własne fantazje, by uciec od bolesnej rzeczywistości. Krystkon, zastanawiam się, kiedy do Ciebie w końcu dotrze po co Ty tak naprawdę snujesz swoje pseudo-ekonomiczne fantazje. > A patrzcie ja Jacek zawsze takie rozważny, zawsze taki> odpowiedzialny, zawsze taki konsekwentny, wspaniały po prostu> lepszy, szczyt drabiny ewolucyjnej. Ja Jacek mam czego potrzebuję,> potrafię zadbać o swoją rodzinę, co miesiąc chcąc nie chcąc> 20-tysi same wchodzi do domu, ja już nawet ich proszę, żeby> przestali z tymi awansami ale dla nic to co myślę, co wyrażam> jest aż tak ważne, że nalegają a ja ulegam bo ładnie proszą.> k***a mać.Zwykła ludzka zadrość, a czasem nienawiść. Będę kończył z Tobą rozmowę, do niczego dobrego ona od początku nie prowadzi. Tylko się nakręcasz w zazdrości, zamiast zastanowić co dalej ze sobą robić. > Już tylko liczyć, że zaślepieni w swej arogancji wywołacie> takie napięcie społeczne, że jednak nastąpi wybuch.Czytając Ciebie myślę, że w Tobie może to wkrótce nastąpić. Serio. Radzę zadbaj o siebie, znajdź życzliwego przyjaciela, a może kogoś bliskiego z rodziny. > wszyscy szczęśliwi jak nigdy wcześniejZnów typowe krystianowe popadanie ze skrajności w skrajność. > i tylko ja chciałem wygrać w LOTTO i bujać się na koszt> innych na tej podstawie, że akurat te kuleczki wpadły do> klateczki, a nie wszyło.Nie tylko Ty. Jest wielu ludzi podobnych do Ciebie, którym się nie udało i którzy snują takie, lub inne mrzonki. Nawet nie wiesz, jak dużo. > Jestem Jacku sfrustrowany i chwilami marzę sobie, że spotkam> się ze wszystkimi swoimi przeciwnikami w piekle> No ale nam chyba to spotkanie nie wyjdzie bo przecież wyższe> formy życia nie mogą chyba trafić tam gdzie niższe?To zależy. W Biblii jednak jest coś o pewnym bogaczu  > Choć chrześcijanie wspominali coś o owcach w raju, więc nie wiadomo do końcaWłaśnie. I To jest myśl... choć też ucieczka. Ja bym o parę owoców troszczył się jednak już tu na Ziemi, co do raju z natury nieufny jestem  Nic więcej Ci Krystian nie poradzę, musisz z tym coś zrobić, stanie w miejscu nie jest dobrą receptą na dalsze życie, liczenie dziś na rewolucję tym bardziej. Życzę dużo dobrego!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#38 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Szarleyu, masz co należało się spodziewać: wychodzi zazdrość i zawiść. Wobec nędzy Krystkona spacerujesz wokół swoich grusz.. no kto to widział? Skandal! > Tak, żyję dostatnio, zapracowałem na to.Dokładnie. > Robisz ze mnie złego człowieka bo pracuję?W socjaliśmie każdy nieco bogatszy był podejrzany. A pracowity z reguły ośmieszany, choc oficjalnie stawiany za wzór. W Rosji to dziś obróciło się w efemerydę: jak jesteś bogatszy, to kup chałupę z zewnątrz niewartą funta kłaków, a w środku urządź sobie fajne mieszkanie. Chyba, że masz własną armię do obrony - wtedy możesz stawiać zamki. > W życiu roboty na oczy nie widziałeś, bo gdybyś widział> windykatorku to byś każdą robotę szanował.Może nie do konca, powolutku ją od paru lat widzi. Ale wciąz mało. Jednak życie to najlepszy lekarz iluzji młodości... szkoda tylko, że nie zna znieczulenia. Moze zresztą i dobrze, kuracja przez to szybsza. Po co tracić czas? Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#39 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Szarleyu, masz co należało się spodziewać: wychodzi zazdrość i zawiść. Wobec nędzy Krystkona spacerujesz wokół swoich grusz.. no kto to widział? Skandal!Tak, to sprawia najwięszy ból każdemu zawistnikowi. Nawet choroby poradzi zawiścić! to już jakieś zboczenie. Zamiast budować swój dom, trzeba spalić dom sąsiada, ale najpierw trzeba to jakoś "usprawiedliwić" stąd bierze się przekonanie, że ten dom to od razu willa Decjusza, w dodatku budowana przez niewolników, sad ma tysiące hektarów (głównie ugorem) a właściciel leży albo spaceruje i nic nie robi, a pieniądze spływają same bo ... ma kapitał, który na niego pracuje. Stąd te konferencje w Dubaju i loty biznesklasą (a przy tym pochwała konsumpcji - dobre rady, że kiedy zamieszkam w bloku to będę szczęśliwy bo będę... latał na wycieczki) Ale stąd też obraz samego siebie jako niewolnika, człowieka zaszczutego, który na życzenie szefa musi nawet w kącie stać, który jest całkowiecie zniewolony przez bogatszych od siebie a nie może nawet butów dzieciom na zimę kupić i pracuje wśród samych takich niewolników jak on. Jakaż w tym Berlinie musi być wszechogarniająca nędza!!!! Znam trochę Berlin... Nieważne, że zarabia kilkakroć więcej niż prawie każdy polski robotnik, nieważne że ma ziemię w ugór puszczoną, ważne że jemu się należą drinki z palemką na Hawajach, bo przecież Ty to masz, ja to mam.... i nieważne że to tylko czyjaś iluzja. Ty wypełniasz kwity, ja wypełniam kwity, świat jest zły i tyle bo jedna bida się zesrała w portki zamiast je wprzódy zdjąć |
#40 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Tu chyba od początku chodziło, żeby sprowadzić rozmówców do swojego poziomu nędzy (nie tylko argumentacji, ale głównie życia). Razem raźniej - również w nędzy moralnej i finansowej. Kiedyś miałem bardzo pozytywną wizję biedaków. Chiałem im nieba przychylić. Dziś widzę, że często pokutują za swoje przeszłe decyzje i to dla nich paradoksalnie jest lecznicze. Za dużo zrobić dla nich byłoby szkodą. Ogólnie tłumaczenie takim, to orka na - nomen omen - ugorze. Smutne. Długo schodzi ten mój koniec z nim rozmowy, ale do sedna dąży nieubłaganie. Mimo wszystko nie zawaham się korzystać ze swoich uczciwie zarobionych pieniędzy i przyrodzonych umiejętności, nawet gdyby Kryston użył całej zawiści i umiejętności wbijania w poczucie winy, jaką ma  Serdecznie Cię pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#41 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własnjuż-tość, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Niezły z ciebie Jacku psycholog, aż się zastanawia czy samouk jak Szarley czy raczej profi? Ja się dosłownie uczę od ciebie technik. Na filmach naoglądałem się o potrzebie mierzenia się z bolesną prawdą, godzeniu się z rzeczywistością, uwalnianiu się od poczucia winy ale ty pokazujesz mi coś zupełnie nowego. Otóż można jeszcze wpajać winę. Wow, nie wiedziałem, że tak też można. Wpajasz człowiekowi winę tak długo i kompleksowo aż ten uwierzy, że wszystko co złe i niewłaściwie pochodzi wyłącznie od niego samego. Tak sformatowany człowiek będzie przygotowany już na uległość wobec "prawidłowych" żądań otoczenia, które wcześniej odrzucał. A wziąłeś w ogóle Jacku pod rozwagę, że może zniesienie różnic społecznych jak 1:10.000.000.000 zbudowanych na waszych wspaniałych wartościach nie jest ciągnięciem ciebie w dół a podciąganiem innych do góry? Wyobraź sobie np. że taka matka, która musi służyć ci w hotelu podczas twojego 5-go już w tym roku wypadku na narty, nie służy ci lecz sama wypada na narty? Szok, nie?! Przez jeden dzień nie szoruje kibla obcemu tylko normalnie śmiga na nartach z dzieckiem i cieszy się jak głupia do sera. A Jacek zamiast 5-ty raz na nartach w tym roku, tym razem dzięki zyskom od lokaty w fundusze inwestycyjne, tyra w robocie i robi coś dla kobiety śmigającej na nartach. Wiem Jacku, że mówisz szczerze ale wciąż jakoś nie przekonujesz mnie do tego, że w stosunkach społecznych mamy już maksimum, optimum, dobrze jak jeszcze nigdy nie było i prawdopodobnie nie będzie. Może ja wcale nie próbuję ciągnąć cię w dół tylko przyzwyczaiłeś się tak, że roszczenia same ci się uaktywniają, zanim jeszcze zdążysz o tym pomyśleć? |
#42 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własnjuż-tość, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > A wziąłeś w ogóle Jacku pod rozwagę, że może zniesienie różnic> społecznych jak 1:10.000.000.000 zbudowanych na waszych> wspaniałych wartościach nie jest ciągnięciem ciebie w dół> a podciąganiem innych do góry?Ach to magiczne i nieśmiertelne "zniesienie różnic społecznych". Mówisz o różnicach w dochodach, inteligencji, kondycji, wykształceniu? > Wyobraź sobie np. że taka matka, która musi służyć ci w hotelu> podczas twojego 5-go już w tym roku wypadku na narty, nie służy> ci lecz sama wypada na narty? Szok, nie?!Ale dlaczego? Ja jej przecież nie zabraniam. > Przez jeden dzień nie> szoruje kibla obcemu tylko normalnie śmiga na nartach z dzieckiem i> cieszy się jak głupia do sera.O ile dobrze rozumiem, postulujesz bliskość, lub wręcz równość poborów. Sprzątaczka ma mieć pensję równą architektowi, a ten prezesowi. Dobry kierunek? To wolny kraj, nikt nie zabroni kobiecie jeździć na narty, jeśli tylko ją stać z wypłaty, którą jej zapłaci pracodawca. > A Jacek zamiast 5-ty raz na nartach w tym roku, tym razem> dzięki zyskom od lokaty w fundusze inwestycyjne, tyra w robocie> i robi coś dla kobiety śmigającej na nartach.Albo znajduje sobie inną pracę, jeśli wie, że gdzie indziej dadzą mu więcej. Już ktoś Cię tu pytał, czy użyczyłbyś uchodźcy miejsce w wynajętym domu w Berlinie. Odmówiłeś. Na świecie porządek jest wtedy, gdy robisz coś głównie dla siebie, względnie dla swojej żony i dzieci, a kobieta dla siebie, względnie dla swoich dzieci i męża. Wytłumacz mi proszę, co Twoim zdaniem skłoni ludzi, by pracowali dla obcych? Rozumiem, że nie przymus, którym gardzisz. To co? > Wiem Jacku, że mówisz szczerze ale wciąż jakoś nie przekonujesz> mnie do tego, że w stosunkach społecznych mamy już maksimum,> optimum, dobrze jak jeszcze nigdy nie było i prawdopodobnie nie będzieNie przekonuję, zwłaszcza że nic takiego nie pisałem. Zawsze można coś ulepszyć, choć praktyka pokazuje, że nie ma magicznych tricków, które dadzą biednym ludziom raj. > Może ja wcale nie próbuję ciągnąć cię w dół tylko> przyzwyczaiłeś się tak, że roszczenia same ci się> uaktywniają, zanim jeszcze zdążysz o tym pomyśleć?A może poszli do lasu? Kompletnie nie rozumiem, o czym tu napisałeś. Ty nikogo nie ciągniesz w dół, oprócz samego siebie.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własnjuż-tość, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Kompletnie nie rozumiem, o czym tu napisałeś. Ty nikogo nie ciągniesz w dół, oprócz samego siebie.No właśnie. Bo widzisz, próbuję sprzeciwić się zasadom społecznym z tragicznego położenia. To tak jakby dopiero co skrępowany w kaftan bezpieczeństwa wariat wykrzykiwał, że nie zgadza się na to. Z mojego położenia nie mam szans nie być ignorowanym. Możesz swobodnie kpić ze mnie znając przyzwyczajenia i powszechne reakcje ludzi. To tu to na pewno nie jest dobry sposób na to, żeby cokolwiek zmienić ale za to świetny trening jak bronić się przed przeciwnikami. Mogę już tylko liczyć, że wykorzystam to w przyszłości. Muszę koniecznie wyrwać się ze swojego położenia, bo ono mnie tak unieszczęśliwia, że nie sposób tego wyrazić. A do tego muszę przestać tu pisać i skoncentrować uwagę na zupełnie czymś innym. |
#44 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własnjuż-tość, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Niezły z ciebie Jacku psycholog, aż się zastanawia czy samouk jak Szarley czy raczej profi?Skoro wywołujesz moje imię to... odpowiedz na pytania i ustosunkuj się do podanych przeze mnie przykładów. Rozumiem, że nadal uważasz, że moje korzyści z patentów są kosztem robotników? |
#45 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własnjuż-tość, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Muszę koniecznie wyrwać się ze swojego położenia, bo ono mnie tak unieszczęśliwia, że nie sposób tego wyrazić. A do tego muszę przestać tu pisać i skoncentrować uwagę na zupełnie czymś innym.Nigdy się nie wyrwiesz. Niestety. Dla Ciebie praca to niewolnictwo, a bez pracy umiera się z głodu. (chyba, że kapitał na Ciebie pracuje, do czego dążyłeś , ale sie nie udało) |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|