 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#766 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe> W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju.Jak? Pokaż mi ten mechanizm > A jaką firmę ma właściciel lokalnego gazociągu? I czy milion to dużo? Podobnie 10%? Oraz czemu (lub po co) umowa - a jaka? - wygasa...A to już pytania do autora koncepcji nie do jej krytyka > >Właściciel straci jednego klienta, ale zapłaci sporo mniejsze podatki, więc per saldo zyska> Ale i tak jego bogactwo wynika z istnienia zbytu.Nie. Zależy także od kosztów i podatków > >nie poradzi sformułować pytania pod referendum,> Ceterum censeo Carthaginem esse delendam... Przecież my nie o tym.O tym. Jeśli jedynym mechanizmem ograniczającym wszechwładzę kapitału ma być podatek od kapitału to trzeba umieć zadać pytanie. Zauważ przy tym, że wszystkie głosowania mają być jawne, czyli każdy właściciel kapitału ma wiedzieć kto za jaką wysokością podatku optował, a zawarcie umowy na czas dłuższy niż 5 minut jest niemożliwe.... > > w rozmowie z krystkonem należy pilnować aby go nie dać zepsuć> W każdej rozmowie należy pilnować tylko prawdy, komu przyświeca inny cel, musi mieć w tym interes.Interes Krystiana H-K jest aż nazbyt widoczny. Likwidacja podatków, które go obciążają, podneisienie podatków które go nie obciążają |
#767 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> >>Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe> >W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju.> Jak? Pokaż mi ten mechanizmPodatki dyktowane przez społeczeństwo skłonią posiadaczy kapitału do takiego nim dysponowania, by okazać się właścicielem zasługującym na przetrwanie. > A to już pytania do autora koncepcji nie do jej krytykaAutorem zadania do którego treści odniosłam pytania jesteś Ty; Twój problem jeśli użyłeś danych, których sam nie rozumiesz. > >...jego bogactwo wynika z istnienia zbytu.> Nie.> Zależy także od kosztów i podatkówWielkość bogactwa owszem, ale ono samo bez zbytu nie istnieje, gaz nie jest coś tam wart "sam w sobie", ale dlatego, że go ktoś kupuje. > >>nie poradzi sformułować pytania pod referendum,> >Ceterum censeo Carthaginem esse delendam... Przecież my nie o tym.> O tym.Może Ty. MY - nie. > Jeśli jedynym mechanizmem ograniczającym wszechwładzę kapitału ma być podatek od kapitału to trzeba umieć zadać pytanie.Jeśli, ale czy ja obstaję przy powyższym twierdzeniu? > Zauważ przy tym, że wszystkie głosowania mają być jawne, czyli każdy właściciel kapitału ma wiedzieć kto za jaką wysokością podatku optował, a zawarcie umowy na czas dłuższy niż 5 minut jest niemożliwe...Jakoś to się ma do kwestii czy właściciel gazociągu da radę sterować biednymi? > Interes Krystiana H-K jest aż nazbyt widoczny.To może przynajmniej nie daj po sobie poznać, że uwidaczniany interes Krystiana robi na Tobie wrażenie? 
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
#768 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >>>Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe> >>W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju.> >Jak? Pokaż mi ten mechanizm> Podatki dyktowane przez społeczeństwo skłonią posiadaczy kapitału do takiego nim dysponowania, by okazać się właścicielem zasługującym na przetrwanie.Do tego, aby podatki były "dyktowane przez społeczeństwo" nie trzeba żadnej rewolucji. Już w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkach Jeżeli społeczeństwo ma dyktować podatki to musi mieć pewne narzędzia 1 Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie ma, więc już na wstępie klops (choć pono "nie o tym mówimy") 2 skoro klops jest już w pierwszym punkcie, następne są zbędne Różnica będzie polegać na tym, że wszelkie głosowania mają być jawne a wszelkie umowy fikcyjne(brak egzekucji zobowiązań + możliwość zerwania umowy w każdej chwili, nawet możliwość zerwania umowy przez ubezpieczyciela po stwierdzeniu szkody! czyni umowy fikcjami) > >A to już pytania do autora koncepcji nie do jej krytyka> Autorem zadania do którego treści odniosłam pytania jesteś Ty; Twój problem jeśli użyłeś danych, których sam nie rozumiesz.Dyskusja o dyskusji? nie interesuje mnie zabawa słowami. Masz argumenta? Chętnie przeczytam > >>...jego bogactwo wynika z istnienia zbytu.> >Nie.> >Zależy także od kosztów i podatków> Wielkość bogactwa owszem, ale ono samo bez zbytu nie istnieje, gaz nie jest coś tam wart "sam w sobie", ale dlatego, że go ktoś kupuje.Załóżmy, że dystrybutor kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje za 2 zł. Na 1000 kubików ma 1000 złotych zysku. Jeśli zapłaci podatek 1 zł to zysk wynosi 999 zł, jeśli zapłaci 1001 zł podatku to ma stratę (W krystkonizmie podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku!!!) Lepiej sprzedać 900 kubików i zapłacić 1 zł podatku niż 1000 i płacić 1001 > > Jeśli jedynym mechanizmem ograniczającym wszechwładzę kapitału ma być podatek od kapitału to trzeba umieć zadać pytanie.> Jeśli, ale czy ja obstaję przy powyższym twierdzeniu?To przy czym obstajesz? > >Zauważ przy tym, że wszystkie głosowania mają być jawne, czyli każdy właściciel kapitału ma wiedzieć kto za jaką wysokością podatku optował, a zawarcie umowy na czas dłuższy niż 5 minut jest niemożliwe...> Jakoś to się ma do kwestii czy właściciel gazociągu da radę sterować biednymi?Zakręcając gaz tym, którzy optują za wysokimi podatkami. Reszta się wystraszy > >Interes Krystiana H-K jest aż nazbyt widoczny.> To może przynajmniej nie daj po sobie poznać, że uwidaczniany interes Krystiana robi na Tobie wrażenie?  Dlaczego? Rozmowa toczy się w publicznym miejscu, skoro postronni czytelnicy wiedzą dlaczego bronię autorskich praw, niech też wiedzą czego broni pracujący na czarno przeciwnik dochodowego podatku |
#769 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> >>>>Dziś władza kapitału jest mocno ograniczona np przez instytucje państwowe> >>>W krystkonizmie też ma być ograniczana, tyle, że specyfiką samego ustroju.> >>Jak? Pokaż mi ten mechanizm> >Podatki dyktowane przez społeczeństwo skłonią posiadaczy kapitału do takiego nim dysponowania, by chciał się okazać właścicielem zasługującym na przetrwanie.> Do tego, aby podatki były "dyktowane przez społeczeństwo" nie trzeba żadnej rewolucji. Już w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkachSkoro w zakresie ustalania podatków ograniczających władzę kapitału krystkonizm nie jest specjalnie rewolucyjny, wytłumacz jakiż to mechanizm w swoim, podkreślonym powyżej pytaniu miałam Ci pokazać. > Już w tej chwili to społeczeństwa decydują o podatkach> Jeżeli społeczeństwo ma dyktować podatki to musi mieć pewne narzędzia> 1 Musi istnieć możliwość zapytania społeczeństwa o podatki. Tego nie maTo w końcu jest społeczne dyktowanie podatków, czy z braku możliwości go nie ma? > Dyskusja o dyskusji?Dyskusja o dyskusji o dyskusji? > nie interesuje mnie zabawa słowamiDyskusja o dyskusji? > Masz argumenta? Chętnie przeczytamDyskusja o dyskusji? > >Wielkość bogactwa owszem, ale ono samo bez zbytu nie istnieje, gaz nie jest coś tam wart "sam w sobie", ale dlatego, że go ktoś kupuje.> Załóżmy, że dystrybutor kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje za 2 zł. Na 1000 kubików ma 1000 złotych zysku. Jeśli zapłaci podatek 1 zł to zysk wynosi 999 zł, jeśli zapłaci 1001 zł podatku to ma stratę (W krystkonizmie podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku!!!)> Lepiej sprzedać 900 kubików i zapłacić 1 zł podatku niż 1000 i płacić 1001Lepiej to, gorzej tamto, a przypadku bogacenia się bez zbytu nie pokazałeś. > >>Jeśli jedynym mechanizmem ograniczającym wszechwładzę kapitału ma być podatek od kapitału to trzeba umieć zadać pytanie.> >Jeśli, ale czy ja obstaję przy powyższym twierdzeniu?> To przy czym obstajesz?Nie wiesz, ale oponujesz?  > Zakręcając gaz tym, którzy optują za wysokimi podatkami. Reszta się wystraszyObstawiam, że reszta odkupi gaz od tych, którym nie zakręcił. > >>Interes Krystiana H-K jest aż nazbyt widoczny.> >To może przynajmniej nie daj po sobie poznać, że uwidaczniany interes Krystiana robi na Tobie wrażenie?  > Dlaczego?Dla powagi dyskusji. > czytelnicy wiedzą dlaczego bronię autorskich prawDyskusja o dyskusji?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Nie martw się Szarley. Nauczony doświadczeniem wiem, że niewielu to czyta a ci, którzy to robią z wyłączeniem ciebie i może paru osób jeszcze, maja to wszystko kompletnie w dupie. Nie zapominaj, za na tym świecie każdy martwi się tylko o siebie choc ludzie różne rzeczy udają. Traktuj to jak rozrywkę w obfitym ale nudnym i pustym życiu |
#771 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Bardzo merytoryczna odpowiedź.  > Nie zapominaj, za na tym świecie każdy martwi się tylko o siebie choc ludzie różne rzeczy udają.1 Bzdura. Rzeczywistość nie jest czarno - biała 2 Nie czyń z tego zarzutu, zwłaszcza innym, bo lepszy nie jesteś > Traktuj to jak rozrywkę w obfitym ale nudnym i pustym życiuAni moje życie nudne, ani puste. Ja kapitał dany mi przez społeczeństwo wykorzystałem lepiej niż Ty. Praca ciekawa, społecznie przydatna, finansowo satysfakcjonująca. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Różnica będzie polegać na tym, że wszelkie głosowania mają być jawneKiedy znasz wybory drugiego człowieka to wiesz kim on jest. Możesz go akceptować lub nie ale wiesz kim jest. Napisałeś, że inni ludzie mogliby zagrozić ci, gdyby znali i dobrze rozumieli wszystkie twoje motywy. A niby dlaczego? Sądzisz, że sami mają inne? Sądzisz, że mogłaby wykształcić się społeczna zasada karania za zdradzenie cudzych tajemnic gdyby każdy nie miał czegoś do ukrycia? > a wszelkie umowy fikcyjne(brak egzekucji zobowiązań + możliwość zerwania umowy w każdej chwili, nawet możliwość zerwania umowy przez ubezpieczyciela po stwierdzeniu szkody! czyni umowy fikcjami)Na rzekomo wolnym rynku, każdy rzekomo robi co chce a jeśli ktoś nie chce, to pozostali pomogą mu zechcieć? Czyli "rób co chcesz bylebyś robił to czego ja chcę". Naprawdę sądzisz, że zmuszanie ludzi jest dobre? Dla kogo dobre? Bo chyba nie dla zmuszanego. Szarleyu jeśli ktoś wyrazi pewien pogląd lecz potem zmieni, ukarzesz go także także? Zmusisz go do pierwotnie wyrażonego poglądu? Twoja żona powie, że ma ochotę na dobry seks lecz potem rozboli ją głowa i zmieni zdanie i co? Będziesz się bawił w komornika? Nie myśl sobie Szarleyu, że obrzydliwa bieda i obrzydliwe bogactwo na tym świecie są przypadkowe. Tu nic nie dzieje się przypadkiem. > Załóżmy, że dystrybutor kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje za 2 zł. Na 1000 kubików ma 1000 złotych zysku. Jeśli zapłaci podatek 1 zł to zysk wynosi 999 zł, jeśli zapłaci 1001 zł podatku to ma stratę (W krystkonizmie podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku!!!)Oczywiście, w moim modelu podatek płacisz od władzy nad innymi ludźmi a nie o zysku czy utraty tej władzy. W krystkonizmie podatek płaci się od "POSIADAM", "WŁADAM", "MAM". Co zyskałem czy straciłem też ma w tym swoje znaczenie. Zyskałem więc MAM, straciłem więc NIE MAM ale z kim, po co, na co zamieniłem się - kogo to obchodzi? Podatek jest narzędziem kwestionowania władzy, narzędziem odbierania bogatym i oddawania biednym. Wszystko po to aby władza działa się wyłącznie dla korzyści wszystkich poddanych a nie władcy. Myśli mi plączą się ze zmęczenia. Mogę być chwilami nielogiczny. Szarleyu powiem ci jak działają wasze umowy. Mam w pracy młodego znajomego, ledwie 20-tkę przekroczył. Jak to bywa w tym wieku jest psem na kobiety. Jest całkowicie nieracjonalny w tym wymiarze. Dać mu kartę kredytową do ręki i ładną, flirtującą z nim dziewczynę a jednego wieczoru puści z tej karty choćby wszystko. Cwaniaki, którzy mu tę kartę kredytową dali do ręki tylko na to czekają. Niestety nie mogę dalej pisać, zasypiam w każdym zdaniu. To nie sprzyja wnioskom i argumentacji. Idę spać i ty śpij dobrze bo już wystarczy, że świat jest zły. |
#773 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Zabawa w słówka mnie nie interesuje |
#774 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Kiedy znasz wybory drugiego człowieka to wiesz kim on jest.Kiedy znasz wybory drugiego człowieka możesz nim manipulować "Zagłosuj na moją żonę w wyborach do rady, albo stracisz pracę" Dlatego polityczne wybory są tajne > Możesz go akceptować lub nie ale wiesz kim jest.Zrozum, mnie nie interesuje u sąsiada stan zdrowia, stan konta, ile ma kochanek. Mnie to nie obchodzi! > Napisałeś, że inni ludzie mogliby zagrozić ci, gdyby znali i dobrze rozumieli wszystkie twoje motywy.Gdzie tak napisałem? > >a wszelkie umowy fikcyjne(brak egzekucji zobowiązań + możliwość zerwania umowy w każdej chwili, nawet możliwość zerwania umowy przez ubezpieczyciela po stwierdzeniu szkody! czyni umowy fikcjami)> Na rzekomo wolnym rynku, każdy rzekomo robi co chce a jeśli ktoś nie chce, to pozostali pomogą mu zechcieć? Czyli "rób co chcesz bylebyś robił to czego ja chcę".> Naprawdę sądzisz, że zmuszanie ludzi jest dobre? Dla kogo dobre? Bo chyba nie dla zmuszanego.Naprawdę sądzę,że bez egzekucji umów, umowy nie mają sensu Naprawdę sądzę, że bez egzekucji nie ma mowy o ubezpieczeniach, gwarancjach jakościowych, kredytach, depozytach, dostawach energii i wody do domów. Naprawdę sądzę,że pracownik powinien mieć możliwość egzekwowania płacy, a firma budowlana zapłaty za wykonaną robotę Ty sam przyznałeś, że musi istnieć przymus w egzekwowaniu podatków, choć najpierw głosiłeś ich dobrowolność Używasz kompletnie nieadekwatnych słów Czy jeśli po miesiącu pracy pracownik żąda zapłaty to jest to zmuszanie? > Szarleyu jeśli ktoś wyrazi pewien pogląd lecz potem zmieni, ukarzesz go także także?Nie, ale jeśli ubezpieczę samochód i poniosę szkodę, to ubezpieczyciel ma tę szkodę pokryć, i nie jest to sprawa jego poglądów. Jeśli nagle umowa przestała mu się podobać to od tego jest państwo, aby tę umowę PRZYMUSOWO egzekwować. Jeśli złożyłem pieniądze w banku, to właściciel banku ma mi ten depozyt oddać i nie wolno mu powiedzieć "rozmyśliłem się, umowa nie obowiązuje" Jeśli tak powie, to od tego jest państwo, aby tę umowę PRZYMUSOWO egzekwować. I to JEST wolny rynek. Nie jest wolnością korzystać z czyjejś pracy przez miesiąc a w dniu wypłaty powiedzieć "rozmyśliłem się - umowa nie obowiązuje" Ty proponujesz Amber Gold > Twoja żona powie, że ma ochotę na dobry seks lecz potem rozboli ją głowa i zmieni zdanie i co? Będziesz się bawił w komornika?Pipcys jak Inuit po samogonie > Nie myśl sobie Szarleyu, że obrzydliwa bieda i obrzydliwe bogactwo na tym świecie są przypadkowe. Tu nic nie dzieje się przypadkiem.Nie, ale różnimy się tym, że mnie się nadmierne rozwarstwienie społeczne nie podoba, Ty je chcesz pogłębić > >Załóżmy, że dystrybutor kupuje gaz po 1 zł za kubik i sprzedaje za 2 zł. Na 1000 kubików ma 1000 złotych zysku. Jeśli zapłaci podatek 1 zł to zysk wynosi 999 zł, jeśli zapłaci 1001 zł podatku to ma stratę (W krystkonizmie podatek nie zależy ani od obrotu ani od zysku!!!)> Oczywiście, w moim modelu podatek płacisz od władzy nad innymi ludźmi a nie o zysku czy utraty tej władzy. W krystkonizmie podatek płaci się od "POSIADAM", "WŁADAM", "MAM".Bogacz płaci podatek od "POSIADAM", "WŁADAM", "MAM" poczem "POSIADA", "WŁADA" i "MA" jeszcze więcej A mechanizm uchwalania podatków już Ci opisałem: zakręca gaz tym, którzy jawnie optują za wysokimi podatkami i płaci podatek groszowy. > Podatek jest narzędziem kwestionowania władzy, narzędziem odbierania bogatym i oddawania biednym.Nie w Twoim systemie > Myśli mi plączą się ze zmęczenia. Mogę być chwilami nielogiczny.Przestań się nad sobą użalać, żałosny jesteś > Szarleyu powiem ci jak działają wasze umowy. Mam w pracy młodego znajomego, ledwie 20-tkę przekroczył. Jak to bywa w tym wieku jest psem na kobiety. Jest całkowicie nieracjonalny w tym wymiarze. Dać mu kartę kredytową do ręki i ładną, flirtującą z nim dziewczynę a jednego wieczoru puści z tej karty choćby wszystko. Cwaniaki, którzy mu tę kartę kredytową dali do ręki tylko na to czekają. 1 Jak będzie miał gotówkę zamiast karty to nie przepuści? Dorosły jest 2 Piszesz "wasze umowy". Masz na nich mój podpis? 3 Co masz mu do zaproponowania? Kastrację czy zabór pieniędzy? Przyznaję, kompletnie nie rozumiem Twojego przykładu. Ma nie być tajemnic służbowych, ma nie być egzekucji umów, bo jakiś młodzieniec poradzi przepuścić w jeden dzień wypłatę? |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Odpowiem ci później bo teraz nie mogę tylko krótko zaprotestuję, ze kędykolwiek mówiłem o przymusowej egzekucji podatków. Pomyliło ci się. Wspomniałem o egzekucji własności od której ktoś ustalony demokratycznie podatek zapłacił i o żadnym innym przymusie ponadto. To w twoim świecie ludziom daje się pracę. I to z laska, jak zagłosujesz na bogacza, żeby dać mu władzy nad sobą jeszcze więcej niż już ma. W moim świecie ludzie biorą się za pracę. |
#776 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Odpowiem ci później bo teraz nie mogę tylko krótko zaprotestuję, ze kędykolwiek mówiłem o przymusowej egzekucji podatków. Pomyliło ci się. Wspomniałem o egzekucji własności od której ktoś ustalony demokratycznie podatek zapłacił i o żadnym innym przymusie ponadto.Mój błąd, przepraszam > To w twoim świecie ludziom daje się pracę. I to z laska, jak zagłosujesz na bogacza, żeby dać mu władzy nad sobą jeszcze więcej niż już ma.Fajny slogan, co ma wspólnego z rzeczywistością? Nikt NIE WIE na kogo głosowałem, dopóki sam się nie przyznam, a nikt nie sprawdzi mojej prawdomówności. > W moim świecie ludzie biorą się za pracę.Nie. Godzinami ślepią w komputery głosując za uznaniem/nieuznaniem czyjejś własności, za podniesieniem/obniżeniem podatku, za budżetem, który uchwala kilkadziesiąt milionów głosujących |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | W moim modelu nikt nie karze ci wyceniać cudzej własności jeśli naprawdę nie chcesz jej nabyć. Nie musisz więc ślęczeć przed komputerem a możesz robić co tam chcesz. Podatek masz przypięty do portfela. W jedną sekundę ustalisz, w jedną sekundę zmienisz. Do jednej godziny pozostaje jeszcze 3598 sekund. A skoro tak kochasz tajemnicę to zrezygnujmy z tożsamości żeby jej w ogóle nie było. Żadnego imienia, żadnego nazwiska, żadnego odcisk palca a co najwyżej portfel i hasło zapamiętane w umyśle. Wówczas wszystko będzie tajne. Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać. |
#778 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > W moim modelu nikt nie karze ci wyceniać cudzej własności jeśli naprawdę nie chcesz jej nabyć.Wyceniając określam podatek jaki ktoś musi zapłacić! A ten podatek, albo spływa do wspólnoty albo do mnie > Podatek masz przypięty do portfela. W jedną sekundę ustalisz, w jedną sekundę zmienisz. Do jednej godziny pozostaje jeszcze 3598 sekund.Nie rozumiem > A skoro tak kochasz tajemnicę to zrezygnujmy z tożsamości żeby jej w ogóle nie było. Żadnego imienia, żadnego nazwiska, żadnego odcisk palca a co najwyżej portfel i hasło zapamiętane w umyśle. Wówczas wszystko będzie tajne. Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać.Też nie rozumiem Znów o czymś zapomniałeś O głosowaniu nad budżetem, to będzie bardzo czasochłonny proces. (do dziś nie przedstawiłeś POWAŻNEGO pomysłu jak to ma technicznie wyglądać) |
#779 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać.Krystkon ta kasa zasłoniła ci już cały świat.....tyle że nie twoja a innych kasa. Do tej pory nie wiadomo jak osiągnąć tą kasę. Wiadomo jak ją opodatkować (ty wiesz). Cholera martwisz się o spalanie w Mercedesie za pół bańki ale jak go kupić to już cholera wie. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > > Ty będziesz Pan 500.000 zl a ja Pan -500.000 zl i tak będziemy się rozpoznawać.> Krystkon ta kasa zasłoniła ci już cały świat.....tyle że nie twoja a innych kasa. Do tej pory nie wiadomo jak osiągnąć tą kasę. Wiadomo jak ją opodatkować (ty wiesz).> Cholera martwisz się o spalanie w Mercedesie za pół bańki ale jak go kupić to już cholera wie.> A może to jest inaczej? Może to właśnie tobie i nie tylko tobie własność i kasa zaciemniły cały obraz społeczeństwa? Ja twierdzę, że własność i kasa to tylko SPOSÓB na WSPÓŁDZIAŁANIE homo sapiens, inaczej na działanie we WSPÓLNYM celu, nic ponadto. Co prawda SPOSÓB współdziałania, który wykształcił się u homo sapiens nieświadomie i przyjął formę bardzo emocjonalnego stosunku poszczególnych osobników do własności i pieniędzy ale wciąż tylko sposób. Kasa to tylko pewien rozkład liczbowy wśród osobników homo sapiens, wyrażony, w nadrukowanej makulaturze, w złocie, w soli, w zapisie cyfrowym na zakopanych pod ziemią serwerach, ale nadal tylko liczbowy rozkład. Własność to tylko emocjonalny stosunek do siebie nawzajem, regulujący co komu wolno a czego nie wolno, kiedy możesz żądać i kiedy za niepodporządkowanie się ucinają ci dłoń. Komunizm ze swoimi urzędniczymi nakazami, choć nieefektywnie, jest w stanie zastępować kapitalizm, można urzędniczymi nakazami i egzekucjami zastąpić istnienie własności, pieniędzy i długów bo podstaw jest to tylko inny sposób na WSPÓŁDZIAŁANIE osobników. Kapitał to u podstaw organizacja zdarzenia: Uwaga wszyscy, co robimy wspólnie, jak dzielimy się pracą, kto decyduje, kto tylko słucha i wykonuje polecenia innych, jak dzielimy się owocami naszej pracy. To jest kapitalizm. Tu nie ma ŻADNEGO OSIĄGANIA KASY. Tu się dzieje wyłącznie łączne ZASPOKOJENIE POTRZEB poprzez łączne działanie we wspólnym celu. Kapitalizm to po prostu hierarchiczna struktura stada homo sapiens, dzięki której wola określonych jednostek ma potężne znaczenie dla działania całego stada homo sapiens, a wola innych jednostek nie ma żadnego znaczenia dla funkcjonowania całości. Obecne stano homo sapiens działa tak, że niektóre jednostki osiągają potężne zaspokojenie wydatkując energii tyle co nic, inne osiągają zaledwie przeżycie lub nawet nie wydatkując całą swoją energię. Ja chciałbym to zmienić. Chciałbym zmienić kierunki działania całego stada a także poziom zaspokojenia potrzeb wszystkich. Chcę ażeby 200m szklane wieże o ile ostaną się w krajobrazie ziemskim, były budynkami mieszkalnymi a nie przedłużeniem fiutków bezwzględnych japiszonów. Właśnie tego chcę. A każdy głupi już wie, że chcę to muszę, więc dążę do tego bo nie mam wyboru. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|