 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#961 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > > Widocznie Krystian, kiedy chce dzieciom dać mleko, to> > wprzódzi krowy na pastwisko wyprowadza> A jeszcze wprzódzi parzy z bykami, coby stadko odpowiedni wiek i liczebość miało,Ja tam myślę, że on jest samiec i wiele pożytku by z niego byk nie miał |
#962 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Ja tam myślę, że on jest samiec i wiele pożytku by z niego byk nie miałMoże zabawę, jako i my. A na poważnie: smutne, że KK robi z siebie monstrualne pośmiewisko na fR i zasłużony obiekt do drwin. Ale jest coś gorszego: własne dzieci szybko takie sprawy wokół łapią.. za jakiś czas będą się wstydzić ojca, o ile już tego nie robią.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >Ja tam myślę, że on jest samiec i wiele pożytku by z niego byk nie miał> Może zabawę, jako i my.> A na poważnie: smutne, że KK robi z siebie monstrualne pośmiewisko na fR i zasłużony obiekt do drwin.> Ale jest coś gorszego: własne dzieci szybko takie sprawy wokół łapią.. za jakiś czas będą się wstydzić ojca, o ile już tego nie robią.> Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćCiebie Jacku będą się twoje dzieci wstydzić kiedy juz pojmą, ze tylko udajesz miłego człowieka. Ja przynajmniej niczego nie udaję, jestem sobą. |
#964 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Ciebie Jacku będą się twoje dzieci wstydzić kiedy> juz pojmą, ze tylko udajesz miłego człowieka.A kto Ci nagadał, że chcę być miły? Postępuję adekwatnie z ludźmi niepłacącymi podatków a jeżdżącymi po publicznych drogach, korzystającymi z publicznej służby zdrowia, przedszkola, szkoły, oskarżającymi wszystkich wkoło oprócz siebie o własną bidę etc. Jedna z wielu rzeczy, których uczę dzieci to widzenie i adekwatna reakcja na daną sytuację. I nie ma zmiłuj się. Uczę szacunku wobec ludzi, dla których zdejmowanie brzemienia z ich barków byłoby w niektórych sytuacjach niepedagogiczne, czy nawet szkodliwe. To, że Tobie podobnym nie pomogą będzie dla jednych i drugich zdrowsze. Uczę je życia. Np. ostatnio potaraktowałem niemiło człowieka, który przybiegł do mnie na parkingu w bamboszach z pyskiem i napadł, bo przykleiłem mu na szybie samochodu naklejkę "Nie parkuj jak łoś" (jego samochód stał na zakazie i jednocześnie blokował drogę pożarową). Fakt, bywam świadomie niemiły. A Ty, czego uczysz własne dzieci? Jak ryzykować? Jak zaciągnąć kredyt? Jak rzygać własną niechęcią na Bogu ducha winnych ludzi? Jak być szczerym, gdy się usrało w portki i nie poradzi się po sobie posprzątać, tylko robi się na fR do brudnej roboty łapankę? Takimi zasadami życiowymi szczerego Kalego-rewolucjonisty chcesz je nakarmić?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Odpuszczę sobie, dałem sprowokować sie. Rozmawiajmy o kapitalizmie. |
#966 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Rozmawiajmy o kapitalizmie.Tu o tym pisałem, widać nie zauważyłeś. www.racjonalista.pl/forum.php/s,681450#w689330Wróćmy jeszcze na chwilę do Twojej wypowiedzi, bo jednej rzeczy u Ciebie nie rozumiem. Na jakiej podstawie uważasz, że jestem nieszczery? Bo nie chodzę goły po ulicy i nie publikuję stanu swojego konta? A może w swojej wyobraźni uważasz, ze jeżdżę czymś takim s2.blomedi(*)l/t/616x0/2012/03/mercedes.jpg
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#967 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Jak wiadomo, na to co je : Lilly, Rafał, Jacek czy ja, pracują inniWybacz szarley'u, ale nie mogłem się powstrzymać od tego cytatu z aktualnego numeru Charakterów. A co, niech chłop ma nowego wroga Cytat:Wybitny polski filozof Leszek Kołakowski niechętnie odpowiadał na pytania o szczęśliwe życie. Ale w jednej z rozmów z Jackiem Żakowskim ujawnił, co według niego jest w życiu ważne. Oto jego rekomendacje:
Po pierwsze przyjaciele. A poza tym: Chcieć niezbyt wiele. Wyzwolić się z kultu młodości. Cieszyć się pięknem. Nie dbać o sławę. Wyzbyć się pożądliwości. Nie mieć pretensji do świata. Mierzyć siebie swoją własną miarą. Zrozumieć swój świat. Nie pouczać. Iść na kompromisy ze sobą i światem. Godzić się na miernotę życia. Nie szukać szczęścia. Nie wierzyć w sprawiedliwość świata. Z zasady ufać ludziom. Nie skarżyć się na życie. Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu. Z cyklu 'na temat' - udane życie. Zgoda na siebie, wywiad z Bartłomiejem Dobroczyńskim Dobranoc!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#968 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > > Jak wiadomo, na to co je : Lilly, Rafał, Jacek czy ja, pracują inni> Wybacz szarley'u,Tobie nawet ciepłe piwo Cytat:Wybitny polski filozof Leszek Kołakowski niechętnie odpowiadał na pytania o szczęśliwe życie. Ale w jednej z rozmów z Jackiem Żakowskim ujawnił, co według niego jest w życiu ważne. Oto jego rekomendacje: Po pierwsze przyjaciele. ....
Coś mi tu Demokrytem pachnie Kołakowskiego lubię. Po prostu lubię > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćJeszcze www.youtube.com/watch?v=h18k4lrfsL4 |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | wiem, wiem, bądź posłuszny zasadom, nie żądaj zbyt wiele od innych, pracuj, uśmiechaj się, gdzie możesz pomóż, bądź przyjazny i godny zaufania a zyskasz grono przyjaznych ludzi w otoczeniu, spokój i zadowolenie. Spróbuję Jacku zobrazować ci istotę zasad społecznych. Wyobraź sobie wyspę, którą zamieszkuje 3 rosłych, bardzo silnych, inteligentnych, dominujących mężczyzn, którzy z racji wielkości wyspy i jej zasobów nie potrzebują sobie wchodzić w drogę i 100 drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych, kobiet skłonnych łatwo podporządkować się dominującym osobom. Jak sądzisz kto w tym modelu potrzebuje zasad społecznych, żeby żyć po ludzku? Silni mężczyźni czy słabe kobiety? Więc ja twierdzę Jacku i myślę, że inni mogliby dojść do podobnych wniosków, że bez żadnych zasad na wyspie kobiety byłby w piekle kiedy mężczyźni robiliby to, czego tylko zapragnęliby, natomiast przy pewnych, określonych zasadach, których ściśle trzymałaby się każda z kobiet, życie kobiet na tej wyspie mogłoby być całkiem dobre a mężczyźni mogliby chodzić nawet jak na smyczy. Rozumiesz do czego nawiązuję. Pracownicy najemni mogą żyć całkiem dobrze a ich życie nie musi być piekłem, o ile przyjmą pewne zasady i będą się ich trzymać. Jeśli pracownicy najemni będą postępować bez zasad, będzie tak jak to opisał Szarley, kapitaliści wydoją ich do białej kości. Opierasz się Jacku moim pomysłom z pobudek czysto egoistycznych. Będąc gdzieś tam przy boku kapitalisty, specjalizując się w analizach kwitów, na których robol stoi jako zasób do wykorzystania, też doisz. W ogóle za niepoważne uznaję, to że z Szarleyem posługujecie się argumentem jakoby pracownikom najemnym w moim modelu opodatkowania kapitału, podatkiem określanym w demokracji bezpośredniej miałoby być źle. Obchodzi cię to? Ja wymyślam model dla poprawy własnego losu a ty jesteś temu przeciwny dla zachowania własnej obfitości. Spawa jest klarowna i taka być powinna. Możemy się ze sobą nie zgodzić ale przynajmniej postawmy sprawę jasno. Uznaj, że zawsze kiedy ja używam pojęcia robol, mam na myśli siebie samego. W swojej arogancji Jacku wyobrażasz sobie, iż ja chcę wyciągnąć od ciebie uczciwie zarobioną przez ciebie kasę, żeby sfinansować swoje niepoważne płodzenie dzieci. Nie Jacku. Ja jako robol w zamian za podporządkowanie się właścicielom, w zamian za uznanie ich własności prywatnej, w zamian za zapieprz od rana do nocy zgodnie z wolą innych żądam określania kapitalistom podatku od kapitału. Taka jest cena mojego posłuszeństwa i mojej pracy. Nie podoba się? To już pisałem to sam uznaj swoją własność prywatną i sam pracuj w fabryce, lecz jeśli chcesz, żeby inni uznali twoją własność i pracowali będąc posłusznym właścicielom to gódź na podatek a potem martw się o to, żeby każdy coś miał to będzie niski. Jeśli pracownicy najemni nie zbudują określonych zasad postępowania wobec kapitalistów to będą mieli złe i trudne życie. Wiem, że twój umysł jest teraz tak ustawiony, że to wszystko może wydać ci się nawet głupie. Pomyśl jednak jak głupie jest mówienie o wolności rynkowej w kontekście istnienia przymusu podatkowego i państwowego przymusu egzekucyjnego. Jak głupie jest mówienie o wolnej wymianie handlowej w kontekście państwowej egzekucji własności. Tak ci WOLNO, że jeśli czegoś zechcesz lub chcieć nie będziesz to ci przymusowo pomogą zmienić zdanie Wiem z całą pewnością, że szybko niczego nie da się zmienić, czego sam jesteś najlepszym przykładem. Przypuszczam, że takiego wiadra pomyj jak na mnie nie wylewałeś już dawno na żadnego człowieka jeśli w ogóle. To jest opór przed zmianą. Widać moje propozycje nie są tak zupełnie idiotyczne skoro wzbudzam aż taką niechęć a jedynie postrzegasz je jako sprzeczne z twoim interesem. Wg mnie błędnie postrzegasz moje idee jako postulaty na twoją niekorzyść, że już pominę, iż sugerowałeś, że podatki byłby niewysokie więc na twoją korzyść. |
#970 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Wyobraź sobie wyspę, którą zamieszkuje 3 rosłych, bardzo silnych, inteligentnych, dominujących mężczyzn, którzy z racji wielkości wyspy i jej zasobów nie potrzebują sobie wchodzić w drogę i 100 drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych, kobiet skłonnych łatwo podporządkować się dominującym osobom.Wstrętny szowinista. Nie lubię Cię  |
#971 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > wiem, wiem, bądź posłuszny zasadom, nie żądaj zbyt wiele> od innych, pracuj, uśmiechaj się, gdzie możesz pomóż,> bądź przyjazny i godny zaufania a zyskasz grono przyjaznych> ludzi w otoczeniu, spokój i zadowolenie.Rozumiem, że to ciąg dalszy Twojego nieustającego wyrzutu, ale Filozof w zasadzie niewiele pisał o sposobach. > Jak sądzisz kto w tym modelu potrzebuje zasad społecznych, żeby żyć po ludzku?> Silni mężczyźni czy słabe kobiety?To mocno zależy od ludzkich odruchów tkwiących w obydwojgu, czasu potrzeb itp. Twój przykład jest zbyt ubogi. Wbrew pozorom, czasem potrzebują silni mężczyźni, aby nauczyli się, że przemoc nie popłaca. > bez żadnych zasad na wyspie kobiety byłby w piekle kiedy> mężczyźni robiliby to, czego tylko zapragnęlibyAkurat. To, że sam pragniesz robić wszystko, co Ci w egoistycznej duszy zagra nie znaczy, że tak samo byłoby z innymi mężczyznami. Jeść coś muszą, poza tym nieustający gwałt tworzy wokół nich pustkę (tak jak teraz wokół Ciebie) w której czasem się zapadają. Podobnie dzieje się ze złodziejami i kryminalistami. Nie znasz życia Krystian. > natomiast przy pewnych, określonych zasadach, których ściśle> trzymałaby się każda z kobiet, życie kobiet na tej wyspie> mogłoby być całkiem dobre a mężczyźni mogliby chodzić nawet> jak na smyczy.A pewnie. Tyle, że człowiek nie pies i w odróżnieniu od psa nie odczuwa przyjemności w chodzeniu na krótkiej smyczy z panem, a nawet z czasem bywa to dla niego dołujące. Eureka, co? > Rozumiesz do czego nawiązujęPrzyznam, że nie bardzo. Masz tendencję do wyjaśniania lub forsowania czegoś (w zasadzie nie wiadomo czego) przykładami z czapy. > Pracownicy najemni mogą żyć całkiem dobrze a ich życie> nie musi być piekłem, o ile przyjmą pewne zasady i będą> się ich trzymać.'Pewne' czyli ma się rozumieć krystkonizm  > Jeśli pracownicy najemni będą postępować bez zasad,> będzie tak jak to opisał Szarley, kapitaliści wydoją> ich do białej kości.Mnie tego tłumaczyć nie musisz. Zresztą nie ja postuluję zniesienia zasad kształtujących prawa pracownicze.  > Opierasz się Jacku moim pomysłom z pobudek czysto egoistycznychBynajmniej, Twoje zasady do niczego mnie ani nie motywują, ani nie skłaniają. To jedynie gimnastyka umysłu. W wiec opierać się nie muszę. Punktuję je, niekiedy obnażam ich bezsens dla rozrywki, co znowu Ciebie przyprawia zapewne o ból głowy, gdyż od wielu już lat z moim i podobnych przykładami uświadamiasz sobie, że nie możesz zanotować na swoim koncie ani jednego sukcesu. Rewidujesz je i dalej klops. Większości nietrudno byłoby dojść do wniosku, że problem leży dużo głębiej: m.in. w Twojej pazerności na kapitał, choć nie tylko. > Będąc gdzieś tam przy boku kapitalisty, specjalizując> się w analizach kwitów, na których robol stoi jako zasób> do wykorzystania, też doisz.(wzruszenie ramionami) Nic nie stoi na przeszkodzie robotnikowi by zajął moje miejsce. Zresztą z nie zatroszczyłeś się o pewną możliwą refleksję i pominąłeś jedno: sam wywodzę się z rodziny robotniczo-chłopskiej. > W ogóle za niepoważne uznaję, to że z Szarleyem> posługujecie się argumentem jakoby pracownikom> najemnym w moim modelu opodatkowania kapitału, podatkiem> określanym w demokracji bezpośredniej miałoby być źleWiem, że pewna konstatacja byłaby b. dla Ciebie w obecnej sytuacji niewygodna, dlatego nie jesteś w stanie zrozumieć, na czym opiera się nasza argumentacja. A to proste, w skrócie: od wypełniania kwitów i głosowań na Internecie dóbr nie przybywa. Dóbr przybywa od pracy. Poza tym w Twoim modelu bez Policji i zasad chroniących biednych jest im jeszcze gorzej, cwaniacy, którzy mają w nim raj są na górze, a klasa średnia traci motywację do pracy vide przykład z tłumaczeniami. O tym już pisaliśmy. Nie rozumiesz, nie chcesz zrozumieć - ok trudno, w nieskończoność nie ma co wyjaśniać. > Ja wymyślam model dla poprawy własnego losu.. a ja i szarley mamy przyklaskiwać Twojemu cwaniackiemu egoizmowi  Nietrudno Krystian odkryć, co za Twoimi pobudkami stoi. Zdaje się odkryliśmy to wcześniej od Ciebie. > temu przeciwny dla zachowania własnej obfitościBez komentarza. > Możemy się ze sobą nie zgodzić ale przynajmniej postawmy sprawę jasnoSprawa jest dla mnie jasna. > Ja jako robol w zamian za podporządkowanie się właścicielom,> w zamian za uznanie ich własności prywatnej, w zamian za zapieprz> od rana do nocy zgodnie z wolą innych żądam określania> kapitalistom podatku od kapitałuTak, wiem. Robisz tak, bo masz świadomość, że od lat nie masz zdolności, aby zapracować na niego w sposób twórczy i z głową. Nie mamy możliwości, a bardzo coś chcemy mieć, bo źle się czujemy bez rzeczy i bez gelda w kieszeni (chciejstwo), więc chcemy narzucić daninę innym, żeby to oni nam dali, a nie my z głową zapracowali. Typowe. Rozczaruję Cię: nie jesteś Krystian oryginalny, takie myślenie jest dość powszechne. Powiem Ci coś: mam kolegę, który prowadzi 40 osobową firmę w branży IT. Ja go szanuję za jego wysiłek, bo widzę, co i jak robi. Ma chłop głowę na karku. Byle więcej takich. Zwłaszcza za to, że ani nie gromadzi bogactwa, ani nie obnosi sie z rzeczami drogimi nawet, gdy z rzadka coś sobie kupi (np. dobry rower). Wielokrotnie bywałem w jego domu i firmie - ludzie są zadowoleni z pracy u niego. Więc z szacunkiem mi tu nie wyjeżdżaj. > Taka jest cena mojego posłuszeństwa i mojej pracy.Czytam to i rozumiem, ale mnie to na nic. Ja swoją cenę znam i mnie w mojej pracy dobrze. Powiedz to swojemu pracodawcy. Lub zmień pracę. > Nie podoba się? To już pisałem to sam uznaj swoją> własność prywatną i sam pracuj w fabryceJak wyżej. > lecz jeśli chcesz, żeby inni uznali twoją własnośćObecnie moją uznają. Ja z tym problemu nie mam. To Ty masz problem z uznaniem mojej, gdyż swoją w przeszłości przetrwoniłeś. To czysta zawiść, której jakoś nie popieram. A Ty tup nogą i pisz swoje elaboraty, widać tak mu
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#972 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Ciąg dalszy: > i pracowali będąc posłusznym właścicielom to gódź na> podatek a potem martw się o to, żeby każdy coś miał to będzie niski.Powiem Ci to po raz 20ty: nie znasz życia. najlepszy i najsprawniejszy sposób działania jest taki, że człowiek martwi się w pierwszym rzędzie o siebie, później o bliskich a na trzecim miejscu innych. Przykro mi, ja Tych zasad nie tworzyłem. Zresztą nikt z indywidualnych ludzi tego nie wymyślił. > Jeśli pracownicy najemni nie zbudują określonych zasad> postępowania wobec kapitalistów to będą mieli złe i trudne życie.Było. Historia się kłania, a Ty ciągle nie masz świadomości, na jakim etapie rozwoju społeczno-cywilizacyjnego jesteś. Polecam kursy z historii rewolucji Rosyjskiej. > Pomyśl jednak jak głupie jest mówienie o wolności rynkowej> w kontekście istnienia przymusu podatkowego i państwowego przymusu> egzekucyjnegoWcale nie jest głupie. Wolność jednego uczciwego bez przymusu dla drugiego nieuczciwego nie istnieje. W Twoim systemie wszyscy są zniewoleni oprócz cwaniaków, których całkowita wolność i władza przyprawia o autodestrukcję. > Jak głupie jest mówienie o wolnej wymianie handlowej w kontekście> państwowej egzekucji własności.Odezwał się w Krystkonie widykator. Jedź do swoich windykowanych klientów, może Ci coś puści. > Tak ci WOLNO, że jeśli czegoś zechceszPowiedzmy to otwarcie, bo afiszujesz sie ze swoją 'szczerością', aż niemiło: Nie czegoś, a czegoś konkretnego: np. okraść. > lub chcieć.. cudzego > nie będziesz to ci przymusowo pomogą zmienić zdanieByś jednak był łaskawie skłonny chcieć uczciwie. A pewnie. > Wiem z całą pewnością, że szybko niczego nie da się> zmienić, czego sam jesteś najlepszym przykłademTak, ratowanie własnej rodziny i resztek godności idzie Ci zdecydowanie jak po grudzie. Ale coś już w swojej pracy zmieniłeś (napisałeś w innym wpisie). Dopinguję i gratuluję. > To jest opór przed zmianąAno zmienianie nastawienia do pracy i szefów idzie Ci, jak po grudzie. Zmień nastawienie do ludzi wokół, np. znajomych to będzie następny krok. A moje terapia szokowa? Pomaga Ci, to widać. > Widać moje propozycje nie są tak zupełnie idiotyczneRaczej na razie są, ale ok, nie czepiam. > skoro wzbudzam aż taką niechęćAno wzbudzasz. Zwłaszcza swoim ekshibicjonizmem (nie mylić ze szczerością). > a jedynie postrzegasz je jako sprzeczne z twoim interesem.Widzę je, jako przede wszystkim konsekwencje Twojej wypaczonej historii życiowej, później sprzeczne z interesem ludzi słabo sytuowanych, sprzeczne z interesem ludzi kreatywnych, a bardzo na korzyść cwaniaków (czyli m.in. na Twoją korzyść). > Wg mnie błędnie postrzegasz moje idee jako postulaty na twoją niekorzyśćPewnie, zawsze lepiej napisać błędne, zamiast próbować cudze racje choć trochę zrozumieć. > że już pominę, iż sugerowałeś, że podatki byłby> niewysokie więc na twoją korzyść.Nic takiego nie sugerowałem, choć będę wdzięczny za cytat jeśli masz rację.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#973 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > drobnych, słabych, niezbyt inteligentnych, lękliwych,> kobiet skłonnych łatwo podporządkować się dominującym> osobom.> Wstrętny szowinista. Nie lubię Cię Niezbyt inteligentnych. A mógł napisać przecież niezbyt ładnych, ale to by mu do przykładu nie pasowało  A ja tam drobne, słabe i lękliwe kobiety nawet lubię 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#974 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Ja jako robol w zamian za podporządkowanie się właścicielom, w zamian za uznanie ich własności prywatnej, w zamian za zapieprz od rana do nocy zgodnie z wolą innych żądam określania kapitalistom podatku od kapitału. Taka jest cena mojego posłuszeństwa i mojej pracy.1 a żądaj sobie. Większość pracowników, zdecydowana większość pracowników żąda wynagrodzenia i woli podatki od dochodu (PIT) i konsumpcji (VAT) 2 Rzadko zatrudnia pracowników, ale jeśli trafi mi się posłuszny, zwalniam go natychmiast * 3 Cieszę się że jesteś JEDYNYM, gotowym się podporządkować, inni robotnicy cenią sobie wolność, w pracy wystarczy im dobra organizacja bo to im się opłaca. 4 Zapieprz? Jestem zwolennikiem 8-godzinnego dnia pracy z prawem do urlopu - nie dogadamy się > Nie podoba się? To już pisałem to sam uznaj swoją własność prywatną i sam pracuj w fabryce, lecz jeśli chcesz, żeby inni uznali twoją własność i pracowali będąc posłusznym właścicielom to gódź na podatek a potem martw się o to, żeby każdy coś miał to będzie niski.Nooo sam uznaję i sam pracuję, to TY nie chcesz uznać mojego prawa do pożywania owoców mojej pracy Jestem idealnym konsumentem Twojego systemu: właścicielem własnego warsztatu pracy o niskiej materialnej wartości. W Twoim systemie zapłaciłbym niewielki ułamek tego co płacę dziś, od mojej firmy podatek byłby ZEROWY!!!!! , a jednak Twój system mi się nie podoba. Twój problem, to ocenianie innych ludzi na podstawie stanu ich konta. Ty na serio łatwiej wpuściłbyś do swojego sadu posiadacza złotej Visy niż biedaka. To ZASADNICZA różnica między nami. JA biednego bym wpuścił, niech zbierze ile chce, bogatemu pokazałbym sklep, niech sobie kupi * * Sądzę, że tego nie zrozumiesz Dusza niewolnika nauczonego kłaniać się Panom nie pozwoli zrozumieć. |
#975 -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | zapomniałeś w tej wypowiedz, ze ja i ty zderzamy się o opodatkowanie wszelkiego kapitału a nie podzielonego na firmowy i osobisty. Juz ci pisałem, ze osobisty powinien być jeszcze wyżej opodatkowany od firmowego jeśli juz chcesz to dzielić. To tu nie zgadzamy się głównie. Ty zresztą najwyraźniej nie chcesz wyjść z roli dobrodzieja. Obdarowujacego biednych. W moim modelu podatek od własności należałby się niewlascicielom jak psu buda a więc to nie byłby już twój dar lecz twoje zobowiązanie. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|