 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..| VonM (709 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Oczywiście, że tak. Pieniądz - a zwłaszcza od czasu zerwania z parytetem złota - jest niczym innym, jak poleceniem wydania towaru/usługi.
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Oczywiście, że tak. Pieniądz - a zwłaszcza od czasu zerwania z parytetem złota - jest niczym innym, jak poleceniem wydania towaru/usługi.Zerwanie z parytetem złota służy zakwestionowaniu rozkładu kapitału przez siły polityczne, zakwestionowaniu tego jak już rozłożyło się złoto wśród ludzi. To jest niejako zakwestionowanie istoty kapitału. To jakby stwierdzenie, że wyniki dotychczasowej gry nie liczą się i gramy od nowa albo stwierdzenie, że gramy wg określonych zasad lecz siła polityczna będzie wypływać na wyniki gry, kwestionując niejako zasady gry lecz niezupełnie. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Oczywiście, że tak. Pieniądz - a zwłaszcza od czasu zerwania z parytetem złota - jest niczym innym, jak poleceniem wydania towaru/usługi.> Wiemy już, że kapitalizm, tj. system własności, zobowiązań i system pieniężny, jako struktura hierarchii między ludźmi pozostaje w sprzeczności z konkurencyjną strukturą hierarchii - demokracją. Kiedy w demokracji chodzi o jednakową wartość i społeczne znaczenie woli każdego obywatela, w kapitalizmie sprzecznie chodzi o niejednakową wartość i różne znaczenie woli poszczególnych ludzi. Możemy wyobrazić sobie społeczeństwo oparte wyłącznie o kapitał - Dziki Zachód. Możemy wyobrazić sobie społeczeństwo oparte na samej demokracji - docelowo kraje komunistyczne. Zastanawia mnie jednak zjawisko komplementarności tych dwóch sprzecznych systemów hierarchii, hybryda dwóch wykluczających się wzajemnie struktur. Jak można połączyć dwa sprzeczne systemy wartości w jeden tak aby oba stanowiły podstawę decyzji i działań całego społeczeństwa? W systemie pieniężnym łańcucha bloków bitcoin pojawia się system głosowania nad zmianami systemu pieniężnego - BIP-0009 bitcoin.pl(*)ha-konferencji-scaling-bitcoinSystem BIP-0009 wymaga do zatwierdzenia zmian w systemie pieniężnym łańcucha bloków bitcoin - 95% akceptacji użytkowników BTC. Jednak czy te 95% dotyczy akceptacji ze strony bieżących właścicieli jednostek BTC? NIE! Te 95% dotyczy mocy obliczeniowej sieci BTC a więc wszystkich użytkowników BEZ WZGLĘDU na ich stan posiadania BTC. Mogłoby się zatem zdarzyć, że dostawcy mocy obliczeniowej sieci BTC przegłosują zmiany systemu pieniężnego, którym przeciwni będą aktualni właściciele jednostek waluty BTC. BIP-0009 jest demokracją nadbudowującą się na systemie pieniężnym łańcucha bloków BTC, który jest kapitalizmem sprzecznym z demokracją. Właściciele urządzeń tworzących ponad 95% mocy obliczeniowej sieci BTC mogą w założeniu zdecydować o zmianach, w tym także o zmianie ilości kreowanych i emitowanych jednostkach BTC, zmieniając tym samym rozkład BTC wśród użytkowników systemu, w SPRZECZNOŚCI Z WOLA właścicieli masy własności BTC. Jaki z tego wniosek? Demokracja jest pochodną kapitalizmu i jest systemem regulacji kapitału i jego przepływów nadbudowanym przez wszystkich uczestników rynku na kapitale jako jej podstawie. Kapitalizm jest źródłem demokracji. Bez kapitalizmu demokracja nie może zaistnieć. |
#1234 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > czy postawiłeś pustą zastawę przy swoim stole dla lumpa, przed> którym chroni cię mur osiedla i kłaniający się w pas OBYWATELOM> osiedla ochroniarzU nas w rodzinie zawsze był wolny talerz. Odpowiadać na swoje pytanie sam nie musisz, pamiętam dość dobrze jakie zająłeś stanowisko ws tematu, czy przyjąłbyś do siebie uchodźcę. > przy bramie ale zamiast tego lepiej porozważać czym jest bogactwo i bieda.. a biedak to wg Ciebie 1. Zawsze człowiek sprawiedliwy i szlachetny 2. Jeśli jest inaczej - patrz pkt 1  > Zastanawiające jest przy tym pojęcie "ma" lub inaczej> "posiada" lub "włada"Czy myślałeś o tym w tych kategoriach, gdy władałeś i miałeś? > Bogactwo istnieje a zatem może także nie istnieć, co określamy istnieniem biedyZgadza się. Gdybyś myślał o tym w tych właśnie kategoriach w 2008r, może udałoby Ci się pewnych rzeczy uniknąć. Cóż, lepiej późno niż wcale. > Twierdzę, że bogactwo i bieda to kapitał (posiadanie kapitału) i brak kapitału.A ja twierdzę, że oplatasz masło maślaną otoczką. > Święte przekonanie o byciu lepszym od innych staje się podstawą> zdominowania innych, narzucenia im własnej woli.Tobie nikt na tym forum własnej woli nie narzuca. Wg mnie narzucanie własnej woli tworzy wokół więcej zła, niż dobra. Chodzi o to, żeby wzbudzać zaufanie, żeby inni przekonani rezultatami współpracy wchodzili z nami w relacje w sposób wolny. Lub zaprzestawali jej, ale też nieograniczeni naszą wolą. > W dążeniu do bogactwa chodzi zatem o przepędzenie królowej matki i zastąpienie jej.Nie zapominaj jednak, że bez królowej rój się rozsypuje. Królowa musi być. Tak jak pewne struktury i hierarchia. Jeśli jednak Krystkon postawnowił w wolnych chwilach marzyć, a realnie trzymać się dna hierarchii rękami i nogami, to ja z tym problemu nie mam. Dla mnie może tak być. A teraz odpowiedz na moje wcześniejsze pytanie: czy mieszkasz ze swoją rodziną i dziećmi, względnie jak często ich odwiedzasz?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Pytanie o przyjęcie uchodźcy zbyłem milczeniem, zauważ mieszkanie jest cudze, mi wolno jedynie w nim pomieszkać. Pytasz czy protestowałbym gdyby właściciel mieszkania chciał dokwaterować mi uchodźcę? Gdyby nie była to moja inicjatywa zapewne tak. Nawiązujesz do tego, ze moje postulaty mają zbliżony charakter? Stąd demokratyczne określany podatek od własności. Nie ja mam go określić lecz wszyscy obywatele. To nie ma być wylacznle moja decyzja lecz między innymi takze twoja. Nic na silę. Opowiedz coś o własnej rodzinie. Ja dla siebie samego mieszkania za 1000 EUR nie wynająłbym. Mieszkam z 3 z 4 własnych dzieci. Z tym dzieckiem, z którym nie mieszkam jestem w tej chwili. A teraz spróbuj to wykorzystać przeciwko mnie. Na pewno znajdziesz sposób dla kolejnych poniżen. I nie da zająć się wyższej pozycji będąc niezgodnym z otoczeniem. Każdy kto cokolwiek rozpozna moje wartości natychmiast spróbuje mnie wykluczyć i odizolować się. Taki jest los niezgodnych i nic na to nie poradzisz. Mógłbym udawać dla poprawy losu ale nie chce mi się żyć w fałszu. Muszę brnąć w tym szajsie, taki los. Wykielkujesz na skale a nie na bujnej ziemi i dupa, będziesz męczył się i nic nie poradzisz. Liczę, ze urodzą się odmienni od starej gwardii ludzie. W tym nadzieja. |
#1236 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Pytasz czy protestowałbym gdyby właściciel mieszkania> chciał dokwaterować mi uchodźcę?> Gdyby nie była to moja inicjatywa zapewne takI byłoby to zgodne z Twoimi przekonaniami (dokwaterowanie Ci uchodźczy na pewien okres - dajmy na to miesiąc do 0.5 roku), czy nie? > Nawiązujesz do tego, ze moje postulaty mają zbliżony charakter?Owe postulaty nieustannie odłaniają Twoją hipokryzję, do tego nawiązuję. Większość jakoś nie ma problemu z odczytaniem jej - Ty zawsze. > Stąd demokratyczne określany podatek od własnościTu jasności też nie ma - wielokrotnie pisałeś, że właściciel mógłby sobie sam uchwalić podatek na poziomie zero. > Nie ja mam go określić lecz wszyscy obywateleRaz wszyscy obywatele, raz jeden właściciel swojego majątku. I wszystko "jasne"  Od miesięcy gubisz się we własnych postulatach. > To nie ma być wylacznle moja decyzja lecz między innymi> takze twoja. Nic na silę.Oczywiście, zwłaszcza gdy złodzieje wejdą do Twojego domu, zaczną w biurze fałszować dokumentację, czy nie wypłacą Ci uczciwie zarobionych pieniędzy (co się przecież zdarza m.in. z pazerności, nie tylko biedy). No nic, oczywiście nic na siłę  Ponawiam moje pytanie: skąd weźmiesz pieniądze, by budując dom zwolnić się na rok z własnej pracy i wypłacać co chwilę wykonawcy domu mikro-transze: - za wmurowany pustak? - za 1 m kabla? - za ułożoną jedną dachówkę? - za 1 m drutu zbrojenia? - za 1 dcm3 betonu? > Opowiedz coś o własnej rodzinieMam ją i na tym na publicznym forum chcę poprzestać. Nieustanne obnażanie się, wewnętrzny przymus do szczerości graniczącej z ekshibicjonizmem to nie ja. > Ja dla siebie samego mieszkania za 1000 EUR nie wynająłbym.> Mieszkam z 3 z 4 własnych dzieci> Z tym dzieckiem, z którym nie mieszkam jestem w tej chwiliDziękuję za odpowiedź. > A teraz spróbuj to wykorzystać przeciwko mnie. Na pewno znajdziesz sposób dla kolejnych poniżen.Jeśli poniżeniem nazywasz obnażanie tego co chcesz bardzo zapomnieć i to wyłazi wielkimi literami z większości Twoich postów - masz problem. Nie zamierzam chować ze względu na Ciebie mojej wnikliwości. Niestety nie zamierzam zamykać oczu bo Ty tak chcesz. > I nie da zająć się wyższej pozycji będąc niezgodnym z otoczeniemZatem to Twój wybór. Od początku sami kształtujemy przyszłości naszą i rodziny, w każdym razie dopóki dzieci nie wyrosną. Uważam za tchórzostwo zwalanie to na innych, chyba, że jest to los, choroba etc. > Każdy kto cokolwiek rozpozna moje wartości natychmiast> spróbuje mnie wykluczyć i odizolować sięSzczerze Ci powiem, że nie dziwi mnie to. Komu potrzebny w otoczeniu Don Kichot? Za coś przecież pokutował. Znasz zapewne historię Ptolemeusza, którego Władca bogów kazał przywiązać do skał Kaukazu. Codziennie o wschodzie Słońca przylatywał tam sęp, lub według innej wersji, orzeł Ethon i wyjadał Prometeuszowi wątrobę, która odrastała przez resztę dnia i w nocy. Męka Prometeusza miała ponoć trwać 30 tys. lat. Smutno im patrzeć na Twoje dzieci. A jeszcze gorzej zapewne na żonę. Smuto patrzeć na fantastę-idealistę stosującego nieustannie mentalne wybiegi: np. że tam wyżej będzie musiał kogoś wykorzystywać tak jak jego wykorzystali źli banksterzy (tylko zawsze jakoś zapomina dodać, że na własną prośbę) Smutno patrzeć na kogoś kto woli być "uczciwym" biedakiem na dole etc. Odczuwasz chyba w środku jakiś przymus dołowania (pokuta) i szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak sobie z tym poradzisz. > Taki jest los niezgodnych i nic na to nie poradzisz.Jeśli Ty nie poradzisz - nikt nie poradzi. Miejmy tylko nadzieję, że dzieci nie podzielą Twojego losu. > Mógłbym udawać dla poprawy losu ale nie chce mi się żyć w fałszuTakim, że np. głosisz powszechny obowiązek wzajemnej pomocy i odpowiedzialności za cudze, a uchodźczy do własnego domu byś nie przyjął? Acha. Alleluja, porzućmy wszelki fałsz!!  > Muszę brnąć w tym szajsie, taki los.Jak wyżej. Uważam, że jeśli ktoś nie potrafi lub nie chce chwycić się za bary z własnym losem mając do tego siły, nie jest godzien żyć lepiej (zaraz idę do dziewczyn na kawkę) > Wykielkujesz na skale a nie na bujnej ziemi i dupa, będziesz> męczył się i nic nie poradziszWielu zostało rzuconych na skałę już jako dzieci i poradzili sobie. A na starcie mieli znacznie gorzej. Ty byłeś prezesem firmy windykacyjnej, studiowałeś ekonomię na uniwersytecie obecnie nadal stać Cię na mieszkanie za 1000 Eur / mies, zaczynasz jeździć po Berlinie samochodem zamiast brać tylko poniżające zajęcia, tak że z tą skałą to już może nie truj. Nie zestawiaj się ze słabszymi biedakami i wykluczonymi od pokoleń, to po prostu w Twoich ustach źle brzmi. Nie żałuję Cię ani sekundy. > Liczę, ze urodzą się odmienni od starej gwardii> ludzie. W tym nadzieja.I ta nadzieja błogosławi Cię w Twojej obecnej bierności, a jeszcze w programowaniu biernoscią dzieci. Faktycznie, widzę, że niewiele można poradzić. Nic tu po mnie. Dziękuję za rozmowę, dużo zdrowia.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Płaci ci ktoś za wpajanie innym poczucia winy i manipulowanie ludźmi, czy ty tak po prostu z przyjemności? Przyjąłbym uchodźcę do swojego domu gdyby to przyjęcie było częścią planu, który prowadzi do założonego stanu, na który godzę się. Twoje zarzuty są absurdalne. Do jakiej moralności i do jakiej wrażliwości odwołujesz się? Co tam jest dobre a co złe, żebym mógł pojąć o jakiej hipokryzji mówisz? Co jest złe? Nieprzyjęcie uchodźcy czy nie stworzenie żadnego planu co dalej? Chcesz nagle skoncentrować się na uchodźcach? Ok. Chcesz porozmawiać o związkach współczesnego kapitalizmu z falą ucieczki od biedy i braku nadziei? Ok. Porozmawiajmy. |
#1238 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Płaci ci ktoś za wpajanie innym poczucia winy> i manipulowanie ludźmi, czy ty tak po prostu z przyjemności?Każdy z nas pisząc tu poddaje się dobrowolnie krytyce innych użytkowników forum. Jak mniemam, cenisz w swoim życiu szczerość i stawiasz ją niejednokrotnie na pierwszym miejscu. Do rozmowy sam wciągnąłeś swoje dzieci i żonę - nie żądaj zatem, aby byli jednocześnie na zewnątrz i wnętrz rozmowy tj. kiedy Ci wygodnie. Spróbuj przyjrzeć się i w końcu zrozumieć, że Twoje decyzje nie znikają w chwili podpisania papierka, czy wysmażenia czegoś na forum. Nie ulatują w nicość, ale mają swoje dalsze konsekwencje. Jak tego nie zrozumiesz - będzie dalej boleć. Apeluję choć o odrobinę dalekowzroczności. > Przyjąłbym uchodźcę do swojego domu gdyby to przyjęcie> było częścią planu, który prowadzi do założonego stanu, na który godzę sięA cóż to za warunek? Zupełnie nie rozumiem. Nie przyjąłbyś go, gdyby nie był częścią Twojego planu? Wiesz chociaż, co to bezinteresownosć?> Twoje zarzuty są absurdalneCo jest w nich absurdalnego? To, że ktoś śmie Cię krytykować, albo obnażać Twoją obłudę? > Do jakiej moralności i do jakiej wrażliwości odwołujesz się?Humanistycznej, etycznej - a rozumiem pod tymi pojęciami to, co jest ogólnie uznane. Ale Ty masz inaczej, musisz wymyślać swoją i m.in. z tego powodu porozumienie między nami zaistnieć od dłuższego czasu nie może. > Co tam jest dobre a co złe, żebym mógł pojąć> o jakiej hipokryzji mówisz?W ogólności i szczególności Twój system, który sprowadza na biedaków większą biedę niż obecnie, czego niejednokrotnie tu dowiedliśmy (nie tylko ja). > Co jest złe?Zła jest bierność. Złe jest użalanie sie nad sobą. Zła jest niefrasobliwość w głoszeniu wszelkich poglądów, zły jest także brak patrzenia dalej niż czubek własnego nosa. > Chcesz porozmawiać o związkach współczesnego kapitalizmu> z falą ucieczki od biedy i b raku nadziei? Ok. Porozmawiajmy.A może byś tak szanowny Kolego spytał o czym chcę lub nie chcę z Tobą porozmawiać? Spytał jak człowieka, a nie jak automat do wypluwania pożądanych odpowiedzi? Niekoniecznie testował, zgadywał "co mam na myśli", czy wkładał swoje słowa w moje usta?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Każdy z nas pisząc tu poddaje się dobrowolnie krytyce innych użytkowników forum.> Jak mniemam, cenisz w swoim życiu szczerość i stawiasz ją niejednokrotnie na pierwszym miejscu. Do rozmowy sam wciągnąłeś swoje dzieci i żonę - nie żądaj zatem, aby byli jednocześnie na zewnątrz i wnętrz rozmowy tj. kiedy Ci wygodnie.Och Jacku, jak bardzo różnią się nasze oczy, którymi obserwujemy otaczającą nas rzeczywistość? Jak różne widzimy obrazy? Stawiałeś na szali moją prawdomówność, moją wiarygodność, szczerość, dobre intencje wnikając w intymne szczegóły, w to o czym myślałem płodząc dzieci a teraz to ja sam wciągnąłem swoje dzieci i żonę w rozmowę? Jesteś niepojęty. Myślisz, że nie rozumiem dlaczego wypytujesz mnie o to czy mieszkam ze swoimi dziećmi, choć sam o własnej rodzinie prawie słowem nie wspomnisz? To jest tylko kolejna próba zdyskredytowania mnie. Nic, poza możliwością podważenia mojej wiarygodności, nie obchodzi cię to. > Spróbuj przyjrzeć się i w końcu zrozumieć, że Twoje decyzje nie znikają w chwili podpisania papierka, czy wysmażenia czegoś na forum. Nie ulatują w nicość, ale mają swoje dalsze konsekwencje.Zrozumiałem. Ty także to zrozum jak i własną rolę w tej dyskusji. > Jak tego nie zrozumiesz - będzie dalej boleć. Apeluję choć o odrobinę dalekowzroczności.Apeluję choć o odrobinę dalekowzroczności w ocenie wartości systemów społecznych. Dam prosty przykład. Gdyby na przełomie XIXw i XXw kapitaliści opamiętali się troszkę, zrezygnowali z części władzy i skupienia własnych pracowników wokół zaspokojenia kapitalistów jakże wyrafinowanych potrzeb, samoopodatkowali się na rzecz biedaków, pomyśleli o zaspokojeniu potrzeb biedaków, wówczas utrzymaliby dominację w społeczeństwie. Ponieważ jednak kapitaliści krótkowzrocznie zaspokajali się po trupach własnych pracowników, wielu straciło wszystko, nierzadko łącznie z życiem. I ja dobrze wiem, że taki scenariusz współcześnie wydaje ci się niemożliwą bzdurą. Przypuszczam, że w tamtych czasach ludzie oceniali to podobnie. > > Przyjąłbym uchodźcę do swojego domu gdyby to przyjęcie> > było częścią planu, który prowadzi do założonego stanu, na który godzę się> A cóż to za warunek? Zupełnie nie rozumiem.> Nie przyjąłbyś go, gdyby nie był częścią Twojego planu?To mój warunek. Nie działam bez sensu nawet jeśli ktoś inny widzi w tym sens. > Wiesz chociaż, co to bezinteresownosć?> Twoje zarzuty są absurdalne> Co jest w nich absurdalnego? To, że ktoś śmie Cię krytykować, albo obnażać Twoją obłudę?Dla mnie bezinteresowność to absurd. Nigdy nie podejmuję działania nie mając w nim interesu, czytaj korzyści. Korzyścią może być to, że ktoś inny w moim otoczeniu nie cierpi, przez co ja nie cierpię lecz korzyść musi być zawsze. Bezinteresowne działanie uznaję za czyste wariactwo. Wszelką inicjatywę podejmują wyłącznie z egoistycznych pobudek i nigdy inaczej. Zawsze chodzi o moje samopoczucie, choć pośrednio może chodzić także o samopoczucie innych. Cierpię kiedy inni cierpią. Jeśli komukolwiek pomogę to tylko dlatego, żeby samemu nie cierpieć. > Humanistycznej, etycznej - a rozumiem pod tymi pojęciami to, co jest ogólnie uznane.Jakbyś nie zauważył jeszcze, to nie obchodzi mnie to co jest ogólne uznane. Kieruję się tym co sam czuję. > Ale Ty masz inaczej, musisz wymyślać swoją i m.in. z tego powodu porozumienie między nami zaistnieć od dłuższego czasu nie może.Tak, pewne wartości nabrały dla mnie znaczenia i to się liczy. Powszechna moralność straciła na znaczeniu. Co poradzisz? > W ogólności i szczególności Twój system, który sprowadza na biedaków większą biedę niż obecnie, czego niejednokrotnie tu dowiedliśmy (nie tylko ja).Dowiodłeś jedynie, że ludzi, którzy nie są związani z tobą więzami krwi, masz gdzieś. To jednak nic nowego, to dość powszechne. Stąd zresztą prawo krwi. > Zła jest bierność. Złe jest użalanie sie nad sobą. Zła jest niefrasobliwość w głoszeniu wszelkich poglądów, zły jest także brak patrzenia dalej niż czubek własnego nosa.Jestem bierny? Nie zliczyłbym stron moich treści, na których starałem się uzasadnić, że inaczej byłoby lepiej dla wszystkich, w tym również dla ciebie. Ty jesteś jednak na to uzasadnienie odporny. Nie jestem bierny tylko bezsilny w obliczu bezwzględnych ludzi. > A może byś tak szanowny Kolego spytał o czym chcę lub nie chcę z Tobą porozmawiać? Spytał jak człowieka, a nie jak automat do wypluwania pożądanych odpowiedzi? Niekoniecznie testował, zgadywał "co mam na myśli", czy wkładał swoje słowa w moje usta?Zagaiłeś o przyjmowaniu uchodźców, więc dochodzę do wniosku, że o uchodźcach teraz chcesz mówić. Ty na to oburzeniem? Jestem już zmęczony tą niezgodnością. Czuję coraz głębszą pustkę. Już nawet nie chce mi się protestować, bo to jakbym próbował przekonać lwa, który zamierza mnie pożreć. Już wiem, że nie przekonam cię. Nie widzę też możliwości, żeby cię pokonać. Chwilowo muszę poddać się twojej dominacji i tobie podobnych, przetrwać, przeczekać aż wytworzy się jakaś nowa możliwość. Na razie musi być jak jest. Nie jesteś Jacku moim sprzymierzeńcem, jesteś do mnie wrogo nastawiony, walczysz o sprzeczny świat i na razie zwyciężasz, nie zamierzam jednak poddać się. |
#1240 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> Przyjąłbym uchodźcę do swojego domu gdyby to przyjęcie było częścią planu, który prowadzi do założonego stanu, na który godzę się.....a w przyszłym roku obsadzimy 600 ha kapustą na Mazowszu bo taki jest plan. Podgoni się warzywa.... Bardzo klarowny styl mowy partyjnej niczym przemowa delegata powiatowego na wojewódzkim zjeździe PZPR. Wyższe założenia ideowe, a szczególnie rozpoczęcie powszechnej akcji kształtowania postaw pociąga za sobą proces wdrażania i unowocześniania form oddziaływania... |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Czy ja nie jestem wystarczająco klarowny w swoich postulatach? Chyba jednak tak skoro słyszę kategoryczne NIE! |
#1242 3 na 3 | farmer (22440 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Czy ja nie jestem wystarczająco klarowny w swoich postulatach?> Chyba jednak tak skoro słyszę kategoryczne NIE!Nie takie "proporce" chowano. Póki co nie przechodzi to nawet przez "stres testy" forumowe. Brak modelu brak wycen, domy 1/4 ceny a i ten system głosowania też leży a właściwie go brak. Gdzie jest ta klarowność? |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Nie zapominaj jednak, że bez królowej rój się rozsypuje.> Królowa musi być. Tak jak pewne struktury i hierarchia.To są moje wnioski, którymi raczę tu od początku. Twierdzę, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa. Bez hierarchii nie ma społeczeństwa. Bez nadrzędności i podporządkowania osobników nie może być mowy o współdziałaniu. Wielokrotnie podkreślałem istotność kapitalistów. Mój model społeczny to czysty kapitalizm, pozbawiony przemocy, w którym własność prywatna i pieniądz są fundamentem życia społecznego. Dostrzegam jednak mechanizmy, których ty nie dostrzegasz, w których królowa matka przeistacza się w pasożyta roju, w których królowa matka pogłębia zaspokojenie własnych potrzeb kosztem części robotnic, skazując je tym samym na niemożliwy wysiłek lub śmierć. Każda akcja rodzi reakcję. Jeśli królowa przestaje dbać o rój a zaczyna dbać o siebie samą, rój musi pozbyć się takiej królowej. Musi przepędzić ją i zastąpić nową, która na powrót zacznie dbać o cały rój. > Jeśli jednak Krystkon postawnowił w wolnych chwilach marzyć, a realnie trzymać się dna hierarchii rękami i nogami, to ja z tym problemu nie mam. Dla mnie może tak być.Nie postanowiłem i nie mam w tym wyboru. Nie jestem w stanie dalej współtworzyć współczesnych struktur społecznych. Uznaję to za ZŁO. Chcę budować odmienne społeczeństwo. Chcę dążyć do dobra i tylko takie dążenie może dać mi dobre samopoczucie. Oczywiście, że źle czuję się będą na samym dnie ale co mam zrobić skoro współcześnie wychodzenie z tego dna jest w sprzeczności z moimi wartościami? Mam zgodzić się z tym z czym nie potrafię się zgodzić? Jakim cudem? > Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spaćKiedyś jeszcze przekonam cię Jacku, że to nie są żarty. To nie są żarty, nie udaję, nie wierzę w twoje wartości, wierzę we własne. |
#1244 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > To są moje wnioski, którymi raczę tu od początku. Twierdzę, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa. Bez hierarchii nie ma społeczeństwa. Bez nadrzędności i podporządkowania osobników nie może być mowy o współdziałaniu... a jednocześnie użalasz się nad sobą, że musisz słuchać szefa Każdą pracę widzisz jak wypisywanie kwitów a swoją jako niewolnictwo AAAAAAA to nie ty jesteś szefem!!!! To o to chodzi!!!! > Wielokrotnie podkreślałem istotność kapitalistów.... których chcesz symbolicznie opodatkować i dać im więcej władzy > Mój model społeczny to czysty kapitalizm, pozbawiony przemocy, w którym własność prywatna i pieniądz są fundamentem życia społecznego.W interesie pracobiorców?       > Dostrzegam jednak mechanizmy, których ty nie dostrzegasz, w których królowa matka przeistacza się w pasożyta roju, w których królowa matka pogłębia zaspokojenie własnych potrzeb kosztem części robotnic, skazując je tym samym na niemożliwy wysiłek lub śmierć.Achhhhh czyli czysty kapitalizm, to kapitalizm altruistycznych kapitalistów, patrzących jedynie w interes pracowników I to pisze były PREZES WINDYKACYJNEJ SPÓŁKI. To jest zgodne z Twoimi obserwacjami? Napatrzyłeś się na kapitalistów i widzisz jacy to cudowni altruiści!!! Gdyby tak przestać ich zmuszać do płacenia robotnikom to zaraz by im pensje podnieśli SERIO KRETYNIE, TO WIDZIAŁEŚ JAKO PREZES FIRMY WINDYKACYJNEJ???????????????????? > Każda akcja rodzi reakcję. Jeśli królowa przestaje dbać o rój a zaczyna dbać o siebie samą, rój musi pozbyć się takiej królowej. Musi przepędzić ją i zastąpić nową, która na powrót zacznie dbać o cały rój.No i rój pozbył się krystkona i teraz krystkon płacze. jest ok? Czego chcesz więcej? Darmojada wysłano do mycia garów w Berlinie! Rój zrobił to co powinien. > Oczywiście, że źle czuję się będą na samym dnie ale co mam zrobić skoro współcześnie wychodzenie z tego dna jest w sprzeczności z moimi wartościami?Masz co chcesz i na co zasłużyłeś Poczytaj bardzo starą bajkę o mrówkach i koniku polnym Ty jesteś darmojad, śmierdzirobota, znalazłeś się na dnie bo społeczeństwo nie jest tak głupie, żeby dawać ci władzę, cud że daje Ci jeść za darmo > Mam zgodzić się z tym z czym nie potrafię się zgodzić? Jakim cudem?Konik polny też sie nie zgadzał > >Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać> Kiedyś jeszcze przekonam cię Jacku, że to nie są żarty. To nie są żarty, nie udaję, nie wierzę w twoje wartości, wierzę we własne.Wierzysz w to, że społeczeństwo przyjmie prostą zasadę Krystkon windykować = dobrze Krystkona windykować = źle Krystkon odpowiadać = źle za Krystkona inni odpowiadać = dobrze  Ty serio masz wszystkich za takich idiotów co nie połapali się jaki masz cel? Piękne słowa a za tym hipokryzja jakiej świat nie widział Kłamstwa o innych i płacz bo trzeba rączki pobrudzić prostą lekką pracą bez żadnej odpowiedzialności? Propozycje : Wszytscy powinni płacić podatki na Krystkona, krystkon na nikogo? Serio masz innych za idiotów, którzy nie widzą Twoich motywacji? Co z tą egzekucja alimentów, ubezpieczeń, gwarancji, mandatów? Co z egzekucją prawa?  Ciesz się że mieszkasz w Berlinie bo naprawdę rzygnąłbym na ciebie, nie dlatego żeś biedny (bo na to się zaraz użalisz), ale dlatego żeś hipokrytyczny squrwysyn Nie znam człowieka mniej godnego uważania niż ty |
#1245 1 na 1 W.R. (3003 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | Ech nie zamierzam się tutaj odnosić do twojego programu ekonomiczno-politycznego, inni już to zrobili. Zastanawiam się tylko po co o nim piszesz w tym miejscu. Napisałeś prawie 1800 postów to bardzo dużo i naprawdę spory nakład pracy musiałeś wnieść by je napisać. Jednocześnie program ten nie spotkał się tutaj z przychylnym przyjęciem i raczej nie zdołasz sprawić by ktoś spojrzał na niego cieplej. Poco tracić czas na przekonywanie ludzi na tym forum. Jeżeli naprawdę chcesz wprowadzić ten system to czy nie powinieneś w takiej sytuacji szukać poparcia gdzie indziej. No chyba, że chcesz tylko sobie o nim popisać i nie zamierzasz go realnie wprowadzać w życie w takim razie jesteś na świetnej drodze. Dla mnie to dobrze bo ja z natury nie ufnie patrze na wszelkie utopijne wizje powszechnej szczęśliwości. No ale dla twojego systemu to gorzej bo nie dajesz mu nawet szansy zaistnienia.
|
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|