 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >To na początek. Za pewien czas poszukam lepszej pracy w handlu. Handel jest czymś co lubię i w czym mógłbym poczuć się dobrze.> Jasne. Lepsze deko handlu niż kilo roboty tak mówią. SPEKULACJA Krystkon...kupić tanio sprzedać drogo. Normalna rzecz.> Pamiętaj o jawności. Niech klient wie ile na tym zarabiasz. Ja myślę że powinieneś wysyłać klientom cennik w cenach zakupu a potem dogadywać się z nimi. Twoja konkurencja będzie bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy.No właśnie farmer. Ja w ogóle wyróżniłbym następującą tendencję, kiedy 20, 30 lat temu praktycznie nie znalazłbyś firmy, która podawałby swoje ceny sprzedaży do wiadomości publicznej a jedynie w potajemnych negocjacjach teraz pewnie z połowa firm publikuje już swoje cenniki w internecie. Kiedy współczesne przetargi publiczne są super tajne przez poufne, że 5 osobowe komisje sprawdzają czy plomba na kopercie jest nienaruszona, materiał, z którego wykonana jest koperta nie prześwituje a ludziom za naruszenie tajemnic grozi się więzieniem na allegro w najlepsze hulają jawne licytacje. Dlaczego tak? Nie wyobrażasz sobie pracy w handlu z wiedzą twoich klientów o twoich cenach zakupu? Popatrz, żeby coś sprzedać potrzeba to w pocie czoła wyszukać, doinformować się, zdobyć odpowiednią wiedzę, sprawdzić jakość, sprawdzić opinie, sprawdzić zgodność, ustalić cenę, określić gwarancję, sprowadzić, zmagazynować, kupić w odpowiednio dużej ilości, zabezpieczyć, zaprezentować, sprzedać, dostarczyć, posprzedażnie serwisować. Naprawdę sądzisz, że twój klient chce to wszystko zrobić za ciebie i ominąć twoją prowizję? Sądzisz, że gdyby twój klient wiedział, że za mp3, które chcesz mu sprzedać za 100zł a on gotów jest od ciebie je w tej cenie kupić, zapłaciłeś w Chinach przy zakupie 10.000 sztuk 5zł od sztuki to nie kupi tego, będzie żądał od ciebie ceny 10zł albo sam pojedzie do Chin po sztukę dla siebie? Gdybyś naprawdę chciał ominąć wszystkie prowizje handlowe, finansowe i inne, żeby uzyskać wszystko możliwie najtaniej to proponuję wejść w rolę pustelnika w dżungli amazońskiej i wytwarzać wszystko od samych podstaw i bez pomocy i pośrednictwa innych ludzi. Sądzę, że na swoim garbie szybko odczułbyś korzyści tej zmiany. TAK jestem praktycznie pewny tego, o czym ty sądzisz w tej chwili, bo nie w przyszłości, że nie jest możliwe, że handel może odbywać się przy całkowicie otwartych kartach. Mógłbyś klientowi wyraźnie określić wszelkie własne koszty zakupu, transportu, magazynowania a nawet podać wysokość swojego wynagrodzenia, ubezpieczenia itp. i na koniec wyrazić - chcę to sprzedać za 100zł i nie inaczej, kupujesz czy nie? Myślisz, że pojadę samochodem daleko do rolnika, stracę kupę czasu, żeby kupić u niego 10kg jabłek za 1EUR/kg zamiast kupić sobie 1kg tych samych jabłek w Lidlu pod domem za EUR/kg? Broń mnie panie Bożku! Przykro mi farmer ale twoje myślenie idzie powoli do lamusa. Za dobrze wykonaną pracę należy się godne wynagrodzenie. Jeśli handlowiec kupuje tanio dobrej jakości produkty, gromadzi je, przechowuje, zabezpiecza, prezentuje, gwarantuje wymianę w razie usterki chce drogo sprzedać ale dla mnie to i tak najlepsza z dostępnych ofert to ja to biorę ze świadomością, że 90% kosztów jest po stronie handlowca i 10% po stronie producenta. Nic innego farmer nie postuluję, jak dobrowolna wymiana handlowa. Jestem przy tym przeciwnikiem nadzwyczajnych strat i korzyści, Kasę płaci się za dobrze wykonaną pracę a nie dlatego, że coś wiesz ale nikomu nie powiesz. |
#917 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > W moim modelu ażeby mieszkać w luksusowym mieszkaniu nie posiadając żadnej własności potrzeba cały dzień harować dla innych a w harówce tej musisz być poporządkowany właścicielom, co oznacza, ze praktycznie o niczym nie możesz samodzielnie zdecydować.To jak to się ma do Twoich słów z 02-08-2015 17:12 Cytat:Jeszcze raz przekonuję cię, nawet gdybyś stracił swój wspaniały dom bo podatki od niego byłby dla ciebie zbyt dużym ciężarem i przeprowadziłbyś się do mieszkania lecz zamiennie zyskałbyś wiele ludzkich świadczeń, stać byłoby cię na wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia itd. oraz zyskałbyś zamiennie otoczenie zadowolonych, szczęśliwych i życzliwych ludzi - zyskałbyś a nie straciłbyś. To jest kwestia przyzwyczajenia się do innego sposobu zaspokajania własnych potrzeb.
Człowiek niemający własności haruje cały dzień czy ma "wyjazdy, dobrą opiekę zdrowotną, posiłki w restauracjach, ciekawe kursy i szkolenia" Przeczytaj własne słowa. Ze zrozumieniem Poza tym: 1 Niekoniecznie. Przecież właściciele mieszkań na Ciebie podatki płacą 2 Niekoniecznie. Nigdy nie odpowiedziałeś Farmerowi ile warta jest praca w Twoim systemie 3 Wolę stanowczo obecny system, w którym pracownik jest jednak WOLNYM człowiekiem i samodzielnie decyduje jak żyć 4 Wolę stanowczo obecny system, w którym pracownik 8 godzin pracuje , zamiast cały dzień harować > Do zaoferowania więc masz sprzedanie siebie dla dobra innych a zamian za to wolno ci trochę lepiej pomieszkać.Wolę obecny system, w którym robotnik sprzedaje swój czas, a nie siebie Powtórzę pytanie Co TY masz do zaoferowania społeczeństwu w twoim systemie, mieszkając w luksusowym wynajętym mieszkaniu? Społeczeństwu (!) a nie tylko pracodawcy |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Szarleyu wspominałeś coś o zysku, który w moim modelu miałby być nieopodatkowany. Otóż w twoim, waszym pięknym pojęciu zysku, Kulczykowi przybierało w miliardach złotych rocznie ale zysków było brak, bowiem wszystko było kosztem prowadzenia działalności gopodarczej. W waszym cudnym świecie może wykupić pół świata pozbawiając tym samym własności połowę ludzkości na swoją rzecz a i zysku będziesz miał ZERO. > 1 Niekoniecznie. Przecież właściciele mieszkań na Ciebie podatki płacąNiech sprzedadzą jedne z wielu mieszkań temu, na którego rzecz muszą te podatki płacić. Nie zapłacą już podatku od tego mieszkania a nowy właściciel zapłaci podatek na ich rzecz. > 2 Niekoniecznie. Nigdy nie odpowiedziałeś Farmerowi ile warta jest praca w Twoim systemieTyle ile ktoś za nią zapłaci. Zapostulowałem, przy określonym przez siebie sposobie kreacji pieniądza w powiązaniu z ilością użytkowników pieniądza i wartością posiadanej przez nich własności aby każdy sprzedawał w miarę możliwości godzinę swojej pracy za 1 GODZINKIĘ. Ale wolny wybór, jak ktoś chce drożej lub tanie też może. Chęć i wola są w tym przypadku najważniejsze. > 3 Wolę stanowczo obecny system, w którym pracownik jest jednak WOLNYM człowiekiem i samodzielnie decyduje jak żyćTa w Amazonie z detektorem ruchu na szyi. Pójdź 2x do toalety, bo rankiem wypiłeś za dużo wody a uruchomisz alarm. Taka to WOLNOŚĆ. Pierwszym razem powiedzą ci nie sikaj tak często bo zwalniasz a drugim razem podziękują, kop i za bramkę tynki obgryzać i następny do przemiału. > 4 Wolę stanowczo obecny system, w którym pracownik 8 godzin pracuje , zamiast cały dzień harować8h? Prosiłem bądź poważny a ty nadal wolisz jaja robić. 8h to tylko w urzędach i państwówkach, jeśli odziedziczyłeś stanowisko po rodzicach. > Wolę obecny system, w którym robotnik sprzedaje swój czas, a nie siebiePogadałbyś kiedyś z jakimś robotnikiem to może wiedziałbyś. To, że się przeszedłeś po kopalni kilka razy w roli pana inżyniera nie uprawnia cię jeszcze do identyfikacji z robotnikami. Nie wiesz to zmyślasz albo jeszcze inaczej zmyślasz bo jest ci to kompletnie obojętne. Byleby świat twojej obfitości nie zmienił się. > Co TY masz do zaoferowania społeczeństwu w twoim systemie, mieszkając w luksusowym wynajętym mieszkaniu? Społeczeństwu (!) a nie tylko pracodawcySzarleyu jaki właściciel wpuści cię dobrowolnie do własnego luksusowego mieszkania jeśli nie sprzedasz mu się? Po co miałby to robić? Właściciele nie działają tak jak próbujesz to tu opisywać, że oto nagle mieszkasz sobie w cudzym pałacu i nie musisz płacić żadnych podatków. Kto wpuści cię do swojego pałacu jeśli nie będziesz dla niego zaiwaniał jak głupi? A społeczeństwo o które pytasz, ma kasę z podatków, które opłaca ten, który jest właścicielem pałacu i dla którego zaiwaniasz jak głupi, przez co możesz chwilę w pałacu pomieszkać, zanim opadniesz z sił i zostaniesz odprawiony. |
#919 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> >Wolę obecny system, w którym robotnik sprzedaje swój czas, a nie siebie> Pogadałbyś kiedyś z jakimś robotnikiem to może wiedziałbyś. To, że się przeszedłeś po kopalni kilka razy w roli pana inżynieraWybacz, ale mam dość Twoich fantazji na mój temat Mam dość lekceważenia mojej pracy |
#920 3 na 3 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > W moim modelu ażeby mieszkać w luksusowym mieszkaniu nie posiadając żadnej własności potrzeba cały dzień harować dla innych a w harówce tej musisz być poporządkowany właścicielom, co oznacza, ze praktycznie o niczym nie możesz samodzielnie zdecydować.> Do zaoferowania więc masz sprzedanie siebie dla dobra innych a zamian za to wolno ci trochę lepiej pomieszkać.To ja już wolę popracować trochę mniej (do 8 godzin dziennie), nie być nikomu podporządkowaną, a w zamian mieszkać w skromniejszym, za to własnym domku. |
#921 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Myślisz, że pojadę samochodem daleko do rolnika, stracę kupę czasu, żeby kupić u niego 10kg jabłek za 1EUR/kg zamiast kupić sobie 1kg tych samych jabłek w Lidlu pod domem za EUR/kg? Broń mnie panie Bożku!Wróć do Polski i ochłoń. Albo zatrudnij się w dziale zakupów. Polityka zakupowa w firmie to klucz do sukcesu. Są firmy gdzie wiadomo co i jak i te firmy jadą na gównianych marżach bo chcą przetrwać. Konkurencja duża wszyscy wiedzą co i jak. Ludzie głównie zapierdalają z dnia na dzień. Jak masz know-how to stawiasz marżę jaka ci pasuje. Ale wystarczy że to know-how przestaje być atutem i robi się bida. Ty optujesz za tym żeby ludzie żarli się nawzajem. W zawodach bez dużego zaangażowania konkurencja jest ostra. Ujebiesz jak zwykle w małych którzy będą jechali z ceną w dół aż do bólu. > Nie wyobrażasz sobie pracy w handlu z wiedzą twoich klientów o twoich cenach zakupu?Wyobrażam sobie i wiem jakie walki toczyły się o ominięcie dystrybutora. Dziś centrala w Polsce dyktuje ceny i zabiera to co mogło zostać w kieszeni ludzi. Jak jesteś mały to i tak gówno możesz. Ale nawet jak by si okazało że będą sami mali to prędzej czy później nastąpi konsolidacja. Stawałeś kiedyś do przetargu jakiegoś? Krystkon publikuj ceny zakupu. Potem zrób ofertę i zawieś ją na stronie. Masz jakiś problem? Jest coś co zrobisz czy tylko będziesz wiecznie czekał aż ktoś to zrobi za ciebie? Nie wiem może ludzie są głupi. |
#922 4 na 4 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Niech sprzedadzą jedne z wielu mieszkańKrystkon, Szarley miał na myśli tych, którzy mają JEDNO mieszkanie. > Ta w Amazonie z detektorem ruchu na szyi. Pójdź 2x do toalety, bo rankiem wypiłeś za dużo wody a uruchomisz alarm.Bzdura. > 8h? Prosiłem bądź poważny a ty nadal wolisz jaja robić. 8h to tylko w urzędach i państwówkach, jeśli odziedziczyłeś stanowisko po rodzicach.Brednie. W Polsce obowiązuje kodeks pracy i podstawowy ośmiogodzinny dzień pracy. > Pogadałbyś kiedyś z jakimś robotnikiem to może wiedziałbyś. To, że się przeszedłeś po kopalni kilka razy w roli pana inżyniera nie uprawnia cię jeszcze do identyfikacji z robotnikami. Nie wiesz to zmyślasz albo jeszcze inaczej zmyślasz bo jest ci to kompletnie obojętne. Byleby świat twojej obfitości nie zmienił się.Nie bądź bardziej głupi, niż musisz. I nie bredź. > Szarleyu jaki właściciel wpuści cię dobrowolnie do własnego luksusowego mieszkania jeśli nie sprzedasz mu się?Po co komu CUDZE luksusowe mieszkanie? > Właściciele nie działają tak jak próbujesz to tu opisywać, że oto nagle mieszkasz sobie w cudzym pałacu i nie musisz płacić żadnych podatków.Bredzisz, Krystkon. Szarley NIGDY tak nie pisał. > A społeczeństwo o które pytasz, ma kasę z podatków, które opłaca ten, który jest właścicielem pałacuI prawidłowo. > i dla którego zaiwaniasz jak głupi, przez co możesz chwilę w pałacu pomieszkać, zanim opadniesz z sił i zostaniesz odprawiony.Mów za siebie. Ja ani nie zaiwaniam jak głupia, ani nie mieszkam w pałacu. I nie zamierzam. Takie rzeczy tylko w główce Krystkona. Konkludując - lecz się, człowieku. |
#923 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> >2 Niekoniecznie. Nigdy nie odpowiedziałeś Farmerowi ile warta jest praca w Twoim systemie> Tyle ile ktoś za nią zapłaci.Mówiłeś że domy będą warte 1/4 tego co teraz. Znaczy się mają ci wybudować dom za tyle co ty chcesz. Tyle że oni cenią się na 3 razy tyle minimum obecnie. I budują za to. To jak to jest. Ja daje dolca za dołek i cisza. A do budowy domu się wezmą? "Are you kidding me?" |
#924 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> No właśnie fundamentalne pytanie być może najważniejsze ze wszystkich:> >Czym sie bedzie harowa w Twoim systemie roznila od Twojej harowy teraz?????> Nowy zależnościami w stosunkach kapitalista-pracownik.> Kapitalista będzie musiał dbać o mnie jako pracownika na dwójnasób:> 1. Jeśli jako pracownik niewiele zarobię, wszystko skonsumuję, niczego nie zdołam zaoszczędzić, niczego nie zyskam w posiadanie to dopieprzę mu wysoki podatek.Nie dopieprzysz bo zeby komus wycenic dom czy firme musisz miec pokrycie w bitcoinach, godzinkach czy innym srodku platniczym obowiazujacym w Twoim systemie. A wiec bedac biedakiem bedziesz mu mogl dopieprzyc podatek w wysokosci pieciu groszy  > 2. Jeśli kapitalista nie zaoferuje wystarczająco dobrych warunków potencjalnym pracownikom, nie będzie miał kto zarabiać dla kapitalisty w wymiarze jego jego kapitału, to podatki obciążające kapitalistę pozbawią go kapitału. W warunkach podatku od kapitału nie ma czasu do stracenia, podatek tyka każdego dnia i nie można sobie pozwolić na nieposiadanie pracownika lub utratę pracownika bo natychmiast tracisz kapitał.Nie bedzie praw pracowniczych za to beda miliardy biedakow, ktorzy jednak beda chcieli zarobic troszke wiecej niz zero, A wiec zgodza sie na prawie wyszystko. Na glodowe place, na brak urlopu i brak przerw. Tak jak to bylo juz paredziesiat lat temu w dzikim kapitalizmie  > W odróżnieniu od zależności, które tu opisałem, współcześnie, mówiąc kolokwialnie, kapitalista sra na mnie jako swojego pracownika. Dla niego nie jestem żadnym bytem, żadną osobą z historią narodzin i życia, żadnym indywiduum z potrzebami, wartościami, wierzeniami, zasadami, przekonaniami, dążeniami tylko szarą masą do przerobienia na swój użytek.W Twoim systemie bedzie jeszcze wiecej i czesciej sral - zero praw pracownika i miliardy chetnych do roboty (chetnych bo bez pracy i miski ryzu zdechna). Reasumujac - pierolicie Hipolicie  Jak zwykle  |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Nie dopieprzysz bo zeby komus wycenic dom czy firme musisz miec pokrycie w bitcoinach, godzinkach czy innym srodku platniczym obowiazujacym w Twoim systemie. A wiec bedac biedakiem bedziesz mu mogl dopieprzyc podatek w wysokosci pieciu groszy  W moim modelu będąc biedakiem określam jedynie na równi z innymi ludźmi - jeden człowiek jeden głos - stopy podatków od kapitału. Wzajemne wyceny mienia i wynikające z nich wielkości podatków zrealizują się na poziomie podobnych do siebie, rywalizujących ze sobą jednostek. Będąc pracownikiem najemnym, nie posiadając niczego, w także oszczędności w gotówce, nie będę wyceniał mienia zatrudniającego mnie, majętnego i władnego kapitalisty. Zrobi to inny kapitalista, który posiadając już jedną fabrykę zapragnie mieć dwie fabryki. > Nie bedzie praw pracowniczych za to beda miliardy biedakow, ktorzy jednak beda chcieli zarobic troszke wiecej niz zero, A wiec zgodza sie na prawie wyszystko. Na glodowe place, na brak urlopu i brak przerw. Tak jak to bylo juz paredziesiat lat temu w dzikim kapitalizmie  Podam ci prosty dowód na to, że to co tu napisałeś o stosunkach kapitalista-pracownik w moim modelu jest fałszem. Gdyby mój model rzeczywiście stawiał pracowników najemnych w sytuacji pełnej dominacji kapitalisty nad nimi, że ci musieliby wykonywać wielokrotnie więcej dla kapitalistów uzyskując w zamian wielokrotnie mniej niż współcześnie to poparłbyś moje postulaty rekami i nogami. Nagle zacząłeś troszczyć się o położenie pracowników fabryk? Może tych z Bangladeszu też? Nie rób jaj. > W Twoim systemie bedzie jeszcze wiecej i czesciej sral - zero praw pracownika i miliardy chetnych do roboty (chetnych bo bez pracy i miski ryzu zdechna).> Reasumujac - pierolicie Hipolicie  > Jak zwykle  Chronić pracownika przed roszczeniami kapitalisty potrzeba jedynie w systemie pełnej dominacji kapitalisty nad pracownikiem, gdzie wola pracownika nie liczy się zupełnie a wola kapitalisty jest święta. Pracowników potrzeba ochraniać w systemie współczesnych przymusów państwowych, podatków pośrednich, w systemie współczesnej kreacji pieniądza, w gąszczu współczesnych tajemnic. To, że paru nawiedzonym w duchu świętym udało się wcisnąć społeczeństwu wartości, które zrobiły z pracownika psa kapitalisty, nie znaczy, że pracownik już na zawsze tym psem pozostanie. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Są firmy gdzie wiadomo co i jak i te firmy jadą na gównianych marżach bo chcą przetrwać. Konkurencja duża wszyscy wiedzą co i jak. Ludzie głównie zapierdalają z dnia na dzień.> Jak masz know-how to stawiasz marżę jaka ci pasuje. Ale wystarczy że to know-how przestaje być atutem i robi się bida.Pięknie obnażasz istotę tajemnic w działalności gospodarczej. Dobrze taisz to niewiele świadczysz a inni wyświadczają ci wiele, źle taisz to musisz się narobić dla innych a uzyskujesz w zamian niewiele. Wyobraź sobie teraz konsekwencje braku tajemnic w działalności gospodarczej. Myślisz, że ludzie przestaliby od tego dążyć do bogactwa i dobrobytu? Dopiero zaczęłoby się, z tym że z systemu wypadają darmozjady i skrajnie sfrustrowani nadmiarem pracy i niewystarczającym wynagrodzeniem. > Ty optujesz za tym żeby ludzie żarli się nawzajem. W zawodach bez dużego zaangażowania konkurencja jest ostra. Ujebiesz jak zwykle w małych którzy będą jechali z ceną w dół aż do bólu.Pożarliby się może trochę w pierwszym uderzeniu fali faktów, które dotarłby do ludzkiej świadomości. Zaraz potem zbudowaliby nowe porozumienie, które przesunęłoby dążenia wszystkich z zaspokojenia wyrafinowanych potrzeb rzadkiej grupki kapitalistów na zaspokojenie potrzeb większości. > Wyobrażam sobie i wiem jakie walki toczyły się o ominięcie dystrybutora. Dziś centrala w Polsce dyktuje ceny i zabiera to co mogło zostać w kieszeni ludzi.Gdyby centrala w Polsce zapłaciła podatek kapitałowy do kieszeni ludzi, byłoby w kieszeni ludzi choć z istniejącą centralą. > Jak jesteś mały to i tak gówno możesz. Ale nawet jak by si okazało że będą sami mali to prędzej czy później nastąpi konsolidacja.Niech sobie będzie i totalna konsolidacja, jedna firma w miejsce wszystkich innych, z podatkiem od kapitału opłacanym przez właściciela tej firmy, określanym przez wszystkich i wypłacanym do kieszeni wszystkich. > Stawałeś kiedyś do przetargu jakiegoś?Próbujesz się tu odwoływać do walki o przetrwanie w wadliwym systemie? Te przetargi to cyrk na kółkach a nie efektywna organizacja pracy. > Krystkon publikuj ceny zakupu. Potem zrób ofertę i zawieś ją na stronie. Masz jakiś problem? Jest coś co zrobisz czy tylko będziesz wiecznie czekał aż ktoś to zrobi za ciebie? Nie wiem może ludzie są głupi.Jak widzisz w moich postulatach nie znajdziesz przymusu zdradzenia wszelkich tajemnic. W moich postulatach jest zaledwie brak państwowych KAR za zdradzenie cudzych tajemnic. Trzymaj sobie w tajemnicy co tam chcesz jeśli potrzebujesz ale nie licz, że kiedy ktoś zdradzi twoją tajemnicę i prawda o tobie zostanie upubliczniona, to reszta sprawcę ujawnienia prawdy uwięzi w metalowej klatce. |
#927 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> W moim modelu będąc biedakiem określam jedynie na równi z innymi ludźmi - jeden człowiek jeden głos - stopy podatków od kapitału. Wzajemne wyceny mienia i wynikające z nich wielkości podatków zrealizują się na poziomie podobnych do siebie, rywalizujących ze sobą jednostek.Gowno prawda. Wycena jest scisle zwiazana z iloscia posiadanych pieniedzy przez wyceniajacego. Jesli jestem biedakiem to nic nikomu nie wycenie bo nie mam do wyceny pokrycia w moim elektronicznym portfelu. Pozwol, ze Ci przypomne: Cytat:Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku.
Dlatego Twoj plan, ze sprowadzisz Twojego szefa do parteru szantazem, ze mu podwyzszysz podatek spali na panewce. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | To nie jest żaden szantaż. To umowa. Robię posłusznie co inni mi każą w zamian za dostęp do wypracowanego przeze mnie zysku pod postacią podatków od kapitału, które zasilą mój portfel. Posłuszeństwo w zamian za korzyść. Proste jak drut. Koniec z posłuszeństwem bez żadnych korzyści. |
#929 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > To nie jest żaden szantaż. To umowa.> Robię posłusznie co inni mi każą w zamian za dostęp do wypracowanego przeze mnie zysku pod postacią podatków od kapitału, które zasilą mój portfel.> Posłuszeństwo w zamian za korzyść. Proste jak drut.> Koniec z posłuszeństwem bez żadnych korzyści.Ciesze sie, ze trenujesz swoje umiejetnosci erystyczne. Ale gowno mnie one obchodza. nasza dyskusja dotyczy tego: Cytat:Kapitalista będzie musiał dbać o mnie jako pracownika na dwójnasób: 1. Jeśli jako pracownik niewiele zarobię, wszystko skonsumuję, niczego nie zdołam zaoszczędzić, niczego nie zyskam w posiadanie to dopieprzę mu wysoki podatek. Na co ja Ci odpowiedzialem, ze nie dopieprzysz mu nic bo: Cytat:Oj Rafał już 100x tłumaczyłem, że wg moich postulatów wycena twojego domu na 1.000.000 jednostek to nie żadna tam żadna wycena ot tak lecz realna oferta zakupu twojego domu mająca pokrycie w stanie konta wyceniającego, którą ty możesz w każdej chwili przyjąć jako alternatywę dla zapłacenia związanego z nią podatku. Nie dopierzysz mu nic bo nie bedziesz mial pokrycia w stanie konta na dopieprzanie  Zapominasz co postulujesz czy po prostu trolling wymknal Ci sie spod kontroli? |
#930 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Myślisz, że ludzie przestaliby od tego dążyć do bogactwa i dobrobytu?Myślę że lubisz zapierdzielać za darmo i żalić się na cały świat. Co ma piernik do wiatraka. To tobie się zdaje że qrwa jakimś rad sposobem kupisz sobie za swoją pracę pracę innych. A oni ci to oddadzą za darmo. Ponieważ ich marzeniem jest robić do upadłego aż się garba dorobią od uszczęśliwiania całego świata. Daj se siana z tym podatkiem płaconym na rzecz innych. Chłopie ściągnij mi auto z USA i zapłać akcyzę a ja odkupię to auto od ciebie po cenie z USA bez akcyzy plus marża 1% dla ciebie. Jak kupisz auto za 100 + 20 podatku to za ile je sprzedasz? Za 100? Co z tego że 30 mln ludzi otrzyma ten podatek. Kupujący i tak "musi" pokryć koszty. Walczysz z wiatrakami bo się obudziłeś i zobaczyłeś że pociąg odjechał. Chcesz tyrać za darmo to tyraj. Albo spróbuj choć tego o czym piszesz. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|